Dodaj do ulubionych

Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słodowego

    • Gość: x Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 196.3.64.* 05.10.02, 19:28
      x
      • Gość: Niech Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 17:47
        Sorry, moze to juz ktos napisal, ale nie czytalem wszystkich postow. Dla mnie
        to wygladalo tak: wchodzi facet do studia i mowi: pokaze wam jak z pudelka
        zapalek zrobic mlynek do kawy. Wpierw wyjmujemy zapalki z pudelka (wyjmuje). No
        i jak juz je wyjmiemy, mlynek jest gotowy (wyjmuje mlynek spod blatu).
        Strasznie mnie wkurzal. Obecnie mamy troche wiecej kanalow w tiwi, wiec ogladam
        na nich takie o majsterkowaniu (zazwyczaj angielskie). Sa extra, widac, ze
        faceci sami machaja mlotkami i nawet wala sie nimi w paluchy. Slodowy to byl
        megaoszust. Powinien szybko wrocic do tiwi, dogadalby sie z obecna dyrekcja
        natychmiast.
        Howgh
        • Gość: Geezoos Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.10.02, 22:43
          Mowisz moze o tych angielskich programach typu: jak-wbic-gwozdz-w-sciane-za-
          pomoca-mlotka-i-nie-zrobic-sobie-krzywdy? Faktycznie, sa fascynujace.
        • Gość: Gazeta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.vpn.gazeta.pl 07.10.02, 00:50
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Sorry, moze to juz ktos napisal, ale nie czytalem wszystkich postow. Dla mnie
          > to wygladalo tak: wchodzi facet do studia i mowi: pokaze wam jak z pudelka
          > zapalek zrobic mlynek do kawy. Wpierw wyjmujemy zapalki z pudelka (wyjmuje).
          No
          >
          > i jak juz je wyjmiemy, mlynek jest gotowy (wyjmuje mlynek spod blatu).
          > Strasznie mnie wkurzal. Obecnie mamy troche wiecej kanalow w tiwi, wiec
          ogladam
          >
          > na nich takie o majsterkowaniu (zazwyczaj angielskie). Sa extra, widac, ze
          > faceci sami machaja mlotkami i nawet wala sie nimi w paluchy. Slodowy to byl
          > megaoszust. Powinien szybko wrocic do tiwi, dogadalby sie z obecna dyrekcja
          > natychmiast.
          > Howgh

          Witaj Niech
          Gratuluje odwagi cywilnej, jestes pierwszym, ktory skrytykował Adama Słodowego.
          Przyda mi się to bardzo do "odlukrowienia" reportażu o Słodowym, który piszę.
          Czy jeszcze ktoś ma do Zrób to sam jakieś zastrzeżenia? Czy też głos Niech'a
          pozostanie odosobniony?
          Wojciech.Staszewski@agora.pl
          • Gość: Niech Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 217.197.165.* 07.10.02, 15:55
            O to redaktor to czyta? Gratuluje odwagi, he, he. Dziwne, ze tylko ja nie lubie
            Slodowego - moze zostalem zle zmajsterkowany? Jak go ogladalem to bylem
            szczylem i kazdy program w telewizji byl atrakcja - ale ten dziwnie zreszta
            wygladajacy gosc byl nieznosny.
            Natomiast niepokoi mnie glos tego goscia wysmiewjacego sie z programow dla
            majsterkowiczow - sa i takie w ktorych ucza jak wbic gwozdz w sciane, takie, w
            ktorych ucza jak zrobic krzeslo i takie, w ktorych pokazuja jak zrobic radio
            czy nawet samochod (The car is born i The car is reborn). Do wyboru, do koloru.
            I co w tym zlego - nie rozumiem ironii kolegi. Za to byl kiedys taki program w
            TVN, jak jakis gruby aktor z chuda zona budowali dom - caly byl jednym wielkim
            spamem (a teraz na podloge polozymy klepke firmy XXX, o wlasnie przyszedl jej
            wlasciciel, czy moze pan cos powiedziec o swoich produktach...). Tak wiec
            niestety tradycje takich programow to mamy lichutkie.
            • Gość: GPS Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: proxy / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 11:39
              Mam gdzieś zadołowaną książkę pana Adama z końca lat 50-tych "Budowa samochodu
              amatorskiego" z opisem i dokładnym omówieniem jak zbudować samemu samochód (no
              może poza silnikiem, skrzynią biegów i kołami). Książka jest odjazdowa, a
              pojazdy w niej opisane zastały przez pana Słodowego zbudowane i używane. Poza
              tym kilka lat temu ukazała się książka belerystyczna - nie pamiętam tytułu - i
              to wcale nie z majsterkowaniem w tle.
              Pzdr.
          • Gość: Yogi Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 23:37
            Ja przez Slodowego mam koszmary. Zwykle goni mnie mis Yogi i chce mi wsadzic
            szpulke w megafon. Megafon jest, naturalnie, w ksztalcie slynnej strzalki.

            Slodowy znalazl sobie nisze rynkowa. Tak jak w "Mlodym Techniku" radzili jak
            zrobic samemu zasilacz, szlifierke i inne urzadzenia niedostepne w sklepach,
            tak Pan Adam Slodowy pokazywal jak z przedmiotow codziennego uzytku zrobic
            Misia Yogi na patyczku w d... Niektorych bawia takie zajecia. Zwlaszcza gosci w
            okularkach, sweterkach i z wasikiem, zamieszkujacych nieduze miejscowosci.
            Mawia sie o nich Wladcy Szpulek.

    • Gość: bartkr Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.72.252.64.snet.net 07.10.02, 04:01
      A ja nie lubilem Slodowego...
      Ten program zawsze wydawal mi sie bardzo sztuczny. Wszystko bylo takie
      czysciutkie, piekne i nierealne. Zawsze mialem wrazenie, ze miedzy programami
      pracuje dla pana Adama caly sztab pracownikow uzywajacych wszelkich dostepnych
      narzedzi (przypomne - wtedy narzedzia, na ogol, nie byly latwo dostepne).

      Wcale sie nie dziwie, ze wiekszosci z Was udal sie wylacznie Mis Jogi. Ten
      projekt rzeczywiscie trudno bylo schrzanic. Reszta projektow z reguly byla nie
      wykonalna z powodu braku narzedzi (choc nie surowcow - szprychy zwykle mozna
      bylo jakos wykombiowac :)

      Osobiscie gdybym mial wybor to wolalbym miec w tamtych czasach mozliwosc kupna
      kosiarki do trawy, niz, budowy wlasnej (nie , bym mial co w tamtych czasach
      kosic...)

      Mysle, ze wiekszosc z Nas wspomina te czasy milo, bo byly to czasy beztroski i
      dziecinstwa (bodz mlodosci). Watpie by teraz Pan Slodowy zrobil na widzach
      takie samo wrazenie (i to nie tylko dlatego, ze widownia sie zmienila, ale
      takze dlatego, ze my doroslismy)

      PS: Za to "Sonde" uwielbialem i szczerze mowiac, to to wolalbym przeczytac
      reportaz o Sondzie niz o Slodowym...

      Z powazaniem,
      Bartosz
      • Gość: Anka2 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.alcatel.pl 07.10.02, 15:12
        Gość portalu: bartkr napisał(a):

        >> Osobiscie gdybym mial wybor to wolalbym miec w tamtych czasach mozliwosc
        kupna kosiarki do trawy, niz, budowy wlasnej (nie , bym mial co w tamtych
        czasach kosic...)

        Jedni wolą iść do sklepu inni wolą zrobić sobie sami. To jest potrzeba duchowa.
        Mi sprawia satysfakcje posiadanie czegoś co jest dziełem moich rąk. Dopracowane
        zrobione wg moich potrzeb i zgodne z wszelkimi kaprysami...A jak się już sobie
        coś samemu zrobi to jest się ekspertem w tego naprawianiu. Dana rzecz nie
        stanowi dla nas tajemnicy ze wszystkim jesteśmy w stanie sobie poradzić.
        • Gość: bartkr Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.72.252.64.snet.net 08.10.02, 01:33
          Ja tez lubie pogrzebac od czasu do czasu (zwlaszcza w komputerach) ale po to
          mamy specjalizacje i pieniadze by ludzie nie musieli budowac swych wlasnych
          kosiarek, araczej spedzili czas tworczo, chocby uczestniczac w internetowych
          dyskusjach.
          Bartek
    • Gość: Barbara Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 13:21
      Moja córka (miała 3-4latka, teraz ma 25 lat) również z wilką przyjemnoscia
      oglądała Adama Słodowego. Zawsze dopytywaa się kiedy bedzie pan Cukrowy.
      • dorola1 Re: Dobromir? 07.10.02, 16:34
        No właśnie, jak to jest z tym Dobromirem? Czy rzeczywiście pomysłodawcą był
        p.Słodowy? Jeśli tak, to ciekawa jestem, dlaczego teraz ta bajeczka nazywa
        się "Pomysłowy wnuczek". Pytanko może trochę odbiega od głównego wątku, ale za
        każdym razem zastanawia mnie to, gdy oglądam tę bajkę ze swoją córką - będę
        wdzięczna za oświecenie.
        Wracając do tematu, to Misia Yogi też przerabiałam, ale na zajęciach
        technicznych w szkole, tzw. "pracach" - widocznie p. Adam zainspirował moją
        panią. Choć z wielkim zainteresowaniem oglądałam "Zrób to sam", to innych
        wynalazków nie wykonywałam, co nie znaczy, że nie lubię się pobawić w takie
        robótki ręczne. Ostatnio zrobiłyśmy z córką domek dla lalek z pudełka po butach
        z tekturowymi mebelkami, od tej pory moja Zośka prycha na wystawę z domkiem dla
        Barbie, twierdząc, że nasz i tak jest ładniejszy (był to dość prosty sposób na
        oszczędzenie kilkuset zł.). Ponadto sama umiem wymieniać gniazdka i uszczelki,
        ale to zawdzięczam raczej mojemu Tacie, który był domowym "zrób-to-samosiem".
        Poniewaz był słabego serca i takichże nerwów, to zawsze musiał mieć pomocnika
        do podawania narzędzi i wysłuchiwania inwektyw pod adresem fachowców, po
        których własnie coś poprawiał. Jako że jestem jedynaczką zaszczytna funkcja
        pomocnika przypadała mnie, więc się trochę napatrzyłam. Zresztą przez mojego
        ambitnego Tatę miałam kiedyś najbrzydszą lampkę na w/w "pracach", bo zamiast -
        tak jak inni tatusowie zrobić ją samemu - kazał mi to własnoręcznie wykonać.
        Niestety, w ówczesnym systemie nauczania nie premiowano samodzielności, więc
        zabieg wychowawczy mojego Taty odniósł odwrotny skutek od zamierzonego :)
        Na koniec przyłączam się do głosów, aby Pan Adam wrócił na antenę i z
        niecierpliwością czekam na reportaż.
    • Gość: 179 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 195.94.193.* 07.10.02, 16:06
      Ja też oglądałam Słodowego i muszę przyznać, że do tej pory miałam takie samo
      zdanie o jego programie jak większość z Was, ale... Ale teraz czytając
      poprzednie wypowiedzi, zastanawiam się, czy nie była to tylko tęsknota
      dzieci "średniozamożnych" (bez obrazy) rodziców do posiadania "fajnych"
      zabawek. Może nasza fascynacja programem wynika z tego, że to były czasy
      naszego dzieciństwa i młodości, a jak wiemy czasy młodości są prawie zawsze
      postrzegane jako lepsze. Dziś rownież jest sporo programów w ramach telewizji
      edukacyjnej, które uczą w prosty i przyjemny sposób różnych rzeczy. Dla
      przykładu mogę tu wymienić "domowe przedszkole". Bardzo często z moją córką
      wykonuję jakieś w tym programie zaproponowane rzeczy. Są to co prawda
      przedmiaty, które moga wykonać przedszkolaki jak na przykład ramka na zdjecie,
      broszka z modeliny dla babci, wachlarz w podstawce z buteleczki po syropie, ale
      zawsze...
    • Gość: nosek Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.ci.pwr.wroc.pl 08.10.02, 08:35
      Owszem, zrobilem gitare hawajska ale egzemplarza pokazowego nie posiadam, jako
      ze oddalem go szkole.
      Szkola ta dala mi w zamian ocene celujaca z przedmiotu muzyka.
      Gitara byla kiepska ale bylo kupa zabawy.
      Z powazaniem
      Krzysztof Nosek
    • Gość: rob Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: spc:* / 126.19.34.* 08.10.02, 13:40
      Kilka prac wykonałem ze sklejki i listewek, pudełko na drobiazgi, samochód
      zabawka, karmnik dla ptaków, deseczkę pod kalendarz. Przewaznie na prace ręczne
      w szkole.
      Liczy się też osobowość p. Słodowego, który w magiczny sposób czarował widzów.
      Dzisiaj też jest kilka programów - szkoda że nie w TVP - w których dorośli
      bawią się w majsterkowanie (Narodziny samochodu, Wyczarowane z drewna,
      Złomowisko - z elementem rwalizacji, Urządzanie ogrodu itp).
      A jak liczy się osobowość, świadczą tytuły wymienianych programów i nazwiska
      prowadzących wymienione przez forumowiczów. Ja trafiłem na program o
      malarstwie,- kilka miesięcy temu chyba
      w tv regionalna WOT,- całkowicie poza moim talentem, prowadzacy malował przez
      30 minut obraz, i wyczarowywał widoczek, martwą naturę itp.jak się patrzy to
      proste, Namaluj to sam, Zrób to sam.
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: GRZECHU KA ADAM SŁODOWY OFIARĄ WOLNEGO RYNKU, IP: *.dialup.supermedia.pl 08.10.02, 15:34
      A KONKRETNIE REKLAMY PEWNEGO ŚRODKA - ODKAMIENIAJĄCEGO PRALKI; KORZYSTAJĄC Z
      DOBRODZIEJSTWA TEGO SPECYFIKU POZBAWIAMY P. SŁODOWEGO DOSTĘPU DO NIEUSTAJĄCEGO
      DOTYCHCZAS ŹRÓDŁA 'NIKOMU NIEPOTREZBNYCH SILNICZKÓW', KTÓRE STANOWIĄ PODWALINĘ
      DZIAŁALNOŚCI NAJPIERWSZEGO POŚRÓD MAJSTERKOWICZÓW...
      A MOŻE 'PAN CUKROWY' ZOSTAŁ ZWERYFIKOWANY NEGATYWNIE? NIEKTÓRE POMYSŁY BYŁY
      NAPRAWDĘ WYWROTOWE, JAK CHOCIAŻBY 'RAKIETA BALISTYCZNA Z TEKTURY /ZAPEWNE W
      SŁUŻBIE UKŁADU WARSZAWSKIEGO/, 'GODŁO - ORZEŁ PAPIEROPLASTYCZNY', CZY FARPUJĄCY
      PRZYRZĄD GIMNASTYCZY DO NAUKI ZASAD RUCHU DROGOWEGO /'NIEPOTRZEBNY STARY ROWER'
      SPRZĘŻONY Z PORUSZAJĄCYM SIĘ PO RUCHOMEJ TRASIE SAMOCHODZIKIEM/, PEŁNIĄCY
      JEDNOCZEŚNIE FUNKCJĘ 'MAŁEJ DOMOWEJ ELEKTROWNI' - CZY MOGŁY ONE JEDNAK STAĆ SIĘ
      PRZYCZYNĄ WSZCZĘCIA PROCESU LUSTRACYJNEGO? P. SŁODOWY, PRZY CAŁEJ DLAŃ
      SYMPATII, MA WSZELKIE CECHY /W TYM POWIERZCHOWNOŚĆ/ TAJNIAKA, LUB CO NAJMNIEJ
      ORMOWCA ALBO EMERYTOWANEGO WOJSKOWEGO... MOŻE KTOŚ ZNA JEGO PRAWDZIWĄ TWARZ?
      KIM NAPRAWDĘ JEST ADAM SŁODOWY?
      • Gość: anmanika Re: ADAM SŁODOWY OFIARĄ WOLNEGO RYNKU, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.02, 10:10
        Jednego nie rozumiem, dużo osób na forum twierdzi, że programy telewizyjne o
        majsterkowaniu nie miałyby oglądalności. Często oglądam szwedzką prywatną tv4 i
        tam takich programów jest multum. Jeden z nich prowadzi kobieta która jak Adam
        Słodowy (ale bez jego wdzięku) potrafi wszystko. Założę, się, że taki program
        były hitem w naszej tv.
    • Gość: Ania Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.horrify.org 09.10.02, 17:21
      Pamietam Adama Slodowego, ale nie on byl moim idolem lat
      przedszkolnych. Prosze, napiszcie raczej reportaz o
      "Sondzie"!!!
      Od trzeciego roku zycia ogladalam we czwartki dobranocke
      tylko po to, zeby po niej wreszcie doczekac sie "Sondy".
      Dzieki Kurkowi i Kaminskiemu juz jako przedszkolak
      postanowilam zostac naukowcem. Dzis jestem fizykiem
      teoretykiem. :-)))
      • Gość: Mirko Psuja domowa. IP: 65.206.44.* 09.10.02, 21:09
        A ja uwielbialem i Slodowego i Sonde aczkolwiek w roznych okresach bo
        przeciez "Zrob to Sam" bylo LATA CALE przed "Sada"!

        Nie zebym czegos konkretnego nauczyl sie od sympatycznego P. Adama (czy P.P.
        Kurka z Kaminskim) ale dzalaajacy traktor ze szpulek jak najbardziej zrobilem a
        aktualnie robie n.p. ogrzewanie podpodlogowe w swojej nowej/starej chalupce w
        USA - kraju w ktorym owszem zimy sa tu i tam calkiem tegie, ale o takim rodzaju
        grzania prawie nikt nie slyszal czym wywoluje spore zainteresowanie sasiadow i
        znajomych.


        • pan_slodowy mona tak - mona tak 10.10.02, 18:12
          Mirko,

          Ci Amerykanie to wg ciebie to takie tumany ze nawet nie slyszeli o ogrzewaniu
          podpodlogowym...

          A moze powodem jest, ze gaz jest tani i go pelno (podobnie propan - ktory jest
          najczystsza forma energii spalanej). Prad tez jest tani chociaz ogrzewanie nim
          jest juz drozsze (tak 3 razy drozsze niz gaz. Ale jak dodasz koszty paratury do
          ogrzewania gazowego w porownaniu z elektryczna to moze sie okazac ze to wcale
          nie jest tak zle.

          Np. W Niemczech jest popularne ogrzewanie kaloryferowe (plyn w rurach) czyli
          tak wersja ogrzewania podlogowego. W USA nie uswiadczysz bo to i problem z
          peknietymi rurami (bo jest na wode - razem z ogrzewaniem wody do kapieli).
          Pewnie, mozna dac glicol ale to jest inny rodzaj problemow. To podlogowe
          ogrzewanie to na pewno jest oryginalne i zadziwisz sasiadow, ale ekonomiczne to
          toniejst, po podliczeniu wszystkiego. Glownym minusem jest ze sa 'cold spots' w
          mieszkaniu. A pewnie i hot spots, tez.

          Nawiew powietrza centralnego jest chyba najbardziej praktyczny przy obecnym
          ukladzie cen i stanie techniki - w USA.

          Acha, wiesz co dla mnie okazalo sie najlepszym rozwiazaniem? Usmiejesz sie:
          Normalny piec gazowy z nawiewem na pomieszczenie ale bez duktow. Chodzi juz tak
          4 lata bez ruszenia srubokretem i czyszczenia (na propan). Koszt: $700, 50k
          btu. Reszta to umiejetne rozstawienie otworow zeby skorzystac z konwekcji.
          Powodzenia w zrywaniu podlogi. Ten koszt przysparza mnie o bol glowy. Jakbys
          byl zonaty to pewnie bys byl rozwiedziony.

          PS> Ja sasiadow nie wpuszczam do domu wiec odpada mi ten problem ich zdziwienia.

          Acha, a jeszcze lepsza metoda to 100 ton kamienia w scianie czolowej od
          poludnia i kanaly jak w piramidach zeby magazynowaly energie pod ziemia w tym
          kamieniu. Rozkosze pompy cieplnej...
    • Gość: Silver Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 20:02
      Kto by nie pamiętał programów Słodowego ? Książka "Zrób To Sam", którą
      znalazłem pewnego razu pod choinką przez kilka lat była pozycją do której
      często zaglądałem. Pamiętam ogromne problemy ze znalezieniem wielu potrzebnych
      materiałów do wykonania wielu zabawek (słynne szprychy to nie wszystko - u mnie
      w domu nikt nie pił kawy Nesca, więc by zrobić pralkę z puszek musiałem się
      nieźle nakombinować).
      Moim zdaniem fenomen Słodowego polegał na tym, że proponował coś nowego. Faktem
      jest, że większość z przedstawianych przez niego "wynalazków" nie działała tak
      jak to przedstawiał, duża część nikomu nie była potrzebna (sygnalizator
      harcerski) lub poprostu była śmieszna (symulator jazdy samochodem zrobiony na
      bazie kolarzówki). Robiłem prawie wszystko co pokazywał (roweru nie
      poświęciłem, ojciec by mi dał :-), a niektóre rzeczy, jak samolocik z ulubinym
      przez mistrza, gumowym napędem - kilkanaście razy. Niestety nigdy nie poleciał.
      W czasach kiedy brakowało wszystkiego taka formuła programu była skazana na
      sukces. Dziś w takiej formie nie przeżył by kilku emisji.
      Mimo wszystko miło wspominam pana Adama. Zawsze lubiłem majsterkować i zostało
      mi to do dziś. Po tym, gdy musiałem pogonić "fachowców" od montażu szaf, udało
      mi się dokończtć ich dzieło i zrobić samemu resztę mebli.
      • Gość: Zabcia Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 23:40
        Mi Slodowy wymordowal rodzine i przez cztery lata regularnie sikal do mleka.
      • Gość: alfred Slodowy mial rozne oblicza IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 23:44
        Jednemu facetowi w Kairze wymordowal cala rodzine, a ludzie z Krasnika skarzyli
        sie, iz biegal za nimi ze strzlka.
    • Gość: kylooo Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.it-net.pl 12.10.02, 22:08
      O zrób to sam to w sumie słyszałem z opowieści dziadka i widziałem w zamykanym
      sekretarzyku...mam 15 lat
    • Gość: Legia14/88 Zrób się sam. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.10.02, 15:55
      Oto jest zadanie!
    • Gość: Krzychoo Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.02, 13:46
      Od dziecka interesowała mnie fotografia i mój pierwszy powiększalnik (to
      takie "coś" do wykonywania odbitek) zrobiłem własnoręcznie na podstawie książki
      pana Adama.Byłem z tego powodu bardzo dumny, tym bardziej że naprawdę działał!
      Pamiętam, że korpus był zrobiony z dużej (5 kg) puszki po marmoladzie. Moja
      mama nie dała się namówić na taki zapas, więc codziennie chodziłem do sklepu i
      sprawdzałem ile już z tej puszki sprzedano marmplady "luzem" bym ją wreszcie
      pustą mógł dostać od pani ekspedientki. Za obiektyw "robiła" przednia ścianka
      nieśmiertelnego aparatu fotograficznego "Druch". Pamiętam jeszcze, że dwie
      szybki o wymiarach 6x6 cm między którymi była przesuwana klisza, zamówiłem u
      szklarza ale z oszczędności nie kazałem zeszlifować krawędzi. Moje negatywy
      były dzięki temu niemiłosiernie porysowane, ale zdjęcia wykonane tym
      powiększalnikiem (oczywiście czarno-białe!)przechowuję do dziś. Pozdrowienia
      dla pana Adama !
      • Gość: iduka Zrób to sam IP: 150.254.191.* 14.10.02, 15:14
        pierwsza samodzielnie przeczytana ksiazka przez mojego meza bylo "samochod bez
        tajemnic" adama slodowego. zainteresowanie majsterkowaniem pozostalo mu do dzis
        dnia. jako siedmiolatek naprawial sam zelazka, moi tesciowie nadal do wielu
        rzeczy w domu nie wzywaja fachowcow tylko syna. nie wspomne o tym, ze mi nawet
        do glowy nie przyjdzie dzwonienie po hydraulika czy elektryka. maz w kieszeni
        zawsze ma wielofunkcyjny scyzoryk, nakladki do srubokretu i nie potrafie sobie
        wyobrazic rzeczy, ktorej by nie naprawil. a wszystko dzieki zrob to sam i
        pomyslowemu dobromirowi, ktore zaszczepily w nim potrzebe zrobienia SAMEMU. bo
        chyba w tym tkwi fenomen slodowego - mlody majsterkowicz mial satysfakcje, ze
        zrobil cos SAM, co nie kazdy potrafil...
      • Gość: kangur Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 203.40.160.* 14.10.02, 16:24
        Oczywiscie,ze budowalem co sie dalo po audycji.Do dziasiaj mam ksiazke i czasem
        do niej zagladam dla samej inspiracji co by tu zrobic nowego.Oczywiscie
        wykorzystujac juz dzisiejsze osiagniecia techniczne.
        Natomiast pamietam zmodyfikowany alarm zamieszczony w specjalnej skrzynce na
        butelke aby nie podbierano nam mleka na klatce schodowej(co prawda wystarczyl
        widok samej skrzynki i mleko juz nie ginelo).Pozatym zbudowalem bezprzewodowy
        odbior fonii z telewizora do sluchawek na zasadzie indukcji w obrebie
        pokoju.Rowniez (juz w szkole sredniej) pamietam zaskoczenie i panike kelnerki w
        kawiarni jek placilismy rachunek nowymi 50-cio zl banknotami prosto z maszynki
        (tego wspomnianego juz magla),prawie dzwonili po milicje i nie wypuszczono nas
        do czasu kiedy rozebralismy to urzadzenie,pokazali czyste kartki w jednym zwoju
        i nastepny banknot juz gotowy do wyjscia w drugim.
        Chyba te programy naprawde uczyly dzieciakow jakiejs wlasnej
        inwencji.Oczywiscie,ze dzisiaj tez sa podobne programy ale nie wiem jak wyglada
        ogladalnosc.
        Pozdrowienia dla P.Adama Slodowego.I czekam na ten reportaz.
    • Gość: FAN Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 09:22
      Ja natomiast pamiętam jakieś wariacje na temat gramofonu ,który miał igłę chyba
      do szycia.Poza tym niepobity IVANHOE w Ekranie z Bratkiem.
    • Gość: cxx Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: proxy / *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 14:02
      zrobilem powiekszalnik do wywolywania zdjec z aparatu druch. nawet wywolalem
      kilka zdjec. sam przedmiot byl do niczego, ale pozwolil mi poznac sam sposob
      wywolywania i robienia zdjec. nie mialem o tym pojecia, a po robocie powaznie
      sie zainteresowalem fotografia i przez dlugie lasta wywolywalem zdjecia(czarno-
      biale)oczywiscie na lepszym sprzecie. sam program byl dobry tylko do
      majstrowania tez trzeba miec troche zdolnosci. no i oczywiscie materialu i
      narzedzia. zauwazcie ze w czasopismach typu"majster" tez wszystko wydaje sie
      proste do zrobienia , ale wymaga cierpliwosci, odpowiednich materiałow i chyba
      najwazniejsze: narzedzi!!. tam do kazdej czynnosci sa inne przyrzady.
      trzeba najpierw odpowiednio wyposazyc warsztat. tak na marginesie pamietam ze
      zrobilem ze szpulki trzktorek(oststnio mojemu synowi) i takiego nurka ktory
      nurkowal jak sie zatkalo butelke od mleka... a i jeszcze samochodzik na magnes.
      • Gość: rychu Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 194.204.130.* 15.10.02, 14:57
        widzę , że wiele osob chętnie widzialoby znow pana Adama na ekranie -
        przyłączam się do nich , a sceptykom odpowiem , że formuła programu przecież
        nie musi byc żywcem przeniesiona z dawnych lat , tylko dostosowana do realiow
        współczesności . i jeszcze jeśli chodzi o oglądalnosc to jestem spokojny ;
        oglądaliby to 30-50 latki masowo (ci co pamiętają ) a teraz dzieciarnia
        mniejsza i większa też ;)

        rychu - dzieciak (44)
    • Gość: g.w. Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wojnicz.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 16:29
      Witam

      Ja pamiętam jak przez mgłę jakiś program nie wiem czy to już wtedy nie była
      jakaś powtórka.
      Zrobiłem kilka pomysłów z książki, a potem zacząłem wymyślać własne.
      I tak do dziś mam model łodzi podwodnej, który zrobiłem już z matariałów
      dostępnych po czasach PRLu.
      W powyższych postach przeczytałem, że teraz niektórych rzeczy Pana Słodowego
      nie udało by się wykonać, nie zgadzam się z tym. Zawsze można znaleźć jakiś
      substytut.

      Teraz mam 23 lata i studiuję informatykę......
    • Gość: Karol Pozdrowienia dla pana Adama! IP: *.hnet.pl / 172.20.6.* 14.11.02, 00:41
      Pan Adam, "Sonda", "kalejdoskop Techniki", "Mlody Technik" , p.Janusz
      Wojciechowski i jego książki - to cała moja młodość. Zbudowałem gitarę
      elektryczną, która służyla kilka lat, aż została teatralnie roztrzaskana o
      podłogę w akademiku na imprezie suto zakrapianej... Najciekawsze urządzenie
      budowałem w swoim samochodzie, gdy po trzecim włamaniu postanowilem założyć
      autoalarm z prawdziwego zdarzenia. Skaładał się on z rurki - lufy, montowanej
      solidnie pod kierownicą z wylotem skierowanym w stronę siedzenia kierowcy. W tą
      rurke o kalibrze 7,62 wkladany i ryglowany był nabój od pepeszy rocznik 1942
      (pełno do wygrzebania z ziemi w pobliskim lesie) spust uruchamiany był
      elektromagnesem. Odciagnięcie zwory następowało po impulsie spowodowanym
      zwarciem styków, umieszczonych pod siedziskiem fotela kierowcy. Słowem - rabuś
      siada i BUM ma przestrzeloną dziure w brzuchu. Alarm zaopatrzyłem w bardzo
      fajny system zdalnego powiadamiania, zbudowany w oparciu o urządzenie do
      zdalnego sterowania modeli - zależało mi, abym pierwszy wiedział o zdarzeniu,
      przed przybyciem policji. Ten projekt nie utkwiłby mi w pamięci na dłużej,
      gdyby nie nieoczekiwanie dramatyczna reakcja mojego kolegi, ktoremu
      zaprezentowałem wstepnie zmontowane urządzenie. Kolega okazal się poczatkującym
      złodziejem samochodowym, o czym dowiedzialem sie znacznie później. Aktualnie
      drążę temat elektrowni wiatrowej oraz amatorskiego wiatrolotu w oparciu już
      niestety wyłacznie o projekty zachodnie...
      Szkoda, że u nas z programów "edukacyjnych" zostało tylko "Wysypisko" w
      Discovery. Jeszcze raz pozdrowienia i uściski dla pana Adama.
    • absurd Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 23.05.03, 00:53
      Mam tylko jedną uwagę. A właściwie pytanie. Słuchał "się" czy "Adama
      Słodowego"? Nadmieniam, że czasownik "słuchać się" nie egzystuje w słowniku
      języka polskiego ani też w żadnym innym. Wypadałoby, żeby ktoś, kto występuje
      pod szyldem redakcji, nie robił takich szkolnych błędów. Proszę się podszkolić
      albo zmienić pracę. Pozdrawiam redakcję ;)
      • sforski ty absurd, zrob kupke. ntxt 09.07.03, 05:04
    • Gość: aga Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 12.11.03, 18:43
      W szkole podstawowej na zajeciach ZPT zbudowalam transporter ze szpulek po
      niciach. Dostalam za niego chyba ocene dobra. Korbka szwankowala. W tej samej
      sali moi koledzy z klasy byli oceniani za salatke jarzynowa. Pamietam ze
      biegali w fartuszkach i pakowali nam salatke ... na transportery.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka