aand
04.10.03, 21:58
Od pewnego czasu nie pojawiaja sie na forum zadne recenzje nowych plyt. W
takim razie moze troche o starych? :)
1. Pink Floyd "Dark Side Of The Moon"
Plyta, która brzmi nowoczesnie i dzisiaj. Wyznaczyla kierunek w muzyce - to
bylo cos nowego (i ciagle jest) - brzmienia, efekty dzwiekowe, klimat...
2. U2 "Joshua Tree"
Irlandczycy wypracowali swój styl. Stali sie mega-gwiazda i ciagle posiadaja
twórcza niezaleznosc. Co prawda od plyty z trabantami to juz inny zespól, co
wcale nie znaczy ze gorszy...
3. Pink Floyd "Atom Heart Mother"
Plyta juz bez Syda Baretta - lecz klimat nadal psychodeliczny (nawet
jajecznica tam jest psychodeliczna), tytulowy utwór nieboszczyk Beksinski
nazwal "niebem muzyki, do którego zblizaja sie nieliczni..."
4. Tuxedomoon "Desire"
Zespól zapewne zupelnie nieznany - to koledzy z lat szkolnych Davida Lyncha,
co juz sporo wyjasnia. Na tej plycie psychodelia osiagnela apogelum. To
kolapser - przedmiot doskonale czarny, szczyt mozliwosci fizycznych cial.
Przy nieuwaznym sluchaniu, ot taka muzyka do kawy, jednak to klimat
potrafiacy wprowadzic w narkotyczny trans bez uzycia srodków
odurzających... ;)
5. Faith No More "Angel Dust"
Dla mnie to najlepsza plyta lat dziewiedziesiatych. Sposób podania różnych
stylów: rapu, funky, metalu, jazzu jest zniewalajacy. To chyba lepsza
metalowa plyta niz ta... no! Oj, musze sie zapytac Oki jak nazywa sie ten
zespól, w którym spiewa ten gosc z wasami podobny do mlodego Walesy?
Melodyka? Mimika? To chyba bylo cos z rdza... ;)
6. Hinnerick Broskamp "Vor Der Flut"
Jezeli Tuxedomoon jest malo znane to ta plyta jest nieznana kompletnie. A
szkoda. Pomyslodawca plyty nie jest muzykiem ale niemieckim filmowcem. Krecil
on film o ogromnych podziemnych zbiornikach wody pod Kolonia. Zbiorniki te po
raz pierwszy od stu lat zostaly opróznione. Nie dosc ze olbrzymie to jeszcze
o niezwyklej akustyce - echo trwalo tam 45 sekund! Broskamp zaprosil
kilkunastu muzyków z calego swiata do nagrania podziemnej sesji. Sluchajac
tej muzyki ma sie wrazenie dzwieków z innego wymiaru - kompletny odjazd :)
7. This Mortal Coil "It'll End In Tears"
Maly hold zlozony wytwórni 4AD. Rózni wykonawcy - kilka utworów wprost
bajecznych. Ha! ;)
8. Talking Heads "Naked"
David Byrne nagrywal plyty w stylistyce latynoskiej. I to byl strzal w
dziesiatke. Moda co jakis czas powraca - a to Cesaria Evora, a to Buena Vista
Social Club, czy jakies inne Martiny czy Iglesiasy... A Talking Heads wciaz
moze byc dumne ze swoich plyt.
9. Peter Gabriel "So"
"Z mego wielkiego bólu, moja mala piosenka". Gabriel pograzony w depresji po
rozwodzie z zona, nagral swoja najlepsza plyte. O milosci, bólu istnienia,
przyjazni... Gabriel stoicko nastawiony do zycia nie nagrywa juz tak dobrych
plyt...
10. Charles Aznavour "La Boheme"
On jest niesamowity. Zawsze wyglada elegancko, elegancko sie zachowuje,
spiewa elegancko (nawet gdy spiewa po angielsku, to jest to elegancki
francuski akcent angielskiego :) A ze Ormianin z pochodzenia to i wnosi do
muzyki znana nam tesknote za czyms ulotnym... (Cyganskim zyciem? ;)