Dodaj do ulubionych

Czy jestem normalna?

IP: 57.66.12.* 05.02.02, 10:35
Od niedlugiego czasu mieszkamy oddzielnie. On mial skonczyc swoj "romans", ja
mialam nabrac do niego zaufania. I wczoraj ona u niego byla - ja sie o tym
dowiedzialam. On nie odbieral telefonow. Wyslalam wiadomosc. Po tym jak wyszla -
po polnocy - rozmawialismy przez telefon ponad godzine. Prawie nie spalam. Ona
bywa u niego czesciej niz ja - on woli przyjezdzac do mnie (dosc czesto). Z
jednej strony czuje sie znowu oszukiwana, z drugiej - nie wyobrazam sobie, jak
mialby mi mowic, ze sie z nia bedzie widzial.
Czy mozna przestac "sledzic", szukac potwierdzenia swoich przypuszczen, nabrac
zaufania, czy mozna sie uspokoic, pozbyc sie niesmaku? Czy ja sie normalnie
zachowuje, czy to juz choroba? Troche sie zagmatwalam, ale mam taki metlik w
glowie... taki dol...
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 10:43
      Jesli masz ochote byc jedna z dwoch, to sie uspokoj...
      • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 10:45
        Nie mam ochoty. Tez mam sie uspokoic? Ona jest w o tyle lepszej sytuacji, ze
        mniej wie - on ja bardziej oszukuje, niz mnie.
        • ansha Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 10:49
          No i co z tego, że ją bardziej oszukuje niż Ciebie. Czy to znaczy, że wobec
          Ciebie zachowuje się zupełnie fair? Nie czujesz się, jakbyś była gdzieś trochę
          z boku zamiast w centrum jego uwagi? Mam czasem wrażenie, że kobiety bardzo
          lubią być "uczuciowymi masochistkami".
        • kwieto Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 10:49
          A to satysfakcja byc "oszukiwanym mniej"? Wystarcza zeby trwac przy oszuscie?
          • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 10:54
            To zadna satysfakcja. To ciezar. "Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal".
            Nie gra fair - i czuje sie jak dodatek - i nie robi mi roznicy, czy jestem
            wazniejszym, czy mniej waznym dodatkiem - pozostaje dodatkiem.
            • kwieto Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 10:58
              Nie chce Cie namawiac do niczego - tylko - czy on dotrzymuje obietnic? Obiecal,
              ze zerwie. Rozumiem, ze nie chce zerwac z dnia na dzien, ale jesli spotyka sie
              z nia czesto, to chyba nie ma zamiaru zerwac? A Ty masz ochote zyc z tym
              Ciezarem? Po co? Zeby caly czas miec swiadomosc bycia "dostawka"? Chyba, ze
              lubisz taki uklad, chyba ze dobrze sie w nim czujesz
              • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 11:04
                Jak widac bardzo mi to pasuje... Skacze ze szczescia.
                Nie wiem, czy czesto sie z nia spotyka. Ona "kilka razy byla u niego" a on
                mowi, ze sie stara, zeby sie od niego "odczepila".
                • Gość: Kim Re: Czy jestem normalna? IP: 213.77.91.* 05.02.02, 11:07
                  Stara się, żeby się odczepiła??? To jakim cudem w ogóle się z nią spotyka?
                  Takie sprawy trzeba załatwić ostrym cięciem - nie i koniec.
                • Gość: Vincenta Re: Czy jestem normalna? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 11:20
                  Powiedz mu zeby postarał sie wstac!!
                  Niestety nie da sie, albo wstajesz albo siedzisz dalej!
                • kwieto Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 11:28
                  Biedaczek, pewnie barykaduje drzwi, a ona lufcikiem sie wciska, skoro u niego
                  byla...
                  • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 11:30
                    Tez tak sobie pomyslalam - i pewnie wynajela detektywa albo Interpol, zeby
                    zdobyc jego adres.
                    • kwieto Re: Czy jestem normalna? 05.02.02, 11:33
                      Tak tak, i trzech drabow, ktorzy go zwiazali tak by nie mogl sie bronic przed
                      bezecenstwami...
    • Gość: Angeline Re: Czy jestem normalna? IP: 62.29.133.* 05.02.02, 11:49
      Proszę napisz coś więcej, chcę mieć pewność, że to nie chodzi o mnie!!!!
      • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 12:13
        Pewnie ulatwiloby to sporo spraw...
        Nie sadze. Masz jakis adres mailowy?
      • Gość: fizia Re: Czy jestem normalna? IP: 57.66.12.* 05.02.02, 13:14
        Jesli mieszkacie 70 km od siebie, jesli wystawil Cie w Sylwestra... Raczej malo
        prawdopodobne, ale kto wie...
    • Gość: eliza Re: Czy jestem normalna? IP: *.larr.lodz.pl 08.02.02, 15:38
      Gość portalu: fizia napisał(a):

      > Od niedlugiego czasu mieszkamy oddzielnie. On mial skonczyc swoj "romans", ja
      > mialam nabrac do niego zaufania. I wczoraj ona u niego byla - ja sie o tym
      > dowiedzialam. On nie odbieral telefonow. Wyslalam wiadomosc. Po tym jak wyszla
      > -
      > po polnocy - rozmawialismy przez telefon ponad godzine. Prawie nie spalam. Ona
      > bywa u niego czesciej niz ja - on woli przyjezdzac do mnie (dosc czesto). Z
      > jednej strony czuje sie znowu oszukiwana, z drugiej - nie wyobrazam sobie, jak
      > mialby mi mowic, ze sie z nia bedzie widzial.
      > Czy mozna przestac "sledzic", szukac potwierdzenia swoich przypuszczen, nabrac
      > zaufania, czy mozna sie uspokoic, pozbyc sie niesmaku? Czy ja sie normalnie
      > zachowuje, czy to juz choroba? Troche sie zagmatwalam, ale mam taki metlik w
      > glowie... taki dol...

      Wszytsko wskazuje na to ze romansu nie zakonczyl i wyraznie sie Toba bawi. A ty
      stoisz z boku i naiwnie na to patrzysz. I nie licz na to ze kiedys znow bedziesz
      mu ufac jak dawniej, to niemozliwe. Tak, jestes normalna. Kazda kobieta czulaby
      to samo. Tyle ze nie kazda pozwalalaby tak sie traktowac. Bylam kiedys z kims to
      traktowal mnie podobnie. Czulam, ze cos nie gra, nie wierzylam mu. I wiem, ze
      jesli kobieca intuicja podpowiada ci ze cos nie gra, to nie daj sobie wmowic ze
      jest inaczej. Uwazam, ze powinnas wiecej od niego zadac a nie tylko na wszytsko
      sie zgadzac.

      e.
      • wredna_asia Re: Czy jestem normalna? 08.02.02, 17:20
        Fizia, czy Tobie mozgolad juz zupelnie pustke w glowie zrobil? Jemu
        najwyrazniej nie zalezy. I w sylwestra wystawil i z tamta sie przespal. Na co
        ty liczysz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka