pieranka
05.01.05, 10:46
mam takie marzenie aby jakimś cudem (bo tu cudu trza, pani)
w okolicznościach letnich urządzić garden party gromadzące całą naszą brygadę.
Byliby wszyscy bo być by musieli, party niespieszne, spożycie miłe, gry i
zabawy towarzyskie, ciepły wieczór z lampionami wokół stołu i my, dziewiarze
dziejmy jak ta lala.
No i co? Fajne nie?
Taka ja to mogę zabezpieczyć entourage włącznie z lampionami jakby co.