freewolf A tu cykl: "poznajmy obcą kulturę": 17.11.03, 00:29 Niedawno do Lubina przyjechała delegacja japończyków walczących w przetargu miedziowym na jakieś tam badziewie. W drugim dniu ich wizyty, odbył się dosyć duży bankiet. Stół szwedzki, orkiestra itp. itd. W pewnym momencie większość zebranych zaczęła tańczyć poloneza (oczywiście większość zaproszonych przyszła z żonami). Najważniejszy z japończyków z wyraźnym zainteresowaniem przyglądał się naszemu tańcu narodowemu. W pewnym momencie przypałętał się do niego jeden z wielu dyrektorów w KGHM (prywatnie straszny bałwan) spojrzał na żółtka i mruknął do niego: -"Co podoba się?" Japoniec na to po konsultacji z tłumaczem: - Hai! Taniec się skończył a w.w. bałwan zaskoczył azjatę propozycją - No przyjacielu, pokazaliśmy wam naszego poloneza, może teraz wy zademonstrujecie nam wasze słynne harakiri?" Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Japonczyk 17.11.03, 17:42 Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie: - To jest Sakiro Suzuki z Japonii. Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi: - Patrick Henry, 1775 W Filadelfii. - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu wstaje Suzuki: - Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie. Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi: - Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię lepiej od Was! W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept: - Pocałuj mnie w dupę pieprzony japończyku - Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę i bez czekania wyrecytował: - Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze. W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept: - Rzygać mi się chce... - Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział: - George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno: - Obciągnij mi druta! Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem - To już koniec. Kto tym razem? - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka. Na to inny uczeń wstał i krzyknął: - Suzuki to kupa gówna! Na co Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku. Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje, gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor: - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem. Na co odpowiada Suzuki: - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda35 Re: PINOKIO 18.11.03, 16:02 Kiedy Pinokio dowiedział sie że jest drewniany? Kiedy walił konia i mu sie zapalił Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Anestezjolog 20.11.03, 10:19 Sala operacyjna, pacjent leży na stole, podchodzi anestezjolog. - Dzień dobry, dzisiaj ma pan operację, będę pana usypiał, ale mam jeszcze jedno pytanie. Czy leczy pan w naszym szpitalu prywatnie, czy na kasę chorych? Pacjent na to: - Na kasę chorych. - No to aaa... kotki dwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (2) 20.11.03, 23:46 Z czego śmieją się stewardessy z LOT-u? Śmialiśmy się już z amerykańskich pasażerów ale tak naprawdę wszystko co najlepsze jest u nas w kraju! Polacy ze swoimi tekstami na pokładzie po prostu biją wszystkich na głowę! Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego pawlacza zabrał" Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylną kuchnię) * * * * * Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem? Stewardessa: -Jeszcze nie. Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach??? * * * * * Pasażer: -Poproszę drinka. Stewardessa: -Jakiego? Pasażer: -No drinka! * * * * * Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije?" - Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy. - Poproszę o sok z piczy. - Whisky on the rocks, ale bez lodu. - Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy "Helena") * * * * * Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie: Sex: nie dotyczy Sex: dziewica Sex: trzy razy w tygodniu Ile osób podróżuje z Panem/Pania: 243 + 10 osób załogi * * * * * Edyta Górniak w drodze do Londynu Stewardessa: -Zamawiała Pani porcje wegetariańską? Czy mogę prosić o Pani nazwisko? Edyta z oburzeniem w głosie: -To pani nie wie jak ja się nazywam? Stewardessa: -A pani wie jak ja się nazywam? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Jak zabawić autostopowicza 20.11.03, 23:47 Jak zabawić autostopowicza Oto sposoby jak zabawić autostopowicza 1. Zatrzymaj się i spytaj, która godzina a następnie natychmiast odjedzcie. 2. Kiedy wsiądzie spytajcie go po cichu - czy się boi. 3. Pochylcie się nisko nad kierownica i z nieprzytomnym wzrokiem powiedzcie "Dostanę was wszystkich". 4. Na komórce wybierzcie dowolny numer. I tajemniczo powiedzcie do telefonu: "Tu Krzyżak, mam jedna Muchę". 5. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głośno się obliżcie. 6. Przy prędkości 130 km/h symulujcie atak padaczki. 7. Bezpośrednio przed wejściem w ostry zakręt zakrzyczcie: "O Boże, nie dam rady". 8. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienna twarzą: "Panie Inspektorze - to On". 9. Pożegnajcie Autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz . Odpowiedz Link Zgłoś
all2 słynne postacie 20.11.03, 23:53 Znany japoński biegacz - Gonisuki Nabosaki Najlepszy zawodnik japoński sumo - Jajami Omate Znany japoński złodziej mazaków - Tukosi Mazaki Najgroźniejszy japoński gwałciciel - Macasuki Nabosaka Słynny japoński podglądacz - Kukazamura Szef japońskiej straży pożarnej - Zamała Sikawa Japoński rower - mamgo pchamgo Polak bez łazienki - Jan Szczydomiski Zastępca szefa największej fabryki obuwia - Nanogi Waciaki Najlepszy japoński cukiernik - Takarolada Najlepsza piosenkarka - Miło Wyła Znany japoński dyrektor mody - Kapota Dziurawa Jak nazywają się bracia którzy wymyślili rower - bracia Samarama Znany japoński archeolog - Mamuta szuka Po japońsku gabinet dyrektora - Jama chama Najszybszy biegacz rosyjski - Naskrutow Największy rosyjski karateka - Iwan Waliwdrewienko Sławny francuski nurek - Gulgul Tonę Japoński wynalazca - Jakiedzie Łosztuki Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (2) 21.11.03, 00:02 Ludozercy segreguja zlapanych bialych: - Zdrowy? - Zdrowy. - Na mieso. Nastepny. Zdrowy? - Zdrowy. - Na mieso. Nastepny.Zdrowy? - Chory. - Na co? - Na cukrzyce. - Na kompot! Odpowiedz Link Zgłoś
awee a propo bo już piątek... 21.11.03, 00:07 A w piątki to pobożni ludożercy jedzą rybaków Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Liczenie 25.11.03, 11:45 - Jasiu, umiesz liczyć? - pyta nauczyciel matematyki. - Tak, tatuś mnie nauczył - odpowiada Jaś.. - Powiedz w takim razie, jaka liczba następuje po trójce? - Czwórka. - W porządku, a po szóstce? - Siódemka. - Bardzo dobrze, a po dziesiątce? - Walet. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Uwagi 25.11.03, 11:45 Na przerwie Jaś podchodzi do nauczyciela: - Ja nie chcę pana straszyć, ale mój tata powiedział, że jeśli dalej będę przynosił uwagi w dzienniczku, to ktoś dostanie w skórę! Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: ... a może dowcip (2) 27.11.03, 15:22 Co Adam Małysz ma w kuchni? Ma łyżki! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Narodowy Fundusz Zdrowia 27.11.03, 23:13 Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi: - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne... - Co to znaczy? - Jedna z pań ma Alzheimera a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS. - Ale chyba badania można powtórzyć! - Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta. - To co ja mam robić? - Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 28.11.03, 01:25 A man was experiencing chronic infections so he took his urologist's advice and entered the hospital for a routine circumcision. When he came to, he was perturbed to see a large group of doctors standing around his hospital bed. "What's up doc?" he asked nervously. "Uh, well...there's been a bit of a mix-up," admitted his surgeon. "I'm afraid that instead of a circumcision, we performed a sex change operation on you. You now have a very nice vagina instead of a penis." "What!" gasped the patient. "You mean I'll never experience another erection?" "Oh, I'm sure you will, reassured the doctor, "Only it'll be somebody else's!" Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 28.11.03, 09:26 A ten urolog, to nie był z pewnością dr Long. Ten by się nie pomylił ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 28.11.03, 12:30 ralston napisał: > A ten urolog, to nie był z pewnością dr Long. Ten by się nie pomylił ;))) Kto wie, moze za to go wywalili. Poczekajmy jednak az Oka naswietli sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 29.11.03, 06:49 Alez nikt nie wywalil doktora Longa! On po prostu otwiera swoja prywatna klinike. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 29.11.03, 10:06 oka4 napisała: > Alez nikt nie wywalil doktora Longa! On po prostu otwiera swoja prywatna > klinike. Transplantacyjną? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 30.11.03, 01:42 :) Jak sama nazwa wskazuje, bedzie specjalizowal sie w przedluzaniu...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Narodowy Fundusz Zdrowia 30.11.03, 07:03 Wracając do tematu zasadniczego: Mąż wysłał z sanatorium telegram do żony: Przedłużyli mi STOP Prześlij mi natychmiast 1000 zł. Odpowiedz żony: OK wysyłam STOP Poproś niech trochę pogrubią. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: ... a może dowcip (2) 28.11.03, 11:34 Z raportow policyjnych: Przechodzień nie miał żadnego pomysłu, którędy uciekać, więc go przejechałem. --------- Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem. ----------- Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam. --------- Inny samochód zderzył się z moim, nie ostrzegając o swoich zamiarach. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: ... a może dowcip (2) 28.11.03, 14:03 W starym (z lat pięćdziesiątych) Przekroju był taki wyjątek z raportu milicji: ...i udusił swoją żonę z którą miał troje dzieci przy pomocy sznurka... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Flaga Rosji 30.11.03, 13:44 W Rosji na fali powrotu do starego - komunistycznego - hymnu padł pomysł powrotu do flagi w jednolitym kolorze czerwonym. Putin czytał właśnie tekst projektu rozporządzenia w tej sprawie, kiedy zadzwonił do niego prezes Coca- Coli i mówi: - Panie prezydencie, słyszałem, że macie wrócić do jednolitej czerwonej flagi? - No... są takie projekty - mówi Putin - A gdybyście tak w górnym rogu umieścili nasze małe logo? W zamian za to zapłacilibyśmy pensje wszystkim urzędnikom państwowym za dwa lata z góry. - Hmmm - zamruczał Putin - muszę się skontaktować z moim doradcą - i przełączył się do doradcy. - Sasza?! - Tak, panie prezydencie? - Słuchaj, Coca-Cola chce, abyśmy przy zmianie flagi na czerwoną umieścili na niej ich małe logo. - Kiedy dokładnie kończy się nasza umowa z Aquafreshem? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Agronom 30.11.03, 13:57 Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela: - Pan ciągle pracuje starymi metodami. Z tego drzewa nie uzbiera pan nawet 10 kilogramów jabłek. - Wcale mnie to nie dziwi. Ja z niego zawsze zbierałem tylko gruszki Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (2) 02.12.03, 09:25 Rozmawia dwóch kumpli: - Wiesz ostatnio zażywam dobre tabletki na pamięć, poczekaj....zaraz, zaraz.... jaka to była nazwa....Czekaj, czekaj....Hmmm słuchaj jak się nazywa taki kwiat? - Jaki kwiat ? - Taki czerwony i ma kolce. - Róża. - O! Róża! Właśnie! Mężczyzna odwraca się i woła: "Róża, jak nazywają się te tabletki na pamięć?" Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: ... a może dowcip (2) 02.12.03, 10:09 Wraca hrabia do domu. Jan otwiera muy drzwi i mówi: - Jaśnie Pan nie może teraz wejść. Hrabina przyjmuje kochanka. Hrabia na to: - Janie! szabla! I popędził do pokoju hrabiny. Po minucie wychodzi i wskazując na drzwi pokoju hrabiny mówi do sługi: - Janie! Panu wacik, Pani - korkociąg. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czego teraz sluchacie ? ;) 03.12.03, 11:42 Zespol sie nazywa Deaf Lepper, graja heavy mental :))) (zaslyszane w Trójce) Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Re: Czego teraz sluchacie ? ;) 04.12.03, 07:05 Def Leppard, Chatko. To stara kapela. Z jednorekim perkusista. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Czego teraz sluchacie ? ;) 04.12.03, 09:34 oka4 napisała: > Def Leppard, Chatko. > To stara kapela. Z jednorekim perkusista. To rzadkie, ale tu nie udalo mi sie zrobic zadnych bledow literowych :), wszelkie podobienstwo zamierzone!:) Poza tym Def Leppard chyba nie grali heavy mental :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czego teraz sluchacie ? ;) 04.12.03, 16:47 oka4 napisała: > Def Leppard, Chatko. > To stara kapela. Z jednorekim perkusista. Teraz na topie jest jednoręki bandyta... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: ... a może dowcip (2) 04.12.03, 19:57 Młode małżeństwo planowało wybrać się na letnie wczasy nad morze. Postanowili, że najpierw pojedzie on, aby wybrać hotel i rozejrzeć się, co warto odwiedzić, po czym miał przekazać wiadomość e-maile'm. Zrobił tak, lecz pomylił jedną literę w adresie, przez co wiadomość trafiła do pewnej starszej pani, która właśnie dzień wcześniej pochowała męża. Pani ta, sprawdzając wiadomości, nagle wydała głośny histeryczny krzyk. Domownicy zaalarmowani hałasem pobiegli sprawdzić, co się stało. Zobaczyli staruszkę omdlałą na podłodze. Ktoś odczytał wiadomość z ekranu: - Kochanie, wczoraj dotarłem na miejsce. Wszystko już tu przygotowałem na twoje przybycie jutro. Twój kochający mąż. PS: Strasznie tu gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (2) 06.12.03, 13:26 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9454856&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: ... a może dowcip (2)- Akademia Medyczna 07.12.03, 11:53 Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor konczy wyklad i zadaje studentom prace domowa: - Prosze panstwa jutro zajmiemy sie badaniem kalu. Prosze wziac sloiczki i niech kazdy z panstwa je wypelni odpowiednia zawartoscia. Nastepnego dnia studenci przychodza na wyklad z kalem w sloikach. Niestety jeden gosc zapomnial. Biedny bal sie ochrzanu od profesora, wiec szybko pobiegl do toalety i narobil do sloika. Przychodzi zadowolony na sale wykladowa i siada na miejscu. Profesor zaczyna sprawdzac czy kazdy przyniosl wypelniony sloik. Podchodzi w koncu do zapominalskiego studenta i patrzy na sloik, ktory jest caly zaparowany, gdyz zawartosc jeszcze nie zdazyla ostygnac. Pyta sie go: - Prosze pana a co to jest?? - No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa. Na co profesor odpowiada - O nie, nie moj drogi to jest zerzniete na przerwie. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Przestroga dla tatusiów :) 07.12.03, 20:19 Synek podchodzi do taty i pyta: - Tato, a co to znaczy: HDD Format complete? - To znaczy, że już nie żyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (2) 07.12.03, 20:40 USUWANIE PROBLEMÓW PIWNYCH Symptom: Stopy zimne i wilgotne. Błąd: Szklanka trzymana pod niewłaściwym katem. Działanie: Odwróć szklankę tak by otwarty koniec był zwrócony w stronę sufitu. Symptom: Stopy cieple i wilgotne. Błąd: Niewłaściwa kontrola pęcherza. Działanie: Stan obok najbliższego psa i poskarż się na fatalna tresurę. Symptom: Piwo niezwykle blade i bez smaku. Błąd: Szklanka pusta. Działanie: Znajdź kogoś kto postawi Tobie następne piwo. Symptom: Przeciwległa ściana pokryta światłami. Błąd: Przewróciłeś się w tył. Działanie: Przywiąż się do baru. Symptom: Piwo bez smaku, przód Twojej koszuli jest mokry. Błąd: Usta nie otwarte albo szklanka przyłożona do zlej części twarzy. Działanie: Idź do łazienki, potrenuj przed lustrem. Symptom: Podłoga rozmyta. Błąd: Patrzysz przez dno pustej szklanki. Działanie: Znajdź kogoś kto postawi Tobie następne piwo. Symptom: Podłoga się porusza. Błąd: Jesteś niesiony. Działanie: Dowiedz się czy jesteś niesiony do innego baru. Symptom: Pomieszczenie wydaje się jesteś niezwykle ciemne. Błąd: Bar zamknięty. Działanie: Odszukaj adres domowy barmana. Symptom: Taksówka nagle przyjmuje kolorowy wygląd. Błąd: Konsumpcja piwa przewyższyła Twoje możliwości. Działanie: Zakryj usta. Symptom: Wszyscy patrzą w gore i uśmiechają się do Ciebie. Błąd: Tańczysz na stole. Działanie: Spadnij na kogoś o wygodnym spojrzeniu. Symptom: Piwo jest krystalicznie czyste. Błąd: To jest woda! Ktoś próbuje Cię wytrzeźwić. Działanie: Walnij mu. Symptom: Ręce bolą, nos boli, umyśl niezwykle czysty. Błąd: Biłeś się. Działanie: Przepraszaj każdego kogo widzisz na wypadek gdyby to był on. Symptom: Nie rozpoznajesz nikogo, nie rozpoznajesz pomieszczenia w którym jesteś. Błąd: Przyszedłeś na niewłaściwa imprezę. Działanie: Sprawdź czy maja tu darmowe piwo. Symptom: Twój śpiew brzmi fałszywie. Błąd: Piwo jest zbyt słabe. Działanie: Wypij więcej piwa aż Twój glos poprawi się. Symptom: Nie pamiętasz słów piosenki. Błąd: Piwo jest w sam raz. Działanie: Graj na gitarze. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ... a może dowcip (2) 12.12.03, 15:49 A husband of an English teacher is taking his wife to hospital. Her waters broke and she started to give birth to. Next day she phones her husband and says:"Darling I'm so happy.Can you imagine? It's masculine and plural!" Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ... a może dowcip: Santa jokes 17.12.03, 22:33 The 3 stages of man: He believes in Santa Claus. He doesn't believe in Santa Claus. He is Santa Claus. Christmas:The time when everyone gets Santamental. What do you get when you cross a snowman with a vampire? Frostbite. What do you call Santa with no money? St. Nickel-less Why was Santa's little helper depressed? Because he had low elf esteem. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (2) 21.12.03, 18:48 What do you call people who are afraid of Santa Claus ? Claustrophobic Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: ... a może dowcip (2) 26.12.03, 01:11 A blind man walks into a bar with his seeing-eye dog. He lifts up the dog by its tail and whirls him around above his head. The barman is hysterical: "What are you doing?" The man replies: "Just having a look around." Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: ... a może dowcip (2) 26.12.03, 01:13 Two old Jewish men are sitting in the sun, talking. "Harry, tell me about the restaurant you went to last week." "Oy Jack, I can't remember the name. You know my memory is terrible, I can't remember anything. I know, wait a minute. What do you call the flower, with a sweet smell, with thorns, grows in the garden, all beautiful colours?" "You mean, a rose?" "That's it!" He calls out: "Rose, what's the name of that restaurant?" Odpowiedz Link Zgłoś