Dodaj do ulubionych

Stojac twardo na gruncie linii demonologii ludowej

02.11.06, 07:43
(Dzieki, o panie Mateuszu za te ksiazke). Donosze zgodnie z paniszubadowym
zyczeniem ze przystepuje do streszczania. Ciekawe to dzielo wielce, bo autor
wyraznie ortodoksji marksistowskich nauk spoleczynch, piszac o duchach i
czarach, chcial byc wierny, a i teologii sie nie narazac, stad czasami sie
"pezi" (cyzt. "penzi") w niedzwiedziowato zgrabnych wstawkach. A z drugiej
strony stwory opisywane lubi i dobrze sie w ich towarzystwie czuje. Czasami
widac tez szwy warsztatu humanisty np. kiedy pisze jednym ciagiem wymiania
stwory mityczne alfabetycznie (od borowcow przez dziwozony az po utopce i
zle), tak jak je IMHO mial pofiszkowane.
Wesole sa tez nazwy bratnich odpowiednikow slowianskich. Niestety dziela nie
stwierdzilem w plecacku (ubozeta wyjely, jak nic) wiec ciag dalszy bedzie
jutro rano :-(
Obserwuj wątek
    • ab_extra Re: Stojac twardo na gruncie linii demonologii lu 02.11.06, 09:57
      Proszę spróbować uświadomić borowca, że jest tylko mitem i wytworem zbiorowej
      wyobraźni społecznej, hi hi... Na ten przykład na Pana Prezydenta się zamachując :)
      • mateuszwierzbicki Re: Stojac twardo na gruncie linii demonologii lu 02.11.06, 14:15
        jak będę gotów Panie Brez, to podzielę się wrażeniami z lektury księgi od
        Ciebie :)
    • brezly To musiala byc fiszka: 03.11.06, 07:47
      "cale plejady istot fantastyczynch jak anioly, biesy, cyklopy, diably,
      dziwozony, elfy, fauny, gnomy, nimfy, parki, syreny, topce, ubozeta, wilkolaki
      czy zmory".
    • brezly Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:18
      Wg dziela anonimowego "Prawdziwy ognisty Smok albo wladza nad duchami niebios i
      piekiel i nad mocarstwami ziemi i powietrza" mamy co nastepuje:

      Lucyper, cesarz
      Belzebub, ksiaze
      Astaret, wielki mongol (??)
      Lucifage, minister-prezydent (szef rzadu landowego?)
      Satanchia, marszalek polny
      Fleurety, nadworny mistrz
      Neiberes, podkomorzy
      Bael, mistrz ceremonii
      Aarel, wielki kwestarz (jakby struktura uniwersystecka prze to przebija)
      Marbas, marszalek sprawiedliwosci
      Prusla, radca gneralny krolewszczyzny
      Barkalos, prezydent warsztatow smolowych (kotlownia?)
      Guseyn, prezydent rady szkolnej (Saddam?)
      Buer, prezydent kolegium handlowego
      Vobis, pierwszy adiutant generalny cesarza
      Balthim, drugi adiutant generalny cesarza,
      Pursan, trzeci...
      Abiger, czwarty (tak mozna dlugo)
      Lurcy, generalny geniusz (??!!)
      Valefar, general konnicy
      Foran, genral konnicy
      Ayperos, general inyznierii
      Nuberus, general inzynierii
      Glastaboras, kanclerz orderowy
      ....

      Dalej nie ma. Mnie brakuje rzecznika prasowego i doradcow.
      • millefiori Re: Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:27
        Noz piekne:DDDD

        Astaret to Wielki Mogol chyba.

        O, tak, kadry piekielne trzeba uzupelnic, takze o niezawislych konsultantow...
        • viki2lav Re: Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:31
          jak tego wielkiego mongola czcic mozna, bardzo mi pasi albowiem?
          • brezly Re: Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:34
            W ksiazce co wyglada na doktorat albo nawet habilitacje stoi wielki mongol. Z
            malej litery.
            Jak czcic? Kumys mu na prog wystawiac. (Zaczynam nasiakac duchem dziela). I
            baranie oczy. Czesc Viki:-)
            • millefiori Re: Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:43
              Obawiam sie, ze konfuzja bierze sie z niedokladnego kopiowania
              zaslyszanej/przeczytanej orientalnej nomenklatury, bo wielki mogol to byl tytul
              dynastii muzulmanskich wladcow Industanu (polnocnych i srodkowych Indii),
              zreszta wywodzacych sie z Mongolii, od samego Dzyngis-Chana.
              Jako muzulmanie z definicji koscielnej byli oni piekielni...
              mini-site.louvre.fr/moghols/index_fr.html
              • brezly Re: Hierarchia piekielna 03.11.06, 08:48
                Jak zwykle:-) Bledy kopiowaniu prowadza do mnozenia sie wrogow."Aaa, o tym tosmy
                jescze nie slyszeli. Musim o wiecej srodkow wystapic!!".
                • brezly Latawiec 06.11.06, 19:56
                  Jeden z glownych paskudnikow. Oprocz poludnic, plantenikow i innych wirow
                  powietrzynch. Beda szczegoly jak chcecie.
                  • szubad Re: Latawiec 06.11.06, 20:36
                    Ha! Panie Brezly!:-)
                    podobajo mie się okrutnie te nazwy!
                    od latawca po_łudnice
                    ("starczy, dzisiaj juz nie strzyga" mruknął admin)

                    taki topielec w uściskach dziwożony, to podwojnie zdybany przez narodowy mit
                    (najpier utopce, potem dziwożona: zatopiony -trafiony)
                    www.pinakoteka.zascianek.pl/Malczewski_J/Images/Rusalki_2.jpg
                    a jakby tak pohuśtać sie jak boginka w dziewannach...? :-)
                    www.pinakoteka.zascianek.pl/Malczewski_J/Images/Rusalki.jpg
        • szubad Re: Hierarchia piekielna 06.11.06, 20:48
          millefiori napisała:

          > Noz piekne:DDDD
          >
          > Astaret to Wielki Mogol chyba.
          >
          > O, tak, kadry piekielne trzeba uzupelnic, takze o niezawislych konsultantow...

          palacza też brakuje...:-)
          • brezly Re: Hierarchia piekielna 06.11.06, 20:49
            Przeoczylem marszalka propagandy. Jutor dopisze. Piekielnie mi przykro :-(
            • szubad Re: Hierarchia piekielna 06.11.06, 20:59
              a borowiec to jakis wampirowaty chyba?
              pl.wikipedia.org/wiki/Borowiec_olbrzymi
              ciekawe czy konkurował czy współpracował z latawcem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka