Dodaj do ulubionych

Do Sz.P. Derektora

20.01.05, 09:18
Zwracam się z uprzejmo prośbo o zgodę na postawienie drewnianego karmnika i
słonej lizawki w rogu podwórka za przędzalnią.
Z szacunkiem,
Łoś
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Do Sz.P. Derektora 20.01.05, 09:22
      U nas Derektor ma znaczenie tytularne (o czym nie wiem, Ernest jeden). W takich
      sprwach trzeba sie kierowac do Matki Zalozycielki. Tylko sobie rogi przetrzec
      najpierw zeby z liniejacymi na dywan nie wlazic. W miedzyczasie lizawke ustawic
      i karmnik, tylko trzeba wziac pod uwage krowe spod portierni. Ze tez moze
      chciec. Potem tylko BHPowiec musi lizawke zatwierdzic.
      • cyber_moose Do Sz.P. M.Załozycielki 20.01.05, 09:26
        Zwracam sie z uprzejmo prośbo o pozwolenie na ustawienie karminika drewnianego
        i słonej lizawki(po uprzednim zatwierdzeniu przez Behapowca) kole portierni,
        dla uzywania mojego i krowy.
        Z szcunkiem,
        Łoś(ulizawszy łopatacz)
    • cyber_moose Do Sz.P. Behapowca 20.01.05, 09:29
      Zwracam się z uprzejmo prośbo o zatwierdzenie uzywalności i zgodności ze
      standardem europejskim i polsko normo E/PN7599-05 lizawki słonej sztuk jedna.
      Z powazaniem,
      Łoś
      • pierans Re: Do Sz.P. Behapowca 20.01.05, 09:46
        Zatwierdzono i skierowano do użycia.
        z up. MZ
        P.
        • brezly Uos! 20.01.05, 11:11
          Jeszcze winien Los przyniesc do Kadr stosunek do sluzby wojskowej. Najlepiej
          jakby byl uregulowany.

          A i o stosunek do 'Niech ryczy z bolu ranny' sie jak o to idzie uprasza. Obrona
          Cywilna potrzebuje i BHP. Dziury na rogi w kasku na warsztacie robia. Kask
          bedzie w szkocka krate, bo jednobarwne wyszly.
          • cyber_moose St. szer. Łoś na roooskas! 20.01.05, 22:06
            w kasku w szkocko krate to ja się moge co najwyzej pod spódnicami panienek z
            przędzalni schować - ale narzekać nie będę ;-)))
            • pieranka Re: St. szer. Łoś na roooskas! 21.01.05, 09:53
              Jak zeprze cię na narzekanie i będziesz chciał sobie dać upust, możesz
              zwizytować kotłownię, tam ci na pewno pomogą ;-)
              • pinkpanther Re: St. szer. Łoś na roooskas! 22.01.05, 11:42
                a wczoraj to się poślizgnęłam na ślizgawce a Anka powiedziała że Piotrek chodzi
                z Kaśką ale ja jej nie wierzę bo we środę powiedział że chce ze mną iść na
                dyskotekę a przecież by nie kłamał a ta Kaśka to straszna zdzira i kłamczucha
                więc na pewno sobie to wymyśliła i to nie ich Anka w czwartek po szkole na
                przystanku widziała. I stłukłam sobie kolano.
                • brezly Re: St. szer. Łoś na roooskas! 23.01.05, 10:38
                  pinkpanther napisała:

                  > a wczoraj to się poślizgnęłam na ślizgawce a Anka powiedziała że Piotrek chodzi
                  >
                  > z Kaśką ale ja jej nie wierzę bo we środę powiedział że chce ze mną iść na
                  > dyskotekę a przecież by nie kłamał a ta Kaśka to straszna zdzira i kłamczucha
                  > więc na pewno sobie to wymyśliła i to nie ich Anka w czwartek po szkole na
                  > przystanku widziała. I stłukłam sobie kolano.

                  A to jest Panterko, dopiero "przygrywka tycia do dorosłego życia" sobie wyobraź.
                  :-((
                  Jak nie wierzysz to gazety poczytaj.
                  BreslY ex cathedra a teraz nie wiadomo co. Chram?
                  • cyber_moose panterki problemy egzystencjalne 23.01.05, 11:31
                    I tak codzień. Jednym tchem. Czasem z pełnymi ustami bułki. Trajkocze tym swoim
                    cienkim głosikiem. Czasem się wyłączam. Wczoraj opowiadała mi bez przerwy, a ja
                    kaca miałem strasznego i mi się jeszcze potengowało. Ale czasem muszę być
                    czujny - zeszłej wiosny tak gadała, ja nie słuchał, zgodził się na wszystko a
                    na drugi dzień przyszła z wygolono różowo głowo. Zawiesili w prawach ucznia i w
                    szkole derektor mnie awanture zrobił.
                    • pinkpanther Re: panterki problemy egzystencjalne 23.01.05, 15:17
                      to zawieszenie to było niesprawiedliwe. A wszystko przez to że Anka powiedziała
                      że widziała Piotrka z Kaśką na przystanku po szkole i że on jej tornister
                      trzymał a ja mówię na to jaki tornister co ty piórniczysz ona plecak przecież
                      nosi a Anka na to że ja chyba ślepa jestem jak to dla mnie plecak jest bo to
                      przecież tornister to ja mówię że to raczej ona oczów nie ma i niech się idzie
                      leczyć a Anka mi mówi że dobrze mi tak z tym Piotrkiem no to wzięłam piórnik i
                      przywaliłam jej w głowę i zobaczyła to fizyca i dała nam uwagi do dzienniczka
                      no to poszłam na przerwie to kiosku kupiłam farbę różową i się ogoliłam na
                      panka żeby mi nikt juz nie podskoczył.
                      • brezly Re: panterki problemy egzystencjalne 24.01.05, 07:57
                        I pomysl ze tak juz bedzie caly czas, chyba ze pojdziesz w samozatrudnienie.
                        Ignorancja, zaburzenia komuniakcji, wewnatrzaorganizacyjna odpowiedzialnosc
                        zbiorowa, Murphy, Parkinson i zasada Petera.
                        Pantera slabo sie nadaje to autorytarnych struktur hierachicznych, tak mysle.
                        • vaud Re: panterki problemy egzystencjalne 24.01.05, 07:59
                          Wytroncisz dziecko z rozowo-wagi. Dzie Tfuj oharyzm i skarletyzm? Ja siem pytam?
                          • brezly Re: panterki problemy egzystencjalne 24.01.05, 08:06
                            A propos skarletoharyzmu to wczoraj NO stwierdzila ze to nie my, ze to
                            rzeczywistosc jest skarletooharyczna. Dodatkowo blysnela jednym ze swoich
                            zaplatanych idiomow. Mianowicie powiedziala tesciowi swemu, ktory po przejsciu
                            na emeryture doszedl do czytania Prousta ("nuda niemal doskonala", koniec
                            cytatu) ze , uwaga, "na czytanie Prousta trzeba miec czas, i to taki czas, ze
                            sie nie ma poczcuia ze sie traci czas, jak sie czyta".

                            Co do dziecka, w rozowo-wadze, to mam zamiar mu zaproponowac kierowanie w
                            Dziewiarni Brygada Mlodziezowa, szacuje ze ustawowych 37 lat jeszcze nie
                            skonczylo. Ma wyraznie zarysowane poczcucie sprawiedliwosci, a zwalnia sie etat
                            w socjalnym za poltora roku.
                            • vaud Re: panterki problemy egzystencjalne 24.01.05, 08:18
                              brezly napisał:

                              > A propos skarletoharyzmu to wczoraj NO stwierdzila ze to nie my, ze to
                              > rzeczywistosc jest skarletooharyczna. Dodatkowo blysnela jednym ze swoich
                              > zaplatanych idiomow. Mianowicie powiedziala tesciowi swemu, ktory po przejsciu
                              > na emeryture doszedl do czytania Prousta ("nuda niemal doskonala", koniec
                              > cytatu) ze , uwaga, "na czytanie Prousta trzeba miec czas, i to taki czas, ze
                              > sie nie ma poczcuia ze sie traci czas, jak sie czyta".

                              ----> a dziel Wodz Rewolucji by nie wolal?
                              >
                              > Co do dziecka, w rozowo-wadze, to mam zamiar mu zaproponowac kierowanie w
                              > Dziewiarni Brygada Mlodziezowa, szacuje ze ustawowych 37 lat jeszcze nie
                              > skonczylo. Ma wyraznie zarysowane poczcucie sprawiedliwosci, a zwalnia sie
                              etat
                              > w socjalnym za poltora roku.

                              -----> glosowanie uwazam za otwarte: ja jestem ZA utworzeniem wyzej wymienionej.
                            • cyber_moose Re: panterki problemy egzystencjalne 24.01.05, 11:04
                              brezly napisał:

                              > Co do dziecka, w rozowo-wadze, to mam zamiar mu zaproponowac kierowanie w
                              > Dziewiarni Brygada Mlodziezowa, szacuje ze ustawowych 37 lat jeszcze nie
                              > skonczylo. Ma wyraznie zarysowane poczcucie sprawiedliwosci, a zwalnia sie
                              etat
                              > w socjalnym za poltora roku.

                              Jako opiekun prawny wyrażam zgodę. Jeszcze niech się Panterka wypowie.
                              37 lat jescze nie skończyło i długo nie skończy...a jak dalej będzie tak na
                              łyżwach szaleć - to nigdy tego wieku nie dożyje!
                  • ewakurz Re: St. szer. Łoś na roooskas! 23.01.05, 17:54
                    brezly napisał: /.../

                    > Jak nie wierzysz to gazety poczytaj.
                    > BreslY ex cathedra a teraz nie wiadomo co. Chram?

                    ---> Krag Druidow.




                    -----------------------------
                    • brezly Re: St. szer. Łoś na roooskas! 24.01.05, 07:54
                      ewakurz napisała:


                      > ---> Krag Druidow.

                      U druidow reformowanych Stol Prezydialny.
                      • vaud Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:05
                        kudlata, w okularach z ogonem. Czasem rogi ma ale nie koniecznie. Kly za to i
                        kopytka. Pepka nie ma, bo wyklula sie z jajka. Ab ovo, znaczy. Oraz to i owo.
                        • brezly Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:06
                          A Egzystancja?
                          • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:08
                            egzystancja jezd, jak siem u opcyh ludzi mjeszka. Studentem bjednym bendonc.
                            Ona bywa szara albo pasiasta.
                        • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:07
                          Druidzi reformowani moga modlic sie do krzakow; to wiem ze zrodel.
                          Krag zrobic? mam kamienie.
                          • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:10
                            z kawalkiem kielbasy po pierwszym, za oknem dyndajacym w tasi (kawalkiem
                            kielbasy, nie pierwszym)
                          • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:11
                            vaud napisala:
                            >egzystancja jezd, jak siem u opcyh ludzi mjeszka. Studentem bjednym bendonc.
                            >Ona bywa szara albo pasiasta.

                            '
                            Do tej wypowiedzi odnosi sie kielbasa.
                            • brezly Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:14
                              Aha, a mnei sie wydawalo ze egyzstancja to jest zycie elektryka. Wsrod
                              reaktancji, kondunktancji i impedancji.

                              A egzystencjonalizm to co jest? Minimum socjalne inaczej?
                              • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:20
                                egzystencjonalizm, to my: internacjonalna egzystencja.
                                • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:23
                                  The meaning of life?
                                  • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:25
                                    a mining of lajf, to kazdy ma sfuj:
                                    niektorzy: "ach!". niektorzy:"fuj!"
                                    • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:26
                                      Jerumpajtasz, masz natchnienie!
                                      • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:34
                                        tak o swicie mnie czasem natchnienie meczy. Nie wiem, czy sie klasc w ogole
                                        jeszcze. A tu klasowka.
                                        • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:37
                                          vaud napisała:

                                          > tak o swicie mnie czasem natchnienie meczy. Nie wiem, czy sie klasc w ogole
                                          > jeszcze. A tu klasowka.

                                          Idz padnij i przydrzemnij troche, choc widze, ze najlepiej byloby, gdybys te
                                          klasowke miala teraz. A z czego?
                                          • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:42
                                            millefiori napisała:

                                            > vaud napisała:
                                            >
                                            > > tak o swicie mnie czasem natchnienie meczy. Nie wiem, czy sie klasc w ogo
                                            > le
                                            > > jeszcze. A tu klasowka.
                                            >
                                            > Idz padnij i przydrzemnij troche, choc widze, ze najlepiej byloby, gdybys te
                                            > klasowke miala teraz. A z czego?

                                            ---> a z anatomii

                                            >
                                            >
                            • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:27
                              millefiori napisała:

                              > vaud napisala:
                              > >egzystancja jezd, jak siem u opcyh ludzi mjeszka. Studentem bjednym bendon
                              > c.
                              > >Ona bywa szara albo pasiasta.
                              >
                              > '
                              > Do tej wypowiedzi odnosi sie kielbasa.

                              ----> golembie nauczone, zeby zzerac zza okna, a student chudzina
                              >
                              • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:35
                                I blada twarz jego.
                                • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:43
                                  ...bo na nim robotnikow krew..
                                  • millefiori Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:47
                                    Tradzik, Vaud, tradzik!
                                    • vaud Re: Egzystencja jezd rurzowa 24.01.05, 08:48
                                      dobra, ale rozowaty; krakowskim targiem. No wyjsssss nie mogie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka