19.01.06, 21:02
Wystapie z prywata, gdzy dywan probuje nabyc i pania Fiori nagabuje,
posylajac jej tony dywanow-hamedanow. Na zdjeciach z ebaju.
Ostatnio, jeszcze obejrzalam cus "w naturze" i znow to samo: obciete fredzle,
dywan podpruty. Ratunku.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Hamedan 20.01.06, 07:47
      Nielatwo byc dywanem z fredzlami... Pani szuka dalej, na wszelki wypadek
      sprawdzam ebaja de.
      • viki2lav Re: Hamedan 20.01.06, 20:31
        jakie te frendzle, moze ci moje odetne bo mi sie wcalle nie podobaja?
        • kanuk Re: Hamedan 21.01.06, 02:48
          nie mam zdania w tym temacie;) nawet google mi nie pomogl. do Sokolki odsyla ;(
          • millefiori Re: Hamedan 21.01.06, 09:23
            Fredzle sa gwarancja calosci recznie zwiazanego dywanu, zeby sie wezly nie
            sypaly, a watki nie wypruwaly i nie wlokly jak zimne paghetti:)
            • millefiori Re: Hamedan 21.01.06, 19:44
              "Dywan wykonany jest z jedwabiu wytworzonego przez czlowieka,mimo to absolutnie
              nie przypomina w dotyku syntetycznej tkaniny."

              www.allegro.pl/show_item.php?item=81178153
              Wyobrazilam sobie wlasnie ludzkiego producenta jedwabiu...
              • vaud Re: Hamedan 22.01.06, 15:44
                Gosc w duzym kokonie?
                • millefiori Re: Hamedan 22.01.06, 18:37
                  Z przędnym aparatem gębowym, tfu, tfu?
                  • vaud Re: Hamedan 23.01.06, 02:15
                    millefiori napisała:

                    > Z przędnym aparatem gębowym, tfu, tfu?

                    ---> ten przędny-przedni aparat to aby mojego bywszego zadrutowanego usmiechu
                    nie sugeruje?

                    Potem -zdaje sie- do wrzatku...? Jedwab sie blyszczy po kapieli w ponad 70
                    stopni C, czyz nie?
                    • millefiori Re: Hamedan 23.01.06, 07:49
                      ad 1. Zadnych aluzji do zbrojen.

                      ad 2 Tak, tak, wrzatek i woda krolewska, bynajmniej nie larendogra. Potem
                      szczoteczki i grzebyczki do chwycenia konca nitki. Greża. Odcerezynowanie. Blysk
                      i szelest nadany kapiela w kwasie. Obciazenie solami.
                      • mi_fiori Czas na kokon 23.01.06, 18:53
                        Robi sie zimno, coraz zimniej. Zapodzialy mi sie mitenki. Koc i kot na kolanach.
                        Obok mnie przysiadl kosz pelen kuszacej cieplem i kolorami welny. Na omotywaczy
                        nie ma co czekac, jak zwykle trzeba zrobic wszystko samemu.
                        • millefiori Pani Vaudko! 07.02.06, 20:30
                          jak juz pani sie otrzasnie z tych egzaminowosci, to niech pani sie przeleci do
                          okolicznej Ikei, bo jesli u mnie w Budzie rzucili boskie indogabbehy w cudnym
                          granacie i powalajaco dobrym gatunku, w wymiarach pozadanych i cenach
                          przyzwoitych (konwertujac na panine lokalne po 250 i 300, z VATem, ktory tu w
                          B.25%) to u pani tez powinni.
                          W tutejszym katalogu figuruja tylko te o wymiarze 140 na 200, natomiast
                          wlasnorecznie widzialam wieksze i swietne gatunkowo, ku memu zaskoczeniu. Aha,
                          indokaukazy tez warte grzechu u mnie rzucili.
                          O tym informuje niniejszym.
                          • vaud Re: Pani Vaudko! 09.02.06, 04:10
                            so, ale jakby ultramaryny, a nie indygi. U pani tez?
                            • millefiori Re: Pani Vaudko! 09.02.06, 09:14
                              Indygo obejrzalam wlasnorecznie w oryginale, o siurpryzo! Moze sie akurat taki w
                              Budzie trafil?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka