Dodaj do ulubionych

XV Księga Wchodków.

28.02.06, 06:14
Otwieram. Altruistycznie bo ja niedługo wychodzę.
Kran
Obserwuj wątek
    • brezly Re: XV Księga Wchodków. 28.02.06, 07:44
      Wchodze w to. Sniegu napadalo zas. NO mowi ze to juz nudne i ze w amrcu trzeba
      bedzie kotom chalupe udostepniac. Przegladamy programy kin na okolicznosc.
      • annabelle1 Re: XV Księga Wchodków. 28.02.06, 09:07
        No ,no..
        W marcu koty out raczej. Chyba ze stare i wyleniale..
        • brezly Re: XV Księga Wchodków. 28.02.06, 09:15
          Mysmy sa troche bardziej na polnoc, wiec koty troche jak ta rewolucja
          pazdziernikow co w listopadzie.
          Czesc, Annabellee.
          • vaud Re: XV Księga Wchodków. 28.02.06, 17:48
            Weszlam, a tu bloto posniegowe i wyliniale koty.Ktos je nakarmil sledzikami i
            rozwlokly, co nie zezarly. Wpadlam w taki poslizg nie-po-sniegowy, zem sie
            dopiero w portierni na ryczce zatrzymala. #$&*^%(!!. W lodowce znalazlam kawal
            wolowiny ( z koscia) to sobie na guza przylozylam. Nie wiem, kto kupil na zupe,
            ale jesli to ta sama osoba, ktora te koty sledzikami na srodku korytarza, to
            bedzie miala zupe z guzem. Nowy kawalek wolowiny ( oddam, oddam swieza) nabede,
            jak sobie juz szpik z tej kosci z wlosow wysnuje i wyplacze.
            • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 01.03.06, 07:15
              a, zanim wylece na wystepy goscinne, to jeszcze z poczucia obowiazku wstawie
              dzbanek z kawa:)
              • brezly Re: XV Księga Wchodków. 01.03.06, 07:47
                Przejmuje dzbanek w sztafecie pracy.
                • annabelle1 Re: XV Księga Wchodków. 01.03.06, 10:46
                  Dzien dobry(?)Moze(?)To ja łykne w przelocie.Kawwe.

                  Zaraz mkne po zakupy. Glownie po farbę bo musze sie ufarbowac.Farbowanie jest
                  czescia mimikry a bez tej anirusz.
    • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 06:33
      Jakoś wcześnie mnie dziś wykatapultowało z łóżka więc wchodzę. Za oknem pejzaż
      jak z książek Centkiewiczów.
      Kran
      • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 07:46
        Aha, ja przez podobny dwukolka. Pociesza mnie tylko ze taki jak ja no moze nie
        legion ale kohorta. No, moze manipul.

        Wiescie sprzed 20 nie sa zachecajace:
        -scigaja zabojce Olofa Palmego. Musial ich sledzic bo premier zdecydowal sie
        wejs do kina spontanicznie, po prostu przechodzili obok z zona.
        -Sprzeczne wiesci z frontu iracko-iranskiego. Chomeini mowi ze kobiety powinny
        tez siegnac po bron. Tak ze pewne watki rownouprawnienia nawet u niego.
        -Cory pogonila Marcosa, Marcosowa i jej buty.
        -Jakis Ajkli przyjechal z USA i poucza sojusznikow o koniecznosci twardszej
        postawy wobec Imperium Zla. Konkretnie o SDI Wojny Gwiezden. Zdaje sie ze bez
        imperium zla sie nie da na dluzsza mete.
        -Przeglosowali w Bundestagu i beda dowody osobiste czytalne maszynowo z baza
        danych polaczone. W czasach kiedy premierzy spontanicznie spacerujac wpadali do
        kina budzilo to szok, jednak.
        • annabelle1 Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 09:34
          A nie mogły by one byc lepsze?Dzien dobry -same dobre na ten przyklad? Moze
          film byl choc dobry ten na ktorym OLOf byl,albo co..
          Abba cos zaspiewala.Moze sie na dobrem skoncentrowac.
          • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 09:38
            Czesc. Nie no ja tylko zapodaje co nadal Tagesschau sprzed 20 ktoren przed
            wyjsciem do roboty ogladam, kawe dopijajac. A Abbie nie bylo. Bylo o babach z
            miesem w PRL pare dni temu, nadawalem. Abba to juz byla wtedy chyba passe.
    • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 09:41
      Żebyś wiedział Brezly że te Tagessszały sprzed lat z ciekawością odbieram:)
      A tak to byłam właśnie w Breslau.. mam taką nostalgiczną stronkę , pewnie też
      znasz...
      Kran
      • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 09:44
        Bylas wirtualnie? Czy realnie? Jezeli wirtualnie to gdzie? Tych stron multum.
        Widzialem jak mignelas na Wroclaw_bez_cenzury ongi.
        • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:05
          Niestety wirtualnie... Na hydroforowym forum.
          Kran:)
          P.S. Mam też stronę Festung Bresalu. Masz coś jeszcze na temat ?
          K.
          • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:10
            Bonczek tych stron o Wroclawiu naprodukowal na peczki. Kiedys mnie prowadzal po
            jakichs krzakach na Popowicach, nie wiem czy kojarzszy miejsce kolo portu na
            Odrze tam i opowiadal ze tam sie trzy dni pralo Hitlerjugend z Sowietam. I takie
            tam.
            Tu masz namiar na jego strony:
            www.nasz.wroclaw.prv.pl/
            • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:22
              Ja takie tam mam z pierwszej ręki jak np. wspomnienia co było na dziedzincu
              Ossolineum w czsie oblężenia z ust takiego jednego z Hitlerjugend.
              W Bawarii po wojnie znalazło się kilka milionów wypędzonych , co chwilę się o
              nich potykałam:)
              Karn
              • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:27
                Nadaj mi to kiedys na priva, zanim wreszcie znajde jakas okazje zeby sluzbowo
                sie wybrac z toba spotkac :-)
                Bylbym zainteresowany, a Bonczek nawet bardziej.
                • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:29
                  Ja też bo mam pomysł na książkę... Ale to chyba w innym wcieleniu. Na razie mam
                  tytuł:)
                  I bardzo dygam za linkę , zajrzę na pewno.
                  Kran
                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 10:56
                    No to nasilam usilne wysilki :-)
                    • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 02.03.06, 11:34
                      Wysiłki nasilasz konkretnie na co ?
                      K:)
                      • brezly Re: XV Księga Wchodków. 03.03.06, 07:57
                        Wszelkie. Ale pokombinuje czy sie nie da jakos skoczyc w twoje strony.
                        Aha, wchadzam. 20 lat temu nie stalo sie nic, ewidentnie.
                        • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 03.03.06, 08:48
                          Jeszcze zyje. Jestem w pracy. Zaraz przemieszczam sie na kolejne spotkanie. O
                          10 na lotnisko. O 15 w Bp, w szkole. O 19 w teatrze w Peszcie.
                          Dygam serdecznie jeszcze z Oj.
                          Wasza M-F.
                          • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 03.03.06, 10:03
                            Zyje acz (dzis mam dzien acz.Są takie dni.Bywaja) ledwo. Zara lece do WWy gdzie
                            pobieram nauki.Po naukach z reguly pracuje na niedobory cynku w restauracji
                            Samson z kolezenstwem co dzierga acz szydelkiem.
                            Pozdr serdecznie ,szczegolnie kolezanke MF z ktora sie miniemy pewnie w przelocie.
                            • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 03.03.06, 14:32
                              Z lopotem skrzydel i przytupem wyladowalam w Peszcie, a nastepnie teleportowalam
                              sie do Budy. Buda w Budzie stoi. Maszyna dziala. Lece dalej.
                              AnnaBellee, z ktorego kierunku dzis trasa Twa przelotu?
                              • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 05.03.06, 00:06
                                Polknelo mnie zycie towarzyskie i znienacka (miala byc tylko kolacja),
                                wyladowalam dodatkowo na obchodach Maslenicy. Rosjanie z Syberii w Budapeszcie
                                obchodza poganskie swieto konca zimy i powrotu swiatla w towarzystwie Polki:)To
                                tygodniowe swieto zabawy, tanca, sanny, przesmiewania, zapraszania, a w sobote
                                fetowania gosci, swieto pogodzenia i wybaczenia.
                                Sobota jest najwazniejszym dniem celebracji: to dzien spalenia Maslenicy, kukly,
                                ktora jest uderzajaco podobna do naszej Marzanny i rozsypanie jej popiolow po
                                polach, by ogrzac ziemie i zapewnic dobre plony. Potem zasiada sie do stolu
                                zastawionego tak, ze az jeczy, i spozywa dary Boze, i rozmawia do upadlego. A od
                                poniedzialku zaczyna sie post.

                                Rozne swieta obchodzilam w zyciu, ale Maslenica zdarzyla mi sie dzis po raz
                                pierwszy, wiec odnotowuje to wydarzenie.
                                • kanuk Re: XV Księga Wchodków. 05.03.06, 01:18
                                  jestem pozytywnie oczarowany tym porywajacym opisem. ilez ci protestanci
                                  tracou !
                                • brezly Re: XV Księga Wchodków. 05.03.06, 09:13
                                  Na sanne to do Bawarii teaz, że zauważę:-)
                                  • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 05.03.06, 10:52
                                    Maslenica to brzmi tusto,tak jak oni lubą..Purim brzmi ubogo.Jestem podkrecona
                                    bo forum judaica zaprosilo na Purim czyli ichni karnawal.Za tydzien To tez dam
                                    relacje jak bylo.Mysle sie nawet przebrac. Moze za Maslenice ale raczej
                                    nie.Trza sie zaguglic i dowiedziec jakie sa tradycyjne.Kiedys widzialam film
                                    (wylazez Konwencji) przedwojenny zydowski o Purimie.TV pokazywala cala serie
                                    przedwojennych zydowskich filmow i polskich i w jidisz To byla wielka produkcja
                                    i zupelnie obecnie nieznana.Gwiazdy popularne jak Bodo czy Smosarska.I calkiem
                                    niezle filmy.To cos jak dawny Wrocek.Zupelnie zatarte.
                                    • jan.kran Re: Sprostowanie. 05.03.06, 19:17
                                      Dawny Wrocław nie jest zatarty , wręcz przeciwnie.
                                      Był owszem ale te czasy odeszły. Tfu, na psa !
                                      Bardzo mnie irytuje jak ktoś mówi Wrocek.
                                      Taka luźna uwaga.
                                      Kranek
                                      • millefiori Ide 06.03.06, 08:05
                                        Weszlam, z dzbankiem kawy, etc,...czapka... etc... na stole. I zaraz ide sie
                                        odkopywac, bo dosypalo od wczorajszego wieczoru. Za to: slonce swieci, mroz
                                        schwycil. Wiec, zanim lopate chwyce, pierwej aparat zlapie i obfotografuje te
                                        widoki. Jak w Zakopanem albo w Krynicy, swojsko-gorzysto-galicyjsko-i -
                                        ck.-nam-najmilosciwiej.
                                        • brezly Re: Ide 06.03.06, 08:17
                                          Wchodzem. Zalatanym. I uzimnionym. Minus 11. Aha, ja przywloklem Wrocek i
                                          wsadzam go na strych, Kranie. Musze sobie za Raclawcka poszukac, ale dzis co
                                          skrobnem.
                                          • annabellee1 Re: Ide 06.03.06, 09:08
                                            Wskakuje na chwile. A ja sie zarazilam tym Wrockiem bo pierwszy raz uzylam w
                                            zyciu.Na strychu to pewnie narzedzia lezą Walesy.Jak wsadzisz Wrocek to nigdy
                                            juz nie znajdzie.Ide kawe wypic bo jakos musze sie złozyc.W jednosc jaka
                                            • brezly Re: Ide 06.03.06, 09:18
                                              No, tak jak myslalem ze wszystko przeze mnie.
                                              Rabnelo mnie cos i ide sie urobic.
                                              • brezly Wkraczam 07.03.06, 08:01
                                                Aha, no wiec dawno nie bylo co 20 lat temu. Zasadniczo to mozna by rzec ze
                                                wszyscy zyja paragrafem 116, czyli tym czyms co ma dowody osobiste czytane
                                                maszynowo wprowadzic a oprocz tego jakos tam ograniczyc w jakims stopniu prawo
                                                do strajku.
                                                Temepratura dyskusji, poetyka wypowiedzi adwersarzy, hasla przemiawiajacych na
                                                wiecach, wszystko swiadczy ze wlasciwie mamy do cyznienie z koncem swiata,
                                                koncem demokracji, koncem zgody spolecznej i wogole teraz to juz tylko konflikt,
                                                zamordyzm, stalwoe helmy (???) itp. Nic juz nie bedzie takie same, budowany
                                                przez lata model w gruzy te rzeczy.
                                                Oprocz tego wladze W RPA odwolalay stan wyjajatkowy, Gorbaczow wybral sobie nowe
                                                politbiuro, wbrew przypuszczeniom nie poszedl w odstawke Szewardnadze.
                                                Bank centralny onizyl stopy procentowe (ogolna tendencja w swiecie), wiec moze i
                                                cenz kredytow sie za bardzo nie obniza, ale na pewno spoadnie i to szybko i
                                                zancznie oprocentowanie depozytow.
                                                Aha, w Berlinie Wschodnim uroczystosci 40-lecia FDJ. Hoencker okreslil te
                                                mlodziezowke partii jako "godna zaufania rezerwe bojowa Niemieckiej
                                                Socjalistycznej Partii Jednosci" ("zuverlässige kampfreserve der SED",
                                                przemawial mlodzieniec Egon krenz, szef tejze, byly flagi, machanie i spiewy
                                                solowo-choralne.
                                                • millefiori Re: Wkraczam 07.03.06, 08:34
                                                  Panie Brezly, strasznie duzo na raz. Teraz nie wiem, czy zrobilam kawe czy
                                                  herbate, bo mroz i wszystko pachnie sniegiem.
                                                  • brezly Re: Wkraczam 07.03.06, 08:39
                                                    Aha, mamy prze zime zwiekszone zuzycie chleba, bo sie z powodu zimna zaciela
                                                    maszynka do krojenia chleba w budzie piekarnianej pod naszo chalupo. A samamy to
                                                    nie umiemy tak cienko kroic :-(
                                                  • annabellee1 Re: Wkraczam 07.03.06, 09:07
                                                    Ale cud techniki taka maszynka.Moj tatko to sobie na moich oczach palucha obcial
                                                    prawie wiec Brezzy uwazaj.A w ogole to witam kolezenstwo. I ide sie napic,choc
                                                    mnie niesuszy.Ci Nrd to majom dobrze Raz tam bylam to sobie buty kupilam,ale
                                                    ekspedientki byly wrogie.A BUTY BYLY FIOLETOWE WIEC W NICH POTEM NIE
                                                    CHODZILAM.cAPS MI SIE WłACZYL SAM. Sorry.I Ide zobaczyc czy mnie nima na hali.
                                                  • brezly Re: Wkraczam 08.03.06, 07:50
                                                    Wkraczam z gozdzikami. W kadrach zatrudnili firme od wydarzen iwentowych i
                                                    pijaru i teraz mam na sie t-shirt z napisem "Wszyscy jestesmy kobietami".
                                                    Rajstopy sa pod kotlownia do odebrania.
                                                  • millefiori Re: Wkraczam 09.03.06, 07:09
                                                    Lomatko, zielone siatkowe, znaczy kabaretki dawalim, a mialo nie byc!
                                                    Ja bym, panie Brezly, (smook-smook, przydzialowy gozdzik) sie za bardzo napisem
                                                    na tiszercie nie przejmowala. Dyzurna piers meska jest niezbedna na hali.
                                                  • millefiori Re: Wkraczam 09.03.06, 07:11
                                                    Az z wrazenia zapomnialam podziekowac (tu gleboki dyg) a i powiedziec, ze
                                                    wnioslam tradycyjnie kawe pod czapka. Jest jeszcze resztka z wczorajszego tortu,
                                                    prosze ostroznie i uwazac na igliwie, bo sie wxczoraj przy schodzeniu Szerpa
                                                    wykrochmalil w kosowce i tort sie ciut sponiewieral.
                                                  • millefiori Re: Wkraczam 09.03.06, 07:37
                                                    Kto nie ma w glowie, ten ma w nogach. Przybieglam z powrotem podziekowac paniom
                                                    Kranowej i Wodkowej za rady w sprawie orchidei. Jedna orchidea buchnela kwieciem
                                                    wczoraj, a druga wlasnie sie zbiera w sobie.
                                                  • brezly Re: Wkraczam 09.03.06, 07:43
                                                    D-bry. Wogole no. Jasno i lodowato. Zakonczylem sie na okolicznosc od gory
                                                    kaskiem niebieskiem, bo slisko okrutnie.
                                                  • annabellee1 Re: Wkraczam 09.03.06, 09:29
                                                    hej. Ide ale lep mnie telepie i kawy mi potrzeba.Jaka szminka cynobrowa tam wam
                                                    jeszcze nie zostala? A w ogle to pojde spac na bele do magazynu bo nie wyspalam
                                                    sie.Jakby co to ja tam...
                                                  • brezly Re: Wkraczam 10.03.06, 07:54
                                                    Wchadzam. Pani Anabelliluniu, pani sie przesunie z tego bistoru na dederon tam
                                                    pod sciano, bo dzis szyjem berety dla ORMO, czy tam dla kogo i bistor jest
                                                    potrzebny.
                                                    Na landrynkowym bedzie pani miala kolorowsze sny jak na blekitnym.
                                                  • brezly Raport -20 dla Krana 10.03.06, 07:58
                                                    Wiec, znaczy tego, dalej paragraf 116 straszy. Glownie. Oprocz tego przyjechala
                                                    delegacja z PRL do Bonn na rozmowy gospodarcze. Chca pozyczyc 100 milionow marek.
                                                    Tamci mowia dobrze, ale najpierw splaccie te 35 milionow z dwoch miliardow co
                                                    mielista od pieciu lat.
                                                    Oprocz tego glod na swiecie nie jest powodowany za mala ilsocia zywnosci tylko
                                                    bieda. I Bank Swiatowy opieprza Miedzynarodowy Fundusz Walutowy za ichnia polityke.
                                                    W Peru jakies lawiny blotne, a z DDR pryzjezda coraz wiecej ludzi osiedlac sie w
                                                    BRD, co dostaja pozwolenie na wyjazd. 4000 przyjechalo w zeszlym roku.
                                                  • annabellee1 Re: Raport -20 dla Krana 10.03.06, 08:15
                                                    Pan panie BR chce szyc berety z bistoru?? Co pan?? Nasi dzielni chłopcy w
                                                    beretach jak jacy przedszkolacy? Musze isc do derekcji i zwrocic im
                                                    uwage.Pewnie kto podwedzil baje na berety i pan tu baje takie cos o dederonie Z
                                                    Dederona to halke mozna..A z bistoru, a jakze sukienka niezla wychodzi.
                                                    Ciekawe,ze ten bank swiatowy to w kolko gada to samo i ta ziemia tez sie obsuwa
                                                    jak obsuwal
                                                    Moze my w jakiej petli czasu jestesmy.Dzien swistaka czy co?
                                                  • brezly Re: Raport -20 dla Krana 10.03.06, 08:19
                                                    Usilowalem dzis rozmawiac ze swistakiem, ale mial furtke zasypana sniegiem.
                                                    Znowu tu kurdeno sniezy.
                                                    A co do tej petli czasu, to naprawde. Bo w tych wiadomosciach to mowili ze trza
                                                    z tym bezrobociem walczyc i nowe miejsca pracy towrzyc i koszty pracy obnizac,
                                                    no wogole. Tez koszty pracy obnizam bom przyniosl dzis prywatne kawe.
    • czarnajagoda Re: XV Księga Wchodków. 10.03.06, 08:42
      przychodzę, termos na kawę nei dość, że pusty, to jeszce nieumyty... i chyba
      nawet weim dlaczego - znów pewnikem rury przemarzły, bo wody ni ma... cóż,
      zostawiam kawę w ziarenkach do pochrupania i idę poszukać może gdzieś jakiś
      zapas wody mineralnej znajdę...
      • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 10.03.06, 11:06
        a moze snieg roztopic ?CO?
        albo swisnąć od derekcji mineralke?
        • czarnajagoda Re: XV Księga Wchodków. 10.03.06, 12:29
          aha, byłam wyniosła tę mineralkę od derekcji... już od godziny wypuszczam z
          niej gaz, bo gazowanej kawy czemuś nie lubię...
          • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 02:12
            Z powodu bezsenności i słuchania Salonu Niezależnych mam wydzieloną adrenalinę.
            Nie wiem kiedy znowu wejdę więc na zapas umyłam termosy, kawę zmieliłm , ogólnie
            Halę podgarnąłam ... I chyba pójde spać:)
            Kran
          • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 02:17
            Brezly kochany , ja Twoje raporty czytam żebyś wiedział:))
            Poza tym mam Brata takiego maniaka Breslau jak ja:)))
            Zadzwoniłam ostatnio żeby się dowiedzieć co słychać , głownie u Mamusi.
            Rodzicielkę załatwiliśmy w cztery minuty, pozostała godzina była poświęcona
            historii Heimatu:)))
            Brat buduje dom . Głównym pomieszczeniem ma być biblioteka bo juz Mu się
            wrocławski księgozbiór w M/4 nie mieści...

            Kran
            • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 09:02
              Ja tez czytam z zaint.,choc za WR. nie przepadam jako rzeklam ale moze mi sie
              zmieni bo w maju z HS mamy objazd Slaska i jak nam rozne jakie cuda pokaza to
              moze sie zadurze.
              Szczegolnie ze ja trzy ulice na krzyz do tej pory widzialam tak naprawde.A jak
              sie czego dowiem extra to zaraz zaraportuje na hale. Nas czasem wprowadaja tam
              gdzie innych nie wpuszczajom. I ciekawostki opowiadajom. Teraz mamy juz Sztuke
              Sl drugi semestr ale nudny dosc wykladowca.Acha.To ja weszlam.Ale czy dziewia
              sie w soboty??Pozdr.
              • brezly Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 12:39
                No, dzieje sie. Bywa. Bywają dzieje a czy sie dziewy sie bywią? W sensie
                dziewiarskim.
                Aha, Kran, znaczy już sie cieszysz na Czarnobyl co za niedlugo, po Wielkiej Nocy?
    • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 10:39
      Dziewi się 24 na 7. Tylko udziew różny.
      Kran:)
      • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 11.03.06, 11:03
        czy moje sie pruje?
        • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 12.03.06, 08:07
          Ach. Byłam tu. Jozefa S. No i ide ..
          • nimmka Re: XV Księga Wchodków. 12.03.06, 13:57
            Weszlam i chyba zostane...
            nimmka
            • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 12.03.06, 14:37
              Czesc Nimmka, ja przelotem bo z pracy.Ale tylko jak wroce do domu to wpadne
              ponownie , za godzine pewnie.
              Czy ktos dziewaiarzy na Hali dzis oprocz Ciebie czy tylko wiatr hula ?
              Kran
              • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 12.03.06, 16:50
                Jestem. K:)
            • brezly Re: XV Księga Wchodków. 12.03.06, 20:06
              Rosnie nam Dziewiarski stan, co niech żyje nam! :-)
              Nimmka, tradycjne pytanie: co sprowadziło? Jak natrafione?
              • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 13.03.06, 07:02
                Wchodze po L-4. Nie wyrobilam sie z grypa w czasie weekendu, mimo szczepienia.

                Panie Brezly, dzbanek i puszke z kawa tudziez czapka bosakiem w pana kierunku
                pod opieke przekazuje, bo wierze w mikroby.
                Wychodze lezec dalej.
                • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 13.03.06, 07:37
                  Dzien dobry. Ja tez wchodze.Pani Milli zycze milego chorowanka. Ide zrobic
                  sobie herbatkę.

                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 13.03.06, 07:45
                    Fiori posyłam fluidy zdrowia , resztę witam.
                    Na razie spróbuję wyrzucić Juniora coby sie edukował.
                    Kran
                    • brezly Re: XV Księga Wchodków. 13.03.06, 07:54
                      Czesc, Kran.
                      Aha, jeszcze jedno: no wszczepili to sztuczne serce pacjentu w Berlinie, ale nie
                      dal rady. Pokazali jak wygladalo. Tak po pysku to jak taki okapi do pochlania
                      oparow. Dwie kopulki z dziurkami na rury.
                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 13.03.06, 07:50
                    Wchadzam. Jest dobrze ponizej -10. Jak sie przymknie na dworze powieki to ko
                    czuje zimne. Powietrze wdychane od strony slonca ma inna temeprature niz te
                    wdychane od strony lasu. Zeby sie nie przeziebic trzeba patrzec w lewo.

                    Raport -20. Glownie afera z darowiznami na rzecz partii. Bodaj ze ta co 10 lat
                    pozniej pograzyla Helmuta na dobre. Oprocz tego radziecka telewizja pierwszy raz
                    od 9 lat pokazala start z Bajkonuru (piekna nazwa swoja droga), a Europcy
                    wyslali sonde Giotto z kamera telewizyjna na spotkanie komety Halleya. Jakies
                    ezoteryczne dyskusje o nowym prawie radiowym, nie moga sie dogadac landy, Hesja
                    nie chce zrezygnowac z reklam w III programie. No, Podroze Gulliwera :-) Bardzo
                    mi sie podobaja komputery w centrum kosmicznym w Darmstad. Pamietam jak taki
                    ekran widzialem 6 lat pozniej w ch. to okropnie przestarzaly mi sie zdal.

                    Aha, takie ogolne wrazenie. Jak sie obserwuje uczestnikow zycia publicznego
                    owczesnych a z dzisiejszymi porownuje to tamci wszyscy wolaja o fryzjera. I wogole.
                    • brezly Re: XV Księga Wchodków. 14.03.06, 07:50
                      Dddbrrrrrbyry:-)
                      Dalej nokurdeno zimno. I niespecjalnie. Nawet w -20 lat nic ten tego. No moze
                      oprocz tego ze jak Cory Acquino przepedzial Marcosow to urzadzane sa dla ludu
                      wycieczki po rezydencji panstwa Markosiow. Garderoba pani Imeldy przypomina
                      dolne pietro domu towarowego Karstad w naszym miescie, tyle ze luzniej u niej
                      bylo wszystko rozstawione a bizuteria i kosmetyki chyba byly gdzie indziej, boc
                      to garderoba.
                      A poza tym nuda. Giotto spotkal sie z kometa Halleya ale obrazki moga
                      zainteresowac tylko naukowcow (kiedys jak beda lepsze mozliwosci techniczne to
                      jakis astronom pasjonat komete ukradnie i pusci podrabiana, jak ten z Krakowa).
    • gaudia1 Re: XV Księga Wchodków. 14.03.06, 23:57
      Dzień dobry
      Ja do derekcji
      w sprawie pracy
      Stara jestem, ale nie bardzo zgrzybiała. SiWi nie mam , bo by ze 300 stron
      miało. Ale opowiedziec moge, tyle ze nie wszystko, bo rózne rzeczy w zyciu
      przyszło robic.
      Nadmieniam, ze maszyne Ócznik posiadam, rocznik 1960, ale chodzi, tylko
      wstrząsnąc czasem trzeba. Mówcie od razu jak bedzie, bo ja na
      takie "zadzwonimy" to sie nabrac nie dam.
      Mieszkanie w Lodzi mam, to bym do pracy blisko miala. Wolałabym chałupniczo, bo
      na noce robie gdzie indziej, ale tego dyrekcja zapamietywac nie musi. A teraz
      ide ogladac ticzerow z Bostonu, bo usta Samuela juz znikneli z ekranu mi.
      • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 02:00
        No ja tam za duzo do powiedzenia nie mam bo jestem prosta przadka ale licze ze
        derekcja sie odniesie.
        Tez sobie nocami dorabiam , wiec rozumiem jak to jest.
        Pozdrawiam
        Przadka Kran
        • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 07:38
          D-bry. Ja tam nie wiem, ale w Derekcji podsluchali ze nie ma blokady etatow, to
          chyba na przeciwskazan nie ma.

          Aha, raport -20: wlasciwie to nic . Pochowali Palmego w Sztokholmie, Erich
          siedzial kolo Helmuta, potem "wymienili poglady". Aha, magnolie gdzies zakwitly.
          No i ciagle paragraf 116. Tak ze nic specjalnego. Aha, w Singapurze sie jakis
          hotel zawalil.
          • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 07:55
            Cześć Brezly , dzięki za info:)
            Kran
            • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 07:58
              Pasjonujaco sie to oglada, ci mowie. Normalnie mnie ten paragraf 116 wciaga.
              Walkuja to od miesiaca chyba.
              Kranie, moze jaki watek bresaluerski zalozymy?
              • zielonamysz Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 09:06
                Dzien dobry!!!!
                To ja A-b. Tylko stwierdzilam ze juz nie chce juz byc AB bo to w Krakowie
                linia i czuje sie jak Zm. Wiec zmieniam z wiosna skore...
                • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 09:15
                  Annabellee1?
                  • zielonamysz Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 09:47
                    Taaa.Cze BR-y
                    Bede sie zjelenic.Choc ja jedna,bo snieg, i podobno zima ma jeszcze trwac a
                    trwac.Bedzie zimniej niz w 42 - a to byla zima stulecie
                    i tym optymistycznym akcentem...
                    • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 09:53
                      Ta przemiany Muzy Alana Edgara w Zielona Mysz to jakis cud purimowy? Jak bylo?
                      • zielonamysz Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 10:29
                        Cos w tym rodzaju.Zabawnie było.Tyle lat mieszkam kolo w WWy i nawet nie
                        wiedzialam gdzie synagoga.A tam inny swiat.Czytanie ksiegi to byla jedna
                        zabawa.Rabin bil rekordy szybkosci bo rzecz byla przydluga.Na slowo Haman
                        wszyscy walili młotkami(palastikowymi) i dmuchali w piszczalki.Wokol bily sie
                        poprzebierane dzieciaki.Albo fechtowaly albo ganialy sie.Cudna atmosfera.Wszyscy
                        poprzebierani.Potem bal- rabin wystapil w zielonej peruce ze złotymi przebłyskami.
                        No cos w rodzaju Moje wielkie greckie wesele. Ekipa z ktora bylam bawila sie do
                        5 rano.Ja wymieklam znacznie wczesniej,ale i tak swoje zobaczylam.Na judaicach
                        sa zdjecia www.the614thcs.com/index.php?id=37,293,0,0,1,0
                        • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 11:07
                          Aha, u nas jest cos w rodzaju synagogi, budynek gminy zydowskiej, ale nie mam
                          pewnosci czy jest to synagoga. Napisy na murze sa dwujezyczne: po niemiecku i
                          roysjsku. Na poczatku lat dziewiecdziesiatych duza ilosc ludzi z bylego Sojuza
                          przyjeto tu na okolicznosc zydowskiego pochodzenia. Zrobilo sie troche dziwnie,
                          bo byli/sa to ludzie, ktorzy nie tylko tej tozsamosci nie czuli, ani tez
                          specjalnie nie wykazuja ochoty aby jej w sobie poszukac, juz o jakichs sprawach
                          duchowosci/religii nie wspomne. Jak zreszta mieliby skoro to jest czesto kwestia
                          jednego czy dwoch dziadkow co mieli "pochodzenie". Ich tozsamosc jest o tyle
                          rosyjska o ile jest sowiecka.
                          Przypomina sie ta piosneka co Awdiejew spiewa: "Miszka Fiszman".
                          Zaczalem szukac przez Google'a. Tego sie nie da opisac co z tego wyszlo (Miszka
                          Fiszman) :-))
                          • zielonamysz Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 11:26
                            Jakos mi sie tak wydaje,ze religia w dzisiejszych czasach jest czyms nie dosc
                            ze anachronicznym to i szkodliwym.To zakrawa na absurd by w 21 wieku zderzenie
                            szlo ze strony religii.Fukijama pisze o cywilizacji,niemniej przeciez chodzi w
                            gruncie rzeczy o religie i wtornie cywilizacje.
                            Religia w jakis sposob sie przezyla. Spelnila swoje funkcje dla ktorych zostala
                            wymyslona.Zreszta dzis jestem sceptyczna co do wszystkiego.Chyba podziewam sie.
                            • brezly Re: XV Księga Wchodków. 15.03.06, 11:44
                              Ehem, to chyba zbyt powazna tematyka dla mnie :-)) Poza tym nie czuje sie
                              kompetentny. Jak sie patrzy na to co sie dzieje, to sie chyba nie da obronic
                              zadnych mocnych twierdzen, tylko ewentualnie slabe. Tak mi sie wydaje.
                              • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 08:02
                                Przenoszę dzbanek kawowy Fiori Roztargnionej z Wychodków na Wchodki.
                                Kran
                                • brezly Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 09:42
                                  Wchadzam jak drzwi po przestepstwie: dwie plomby sie w oczy rzucaja z przodu.
                                  Jestem zdecydowanie z jednej strony bardziej.

                                  Raport Kranowy -20. No, glownie to wybory we Francji. Ferdek Marcos szuka
                                  miejsca na spokojna emeryture. Ruskie rychtuja stacje orbitalna, calkiem
                                  calkiem. Myslelista ze nic o paragrafie 116? A to sie mylicie:-)
                                  A ponadto w Polsce podwyzka cen. Cukier i ankohol o ca. 12%, mleko i mieso
                                  8-10%. Lechu W. mowi ze to bez sensu.
                                  • anchan Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 09:50
                                    Wnoszę w zębach L4 na wczoraj (rękę prawą mam zajętą plackiem z jabłkami a lewą
                                    bardziej z powodu nieumiejętnego nakłuwania). Wizyta w szpitalu Bródnowskim to
                                    normalnie jak podróż wehikułem czasu do -20
                                    Brezly, szałwii?
                                    • brezly Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 09:53
                                      A dzieki, szalwia na uczucie ogolnego oglupienia z jednej strony nie pomoze. Ta
                                      prawa polkula to za co ona jest teraz nieodpowiedzialna?
                                      • anchan Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:07
                                        za lewą rękę i gadanie w mowie ojczystej

                                        "Pacjenci badani we wtorek odbierają wyniki w środę. Przepraszamy"
                                        • brezly Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:20
                                          Aha:-) Tylko u mnie z mowa ojczysta niejasne. Dialekty sie licza? :-)

                                          Anchan, czy tam w Szpitalu byla taka typowa Zawiadowca w Rejestracji co to
                                          pacjentow przetacza przez gorke rozrzadowa i takie tam? Obowiazkowo z herbata w
                                          szkalnce pita z lyzeczka kolo oka (w blekicie)?
                                          • anchan Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:31
                                            Szklana ściana pod nazwą „rejestracja ogólna”. Z jednej strony kłębowisko, z
                                            drugiej pusta lada, w głębi stolik, 3 herbaty i 3 gracje w rozmiarze unisex,
                                            duże niebieski oczy. Znakiem czasu jedynie ochroniarz oraz sklep z książkami i
                                            obuwiem ortopedycznym (jeden sklep).
                                            • brezly Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:40
                                              Aha, pewnie dojda niedlugo zdrapki do komorek.
                                              • zielonamysz Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:48
                                                Cze!!! załogo!! Wchadzam,acz moze wyrzuci mnie zaraz bo w Zalesiu swiatło robiom.
                                                I właczaja i wyłaczaja. Słupy nam montują dosc ohidne,przypominajace wieze
                                                cisnien..
                                                • brezly Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 10:51
                                                  Poniemieckie wieze cisnien? Czesc, Zielona:-)
                                                  • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 13:03
                                                    Kranowi dziekuje za przeniesienie dzbanka, bo wyszlam zanim weszlam, czyli sie
                                                    sama wyprzedzilam w czasie.
                                                    Chcialam powiedziec, ze boa nareszcie przestalo jeczec po oparzeniach zupa
                                                    pieczarkowa i juz nie musze robic mu kompresow z oleju lnianego. Sobole
                                                    natomiast nadal z obrzydzeniem na pyszczkach wykruszaja resztki zaschlych
                                                    pieczarek, pietruszki i smietany z futer. Nastepnym razem, mowia, jesli juz jak
                                                    koniecznie, to moga scierpiec wylacznie polewanie gesta zupa gulaszowa, BEZ
                                                    zasmazki.
                                                  • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 16.03.06, 13:58
                                                    Cze !! Sie mnoze.Ale skoro sobole nie lubią zasmazki to i ja moge.
                                                    Probowałas im dac wodki? Moskowskaja stolicznaja etc?? Znieczuliłyby sie moze..
                                                  • millefiori Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 07:49
                                                    Wchodze. Dzbanek z kawa. etc. etc. Rozwijam boa, sobole cwicza, bo dbaja o
                                                    kondycje, zeby skutecznie i rowno galopowac.
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 07:53
                                                    Tez wchadzam.
                                                    Raport -20 jakis taki malo obfity w sczegoly. Jakby to bylo wczoraj. Rozmwoy
                                                    taryfowe, lekarze zadaja podwyzek, trzeba ograniczyc zakusy dentystow i
                                                    przemyslu faramceutycznego, te rzeczy.Premeirem Francji bedzie chyba Szirak.
                                                    Aha, po zachodniej stronie Muru w Berlinie odkrytow wbudkach telefonicyznch
                                                    aparaty podsluchowe nadajace radiowo w kierunku DDRowych wiez obserwacyjnych.
                                                    Slowem, nic nowego.
                                                    Kran, czy ja ci juz slalem Manifest Surrealizmu Socjalistycznego?
                                                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:25
                                                    No popatrz teraz znowu lekarze strajkują... Jak myślisz dostaną te 30 % podwyżki?
                                                    Nie , nie posyłałeś.
                                                    K.
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:29
                                                    No, to w te pedy lece likwidowac te karygodna zaleglosc :-)
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:32
                                                    Oni twierdza ze przez ostatnie lata mieli 30% obnizki:-)
                                                    Mysle ze ich pozycja przetargowa jest slaba. Argument ze coraz wiecej icch
                                                    wyjezdza za granice ma kontragrument ze z Polski i Czech przyjezdzaja ich koledzy.
                                                    W bylym DDRrze jest to zjawisko masowe. Pol grupy studenckiej kolegi corki
                                                    pracuje w okolicach Görlitz.
                                                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:45
                                                    Szefem mojego exa w dedeer jest ... co z niespodzianka! Polak. Są szpitale w
                                                    tamtych gdzie się prędzej po polsku dogadasz niż po nimiecku:ppp
                                                    K.
                                                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:46
                                                    poprawka : tamtych stronach
                                                  • nimmka Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:15
                                                    I dobrze im tak i nam TAAK!!
                                                    Glupiego nie sieja sam wyrosnie>>>
                                                    Kto odpowie jaki jest najpotezniejszy przemysl na swiecie.../???
                                                    Zbrojeniowy...? cieplo narkotykowy? /paraprzemysl ale zawsze/ cieplej...
                                                    sex...? Taa bylo blisko. Otoz... farmaceutyczny.
                                                    30%...? Ja bym im dala 300% i wyslala wszystkich w kosmos.
                                                    Za to cale qrestwo.
                                                    Doktorstwo w niczym nie lepsze.
                                                    Glowka boliiii.
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:46
                                                    Zgadnij co sie zaczyna dziac w tym wzgledzie we wschodniej czesci Polski? Kurde,
                                                    jak to dojdzie do Chin, to kto tam bedzie leczyl?
                                                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 08:52
                                                    Tzn. co się dzieje ? Bo mam dwie teorie ale zadnych wiadomości.
                                                    Manifest dostałam , w wolnej chwili przestudiuję.
                                                    K.
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:02
                                                    Zaczynaja sie awantury o zatrudnianie lekarzy (jeszcze nie wiem czy
                                                    pielegniarek) zza Buga.
                                                  • jan.kran Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:12
                                                    brezly napisał:

                                                    > Zaczynaja sie awantury o zatrudnianie lekarzy (jeszcze nie wiem czy
                                                    > pielegniarek) zza Buga.

                                                    * Popiera to jedną z moich dwóch teorii.
                                                    Brezly , Ziemia jest okrągła. Czy jesteśmy świadkami dookolnej migracji sił
                                                    medycznych ?
                                                    Kran
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:20
                                                    Ano, i to we wszystkich kierunkach. Niedawno na BBC cos takiego ogladalem. Za
                                                    brytyjskie pieniadze ksztalci sie w Ghanie pielegniarki. Ktore po roku, dowch
                                                    pracy u siebie z pocalowaniem reki znajduja prace w UK. Problem dla BBC byl czy
                                                    to jest moralne ze strony UK.
                                                  • annabellee1 Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:03
                                                    Wchadzam,choc pewnie zaraz wyjde bo ma byc wyłaczenie pradu.Czesc!!
                                                    Wynajmuje mieszkanie Norwegowi,ktory studiuje w Ww medycyne.Jest ich u nas 70!!
                                                    Niemalo.Są tez Hiszpanie,Ganbia i rozne inne nacje. Takze kadry sie ksztalcą.
                                                    Ew poprosze tyz o manifest.
                                                  • brezly Re: XV Księga Wchodków. 17.03.06, 09:08
                                                    Na zielonamysz idzie manifest.
                                                    Aha, tu tez studiuja Norwezki medycyne. Ony tam chyba nie maja za duzo uczelni w
                                                    tym wzgledzie.
                                                    To juz bylo za Nieboszczki. We Wroclawiu za moich czasow studiowali Amerykanie!!
                                                    Bylo strasznie duzo ubawu.
                                                  • vaud Re: XV Księga Wchodków. 18.03.06, 01:51
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Kranowi dziekuje za przeniesienie dzbanka, bo wyszlam zanim weszlam, czyli sie
                                                    > sama wyprzedzilam w czasie.
                                                    > Chcialam powiedziec, ze boa nareszcie przestalo jeczec po oparzeniach zupa
                                                    > pieczarkowa i juz nie musze robic mu kompresow z oleju lnianego. Sobole
                                                    > natomiast nadal z obrzydzeniem na pyszczkach wykruszaja resztki zaschlych
                                                    > pieczarek, pietruszki i smietany z futer. Nastepnym razem, mowia, jesli juz
                                                    jak
                                                    > koniecznie, to moga scierpiec wylacznie polewanie gesta zupa gulaszowa, BEZ
                                                    > zasmazki.

                                                    ----> to nie byla zasmazka, tylko kwasna smietana z grudkami.
                          • vaud Re: XV Księga Wchodków. 18.03.06, 01:36
                            brezly napisał:

                            > Aha, u nas jest cos w rodzaju synagogi, budynek gminy zydowskiej, ale nie mam
                            > pewnosci czy jest to synagoga. Napisy na murze sa dwujezyczne: po niemiecku i
                            > roysjsku. Na poczatku lat dziewiecdziesiatych duza ilosc ludzi z bylego Sojuza
                            > przyjeto tu na okolicznosc zydowskiego pochodzenia. Zrobilo sie troche
                            dziwnie,
                            > bo byli/sa to ludzie, ktorzy nie tylko tej tozsamosci nie czuli, ani tez
                            > specjalnie nie wykazuja ochoty aby jej w sobie poszukac, juz o jakichs
                            sprawach
                            > duchowosci/religii nie wspomne. Jak zreszta mieliby skoro to jest czesto
                            kwesti
                            > a
                            > jednego czy dwoch dziadkow co mieli "pochodzenie". Ich tozsamosc jest o tyle
                            > rosyjska o ile jest sowiecka.
                            > Przypomina sie ta piosneka co Awdiejew spiewa: "Miszka Fiszman".
                            > Zaczalem szukac przez Google'a. Tego sie nie da opisac co z tego wyszlo
                            (Miszka
                            > Fiszman) :-))

                            -----> przez Googla, czy przez Gogola?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka