Dodaj do ulubionych

Marnotrawcy!!

06.01.04, 00:05
Opamietajcie sie! Zatrzymajcie na chwile! Spojrzcie na siebie! Spojrzcie na
to piekne niegdas miejsce, coz z niego uczyniliscie! Stajnie Augiasza! Jak
tak mozna! Wstydu nie macie! Odrobiny przyzwoitosci! I Wy sie ludzmi wazycie
nazywac? Cywilizowanymi badaj nawet! Hanba! O tempora....itd dalej:)

Tea
* Ale Was ponioslo, a wystarczylo w Swieta na spacer wyjsc, z psem pobiegac,
w scrablle pograc, Alexa alone zobaczyc..:), jestem pewna, ze niejednemu
przynajmniej ochota na cytowanie blota by przeszla:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka Re: Marnotrawcy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:07
      Jak to dobrze, tea, że zawsze znajdzie sie chętny do sprzątania :)


      Dobrze się bawiłaś w świeta?
    • Gość: ryb Re: Marnotrawcy!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.01.04, 00:08
      Przepraszam bardzo, ja jeszcze w zyciu zadnej trawki nie zmarnowalem. Kazdy,
      nawet najmniejszy kawalek jest odpowiednio wysuszony i potem spalony...


      ryb
      • Gość: Oleńka Re: Marnotrawcy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:09
        Zwłaszcza jak ją podlać chivasem, to ślicznie wybuja ;)))
        • mahoney Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:12
          dobra pzrerwa , czas na herbate !
          • jasmintea :P n/t 06.01.04, 00:26

            • jasmintea Re: :P 06.01.04, 00:45
              Oki - skoro na mnie juz czas to ide sobie:P
              MIlych snow Panstwu zycze - moze nawet Leonopowie jakas bajke/niebajke?:))))

              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: Oleńka/gf dobranoc jasmin :))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:46
        • Gość: ryb Re: Marnotrawcy!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.01.04, 00:15
          Tylko chivaskiem, inaczej byc nie moze hihihi :)))
          • m.malone Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:30
            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > Tylko chivaskiem, inaczej byc nie moze hihihi :)))

            Witaj Ryb:)
            Nareszcie mowa o czyms przyjemnym:D
            Pozdrowiania
            MM
            • jmx Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:35
              m.malone napisał:

              > Nareszcie mowa o czyms przyjemnym:D

              Przyjemne dla Ciebie... a dla trawy?? ;-)
              • Gość: Oleńka Re: Marnotrawcy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:37
                To trawa przyjemna dla Malona! ;DDDD
                • m.malone Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:41
                  Jasssssne:))) Ja teraz już nie wiem...ale przynajmniej nie włażę w wirówke
                  nonsensu z jakąś kapu_cyną:DDDDDD:P
                  • Gość: Oleńka Re: Marnotrawcy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:43
                    A co się martwisz? hihi ;)))))))))
                    Kapu_cyna wzięła sztachętę, to i oberwać się jej należało ;DDDDDDD

                    ;P

                    :)))))
                    • m.malone Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:46
                      Ja się nie martwię. Tylko nie lubię sie przemęczać.

                      "Jasiu, przestań bić dziewczynkę, bo się spocisz:DDDD"
                      • jmx Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 00:51

                        Jasiu się do wyrka zameldował... Więc płoty mogą być spokojne na razie ;-)
                      • Gość: Oleńka to sparing-dziewczynka ta kapu_cynka :))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:51
                        dobranoc MM :))))))))
                        • m.malone Re: to sparing-dziewczynka ta kapu_cynka :))))))) 06.01.04, 00:55
                          Wiem:) Dobramoc (hihi - zostawię te literówkę) Girl:)))))))
    • r.richelieu Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 01:17
      Tea, śmietnik po prostu, śmietnik. A co gorsza nie rozróżni się cukierka od
      papierka od cukierka i to jest dopiero granda
      • tea_time Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 11:07
        RR, to nie smietnik, raczej second hand:) Znam ludzi, ktorzy w takich miejscach
        potrafia cudenka znajdowac (pewno jest tak i tutaj), ale wiesz, ile oni czasu
        poswiecaja ( traca?) na to, by sie przez cala beznadziejna reszte przekopac?:)

        Tea
        • jmx co nagle to po diable...... ;-) (n/txt) 07.01.04, 02:57

    • otryt Re: Marnotrawcy!! 06.01.04, 01:50
      Dzięki Tea_time za mocne słowa. Ja też tak to widzę.
      Pozdrawiam
      • jmx jedno pytanie 06.01.04, 01:57

        A czyja to wina?
        Może gdybyście tu byli i pisali tak by się nie zdarzyło?
        • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 02:05
          > A czyja to wina?
          > Może gdybyście tu byli i pisali tak by się nie zdarzyło?

          Tak, otryt - pokajaj się za to co tu SIĘ zdarzyło.
          Uff... No to winni się znaleźli.
          Jadziem dalej.
          • jmx Re: jedno pytanie 06.01.04, 02:13

            Napisał Niewiniątko nr Jeden.

            Po prostu drażni mnie to, że ktoś tu wpada od wielkiego dzwonu i zajmuje się
            jakimś przygłupem (mam na myśli tego podszywacza) i nie dostrzega całej
            (normalnej, hehe) reszty.

            > Jadziem dalej.

            Szerokiej drogi wobec tego.
            • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 02:22
              > Napisał Niewiniątko nr Jeden.

              Mogłabyś potwierdzić brak ironii?

              > Po prostu drażni mnie to, że ktoś tu wpada od wielkiego dzwonu i zajmuje się
              > jakimś przygłupem (mam na myśli tego podszywacza) i nie dostrzega całej
              > (normalnej, hehe) reszty.

              Zgoda co do dzwonu.
              Niezgoda, że reszta, poza podszywaczem, jest normalna (bez hehe). To z tej
              normalności wynikają różne dziwy.
              • jmx Re: jedno pytanie 06.01.04, 02:28
                Gość portalu: az napisał(a):

                > > Napisał Niewiniątko nr Jeden.
                >
                > Mogłabyś potwierdzić brak ironii?

                To za trudne pytanie jak na tę porę nocy ;-)))


                > Zgoda co do dzwonu.
                > Niezgoda, że reszta, poza podszywaczem, jest normalna (bez hehe). To z tej
                > normalności wynikają różne dziwy.

                Az, bój się Boga! To forum Psychologia a nie dom publiczny ;-)

                Jeśli z normalności bez hehe wynikaja różne dziwy to niech przyjdą pisać
                tu "normalni" będzie bez dziwów, czyż nie?
                • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 02:35
                  > Az, bój się Boga! To forum Psychologia a nie dom publiczny ;-)

                  Ja tam się boję jedynie RR ;-)

                  Że to forum Psychologia to myślałem tak kiedyś.

                  O tej porze nocy niech Ci będzie z tą normalnością.
                  • r.richelieu Re: jedno pytanie 06.01.04, 02:44
                    mnie się boisz? ależ ja jestem jedną wielką ku Tobie skierowaną ostrym końcem
                    strzałką
                    mówiącą oto ten co spać mi nie daje gorzej jak ućpana Omniimpotencja fajką
                    pokoju z komandosem razem wzięte, nie mówiąc już o Malonie
                    • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 02:54
                      Ty nie jesteś. Ty dopiero się zapowiadasz. Obiecująco.

                      Dziś się wyśpisz, bom se obiecał, że pójdę spać jak człowiek, przed 3-cią.
                      • jmx Re: jedno pytanie 06.01.04, 03:03

                        Ale ja i RR to prawie-jedno jeśli chodzi o pewne sprawy. Więc miej się na
                        baczności... ;-)

                        Dobranoc :-)
                        • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 03:07
                          Dobrej Nocy jmx
                        • r.richelieu Re: jedno pytanie 06.01.04, 03:08
                          właśnie, miej się na baczności przed Jotemką i mną dopóki nie powiemy Ci
                          spocznij

                          co do zapowiadania się obiecująco, nie zwykłam obiecywać w ciemno

                          ok, spocznij bo 3,07 ;)
                    • Gość: az Re: jedno pytanie IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 03:08
                      Dobrej Nocy Richelieu
                      • jmx dobranoc :-) 06.01.04, 03:13

                        Niech wam się różne dziwy przyśną, ale wicie-rozumicie - takie
                        psychologiczne ;-)))
            • otryt Re: jedno pytanie 06.01.04, 11:55
              jmx napisała: >Po prostu drażni mnie to, że ktoś tu wpada od wielkiego dzwonu i
              zajmuje się
              >jakimś przygłupem (mam na myśli tego podszywacza) i nie dostrzega całej
              >(normalnej, hehe) reszty.


              Jestem z natury leniem. Nie bawi mnie więc przerzucanie kupy gnoju, aby znaleźć
              ukryte w nim perełki.
              I myślę, że każdy nowy przypadkiem tu zaglądający zauważy to co najbardziej
              widać. Jeśli lubi obrzucać się błotem przyłączy się do zabawy. I w ten sposób
              forum stopniowo się zdegraduje. Nikt nie ma obowiązku, aby siedzieć tu na stałe
              i dokładnie rozumieć co jest grane. Powiem więcej, nowe osoby mogą wnieść nowe
              elementy do dyskusji a po starych mniej więcej wiadomo czego się można
              spodziewać. Dlatego chwilami robię sobie urlop od forum, innym razem zamieniam
              się w obserwatora, czasem mniej a czasem bardziej uważnego nabierając
              jednocześnie dystansu do swojej tu obecności.

              Ktoś mówi, że woli bluzgi Komandosa niż ten ukryty jad w białych rękawiczkach.
              I jedno i drugie jest ohydne i psuje forum. To, że można w bardziej perfidny i
              inteligentny sposób komuś dogryźć nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla
              bardziej prostackich metod. Na początku Komandos przypieprzał wszystkim równo.
              Potem nauczył się, że łatwym celem są osoby nowe, odsłaniające się w wątkach
              bardziej osobistych. Zresztą Komandos nie był pierwszy ani ostatni. Są ludzie,
              które doskonale potrafią znaleźć sobie ofiarę, wykorzystać chwilową słabość,
              depresję, problemy osobiste. Niektórzy wręcz po mistrzowsku. Większość zdążyła
              się już uodpornić na to, co się tutaj dzieje, nikogo to już nie rusza. Są
              potrzebne coraz mocniejsze wrażenia, aby choć trochę się rozerwać. Najlepiej
              czyimś kosztem.


              • Gość: Oleńka jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 15:20
                Komandos jest najinteligentniejszym provokatorem na tym forum.

                Nie zaczepiach znanych od dawna, bo to bez sensu - nie tylko karty zostały
                rozdane, ale już po grze nawet. Albo sie pokapowali, co jest grane, albo się
                już nigdy nie pokapują.

                Naprawdę tego nie widzisz?

                Poza tym Komandos bluzga niezwykle rzadko - napewno rzadziej niż z mokki czy
                tej lub kwieta wylatuje piana ;)

                Nie mówiąc już o tym, ze to absurd, jakoby robił komukolwiek krzywdę.

                pozdrawiam :)
                • otryt Re: jesteś w mylnym błędzie ;) 06.01.04, 15:51
                  Prawdę mówiąc nie bawi mnie ta gra. A jeśli idzie o krzywdę to K. bluzgał w tym
                  wątku nowej osoby, która zgłaszała poważny problem, ale został już wycięty.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9937667
                  Dla mnie Komandos to chory człowiek.

                  Również pozdrawiam:)
                  • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 15:59
                    Być może. Nie tylko Ty masz prawo do błędu.

                    No to mamy kompletnie odmienne zdanie na temat komandosa. W mojej opinii o
                    wiele wiekszymi przestępcami są tu ci, którzy namawiaja do różnych strasznych
                    rzeczy sprowadzających się do egoizmu. Pozwolisz, że nie wymienię z nicka owych
                    Dulskich.
                    • Gość: az Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 22:31
                      > No to mamy kompletnie odmienne zdanie na temat komandosa. W mojej opinii o
                      > wiele wiekszymi przestępcami są tu ci, którzy namawiaja do różnych strasznych
                      > rzeczy sprowadzających się do egoizmu. Pozwolisz, że nie wymienię z nicka
                      owych
                      >
                      > Dulskich.

                      Zaiste zdumiewająca teza.
                      • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:12
                        co ciekawe, nie o Tobie pomyślałam pisząc ten tekst, hihi :)
                    • otryt Re: jesteś w mylnym błędzie ;) 07.01.04, 09:58
                      Gość portalu: Oleńka napisał(a):




                      >No to mamy kompletnie odmienne zdanie na temat komandosa. W mojej opinii o
                      >wiele wiekszymi przestępcami są tu ci, którzy namawiaja do różnych strasznych
                      >rzeczy sprowadzających się do egoizmu. Pozwolisz, że nie wymienię z nicka
                      >owych
                      >Dulskich.

                      Można by zapytać, co lepsze dżuma czy tyfus? Albo co gorsza, leczyć dżumę
                      tyfusem.


                      >Komandos jest najinteligentniejszym provokatorem na tym forum.

                      Mój system wartości nie stawia najwyżej inteligencji ani prowokacji. Ważniejsze
                      jest do czego ta wysoka inteligencja jest wykorzystywana. Myślę, że jej
                      znaczenie jest dziś mocno przeceniane. Ma sens prowokacja policyjna lub
                      artystyczna, ale w życiu towarzyskim prowokacje raczej przynoszą więcej złego
                      niż dobrego.
                      Oczywiście system wartości jest sprawą indywidualną i wynika z historii życia
                      każdego z nas. Mogą więc być duże różnice.

                      Osobiście uważam, że człowiek bardzo inteligentny znalazłby tysiąc sposobów,
                      aby zaistnieć na forum. To co robi Komandos świadczy raczej o czymś przeciwnym.
                      Skłócić ze sobą i podzielić na przeciwników i zwolenników społeczność forum
                      naprawdę nie jest trudno. Metody te stosuje każdy kapral i okazują się one
                      nadzwyczaj skuteczne.

                      • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 15:52
                        > jest do czego ta wysoka inteligencja jest wykorzystywana. Myślę, że jej
                        > znaczenie jest dziś mocno przeceniane. Ma sens prowokacja policyjna lub
                        > artystyczna, ale w życiu towarzyskim prowokacje raczej przynoszą więcej złego
                        > niż dobrego.

                        Nie zgadzam się. Komandos odkrywa prawdę o ludziach.
                        Mnie nie interesują maski. Chcę wiedzieć z kim naprawdę mam do czynienia, a nic
                        tego tak dobrze nie odkrywa, jak sytuacja trudna.

                        Poza tym zgody powszechnej nie cenię niestety.


                        pozdrawiam :)

                        girlfriend
                        (bo my juz kiedyś, dawno, "gadaliśmy" :)
                        • otryt Re: jesteś w mylnym błędzie ;) 07.01.04, 16:56
                          Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                          > Mnie nie interesują maski. Chcę wiedzieć z kim naprawdę mam do czynienia, a
                          nic
                          >
                          > tego tak dobrze nie odkrywa, jak sytuacja trudna.

                          Tu się zgadzam. Myślę, że spowodować sytuację trudną każdy potrafi. Nie
                          potrzeba do tego szczególnej inteligencji. Wrzucić granat do pokoju, wywołać
                          pożar, napluć komuś na spodnie lub do zupy a potem obserwować, jak kto się
                          zachowa. Do obserwacji inteligencja się przydaje niewątpliwie. Są tacy co
                          zobaczą sporo, ale czy trzeba od razu robić zadymę?

                          Był dwa lata temu wątek o tym, że nasze wypowiedzi mówią o nas bardzo wiele.
                          Znacznie więcej niż chcielibyśmy opowiedzieć. Jesteśmy niejako nadzy i
                          pozbawieni masek. Są ludzie, któzy potrafią odczytać sporo między wierszami i
                          między literami. Sam byłem bardzo zdziwiony, gdy spostrzegłem jak autorka
                          tamtego wątku wiele potrafiła wyczytać. To świadczy o jej dużej inteligencji i
                          wrażliwości. Ale są osoby, które na podstawie tej samej informacji wyciągają
                          całkiem inne, błędne wnioski o osobie, która pisze.

                          Tak więc nie trzeba wrzucać granatu na forum, bo się raczej od tego wszystko
                          rozpieprzy niż cokolwiek ciekawego dostrzeżemy:)

                          Widze, ze czytasz moje myśli. Chciałem Cię o to zapytać(o Girl), ale umknęło mi
                          gdzieś w pospiechu.:)

                          Pozdrawiam


                          • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:32
                            > Są ludzie, któzy potrafią odczytać sporo między wierszami i
                            > między literami.

                            Niewielu.
                            Dowcip z Komandosem na przykład polega na tym, że jego prowokacje otwierają
                            oczy wielu widzom :))

                            pzdr :)
                            • procesor mylny błąd, o matko, jak można tak pisac.. 08.01.04, 00:49
                              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                              > Niewielu.
                              > Dowcip z Komandosem na przykład polega na tym, że jego prowokacje otwierają
                              > oczy wielu widzom :))

                              Mądrym ludziom nie trzeba Komandosa i jego przekleństw by poznac się na
                              człowieku.
                              Prowokacje.. Iluzjo trwaj wiecznie.
                              • Gość: Oleńka to jest cytat, hihihihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:01
                                bravo, signora, bravo, hihihihi :))))))

                                mądry jest 1 na stu...
                            • otryt Re: jesteś w mylnym błędzie ;) 08.01.04, 00:51
                              Myślę, że podobny cel mają zachowania Wojewódzkiego i Maleńczuka w programie
                              Idol. We mnie budzi to głeboki niesmak, choć wiem, ze jest to część widowiska,
                              może nawet ciekawsza niż śpiewanie.

                              Marzyłbym sobie, aby kiedyś taki uczestnik poddany ocenie potrafił zripostować
                              celnie i boleśnie tych dwóch facetów. Myślę, że Ty Oleńko potrafiłabyś czegoś
                              takiego dokonać, ale nie wiem jak z Twoim śpiewem?

                              Większość publiczności chyba to jednak uwielbia. Podobnie większa część
                              publiczności naszego forum zadowolona jest z poczynań Komandosa. Ci nieliczni
                              jak ja zostaną przegłosowani, liczy się wszak oglądalność.
                              • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:13
                                > Myślę, że podobny cel mają zachowania Wojewódzkiego i Maleńczuka w programie
                                > Idol. We mnie budzi to głeboki niesmak, choć wiem, ze jest to część
                                widowiska,
                                > może nawet ciekawsza niż śpiewanie.

                                owszem - ponieważ nie jest to żaden konkurs wokalny.


                                > Marzyłbym sobie, aby kiedyś taki uczestnik poddany ocenie potrafił
                                zripostować
                                > celnie i boleśnie tych dwóch facetów. Myślę, że Ty Oleńko potrafiłabyś czegoś
                                > takiego dokonać, ale nie wiem jak z Twoim śpiewem?

                                "zdolna jestem niesłychanie" ;))


                                Analogia z Idolem jest w gruncie rzeczy świetna! :)
                                Nie jest to widowisko, w którym główną atrakcją byłyby wywołujące głębokie
                                wzruszenia estetyczne występy wokalne. Bo to dzieci, które co najwyżej ładnie
                                zaśpiewają, ale do artystów im daleko. Atrakcja sprowadza się do bon-motów i
                                wiców tak zwanych, czasem temperatury emocjonalnej podwyższonej i ładnych
                                opakowań fryzjersko-stylizacyjnych. Choć wokół śpiewania sie kręci naturalnie.
                                Ale to śpiewanie tak sie ma do sztuki, jak tutejsze pisarstwo do jakiejkolwiek
                                głębi intelektualnej.

                                Ja, kiedy chcę przeczytać coś mądrego i ważnego, biorę do ręki książkę, a nie
                                na Psy zaglądam ;)
                • Gość: az Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 22:29
                  > Komandos jest najinteligentniejszym provokatorem na tym forum.

                  Trudno takim wspaniałym prowokatorem nie być waląc w ludzi wulgarnym słowem,
                  tak ni z gruszki ni z pietruszki. Zapewne można wyobrazić sobie jeszcze
                  bardziej skuteczne metody prowokacji - ale na forum pisanym trudno pluć i kopać
                  w sensie dosłownym. Tylko co to wszystko ma wspólnego z inteligencją?

                  > Poza tym Komandos bluzga niezwykle rzadko - napewno rzadziej niż z mokki czy
                  > tej lub kwieta wylatuje piana ;)

                  To akurat słaby argument. Był czas, że komandos zalewał forum swoimi wulgarnymi
                  postami, i było to przez kilka osób tolerowane.
                  Generalnie tolerancja jest szlachetną cechą. Jednak tolerancja, która pozwala
                  na napad słowny to złe działanie nie liczące się z uczuciami człowieka
                  atakowanego lub traktujące te uczucia na niższym poziomie niż dobro atakującego.

                  > Nie mówiąc już o tym, ze to absurd, jakoby robił komukolwiek krzywdę.

                  Tu mam wielce odmienne zdanie.
                  • Gość: Oleńka Re: jesteś w mylnym błędzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:16
                    > > Komandos jest najinteligentniejszym provokatorem na tym forum.
                    >
                    > Trudno takim wspaniałym prowokatorem nie być waląc w ludzi wulgarnym słowem,


                    kiedy ostatnio?
                    2 miesiące temu?


                    > tak ni z gruszki ni z pietruszki. Zapewne można wyobrazić sobie jeszcze
                    > bardziej skuteczne metody prowokacji - ale na forum pisanym trudno pluć i
                    kopać
                    >
                    > w sensie dosłownym. Tylko co to wszystko ma wspólnego z inteligencją?


                    odsyłam do starych, jesiennych, wątków o Komandosie


                    >
                    > > Poza tym Komandos bluzga niezwykle rzadko - napewno rzadziej niż z mokki c
                    > zy
                    > > tej lub kwieta wylatuje piana ;)
                    >
                    > To akurat słaby argument. Był czas, że komandos zalewał forum swoimi
                    wulgarnymi
                    >
                    > postami, i było to przez kilka osób tolerowane.


                    Zamierzasz naprawiać przeszlość czy teraźniejszość?


                    > Generalnie tolerancja jest szlachetną cechą. Jednak tolerancja, która pozwala
                    > na napad słowny to złe działanie nie liczące się z uczuciami człowieka
                    > atakowanego lub traktujące te uczucia na niższym poziomie niż dobro
                    atakującego


                    Tylko panny służące się obrażają.



                    > .
                    >
                    > > Nie mówiąc już o tym, ze to absurd, jakoby robił komukolwiek krzywdę.
                    >
                    > Tu mam wielce odmienne zdanie.

                    pozostaniemy więc przy rozbieżnych.
        • tea_time Re: jedno pytanie 06.01.04, 11:15
          Jmx, to lawa plugawa, przejsc po niej mozna tylko w dwojaki sposob: zalac
          ogromna iloscia lodowatej wody ( ktora tutaj moglaby byc obojetnoscia) albo
          poczekac, az sama zmeczona droga zastygnie:) Tea
        • mary_ann Re: jedno pytanie 06.01.04, 17:39
          jmx napisała:

          >
          > A czyja to wina?
          > Może gdybyście tu byli i pisali tak by się nie zdarzyło?
          >

          Wybacz, jmx, ale to demagogia. Nie zawsze jest sens zabierać głos. Żeby się
          komunikować, obie strony muszą być w jakimś stopniu zgodne co do
          obowiązujących reguł. Inaczej szkoda czasu.

          Czas to niesłychanie cenna rzecz i mało ludzi ma go w nadmiarze. Jak trafnie
          zauważył Otryt - nie zawsze ma się ochotę przerzucać kupę gnoju, by
          ewentualnie trafić na perełkę.


          Tea_time: Pełna zgoda - co za marnotrawstwo...:-(
    • Gość: az Re: Marnotrawcy!! IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 02:07
      > Opamietajcie sie! [...]

      Kto?
      • tea_time Biada nam , biada! 06.01.04, 10:58
        O biada nam od wody,
        biada od rozbójników,
        biada od blięnich naszych,
        biada nam od j´zyka,
        i biada na pustyni i w mieĘcie nam biada,
        biada na morzu,
        biada nam od podst´pnych braci
        i fa?szywych przyjació?.
        (I biada, o biada, owo´´ piszŕcemu
        w zaszarganej ksi´dze
        na marnym papierze, a tako´´ co i widaç,
        niepoczciwym inkaustem!)
        Od z?a wszelkiego i wszelakiej biedy,
        Ty nas uchowaj.

        Uchowaj nas od z?a, którzy p?ywamy
        w rzekach tutejszych,
        których z?e wody i k?amliwe,
        czyhajŕ na nas,
        cerkiew chcŕ zatopiç naszŕ.
        I skargi zanosimy do PrzenajĘwi´tszego,
        co z Ciebie si´ narodzi?:
        "Racz mnie wybawiç Bo´´e, bo ogarn´?y wody
        dusz´ mojŕ".
        I zatopiç nas chcŕ te wody,
        Ale za Twojŕ przyczynŕ
        Dziewico PrzenajĘwi´tsza,
        potok ów suchŕ stopŕ przejdŕ dusze nasze.

        W tych krwawych czasach,
        pe?nych wciŕ´´ wojska i bojów,
        i niepokojów wszelkich,
        nie p?ynŕ tak bystro potoki,
        jak p?ynŕ te rzeki krwawe,
        jakby si´ nad nami wype?ni?o
        proroctwo Dawidowe:
        "I zamieni? w krew ich rzeki"
        i ęród?a ich,

        aby nie mieli,
        skŕdby pili.

        B?agaj Ęwi´ta Dziewico,
        Syna Twego,
        który dla nas na krzy´´u
        krew przela? PrzenajĘwi´tszŕ,
        by przez krew Jego przelanŕ
        przetrwa?a w nas krew wojowników
        i pospólna krew nasza,
        na ziemi od z?ych ludzi
        przelewana.
        Ty, któraĘ b?ogos?awiona pomi´dzy niewiastami,
        Ty, w s?o?ce przyodziana,
        i niczym s?o?ce wybrana,
        "Ty, w której niczym w s?o?cu
        z?o´´y? nasienie swoje
        Stwórca s?o?ca..."
        Osusz te krwawe potoki,
        byĘmy przez rzek´ owŕ
        suchŕ nogŕ przejĘç mogli .
        Bŕdę´´e nam t´czŕ niebieskŕ,
        Bo´´ym znakiem,
        ´´e ju´´ wi´cej nie spadnie na nas potop.

        -------
        Modlitwa od krwawych wód
         
         

         
        • Gość: az Re: Biada nam , biada! IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 22:20
          Temu, że na świecie nie jest dobrze, dawałem tutaj wyraz niejednokrotnie.
          Podawałem też swoje opinie odnośnie przyczyn.
          Twoje dwukrotne larum (w tym poście i w pierwszym) to gołosłowie. Odnosisz się
          do sytuacji na forum, po czym w jeden worek wkładasz wszystkich forumowiczów. Z
          kolei tenże worek pakujesz do worka ogólnoświatowego i słuszny zawodzisz płacz.
          Pewnie, że sytuacja na forum wynika z działań jego użytkowników. Jednak słuszne
          uwagi i apele skierowane do wszystkich, są mało sprawiedliwe, i na pewno mało
          skuteczne.
          • Gość: Sisi Re: Biada nam , biada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:44
            Niesprecyzowane zarzuty mają to do siebie, że ciężko jest na nie odpowiadać.
            Ktoś gdzieś zrobił błąd, ale kto, gdzie, kiedy? Wszystko się rozmywa.
            W zamkniętym kręgu ogólników wszystkie koty są czarne.
            To bezpieczne, dla tego kto zarzuty stawia i dla kotów też.
            Szczególnie tych prawdziwie czarnych.
    • jmx gnój 07.01.04, 03:10

      Obecne forum to kupa gnoju.
      Ale wy - Tea, Otryt, Megxx się do niej nie zaliczacie. Skoro tak cenny jest
      wasz czas to po co marnujecie go na takie wątki i posty? Macie coś (mądrego,
      inteligentnego, zabawnego) do napisania to napiszcie - w kupie gnoju łatwiej
      się wyróżnić, wiecie?
      • otryt Re: gnój 07.01.04, 09:08
        Twój czas Jmx też jest cenny:)
        Zaliczam się do forum, czy nie zaliczam? Ja tak nie myślę. Ale pamiętam czym
        było forum i czym ewentualnie mogłoby być. Jestem związany z nim jakoś, tu
        poznałem kilku wspaniałych ludzi, innych polubiłem. Można było dogłębnie
        porozmawiać o sprawach, o których nie dałoby się pogadać w realu. Piszesz, że w
        kupie gnoju łatwiej się wyróżnić. Mam inne zdanie. Łatwiej się raczej ubabrać,
        chcąc nie chcąc.

        pozdrawiam
        • j_ar Re: gnój 07.01.04, 09:58
          "ktoz rowna
          do gowna"

          oj..cos mnie na fraszki dzisiaj wzielo :)))
          • tea_time Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 07.01.04, 11:36
            Jmx, niepotrzebnie sie zaperzasz, denerwujesz i obrazasz ( tak odczytuje Twoje
            slowa:). Nikogo nie wskazuje palcem, nie czynie tez siebie ani nikogo innego
            lepszym od drugiego. Ubolewam tylko nad faktem, ze miejsce o ciekawym,
            wyrazistym charakterze za przyczyna kilku osob staje sie smietnikiem, w ktorym
            coraz trudniej dokopac sie do ciekawych postow. Ja, nie ukrywam, lubie to
            miejsce, chetnie w nim bywam, jesli tylko mam czas, a wolnego mam niewiele,
            starczy go na lekture czesci postow, kiedy okazuje sie, ze wiekszosc to bluzgi
            bez sensu i stylu, wycofuje sie. Naturalnie, ze z zalem:)
            Wiesz, wydaje mi sie, ze takie przerzucanie sie blotem niczemu nie sluzy, nie
            jest przeciez tak, ze ktorakolwiek ze stron zmienia pod wplywem owej wymiany
            slow swoje zdanie, ze sie nad czyms zastanowi, wyglada mi to raczej na
            oczekiwanie bez sluchania, co druga strona ma do powiedzenia, az ona skonczy,
            by powiedziec swoje, ktorego z kolei strona druga tez nie slucha i tak dalej:)
            Jejku, czy nie widzicie naprawde, jaki straszny magiel sie zrobil?? Piszesz -
            robmy swoje- ok, jestem za, tylko jak w takiej atmosferze cokolwiek napisac,
            nie mowiac juz o tym, ze na fali emocji reakcje nawet na normalne posty sa
            wlasnie emocjonalne. To, co teraz obserwuje to rodzaj amoku:)
            Naprawde, Mili, ja nie mam ani ochoty, ani zamiaru kogokolwiek pouczac,
            strofowac, kazdy i tak robi to na co ma ochote, rozumiem tez dynamike miejsca i
            wcale nie marze o miejscu,w ktorym bedziemy sobie spijac z dziubkow:) Jedno,
            co mi sie cisnie na usta to wolanie: qurcze, ludzie, piszcie sobie co chcecie,
            tylko wykazcie przy tym troche kultury, blagam!:)
            Pozdrawiam serdecznie.
            Tea
            • Gość: az Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... IP: *.magtel.net.pl 07.01.04, 15:23
              > za przyczyna kilku osob staje sie smietnikiem

              Jesteś bardziej konkretna tym razem.

              > Jejku, czy nie widzicie naprawde, jaki straszny magiel sie zrobil??

              Ślepy by zauważył. Szkoda atramentu na takie nowiny.

              > Piszesz -
              > robmy swoje- ok, jestem za, tylko jak w takiej atmosferze cokolwiek napisac

              Tak, to jest sztuka.
            • Gość: Oleńka :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 15:55
              > Naprawde, Mili, ja nie mam ani ochoty, ani zamiaru kogokolwiek pouczac,
              > strofowac,

              Tea, przyjmuje do wiadomości, że tego nie dostrzegasz, ale fakty sa takie, ze
              robisz to permanentnie :)
              • tea_time Re: :-) 07.01.04, 16:00
                Nie dostrzegam tez zwiazku miedzy Twoim postem a tematem watku:)
                Tea
                • Gość: Oleńka Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 16:45
                  Bo mój post odnosi sie do kolejnego Twojego, a nie do pierwszego.

                  Pierwszy zresztą juz skomentowałam :))
                  • tea_time Re: :-) 07.01.04, 17:13
                    Tamten tez niewiele mial wspolnego z tematem:) A tymczasem ja naprawde chetnie
                    bym posluchala, co masz (merytorycznie:) do powiedzenia, Girlfriend.
                    Tea
                    • Gość: Oleńka Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 17:17
                      > Tamten tez niewiele mial wspolnego z tematem:)

                      to jedynie Twoja ocena
                      pozbawiona zresztą racjonalnych podstaw :)

                      Tea, tyle razy juz o tym pisałam ...
                      Nie mam nic nowego do powiedzenia, i przede wszystkim po stronie "obrońców
                      moralności" też nie widać nic nowego.

                      szkoda więc strzępić klawiaturę

                      napisz coś ciekawego, to chetnie pogadam

                      pozdrawiam :)
                      • tea_time Re: :-) 07.01.04, 17:37
                        Girl, istoto niepokorno:), powiedz mi, prosze:), jesli uznasz naturalnie za
                        stosowne zaspokoic moja ciekawosc:), dlaczego wlasciwie tak obrazasz niektorych
                        ludzi, tu na Forum? Mnie, zaznaczam, mnie, takie zachowanie wydaje sie
                        irracjonalne i bez sensu, ale moze Ty zwyczajnie cos z tego masz?:)
                        Zwracam sie do Ciebie li tylko z powodu, ze wlasnie teraz rozmawiamy, niemniej
                        ciekawi mnie odpowiedz ze wzgledu na zjawisko szersze:)
                        Tak na goraco mysle, ze mozesz odpowiedziec argumentem zabawy i wtedy, no tak,
                        o gustach i poczuciu humoru nie ma sensu dalej slow toczyc, ale moze odpowiedz
                        Twoja mnie zaskoczy?:) Jesli juz gdzies odpowiadalas na takie oczywiste pytanie
                        podrzuc linka i nie trudz sie odpowiedzia prosze.
                        Pozdrawiam
                        Tea
                        • Gość: Oleńka Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 17:42
                          Nie wątpię, że zwracasz się do mnie z powodu, jak wyżej ;D

                          Czy zgadzasz się z tezą, ze pornografia powstaje w umyśle oglądającego?
            • jmx Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 09.01.04, 01:20
              tea_time napisała:

              > Jmx, niepotrzebnie sie zaperzasz, denerwujesz i obrazasz ( tak odczytuje
              Twoje
              > slowa:). Nikogo nie wskazuje palcem,

              Niestety. Jeśli masz jakieś zarzuty to powinnaś je wyartykułować do
              konkretnych osób a nie do wszystkich.

              nie czynie tez siebie ani nikogo innego
              > lepszym od drugiego.

              Moim zdaniem, Twój pierwszy post z tego wątku temu przeczy.

              > Ubolewam tylko nad faktem, ze miejsce o ciekawym,
              > wyrazistym charakterze za przyczyna kilku osob staje sie smietnikiem, w
              ktorym
              > coraz trudniej dokopac sie do ciekawych postow.

              No właśnie. Jak całe forum może być odpowiedzialne za kilku przygłupów?
              A gdyby było więcej, jak to nazywasz ciekawych postów/wątków, łatwiej byłoby
              je znależć.

              > Jejku, czy nie widzicie naprawde, jaki straszny magiel sie zrobil??

              Widzimy. Ale każdy sobie sam wystawia świadectwo tym co pisze. Bo słowa
              piszącego świadczą o nim a nie o tym o kim pisze.

              Co do reszty - może jest trudne pisanie ale nie niemozliwe, bo nowe wżtki
              powstają i to nie tylko stałych użytkowników "gnojowiska". A czy one ciekawe
              czy nie (i w jakim stopniu) to już należy do indywidualnej oceny każdego
              forumowicza.
              • tea_time Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 09.01.04, 12:23

                > Niestety. Jeśli masz jakieś zarzuty to powinnaś je wyartyku3ować do
                > konkretnych osób a nie do wszystkich.

                Jmx, naprawde tak uwazasz? Uwazasz, ze byloby lepsze robienie czarnej listy i
                wskazywanie palcem? przeciez my tu nikogo nie sadzimy:) Mysle, ze kazdy
                powinien przede wszystkim odpowiedziec sam sobie, zrobic wlasny rachunek
                sumienia:), mnie nie interesuje jego tresc:), ale efekt, widoczny golym okiem ,
                kiedy to takiego przystanku zastanowienia dojdzie. A poza tym, tylko popatrz, i
                tak nozyce sie odzywaja:) Zreszta robienie personalnej listy to idealna pozywka
                dla pyskowki, ktorej wolalabym uniknac ( pobozne zyczenie Herbatki:) i
                skupienie sie na elementach mniej istotnych moim zdaniem, w koncu nie chodzi o
                to KTO, ale CO robi.

                > No w3aśnie. Jak ca3e forum może być odpowiedzialne za kilku przyg3upów?
                Ale ja nie czynie cale Forum za to odpowiedzialne, kazdy odpowiada sam za
                siebie i..patrz akapit wyzej:)

                > A gdyby bylo wiecej, jak to nazywasz ciekawych postów/watków, latwiej byloby
                > je znalezc.
                Ja tez tak kiedys myslalam, ale nie wzielam pod uwage faktu, ze osoby smiecace
                maja bardzo duzo wolnego czasu:) W zyciu, chocbym nie wiem, jak sie starala i
                ile (na swoja miare) pisala:) nie osiagne nawet ogona liczby postow
                zostawianych np. przez Girlfriend:) Zreszta nie mam takiego zamiaru ani
                potrzeby:)


                > > Jejku, czy nie widzicie naprawde, jaki straszny magiel sie zrobil??
                >
                > Widzimy. Ale każdy sobie sam wystawia świadectwo tym co pisze. Bo s3owa
                > piszącego świadczą o nim a nie o tym o kim pisze.

                Masz racje, ale ilosc bywa druzgocaca sila, ktora potrafi zdecydowac o
                charakterze miejsca wbrew duzo wartosciowszej mniejszosci.

                Pozdrawiam serdecznie:)

                Tea
                • Gość: Oleńka Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:28
                  > Mysle, ze kazdy
                  > powinien przede wszystkim odpowiedziec sam sobie, zrobic wlasny rachunek
                  > sumienia:),

                  Myślę, że po pierwsze ci, którzy do tego namawiają :)
                  • tea_time Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 09.01.04, 12:41
                    Gość portalu: Oleńka napisa3(a):

                    > > Mysle, ze kazdy
                    > > powinien przede wszystkim odpowiedziec sam sobie, zrobic wlasny rachunek
                    > > sumienia:),
                    >
                    > Myślę, że po pierwsze ci, którzy do tego namawiają :)

                    Kazdy to kazdy, Girlfrend:)
                    • Gość: Oleńka Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:55
                      I jak Ci Twój wyszedł? :)

                      I drugie pytanie - jaki jest cel tego wątku?
                      Dyskusja o "stanie forum" co jakiś czas powraca. Co nowego dowiedziałaś się z
                      tej? I na co liczyłaś?
                      • tea_time Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 09.01.04, 13:13


                        > I jak Ci Twój wyszed3? :)
                        Patrz akapit o rachunku na wlasny uzytek.

                        >
                        > I drugie pytanie - jaki jest cel tego wątku?
                        Jesli dla jednej osoby okaze sie przystankiem dla mysli bedzie dobrze, jesli
                        mysl w czyn sie zmieni- super. Jesli nic takiego nie stanie sie - coz - Don
                        Kichote to romantyczna piekna postac;)

                        > Dyskusja o "stanie forum" co jakiś czas powraca. Co nowego dowiedzia3aś się z
                        > tej?
                        Wielu rzeczy. Dla siebie.

                        > I na co liczy3aś?
                        Patrz akapit wyzej z Don Kichotem.

                        Tea
                        * Wlasnie zauwazylam, ze stale pytasz o to samo, jakbys nie czytala albo nie
                        rozumiala, wystarczy dawac odnosniki do miejsc, w ktorych odp jest, ale
                        oszczednosc czasu:) I tyle na dzisiaj, bo zycie wola, fajnie wola. Pa:)
                        • Gość: Oleńka Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:23
                          > > I jak Ci Twój wyszed3? :)
                          > Patrz akapit o rachunku na wlasny uzytek.

                          Gdybys go uczciwie przeprowadziła, nie powstałby ten wątek.


                          > > I drugie pytanie - jaki jest cel tego wątku?
                          > Jesli dla jednej osoby okaze sie przystankiem dla mysli bedzie dobrze, jesli
                          > mysl w czyn sie zmieni- super. Jesli nic takiego nie stanie sie - coz - Don
                          > Kichote to romantyczna piekna postac;)

                          Raczej smutna :)
                          Ale wystarczyło odgrzać jakiś stary, nieprawdaż?


                          >
                          > > Dyskusja o "stanie forum" co jakiś czas powraca. Co nowego dowiedzia3aś si
                          > ę z
                          > > tej?
                          > Wielu rzeczy. Dla siebie.
                          >
                          > > I na co liczy3aś?
                          > Patrz akapit wyzej z Don Kichotem.
                          >
                          > Tea
                          > * Wlasnie zauwazylam, ze stale pytasz o to samo, jakbys nie czytala albo nie
                          > rozumiala, wystarczy dawac odnosniki do miejsc, w ktorych odp jest, ale
                          > oszczednosc czasu:) I tyle na dzisiaj, bo zycie wola, fajnie wola. Pa:)

                          Myślę, że doskonale wiesz, że nie masz wpływu na pisarstwo innych. Myślę, że
                          Cię ten fakt frustruje i myślę, że ten wątek jest tego wyrazem.

                          Miłych frustracji więc, skoro lubisz :)
                          • procesor między wierszami- próba tłumaczenia 09.01.04, 14:03
                            Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                            > > > I jak Ci Twój wyszed3? :)
                            > > Patrz akapit o rachunku na wlasny uzytek.

                            > Gdybys go uczciwie przeprowadziła, nie powstałby ten wątek.

                            TŁUMACZENIE z polandzkiego na polski: wątek jest - czyli nie potrafisz byc
                            uczciwa (przynajmniej w rachunku sumienia - no ale pewnie w ogóle też).


                            >> Jesli dla jednej osoby okaze sie przystankiem dla mysli bedzie dobrze, jesli
                            > > mysl w czyn sie zmieni- super. Jesli nic takiego nie stanie sie - coz - Don
                            > > Kichote to romantyczna piekna postac;)

                            > Raczej smutna :)
                            > Ale wystarczyło odgrzać jakiś stary, nieprawdaż?

                            TŁUMACZENIE j.w.: Ja wiem lepiej jaki jest Don Kichote, nie znasz sie. A w
                            ogóle po co w ogóle się odezwałaś? przeciez ja cie nie lubie czytać! Zabierasz
                            miejsce dla moich watków.

                            > > Wlasnie zauwazylam, ze stale pytasz o to samo, jakbys nie czytala albo nie
                            > > rozumiala, wystarczy dawac odnosniki do miejsc, w ktorych odp jest, ale
                            > > oszczednosc czasu:) I tyle na dzisiaj, bo zycie wola, fajnie wola. Pa:)

                            > Myślę, że doskonale wiesz, że nie masz wpływu na pisarstwo innych. Myślę, że
                            > Cię ten fakt frustruje i myślę, że ten wątek jest tego wyrazem.
                            > Miłych frustracji więc, skoro lubisz :)

                            TŁUMACZENIE j.w.: Mam w nosie to co piszesz. Nazwę cię frustratka - a kto mi
                            zabroni, może ktoś uwierzy? Przypisze ci pare cech których nie masz i intecji
                            których nie posiadasz - przeciez JA WIEM LEPIEJ co miałś na mysli!

                            Przypisy od tłumaczki:
                            :))
                            Oczywiście się czepiam - ale czyz naprawdę miezy wierszami nie mozna wyczytac
                            takich sugestii? Girl - i tak wiem że ty uważasz inaczej ale podejrzewam że są
                            osoby które odbneiraja to tak jak ja.
                            Fajnie girl jak ktoś wkłada w twoje usta swoje opinie??
                            • Gość: Oleńka to, co pisze do tea. tez musisz czytać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 14:26
                              Przecież przed chwila zadeklarowałaś niemożność ominięcia moich postów? Chyba
                              jednak jakies natręctwo, co? Pamiętam, jak swego czasu chciałaś, żebym się
                              logowała, po czym wskoczyłas w pułapkę - założyłam osobny wątek, a Ty sie do
                              niego dopisałaś. Czyli CHCIAŁAŚ mnie czytać. Ładnie to tak kłamać?

                              A teraz do rzeczy.
                              Tłumaczymy opornym:
                              Gdyby tea zrobiła uczciwy rachunek sumienia, wiedziałaby, ze nie ma sensu
                              (skoro chce się "pienknego" forum) zakładac kolejnego watku o tym samym, który
                              nic do dyskusji nie wniesie. Wiedziałaby, że motywem jest jej frustracja
                              spowodowana brakiem możliwości kontrolowania pisarstwa innych. Wiedziałaby, ze
                              lepiej ten czas poświęcić na rozkrecenie jakiejś merytorycznej dyskusji -
                              choćby miał to być taki kabaret jak tej wątek o słowach (stojący w sprzeczności
                              z postulowanym przez tą zakazem pogaduszek o bzdetach niepsychologicznych,
                              hihi).


                              Co jeszcze Ci wytłumaczyć, procesor?
                              Wal jak w dym, kiedy czegoś nie rozumiesz.

                              Droga tłumaczko, to ze Ty nie widzisz frustracji i protekcjonalności tea nie
                              oznacza, że taka nie jest. Część ludzi to zobaczy część nie. Comprende?

                              Acz, to co napisałas daje fajne świadectwo o Tobie, ponieważ oceniłaś moje
                              motywy. Ludzie oceniają cudze motywy przez pryzmat siebie. Ja nie piszę, że
                              np.bronisz tea, bo jest w sporze ze mną a de facto się zgadzasz. Piszę: Ty masz
                              inne zdanie i jest równie dobre jak moje. Ty nie piszesz: mamy inne zdanie
                              tylko "piszesz co innego niż myślisz, zeby oczernić tea" - bo taka jest wymowa
                              twojego "tłumaczenia".

                              Jestem zachwycona tym, jak się, procesor, podkładasz i jak pokazujesz,
                              niechcący, prawdę o sobie :)))
                • jmx Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 13.01.04, 03:07
                  tea_time napisała:

                  > Jmx, naprawde tak uwazasz? Uwazasz, ze byloby lepsze robienie czarnej listy
                  i
                  > wskazywanie palcem? przeciez my tu nikogo nie sadzimy:) Mysle, ze kazdy
                  > powinien przede wszystkim odpowiedziec sam sobie, zrobic wlasny rachunek
                  > sumienia:), mnie nie interesuje jego tresc:), ale efekt, widoczny golym
                  okiem ,
                  >
                  > kiedy to takiego przystanku zastanowienia dojdzie. A poza tym, tylko
                  popatrz, i
                  >
                  > tak nozyce sie odzywaja:) Zreszta robienie personalnej listy to idealna
                  pozywka
                  >
                  > dla pyskowki, ktorej wolalabym uniknac ( pobozne zyczenie Herbatki:) i
                  > skupienie sie na elementach mniej istotnych moim zdaniem, w koncu nie chodzi
                  o
                  > to KTO, ale CO robi.

                  To bardzo szlachetne. Jednak w praktyce raczej nie do osiągnięcia. Więc lepiej
                  napisać otwarcie co w konkretnych wpisach nam się nie podoba i dlaczego aby
                  właśnie uniknąć "polowania na czarownice". Poza tym - taka osoba moze się
                  jakoś do tego odnieść i "wytłumaczyć" co i dlaczego pisze (jeśli zechce).
                  Czasem trzeba wyjść z poziomu ogólników by można było się porozumieć bo każdy
                  tutaj o czymś mówi tylko co/kogo innego ma na myśli.

                  > Ale ja nie czynie cale Forum za to odpowiedzialne, kazdy odpowiada sam za
                  > siebie i..patrz akapit wyzej:)

                  Akapit wyżej? A zajrzyj do swego pierwszego postu "opamiętajcie się,
                  zastanówcie, co zrobiliście, nie da się tego czytać" itp.
                  Do kogo to jest i o kim?

                  > Ja tez tak kiedys myslalam, ale nie wzielam pod uwage faktu, ze osoby
                  smiecace
                  > maja bardzo duzo wolnego czasu:) W zyciu, chocbym nie wiem, jak sie starala
                  i
                  > ile (na swoja miare) pisala:) nie osiagne nawet ogona liczby postow
                  > zostawianych np. przez Girlfriend:) Zreszta nie mam takiego zamiaru ani
                  > potrzeby:)

                  Więc obecność Girlfriend sprawia, że nie chcesz tu pisywać?

                  > Masz racje, ale ilosc bywa druzgocaca sila, ktora potrafi zdecydowac o
                  > charakterze miejsca wbrew duzo wartosciowszej mniejszosci.

                  Ilość kontra jakość? Hm, na tę sprawę można też patrzeć z drugiej strony: jak
                  ktoś dużo pisze to jest większe prawdopodobieństwo, że "trafi" i coś
                  sensownego napisze ;-).

                  Pozdrawiam :-)
                  • kwieto W kwestii formalnej. 13.01.04, 08:35
                    > Ilość kontra jakość? Hm, na tę sprawę można też patrzeć z drugiej strony: jak
                    > ktoś dużo pisze to jest większe prawdopodobieństwo, że "trafi" i coś
                    > sensownego napisze ;-).

                    Myslisz ze jesli np. slepy bedzie czesto jezdzil samochodem, to bedzie mial wieksze
                    prawdopodobienstwo, ze nie spowoduje wypadku niz osoba widzaca?

                    Swoja droga, koncowka wypowiedzi - "trafi i cos sensownego napisze" ma sporo uroku :")
                  • procesor Re: Duzo nas, duzo nas, do pieczenia chleba... 13.01.04, 11:04
                    jmx napisała:
                    > To bardzo szlachetne. Jednak w praktyce raczej nie do osiągnięcia. Więc
                    > lepiej napisać otwarcie co w konkretnych wpisach nam się nie podoba i
                    > dlaczego aby właśnie uniknąć "polowania na czarownice".

                    Nie ma sensu mnożyc listów z uwagami do listów.. Bo jeśli do każdego ma sie
                    takie same uwagi..
                    :)
                    Szkoda czasu i miejsca.
                    Jmx - dyskusja będzi ewracac - i nie ma co sie szarpać.
                    Staram sie obserwować - trochę popisać - i duuuuzo sie usmiechać. Świetne do
                    wyrabiania dystansu. :)

                    > Poza tym - taka osoba moze się jakoś do tego odnieść i "wytłumaczyć" co i
                    > dlaczego pisze (jeśli zechce).

                    Taaaak. Czy w ten sposób jak girl? Wytłumaczyć rozmówcy że jest osiołkiem? :)

                    > Czasem trzeba wyjść z poziomu ogólników by można było się porozumieć bo każdy
                    > tutaj o czymś mówi tylko co/kogo innego ma na myśli.

                    Do tego trzeba nie odejścia od ogólników - choć to tez moze być przydatne - ale
                    potrzeba chęci zrozumienia i porozumienia u rozmówców.

                    > Ilość kontra jakość? Hm, na tę sprawę można też patrzeć z drugiej strony: jak
                    > ktoś dużo pisze to jest większe prawdopodobieństwo, że "trafi" i coś
                    > sensownego napisze ;-).

                    PRAWDOPODOBIEŃSTWO.
                    Śliczne. :)
                    A może gdyby gdyby zadał sobie autor trud poświęcenia czasu i pomyślenia -
                    byłoby łatwiej rozmawiac na forum?
                    Bo w potoku mnogich wpisów o niczym trudno wyłowic te sensowne wpisy. Zanim
                    człowiek doczyta - juz dązy pomysleć - "kolejny watek się rozmył".

                    :)
            • Gość: Oleńka widzisz tea :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:30
              > Ubolewam tylko nad faktem, ze miejsce o ciekawym,
              > wyrazistym charakterze za przyczyna kilku osob staje sie smietnikiem, w
              ktorym
              > coraz trudniej dokopac sie do ciekawych postow.

              w gruncie rzeczy podzielam Twoje zdanie :)
              ciekawi i wyraziści są prawdopodobnie w mniejszości

              obawiam się jednak, że gdybyśmy obie poczyniły po 2 listy - ciekawych i
              śmiecących, to byłyby na nich te same nicki, tylko ze na przeciwstawnych
              listach :)))

              różnica podstawowa między nami polega na tym, że ja nie mam pretensji że tu są
              do tych, których - jak czuję - Ty masz za ciekawych, a ja za beznadziejnych.

              ta różnica wiele o nas obu mówi, nieskromnie zauważę.
              • tea_time Re: widzisz tea :) 09.01.04, 12:31

                > obawiam się jednak, że gdybyśmy obie poczyni3y po 2 listy - ciekawych i
                > śmiecących, to by3yby na nich te same nicki, tylko ze na przeciwstawnych
                > listach :)))

                Dziewczyny, co Wy z tymi listami:)) Pachnie mi to inkwizycja:)) Nie chodzi o
                to, KTO...patrz watek wyzej do JMX.

                > różnica podstawowa między nami polega na tym, że ja nie mam pretensji że tu
                są do tych, których - jak czuję - Ty masz za ciekawych, a ja za
                beznadziejnych.

                Roznimy sie nawet bardziej, Girl:), ale w odpowiedzi na to zdanie powiem tylko,
                ze w przeciwienstwie do Ciebie nie wkladam do czyjejs glowy mysli, ktorych ta
                glowa nie pomyslala, ani slow w usta, ktorych usta te nie wypowiedzialy:)

                Pozdrawiam
                Tea
                • Gość: Oleńka Re: widzisz tea :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:58
                  Tea, nie ściemniaj :)

                  Z tresci Twoich postów na tym wątku wynika jasno (a tez i z całego twojego
                  pisarstwa) kto w Twojej opinii robi be, a kto cacy. Jestem głęboko przekonana,
                  ze nasza ocena co be, a co cacy różni się o 180 stopni.

                  pozdrawiam
                  Oleńka
                  • tea_time Re: widzisz tea :) 09.01.04, 13:08

                    >
                    > Z tresci Twoich postów na tym wątku wynika jasno (a tez i z ca3ego twojego
                    > pisarstwa) kto w Twojej opinii robi be, a kto cacy.

                    Z tresci moich postow wynika jasno, czego nie lubie, a kto sie pod tym, czego
                    nie lubie podpisuje to juz inna sprawa. Patrz akapit o nozycach.



                    >Jestem g3ęboko przekonana, ze nasza ocena co be, a co cacy różni się o 180
                    stopni.
                    To oczywiste.

                    Tea
                    • Gość: Oleńka Re: widzisz tea :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:20
                      Wychodzi dokładnie, ale to dokładnie na to samo, tak się nieszczęśliwie
                      składa :)
    • procesor Re: Marnotrawcy!! 07.01.04, 23:10
      tea_time napisała:
      > Opamietajcie sie! Zatrzymajcie na chwile! Spojrzcie na siebie! Spojrzcie na
      > to piekne niegdas miejsce, coz z niego uczyniliscie! Stajnie Augiasza! Jak
      > tak mozna! Wstydu nie macie! Odrobiny przyzwoitosci! I Wy sie ludzmi wazycie
      > nazywac? Cywilizowanymi badaj nawet! Hanba! O tempora....itd dalej:)


      E tam, na poczatku tez byli tacy co wzywali prosili i jak widac nihil novi..

      Mozna próbować byc soba - ale sie zostaje zakrzyczanym. Nie ma juz mozliwosci
      spokojnego porozmawiania. Rozmowy przeradzaja się w pokrzykiwania, mizdreznie,
      obrzucanie obelgami, mniej lub bardziej dosadne epitety rzucane w kierunku
      rozmówcy zastepuja argumenty.

      I co?
      I nic.

      Szkoda.

      Ale..
      Róbmy swoje.
      • Gość: Oleńka Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:06
        miałam taką książeczkę pod tytułem "Samo się". Jej bohaterka utrzymywała -
        ilekroć coś się zbiło czy wylało - że winne jest "samo się", a nie ona.

        Ale ja chciałam o czymś innym - na czym polega "mizdrzenie się" na Psach?
        • procesor Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 00:22
          Gość portalu: Oleńka napisał(a):
          > Ale ja chciałam o czymś innym - na czym polega "mizdrzenie się" na Psach?

          Kto jak kto ale ty - wiesz. :)
          • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:30
            czy to to samo co "łaszenie się"?
            • procesor Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 00:46
              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
              > czy to to samo co "łaszenie się"?

              Temat nie wart roztrząsania. Jak dla mnie. I nie na temat wątku.
              Ale skoro juz pisze - łaszenie się - nie. Wolę uzywac adekwatnych okresleń.
              Łasi się pies.
              Mizdrzy sie panienka. Sama czesto uważając że takie wdzięczenie (masz synonim,
              prosze bardzo) jest , ach, takie oczekiwane.
              Idę spać, baw sie dalej dobrze.
              • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:03
                Myślę, że jak najbardziej związany z tematem wątku i wart - z mojego punktu
                widzenia - rozstrząsania, bo dostarczy mi ciekawej wiedzy o Tobie :)

                A w zasadzie nihil novi - ciotka rewolucji jesteś ;)
                • lub.czasopismo Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 01:14
                  jakiej ciekawej wiedzy gdy się łasi do wszystkiego co się na forum rusza. łasi
                  złe słowo. przykleja do spodni i spódnic lepsze
                  • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:17
                    jesteś maniak :(

                    z czego wynika Twoja fobia?
                    masz złe doświadczenia z kobietami?
                    • lub.czasopismo Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 01:50
                      nie miałem żadnych doświadczeń z kobietami najwyżej z dziewczynami. moją fobią
                      jesteś ty może się jeszcze zakocham. ile masz latek słonko?
                      • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 14:18
                        za dużo - abstrahując od innych przeszkód :D

                • procesor Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 20:45
                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                  > Myślę, że jak najbardziej związany z tematem wątku i wart - z mojego punktu
                  > widzenia - rozstrząsania, bo dostarczy mi ciekawej wiedzy o Tobie :)

                  To samo mozna powiedziec o wiekszości piszących - jeśli chodzi o dostarczanie
                  wiedzy o autorze.
                  Girl, twoje upodobanie do roztrzasania mało istotnych szczegółów by pominąc
                  rzeczy istotne - równiez jest wiele mówiące. Tak jak wycieczki osobiste zamiast
                  argumentacji.

                  > A w zasadzie nihil novi - ciotka rewolucji jesteś ;)

                  Grunt że nie jestem jej ofiara.
                  • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:50
                    > Girl, twoje upodobanie do roztrzasania mało istotnych szczegółów by pominąc
                    > rzeczy istotne - równiez jest wiele mówiące.

                    uhahaha :))))))

                    to, ze uznajesz cos za mało istotny szczegół, znaczy tylko tyle, ze ty uznajesz
                    to za mało istotny szczegół...

                    Ponieważ poprzedniej kwestii nie zrozumiałaś, wyłożę jaśniej - nie każdy Twój
                    post dostarcza interesującej wiedzy o Tobie. Jedynie co któryśtam. I tego
                    tyczyła moja uwaga.
                    • procesor Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 21:23
                      Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                      > to, ze uznajesz cos za mało istotny szczegół, znaczy tylko tyle, ze ty
                      > uznajesz to za mało istotny szczegół...

                      To samo odnosi sie i do ciebie. Działa w obie strony.


                      > Ponieważ poprzedniej kwestii nie zrozumiałaś, wyłożę jaśniej - nie każdy Twój
                      > post dostarcza interesującej wiedzy o Tobie. Jedynie co któryśtam. I tego
                      > tyczyła moja uwaga.

                      Wiesz, ty właściwie prawie każdym postem wystawiasz sobie świadectwo..
                      Choc juz od dawna niczego nowego sie o tobie nie dowiedziałam - potwierdzasz
                      tylko wcześniejsze wrażenia.
                      Ale nigdy nic nie wiadomo, póki zycia..
                      • Gość: Oleńka Re: Jak byłam mała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:27
                        > Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                        > > to, ze uznajesz cos za mało istotny szczegół, znaczy tylko tyle, ze ty
                        > > uznajesz to za mało istotny szczegół...
                        >
                        > To samo odnosi sie i do ciebie. Działa w obie strony.


                        W przeciwieństwie do wielu innych pisarzy z Psów mam zwyczaj przemawiać
                        wyłącznie w swoim własnym imieniu.


                        >
                        >
                        > > Ponieważ poprzedniej kwestii nie zrozumiałaś, wyłożę jaśniej - nie każdy T
                        > wój
                        > > post dostarcza interesującej wiedzy o Tobie. Jedynie co któryśtam. I tego
                        > > tyczyła moja uwaga.
                        >
                        > Wiesz, ty właściwie prawie każdym postem wystawiasz sobie świadectwo..
                        > Choc juz od dawna niczego nowego sie o tobie nie dowiedziałam - potwierdzasz
                        > tylko wcześniejsze wrażenia.
                        > Ale nigdy nic nie wiadomo, póki zycia..

                        Teza, iż każdy post waży tyle samo, świadczy o głębokiej nieuważności.
                        • procesor Re: Jak byłam mała, 08.01.04, 22:31
                          Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                          > W przeciwieństwie do wielu innych pisarzy z Psów mam zwyczaj przemawiać
                          > wyłącznie w swoim własnym imieniu.

                          Właśnie wypowiadasz sie za tych innych pisarzy. :)
                          A ja nie napisałam że wypowiadasz się za innych (choc robisz to oj robisz!),
                          ale że to że ty uwazasz że coś jest mało istotne - nie znaczy że tak jest dla
                          innych. Czyli istotnośc zalezy od osoby rozpatrującej zagadnienie.

                          Istotne moze coś być dla ciebie, a dla mnie - nie.
                          Istotne moze coś być dla mnie, a dla ciebie - nie.
                          Istotne może coś byc dla nas obu - lub dla obu nas byc nieistotne.

                          Ot takie wprawki.

                          > Teza, iż każdy post waży tyle samo, świadczy o głębokiej nieuważności.

                          Girl w przeciwieństwie do ciebie ja sie tu samymi tezami nie wypowiadam.
                          Powiem więcej - ja w ogóle wolę być takim Tewie Mleczarzem - z jednej strony.. -
                          ale znów z drugiej strony.. Wiem o swej omylności i nie robie z tego problemu.

                          Gdziez napisałam że każdy post waży tyle samo? Nieuważnaś! :)
                          Napisałam że to co czytam twojego ostatnio - nic nie wnosi nowego do obrazu
                          który juz na tym forum stworzyłaś.
                          Może tylko widac lepiej powtarzalność. Syndrom wypalenia?
                          • Gość: Oleńka i znów mnie nie zrozumiałaś :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:36
                            > Właśnie wypowiadasz sie za tych innych pisarzy. :)

                            popatrz na moje re w tamtym wątku filozofie ;)


                            > A ja nie napisałam że wypowiadasz się za innych (choc robisz to oj robisz!),
                            > ale że to że ty uwazasz że coś jest mało istotne - nie znaczy że tak jest dla
                            > innych. Czyli istotnośc zalezy od osoby rozpatrującej zagadnienie.

                            właśnie to Ci napisałam - licząc, pochopnie, na resztki Twojego rozumu ;))
                            wypowiadam się w swoim imieniu = nie absolutyzuję mojego stanowiska i nie
                            oczekuję, ze ktokolwiek je przejmie. teraz comprende?

                            najpierw napisałaś, ze każdy mój post świadczy o mnie, hihi - jak świrujesz, to
                            rób to tak, żeby stanowiło to dla mnie ambitniejsza poprzeczkę, pliz :)
                            • procesor Re: i znów mnie nie zrozumiałaś :( 08.01.04, 23:31
                              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                              > popatrz na moje re w tamtym wątku filozofie ;)
                              > właśnie to Ci napisałam - licząc, pochopnie, na resztki Twojego rozumu ;))

                              To oczywiście są rzeczowe argumenty, broń boże nie wycieczki osobiste.


                              > wypowiadam się w swoim imieniu = nie absolutyzuję mojego stanowiska i nie
                              > oczekuję, ze ktokolwiek je przejmie. teraz comprende?

                              Girl - cos ty? Nie absolutyzujesz? Nie? Nie. Ty tylko jak ktoś inne ma zdanie
                              doczepiasz mu nazwe jakiegos zwierzatka lub inny epitecik i ślesz nie szczere
                              uśmiechy. Nie liczysz że ktoś przejmie twoje stanowsko. W ogóle ty sie z ludźmi
                              za bardzo nie liczysz- przynajmniej na forum. Tylko nie pisz że sa tacy z
                              którymi się liczysz, wiem że są. :) Ale te kilkanście sztuk na całe forum..

                              > najpierw napisałaś, ze każdy mój post świadczy o mnie, hihi - jak świrujesz,
                              > to rób to tak, żeby stanowiło to dla mnie ambitniejsza poprzeczkę, pliz :)

                              Widzisz, - nie każdy twój post niesie ze sobą w ogóle jakies sensowne tresci.
                              Więc skoro tresci w nim brak - trudno by ta nieobecna w liscie świadczyła o
                              tobie.
                              Ale to że takie wypowiedzi zamieszczasz - juz jak najbardziej daje pewne
                              informacje o autorze.
                              • Gość: Oleńka Re: i znów mnie nie zrozumiałaś :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:16
                                > To oczywiście są rzeczowe argumenty, broń boże nie wycieczki osobiste.

                                daragaja :)
                                kto nie chciał, kto zadeklarował niechęć, i kto pakt ów złamał? :)


                                > Girl - cos ty? Nie absolutyzujesz? Nie? Nie. Ty tylko jak ktoś inne ma zdanie
                                > doczepiasz mu nazwe jakiegos zwierzatka lub inny epitecik i ślesz nie szczere
                                > uśmiechy.

                                1.sorry, ale jaki to ma zwiazek z absolutyzowaniem stanowiska???
                                brak związku logicznego, procesor...
                                może sprawdź w słowniku sens słowa "absolutyzować" to bedzie nam się łatwiej
                                rozmawiało :)

                                2.ciekawe, ze Ty zawsze widzisz belkę tylko w cudzym oku :)

                                3.emotsy symbolizują uśmiech, a nie "szczery uśmiech"

                                4.szczerość, uśmiechu, który ślę mogę ocenić wyłącznie ja :)

                                > W ogóle ty sie z ludźmi
                                > za bardzo nie liczysz- przynajmniej na forum. Tylko nie pisz że sa tacy z
                                > którymi się liczysz, wiem że są. :) Ale te kilkanście sztuk na całe forum..

                                Ty, Kwietosław +, ta, mendc_ca i niejaka ethlin to doprawdy nawet nie znacząca
                                część tego forum, nie wspominając juz o "całości" :)
                                Może czas pożegnać egocentryzm procesor? Jak myślisz? Niezbyt Ci z nim do
                                twarzy...

                                >
                                > > najpierw napisałaś, ze każdy mój post świadczy o mnie, hihi - jak świrujes
                                > z,
                                > > to rób to tak, żeby stanowiło to dla mnie ambitniejsza poprzeczkę, pliz :)
                                >
                                > Widzisz, - nie każdy twój post niesie ze sobą w ogóle jakies sensowne tresci.
                                > Więc skoro tresci w nim brak - trudno by ta nieobecna w liscie świadczyła o
                                > tobie.
                                > Ale to że takie wypowiedzi zamieszczasz - juz jak najbardziej daje pewne
                                > informacje o autorze.

                                jakie? :)
                                • procesor długie, niesttety, aż mi sie żal czasu zrobiło.. 09.01.04, 11:50
                                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                                  > daragaja :)
                                  > kto nie chciał, kto zadeklarował niechęć, i kto pakt ów złamał? :)

                                  Girl - nie zawierałam z toba paktów. Nie ufam ci. :)
                                  Niechęć do czego/kogo?
                                  O ile pamiętam to TY deklarowałaś niechęc do mnie wielokronie na tym forum -
                                  pisząć wprost "nie lubie cie procesor", nie wspominając o zawoalowanym
                                  wyrażaniu niechęci w stylu "wszystkie twoje 3 z 5 klepek procesor"..

                                  Proponowałam byś zaprzestała osobistych wycieczek/obraźliwych komentarzy.
                                  Dodałam oceniając cię na podstawie twojej twórczości na forum że dla ciebie
                                  jest to niewykonalne bo taki twój styl i zyć bez tego nie umiesz.


                                  > 1.sorry, ale jaki to ma zwiazek z absolutyzowaniem stanowiska???
                                  > brak związku logicznego, procesor...
                                  > może sprawdź w słowniku sens słowa "absolutyzować" to bedzie nam się łatwiej
                                  > rozmawiało :)

                                  Kochana - w słowniku nie ma takiego hasła. :) Chyba że w specjalnych - ale ani
                                  S.jęz. polskiego ani wyrazów obcych tego nie odnotowuje.
                                  Prosze oto co jest:
                                  absolutyzm (słownik wyrazów obcych)
                                  (fr. absolutisme z łc. absolutus ‘doskonały, nieograniczony’ od
                                  absolvere ‘uwolnić, zakończyć’)
                                  1. polit. forma rządów w państwie, w której całość władzy skupia monarcha, nie
                                  odpowiadając przed nikim; samowładztwo.
                                  2. filoz. pogląd uznający takie wartości, jak: prawda, dobro i piękno za
                                  absolutne, czyli niezmienne, niezależne od jakichkolwiek wpływów.
                                  3. polit. a. oświecony - XVIII w. forma a., w której władcy opierali się na
                                  poglądach filozofów oświecenia.

                                  Prosze wiec - własnymi słowami opisz mi absolutyzownaie stanowiska. :) Nie
                                  sztuka rzucac uczinymi słowami - sztuka mówić tak by rozmówca rozumiał. Taaak ,
                                  wiem ty masz rozmówcę.. no nie obchodzi cię czy on to rozumie ale może zrób
                                  wyjątek??

                                  > 2.ciekawe, ze Ty zawsze widzisz belkę tylko w cudzym oku :)

                                  Mylisz się, czytając wypowiedzi na tym forum wiele razy miałąm okazję przejrzeć
                                  sie w lustrze - i nigdy nie stawiam sie w roli nieomylnej. W tobie tez
                                  dostrzegałąm parę moich wad. :) Dlatego pisałam że przydała mi sie twoja
                                  twórczość do czegos. Świadomość swoich wad pozwala nad nimi pracować. Pracujesz
                                  nad swoimi??

                                  > 3.emotsy symbolizują uśmiech, a nie "szczery uśmiech"
                                  > 4.szczerość, uśmiechu, który ślę mogę ocenić wyłącznie ja :)

                                  Niemozliwe?! Ale przeciez to właśnie ty(a może Alfika jednak? - e pewnie obie)
                                  wmawiałaś wielu osobom że sie uśmiechaja złośliwie gdy w ich postach widziałąs
                                  emotikony. Zdaje sie że mi tez przypisywałś złośiwe uśmiechy - gdy ja byłam
                                  szczerzez ubawiona czytając twoje docinki pod moim adresem, takie były te
                                  docinki.. hmm jakby tu bez docinków? :) .. absurdalne?
                                  Czemu sobie dajesz wyłączne prawo oceniania swoich usmiechów - a innym tego
                                  odmówiłaś, wmawiając im złosliwe uśmiechy??

                                  > Ty, Kwietosław +, ta, mendc_ca i niejaka ethlin to doprawdy nawet nie
                                  > znacząca część tego forum, nie wspominając juz o "całości" :)
                                  > Może czas pożegnać egocentryzm procesor? Jak myślisz? Niezbyt Ci z nim do
                                  > twarzy...

                                  Nie ty tylko do nas złoślwie komentarze wysyłasz girl. :) Ale niech ci będzie.
                                  Ty sie ze swoim egocentryzmem nie żegnaj - tobie z nim do twarzy.
                                  Zawsze mnie bawi że wytykasz ludziom te wady które najwyraźniej sama
                                  posiadasz.. :D

                                  > > Ale to że takie wypowiedzi zamieszczasz - juz jak najbardziej daje pewne
                                  > > informacje o autorze.

                                  > jakie? :)

                                  Girl - lubisz siedziec w sieci. Spora część z paru tysięcy twoich wypowiedzi to
                                  krótkie jednozdaniowe posty albo same nagłówki postów - w stylu czatowym za
                                  pomoca których prowadzisz typowo czatowe rozmówki. Ni eodróżniasz jednaego od
                                  drugiego? E, odróżniasz ale wolisz tutaj pogadac a nie na GG bo publiczność
                                  duża. Styl twoich wypowiedzi - te epitety, przekręcanie, pomijanie - to tez
                                  niesie informacje. Jakie? Każdy wyciaga włąsne wnioski. Jedni rozpływaja sie w
                                  zachwytach - drudzy oczy przecierają ze zdumienia jak mozna być tak
                                  gruboskórną..
                                  • tea_time Re: d3ugie, niesttety, aż mi sie żal czasu zrobi3 09.01.04, 12:38
                                    Nie zaluj, Procesor-ko, z przyjemnoscia przeczytalam taki madry i rozsadny glos
                                    w dyskusji ( chociaz z drugiej strony, Tewje, Twoj zal rozumiem:)
                                    Pozdrawiam serdecznie:) Tea
                                  • Gość: Oleńka 2/3 tekstu to był cytat z twojego posta, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:48
                                    Fakty:
                                    1.zaproponowałaś koniec wycieczek osobistych, po czym po kilku minutach
                                    zrobiłaś wycieczkę osobistą.

                                    > pisząć wprost "nie lubie cie procesor", nie wspominając o zawoalowanym
                                    > wyrażaniu niechęci w stylu "wszystkie twoje 3 z 5 klepek procesor"..

                                    proponuje zapoznać się z symboliką emotsów
                                    nastepnie proponuję nie koncentrowac sie tak na swojej prześwietnej osobie

                                    ale to tylko propozycje...

                                    Fakt - nie należysz do osób, które lubię.
                                    Uważam, ze jesteś chaotyczna, trudno się z Toba rozmawia, bo sprawiasz
                                    wrażenie, jakbyś nie przeczytała posta, na który odpowiadasz, jesteś złośliwa i
                                    często piszesz rzeczy, które w mojej opinii sa niezbyt mądre. Nie ma w Tobie
                                    nic, co mogłabym lubić. Mam prawo? Mam.

                                    Absolutyzowanie stanowiska oznacza uwazanie swojej opinii za fakt obiektywny i
                                    oczekiwanie, że wszyscy się z nia zgodzą. Bardzo trudno rozmawia się z kimś,
                                    kto nie rozumie niezbyt wyszukanych w końcu zwrotów. To po prostu męczące.

                                    Nigdy nie pracuję nad żadnymi moimi cechami - z tej choćby przyczyny, ze to co
                                    Ty uznajesz za moją wadę, inni maja za zaletę.

                                    Uważam za dziwne przejmowanie się cudzymi opiniami, tym bardziej jeśli sa
                                    sprzeczne z opinią innych.

                                    Wszystko o mnie można powiedzieć, ale napewno nie to, ze jestem egocentryczna.
                                    To nie ja pisze o sobie w trzeciej osobie, nie ja namawiam do "zdrowego
                                    egoizmu" w relacjach, nie ja olewam posty ludzi, którzy proszą o pomoc i nie ja
                                    ustawiam pisarstwo innych.

                                    Kogo jeszcze postawisz w kącie za czatowanie procesorko? Ryba? Jędrka? RR?
                                    Alfę? Malona? Jmx? Frustra? Komandosa? Marusię? Mi? Malwinę? a może przypadkiem
                                    Kwietosława, co? lub Olt? czy tez powiesz, że sprowadzam ich na złą drogę?
                                    Jak można być tak ślepym procesor?

                                    To może z drugiej strony?
                                    Jak mozna byc tak gruboskórnym jak Kwietosław i pisac tak nudne,długie, nadęte
                                    i pseudointelektualne teksty? Co, procesor? Albo jak można byc tak gruboskórnym
                                    jak Tea i co post to dawać wyraz swojej protekcjonalności w stosunku do
                                    pozostałych? Albo jak mozna byc tak gruboskórnym jak ta i w kazdym poście
                                    popisywać się arogancją, nawet, kiedy proponuje się rozmowę o toruńskim
                                    angliście?

                                    I tak dalej, i tak dalej...szkoda klawiatury.

                                    Na koniec pozwolę sobie na uwagę, że masz dość zmienne nastroje. To, co wczoraj
                                    i dziś do mnie napisałaś stoi w rażącej sprzeczności z tym , co pisałas 2 tyg
                                    temu.
                                    • procesor skoro juz sie w wdałam.. 09.01.04, 13:44
                                      Ty równiez nawet na chwile nie zaprzestałaś osobistych wycieczek - więc jak
                                      widac o żadnym pakcie nie było mowy. A co ja ci ta parę minut później
                                      imputowałam?? Pewnie odpowiadałam na któraś z twoich ..uwag?

                                      Symbolike emotsów znamna tyle by odvczytywac :) jako usmiech. Natomiast nie raz
                                      czytałam gdy w tekscie do coebie zamieszczałąm taki emotikon że to usmiech
                                      złośliwy - czyli ty interpretowałś MÓJ uśmiech. A teraz przyznałąś TYLKO sobie
                                      prawo inrterpretwania swoich emotikonów - więc może nie interpretuj czyichs?
                                      Albo pozwól komentowac swoje tak jak ty czynisz z czyimiś??

                                      Co do wrażenia że nie czytałam posta - na ogół cytuje twoje i odnosze się do
                                      właściwych fragmentów - ty moje siekasz i odpowiadasz na część lub "odpowiadsz"
                                      epitetami wyznając słodko że czytac ci się nie chciało.. Cóż. Punkt widzenia..

                                      Oczywiści emasz prawo dpo swojej opinii na mój temat.
                                      Ja - mam prawo do mojej na twój.
                                      :)

                                      Teraz cytaty i pytania do ciebie:
                                      > Absolutyzowanie stanowiska oznacza uwazanie swojej opinii za fakt obiektywny
                                      > i oczekiwanie, że wszyscy się z nia zgodzą.

                                      Pytanie: czy opinia MOŻE BYĆ FAKTEM?? Bo napisałaś że "uważanie(...) opinii za
                                      fakt (...)"?? I pamiętaj że słowo absolutyzowanie nie istnieje w słowniku!
                                      Przynajmniej w słowniku języka polskiego ani wyrazów obcych. Czy to słowo z
                                      języka nowopolandzkiego?

                                      I pamietaj że mozna czytac miedzy wierszami twoich wypowiedzi. To że nei
                                      piszesz żeby ktos stad sobie poszedł nie znaczy że twoje metody działąnia nie
                                      maja na celu włąnsie czegos takiego. :) To takie metody
                                      pośrednie, "subtelniejsze" i politycznie poprawne. Inaczej mówiąc świństwo w
                                      białych rękawiczkach. Nie odsyła sie rozmówcy mówiąc "idź na inne forum" - ale
                                      tak do niego odnosi by sam sie zniechęcił do bywania w danym miejscu.

                                      Kolejny cytat:
                                      > Nigdy nie pracuję nad żadnymi moimi cechami - z tej choćby przyczyny, ze to
                                      > co Ty uznajesz za moją wadę, inni maja za zaletę.

                                      Tak tez mi sie zdawało że nie pracujesz nad żadnymi. :) Więcej komentarzy nie
                                      trzeba.


                                      Kolejny:
                                      > Wszystko o mnie można powiedzieć, ale napewno nie to, ze jestem
                                      > egocentryczna. To nie ja pisze o sobie w trzeciej osobie, nie ja namawiam
                                      > do "zdrowego egoizmu" w relacjach, nie ja olewam posty ludzi, którzy proszą o
                                      > pomoc i nie ja ustawiam pisarstwo innych

                                      Nieee. A zobacz ile razy w powyższym fragmencie użyłas słowa "ja". :)
                                      Ale nie na tym polega egocentryzm by pisac w tzreciej osobie - wprost
                                      przeciwnie! Liczy sie "JA", nie namawia sie innych do egoizmu - to wbrew
                                      własnym interesom! i nie ustawia sie pisarstwa innych - tylko koncentruje na
                                      SWOIM.. Nawiasem móiąc nie jestes jedyna osoba która odpowiada na tym forum na
                                      posty z prosba o pomoc. :)

                                      Tu masz definicję bo widzę że lubisz: "egocentryzm - traktowanie siebie jako
                                      ośrodka wszystkiego, przecenianie swego znaczenia w świecie, ujmowanie
                                      rzeczywistości w sposób skrajnie subiektywny".
                                      Moim zdaniem sie mieścisz - ale w przeciwieństwie do ciebie ja zakładam że
                                      mogę sie mylić. :))

                                      Co do czatowania - jak juz (aż nudno powtarzać) pisałam i ja i parę innych osób
                                      problem nie w tym że w ogóle sie tu pogaduchy urządza - ale w proporcji tego do
                                      innych wpisów.. Czasem kilkusetpostowy wątek to w wiekszości zlepek kilku
                                      róznych dyskusji i mnóstwo pleplania i przepychanek.
                                      Były watki PECJALNIE zakłądane by się powygłupiać. I będą. To normalne. :) A
                                      partia szachowa Wodza i Kwieta miałą dużo widzów. :) Nie mówiąc o watkach Ryba
                                      z Maniusiu i Felusiu. Sęk w tym by to nadawało sie (czytaj - było interesujące)
                                      dla wiecj niz 2 osób mizdrzących się do siebie. :)

                                      Z Kwieto i Olt wygłupiamy sie takż ena innym forum - a do całkiem prywatnych
                                      pogaduch używamy GG.

                                      Cytatów ciag dalszy:
                                      > Jak mozna byc tak gruboskórnym jak Kwietosław i pisac tak nudne,długie,
                                      > nadęte i pseudointelektualne teksty? Co, procesor?

                                      Girl - gruboskórnośc nie polega na pisaniu długich i nudnych nadętych tekstó..
                                      Coś ci sie pomyliło. Sprawdź w słowniku.

                                      > Albo jak można byc tak gruboskórnym jak Tea i co post to dawać wyraz swojej
                                      > protekcjonalności w stosunku do pozostałych?

                                      Ciekawe, a nei pomyślałaś że TYLKO ty możesz odbierac to w ten sposób? Albo że
                                      wiele osób sie z tea'ą zgadza? Bo wg mnei tea ani enie jest gruboskórna (co za
                                      pomysł!) ani nie jest protekcjonalna. Mnie wyszło ż ejest - zatroskana.

                                      > Albo jak mozna byc tak gruboskórnym jak ta i w kazdym poście popisywać się
                                      > arogancją, nawet, kiedy proponuje się rozmowę o toruńskim angliście?

                                      No tu to napisałaś o sobie, wybacz. Spora częśc twoich postów jest arogancjka -
                                      mam na myśli te skierowane do osób których nie lubisz. No, w tej grupie to może
                                      nawet wszystkie??

                                      > Na koniec pozwolę sobie na uwagę, że masz dość zmienne nastroje. To, co
                                      > wczoraj i dziś do mnie napisałaś stoi w rażącej sprzeczności z tym , co
                                      > pisałas 2 tyg temu.

                                      A co konkretnie masz na myśli?
                                      Bo jeśli to że pisałam kiedyś że mnie bawi czytanie ciebie - to pamietaj że
                                      każda zabawa powtarzana w kółko robi się nudna..

                                      Ufffff, skończyłam. :))
                                      • Gość: Oleńka Re: skoro juz sie w wdałam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:54
                                        > Ty równiez nawet na chwile nie zaprzestałaś osobistych wycieczek - więc jak
                                        > widac o żadnym pakcie nie było mowy. A co ja ci ta parę minut później
                                        > imputowałam?? Pewnie odpowiadałam na któraś z twoich ..uwag?

                                        w tym sek, ze jest dokładnie odwrotnie
                                        ja takie rzeczy traktuje serio, bo nie mam zwyczaju zakładać, że ktos robi z
                                        gęby cholewę - dlatego i Ciebie serio potraktowałam

                                        Ty natomiast wręcz odwrotnie...


                                        Nie chcę już wracać, do emotsów, bo to absurdalne. Napewno nie zrobiłam tego
                                        pierwsza.

                                        Jak ty cytujesz odnosząc się do fragmentów, to cytujesz, a jak ja to robię -
                                        siekam. OK, procesor, I'm whatever you like.

                                        Reszta - sorry - być może wieczorem.
                                        Taki styl komunikacji, jaki proponujesz nudzi mnie i zniechęca.
                                      • Gość: Oleńka dobra, do razu, bo potem pójdziesz :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:35
                                        Znaczy się, druga część :)

                                        > Oczywiści emasz prawo dpo swojej opinii na mój temat.
                                        > Ja - mam prawo do mojej na twój.

                                        Procesor, czy ja niedość jasno o tym mówię. Kiedys nawet założyłam wątek o tym.
                                        Co jak co, ale wydaje mi się, że do problemu cudzej opinii ustosunkowałam się
                                        100 razy.


                                        > Pytanie: czy opinia MOŻE BYĆ FAKTEM?? Bo napisałaś że "uważanie(...) opinii
                                        za
                                        > fakt (...)"??

                                        Najwyrażniej wielu forumowiczów uważa, ze tak, skoro sie obrażają.
                                        Skoro komandosa "Tworki 2 razy" traktują jak dioagnozę lekarską i uznają za
                                        stosowne "oczyścić się z zarzutu".

                                        I pamiętaj że słowo absolutyzowanie nie istnieje w słowniku!
                                        > Przynajmniej w słowniku języka polskiego ani wyrazów obcych. Czy to słowo z
                                        > języka nowopolandzkiego?

                                        hihihihihi :)))))))
                                        procesor pierwszy raz zobaczyła "absolutyzować" :DDDDDDDDDDDDDD
                                        kino roku, ciocia :)))))))

                                        > I pamietaj że mozna czytac miedzy wierszami twoich wypowiedzi. To że nei
                                        > piszesz żeby ktos stad sobie poszedł nie znaczy że twoje metody działąnia nie
                                        > maja na celu włąnsie czegos takiego. :)

                                        Drugi raz dziś to robisz - przypisujesz mi motyw :)
                                        Rzecz nie w tym, ze jest bzdurny, tylko w tym, jak czyjeś działanie
                                        interpretujesz, w tym, że doszukujesz się ZŁYCH motywów działania. Czy ja
                                        imputuje ci takie?

                                        Jest pub w którym część gości mówi po japońsku, druga część po chińsku.
                                        Przychodzi ktoś i zaczyna dużo mówić po japońsku. Procesor: "prawdziwym motywem
                                        jego działania jest usunięcie z pubu Chińczyków" :DDDDDDDD

                                        obawiam się, orko, ze to nosi nazwę "paranoja" :))))))))

                                        Acz rozumiem fakt, ze Chińczycy mogą zżle znosić fakt nagłego znalezienia się w
                                        mniejszości i w związku z tym chcieć opuścić pub. Nic mi do tego - ich decyzja,
                                        acz oceniam ją jako podyktowaną kompleksami lub/i megalomanią lub/i skłonnościa
                                        do absolutyzowania swoich sądów (= czynienia z nich prawdy absolutnej).

                                        re praca nad rzekomymi wadami: rozumiem, ze uważasz, iż powinnam pracowac nad
                                        tym, co Ty uważasz za moją wadę - fakt, więcej komentarza nie trzeba :)))

                                        ale skoro juz przy tym jesteśmy i zadeklarowałaś wiarę w sens takiej pracy,
                                        bądź tak miła i powiedz nad jakimi swoimi wadami pracujesz obecnie?

                                        re egocentryzm: to, co napisałas jest tak wewnetrznie sprzecne, podstawione
                                        podstaw logicznych oraz minimum sensu, że nie ma potrzeby tego komentować :)

                                        Kwieto i Olt wygłupiaja się (w mojej ocenie mało zabawnie) tu, więc pudło.
                                        Twoja ocena "zabawne dla 2 osób" jest niestety pozbawiona podstaw, z tej
                                        prostej przyczyny, ze jesteś 1 osobą, a nie Psy minus 2. Równie dobrze mozna
                                        zarzucić Kwietosławowi i Ziemiomorzu, ze pisza coś, co jest dla innych
                                        nieinteresujące, bedzie to równie (nie)mądre.

                                        Re gruboskórność: czemu udajesz głupią? użyłas wyzej słowa "gruboskórność" w
                                        odniesieniu do nieliczenia się z potrzebami czytelniczymi innych. Zrobiłam
                                        dokładnie to samo, oceniając 2 inne osoby. Już nie pasuje?

                                        Siet, nie mogę...
                                        Wiele osób się z tea zgadza i wiele nie zgadza
                                        Wiele uważa ją za mądrą i wiele za głupią
                                        co w tym na litość boską dziwnego???

                                        Ja natomiast uważam, że narzekanie na jakość forum w sytuacji, kiedy samemu nie
                                        produkuje się mądrych, merytorycznych i takich, jak oczekiwane teksty, jest
                                        absurdalna i stanowi gruboskórność lub co najmniej brak grzecności. A
                                        wykręcanie się "brakiem klimatu" uważam za śmieszne i dziecinne - jakoś Kwietu
                                        i Ziemiomorzu to nie przeszkadza dyskutować?

                                        I jeszcze jedno.
                                        Jeden powie o tym samym "bycie miłym dla kogoś" inny "łasić się".
                                        Jeden "flitrować" inny "mizdrzyć się"

                                        Twój słownik mówi o Tobie więcej niż dużo...

                                        • procesor czegos sie nauczyłam od ciebie :) 12.01.04, 22:05
                                          Przeczytałam - ale odpisze jak ochoty nabiorę.. :)

                                          Ostatecznie tobie sie czasem nawet przeczytac nie chce - tak przynajmniej
                                          publicznei na forum wyznałaś. :)

                                          A! Alfika - mylisz sie, nie tylko ty doszukujesz sie złych intencji w
                                          uśmieszkach emotikonowych..

                                          :D
                                        • procesor Re: dobra, do razu, bo potem pójdziesz :))) 13.01.04, 11:51
                                          Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                                          > Procesor, czy ja niedość jasno o tym mówię. Kiedys nawet założyłam wątek o
                                          > tym. Co jak co, ale wydaje mi się, że do problemu cudzej opinii
                                          > ustosunkowałam się 100 razy.

                                          To co piszesz że robisz - a to co ROBISZ - to dwie różne rzeczy. I nie
                                          zasłaniaj sie że juz to pisałaś - bo nie ma szans odszukac co napisałaś - wśród
                                          twej codziennej mnogiej twórczosci..


                                          > > Pytanie: czy opinia MOŻE BYĆ FAKTEM?? Bo napisałaś że "uważanie(...) opinii
                                          > > za fakt (...)"??
                                          > Najwyrażniej wielu forumowiczów uważa, ze tak, skoro sie obrażają.
                                          > Skoro komandosa "Tworki 2 razy" traktują jak dioagnozę lekarską i uznają za
                                          > stosowne "oczyścić się z zarzutu".

                                          Nie girl. Mylisz sie. Na Komandosa nie obrażają sie ludzie za jego diagnozy
                                          lecz za chamstwo.
                                          Pzatym nie odpowiedziałś na pytanie. Nie pytałąm co sądza forumowicze - ale czy
                                          wg ciebie opinia może być faktem - bo tak napisałaś. Czyli mam uznac że wg
                                          ciebie opinia jest faktem?

                                          > Drugi raz dziś to robisz - przypisujesz mi motyw :)

                                          Ty to robisz cały czas! Codziennie i w odniesieniu do wielu ludzi. W dodatku ja
                                          zakładam że mogę sie mylic ..
                                          A ty?

                                          > Rzecz nie w tym, ze jest bzdurny, tylko w tym, jak czyjeś działanie
                                          > interpretujesz, w tym, że doszukujesz się ZŁYCH motywów działania. Czy ja
                                          > imputuje ci takie?

                                          Girl pamietaj że twoje konkretne listy na forum odczytuje sie w kontekście
                                          całej twojej twórczości.. Nie dziw sie że na takich podstawach można dokonac
                                          takiej interpretacji.

                                          > Jest pub w którym część gości mówi po japońsku, druga część po chińsku.
                                          > Przychodzi ktoś i zaczyna dużo mówić po japońsku. Procesor: "prawdziwym
                                          > motywem jego działania jest usunięcie z pubu Chińczyków" :DDDDDDDD
                                          > obawiam się, orko, ze to nosi nazwę "paranoja" :))))))))
                                          > Acz rozumiem fakt, ze Chińczycy mogą zżle znosić fakt nagłego znalezienia się
                                          > w mniejszości i w związku z tym chcieć opuścić pub. Nic mi do tego - ich
                                          > decyzja, acz oceniam ją jako podyktowaną kompleksami lub/i megalomanią lub/i
                                          > skłonnościa do absolutyzowania swoich sądów (= czynienia z nich prawdy
                                          absolutnej).

                                          Prosze , zrób to dla mnie biednej nieoswieconej i znajdź mi jakąs definicję
                                          tego słowa - za podanie źródła będę wdzieczna - może mi sie jeszcze w zyciu
                                          przyda.
                                          :)
                                          Bo wg mnie coś w twojej definicji nie gra. Zakładam że wywodzisz to od
                                          słowa "absolutyzm" i wg jego znaczenia fiolozoficznego czyli:
                                          "2. filoz. pogląd uznający takie wartości, jak: prawda, dobro i piękno za
                                          absolutne, czyli niezmienne, niezależne od jakichkolwiek wpływów"..


                                          > re praca nad rzekomymi wadami: rozumiem, ze uważasz, iż powinnam pracowac nad
                                          > tym, co Ty uważasz za moją wadę - fakt, więcej komentarza nie trzeba :)))
                                          > ale skoro juz przy tym jesteśmy i zadeklarowałaś wiarę w sens takiej pracy,
                                          > bądź tak miła i powiedz nad jakimi swoimi wadami pracujesz obecnie?

                                          :)
                                          A co wg ciebie ja uwazam za twoja wadę? :) Mnie nie zalezy żebys pracowała nad
                                          twoimi wadami, naprawdę, ja cie spotykam tylko na forum.. :))
                                          A ja?
                                          Pracuje nad moja niecierpliwoscia i lenistwem. :D Zadowolona??
                                          Dzięki tobie udało mi sie ograniczyć nałógforumowania, więc jesli nałogi są
                                          wadami - to tu juz mam jakis sukces! :)

                                          > re egocentryzm: to, co napisałas jest tak wewnetrznie sprzecne, podstawione
                                          > podstaw logicznych oraz minimum sensu, że nie ma potrzeby tego komentować :)

                                          Oj nieładnie girl. Chyba lenistwo umysłowe z ciebie wyłazi.
                                          Prosze wykażac te sprzeczności i brak logiki - inaczej twoje zarzuty mozna
                                          uznać za bezpodstawne - a powyższy komentarz potraktowac jako wykręcanie kota
                                          ogonem..

                                          > Kwieto i Olt wygłupiaja się (w mojej ocenie mało zabawnie) tu, więc pudło.

                                          Ale główna część swego wyłupiania przenosza poza to forum.

                                          > Twoja ocena "zabawne dla 2 osób" jest niestety pozbawiona podstaw, z tej
                                          > prostej przyczyny, ze jesteś 1 osobą, a nie Psy minus 2. Równie dobrze mozna
                                          > zarzucić Kwietosławowi i Ziemiomorzu, ze pisza coś, co jest dla innych
                                          > nieinteresujące, bedzie to równie (nie)mądre.

                                          Wybacz ale akurat dyskusje K. i Z. maja spora liczbę czytelników. To że nie
                                          dopisuja komentarzy - nie znaczy że nie czytają. Raczej nie widza potzreby
                                          wcinac sie w ciekawą dyskusje. Takie dopiski "czytam" i "mnie tez sie podoba"
                                          moga utrudniać śledzenie watku, nie uwazasz? Choć czasem jak widac warto je
                                          zamiescić jako zachętę..

                                          > Re gruboskórność: czemu udajesz głupią? użyłas wyzej słowa "gruboskórność" w
                                          > odniesieniu do nieliczenia się z potrzebami czytelniczymi innych. Zrobiłam
                                          > dokładnie to samo, oceniając 2 inne osoby. Już nie pasuje?

                                          Girl, nieliczenie sie z potrzebami czytelniczymi innych a obraźliwe traktownaie
                                          innych forumowiczów to dwie rózne rzeczy.

                                          > Ja natomiast uważam, że narzekanie na jakość forum w sytuacji, kiedy samemu
                                          > nie produkuje się mądrych, merytorycznych i takich, jak oczekiwane teksty,
                                          > jest absurdalna i stanowi gruboskórność lub co najmniej brak grzecności. A
                                          > wykręcanie się "brakiem klimatu" uważam za śmieszne i dziecinne - jakoś
                                          > Kwietu i Ziemiomorzu to nie przeszkadza dyskutować?

                                          Girl, nie jestem juz dzieweczka naiwna która musi głośno krzyczeć by udowodnic
                                          swoja "wartość". Ty tu jestes krótko - ja długo. Dla ciebie teraz to forum jest
                                          światem sądząc po ilości postów, ich częstotliwości i godzinach w jakich sie
                                          pojawiaja - od południa do późnej nocy. Ja juz się tu napisałam. :))
                                          Nie mam zamiaru udowadniać komus że jestem ach, taka mądra. ;)
                                          Pisze gdy mam chęć lub potrzebę. Ty tego nie widzisz, a moich postów nie
                                          uważasz za potrzebne.
                                          Cóż, twoja opinia to nie opinia wszystkich. :)

                                          :D Ty piszesz o BRAKU GRZECZNOŚCI?? Ech, przeciez ty tego nie uznajesz? :)

                                          > I jeszcze jedno.
                                          > Jeden powie o tym samym "bycie miłym dla kogoś" inny "łasić się".
                                          > Jeden "flitrować" inny "mizdrzyć się"

                                          Chcesz to sie poświęce i zrobie wyciąg z twojego słownika. :)
                                          Jak chcesz to nawet z interpretacją..

                                          Twoja niemożność zrozumienia, że użycie zwrotu "być miłym dla kogos" a
                                          słowa "łasić się" nie zalezy tylko od rozmówcy ale i sytuacji, jest zabawna.
                                          Flirtowac i mizdrzyć się - to tez nie to samo.. Girl naprawde nie wiedziałaś?!
                                          Kobieta może flirtowac abo mizdrzyć sie. I użycie tych słów na określenie
                                          sytuacji nie świadczy o wypowiadającym te słowa - lecz o osobie której czynność
                                          opisują. Oczywiście jest tu filtr w postaci tego jak osoba opisująca odbiera
                                          dana sytuację..

                                          > Twój słownik mówi o Tobie więcej niż dużo...

                                          Co chcesz, twój o tobie tez..
                                          :D
                                          • Gość: OIeńka Re: dobra, do razu, bo potem pójdziesz :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 13:23
                                            > To co piszesz że robisz - a to co ROBISZ - to dwie różne rzeczy.

                                            Zastanawiam się po co niektórzy pisza truizmy?
                                            Nie wstyd Ci?
                                            Mnie by było :)

                                            >I nie
                                            > zasłaniaj sie że juz to pisałaś - bo nie ma szans odszukac co napisałaś -
                                            wśród
                                            >
                                            > twej codziennej mnogiej twórczosci..

                                            Oh, procesor, nie udawaj, ze nie czytałaś. Czytałaś, czytałaś :)))
                                            Założę się, że z wypiekami na twarzy ;)

                                            > Nie girl. Mylisz sie. Na Komandosa nie obrażają sie ludzie za jego diagnozy
                                            > lecz za chamstwo.

                                            Tak, tak, oczewiście, oczewiście.

                                            Bzdura - jak zwykle.
                                            Obrażają się, bo Komandos formułuje jasne opinię typu jesteś idiotą.

                                            > Pzatym nie odpowiedziałś na pytanie. Nie pytałąm co sądza forumowicze - ale
                                            czy
                                            >
                                            > wg ciebie opinia może być faktem - bo tak napisałaś. Czyli mam uznac że wg
                                            > ciebie opinia jest faktem?

                                            Oczywiście. W tym samym sensie, w jakim jest nią diagnoza. Faktem subiektywnym.
                                            Jest jeszcze fakt opinii. Obiektywny. Comprende?


                                            > Ty to robisz cały czas! Codziennie i w odniesieniu do wielu ludzi.

                                            A różnicę może zauważyłaś w swojej wielkiej spostrzegawczości?


                                            >W dodatku ja
                                            >
                                            > zakładam że mogę sie mylic ..
                                            > A ty?

                                            Zdaje mi się, że nic nie zrozumiałaś z tego, co o subiektywizmie sądów pisałam.


                                            > Girl pamietaj że twoje konkretne listy na forum odczytuje sie w kontekście
                                            > całej twojej twórczości.. Nie dziw sie że na takich podstawach można dokonac
                                            > takiej interpretacji.

                                            Bzdura i demagogia.


                                            > Prosze , zrób to dla mnie biednej nieoswieconej i znajdź mi jakąs definicję
                                            > tego słowa - za podanie źródła będę wdzieczna - może mi sie jeszcze w zyciu
                                            > przyda.


                                            Masz ja wyżej filozofie. ZApewne baza fleksyjna nie jest dowodem na istnienie
                                            słowa, hehe.

                                            www.icsr.agh.edu.pl/fleksbaz/intro.htm
                                            A teraz serio. Nie jestem za Twoj zasób słów odpowiedzialna - mało w zyciu
                                            przeczytałaś, Twoja strata. Ani Cie nie zamierzam oświecać, ani stan Twojej
                                            wiedzy nie leży mi na sercu.

                                            Re wady: powodzenia. Ja jestem równiez niecierpliwa i leniwa i uważam to za
                                            zaletę. Ani mi się śni być bardziej pracowitą, bo nie jestem tu za karę. Robię
                                            to i tyle, na ile mam ochotę i współczuję głęboko ludziom, którzy musza
                                            inaczej, albowiem życie musi dla nich w ten sposób być mało przyjemne. Ani mi
                                            się śni róniez katowac się cierpliwością. Cierpliwi najczęściej są nudni.

                                            Procesor, jest mi naprawde wszystko jedno, czy uznasz coś za bezpodstawne.
                                            Hulaj dusza :) Ci, którzy są mądrzy, widzą i bez mojej pisemnej ekspresji. A
                                            tak dla Ciebie, to mi się nie chce, szczerze powiem :))



                                            > Oj nieładnie girl. Chyba lenistwo umysłowe z ciebie wyłazi.
                                            > Prosze wykażac te sprzeczności i brak logiki - inaczej twoje zarzuty mozna
                                            > uznać za bezpodstawne - a powyższy komentarz potraktowac jako wykręcanie kota
                                            > ogonem..
                                            >
                                            > > Kwieto i Olt wygłupiaja się (w mojej ocenie mało zabawnie) tu, więc pudło.
                                            >
                                            > Ale główna część swego wyłupiania przenosza poza to forum.


                                            hahahahaha :)))))))))
                                            ja też....

                                            nie rozsmieszaj mnie, procesor :)
                                            jeśli ktos uważa, że wygłupialstwa jest tu za dużo, nie będzie go tu jeszcze
                                            mnożył - o kant d... mozna więc potłuc tak naprawdę tezy policjantów o
                                            niewłaściwych proporcjach.


                                            > Wybacz ale akurat dyskusje K. i Z. maja spora liczbę czytelników. To że nie
                                            > dopisuja komentarzy - nie znaczy że nie czytają. Raczej nie widza potzreby
                                            > wcinac sie w ciekawą dyskusje. Takie dopiski "czytam" i "mnie tez sie podoba"
                                            > moga utrudniać śledzenie watku, nie uwazasz? Choć czasem jak widac warto je
                                            > zamiescić jako zachętę..

                                            Procesor, nie widzisz komizmu tego co piszesz? :)
                                            Na jakiej podstwie powzięłaś taką wiedzę???
                                            Skąd wiesz, ile osób czyta które wątki??? Jedna wielka bzdura.

                                            Rozumiem, że ktoś się z Toba na privie opinią n/t tych dyskusji dzieli, bo ja
                                            na podstawie takiego doświadczenia formułuję opinię, że nie tylko ja uważam
                                            pisarstwo niektórych za mielizny intelektualne. A jednak nie dopisuje
                                            się "obniżacie poziom forum", ponieważ uważam, że każdy powinien pisać tu, co
                                            chce, a Agora niech tnie pa uważanju. Tak trudno to pojąć?

                                            Mathias i jego bystra banda sa doskonałym przykładem dorosłego traktowania
                                            takiego forum. Piszą co lubią (czytam, bardzo lubię) i nie nauczaja innych, jak
                                            pisać. Za to ich szanuję.

                                            Ciebie natomiast nie. Ponieważ nie potrafisz się powstrzymać od przypisywania
                                            innym motywów działania. Mam też dla Ciebie złą wiadomość: będę pisała tyle,
                                            ile zechcę, i za każdym razem , kiedy zajrzy tu ktoś mądry, na przykład w
                                            rodzaju marusi, będzie mnie to cieszyć. Ponieważ uważam, że wielu z tych, co są
                                            tu długo, ma wyjątkowo zakute łby, jest wyjątkowo ludziom niezyczliwych i z
                                            brakami w poczuciu humoru :) Mamy demokrację, choć jej nie lubisz. Dlatego nic
                                            mi do tego, że piszą i co pisza tu ludzie, których mam za niepełnosprawnych
                                            intelektualnie. Dopóki nie ustawiają innych.

                                            Nie intersuje mnie tez Twoja opinia n/t tego, czy flirtujemy czy się mizdrzymy.
                                            Ale wiem, czym jest spowodowana, bo czytam archiwum, hihihihi :)))))

                                            Na koniec: odbieraj innych i moje pisarstwo jak chcesz. Jeśli natomiast ze
                                            swoimi na jego temat opiniami wiążesz jakieś nadzieje na nasze przemiany, to
                                            prawdopodobnie upadłaś na głowę :)
                                            • kwiecio-miecio Masz szanse przebic ZTM... 13.01.04, 19:47
                                              ... Z ich haslem: "definicja potoczna" :"P

                                              > Oczywiście. W tym samym sensie, w jakim jest nią diagnoza. Faktem subiektywnym.

                                              Fakt subiektywny to taki ktory chcielibysmy zeby zaistnial?
                                              Bo diagnoza nie jest zadnym faktem, diagnoza jest stwierdzeniem - najczesciej przypuszczen.
                                              • Gość: OIeńka hihihi :DDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 19:52
                                                Ty młody jesteś bardzo - to jeszcze nie znasz się na klasyfikacji faktów :))))
                                                Wiesz, co to fakt prasowy? ;DDDDDDDDD

                                                co to jest Z-cośtam?
                                                • kwieto Re: hihihi :DDDDD 14.01.04, 19:31
                                                  > Wiesz, co to fakt prasowy? ;DDDDDDDDD

                                                  A Ty wiesz?
                                                  Bo jak dla mnie jest to neologizm, ktory bliski jest temu co zdefiniowalem powyzej, zacytuje:
                                                  > Fakt subiektywny to taki ktory chcielibysmy zeby zaistnial
                                                  Zyczenie faktu jest faktem? Czyzby jakas nowa logika? (popatrz, i znow wracamy do przepisywania
                                                  przedmiotow:"P)

                                                  Choc uwazam, ze najbardziej pasuje "pobozne zyczenie" :"P

                                                  No to jak z tym "faktem subiektywnym"?
                                                • kwieto Ach, na marginesie 14.01.04, 19:32
                                                  > co to jest Z-cośtam?

                                                  Od razu widac, ze studiowalas w Warszawie :"PPPPPPPPPP
                                                  • Gość: OIeńka buahahahaha :))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:43
                                                    Wrzuciłam w googla, coby sprawdzić, czy mam słuszne podejrzenie - hahaha :))))))
                                                    ale ty jednak jesteś cienias Kwieto, hihihihihi ;DDDDDDDD
                                                  • kwieto Samuelsona czy ZTM? 14.01.04, 20:46
                                                    Hahahaha, to az w googlu musialas szukac ZTMu (czy Samuelsona, wszystko jedno)?
                                                    Hahahahahahhahahahhaahhahhahahahahahhhahaha
                                                  • Gość: OIeńka nie opluj się ;))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:53
                                                    nadal jeździsz tramwajem? ;))))))))))

                                                    zdradzisz, ile masz lat? :)))))))))))))
                                                  • kwieto Re: nie opluj się ;))))) 14.01.04, 21:00
                                                    > nadal jeździsz tramwajem? ;))))))))))
                                                  • kwieto O, popatrz.... 14.01.04, 21:05
                                                    kwieto napisał:

                                                    > > nadal jeździsz tramwajem? ;))))))))))

                                                    > nadal jeździsz tramwajem? ;))))))))))

                                                    --
                                                    > I nie chrzań, że pisałaś o cymś w oderwaniu od forum, bo to tanie zagranie :)

                                                    ...samo sie skomentowalo :"P

                                                    To moze tak zostawmy?

                                                    P.S.
                                                    Aby wiedziec co to jest ZTM, nawet szczatkowo rozumny czlowiek nie musi jezdzic tramwajem.
                                                    (Dodam jeszcze dla ulatwienia, ze autobusem tez nie)

                                                    No coz, obecnosc w Warszawie widac tez sobie przepisywalas :"PP
                                                    No i jednak zostaje Ci Rzeszow, 25 lat temu uczyli tam _biznesu_? Hohoho...

                                                    To pa, wino czeka :")
                                                  • Gość: OIeńka dlaczego piszesz do mnie po 2 posty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 21:33
                                                    czyżbyś sie zdenerwował ? ;)))))))

                                                    ok - wyłumacze Ci coś, bo mam dla Ciebie dziś litość :)

                                                    1.procesor pisała do mnie o mizdrzeniu na forum od kilku dni :) stąd wyśmiałam
                                                    jej dzisiejsza uwagę, że nagle mizdrzenie na forum jest mizdrzeniem w
                                                    ogóle :))))))))

                                                    ale Ty zrobiłes rzecz zabawaną (złóżmy to na karb Twojego pijaństwa ;))))
                                                    założyłeś, że ta uwaga jest bez związku z całym sporem, hihihi

                                                    pamietasz, jak napisałam "kwieto napisał coś mniej więcej takiego..." a ty
                                                    najpierw na moje streszczenie przystałeś, a potem czepiałeś się, że
                                                    niedokładnie cytuję, mimo, ze to wyraźnie zaznaczyłam? to ten sam mechanizm,
                                                    hihihi :)))))

                                                    2. a teraz o ZTM - jak kto tramwaj pierwszy raz w Warszawie na oczy zobaczył,
                                                    to się przywiąże do rzadkiej nazwy (w większośći miast sie to ZKM zwie, hihihi)

                                                    powiedz Mieciu, z którego jesteś pegieeru? :)))
                                                    no nie vstydź się :)))))

                                                    i przyznaj się, że ten drugi fakultet po sąsiedzku zrobiłeś, hihihi ;DDDDD
                                                  • procesor uwielbiam twoje mijanie sie z prawda girl :) 14.01.04, 22:09
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):
                                                    > 1.procesor pisała do mnie o mizdrzeniu na forum od kilku dni :) stąd
                                                    > wyśmiałam jej dzisiejsza uwagę, że nagle mizdrzenie na forum jest mizdrzeniem
                                                    > w ogóle :))))))))

                                                    Do ciebie od kilku dni?? :D

                                                    Masz wyciąg z wyszukiwarki ile razy w TYM roku (oprócz dziś oczywiście) użyto
                                                    tego słowa:

                                                    mizdrzenie znaleziono: 5
                                                    [1] czyli "mizdrzysz się" * hihihi ;)
                                                    autor: Gość portalu: OIeńka data: 13-01-2004 13:30 *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    [2] Re: Jak byłam mała,
                                                    autor: procesor data: 08-01-2004 00:22

                                                    [3] Jak byłam mała,
                                                    autor: Gość portalu: Oleńka data: 08-01-2004 00:06 *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    mizdrzyć znaleziono: 6
                                                    [1] Re: dobra, do razu, bo potem pójdziesz :)))
                                                    autor: procesor data: 13-01-2004 11:51

                                                    [2] dobra, do razu, bo potem pójdziesz :)))
                                                    autor: Gość portalu: Oleńka data: 09-01-2004 15:35 *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    Odcięłam te które nie były z tego roku..
                                                    Wychodzi na to że dwa razy pisałam. :)
                                                    Masz problem girl z mizdrzeniem??
                                                    :D

                                                    Nie samym forum człowiek zyje. Przynajmniej normalny.
                                                  • kwieto Ale zwroc Procesorko uwage na artyzm... 14.01.04, 23:38
                                                    ...chociazby takiego stwierdzenia:

                                                    > > wyśmiałam jej dzisiejsza uwagę, że nagle mizdrzenie na forum jest mizdrzeniem
                                                    > > w ogóle :))))))))

                                                    No popatrz, mizdrzenie na forum nie jest mizdrzeniem :"P
                                                    Ciekawe czym w takim razie?
                                                  • Gość: OIeńka oj procesor, procesor... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 16:45
                                                    Doskonale wiesz, że nie sprawdzę (z wrodzonego lenistwa, które kocham) więc
                                                    możesz zapodać, co zechcesz, a ja wszystkiemu przytaknę ;))

                                                    Ale cóż to zmienia czy gadamy od 5 dni czy od 3 - w 15 postach czy w 5?
                                                    Fakty, czyli kontekst razgawora, pozostają jasne. Szkoda strzępić klawiaturę.

                                                    Pozwolę sobie jednak być złośliwa - wrzuciłaś owo "mizdrzenie" we wszystkich
                                                    przypadkach deklinacyjnych czy tylko w mianowniku?

                                                    Szkoda strzępić klawiaturę, rili rili.
                                                  • procesor Re: oj procesor, procesor... 15.01.04, 18:32
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):
                                                    > Szkoda strzępić klawiaturę, rili rili.

                                                    To nie strzęp! :P
                                                  • Gość: OIeńka Re: oj procesor, procesor... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 18:38
                                                    oho - wtedy mi zarzucisz lenistwo i takie tam inne bzdety, hihihihihi ;)))))
                                                  • kwieto hahahahaha 14.01.04, 23:20
                                                    1.
                                                    Co Procesor napisala, czytalem, czytalem tez Twoj wpis - pozwol mi na wlasna ocene postow,
                                                    mogeeeee?

                                                    2.
                                                    Wiesz, jak sie studiuje/mieszka w tym miescie, to sie przyzwyczaja do tego, ze nazwa ZTM atakuje
                                                    ze wszystkich stron. Szczegolnie ze o szerzenie dobrego imienia tej firmy dba lokalna prasa i radio
                                                    :"P
                                                    Tak wiec.... no Rzeszow, po prostu Rzeszow...

                                                    Co to wukadka tez pewnie nie wiesz, coz...

                                                    P.S.
                                                    ZKM jest byc moze w Trojmiescie, w "wiekszosci miast" (przynajmniej tych wiekszych) jest MZK,
                                                    wiec znowu ciut nie trafilas.
                                                    Ponownie prosba - sprawdzaj co przepisujesz bo nudne sie robi
                                                  • Gość: OIeńka hihihihihihihihi :)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 16:40
                                                    > 1.
                                                    > Co Procesor napisala, czytalem, czytalem tez Twoj wpis - pozwol mi na wlasna
                                                    oc
                                                    > ene postow,
                                                    > mogeeeee?

                                                    Ktos Ci zabrania? Nie zauważyłam :)))

                                                    >
                                                    > 2.
                                                    > Wiesz, jak sie studiuje/mieszka w tym miescie, to sie przyzwyczaja do tego,
                                                    ze
                                                    > nazwa ZTM atakuje
                                                    > ze wszystkich stron. Szczegolnie ze o szerzenie dobrego imienia tej firmy dba
                                                    l
                                                    > okalna prasa i radio

                                                    Bzdura. Nie zauważyłam, żeby atakowała. Chyba, że ktoś wcześniej tramwaj i
                                                    autobus tylko w telewizji widział, to może :)

                                                    Nie wspomnę już o tym, że nie każdy szuka w prasie takich bzdetów, jak
                                                    podejrzewasz.


                                                    > :"P
                                                    > Tak wiec.... no Rzeszow, po prostu Rzeszow...
                                                    >
                                                    > Co to wukadka tez pewnie nie wiesz, coz...
                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    > ZKM jest byc moze w Trojmiescie, w "wiekszosci miast" (przynajmniej tych
                                                    wieksz
                                                    > ych) jest MZK,
                                                    > wiec znowu ciut nie trafilas.

                                                    hahahahaha :)))))))
                                                    nie zauważyłeś, że wychodzi dokładnie na to samo?
                                                    KOMUNIKACJA mieciu, KOMUNIKACJA :D

                                                    > Ponownie prosba - sprawdzaj co przepisujesz bo nudne sie robi

                                                    Proste rozwiazanie - nie czytaj.
                                                    Tylko czy potrafisz?


                                                    A teraz inna rzecz,
                                                    czy nie uważasz, że kiedy ktoś porzuca net, zeby się z oocohaną vina napić i po
                                                    krótkim czasie, tego samego wieczora wraca, to tak, jakby jej powiedział "droga
                                                    dekolcik, fajna jesteś, ale jedna virtualna panna jest ciekawsza, więc zamiast
                                                    ciebie posłuchać, wolę, żebyśmy z nią popisali"?

                                                    przecież to jest chamstwo wręcz :(
                                                  • olt Re: Zamilcz!!! 15.01.04, 18:56
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):

                                                    > ale jedna virtualna panna jest ciekawsza

                                                    To juz jest sprawa WYLACZNIE miedzy mna a jmx!
                                                  • Gość: OIeńka Re: Zamilcz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:15
                                                    olt napisała:

                                                    > Gość portalu: OIeńka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ale jedna virtualna panna jest ciekawsza
                                                    >
                                                    > To juz jest sprawa WYLACZNIE miedzy mna a jmx!


                                                    hihihihi ;)
                                                    the-colcik...ona akurat będzie z Toba gadała :)))))

                                                    to tylko ja mam takie miękkie serce, hihihi ;)))
                                                  • olt Re: Zamilcz!!! 15.01.04, 19:18
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):


                                                    > the-colcik...ona akurat będzie z Toba gadała :)))))
                                                    >
                                                    > to tylko ja mam takie miękkie serce, hihihi ;)))

                                                    Ale o co ci chodzi???
                                                  • kwieto Re: hihihihihihihihi :)))))) 15.01.04, 18:57
                                                    > Ktos Ci zabrania? Nie zauważyłam :)))

                                                    To po co mi tlumaczysz jaki jest Twoj punkt widzenia?
                                                    Dzieki, ale wole wlasny :"P

                                                    > Bzdura. Nie zauważyłam, żeby atakowała. Chyba, że ktoś wcześniej tramwaj i
                                                    > autobus tylko w telewizji widział, to może :)

                                                    Sluchaj, nie pograzaj sie bardziej.
                                                    Ja rozumiem ze ten wielki nieznany swiat za oknem moze Cie troche przerazac, ale kup bilet,
                                                    wsiadz do pociagu do W-wy, pomieszkaj tam miesiac to nie bedziesz gadala glupot.
                                                    Nawet jesli bedziesz jezdzic wylacznie lymuzyna z szoferem w stringach :"P


                                                    > Nie wspomnę już o tym, że nie każdy szuka w prasie takich bzdetów, jak
                                                    > podejrzewasz.

                                                    Nie interesujesz sie na przyklad polityka?
                                                    (Blagam, nie pytaj jak sie ma ZTM do polityki, zanim nie sprawdzisz tego w google czy innej
                                                    wyszukiwarce)

                                                    > hahahahaha :)))))))
                                                    > nie zauważyłeś, że wychodzi dokładnie na to samo?
                                                    > KOMUNIKACJA mieciu, KOMUNIKACJA :D

                                                    To nie ja sie przepytywalem jak "biszkopt" co to jest ZTM :"P
                                                    A jak juz chwalisz sie znajomoscia swiata (no dobra, Polski chociaz) to przynajmniej pozory
                                                    zachowaj i nazwy/skroty poprawne podawaj...

                                                    > Proste rozwiazanie - nie czytaj.
                                                    > Tylko czy potrafisz?

                                                    No tak, zapomnialem, ze jak piszesz do kogos post, to najbardziej liczysz ze go nie przeczyta
                                                    :"PPPP

                                                    > A teraz inna rzecz,
                                                    > czy nie uważasz, że kiedy ktoś porzuca net, zeby się z oocohaną vina napić i po
                                                    > krótkim czasie, tego samego wieczora wraca,
                                                    > to tak, jakby jej powiedział "droga
                                                    > dekolcik, fajna jesteś, ale jedna virtualna panna jest ciekawsza, więc zamiast
                                                    > ciebie posłuchać, wolę, żebyśmy z nią popisali"?
                                                    > przecież to jest chamstwo wręcz :(

                                                    Iiitam, chamstwo, wrocilismy na forum ku obopolnej radosci :"P
                                                    Tesknilas?
                                                  • Gość: OIeńka ojojojoj,,,jakie długie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:23
                                                    Nie zabrałbyś się za haiku? dobrze by Ci zrobiło na grzech rozwlekłości :)]

                                                    > > Ktos Ci zabrania? Nie zauważyłam :)))
                                                    >
                                                    > To po co mi tlumaczysz jaki jest Twoj punkt widzenia?

                                                    na tym polega KOMUNIKACJA mieciu ;)))))


                                                    > Dzieki, ale wole wlasny :"P

                                                    hahaha :)))
                                                    nie wątpię :)))))))


                                                    > Sluchaj, nie pograzaj sie bardziej.

                                                    :DDDDDDDD


                                                    > Ja rozumiem ze ten wielki nieznany swiat za oknem moze Cie troche przerazac,
                                                    al
                                                    > e kup bilet,
                                                    > wsiadz do pociagu do W-wy,

                                                    znam efektywniejsze metody KOMUNIKACJI mieciu ;))))))))))

                                                    > > Nie wspomnę już o tym, że nie każdy szuka w prasie takich bzdetów, jak
                                                    > > podejrzewasz.
                                                    >
                                                    > Nie interesujesz sie na przyklad polityka?

                                                    miszczostwo, mieciu, miszczostwo :))))))
                                                    właśnie intersuję się polityką ale nie na poziomie autobusów :))))))))

                                                    > > Proste rozwiazanie - nie czytaj.
                                                    > > Tylko czy potrafisz?
                                                    >
                                                    > No tak, zapomnialem, ze jak piszesz do kogos post, to najbardziej liczysz ze
                                                    go
                                                    > nie przeczyta
                                                    > :"PPPP


                                                    Liczę, ze przeczyta, ale liczę tez że cos mądrego napisze, hihihi ;)
                                                    A tu figa z makiem :)))))))


                                                    a fuj - szofer w stringach!
                                                    nosisz stringi mieciu???
                                                    przecież to dla bab :)))))))))))))))
                                                  • kwieto Re: ojojojoj,,,jakie długie :( 16.01.04, 08:32
                                                    > na tym polega KOMUNIKACJA mieciu ;))))

                                                    Znaczy MZK, ZKM ZTM i pochodne? :"P
                                                    Mnie to szczerze mowiac fascynuje - zachecasz do nieczytania Twoich postow, jednoczesnie je
                                                    piszac. Na tym polega komunikacja? Z kim sie komunikujesz, z serwerem?


                                                    > znam efektywniejsze metody KOMUNIKACJI mieciu ;))))))))))

                                                    To z nich skorzystaj, nie upieram sie przy pociagu. Nawet moge Cie przenocowac w swoim domu
                                                    przez ten miesiac bytnosci w W-wie.


                                                    > miszczostwo, mieciu, miszczostwo :))))))
                                                    > właśnie intersuję się polityką ale nie na poziomie autobusów :))))))))

                                                    A kto tu mowi o autobusach? Myslisz ze ZTM sie w prasie czy radiu pojawia z powodu autobusow?
                                                    Naiwna jestes... Sluchaj, jak tu studiowalas, to nie siedzialas przypadkiem non stop w pokoju bez
                                                    okien? Bo Twoja niewiedza jest rozczulajaca...

                                                    > Liczę, ze przeczyta, ale liczę tez że cos mądrego napisze, hihihi ;)
                                                    > A tu figa z makiem :)))))))
                                                    >

                                                    Biedactwo. Ale widze ze sie cieszysz z tego powodu, niech tak zostanie.
                                                  • Gość: OIeńka Re: ojojojoj,,,jakie długie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 16:30
                                                    > > na tym polega KOMUNIKACJA mieciu ;))))
                                                    >
                                                    > Znaczy MZK, ZKM ZTM i pochodne? :"P
                                                    > Mnie to szczerze mowiac fascynuje - zachecasz do nieczytania Twoich postow,
                                                    jed
                                                    > noczesnie je
                                                    > piszac. Na tym polega komunikacja? Z kim sie komunikujesz, z serwerem?


                                                    Uważasz, się za całość wszechświata minus Oleńka? fju, fju..



                                                    >
                                                    > > znam efektywniejsze metody KOMUNIKACJI mieciu ;))))))))))
                                                    >
                                                    > To z nich skorzystaj, nie upieram sie przy pociagu. Nawet moge Cie
                                                    przenocowac
                                                    > w swoim domu
                                                    > przez ten miesiac bytnosci w W-wie.


                                                    hihihihi - juz sie rozpędziłam :))))))))))



                                                    >
                                                    >
                                                    > > miszczostwo, mieciu, miszczostwo :))))))
                                                    > > właśnie intersuję się polityką ale nie na poziomie autobusów :))))))))
                                                    >
                                                    > A kto tu mowi o autobusach? Myslisz ze ZTM sie w prasie czy radiu pojawia z
                                                    pow
                                                    > odu autobusow?
                                                    > Naiwna jestes... Sluchaj, jak tu studiowalas, to nie siedzialas przypadkiem
                                                    non
                                                    > stop w pokoju bez
                                                    > okien? Bo Twoja niewiedza jest rozczulajaca...


                                                    :))))))))))))
                                                    bądź łaskaw przybliżyć w skrócie związki komunikacji miejskiej z polityką :))))


                                                    >
                                                    > > Liczę, ze przeczyta, ale liczę tez że cos mądrego napisze, hihihi ;)
                                                    > > A tu figa z makiem :)))))))
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Biedactwo. Ale widze ze sie cieszysz z tego powodu, niech tak zostanie.


                                                    co mam się nie cieszyć, skoro rzeczywistość tak ładnie potwierdza moje pierwsze
                                                    wrażenie? :)
                                                  • kwieto Re: ojojojoj,,,jakie długie :( 18.01.04, 12:44
                                                    > Uważasz, się za całość wszechświata minus Oleńka? fju, fju..

                                                    Aaa, rozumiem, Ty tak na niby na moje posty odpowiadasz, a to zakamuflowane raporty dla
                                                    Marsjan...
                                                    (kurcze, skad Moc_ca tak dobrze Cie zna?)


                                                    > hihihihi - juz sie rozpędziłam :))))))))))

                                                    No wiec wlasnie. Bys przystopowala, to bys goopot nie gadala :"P

                                                    > :))))))))))))
                                                    > bądź łaskaw przybliżyć w skrócie związki komunikacji miejskiej z polityką :))))

                                                    Warszawskiej komunikacji dodam. Kto mianuje i z jakiego klucza wybiera ludzi na stanowiska w
                                                    stolecznych przedsiebiorstwach panstwowych? Gdzie laduja pozniej (a czasem wczesniej, hihi)
                                                    zarowno nominujacy, jak i nominowani?
                                                    Ech, dziecko, gdzie Ty sie uchowalas?

                                                    A glowne powody prywatyzacji przedsiebiorstw znasz?
                                                    (zanim zapytasz jaki ma to zwiazek z ZTM-em, sprawdz w tych ksiazkach co masz na polkach)


                                                    > co mam się nie cieszyć, skoro rzeczywistość tak ładnie potwierdza moje pierwsze
                                                    > wrażenie? :)

                                                    Powtarzasz sie (czytaj - robisz sie nudna).
                                                    Moze zajrzyj do watku o kreatywnosci, dobrze Ci to zrobi.
                                                  • Gość: Oleńka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 20:12
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • procesor Re: dobra, do razu, bo potem pójdziesz :))) 14.01.04, 12:33
                                              Wstyd to kraść. Truizmy? Mówienie o sprawach podstawowych to często mówienie
                                              truizmów. Czy nie jest potrzebne? Ci co wychowują dziecko to wiedzą że często
                                              trzeba wiele razy powtarzać to samo zanim się utrwali na dobre.
                                              Ty chyba nigdy nie odczuwasz wstydu, hm?

                                              Wypieki na twarzy miewam jedynie od gorączki. A i to nieczęsto. Twoje
                                              wypowiedzi nie podnoszą mi temperatury ciała.. W masie twoich postów nie jest
                                              łatwo odnaleźć konkretna wypowiedź. A że nie zachowuje w pamięci twojej
                                              twórczości jako złotych myśli – nie dziw się że nie pamiętam. Nie chce ci się
                                              napisać – trudno. Szukać nie będę bo to niewykonalne, nie mam tyle czasu.

                                              Komandos nie formułuje opinii. Rzucał bluzgami na prawo i lewo, rzucał się na
                                              nowych forumowiczów, prowokował niektórych – w tym ciebie- do „dyskusji” w tym
                                              samym tonie. Ty się tym zachwycasz – proszę bardzo. Ja nie.

                                              Fakt subiektywny.. Yhm. I jeszcze fakt autentyczny co?? :)
                                              Faktem nie jest opinia. Faktem może być WYPOWIEDZENIE opinii, POSTAWIENIE
                                              diagnozy – czyli zaistnienie wydarzenia.
                                              Opinia może być OPARTA o fakty. Albo opierać się na z palca wyssanych danych..
                                              Wg ciebie pewnie byłyby to „fakty subiektywne”.. :D

                                              >> Girl pamietaj że twoje konkretne listy na forum odczytuje sie w kontekście
                                              >> całej twojej twórczości.. Nie dziw sie że na takich podstawach można dokonac
                                              >> takiej interpretacji.

                                              >Bzdura i demagogia

                                              Dziękuję za zwięzłość. Trafność – czy jej brak - przemilczę.

                                              Fajne masz zalety. :) Tylko zdecyduj się – albo jesteś leniwa, albo „nie
                                              zamierzasz być bardziej pracowita”.
                                              „Katowac się cierpliwoscia”.. :) Z moich obserwacji wynika że to niecierpliwi
                                              są jak na mękach.. Cierpliwość wyklucza katowanie się girl – to ten wewnętrzny
                                              spokój który pozwala łatwiej żyć.
                                              Ty wolisz być niecierpliwa – ja wole dążyć do wewnętrznego spokoju. Spokój nie
                                              równa się nudzie ani męczarniom. Wprost przeciwnie.

                                              Policjanci. Stworzyłaś mityczna postać forumowicza-policjanta. Gdy tylko cos ci
                                              się nie spodoba już krzyczysz „policjant, policjant!”. Wybacz, głupie to.
                                              Zwłaszcza głupie jest to że w ogóle nie dotarło do ciebie o co cie proszono i o
                                              co chodziło osobom dyskutującym z tobą. Myślę że nie mogło do ciebie dotrzeć –
                                              i nie ma sensu wyprowadzać cię z błędu. Ty nie dopuszczasz myśli że źle
                                              zrozumiałaś, lepiej wiesz o co chodziło twoim rozmówcom.

                                              Co do opinii zbieranych na privie – po prostu mamy różnych rozmówców.. :)
                                              A co do nauczania innych jak pisać – nie, ty nie pouczasz, ty tylko wyśmiewasz
                                              gdy ci się cos nie podoba..

                                              >Mam też dla Ciebie złą wiadomość: będę pisała tyle,
                                              >ile zechcę, i za każdym razem , kiedy zajrzy tu ktoś mądry, na przykład w
                                              >rodzaju marusi, będzie mnie to cieszyć.

                                              Amen (gdybyś nie wiedziała to znaczy: niech się tak stanie” :) )
                                              Tylko jedno małe pytanie – czy ty poziom mądrości określasz na podstawie
                                              posługiwania się wulgaryzmami?? :)

                                              >Ponieważ uważam, że wielu z tych, co są
                                              >tu długo, ma wyjątkowo zakute łby, jest wyjątkowo ludziom niezyczliwych i z
                                              >brakami w poczuciu humoru

                                              Zaraz, jak to było.. Napisałaś mi że oceniam innych wg siebie.. Jak widać ty
                                              innych tez tak osądzasz..

                                              O flirtowaniu i mizdrzeniu pisałam w oderwaniu od zachowań na forum! Za punkt
                                              wyjścia miałam wątek zlewozmywaka o granicach . :D Ale jak widać wzięłaś to do
                                              siebie..

                                              >Na koniec: odbieraj innych i moje pisarstwo jak chcesz. Jeśli natomiast ze
                                              >swoimi na jego temat opiniami wiążesz jakieś nadzieje na nasze przemiany, to
                                              >prawdopodobnie upadłaś na głowę :)

                                              :D Rzeczywiście musiałabym upaść na głowę. Nie wiążę. :)
                                              Ale to ty tak krzyczysz o prawie do wolności wypowiedzi? Więc wolno mi wyrażać
                                              swoje opinie...??

                                              Baw się dobrze, myślę że kontynuowanie tej rozmowy nie ma już sensu, co?
                                              • Gość: OIeńka Re: dobra, do razu, bo potem pójdziesz :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 15:15
                                                u hahahaha...jesli dla Ciebie tylko kradzież jest powodem do wstydu, to
                                                gratulacje...

                                                wręcz odwrotnie - często mi wstyd, na przykład, kiedy zdam sobie sprawę, że
                                                ktoś kogo uważałam za wartościowego człowieka, okazuje się być skurwysynem,
                                                wstydzę się swojej głupoty. albo dziś rano, spieszyłam się bardzo i coś
                                                odpuściłam - matka na ulicy szarpała małe dziecko. myślę, że wstyd z powodu
                                                przedłożenia swojego interesu (minimalizacja spóźnienia) nad to, co należało
                                                zrobić, będzie mnie długo prześladował. wstydze się, kiedy moim przyjaciołom
                                                jest nudno i z wielu innych powodów. wstyd mi, kiedy ktoś nowy kończy
                                                post "chcę pogadać" i tacy jak ty, go olewają.

                                                Oczywiscie, że Komandos formułuje opinie - tylko dla niewielu jest czytelny. A
                                                nie jest, bo jego IQ, nie obraź się, znacznie przewyższa Twoje. Bluzgi? nie
                                                częściej niż raz na 2 miesiące. Dziś piszesz, że się nie zachwycasz Komandosem,
                                                niedawno było wręcz odwrotnie. Dla mnie jesteś procesor personifikacją chaosu.
                                                I tyle.

                                                Policjanci stworzyli się sami - to okreslenie, wytłumaczę, bo pewnie znów masz
                                                kłopot lingwistyczny, oznacza tych, którzy usiłują ustawiać pisarstwo innych.
                                                Jeśli uważasz, że okreslam tym mianem kogoś, kto tego nie czyni - podaj
                                                przykład. Wiem, nie ma takiego przykładu. Nie podawaj więc.

                                                Wyśmiewam opinie i postawy - nie wyśmiewam faktu, ze inni pisza za dużo/za
                                                mało/o złej porze/ za grzecznie/za niegrzecznie/ etc.etc. Obawiam się, że nie
                                                łapiesz różnicy - ja ci jej tłumaczyć nie zamierzam, twoja strata.

                                                Ewidentnie mamy innych rozmówców, procesor, zero wątpliwości. Żyjemy w innych
                                                światach i mówimy innymi językami.

                                                Myślę, ze nie zrozumiała NIC z marusi pisarstwa, stąd ta uwaga o wulgaryzmach.
                                                Żałuj.

                                                I nie chrzań, że pisałaś o cymś w oderwaniu od forum, bo to tanie zagranie :)

                                                Nie mam Ci nic więcej do powiedzenia wcale mnie to nie martwi :)
                                                • kwieto hahahahaha - mistrzostwo swiata :")))))) 14.01.04, 19:26
                                                  > I nie chrzań, że pisałaś o cymś w oderwaniu od forum, bo to tanie zagranie :)
                                                  >
                                                  Wlasnie, hehehe, wstalismy, hehehe, z OLT, hehehe z podlogi :"))))))
                                                  Sluchaj - ustawilas nam dobry humor na caly wieczor, jestes poprostu GENIALNA!
                                                  I jaka plodna, to juz drugi przeuroczy tekst w przeciagu ostatnich dwoch dni - oczywiscie mozemy
                                                  w sygnaturke? Bedziemy niesc slowo pod strzechy...
                                                  • olt Re: a ja juz wiem :) 14.01.04, 20:21
                                                    Gf - trzeba bylo od razu mowic, ze ty po prostu z oddzialu rzeszowskiego ;)
                                                  • olt Powyzsze a propos ZTM, oczywiscie :) 14.01.04, 20:24
                                                  • Gość: OIeńka Re: a ja juz wiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:38
                                                    W rzeszowie po raz ostatni byłam 25 lat temu, hihihi :)
                                                    podobno - bo niebardzo pamiętam ;))))))
                                                  • Gość: OIeńka Re: a ja juz wiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:41
                                                    Manipulantka z Ciebie czystej wody cold-zik ;)))) to a propos sygnaturki

                                                    mam wrażenie, ze zabolało - zgadłam?
                                                    to z tym kosztem alternatywnym :)
                                                    nie płacz - lepsza prawda niż złudzenia, hihihihi ;)))))
                                                  • kwieto Re: a ja juz wiem :) 14.01.04, 20:45
                                                    > mam wrażenie, ze zabolało - zgadłam?
                                                    > to z tym kosztem alternatywnym :)

                                                    O kurcze, to znaczy ze nie kupisz tego Samuelsona?
                                                    A taka mialem nadzieje... :((((((((((

                                                    A Rzeszow zalaskotal :"P
                                                  • Gość: OIeńka jesteś z Rzeszowa, hihihi? ;))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:51
                                                  • olt Re: a ja juz wiem :) 14.01.04, 20:58
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):

                                                    > Manipulantka z Ciebie czystej wody cold-zik ;)))) to a propos sygnaturki

                                                    buu...nie podobaja ci sie twoje wlasne slowa...? :(
                                                    to jak chcesz, to sprobuj to jeszcze poprawic, a ja zamieszcze w nowszej wersji, co ty na to?

                                                    > mam wrażenie, ze zabolało - zgadłam?


                                                    oj, hihi, zabolalo, czy co tylko zachcesz, byles tylko dalej takie zlote mysli sadzila...:))
                                                    w szampanski nastroj nas tu wprawiasz, z duza skutecznoscia...


                                                    > to z tym kosztem alternatywnym :)
                                                    > nie płacz - lepsza prawda niż złudzenia, hihihihi ;))))

                                                    ech, kiedy ja lubie sie splakac ze smiechu :)

                                                    to zostawiamy ci wolna reke, zebys cos jeszcze fajnego popisala, idziemy zaopiekowac sie
                                                    butelczyna wina, i liczymy, ze jak wrocimy za jakis czas, to znowu sie ubawimy twoimi postami :)
                                                  • Gość: OIeńka pijesz z rozpaczy? ;))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 21:24
                                                    pamietaj filozofie , ze na wszystko, co ci się zdarza, zapracowałaś,
                                                    hihihi :DDDD
                                                  • olt Re: pijesz z rozpaczy? ;))))))))) 14.01.04, 22:54
                                                    Sprobuj wina, to dobre :)
                                                    a nie boj sie!


                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):

                                                    > pamietaj filozofie , ze na wszystko, co ci się zdarza, zapracowałaś,
                                                    > hihihi :DDDD

                                                    jejku, girl, nie badz taka skromna :)
                                                    na ta szampanska nasza zabawe pracujesz przeciez wiecej niz my ;)
                                                  • olt Re: pijesz z rozpaczy? ;))))))))) - a moze, gf, 14.01.04, 22:57
                                                    ty jestes taka natchniona abstynentka...? ;)
                                                  • olt odnosnie sygnaturki zas 14.01.04, 23:34
                                                    nie zaglaszasz zadnych korekt, jak widze...?
                                                    i dobrze, tez uwazam, ze jest w punkcik! :)
                                                  • Gość: OIeńka hihihi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 16:33
                                                    Dlaczego napisałaś do mnie az 3 posty? :))))))))))
                                                    Nerwowość nabyta czy wrodzona? ;D
                                                  • olt Re: hihihi ;) 15.01.04, 19:24
                                                    Gość portalu: OIeńka napisał(a):

                                                    > Dlaczego napisałaś do mnie az 3 posty? :))))))))))

                                                    bo chcialam ci sprawic przyjemnosc i patrz: udalo sie :)

                                                    poza tym zwiekszalo to szanse, ze uda ci sie odpowiedziec na choc jedno pytanie - ale to ci juz nie
                                                    wyszlo :(

                                                    moze sprobuj jeszcze raz, a ja przymkne oczy na pierwsza probe...? ;)
                                                  • Gość: OIeńka Re: hihihi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 16:32
                                                    to ja Ci zadam pytanie pomocnicze: zakochałaś się we mnie? czy może istnieją
                                                    inne powody Twojego zainteresowania wyłącznie moją skromną osobą? ;))))))))))
                                      • kwieto hihi - Procesor 12.01.04, 08:04
                                        Jaka szkoda ze zajrzalem tu dopiero dzis :")
                                        Widze. ze dorobilas sie nowego satelity, dbaj o niego...
                                    • kwieto Ziemia do stacji MIR 12.01.04, 07:55
                                      > To może z drugiej strony?
                                      > Jak mozna byc tak gruboskórnym jak Kwietosław i pisac tak nudne,długie, nadęte
                                      > i pseudointelektualne teksty? Co, procesor? Albo jak można byc tak gruboskórnym

                                      Jak tam na orbicie? :"PPPPP
                                  • alfika Re: króciutkie ;") 12.01.04, 07:48
                                    w kwestii wymawiania uśmiechów :)))
                                    tylko ja wymawiałam - Kwietu
                                    jego złośliwe uśmieszki
                                    o takie :")

                                    a nie obie
                                    a nie innym
                                    a nie wiele razy

                                    mnijasz się z prawdą, Procesorku
                                    ale oczywiście jeśli te kwietowe uśmieszki są dla Ciebie szczere, to z całego
                                    serca, takich właśnie uśmieszków w Twoją stronę Ci życzę
                                    od wielu osób
                                    wiele razy

                                    --
                                    Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
                                    • kwieto O matko, znowu???? 12.01.04, 07:53
                                      > tylko ja wymawiałam - Kwietu
                                      > jego złośliwe uśmieszki
                                      > o takie :")

                                      Hahahahahahahahahahahahahaha
                                      :"))))))
                                      • alfika Re: O matko, znowu???? 12.01.04, 09:09
                                        to chyba nie do mnie, Mietku, bo matką, tym bardziej Twoją, nie jestem ;)))

                                        ale - wyjaśniałam Procesorce jej rozminięcie - to Ci nie podeszło?
                                        że znowu jej wyjasniałam?
                                        czy że znowu użyłam słowa Kwieto?
                                        ;)))
                                        • Gość: Oleńka Kwietosław Satelicki się nudzi, Alfika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 13:45
                                          wybacz mu proszę, albowiem nie wie, co czyni palcyma i klawiaturą ;)
                                          dla takich bożych prostaczków też jest miejsce między nami wszak ;)))
                                          • alfika Re: Kwietosław Satelicki się nudzi, Alfika :) 12.01.04, 14:58
                                            o tej porze doby??!!
                                            to nie jest normalne
                                            już nienormalnym jest, że się o tej porze - o jakiej się tu pojawia i kwieto, i
                                            alfika - jest na nogach, ale żeby o tej porze sie nudzić, to już zboczenie!

                                            drodzy wielbiciele sygnaturek: alfika napisała, ze kwieto to zboczeniec
                                        • kwieto No wlasnie, o rozminieciach: 13.01.04, 08:30
                                          To ja poprosze o wyjasnienie (fascynuje mnie Twoj zmysl usmiechoo), ktory z ponizszych
                                          usmiechow jest zlosliwy?:

                                          ten?
                                          :")))

                                          A moze ten?
                                          :")))

                                          Jeszcze taki
                                          :")))

                                          O, i jeszcze jeden
                                          :")))

                                          I taki
                                          :")))

                                          taki
                                          :")))

                                          No, chyba starczy.
                                          To teraz powiedz mi ktory zlosliwy, a ktory nie, i dlaczego. A moze wszystkie zlosliwe?
                                          • alfika Re: Pozwól, kwietku, ... 13.01.04, 08:57
                                            ...że w tym miejscu porzucę Cię z twoimi fascynującymi
                                            zagadnieniami ;)))))))))))))))))))))
                                            • kwiecio-miecio Re: Pozwól, kwietku, ... 13.01.04, 19:38
                                              > ...że w tym miejscu porzucę Cię z twoimi fascynującymi
                                              > zagadnieniami ;)))))))))))))))))))))

                                              Alez dlaczego?
                                              No wiesz?
                                              Tak swietnie interpretujesz moje usmiechy a teraz odmawiasz?
                                              • Gość: OIeńka Kwietosławie ;))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 19:53
                                                Nie mizdrzyj się ;DDDDDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka