10.08.03, 22:44
Oddajecie czasami swoją krew? A może wam robiono transfuzję/e?
Albo lubicie sobie "stuknąć" pięćdziesiątkę na dobranoc?

Chyba już kiedyś o tym było na Forum Białystok, ale jutro wybieram sie do
Centrum Krwiodawstwa i Czegoś Tam... i tak sobie pomyślałem, że napiszę...

Nie to, żebym się chwaaaaalił ;)

Piszcie :)
Obserwuj wątek
    • mag26nov Re: Krew... 10.08.03, 23:31
      nie oddawałam nigdy,choć raz miałam ochotę,ale miły pan mnie poinformował,że po
      przekłuciu-w moim przypadku pępka-trzeba odczekać rok,czy jakoś tak... mój
      kolega za to wykazał się odwagą i oddał krew.....i wyszedł z centrum
      czegośtam ;))) z reklamówą batonów i czekolad:))))powodzenia!!!!!
    • saunne Re: Krew... 10.08.03, 23:39
      Oddawałam. Jeśli to Twój pierwszy raz to powodzenia! Jeśli nie, to wiesz już,
      że nie ma czego się bać :-)
      • aureliano.83 Re: Krew... 10.08.03, 23:56
        To mój 6 (słownie - szósty) raz... Zatem nowicjuszem już nie jestem...

        6 razy = 42 czekolady, 24 wafelki, 6 bułeczek, 6 kaw i 6 herbatek :)))

        Ale ja się lubię chwalić :)))
        • ashanti5 Re: Krew... 11.08.03, 15:22
          Kiedyś oddawałam krew na starówce w ramach jakiejś akcji. Ponieważ mam cienkie
          rączki i równie cienkie żyłki - wbijano mi się kilkakrotnie w obie ręce. Żyły
          pękałay, krew nie chciała leciec, ssałam jakieś tabletki na podwyższenie
          ciśnienia. Potem, przez kilka tygodni miałam sine ręce od ramion do
          nadgarstków. Mama mało trupem nie padła jak zobaczyła moje ręce.
          Dość wampiryczna historia, ale skoro aureliano zaczął ten temat...
          • ralston Re: Krew... 11.08.03, 15:28
            ashanti5 napisała:

            > Kiedyś oddawałam krew na starówce w ramach jakiejś akcji. Ponieważ mam
            cienkie
            > rączki i równie cienkie żyłki - wbijano mi się kilkakrotnie w obie ręce. Żyły
            > pękałay, krew nie chciała leciec, ssałam jakieś tabletki na podwyższenie
            > ciśnienia. Potem, przez kilka tygodni miałam sine ręce od ramion do
            > nadgarstków. Mama mało trupem nie padła jak zobaczyła moje ręce.

            I jak się wytłumaczyłaś mamie, że nie dawałaś sobie w żyłę, tylko ze
            szlachetnych pobudek się kłułaś?
            • ashanti5 Re: Krew... 11.08.03, 15:32
              Wcześniej przyszły wyniki wszystkich badań krwi. Chociaż taki był z tego
              pożytek. W rezultacie, nawet nie oddałam pół litra krwi, bo nie chciała lecieć.
              W wypadku niepełnych jednostek, krew jest bezużyteczna (tak gdzies słyszałam).
          • awee Wszystko zależy.... 19.08.03, 08:47
            ashanti5 napisała:

            > Kiedyś oddawałam krew na starówce w ramach jakiejś akcji. Ponieważ mam
            > cienkie rączki i równie cienkie żyłki - wbijano mi się kilkakrotnie w obie
            > ręce. Żyły pękałay, krew nie chciała leciec, ssałam jakieś tabletki na
            > podwyższenie ciśnienia. Potem, przez kilka tygodni miałam sine ręce od ramion
            > do nadgarstków. Mama mało trupem nie padła jak zobaczyła moje ręce.
            > Dość wampiryczna historia, ale skoro aureliano zaczął ten temat...



            ....od tego kto wbija igłę. Osobiście mam "niewidoczne" zyły, ale one są tylko
            niewidoczne wtedy, kiedy trzeba pobrać krew do badania. Panie w zabiegowym
            dwoja się i troją, próbują na przegubach lewej i prawej ręki, niszczą
            igły-jednorazówki i nic. Dopiero po jakims czasie wpadaja na genialny pomysł,
            aby szybko pobrać krew z nadgarstka.... Ale zdarza się mistrzyni, która od razu
            wypatrzy to co dla innych oczu niewidoczne. Może patrzy sercem.... ? :)
    • aureliano.83 Re: Krew... 11.08.03, 18:28
      Z powodu mojej wrodzonej flegmatyczności zjawiłem się w Centrum pół godziny po
      jego zamknięciu... ;P

      Idę jutro.
      • orissa Re: Krew... 11.08.03, 20:46
        Ja nie oddawałam...ale często przyjmowałam. Ostatio w styczniu br., mam
        nadzieję że po raz ostatni.
        • saunne Re: Krew... 11.08.03, 21:06
          Dużo zdrowia Orissa! :-)
          • orissa Re: Krew... 11.08.03, 21:15
            saunne napisała:

            > Dużo zdrowia Orissa! :-)

            Dziękuję :-)))
        • janiolka Re: Krew... 16.08.03, 15:52
          orissa napisała:

          > Ja nie oddawałam...ale często przyjmowałam. Ostatio w styczniu br., mam
          > nadzieję że po raz ostatni.

          a czy nadal tak jest, ze ktos z rodziny przyjmujacego krew ma cos w rodzaju
          obowiazku oddania krwi za te osobe?
    • saunne Re: Krew... 12.08.03, 10:39
      Aureliano i jak było? Żyjesz? ;-)
      • aureliano.83 Re: Krew... 12.08.03, 10:52
        Jeszcze w domku siedzę. Ale mam do Centrum zaledwie kilka kroków, więc zapewne
        w okolicach południa będzie po wszystkim. Trzymajcie kciuki. Opowiem jak było :)
    • aureliano.83 Już po wszystkim... :) 12.08.03, 13:47
      I stało się... Jestem o 450g lżejszy, ale za to ogromną satysfakcję.
      No i 7 czekoladek i 4 wafelki :)
      _________________
      |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
      |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
      |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
      |_|_|_|_|_|_|_|_|_|

      Częstujcie się :) Znaczy się: jedzcie krew moją :D
      • awee Re: Już po wszystkim... :) 12.08.03, 14:00
        aureliano.83 napisał:

        _________________
        > |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
        > |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
        > |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
        > |_|_|_|_|_|_|_|_|_|
        >
        > Częstujcie się :) (...)


        Jakaś dziwna ta czekolada - zazwyczaj tabliczki mają po 24 kostki....
        To wyrób czekoladopodobny... ? ;)



        • aureliano.83 Re: Już po wszystkim... :) 12.08.03, 14:06
          Specjalnie poprosiłem o większą... Z myślą o Was, Foremki i Forumki :D
          • saunne Re: Już po wszystkim... :) 12.08.03, 14:25
            Tylko dzisiaj się nie przemęczaj, bo zemdleć można (sprawdzałam...) ;-)
            • aureliano.83 Re: Już po wszystkim... :) 12.08.03, 14:35
              It's OK... odpoczywam... piwko i papierosek robią swoje ;P
              • marat69 Re: Już po wszystkim... :) 12.08.03, 14:41
                aureliano.83 napisał:

                > It's OK... odpoczywam... piwko i papierosek robią swoje ;P

                Jak jedno piwko tak pomaga, to pomyśl, co dałby czteropak!

        • poziomk Re: Już po wszystkim... :) 17.08.03, 17:05
          Ale zauważ , że już kartek nie proszą do odcięcia :P
      • awee Tak się zastanawiam..... 24.08.03, 19:19
        aureliano.83 napisał:

        > I stało się... Jestem o 450g lżejszy, ale za to ogromną satysfakcję.
        > No i 7 czekoladek i 4 wafelki :)


        ....czy ten kto przyjmuje krew musi przynosić ze soba czekoladki i wafelki dla
        tych oddających.... ;)))))
        • zaklinacz_koni Re: Tak się zastanawiam..... 24.08.03, 20:04
          awee napisała:

          > ....czy ten kto przyjmuje krew musi przynosić ze soba czekoladki i wafelki
          > dla tych oddających.... ;)))))

          Nie, ci oddający sami je sobie fundują płacąc podatki. :)))
        • habitus Re: Tak się zastanawiam..... 24.08.03, 21:35
          Nie musi. Jest dostatecznie doświadczony przez chorobę i ma specjalne
          przywileje. Pozdrowienia.
    • zaklinacz_koni Re: Krew... 15.08.03, 15:42
      ashanti5 napisała:

      > W wypadku niepełnych jednostek, krew jest bezużyteczna (tak gdzies
      słyszałam).

      Nie masz się czym martwić. Niepełne jednostki też są wykorzystywane:
      1. I tak większość oddanej krwi idzie na preparaty krwiopochodne.
      2. Krew tej samej grupy można mieszać, więc czasem zdarza się łączenie
      niepełnych jednostek w pełną.
      Tak więc ani gram nie idzie na marne.
    • aureliano.83 Re: Krew... 14.10.03, 08:25
      Wybieram się dziś znowu. Trzymać kciuki.
      Namawiam wszystkich na to samo.
      • awee Re: Krew... 14.10.03, 08:33
        aureliano.83 napisał:

        > Wybieram się dziś znowu. Trzymać kciuki.
        > Namawiam wszystkich na to samo.


        Ja poczekam na to co inni oddadzą a potem.....( tfu, co ja piszę lepiej nie :)
        Kciuki trzymać? Nie ma sprawy. Witaj


    • ralston Re: Krew... 14.10.03, 12:47
      A Forum dzisiaj jak krew z nosa... U Was też tak wolno???
      • chatka_ Re: Krew... 14.10.03, 13:02
        krew to mnie zalewa, listy wczoraj nie dochodzily, dzis wyszukiwarka nie
        dziala, cos majstruja :(
    • anahella Re: Krew... 14.10.03, 17:29
      No prosze - niedawno zalozylam watek na podobny temat na innym forum:) Z ust mi
      te krew wyjales;)

      Oddawalam dla osoby, ktorej nie znam ale prosila mnie kolezanka. Niestety krwi
      jest tak malo ze liczy sie kazdy chetny. I jak ktos prosi nas o oddanie krwi to
      nie mowmy ze grupa sie nie zgadza. I tak ta nasza krew niekoniecznie trafia do
      konkretnej osoby, tylko jest tak: nasza krew leci do banku krwi, my dostajemy
      zaswiadczenie ze na rzecz takiej a takiej osoby oddalismy krew, zaswiadczenie
      przekazujemy w szpitalu gdzie chory lezy, czym zwiekszamy jego szanse na zycie.

      Wiec niewazna jest grupa - wazny jest fakt oddania dla konkretnej osoby.

      Czekolady sama nie zzarlam - w wiekszosci wsunal ja moj owczesny luby, bo ja juz
      po piewszej kawie w centrum krwiodastwa wymieklam: wiecej bylo w tej kawie cukru
      niz kawy a kawy i tak bylo niemalo:)

      Jezeli ktos mnie ponownie poprosi o oddanie krwi to nie bede sie wahac.
      • dzikaa Re: Krew... 14.10.03, 23:27
        a ja się boje.. nie znosze igieł, krwi, słabo mi sie robi na sama myśl, a
        szkoda, bo chciałabym oddać troche krwi, pewnie by się przydała..
        • aureliano.83 Re: Krew... 15.10.03, 07:25
          Wybierałem się wczoraj, wybierałem i ***** z tego wyszło :( Można spojrzeć na
          wątek "Czas" i będzie wiadomo, dlaczego się nie udało. I teraz nie wiem, czy
          dziś, czy jutro, czy pojutrze pójdę. Ale pójdę na pewno. Bo w końcu smaczne są
          te czekoladki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka