Dodaj do ulubionych

XX Xiega Wchodowychodkuff

05.11.08, 08:44
No, ze tu, trawestujac letko SMS pani Wutki: Czarna Barrack w Bialym Domu.
No.

A ja dzis widze chlopczyka, lat moze trzy, z tatusiem. Chlopczyk na rowerku
czterokolowym, niebieskim z napisem "Polizei". Jakos sie czemus wzruszylem.

dddybry wsjem.
Obserwuj wątek
    • modliszka61 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 08:57
      Dzieciaczki wyciągają z łóżeczek rankiem i na policyjne rowery wsadzają?Jakoś
      się też wzruszyłam.Czy tam nie ma TPD,lub choćby MOPS ?
      • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:03
        No, nie wiem. Chlopczyk nie wygladal na zaniedbanego, tatus za byl zadbany
        pokarmowo i niezadbany tekstylnie, sadzac z z tego jak bardzo opinala mu sie na
        brzuchu koszula w z krotkimi rekawami.
        CzescModli:-)
        • modliszka61 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:14
          Tu nie chodzi o zaniedbania w sensie konfekcyjno-dziewiarskim.Tu chodzi o emocje
          tych trzylatków co to do wyścigu szczurów są z samego rana wystawiane.I do tego
          w jakiej specjalizacji.
          Wstyd!
          • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:16
            Ale wygladal na szczesliwego z tym. Chlopczyk.
            • modliszka61 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:26
              No tak,no tak.Takich tam selekcjonują.
              Plastikowy uśmiech i samozadowolenie.Niewiadomozczego..
              Dajmy już spokój chłopczykowi,pewnie wie czego chce.;>
              • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:32
                Takiej pracy w przyszlosci:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30055&w=86782680
                • modliszka61 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 17:10
                  Odmyślałam to poranne wzruszenie niemieckim chłopczykiem (lat 3)
                  i teraz żałuję,bo to pewnie zły chłopiec był.
        • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 09:17
          Dzien dobry, w Harakiri zobrazowano pare tygodni temu: dwa niezadowolone misie
          polarne siedza na krze i ogladaja telewizje, komentujac: Niedzwiedz brunatny w
          Bialym Domu?!
          Po krotkiej przerwie na sen od 6 rano ponownie miotam sie z kawa miedzy krosnem
          a stosami wzorow makatek. I za cholere, nic mi nie pasuje... Dzbanek swiezo
          zaparzonej zwiezionej z Galii kawiny zostawiam i chyba musze zobaczyc, czy mnie
          przypadkiem nie ma w kraju nadmozelskim.
          • kanuk Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 10:52
            Ech,to francuskie poczucie humoru. Jedna grupa strazakow biegnie do
            pozaru z wezem p/pozarowym ,a druga w przeciwnym kierunku z wezem
            zywym ,ratowanym od ognia.
            ;-)
          • olo53 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 10:53
            Było tak, przechodze kolo bloku, mijam klatki i nagle katem oka widze
            dziewczynke która przechodzi przez drzwi klatki nie otwierajac, zamurowalo mnie,
            wiecie ze wierze w portale , tym razem okazalo się ze szyba była wybita, dali
            wierze w portale których nie ma
            • modliszka61 Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 05.11.08, 17:15
              Zdarzają się takie rzeczy,których w żaden sposób nie można wytłumaczyć.
              Zwłaszcza o poranku.
              • zielonamysz Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 06.11.08, 07:05
                Generalnie nie generalizujmy.
                Chlopczyki lubiom takie.
                I tyle.Moj kuzyn nie kupowal chlopczykom( a mial ich trzech) broni. Latali i
                strzelali z palców i najbardziej teraz kochaja militaria. Co bedzie dalej zobaczymy.
                Wnosze herbatke i jade dzis na mozna rzec mala deleganjce.Moze byc zabawnie albo
                strasznie. On verra.
                • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 06.11.08, 08:40
                  Bembobry:-)
                  Jakos tak ogolnie znowu, po bialoszewsku, no w sam raz na dzis:


                  dobrze jak nie za dobrze
                  a nawet dobrze
                  nie za mądrze
                  nie zaszkodzi niepolepszenie
                  jak tylko można wytrzymać
                  na głupi sposób swój
                  • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 06.11.08, 08:55
                    Bry, bry. Mgly i mzawka. Kawa nr 3 na podtrzymanie sie w pionie.
                    Zostawiam dzbanek z kawa, ponawiam probe dobicia sie do holenderskiego
                    antykwariatu po potrzebny mi na juz katalog wystawy monograficznej z bardzo
                    zamierzchlej przeszlosci i odpadam do odwolania w kraine Nielogu.
                    • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 06.11.08, 09:01
                      Pani Fiorciu, zaraz pani posle majla z timetable:-)
                      • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 06.11.08, 09:02
                        Ja wzajemnie zas:)
                        • zielonamysz Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 07.11.08, 07:02
                          HI. Wchodze ale znikam. Wczoraj bylo milo.
                          I w ogole jest milo, tak milo ze az za milo.No, niezywczajna jestem.
                          Herbatke wnosze jasminowa i znikam -dzis przykre mam obowiazki bo na pogrzeb
                          musze. Milego.
    • zbyfauch Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 07.11.08, 07:34
      Z rewolucyjnym pozdrowieniem "Urraaa!" ffchodzę i ffitam.
      Jest tu jakaś Aurora?
      • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 07.11.08, 08:43
        Bububuuuum. Ale gdzie tu Palac Zimowy? Pajac Zimowy, predzej.

        Witaszki piatkowe.
        • immanuela Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 07.11.08, 10:10
          Hej hej! Jeszcze godziny i weekend! Ach, jakby rzekła Pani Myszka.
          • jan.kran Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 07.11.08, 10:44
            Jakoś tam militarnie się na Hali zrobiło ...
            Z arrasu przerzucamy sie na szarpie i onuce ?
            • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 10.11.08, 08:45
              Wpelz pracowniczy.

              Wieje liscmi, pagorki dymia, chec zmienienia sie w niedzwiedzia, kupy lisci
              zajechacaj do zagrzebania sie w, ale perspektywy typu "kaczka z modra kapusta i
              kluski" i temu podobne bukoliki jakos trzymaja. Zeby jeszcze nie trzeba bylo sie
              naradzac, przypominac sobie geometrii celem obliczenia "kata przeswitu" i tego
              typu. No, ale jesien nie jest idealna. Jesienia zycia bedziemy sobie przypominac
              trygonometrie?
              • lira_korbowa Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 10.11.08, 10:07
                Jesienią życia kąt prześwitu zaczyna się coraz bardziej rozwierać.
                Tu sie piękny pogód zrobił, słoneczny.
                • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 10.11.08, 10:41
                  W strugach deszczu, chlap, chlap, chlap, chlap, mlask, mlask (onomatopeje
                  wycieraczek, znow wkleje ulubiona reklame;).
                  video.google.com/videoplay?docid=7062298019548710033
                  (wycieraczki od 52 sekundy).
                  Na gumofilce jednak jeszcze za cieplo. Na wellingtony - jak znalazl pogode.
                  Kawe w dzbanku pod czapka zostawiam, dygam z wdziekiem i jade dalej...
                  • zbyfauch Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 10.11.08, 11:14
                    millefiori napisała: "w dzbanku"

                    Dz-bank...czy to bank wodny, i czy mu jesienny kryzys ucha nie
                    przeziębił?
                    Czy Dzbank zamraża aktywa pod postacią lodu?
                    • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 11.11.08, 09:02
                      Nosi oszczednosci poki mu certyfikaty uszu nie oberwa?

                      Razne "czesc pracy!!!". Jak na tej dwukolce, ktorej zarzadali Trurl i
                      Klapaucjusz, wraz z trzema ostatnimi rocznikami gazety "Policjant Ojczysty".
                      • koza.podkuta Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 12.11.08, 07:11
                        Golić się dziś, czy nie.
                        Tak podziwiając się w lustrze
                        dywagował godziny dwie.
                        • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 12.11.08, 08:36
                          Wpelzam jakos tak ogolnie, no sam nie wiem.
                          • lira_korbowa Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 12.11.08, 09:10
                            Cze :-) No ja tam wiem czemu - do roboty trza dziś wrócić po
                            czterech dniach (innej roboty), a to boli.
                            • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 13.11.08, 10:53
                              Bry, niose kawe, paczke chusteczek i siąkam dyskretnie. Roboty zwienczone
                              sukcesem. Nic, tylko wieche zakladac. I dobrze, a nawet o wiele lepiej, niz
                              mozna sie bylo spodziewac. Wiec gdyby nie przyniesione z wczorajszego wytwornego
                              przyjecia przeziebienie, co namietnie mnie za nos i gardlo chwycilo, byloby
                              wrecz bosko.
                              Panie Brezly, w sprawie garow @ poszedl.
                              • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 13.11.08, 21:23
                                Z zalem znikam, bo raniutko trza do fabryki.
                                • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 14.11.08, 09:05
                                  Wpelzam. Na Pagorkach Lasu przymrozek.
                                  • zielonamysz Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 14.11.08, 09:10
                                    Jestem. Na drzewie vizavis ani jednego liscia. Szybko poszlo...
                                    Stawiam dzbanek herbatki i sie przemieszczam za sciane..
                                    • lira_korbowa Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 14.11.08, 09:47
                                      Wchodzę z kawą w tę burość, zimność i ogólną ość.
                                      Ząb dziewiarski mnie nadgryza, łe!
                                      • immanuela Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 14.11.08, 09:54
                                        Witam, witam! Albo wtiam, jakby rzekł Brezu.
                                        • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 18.11.08, 09:03
                                          Wtiam wiec.
                                          • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 18.11.08, 14:00
                                            Stawiam kawe popoludniowa w dzbanku. Liscie sie jeszcze gdzieniegdzie trzymaja
                                            drzew, choc czesc wyłysiała, albo raczej wyszumiala sie. Pelargonie i lobelie na
                                            tarasie kwitna z zapalem godnym lepszej sprawy. Baobab zas przeszedl
                                            postrzyzyny, ponieważ usilowal sie przebic przez sufit, a nie udalo mi sie
                                            przekonac go, by skrecil o 180 stopni od pionu i rosl w dol, biorac przyklad z
                                            wierzby płaczacej. Poza tym takie rozne orchideowate, ktore po kwitnieniu poszly
                                            latem na odpoczynek do lazienki, szalenczo zebraly sie w sobie i powypuszczaly
                                            pedy kwiatowe. Lazienka zaczyna powoli przypominac ogrod zimowy...
                                            • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 18.11.08, 14:02
                                              Ddybry pani Fiorciu.
                                              Z tym garem w niedziele to aktualne? :-)

                                              • millefiori Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 18.11.08, 19:58
                                                Tak, panie Brezly, gar jak najbardziej.
                                                • brezly Re: XX Xiega Wchodowychodkuff 18.11.08, 20:13
                                                  Dobra jest!:-9
                                                  • odrej.hepbern nocna zmiana 19.11.08, 00:41
                                                    o, bardzo w temacie akurat jestem, a nawet w dwóch. nie dalej jak godzinę temu o niedzielny gar i mnie wypytano. czy będzie. chyba będzie, znaczy skłaniam się by był.
                                                    no i baobab (temat no2). sprowadzony niedawno do domu drugi egzemplarz wypuścił młode pędy. teraz, w miesiącu opadających liści. znać po nim powrót sił witalnych po marnawej egzystencji w pewnej łazience na północy Poznania.

                                                    jak zwykle chuch na kurz i wymieniam obgryziony ołówek na nowy, piękny, żółty, czeski Koh-i-noor. z gumką-myszką. czy używa ktoś jeszcze określenia 'gumka-myszka'? bodaj z dekadę nie słyszałam.

                                                    dziewny jest ten świat. jak halowa lektura nie jest w stanie człowiekowi się znudzić. nie jest w stanie nigdy mianowicie.
                                                  • zielonamysz Re: nocna zmiana 19.11.08, 07:43
                                                    Nie posiadam bao baba ani gara co musze naprawic jesli idzie o gara bo swieta.
                                                    Baobaba nie mam bo ja w podrozy jeszcze przez rok przynajmniej Znaczy wnaszam
                                                    herbatke i biore sie bo mi siedza na karku mnie gryzom.Milego...
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 09:06
                                                    Dddybry:

                                                    Pracowniczuje, bo w niedziele na tydzien do Kolka i trzeba to i owo przygotowac.

                                                    W miescie mieszkalnym ustawiono juz budy na Targ Bozonarodzeniowy. Poki co budy
                                                    puste.
                                                    W miasteczku pracowniczym przed stacyjka ustawiono choinke.

                                                    Z wrazen porannych i lingiwstycznych lekki szok, odkrylem nowego falszywego
                                                    przyjaciela tlumacza.

                                                    Znow rano jakas nieszczesnica z plakatu wyglada, mimo zimna tylko w jakis negliz
                                                    odziana. Z ciemnosci sluzbowo sie usmiecha. A obok napisano ze ma ona na sobie
                                                    "korsarz" ("corsage"). Przelecialem frankofonskie slowniki i nigdzie nie ma ze
                                                    to pirat. No ladnie:-)
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 09:16
                                                    Jest i owszem "corsaire"! Ha! Ale moze byc wesolo!!:-)
                                                  • lira_korbowa Re: nocna zmiana 19.11.08, 10:51
                                                    cze Bre! I co tak świntuszysz od rana - damy nie miewają na sobie
                                                    korsarzy.
                                                    Pamiętacie czytanego ongiś z wypiekami na twarzy "Kapitana Blooda"?
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:01
                                                    Czesc!
                                                    Aha, nie nie pomne. Niestety moj obraz piratow zostal na zawsze znieksztalcony
                                                    obrazem fregaty wypelnionej pol na pol Tajna Madrycka i tajna Amsterdamska
                                                    Policja Przeciwpiracka, pod wodza kapitanow Cinzano i Carmasino.
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:03
                                                    PS. Dama moze miec na sobie nawet korszarza nie przestajac byc dama. Jak
                                                    przestaje to znaczy nie byla to dama. QED. :-)
                                                  • lira_korbowa Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:22
                                                    A jak dama ma na sobie kapra, to nie staje się kaprawa?
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:26
                                                    Kaprowa.
                                                    Kaprawa to jak "miewa" :-)
                                                  • lira_korbowa Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:29
                                                    Hmm, a słyszałam, że już wyszły z użcia nazwy w rodzaju "kwas
                                                    siarkawy", którymi nas, biedne dzieci itd...
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 19.11.08, 11:46
                                                    Ale to jest okropny blad i naduzycie. Jak tak dalej pojdzie to zamiast
                                                    mowic "lelawy" bedzie sie mowic "lelowy (I)".
                                                  • millefiori Re: nocna zmiana 19.11.08, 17:15
                                                    Kawe popoludniowa niose dzien dobry. To siarczyny nam tez zabiora?
                                                    Z korsarzem to ryzykownie, bo on w kazdym porcie...;)
                                                  • zielonamysz Re: nocna zmiana 20.11.08, 09:18
                                                    Gdziez on w kazdym porcie. Swobodnie buja.

                                                    Ach, Kapitan Blood pani Liro i Sokol Morski to moje ulubione.Nawet i Errol Flynn
                                                    w roli tego pierwszego byl moj ulubiony przez jakis czas.
                                                    Mialam zdecydowanie okres piracki.Taki Karmanzynowy z Burtem.
                                                    Calego Hornblowera tez przeczytalam ..
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 20.11.08, 09:32
                                                    Ddybry, pani Myszko.
                                                    Listopadowa jakos, czyli bez sensu, ale smetnie.
                                                  • millefiori Dla odmiany 20.11.08, 14:18
                                                    wchodze z kawa popoludniowa, dzien dobry. Za oknem pogoda lokalna, lagodnie
                                                    mowiac. Zza sciany dochodza donosne kichania sasiada, sezon, znaczy sie
                                                    rozpoczal. To ide z powrotem bordiury konczyc.

                                                    PS. Panie Brezly, gar dostal urzedowe potwierdzenie na pismie.
                                                  • brezly Re: Dla odmiany 20.11.08, 14:23
                                                    OK. Czyli 12.53 na Est i z garu na miche od razu, tak?
                                                  • millefiori Re: Dla odmiany 20.11.08, 17:00
                                                    Tak je-Est! Bo michy pora akurat wybijac bedzie.
                                                  • lira_korbowa Re: nocna zmiana 20.11.08, 23:07
                                                    Eee, chyba nie zabiorą. O tu, o:
                                                    deser.pl/deser/1,83453,5970268,Nadeslane__Smieszna_literowka_w_sklepie.html
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 08:34
                                                    Dzien dobry.
                                                    Nie ma to, liro, jak dobry poczatek dnia :-)
                                                  • lira_korbowa Re: nocna zmiana 21.11.08, 08:41
                                                    Dzięd :-)
                                                    Melduję, że słoń nieśmiały. Taka duńska pogoda jest.
                                                    Początek dobry - mam nadzieję na jeszce lepszy koniec. Kciuki!
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 08:48
                                                    Tu japonska pogoda. Jakotaka.
                                                    Ale jeszcze mi sie cos chce. Kolo 11 przejdzie, mam nadzieje:-=
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 10:46
                                                    Dzień niedobry. Strasznie mnie boli głowa :'(
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:00
                                                    O, wlasnie mi przechodzi, ale teraz musze.

                                                    CzeImm :-)
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:09
                                                    cześć
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:11
                                                    Jako forma zycia przypominasz dzis ...?
                                                    Ja leniwca, co go mrowki oblazly :-((
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:13
                                                    pamiętasz ten kawał o migrenie?
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:14
                                                    I Albinie Siwaku? ':-)
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:15
                                                    no. Właśnie się tak czuję :-(
                                                  • zielonamysz Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:15
                                                    czymam kciuki za pania Li to mi sie trudno pisze. U mnie wciaz nic nie wiadomo
                                                    wec czymajata podwojnie. Ogolnie jakby slonce ale ponoc na Ursynowie snieg.
                                                    Znaczy smutniej na Ursynowie?
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:17
                                                    Czesc Myszko.

                                                    Aha, w niedziele do Kolka jade, na tydzien, tak ze jak co to nie ma mnie w fabryce.
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:18
                                                    Ojezuuu, pogode sprawdzilem. Zimowe buty trza, cholera, nie lubie....
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:19
                                                    a z jakiej okazji za panią Li? Bo nie doczytawszy. Ale czymam. Cześć Myszko.
                                                  • brezly Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:22
                                                    To nie wiadomo, ale trzymac trza.
                                                    Ok, znikam se na chwile, cos tam musze.
                                                  • immanuela Re: nocna zmiana 21.11.08, 11:24
                                                    to pa, też lecę do roboty.
                                                  • millefiori Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 09:10
                                                    Kawe niose. Taka prawdziwa, nie z puszki, ani przez szwagra fasole bialoruska
                                                    przepalana. Taka, co wczoraj sie pieknie mieszala w duzym, miedzianym rondlu.
                                                    Taka, za ktorej kuszacym, zniewalajacym i rozkosznym zapachem zawraca sie
                                                    dokadkolwiek by sie szlo i wedruje sie za nim na wpol zamknietymi oczami. Ktorej
                                                    to kawy goracy kubek wlasnie w obu dloniach tule i popijam, ach...
                                                    To taka kawowa pocztowke posylam Wam, Kolektywie, o slonecznym poranku z miasta
                                                    P. z najblizszego sasiedztwa opiewanej doslownie przez Piaf ulicy Mouffetard.
                                                    PS. Wieza dla odmiany wieczorami swieci na niebiesko.
                                                  • brezly Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 09:12
                                                    Czesc, czesc:-)
                                                    Juz motory grzeje:-)
                                                  • odrej.hepbern Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 11:33
                                                    mon dieu, tak z rana Milliefiorciu paryskim obrazkiem nam tu machać? a my przez monitory tylko macać możemy, niedobudzeni jeszcze, zawstydzeni w naszych negliżach i zmierzwionych koafiurach.
                                                    oszołomiona widoczkiem idę zaparzyć sobie kawę :)

                                                    a Brezu rower na motocykl zamienił wygląda na to. pomyślałam o czymś szybkim (na przekór cisnącemu się na wyobraźnię Harleyowi). żółty Kawasaki i Brezu w całym tym skórzanym rynsztunku blisko ciała, kask, i but odpowiedni...
                                                    ach, kawę miałam parzyć! ;)
                                                  • zielonamysz Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 12:21
                                                    To ja sie czestuje. I bardzo mi potrzeba kopa.Moze byc kofeiny.
                                                  • szubad Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 11:26
                                                    o boże przez pierwsze śniegi szłam! rzucam się na kawę rzutem na taśme!
                                                  • brezly Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 12:35
                                                    Czesc wam wsjem.
                                                    Odri, wiekszosc facetow ma utajone marzenia o tym ze sa bardzo duza metalowa
                                                    maszyna napedzana buczacymi silnikami:-) Szczegolny przypadek tzw.
                                                    "Machtgefühl", praqermanskiego. Niektorzy przechodza przez to historii kultury,
                                                    tworzac np. "Pierscien Nibelungow" :-)

                                                    Aha, tak sobie czytam to i owo z rodzinynch stron i zachwycilo mnie zdanie:

                                                    "Przemyślałem sprawę raz jeszcze, utwierdzając się w przekonaniu, że mam rację."

                                                    To blizniacze zdanie do uslyszanego kiedys od jakiejs gadajacej glowy w TV: "ja
                                                    sie zgadzam z tym co juz mowilem".
                                                  • odrej.hepbern Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 22.11.08, 14:09
                                                    > "Przemyślałem sprawę raz jeszcze, utwierdzając się w przekonaniu, że mam rację.
                                                    > "
                                                    >
                                                    > To blizniacze zdanie do uslyszanego kiedys od jakiejs gadajacej glowy w TV: "ja
                                                    > sie zgadzam z tym co juz mowilem".

                                                    :DDD
                                                    po prostu cudowności, komizm perfekcyjny. jak zwykle oczywiście (przestajesz zaskakiwać Brezu... ;)). a ja, jak zwykle będę starała się to zapamiętać i jak zwykle mi się nie uda.

                                                    czy wyrażenie 'kwota śniegu' ma rację bytu? - pytam i oddalam się na drugą kawę. to z krótkiego reportażu w telewizorni o ataku zimy.
                                                  • zielonamysz Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 07:30
                                                    Na calej polaci snieg..
                                                    Ponad snieg bielszy sie stane

                                                    Snieg

                                                    po prostu biało O!
                                                  • zbyfauch Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 08:48
                                                    zielonamysz napisała:
                                                    > Snieg>
                                                    > po prostu biało O!

                                                    To muszą być jaja, zielona mysz na śniegu. ;)
                                                  • millefiori Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 09:06
                                                    Slonce za oknem, ach, ta kawa jedyna i niepowtarzalna, chrupiace rogaliki... a
                                                    co mi tam, jeszcze pain au chocolat, mrrrrrruuuuu....
                                                  • kanuk Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 10:08
                                                    spac nie dajou ! ;-))
                                                  • ostatni_koralik Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 10:43



                                                    pl.youtube.com/watch?v=ODMzBjQNju0
                                                  • millefiori Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 21:27
                                                    Och! Wrocilam do Krainy Sniegowcow! Ide lepic balwana:D
                                                  • brezly Re: Ranna (auć) zmiana optymistyczna 23.11.08, 21:36
                                                    Ja tez chce powiedziec ze dotarlem i ze tu deszcz ze sniegiem i widokiem na Alpy.

                                                    Ale jak to ustalilismy z panio Fiorcio: takie jest to c'est la vie.
                                                  • brezly Wpelz poniedzialkowy nie tyle zamorski co zagorski 24.11.08, 08:12
                                                    Pozdrowiec ogolny, bonzurny. Ide cos popracowac.
                                                  • millefiori Re: Wpelz poniedzialkowy nie tyle zamorski co zag 24.11.08, 11:09
                                                    dzien dobry, ide w wellingtonach po poslizgowej, miejscami ubitej chlapie
                                                    sniegowej, usilujac sie nie wykopyrtnac, piastujac w objedziach dzban kawy z
                                                    przywiezionych zapasow. Nie wiem, czy mnie PT kolektyw nie wyrzuci z pomsocu za
                                                    drugie sniadanie w postaci szpinaku na surowo i smazonej watrobki, coz poradzic,
                                                    naszlo mnie...
                                                    --
                                                    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                                                    Wizualizacja
                                                    Wydawnictwa i ich obyczaje
                                                  • brezly Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 07:45
                                                    No, to jest dobrze.
                                                    Sobie tak mysle, obserwujac odbywajace sie procesy pracowe ze to jest jakis
                                                    postep od czasu jak sie "strzelalo do wroga z brylantow".
                                                    Ja przepraszam co poniektorych za zbytnia wysokontekstowosc, idzie o to ze w
                                                    ramach czynnosci na delegacji udaje nam sie czasem dosc cenny kawalek mineralu w
                                                    proszek zamienic, jak cos "nie wychodzi", inzynierowie z Petrobudowy.

                                                    pl.youtube.com/watch?v=loLEjbkQuzQ
                                                    lub
                                                    antologia.wrzuta.pl/audio/24yaHJBadM/inzynierowie_z_petrobudowy_-_kult_-_zlote_przeboje
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 08:13
                                                    Dzien dobry, z kawa podazam. Za oknem betoniarka sie bolesnie rozwyla. Smutek
                                                    nie tyle tropikow co krainy Deszczowcow w listopadzie. Nawet nie Muminkow. A
                                                    pan, panie Brezly, tak brzydko i niszczaco najlepszym przyjaciolom dziewczyny
                                                    robi...
                                                    Kiwajac sie sennie z pierwszoporannokawo i poczytujac watek o kondomistach
                                                    (bracia dureksisci reformowani, slynni z surowej reguly) , pomyslalam sobie, ze
                                                    gdyby zamiast tramwaju zwanego pozadaniem jezdzilo metro zwane j.w., to
                                                    metroseksualnosc nabieralaby zupelnie innego sensu. Zreszta w kontekscie
                                                    paryskiego metra tez ma inny. Ale to semantyka a zycie, co ono jest wlasnie
                                                    takie selawi i na dodatek, nas zenuje.
                                                  • brezly Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 08:19
                                                    No wlasnie, dydydbry pani Fiorciu, to selawi jest takie ze tylko se mantyka byc.
                                                    Pewnie i wsrod modliszek sa mantyki, ze tak he he he powiem ("co dwie glowy to
                                                    nie jedna, kiedys to byly glowy, a dzis ogolne bezglowie, o poglowiu modliszek
                                                    to juz nic).

                                                    Pani powiem, wsyzstko OK, byle nie PKPseksualnosc, zwlaszcza
                                                    przewozoregionalnoseksualnosc.

                                                    No, ide zobaczyc czy cos co ma byc forever przetrwalo noc.
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 09:16
                                                    Bo to, dzien dobry, panie Brezly, poglowie bezglowia sie zwiekszylo, semantyka
                                                    se mantylki kupuje na Sylwestra w Transylwanii, a tak z wieloglowia to Cerber
                                                    albo Hydra.
                                                  • brezly Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 09:21
                                                    O Matko, Hyder w scenie erotycznej z modliszka, toz to lepszy symbol
                                                    nieskonocznosci jak dwa weze:-)

                                                    A wie pani, przetrwalo noc. Teraz dokrecamy srube.
                                                    Majla pani wyslem wraz.
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 09:27
                                                    Zaraz zaraz, a nie byl to wąż trzymający ogon w pysku? Bo dwa weze to na lasce
                                                    Hermesa...
                                                    O, cudownie. Jeszcze ją pan przycisnie, te nieszczesna forme krystaliczna wegla?
                                                  • brezly Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 09:37
                                                    Tak, tak, wlasny ogon. Czyli bardziej pol weza a nie dwa. Pani wybaczy,
                                                    dehumanizuje sie. Humus humanus. Aha, bardzo mnie sie spodobalo slowo fracuskie
                                                    dworcowe ze bilety trzeba zdekompostowac przed wejsciem do pociagu.

                                                    Tak, tak. Srubujemy, niech poczuje moc skorupy ziemskiej.
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 09:41
                                                    Skompostowac. Kompostowali Francuzi od poczatku kolejnictwa chyba, bo sa jakies
                                                    przepisy dotyczace reklamacji i zwrotu pieniedzy za niewykorzystane bilety,
                                                    dokladnie nie pamietam i kompostacja jest w tym wypadku, ze uzyje pieknego
                                                    polskiego terminu, krucjalna.
                                                    Kompostantem jest natomiast podrozujacy koleja w Galii, miedzy skompostowaniem
                                                    biletu a wsiasciem do pociagu, sncf albo bylejakiego.
                                                  • brezly Re: Wtorkowe wsadzenie nosa 25.11.08, 10:17
                                                    Krucjaty nieskompostowanych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka