Dodaj do ulubionych

Państwo kontrolerów ?

27.04.01, 14:49

CZY ŻYJEMY W PAŃSTWIE KONTROLERÓW ?

Jadę do pracy tramwajem sprawdza mnie kanar. Wracam z pracy kanar. Przesiadam
się z tramwaju na autobus kanar. Kiedyś jadąc tramwajem od ronda Waszyngtona do
dw. Centralnego byłem kontrolowany 3 razy (słownie trzy razy). Znam już ich z
widzenia chociaż jeszcze nie odróżniam prawdziwego od fałszywego. Są brutalni ,
pazerni, łowni. W czasie okupacji sprawdzali by nam aryjskie papiery w razie
wątpliwości zaglądali w rozporek. Mają to wymalowane na twarzach. Ot bandyci
wzięli się za kontrolę.
Chcąc odpocząć od kontroli wybrałem się na ryby. Nie zdążyłem jeszcze nic
złapać a już wyskoczył z krzaków człowiek w uniformie podobnym do policyjnego
kontrolował moją kartę wędkarską oraz opłaty za wędkowanie. Spisywał też moje
dane do notesu.
Kontrolują nas na każdym kroku. Kontroluje kanar, policjant w czasie kontroli
drogowej, strażnik miejski Kontroluje czy uiściliśmy opłatę za parkowanie zaś
urzędnik sprawdza poprawność wypełnionego PIT-u zresztą celowo maksymalnie
skomplikowanego by mieć haka na przeciętnego Kowalskiego-by móc go wziąć z
zaskoczenia.
Każdy z kontrolujących łapaczy ma nad nami środki przymusu, gdy nie damy w łapę
może nas ukarać mandatem. Szkoda tylko, że nikt nie kontroluje kanara jak on
się rozlicza z urzędem skarbowym.
Nie byłoby w tym nic bulwersującego gdyby nie to, że kontrolujemy się na
podstawowym najniższym szczeblu. Do szczytów władzy kontrola już nie sięga a
szkoda. A warto byłoby się im przyjrzeć.
Czasami coś wywloką dziennikarze. Dowiadujemy się wtedy z mediów o kolejnej
aferze korupcyjnej.
Ktoś załatwia lukratywne kontrakty bez należytej procedury przetargowej, jakiś
radny dostaje atrakcyjne mieszkanie komunalne od gminy choć mu się nie należy,
ktoś inny dostaje samochodzik wart kilkadziesiąt tysięcy do „testowania”
przykłady można by długo mnożyć. A jest to tylko wierzchołek góry lodowej.
Władza się zawsze wyżywi, nic się nie zmieniło w tym względzie.
Szczególną pazernością wyróżniają się samorządowcy. Tym to pazerność odbiera
rozum.
O ile członkowie rządu przyznają sobie horendalne premie to samorządowcy prócz
pensji ryczałtowej biorą diety i dodatki. Mają setki obcykanych sposobów by
się nachapać maksymalnie w ciągu kadencji.
Wszystko zgodnie z prawem i nikt ich nie skontroluje.
Ostatnie propozycje aby wyłapywać przestępców drogą kontroli skarbowej
rozśmieszyła gangsterów aż do łez. Ci którzy zbudowali swoje fortuny na
przekrętach nie są tak naiwni by kupować wille na swoje nazwisko lub trzymać
swoją kasę na książeczce PKO. Ich już stać na zatrudnienie doradcy podatkowego.
I znowu prawo uderzy w maluczkich. Ściganie nieudokumentowanych dochodów wymaga
zwiększenia
uprawnień kontrolerów skarbowych którzy mogli by mieć wgląd w prywatne konta
jak i zajrzeć do szafy
jak i lodówki. A to już jest bolszewizm. Znowu najwięcej nachapią się
kontrolerzy a prawo uderzy w maluczkich.
Proponuję aby kontrolę przenieść na wyższy poziom, zacznijmy od kontroli
kancelarii pana Prezydenta.skontrolujmy kto uzyskał korzyści z ułaskawień
groźnych przestępców. Skontrolujmy prokuratorów jaką kasę brali za
wypuszczenie na wolność gangsterów. Skontrolujmy taksówkarzy wśród których roi
się od ordynarnych oszustów. A MZK zamiast kontrolować pasażerów co dwa
przystanki niech skontroluje stan bezpieczeństwa w środkach komunikacji
miejskiej.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka