Gość: playboy IP: *.10.15.vie.surfer.at 30.12.04, 11:56 cool! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Eva polski jezykiem obcym dla GW- "tuz do rzes" IP: *.f.dial.de.ignite.net 30.12.04, 12:27 "służbowy makijaż" obejmował m.in. szminkę, tuż do rzęs TUZ do rzes.... Pewnie pismaki sa z zagr. desantu i nie nauczyly sie jeszcze polskiego. Drogi kif, pujc se do kniengarni i kop se slownik polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Wspolczucie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 12:52 Gość portalu: Eva napisał(a): > "służbowy makijaż" obejmował m.in. szminkę, tuż do rzęs > TUZ do rzes.... > Pewnie pismaki sa z zagr. desantu i nie nauczyly sie jeszcze polskiego. > Drogi kif, > pujc se do kniengarni i kop se slownik polskiego Najgorsi sa tacy za przeproszeniem upierdliwi czytelnicy, ktorzy ze zwyklej literowki (zgubieniania litery przy pisaniu na maszynie) robia wielka afere. Zastanawiam sie, skad sie bierze ta malostkowosc, ta chec wytkniecia innym najmniejszego potkniecia, ta chec wyszydzenia kazdej, nawet najdrobniejszej pomylki. I ta chec wdeptania drugiego czlowieka w ziemie, bo przeciez pani (pan) Eva nie konczy na zwroceniu uwagi na blad - jeszcze wyzywa za blad w notatce od pismakow i popisuje sie dowcipem "Drogi kif, pujc se do kniengarni i kop se slownik polskiego". Niedowartosciowanie? Jakies utajone kompleksy? Nienawisc do swiata? Wszystko jedno - ten ktos musi byc bardzo nieszczesliwy. Wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WRÓG KITU NIE RÓBMY SCEN-SZMINKA TO NIE KRÓLICZA KITKA NA D. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:26 Na szczęście są jeszcze, jak widać, sądy w USA. Bo właściwie to dlaczego właściciel miałby dyskryminować kandydatów na barmanów z niekompletnym uzębieniem (o ile, rzecz jasna, z pyska im nie śmierdzi). A w odpowiedzi J - nie dziwię się czytelnikom, których rażą literówki. Chodzi o brak profesjonalizmu u tych, którzy słowem zajmują się zawodowo. W edytorach tekstu są moduły sprawdzania pisowni, w redakcjach są (a przynajmniej powinni być) korektorzy. Od piętnastu lat prenumeruję Time'a oraz kilka brytyjskich miesięczników żeglarskich i naprawdę nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek wyłapał w nich literówkę. Jeśli największy w Polsce koncern medialny (wchodzący, zdaje się, do WIG20) nie jest w stanie opracować i wdrożyć procedury pozwalającej na uniknięcie błędów ortograficznych w swych publikacjach, to chyba jednak coś nie jest w porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M wyluzuj z tymi literowkami IP: *.student.harvard.edu 30.12.04, 16:54 Stary, gdybys czytal wydanie papierowe GW to bys wiedzial, ze nie pojawiaja sie w nim bledy ortograficzne. Wiec twoje porownanie z "Time" etc. jest bez sensu. Po prostu z jakis powodow GW wypuszcza do Internetu czesto bardzo "swieze" wersje swoich tekstow, czasem z bledami etc. W wydaniu papierowym wszystko jest poprawione, tytuly sa czesto inne (lepsze) itd. Zreszta juz i ten zalosny "tuz" zostal poprawiony w Internecie, gdyby kogos to interesowalo. Wiec rzeczywiscie ta furia tropicieli literowek jest dla mnie zalosna. Jasne, wolalbym, by nigdy nie bylo literowek, ale z drugiej strony przez to, ze Wyborcza zamieszcza takie "swieze" teksty, pojawiaja sie one sukcesywnie przez caly dzien, a nie cale wydanie na raz o jednej porze dnia (jak robi Rzeczpospolita, w ktorej nie ma literowek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dezerter Re: Wspolczucie IP: *.port.east.verizon.net 30.12.04, 15:32 J...masz racje, mnie rowniez to drazni. Evo.....mistrzu polskiej ortografii...zycze w nowym roku...odrobiny relaksu i tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wspolczucie IP: *.ifm.uni-mannheim.de 30.12.04, 18:32 Niepotrzebnie wspolczujesz. Na zwykle literowki nie zwracam uwagi (sama robie ich duzo), ale to bylo co innego. Literowka byloby gdyby autor napisal "tuz" do rres. Ale on napisal z z kropka (nie mam tego niestety w moim komputerze) czyli myslal, ze tusz pisuzemy przez samo "z". Ten razacy blad ortograficzny szybko usunieto. W GW az roi sie od podobnych bledow i nie sa one zadnymi tam literowkami, czesto kuleja ortografia i gramatyka, b. czesto skladnia jest fatalna. Jesli gazety maja tak niechlujny i "niegramotny" jezyk, to czego oczekiwac od tzw. zwyklych ludzi. nie sadza, aby nie zwracanie na to uwagi bylo dobra metoda. Ale mozesz ja stosowac, ja cie krytykowac nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homofob i rasista u mahmutow za malowanie IP: 64.201.13.* 30.12.04, 13:28 mahmuckie scierwa za malowanie sie obcinaja kobietom wargi (te na gorze) i oblewaja twarze kwasem, ot tak 'tolerancyjnie' ! Bo szminka i cienie do oczu sa sprzeczne z koranem i alfonso-allahem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej z USA Re: Bo nie chciała się malować IP: *.249.150.171.Dial1.Washington2.Level3.net 30.12.04, 14:29 No to Zydzi tez musza isc do sadu bo pracodawca ich dyskriminowalby za mycke. Po prostu oni to wodki nie moga sprzedawac w kasynie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Jednostronna zmiana warunków umowy IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.04, 16:53 Nie zgadzam się z uzasadnieniem decyzji sądu, ale tylko w tym wypadku. Tzn. pracodawca zmienił zasady w trakcie kontraktu. Gdyby zażadał tego od nowych pracowników, to jest warunek kontraktu i nie ma o czym dyskutować. Jedak nie zmiania się jednostronnie umów w trakcie ich trwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KB Re: Jednostronna zmiana warunków umowy IP: 69.156.137.* 30.12.04, 23:38 Jakos w tekscie nie zauwazylem slowa, w ktorym mowi sie o kontrakcie, tylko o pracownicy. W USA prawo nie zabrania wywalic pracownika kiedy sie chce (powiedzmy z dwutygodniwym wypowiedzeniem) i z jakiegokolwiek powodu, o ile pracownik nie jest w "Uni". Wyjatkiem sa murzyni (ktorzy zawsze moga oskarzyc o dyskryminacje z powodu koloru skory) i kobiety (ktore, moga oskarzyc o dyskryminacje plci, bo np. szef popatrzyl jej w oczy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Moje słowo droższe pieniędzy IP: *.gdynia.mm.pl 31.12.04, 00:37 Gość portalu: KB napisał(a): > Jakos w tekscie nie zauwazylem slowa, w ktorym mowi sie o kontrakcie, tylko o > pracownicy. W USA prawo nie zabrania wywalic pracownika kiedy sie chce > (powiedzmy z dwutygodniwym wypowiedzeniem) i z jakiegokolwiek powodu, o ile > pracownik nie jest w "Uni". ***************************** Umowa o pracę czy umowa sprzedaży kilograma ziemniaków lub sieci stacji paliwowych zawsze jest kontraktem. Możliwość natychmiastowego zwolnienia pracownika jest domniemanym warunkiem umowy. Tak samo jak możliwość natychmiastowego rozwiązania umowy przez pracownika. Takie są zasady. Jednak pracodawca, jktóry zmienia zasady umów w trakcie ich trwania jest pajacem, niewartym robienia z nim interesów. Bo być moze jutro przyjedzie mu ochota płacić 15% wynegocjowanych i ustalonych stawek za dostawy. Z takimi ludźmi zwyczajnie nie robi się interesów, bo są oszustami. Stara zasada kupiecka brzmi: "moje słowo droższe pieniędzy". Koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janspruce Re: Moje słowo droższe pieniędzy IP: *.proxy.aol.com 31.12.04, 01:59 Jak sie ma 49 lat to trzeba sie malowac gdy sie chce stac za barem. Widocznie sad zobaczyl ja bez makijazu i dlatego przyznal racje pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chudy Re: Jednostronna zmiana warunków umowy IP: *.devs.futuro.pl 31.12.04, 14:32 Pracowalem w Harras'h Cassino, chociaz w nie w Reno a w Lake Tahoe, jednak tez bylem dyskryminowany (i moi wspoltowarzysze niedoli). A za co ? Za to ze bylem Z EUROPY (w DODATKU WSCHODNIEJ) ! Bylismy rowno pomiatani, czy polak, jugoslawianin, francuz czy ukrainiec. Nie ma rownouprawnienia w USA gdy nie masz kasy. Jak masz kase - mozesz liczyc na rownouprawnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SABALA PEDALY WON OD PLCIOWYCH STEREOTYPOW !!!!! IP: *.cg.shawcable.net 31.12.04, 06:32 Odpowiedz Link Zgłoś