Dodaj do ulubionych

Zielona Gęś

09.06.03, 14:29
Czy ktoś jeszcze polubił to zwierzątko.
Na dobry początek Hamlet:
"Być albo nie być, oto jest pytanie,
które powtarzam od lat trzystu w kółko.
Lecz cyt, Poloniusz schodzi na śniadanie,
nie to Grzegrzółka, jak się masz Grzegrzółko.
Niedobrze się mam,
bo w życiu trza przejść przez las problemów
a któż je rozwiąże.
Więc gdy dylemat stoi, być czy też nie być,
może spróbujmy nie być mości książe.
-na próbę przestają być, kurtyna skwapliwie zapada"

Bardzo przepraszam jeśli coś namieszałem, ale ostatni raz to recytowałem w 6
klasie podstawówki. Może ktoś jeszcze coś pamięta. Zapraszam.
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Zielona Gęś 09.06.03, 14:35
      A odgrażałeś się, że na temat być albo nie być głosu zabierać nie będziesz, a
      tu - proszę... ;)

      Pozdrowienia dla Osiołka Porfiriona :)
      • nxa Re: Zielona Gęś 09.06.03, 14:44
        Taki dramat, że nie wytrzymałem. To przecież klasyksa. "A Osiołek Porfirion to
        gość podejrzany...".
        Jak sobie przypomnę, to napiszę cały "Dymiący piecyk" :)
        • nxa Re: Zielona Gęś 09.06.03, 22:22
          Wierszyk dla sepleniących. Proszę czytać na głos. Postaram sie zachować
          pisownię jak w oryginale.

          Strasna zaba
          Pewna pani z Marsałkowskiej
          Kupowała synke z groskiem
          W towazystwie swego meza,
          ponurego draba
          Wychodzą ze sklepu,
          pani w ksyk, sloch i lament
          Mezu, mezu popats jaka strasna zaba
          Mąz był wyzsy uzędnik
          Psetarł skło w okulaze i zece:
          zecywiscie cos skace po trotuaze
          Zaraz zadzwonie do Cesława,
          a Cesław niech zadzwoni do Symona
          Nie wypada aby Warsawa
          Była na takie cos narazona.
          Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
          wrescie schwytali zabę
          koło Nowgo Swiata
          I zeby sprawa zaby nie odesła w mglistosc
          uządzono historycną urocystosc.
          Spedzono tłumy stzelców i federastów
          Słowem całe miasto.

          No i pomocy, co było dalej. Kto pamięta?

          • awee Re: Zielona Gęś 09.06.03, 22:34
            nxa napisał:

            > Wierszyk dla sepleniących. Proszę czytać na głos. Postaram sie zachować
            > pisownię jak w oryginale.
            >
            > Strasna zaba
            > Pewna pani z Marsałkowskiej
            > Kupowała synke z groskiem
            > W towazystwie swego meza,
            > ponurego draba
            > Wychodzą ze sklepu,
            > pani w ksyk, sloch i lament
            > Mezu, mezu popats jaka strasna zaba
            > Mąz był wyzsy uzędnik
            > Psetarł skło w okulaze i zece:
            > zecywiscie cos skace po trotuaze
            > Zaraz zadzwonie do Cesława,
            > a Cesław niech zadzwoni do Symona
            > Nie wypada aby Warsawa
            > Była na takie cos narazona.
            > Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
            > wrescie schwytali zabę
            > koło Nowgo Swiata
            > I zeby sprawa zaby nie odesła w mglistosc
            > uządzono historycną urocystosc.
            > Spedzono tłumy stzelców i federastów
            > Słowem całe miasto.
            >
            > No i pomocy, co było dalej. Kto pamięta?


            Ja nie pamiętam...z "Zielonej Gęsi pamiętam tylko Odkrycie Ameryki" ( albo
            zakrycie Ameryki ) :)))

            Ale śpieszę z pomocą i znalazłam koniec: :)

            Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
            i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
            Wysoka Figura zece tak:

            - Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
            pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
            panowie, do gory głowy i syje!

            A społecenstwo: - Zecywiscie,
            dobze, ze tę zabę złapaliście,
            wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"




            >
            • nxa Re: Zielona Gęś 09.06.03, 22:51
              Pięknie dziękuję. To przedstawiaj tą Amerykę! :)
              • awee Re: Zielona Gęś 09.06.03, 23:02
                nxa napisał:

                > Pięknie dziękuję. To przedstawiaj tą Amerykę! :)


                Nie napisałam że znam na pamięć tylko że pamiętam:))) a to różnica wielka jest:)
    • nxa Re: Zielona Gęś 09.06.03, 22:55
      Ale plama. Wszystko przez tą polszczyznę. Zielono Gęsiowy bohater pisze się
      Gżegżółka. Bardzo przepraszam. Ale się popisałem analfabeta.
      • awee Re: Zielona Gęś 09.06.03, 23:06
        nxa napisał:

        > Ale plama. Wszystko przez tą polszczyznę. Zielono Gęsiowy bohater pisze się
        > Gżegżółka. Bardzo przepraszam. Ale się popisałem analfabeta.

        Patrz, tyle godzin minęło od pierwszego wpisu i nikt przez ten czas nic nie
        wypomniał. To po co o tym teraz pisałeś ?:)
    • nxa Re: Zielona Gęś 09.06.03, 23:28
      Szczery jestem, aż do bólu. Mam w pracy gościa co nazywa się Grzegrzółka i stąd
      bład.
    • nxa Re: Zielona Gęś 10.06.03, 22:59
      Teatrzyk "Zielona Gęś" ma zaszczyt przedstawić "Żarłoczną Ewę"

      Występują: Wąż, Adam i Ewa

      (Miedzy Ewą a Adamem stoi drzewo, które oplata wąż. Na drzewie wisi jabłko
      odmiany kartonówka)
      WĄŻ : (syczy i merda językiem; podaje Ewie jabłko na tacy) Ssss! Ugryź i daj
      Adamowi.
      ADAM : (ryczy) Daj ugryźć! Daj ugryźć!
      EWA : (zjada całe jabłko)
      WĄŻ : (przerażony) Ssss! Co teraz będzie?
      ADAM : Niedobrze. Cała Biblia na nic.
      • anka1 Re: Zielona Gęś 12.06.03, 08:45
        sluchajcie a "Satyra na boza krowke" miesci sie w konwencji ?:)
        • nxa Re: Zielona Gęś 12.06.03, 09:02
          Krówka w wątku się nie zmieści, ale satyra powinna. Pisz. Dokonamy wnikliwej
          analizy i oceny, najwyżej poddasz się samokrytyce :))
          • anka1 Re: Zielona Gęś 12.06.03, 12:45
            nawet boza sie nie zmiesci ? buuuuu :)))
            • ralston Re: Zielona Gęś 12.06.03, 12:49
              anka1 napisała:

              > nawet boza sie nie zmiesci ? buuuuu :)))

              Bozy, to takie pierogi z jagnięciną... Jedna boza to jedna... pieroga?
              A pieroga to takie czółno ;)
              • nxa Re: Zielona Gęś 12.06.03, 13:09
                Czółno to kawałek maszyny tkackiej, taka specyficzna szpula ...
            • nxa Re: Zielona Gęś 13.06.03, 09:38
              Anka, spróbuj, może da się jakoś krowę upchnąć w wątku :))))
              • anka1 Re: Zielona Gęś 14.06.03, 11:13
                hmmm obawiam sie ze zaraz unia sie wtraci, ze nie zakolczykowana. ale gdzie
                boza krowka ma uszy ? :)))
                • ralston Re: Zielona Gęś 15.06.03, 18:20
                  anka1 napisała:

                  > hmmm obawiam sie ze zaraz unia sie wtraci, ze nie zakolczykowana. ale gdzie
                  > boza krowka ma uszy ? :)))

                  Na pewno jest jakaś europejska norma, która mówi jak się kolczykuje boże
                  krówki... Normę mają na wszystko, nawet na krzywiznę banana. Nie mogli
                  zapomnieć o eurobiedronkach...
    • nxa Do poczytania... 15.06.03, 22:07
      Proponuję czytać na głos.
      CHRZĄSZCZ
      Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
      Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!Wezwać trzeba
      by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z
      tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w
      trzcinie!
      A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
      - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
      teraz będą się tarzały.

      CIETRZEW
      Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
      wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

      SZCZENIAK
      W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze szczygieł
      w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod Pszczyną,
      świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w
      Szypliszkach.
      • orissa Re: Do poczytania... 15.06.03, 22:22
        To i ja dorzucę coś do poczytania...

        Rozentuzjazmowany radomski rowerzysta Radosław R. rozjechał rudego Ryszarda.
        Rozjechanie rudzielca rozradowało radomskich robotników. Ryszard rabował
        robotniczym rodzinom reglamentowane rupiecie. Rozzłoszczony rebeliant
        Radosław
        ruszył rowerem rozwalić rozwydrzonego rudzielca.
        - Radosław rycerzem! - ryczeli radomianie - Rozstrzelać rudego
        rozbójnika.
        Radosław rozmyślał: rozpętałem robotniczy rokosz, rozpocząłem rewolucję.
        Ratunku!.......


        --
        Ela
        • anka1 Re: Do poczytania... 16.06.03, 08:35
          brawo !
          wszystkie kropki eurobiedronek dla Was zamiast medalu !!!:)))
    • nxa Re: Zielona Gęś 15.07.03, 09:13
      TEATRZYK "ZIELONA GĘŚ"
      ma zaszczyt przedstawić
      "POZYTYWNEGO GÓRALA"

      ZIELONA GĘŚ
      Góralu, czy ci nie żal
      odchodzić od stron ojczystych?

      GÓRAL
      Szalenie.
      nie odchodzi i zostaje

      Kurtyna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka