Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
07.01.04, 16:04
nie wiem jak ta sprawa wyglada w Europie, ale tu w Stanach, gdy sie tak
glebiej zastanowic, to nieodparcie odnosi sie wrazenie, ze wywolywanie strachu
w spoleczenstwie stalo sie norma. Od czasu gdy rzady w tym kraju objela
banda czworga (busz, cheney, ashcroft i rumsfeld) cos fundamentalnie sie
zmienilo. Na ekranach telewizorow, w rogu ekranow, niby malymi literkami,
zamiast dzien dobry mamy zapewnienie o terrorze (terrort alert). zlo czai sie
wszedzie, na lotniskach, w budynkach rzadowych, lokalnych i federalnych.
Jesli, z jakiegos powodu, stopien zagrozenia zmaleje, zanim ludziska troche
odsapna, nieomylnie znajda sie doniesienia o wiosennym przebudzeniu komarow
pijanych od West Nile virus, a jesli i to w jakis sposob przeminie, bialy
proszek (antrax) zaczyna krolowac w mediach. Era postkomunistyczna miala byc
okresem szczesliwosci. Ci, w ktorych rekach spoczywaja losy tego swiata
doskonale wiedza, ze rzadzic mozna tylko zastraszonymi. Czlowiek best leku,
jest czlowiekiem wolnym, i jako taki nie poddaje sie tak latwo obrobce.
Dzisiaj nie trzeba wodza na miare hitlera, zadnego puczu, przewrotu itp.
Wystarczy wizja apokalipsy, a biedni, zgnojeni ludzi sami skupia sie wokol
swego Wyzwoliciela. Bojmy sie wiec, bo tego chca ci na szczycie piramidy,
na ktora wlezli, tylko dzieki nam, bojacym sie.
Imagine.