Dodaj do ulubionych

Dziś jadłem.

16.08.06, 20:33
Poważnie.
Ale jedno jedzenie krótko po południu zapamiętam na długo.
Byliśmy w kilku w pewnej włoskiej restauracji gdzie zwyczajowo zamawiano
pizzę i piwo czyli na P.
Ja też - czyli pomidorową.
Mniaaam; co za cudo pomidorowa u Italiańców! Przetarte świeże pomidory, gęsta
i gorąca i pachnąca ziołami z Toskanii. I jeszcze wkładka czyli kawałek sera.
A przez ten ser to wszystkim było do śmiechu ale nie mnie.
Powstała bowiem gęsta sieć połączeń serowo-nitkowych między zupą a łyżką,
łyżką i gębą oraz gębą a zupą. Ale dobra była...
Obserwuj wątek
    • oka4 A ja dzis jadlam... 16.08.06, 23:25
      New England Clam Chowder, czyli zupe slimakowa. Glownymi skladnikami sa
      slimaki, ziemniaki i...mleko. Wiem, ze brzmi to co najmniej dziwacznie (kiedys
      mnie nawet ta kombinacja obrzydzala), ale uwierzcie mi, ze podane w "misce"
      zrobionej z wydrazonego swiezutkiego chlaba smakuje cudownie.
      Prawda, Kotwiczyku?
      • ogabignac Re: A ja dzis jadlam... 17.08.06, 06:13
        Jeszcze ślimaków nie jadłem, ani żab.
        Ale nigdy nie trzeba mówić nigdy;)
        • oka4 Re: A ja dzis jadlam... 17.08.06, 08:10
          Zabie udka smazone jadlam kiedys, ale jakos tak bardziej z ciekawosci niz dla
          przejemnosci. Zreszta zdarzalo mi sie jadac rozne wynalazki, ale co bede Was
          obrzydzac...:)))
      • kotwicz69 Re: A ja dzis jadlam... 17.08.06, 16:47
        o nie....dla mnie sea food to jedynie see food and run....;)
        rybki jak najbardziej......pieczone, wedzone, smazone jam, jam......;)
    • poziomk Re: Dzis´ jad?em. 17.08.06, 09:11
      "pomidorowa u Italiancow" - przypomnial mi sie dowcip pewnego kabaretu w chinskiej restauracji
      jak to byla zupa chinska z.... Radomia :)
    • ralston Re: Dziś jadłem. 17.08.06, 17:27
      Nie dziś, co prawda, ale w minioną niedzielę i poniedziałek. Za to taka poezja
      kulinarna, że długo pamiętać będę.
      Chodzi mianowicie o kuchnię tatarską u pani Dżennety w Kruszynianach, a
      konkretnie pieriekaczewnik i listkowiec. Paluchy lizać i żałować, że z racji na
      odległość nie można częściej tam zaglądać...
      • bogo2 Re: Dziś jadłem. 17.08.06, 18:05
        same slowa pachna niesamowicie...mozesz opisac, jak to wyglada...?
        a moze masz przepis..)?

        ralston napisał:

        > konkretnie pieriekaczewnik i listkowiec.
        • ralston Re: Dziś jadłem. 17.08.06, 20:33
          Pierekacziewnik to coś na kształt wielkiego zawiniętego pieroga. Wykonane jest z
          wielu warstw cienko wałkowanego ciasta makaronowego, przekładanego mięsem
          drobiowym w tym wypadku.
          Listkowiec to deser. Coś w rodzaju sernika, ale znowu - składa się z wielu
          warstw ciasta, bardzo cienko wałkowanego. Tak, że po wypieczeniu i wyrośnięciu
          ciasta pojedyncza warstwa ma nie więcej niż milimetr grubości. Ciasto jest
          przekładane twarogiem, ale nie mielonym i raczej na słodko, niż kwaśno. Do tego
          herbata z cytryną i listkiem mięty.
          Przepis? Prawdopodobnie niewiele by dał. Niedawno gościł w Kruszynianach u pani
          Dżennety, niejaki Makłowicz. I o ile zawsze na ekranie to on gotuje, to tutaj
          się nie odważył. Potrzebne jest niezwykłe wyczucie konsystencji ciasta, żeby
          dało się tak cieniutko rozwałkować i jednocześnie żeby się nie porwało.
          Pani mówiła, że dostawcy mąki szukali przez trzy miesiące, zanim dobrali taką, z
          której da się to zrobić. Zresztą równą dbałość wykazali jeśli chodzi o inne
          składniki. Np. do pierekaczewnika gęsinę dają tylko jesienią, bo jedyny
          producent gęsi, którego zaakceptowali prowadzi ubój tylko na jesień. W inne pory
          roku dają mięso indycze. A niecałe 4 km na pd-wsch mają dużą fermę gesią...
          Nie idą na łatwiznę, ale też i klienci to doceniają i potrafią nieraz z daleka
          nawet jechać, żeby pokosztować tatarskich pyszności...
          • saunne Re: Dziś jadłem. 17.08.06, 21:10
            Pangę w bazylii i estragonie. Z pomidorem. Mniam.
          • bogo2 Re: Dziś jadłem. 18.08.06, 17:10
            dzieki ralstonie...!
            az mi sie wrocic zachcialo...;)
            • ralston Re: Dziś jadłem. 18.08.06, 23:32
              Jutro kolega z pracy jedzie tam, żeby połasuszyć :)
              • ogabignac Re: Dziś jadłem. 19.08.06, 06:31
                Tyle smaku narobiłeś, że na pewno tam się wybiorę jak tylko wpadnę do
                Białegostoku.
                Czy tam na miejscu mają jakieś swoje święta gdzie mogliby się i niemuzułmanie
                przyłączyć?
                Widziałem kiedyś reklamówkę turystyczną "Tatarzy polscy" gdzie pisano o
                rytualnym uboju młodego byczka i związanym z tym obżarstwem.
                • ralston Re: Dziś jadłem. 19.08.06, 09:28
                  Tatarzy zjeżdżają się tam wyłącznie na bajramy, czyli ich święta religijne, oraz
                  dodatkowo na święto państwowe 3 maja. Do świąt religijnych, to nie wiem czy
                  giaurów dopuszczają, ale 3 maja możnaby spróbować. Tyle, że wtedy chyba nie biją
                  zwierząt...
                  • ralston Re: Dziś jadłem. 21.08.06, 17:48
                    A wczoraj pierekacziewnika wcinał tam mój kolega z pracy - zachęcony
                    kulinarnymi opowieściami. Następni już się wybierają :)
                    • ogabignac Re: Dziś jadłem. 23.08.06, 09:31
                      Pierekaczewnik to jak mi moja słaba znajomość rosyjskiego podpowiada ciasto
                      wielokrotnie "pierekaczane" czyli przetoczone dosłownie albo przewałkowane.
                      Czy jest to mimo wszystko jakaś potrawa która mimo lat uchowała się z
                      autentycznej tatarskiej kuchni?
                      A co z tatarem jaki znamy - tam też znają?
                      Czy może tatar to potrawa Wołodyjowskiego & Co co jom zjadali jak szablami
                      usiekli kolejnä hordę;)
                      • ralston Re: Dziś jadłem. 23.08.06, 18:05
                        Dokładnie o wielokrotne wałkowanie tu chodzi. Ciasto jest rozwałkowywane prawie
                        na przezroczysto :) A rosyjskobrzmiąca nazwa nie powinna dziwić, bo Tatarzy
                        właśnie na Rusi osiedli po przegranej wojnie domowej w Złotej Ordzie.
                        Przygarnął ich książe Witold, którego jako dobrego patrona jeszcze przez wiele
                        wieków po śmierci w modlitwach wspominali. A na dzisiejsze Podlasie zawędrowali
                        za Jana III Sobieskiego. Zamiast wypłacić im wieloletni zaległy żołd - nadał im
                        ziemie na Podlasiu. Półkownikom folwarki, szeregowym żołnierzom gospodarstwa.
    • aand Re: Kiedyś jadłem. 17.08.06, 21:49
      Pasztet z gęsich wątróbek. Smakuje starą myszą...
      • ralston Re: Kiedyś jadłem. 17.08.06, 21:51
        aand napisał:

        > Pasztet z gęsich wątróbek. Smakuje starą myszą...
        >
        >
        A popijałeś rudą wódą na myszach? ;)
        • aand Re: Kiedyś jadłem. 17.08.06, 21:54
          Odpowiedź w wątku o piciu :)
    • aand Re: Dla smakoszy 23.08.06, 23:08
      www.tourism.city.osaka.jp/taste_osaka/
    • ogabignac Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 15:50
      Placki ziemniaczane made in West Germany czyli Kartoffel Puffer.
      • bogo2 Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 16:00
        czyli "oladki"...?
        tak przynajmniej moja babcia mowila...;)

        ogabignac napisał:

        > Placki ziemniaczane made in West Germany czyli Kartoffel Puffer.
        • ogabignac Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 16:15
          Oooo! - ładki?!?
          Lubię oładki ale one z mąki są wyrabiane(?).
          • bogo2 Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 16:33
            u mojej babci, z maki , to sie nazywaly... oplomience...
            babcia, swoje zycie przezyla w trojkacie.. milewskie...lekobudy...zofijowka...
            czy to nie poezja....?
            moje zycie...to biaystok... melbourne..., co bedzie , to bedzie....
            ale oladki, z ziemniakow sa ...:)

            ogabignac napisał:

            > Oooo! - ładki?!?
            > Lubię oładki ale one z mąki są wyrabiane(?).
            • ogabignac Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 16:37
              No to jadłem oładki czyli bramboraki.
              • bogo2 Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 16:44
                bramboraki..?
                a to z jakiego regionu..?
                pachnie cudziemszczyzna..?


                ogabignac napisał:

                > No to jadłem oładki czyli bramboraki.
                • ralston Re: Dziś jadłem. 29.08.06, 18:03
                  czeskim mi zaleciało...
                  • oka4 Re: Dziś jadłem. 31.08.06, 06:55
                    Po czesku to chyba bedzie kumburaki.
                    :)
                    Pamietacie film o Arabeli?
    • ralston Re: Dziś jadłem. 01.09.06, 17:52
      Bardzo dobry krem z borowików...
    • bogo2 Re: Dziś jadłem. 01.09.06, 18:08
      tofu+czerwona cebula+suszone pomidory...

      na goracy olej (najlepszy z oliwek) wrzuc pokrojona w cokolwiek cebule, dodaj
      pokrojone suszone pomidory, po 3-4 minutach dodaj pokrojone w kostke
      tofu( firm), dosmaz do smaku, dodaj przyprawy , ktore lubisz..sol ,pieprz,
      curry, tabasco, cokolwiek co ci pasuje....
      wrzuc na talerz udekorowany salata...
      • bogo2 Re: Dziś jadłem. 02.09.06, 17:47
        tofu+wedzony indyk+biala cebula+brokuly..

        na goracy olej (najlepszy z oliwek) wrzuc pokrojona w cokolwiek cebule, dodaj
        pokrojona w kostke wedzona indycza piers , po 3-4 minutach dodaj pokrojone w
        kostke tofu( firm)i pokrojone brokuly, dosmaz do smaku, dodaj przyprawy , ktore
        lubisz..sol ,pieprz, curry, tabasco, cokolwiek co ci pasuje....
        wrzuc na talerz udekorowany salata, badz czymkolwiek, wedlug smaku... !



        • kalsew Re: Dziś jadłem. 02.09.06, 23:20
          risotto...żółte:)
          kurczak, cebulka i pieczarki, ryż i bulion, a na dodatek curry. lekko i przyjemnie
    • ogabignac Re: Dziś jadłem. 03.09.06, 09:26
      curry-wurst czyli curwowo kielbase.
      Nie byla curwona tylko zolta bo w sosie curry i posypana proszkiem curry.
      A klawiszy polskich nie mam bo pisze na emigracji czyli w Berlinie.
      Pozdrawiam wiec z Berlina, ahoj!
    • bogo2 Re: Dziś jadłem. 08.09.06, 12:58
      to samo , co moje koty...
      wedzonego indyka, bez niczego.. nie chcialo mi sie, niczego robic...
      za to zonie usmazylem cukinie+curry+sweet chili...;)

      • oka4 Re: Dziś jadłem. 10.09.06, 07:44
        Ja tez dzisiaj jadlam cukinie i zolte kabaczki. Grillowane wczoraj, dzis staly
        w lodowce w takim miejscu, ze prawie zamarzly. I tak niechcacy odkrylam
        prawdziwy przysmak: wczorajsze warzywa grillowano-przymrazane!
        :))
    • ogabignac Re: Dziś jadłem. 20.09.06, 10:09
      Na śniadanie - mango.
      Dziwne? Mnie się też tak kiedyś wydawało ale nauczyłem się tego w Meksyku, w
      Meridzie.
      Lekkie śniadanie; mango, pokrojony w kostkę arbuz, świeży crosaint z masłem
      plus kawa. Tak nas tam karmiono.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka