negritha
09.01.04, 22:03
Pisalam kiedys ze wszystko mnie stresuje i ze zyje w wiecznym
napieciu...Wiec do tego jeszcze dochodzi poczucie winy.... Nie tylko jak sie
objem i nie tylko w zwiazku z jedzeniem.. Zawsze czuje ze za malo sie
staram, ze nie robie czegos wystarczajaco dobrze, ze jak cos pojdzie nie tak
to jest to z pewnoscia moja wina itd. Jest mi z tym tak ciezko.....
Mam czesto wrazenie ze wszystkich zawodze, szczegolnie bliskich...a nawet
czasem np nauczycieli, prowadzacych cwiczenia itp (choc to przeciez
idiotyczne!!) przeciez to nie jest normalne....:-( czasem jest to na tyle
nie do zniesienia ze.... hm no wlasnie sama wymierzam sobie kare..czasem
jest po prostu sie obzeram - czyli robie sobie na zlosc bo chce z tym
skonczyc przeciez! a czase po prostu musze sie np skaleczyc w nierzucajacym
sie w oczy miejscu(jak teraz, ale chyba uzylam zlej, bo nowej, zyletki i
krew leci juz od 5 minut :-/ ) dlaczego tak jest? dlaczego prawie cale zycie
czuje sie winna..?