Dodaj do ulubionych

Samotni żyją krócej

IP: 82.160.155.* 12.08.06, 00:17
To zrozumiałe. We dwójkę łatwiej poradzić sobie z trudnymi, stresowymi
sytuacjami. Jest się kogo poradzić i na kim wesprzeć.
Obserwuj wątek
    • Gość: magdap7 Re: Samotni żyją krócej IP: *.kosson.com 12.08.06, 01:01
      TO NORMALKA.
      ŻYJĄ DLA SIEBIE, ALBO DLA JAKIEJS MISJI. ALBĄ SĄ CHORZY NA COŚ.
      JEŚLI ŻYJĄ DLA SIEBIE, TO NIE CZUJĄ SIĘ ZBYTNIO SPEŁNIENI I ICH ORGANIZM NIE
      OTRZYMUJE DOSĆ IMPULSÓW, ŻEBY SIE REGENEROWAĆ. NIE MA TAKIEJ MOTYWACJI.
      A JEŚLI ŻYJĄ W POCZUCIU JAKIEJŚ MISJI NIE ZWIAZANEJ Z MAŁZEŃSTWEM I POTOMSTWEM
      TO MOGĄ MIEĆ BARDZIEJ RYZYKOWNY ROZKŁAD DNIA I WTEDY WCHODZI ZUPEŁNIE INNY
      CZYNNIK STATYSTYCZNY.
      I BARDZO PRSZE GO NIE MYLIĆ TEGO Z TESKNOTĄ ZA MĘŻCZYZNĄ KOBIETĄ.

      POZDRAWIA SINGEL
      • Gość: Miś Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.08.06, 01:52
        Tytul "Samotni żyją krócej" sugeruje, ze jesli czlowiek zdecyduje sie nie
        ozenic to bedzie zyc krocej. Ale korelacja miedzy krotszym zyciem i stanem
        bezzennym moze np. oznaczac, ze ludziom o gorszym zdrowiu trudniej jest ozenic
        sie lub wyjsc za maz.

        Naukowcy, dr Robert Kaplan i Richard Kronick, znalezli korelacje miedzy
        krotszym zyciem i samotnoscia, ale nie znalezli co jest przyczyna, a co
        skutkiem.
        • matheus.baere Re: Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie 12.08.06, 09:12
          Ale nawet wtedy można się cieszyć z bycia w związku :)
          • Gość: gaga Re: Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.08.06, 12:09
            • Gość: zz Re: Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.08.06, 12:18
              adada
          • Gość: gaga Re: Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.08.06, 12:16
            Pod warunkiem, że związek jest udany, że w partnerze ma się oparcie.
            Też niepoprawna optymistka. Podwójnie niepoprawna, bo nie mająca w mężu nie
            tylko oparcia, ale kogoś, kto czycha na moje potknięcie, by dokopać. Ale
            wierzę, że kiedyś (niestety nie z obecnym mężem) będę szczęśliwa. Pozdrawiam
            wszystkich szczęśliwych i tych nie. Najważniejsze, to zachować pogodę ducha.
        • frant3 Re: Gorsze zdrowie - krotsze i samotne zycie 13.08.06, 08:39
          Mówisz zawile jak polityk. Masz żonkę żyjesz dłużej, nie masz żonki żyjesz krócej - ot i cała filozofia.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
    • Gość: singiel mi wystarczy, że pożyję 70 lat IP: 217.97.193.* 12.08.06, 11:08
      więcej nie muszę, po co być stetryczałym starym pierdzielem? póki można to
      ciupciać i uprawiać sport a jak już nie będzie można ani jednego ani drugiego to
      w trumnę się zaopatrzyć
      • irini Re: mi wystarczy, że pożyję 70 lat 12.08.06, 20:49
        Ty wiesz co? Z takim podejściem, to lepiej od razu się zaopatrz w tę trumnę i
        połóż się tam z gazetą.
        • Gość: singiel dlaczego od razu? IP: 217.97.193.* 12.08.06, 22:39
          chciałbym jednak trochę pożyć ale nie 80 lat czy więcej
      • frant3 Re: mi wystarczy, że pożyję 70 lat 13.08.06, 08:41
        Albo w Subaru Impreza ;-)

        --
        Frant - humor, satyra, krytyka
      • Gość: daisy Re: mi wystarczy, że pożyję 70 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 13:46
        Jesli twoje zycie ogranicza sie do tych dwoch aktywnosci to bardzo wspolczuje
        Ci. To juz lepiej chyba w ogole sie nie narodzic.
        • Gość: marian a co Ty jeszcze robisz IP: *.devs.futuro.pl 13.08.06, 19:08
          ciekawym
    • Gość: singiel bzdura IP: 217.97.193.* 12.08.06, 11:24
      Człowiek powinien mieć w życiu jakąś misję do spełnienia, jakiś zespół
      nadrzędnych celów do których chce dążyć. Wtedy to go trzyma przy życiu jeśli
      odnosi przynajmniej cząstkowe sukcesy. Np. ludzie tacy jak Thor Heyerdahl
      (wybitny żeglarz, który opłynął Pacyfik na tratwie kon-tiki) czy Lance Armstrong
      (7 razy wygrał Tour de France) i masa innych podróżników, śmiałków, naukowców,
      sportowców, których zamiłowanie do pewnej dziedziny życia połączone z cieżką
      pracą umożliwia osiaganie ponadprzeciętnych rezultatów - jeśli ktoś ma w sobie
      coś takiego, taką pasję to naprawdę jego życie nie będzie puste ani bezsensowne.
      A partner życiowy do realizacji takich celów naprawdę nie jest potrzebny.
      Można być singlem, żyć długo i szczęśliwie. Zamiast niańczyć dzieciary radzę się
      wybrać na Safari albo zimą na Alaskę - to dopiero przygoda.
      • Gość: Miś Sukcesy czy rodzina lub przyjaciele? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.08.06, 11:48
        Gość portalu: singiel napisał(a):
        > Człowiek powinien mieć w życiu jakąś misję do spełnienia ...
        > ... Thor Heyerdahl, Lance Armstrong ...

        Czlowiek jako zwierze stadne ma instynkt wspinania sie w gore w hierarchii
        stada. Thor Heyerdahl, Lance Armstrong sa wysoko w tej hierarchii. Ale kto
        jest tym stadem? Singiel chcialby byla to cala ludzkosc. Szanse na to, ze
        bedzie on gwiazda podziwiana przez cala ludzkosc sa mniejsze niz wygranie w
        toto lotka.

        Natmiast posiadanie wlasnej rodziny - zony i dzieci daje ten sam efekt, czyni
        czlowieka szczesliwszym, bardziej zadowolonym z zycia, zdrowszym i zyjacym
        dluzej. Posiadanie grona dobrych przyjaciol daje ten sam rezultat.
        • Gość: singiel2 nie musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 12:45
          można być np. bezimiennym miłośnikiem gór, wspinaczkę uczynić sensem życia i dla
          gór umrzeć pozostając na zawsze nie znanym dla świata
          żyć powinno się dla SIEBIE a nie dla kogoś
          • Gość: Miś Egoizm szkodzi egoiscie i jego otoczeniu IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.08.06, 17:26
            Gość portalu: singiel2 napisał(a):
            > żyć powinno się dla SIEBIE a nie dla kogoś

            Nie wiem dlaczego tak piszesz? Zarowno z artykulu w Gazecie jak i z innych
            badan wynika, ze ludzie, ktorzy zyja dla innych sa szczesliwsi niz egoisci
            troskajacy sie wylacznie o siebie. Czyli nawet z egoistycznego punktu widzenia
            lepiej jest byc altruista.

            Niestety nie mamy wbudowanego przelacznika, ktory pozwolilby zmienic nas z
            egoisty na altruiste lub odwrotnie. Wiec moge Ci jedynie wspolczuc z powodu
            Twego egoizmu.
            • zewszad_i_znikad Re: Egoizm szkodzi egoiscie i jego otoczeniu 14.08.06, 13:44
              Czy jeżeli naprawdę nie chcę mieć męża ani partnera (ani partnerki), ani nawet
              kochanka, a zamiast tego wolę się zajmować literaturą, filozofią i walką o
              kobiece skoki narciarskie, to znaczy w konieczny sposób, że jestem egoistką?
              Więcej szacunku dla wyborów życiowych. Człowiek ma pełne prawo żyć bez miłości
              partnerskiej, erotycznej. Zaburzenia ma dopiero wtedy, jeżeli nie czuje ani
              krztyny miłości do innych, a tylko niechęć.
      • irini Re: bzdura 12.08.06, 20:52
        Zamiast niańczyć dzieciary radzę si
        > ę
        > wybrać na Safari albo zimą na Alaskę - to dopiero przygoda.
        Taaa, w ramionach białego niedźwiedzia tańcząc białe tango i podziwiając białe
        noce, albo podskakując na wybojach w Afryce gapić się na słonia i uciekać
        przed nosorożcem. A jaki w tym sens, jeśli to wszystko robisz samotnie?
        • Gość: singiel Czy ty taki tempy jesteś czy udajesz? IP: 217.97.193.* 12.08.06, 22:42
          Kto mówi, że trzeba taką przygode przeżywać solo? Tylko debil mógłby się na tak
          niebezpieczną wyprawę wybrać sam. Zawsze się jedzie z jakąś ekipą, chętnych nie
          trudno by znaleźć (niekoniecznie w Polsce) a co ma do tego partner czy partnerka
          życiowa? Tylko przeszkadzać będzie.
        • Gość: tania Re: bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 13:53
          Duzy sens, bo po powrocie mozesz opowiadac o tych wszystkich ciekawych
          "zjawiskach". Moj maz czasem tak marudzi,ze wolalabym pojechac sama na urlop. No
          tak zaraz powiesz,ze maz nie taki jak trzeba. Nie prawda jest wspanialy,ale na
          wyjazdach marudzi.
      • Gość: oleoganja@stofanet Ciekawe... IP: *.rev.stofanet.dk 12.08.06, 21:06
        To dlaczego twoi rodzice spieprzyli sobie zycie nianczac ciebie?Powinni byli
        pojechac na safarii albo zwiedzac swiat....teraz nie mieli by problemu z
        posiadania takiego debila jak ty
        • Gość: singiel tego nie wiem ale IP: 217.97.193.* 12.08.06, 22:45
          każdy może postępować jak mu się żywnie podoba pod warunkiem, że nie szkodzi to
          innym
          moi rodzice podjęli decyzję jaką podjęli (urodziłem się za komuny a czy wtedy
          dało się gdzieś wyjechać z Polski?) i jestem na świecie a gdyby mnie nie było to
          bym tego nie pisał i nikt by przez to nie miał problemu a jednego człowieka
          mniej na Ziemi przy 6.5 miliardach to nawet by nikt nie zauważył
    • Gość: pixel Re: Samotni żyją krócej - TO PRAWDA IP: *.ri.ri.cox.net 12.08.06, 12:58
      Moje dziadki zyli razem przez ponad 50 lat.

      A jak sie rozeszli, tak i zaraz pomarli.
    • Gość: PBK Re: Samotni żyją krócej IP: *.onlink.net 12.08.06, 14:52
      niekoniecznie. Jak cie nikt nie wkurza, nie stresuje to tez sobie pozyjesz i
      to jeszcze jak. Wiecie jak wyglada zycie z chlopem zgredem, ktoremu wszystko
      przeszkadza. Cud, ze zyje.
      • Gość: bhuzdur Re: Samotni żyją krócej IP: *.range86-144.btcentralplus.com 12.08.06, 15:03
        od pewnego czasu jestem samotny i chory, mam poczucie ze jestem calkowicie
        niepotrzebny i odrzucony. gdyby to bylo takie proste i rozwiazywalo problemy
        popelnil juz bym dawno samobojstwo...
        • Gość: ? Re: Samotni żyją krócej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 16:11
          A na co jesteś chory? I ile masz lat?
        • Gość: joanna Bhuzdurowi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.08.06, 21:22
          a nie bierzesz pod uwage mozliwosci, ze po prostu jestes w depresji i ze mozesz
          sobie z tym poradzic? musisz tylko chciec...

          Powodzenia! Zycze tego z calego serca... :)))
    • Gość: frogman Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 16:34
      samotni żyją dłużej-nie ma tego ględzenia za uszami,ciosania kołków i
      marudzenia drugiej połowy
    • Gość: mis3u Re: Samotni żyją krócej IP: *.dyn.optonline.net 12.08.06, 17:11
      Wnioski z tych badan to strzal kula w plot...jak jest ktos przy tobie, to gdy
      cos ci sie stanie- nagly atak, pogorszenie zdrowia itd.- zawsze bedzie ktos w
      poblizu, kto zadzwoni po pogotowie lub udzieli ci pomocy, przedluzajac ci
      zycie. Jestes sam, to nikt nie bedzie w stanie ci pomoc i umrzesz na miejscu. I
      tyle na ten temat.
      • Gość: perfidia no jak tobie o to chodzi to współczuję IP: 217.97.193.* 12.08.06, 22:50
        Wiązać się z kimś i jako zasadniczy powód podawać potrzebę ewentualnej darmowej
        opieki w razie złego stanu zdrowia? Tożto wyjątkowo perfidna forma egoizmu. A
        wyobraź sobie, że nie zawsze tak jest fajnie, zdarza się, że ta druga połowa
        jest z tobą póki wszystko fajnie a jak coś to cię zwyczajnie zostawi. Są tacy
        wredni ludzie a nie masz pewności czy na takiego kogoś nie trafisz - to jak
        totolotek.
        • Gość: mis3u Re: nie o to mi chodzi IP: *.dyn.optonline.net 13.08.06, 07:07
          chodzi mi tylko o statystyke, nie jest to zaden zasadniczy powod wcale,
          jedynie przyczyna tego, ze jak jestes z kims to dluzej zyjesz.
    • Gość: bezportek Samotni kopulują krócej, rzadziej i gorzej IP: 63.146.250.* 12.08.06, 17:20
      I wot cala przyczyna. Organizm ludzki pozbawiony naturalnej gimnastyki ciala i
      umyslu zwiazanej z udanym seksem, ulega szybkiej degradacji i eliminacji.
      W ten sposob natura daje mu do zrozumienia, ze nie jest do niczego potrzebny.
      • Gość: bzdura Re: Samotni kopulują krócej, rzadziej i gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 18:53
        az dziw ,że mnisi i zakonnice tyle żyją.....
      • zewszad_i_znikad Re: Samotni kopulują krócej, rzadziej i gorzej 14.08.06, 13:47
        Rozumiem, że nie uwzględniasz istnienia wariantu takiego, jak pełna samotność,
        czyli także życie zupełnie bez seksu?
        Jak zwykle pewne warianty życia kompletnie poza naszym obrazem świata. Wielkie
        połacie świata umysłu, kultury jako niepojęte Obce.
    • Gość: magson Re: Samotni żyją krócej IP: 213.199.252.* 12.08.06, 19:23
      Mi to nie przeszkadza,szybciej odejde z tego świata a co!!
    • Gość: maja Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 20:43
      zgadzam się z tym artukułem... mój kolega ( 28 latek) twierdzący że jest starym
      kawalerem jest jakby, cytuję, już na wykończeniu:))))))))
      • Gość: Bożydar Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 21:11
        no cóż...moja koleżanka /27latka ale dobrze się trzyma jak na swój wiek/
        skutecznie mnie wykańcza:}}}}
    • franek9915 Jako gej żyje w ciągłym strachu i samotności 12.08.06, 22:07
      pewnie umre majac z 40 lat. Ale dla niektórych to dobra wiadomość.

      Dlaczego ludzie nie rozumieja jednej prostej rzeczy. ze gejem sie czlowiek
      rodzi a nie zostaje. pozatym my nikogo nie mordujemy
      • frant3 Re: Jako gej żyje w ciągłym strachu i samotności 13.08.06, 08:49
        Nie przejmuj się chłopie - w następnym wcieleniu będziesz lesbijką ;-)

        --
        Frant - humor, satyra, krytyka
      • Gość: tania Re: Jako gej żyje w ciągłym strachu i samotności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 14:32
        nie przesadzaj!!! Czego sie boisz?? Przeciez mozesz normalnie zyc, miec
        partnera. No moze publicznie bezpieczniej nie okazywac sobie wielkich
        czulosci,ale poza tym nikt nie rozpoznaje kim jestes, jesli sam o tym nie
        mowisz. Dopoki moja znajoma nie ujawnila w pracy,ze jest lesbijka nigdy nie
        dowiedzialabym sie o tym. Byla zwykla dziewczyna, ....i nadal jest. Ale to
        fakt,ze akceptacji jest malo dookola. Mi chyba tez jej brakuje.
      • Gość: AsiaQ to IV RP IP: 195.205.228.* 14.08.06, 14:24
        jako gej niestety musisz przecierpiec rzady IV RP, ale jest szansa, ze po tym
        okresie ciemnoty nastana lepsze czasy dla WSZYSTKICH i kady z nas bedzie zyc
        dluzej

        zrelaksuj sie na
        www.asiaq.pl
    • Gość: karusek Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 22:53
      Nie wiem czy samotni zyja krocej, wiem tylko, ze znajome malzenstwa od samotnych
      kobiet wola rowniez malzenstwa lub przynajmniej pary.
      Biura podrozy tez ich nie lubia i kaza doplacac do pojedynczego pokoju kilkaset
      zlotych..
    • Gość: obserwator Re: Samotni żyją krócej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:10
      Samotność wpływa negatywnie na nasze zachowania i samopoczucie. Człowiek samotny
      Często jest bezradny wobec trudów życia. Niekiedy "pomocą" w przezwyciężaniu
      samotności służy alkohol. Ludzie czasami radzą sobie z samotnością, dotyczy
      jednak taka sytuacja tzw. dziwaków, którzy nezbyt przejmują się, że są sami.
      Współczuję ludziom samotnym, że ich życie to w penym stopniu wegetacja
      oddziaływujaca na psychikę.Szkoda,że we współczesnym świecie tak często człowiek
      jest samotny w tłumie, że nie ma się do kogo odezwać, uśmiechnąć, pożartować.
      Obecnie życie tak szybko pędzi, trwa "wyścig szczurów", gonitwa za
      pieniędzmi.Ludzie są w stosunku do siebie złośliwi, perfidni, nieuprzejmi,
      chamscy. To tylko sprzyja rozprzestrzenianiu się samotności. Wielka szkoda!



      • Gość: Miś Zmien sie z obserwatora w uczestnika zycia IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.08.06, 16:21
        Gość portalu: obserwator napisał(a):
        > Ludzie są w stosunku do siebie złośliwi, perfidni, nieuprzejmi,
        > chamscy. To tylko sprzyja rozprzestrzenianiu się samotności.

        Nie zgadzam sie z Twoja opinia o ludziach. Ludzie w 95% sa uprzejmi i pomagaja
        innym. Nasza cywilizacja, postep nauki i techniki byl mozliwy dzieki temu, ze
        ludzie sobie nawzajem pomagaja i ucza sie od siebie.

        Oczywiscie uprzejmosc jest znacznie trudniej mierzyc niz niz np. dlugosc. Gdy
        spotkany czlowiek nie usmiechnie sie do mnie to moge pomyslec ale nieuprzejmy
        cham. A on moze miec bolacy zab i na usmiechanie sie jest mu nie w glowie.
        Trzeba byc bardziej wyrozumialym dla innych. Wtedy ich cechy poprawia sie. Jak
        oceniami innych zalezy w znacznym stopniu od nas.
    • Gość: karusek Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:11
      Jest dwudziesta trzecia, ze mna fotografia moich najblizszych,ktorzy wkrotce
      przyleca i koncert Mozarta: a wiec mimo wdowienstwa chyba nie jestem samotna...
    • irini Re: Samotni żyją krócej 13.08.06, 05:44
      W grupie osób, które nigdy nie żyły w małżeństwie, 58 procent nie dożywa 80.
      roku życia.
      A ile osób żyjących w małżeństwie dożywa 80 roku życia, a? Tego jakoś nie ma.
    • daniel40 Re: Taa, takie żonki pijaków to żyją bardzo długo 13.08.06, 14:01
      Kolejna bzdura wymyślona przez amerykańskich "naukowców".
      • Gość: Miś To czego nie rozumiesz nie musi byc bzdura IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.08.06, 16:28
        daniel40 napisał:
        > Kolejna bzdura wymyślona przez amerykańskich "naukowców".

        Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie rozumiesz istoty badan statystycznych. Te
        badania zawieraja dane statystyczne czyli fakty plus ich interpretacje. Mozna
        nie zgadzac sie z ich interpretacja - sam powyzej proponowalem swoja
        interpretacje. Natomiast nazywanie tych wynikow "bzdura" i pisanie, ze
        sa "wymyslone" sugeruje jedynie ignorancje i nieuprzejmosc w stosunku do ludzi,
        ktorych nie rozumiesz.
        • Gość: zxc Re: To czego nie rozumiesz nie musi byc bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 17:03
          Z tego artykułu wynika, że ze wszystkich grup singli największy osetek osób
          dożywajacych 80 jest wśród osób rozwiedzionych.
          Górą rozwódki i rozwodnicy !!!
          • Gość: Majka Re: To czego nie rozumiesz nie musi byc bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:43
            O kurcze, a ja mam taką długa linię życia i pochodzę z długowiecznej rodziny. A
            jestem sama :) No chyba że ktoś się w końcu pojawi. Mam przeczucie że będę żyła
            strasznie długo, a wcale nie wiem czy chcę :)
            • jevii Re: To czego nie rozumiesz nie musi byc bzdura 13.08.06, 21:13
              Długa linia zycia powinna raczej wzbudzić nadzieję na to, że własnie coś się
              jeszcze zmieni w tej obecnej samotności:-) Co do długowieczności - przy takiej
              "zdrowej żywności" jaką to się faszerujemy, problem obwy przed długim zyciem
              poniekąd się rozwiązuje. ;-)



              ---
              Uzewnętrznij sie :-) www.fotosik.pl
    • Gość: constelacja Re: Samotni żyją krócej IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 14.08.06, 11:03
      No to przerypane...mam. jako wdowa pozyję pewnie jeszcze kilka lat ( mam 33).
      Ale czy wobec tego powinnam sobie szukac partnera? A co z madroscią "Samotność
      jest jak cnota, nie warto jej tracic z byle kim"?
    • rtd5rtd Co za syf! Ja jestem sam juz groobo, groobo ;-/ 14.08.06, 13:00
      tzn. ze kipne wczesniej?
    • Gość: collins Re: Samotni żyją krócej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 13:14
      Z perspektywy moich obserwacji nie moge sie zgodzic z ta teza. Moja sasiadka
      cale zycie byla sama (nie miala ani meza, ani nikogo innego) i dozyla 86 lat.
      Zmarla niedawno na raka. Znam jeszcze kilkoro innych samotnych, ktorzy zyja
      samotnie i dozyli juz bardzo sedziwego wieku. Pozdrawiam.
    • Gość: AsiaQ związek formalny? IP: 195.205.228.* 14.08.06, 14:19
      ok. rozumiem teorię - kiedy jest się z kimś jest łatwiej. I z tym nie będę się
      kłócić. Ale co ma to wspólnego, że związek ma być formalny?czy to znaczy, że w
      małżeństwie żyje się dłużej, niż w związku nieformalnym?
      co z bzdura!!!

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • Gość: facet Re: związek formalny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 14:27
        W związku nieformalnym, facet cię wybzyka, znudzisz mu się i cię zostawi,
        głupia.
        Jak masz papiery małżeńskie to bardziej się trzyma, bo ma świadomość
        konsekwencji rozwodu.
        • bigos1x rozwodnicy żyją najdłużej! 14.08.06, 15:43
          dziwne, że nikt tego nie wychwycił w treści dość krótkiej przecież notki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka