Dodaj do ulubionych

Czekoladek nie będzie...

30.09.03, 14:08
Dziś miały być u nas w biurze prowadzone testy smakowe czekoladek. To fajna
impreza, bo pani przychodzi z pudełkiem czekoladek i prosi żeby spróbować. A
potem tylko prosi, żeby na specjalnej karteczce napisać jej jak smakowało w
skali od 1 do 6 i czy czekoladki mogą być w bombonierce typu premium. Dwa
proste pytania, na które nawet ja umiem odpowiedzieć :) I co? I nic! Ulice
zablokowane przez protestujące taksówki! Pani nie przyjedzie dzisiaj.
Czekoladek nie będzie! A ja tak czekałem :(
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:28
      Załatwiałam dzisiaj pozwolenie na budowę w Urzędzie Mokotów. Samochodem nie
      dało rady podjechać. Taksówkarze blokowali wszystkie skrzyżowania wokół centrum
      i trąbili. Nic im nie przeszkadzało, że stoją i smrodzą pod szpitalem dla
      dzieci czy ludziom moknącym na przystankach. Jakoś mi nie żal taksówkarzy.
      • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:31
        Ja się tylko cieszę, że nie musiałem dzisiaj nic w centrum załatwiać. A
        czekoladki będą ponoć jutro albo pojutrze :)
        • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 18:27
          ralston napisał:

          > Ja się tylko cieszę, że nie musiałem dzisiaj nic w centrum załatwiać. A
          > czekoladki będą ponoć jutro albo pojutrze :)

          A jednak jutro też raczej nie. Taksówkarze mówią, że zostają w Warszawie na
          noc. Będą blokować do skutku :(
          • anahella Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 18:29
            ralston napisał:

            > A jednak jutro też raczej nie. Taksówkarze mówią, że zostają w Warszawie na
            > noc. Będą blokować do skutku :(

            Wiec chyba sie wybiore sie do pracy rowerem.
            • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 18:30
              Chyba też zamówię wycieraczki do laptopa i hajda rowerkiem do pracy...
              • anahella Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 09:31
                No i zaspalam:((( Ale tramwaje podobno jezdza. Zreszta ja mieszkam w centrum
                wiec zawsze jade w kierunku przeciwnym niz korki:)
                • awee Czekoladek nie będzie...... 01.10.03, 09:39
                  anahella napisała:

                  > No i zaspalam:((( Ale tramwaje podobno jezdza. Zreszta ja mieszkam w centrum
                  > wiec zawsze jade w kierunku przeciwnym niz korki:)

                  ....a w ostateczności zawsze można zamówić taksówkę....
                  • ralston Re: Czekoladek nie będzie...... 01.10.03, 09:44
                    awee napisała:

                    > anahella napisała:
                    >
                    > > No i zaspalam:((( Ale tramwaje podobno jezdza. Zreszta ja mieszkam w centr
                    > um
                    > > wiec zawsze jade w kierunku przeciwnym niz korki:)
                    >
                    > ....a w ostateczności zawsze można zamówić taksówkę....
                    >
                    No więc właśnie nie można. To znaczy zamówić można - tylko, że nie przyjedzie
                    bo protestuje i blokuje...
                    • anahella Re: Czekoladek nie będzie...... 01.10.03, 12:03
                      ralston napisał:

                      > No więc właśnie nie można. To znaczy zamówić można - tylko, że nie przyjedzie
                      > bo protestuje i blokuje...

                      Mozna. Zasiedzialam sie rano przy forum i zamowilam taksowke. Zreszta ja bardzo
                      czesto jezdze taksowkami, bo mam fobie autobusowa. Niepewnie spytalam pani na
                      centrali czy taksowki jezdza, a ona ze poki co tak.
      • gwiezdny.zalogowany Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:45
        A ja dzisiaj z laptopem na plecach pomykałem (jak co dzień z resztą) na rowerze
        po Warszawie i taksówkarzy miałem gdzieś. Rano tylko trochę padało, ale jak
        mówi stare polskie przysłowie: "Dla Gwiezdnego nic strasznego!" :)
        • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:46
          gwiezdny.zalogowany napisał:

          > A ja dzisiaj z laptopem na plecach pomykałem (jak co dzień z resztą) na
          rowerze
          >
          > po Warszawie i taksówkarzy miałem gdzieś. Rano tylko trochę padało, ale jak
          > mówi stare polskie przysłowie: "Dla Gwiezdnego nic strasznego!" :)

          Dla Gwiezdnego nie. A dla laptopa?
          • gwiezdny.zalogowany Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:55
            ralston napisał:
            > Dla Gwiezdnego nie. A dla laptopa?

            Spoko spoko Rals :) Mam wycieraczki w laptopie, z regulowaną prędkością i
            napisem "Designed for Windows XP". Tak więc bez obaw! :)
      • poziomk Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 09:03
        habitus napisa3a:

        > Za3atwia3am dzisiaj pozwolenie na budowę w Urzędzie Mokotów.
        Samochodem nie
        > da3o rady podjechać. Taksówkarze blokowali wszystkie skrzyżowania
        wokó3 centrum
        >
        > i trąbili. Nic im nie przeszkadza3o, że stoją i smrodzą pod szpitalem dla
        > dzieci czy ludziom moknącym na przystankach. Jakoś mi nie żal
        taksówkarzy.



        I bylo Ci do tej Warszawy sie przeprowadzac? :)
        u nas czystrze powietrze , nikt nie trabi, taksowki normalnie jezdza ...
    • anahella Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:35
      Jak bylam w podstawowce, to byly zajecia z cyklu "zwiedzamy zaklady pracy".
      Bylismy w kilku zakladach. Oczywiscie najwieksza radosc sprawila nam wizyta w
      Wedlu. Do dzis pamietam jak mnie mdlilo...

      Aha - bylo to w epoce bardzo poznego Gierka, kiedy prawdziwa czekolada juz
      zniknela ze sklepowych polek. Tym wiekszy byl nasz zachwyt
      • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:37
        Ja to tylko byłem z podstawówką w waflarni... Ale oprócz wafelków z nadzieniem
        cytrynowym były również lizaki.
        • anahella Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 18:12
          ralston napisał:

          > Ja to tylko byłem z podstawówką w waflarni...

          a moja kolezanka byla w... ciagarni drutu:)))))))))))))))) I bez skojarzen
          prosze, a jak macie takie same co ja to jestescie swintuchy;)
      • habitus Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:38
        A wiecie co, ja nie lubię czekolady. I sama się dziwię bo dzieckiem będąc
        przepadałam. Wyjątkiem są galaretki w czekoladzie. Ptasie mleczko obdzieram ze
        skóry.
        • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:40
          Mi apetyt na czekoladę też pomału zanika. Kiedyś mogłem bez problemu na raz
          wciągnąć całą tabliczkę. Dziś na myśl o tym mnie mdli...
          • habitus Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:45
            Czyżby smuga cienia? :)))
            • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:47
              Znowu jakieś grypsy, których nie czaję...
              • habitus Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:50
                Znaczy - starość nie radość.
                • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 17:53
                  No to zwałka... :)))
                  • habitus Re: Czekoladek nie będzie... 30.09.03, 22:35
                    :)))))))))))) he he
                    • chatka_ Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 00:20
                      Rals a wyobraz sobie ze za degustacje tych czekoladek Ci jeszcze zaplaca!
                      Regularnie dorabialam sobie w taki sposb mieszkajac w Brighton. Na rogu glownej
                      ulicy staly panie kwestionariuszki, ktore do podobnych degustacji albo
                      testowania proszkow itp. werbowalay. Zalapalam sie pare razy, na kawe, za
                      jedna "sesje" tj. wypicie 6 gatunkow kawy placono 10 funtow, trzeba bylo
                      powtorzyc test nastepnego dnia i dostawalo sie kolejne 10! Nalezalo tez swoje
                      wraznia smakowe opisac. Na drugi dzien Pani witaly mnie juz z daleka...Okazalo
                      sie ze napisalam cos w stylu "pieści zmysły...smakiem...z lekką nutką
                      dekadencji...", nikt chyba nie przejal sie tak swoja rola jak ja ;)
                      • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 09:05
                        A herbaty tam czasem nie testują? Bo za kawą nie przepadam, a od testowania
                        czekoladek to bym się wkrótce w drzwi nie zmieścił...
      • poziomk Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 09:08
        anahella napisa3a:

        > Jak bylam w podstawowce, to byly zajecia z cyklu "zwiedzamy zaklady
        pracy".
        > Bylismy w kilku zakladach. Oczywiscie najwieksza radosc sprawila nam
        wizyta w
        > Wedlu. Do dzis pamietam jak mnie mdlilo...
        >
        > Aha - bylo to w epoce bardzo poznego Gierka, kiedy prawdziwa
        czekolada juz
        > zniknela ze sklepowych polek. Tym wiekszy byl nasz zachwyt
        >
        to ta sama epoka, tez zwiedzalismy zaklady pracy, szkoly
        ponadpodstawowe na wypadek gdzie po 8 klasie isc dalej.
        W sumie mielismy lepiej....
        -Zerowek nie bylo
        - Egzaminow po podstawowce nie bylo (nie tak jak teraz do gimnazjum)
    • all2 Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 10:00
      A mnie w szkole nigdzie nie ciągali, za to kiedyś później miałam okazję
      obserwować wytop (wylewanie z pieca) surówki w Hucie im. Lenina. Super widok!
      Gdy się coś takiego zobaczy, to łatwiej zrozumieć wiele aberracji myślowych :)
    • awee Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 10:38

      Ze zwiedzanych zakładów pracy to pamietam jedynie jednostkę wojskową ;) i to
      wiele razy ( począwszy od przedszkola i w podstawówce jeszcze ) I oczywiście za
      każdym razem była degustacja grochówki. Żołnierze ankiety nie przeprowadzali,
      ale pytanie jak smakuje padało zawsze.....
      • ralston Re: Czekoladek nie będzie... 01.10.03, 10:50
        awee napisała:

        >
        > Ze zwiedzanych zakładów pracy to pamietam jedynie jednostkę wojskową ;) i to
        > wiele razy ( począwszy od przedszkola i w podstawówce jeszcze ) I oczywiście
        za
        >
        > każdym razem była degustacja grochówki. Żołnierze ankiety nie przeprowadzali,
        > ale pytanie jak smakuje padało zawsze.....
        >
        >

        Moja bratowa jest przedszkolanką. Zorganizowała wizytę w jednostce wojskowej
        swoim maluchom. Jednak zdębiała kiedy przy oględzinach jakiegoś transportera,
        czy czołgu na pytanie pięciolatka:
        - a po co jest ta dźwignia?
        usłyszała odpowiedź wojaka, ze środka wozu:
        - jak to po co? Wrzucasz na maksa i zap...lasz po poligonie!
        • aand Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 10:57
          chlip... :(((((
          • ralston Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 10:59
            Moja siostrzenica też ma. Ale białą czekoladę może jeść. A Ty biedaku?
            • awee To też biedna.... 01.10.03, 11:06
              ralston napisał:

              > Moja siostrzenica też ma. Ale białą czekoladę może jeść.

              ....chyba, że lubi białą :)
          • all2 Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:02
            Mój syn też miał. Ale zaparł się i mu przeszło :)
            • ralston Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:08
              all2 napisała:

              > Mój syn też miał. Ale zaparł się i mu przeszło :)
              >

              A moja córka też ma po czekoladzie zaparcia ;)))
              • aand Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:11
                A mnie pan doktor alergolog powiedzial ze alergie przechodza jak sie zajdzie w
                ciaze...

                Szansa jest mala ale zawsze cos... ;)
                • luego Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:13
                  :)))))))))))))))))))))))))))))))))
                  Warto sie starac!
                  • awee Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:16
                    luego napisała:

                    > :)))))))))))))))))))))))))))))))))
                    > Warto sie starac!

                    .....a jak przejdzie na tą ciążę ? :)
                • all2 Re: A ja mam uczulenie na czekolade... 01.10.03, 11:14
                  Jedne przechodzą inne przychodzą. Różnie bywa. Nie śpiesz się z tym ;)
          • habitus Aand, czekolada jest niesmaczna... 01.10.03, 17:51
            za słodka i wogóle. I zawiera teobrominę która jest trucizną. Nie żałuj, zjedz
            śledzika. :))
            • aand Re: Oj smaczna, smaczna... 01.10.03, 17:55
              habitus napisała:

              > za słodka i wogóle. I zawiera teobrominę która jest trucizną. Nie żałuj,
              zjedz śledzika. :))

              ...tylko potem strasznie sie po niej chce drapac... :)

              A sledz - brrrrrrrrr, nie lubie jak salcesonu...


              • ralston Re: Oj smaczna, smaczna... 01.10.03, 17:57
                Nie mów, że masz alergię na śledzia...
    • ralston A jednak! 01.10.03, 13:03
      Pani dotarła. Tylko dziś nie czekoladki a ptasie mleczko testuje.
      Jestem po pierwszej degustacji - ptasie mleczko śmietankowe, z domieszką
      kawowego, oblane gorzką czekoladą. Pyyycha! Daję maksa!
      • ralston Re: A jednak! 01.10.03, 13:20
        No to poszło drugie ptasie mleczko: o smaku advocata z domieszką czekoladowego,
        oblane gorzką czekoladą. Mmmmm... też na maksymalną notę się nadaje...
        • dzikaa Re: A jednak! 01.10.03, 13:23
          nie draznij tak :( ja tez chce ptasie mleczko...
          • ralston Re: A jednak! 01.10.03, 13:28
            Dobrze, już za chwilkę przestaję drażnić, czekam na ostatni kawałek - ten ma
            być o smaku advocata bez żadnych domieszek i też ma być oblany gorzką
            czekoladą...
            • ralston Re: A jednak! 01.10.03, 13:47
              Ostatnia też była pierwsza klasa! I teraz mam problem, bo trzeba uszeregować
              od najsmaczniejszej do najmniej smacznej... I co tu zrobić, kiedy wszystkie
              pyszne?
              • luego Re: A jednak! 01.10.03, 13:54
                Rals, Ty serca nie masz!
                Dobrze ze dzis nasza kolezanka czestuje nas pyszna szwedzka czekolada. Pyyycha!
                Mam nadzieje ze nikt nie zauwazy ze ide po trzeci kawaleczek... :)
                • ralston Re: A jednak! 01.10.03, 13:56
                  luego napisała:

                  > Rals, Ty serca nie masz!
                  > Dobrze ze dzis nasza kolezanka czestuje nas pyszna szwedzka czekolada.
                  Pyyycha!
                  >
                  > Mam nadzieje ze nikt nie zauwazy ze ide po trzeci kawaleczek... :)

                  A ja się nie mogę zdecydować, która najsmaczniejsza. Chyba poproszę panią o
                  jeszcze jedną rundkę ;)))
                  • dzikaa Re: A jednak! 01.10.03, 14:29
                    ralston napisał:

                    > A ja się nie mogę zdecydować, która najsmaczniejsza. Chyba poproszę panią o
                    > jeszcze jedną rundkę ;)))

                    ee tam jeszcze jedna rundka to za mało ;) powiedz że musisz się skonsultowac ze
                    znajomymi i rodziną i weź kilka rundek ;)
                    • ralston Re: A jednak! 01.10.03, 14:33
                      Skandal! Nie będzie żadnych dalszych rundek. Moje koleżanki i koledzy zeżarli
                      już wszystko! Wystarczyła chwila nieuwagi... :)
                      • dzikaa Re: A jednak! 01.10.03, 14:41
                        w takich sytuacjach trzeba działać szybko.. ale nastepnym razem napewno coś
                        zostanie.. trzeba szybko jeść :)
                      • awee Tak to jest..... 01.10.03, 14:59
                        ralston napisał:

                        > Skandal! Nie będzie żadnych dalszych rundek. Moje koleżanki i koledzy zeżarli
                        > już wszystko! Wystarczyła chwila nieuwagi... :)

                        ....kiedy zamiast pilnować co swoje szuka się w sieci wybuchowych wiadomosci ;)
              • anahella Boga w sercu nie masz! 01.10.03, 14:04
                No tak.... syty glodnego nie zrozumie;))))0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka