majka035
24.09.09, 14:10
ON-PAN X rozwodnik ONA-PANI Y rozwódka, spotkali się i
zaiskrzyło.Ale on zdradzony przez drugą zonę został przygarnięty pod
dach przez byłą pierwszą żonę i jej męża, w zamian za pomoc przy
wykańczaniu domu. ON wyraża sie o pierwszesj żonie bardzo dobrze,
uważa , że są wspaniałymi kolegami, ponieważ może o wszystkim z nią
porozmawiać, a ona w zamian np. prasuje mu spodnie. Pani Y jedzie na
weekend do Pana X, dostaje w tyłek od pierwszej byłej żony, która
opowiada, jak to było wpsaniele kiedy była żoną Pana X. PO tej
wizycie Pani Y stwierdza, ze nie da rady walczyć z tą kobietą i
postanawia już tam nie jeździć. Pani Y dochodzi do wniosku, ze to
jest chory układ, wszyscy się od siebie uzależnili, była żona
osaczyła Pana Y i nie pozwoli mu się stamtąd wyprowadzić. Proponuje
wobec tego Panu X, aby się do niej wprowadził, bo iak jedną nogą
mieszka, ma już u niej swoje rzeczy. Ale Pan X odmawia, bo czuje się
zobowiązany wobec byłej żony i jej męża, że skoro dali mu dach nad
głową, to nie może ich zosatwić z tą budową. Jednocześnie Pan X
zaczyna mieć malutkie pretensje do Pani Y, ze jest taka przeciwna
byłej żonie jego, bo ta z kolei cały czas głośno mówi, jaka to Pani
Y jest fajna, cudowna. I wtedy Pani Y wychodzi na tą gorszą. I
pytanie do WAS: Pani Y wie, ze to chora sytuacja, ale czy wg was
wygra i będzie z Panem Y, bo się w sumie kochają, czy lepiej
odpuścić. Co ma zrobić w tej sytuacji Pani Y?