10.01.04, 16:58
Najwcześniejszy sen jaki pamiętam przyśnił mi sie we wczesnej podstawówce.
Śniło mi się że szłam chodnikiem, gdzieś obok znajdował się diabeł (nie
widziałam go ale czułam jego obecność) i zabraniał mi nosić czerwone ubrania.
Sen bez sensu, nic w nim sie nie wydarzyło, ale pamiętam go do dziś bardzo
dokładnie.
Czy macie takie sny, o których nigdy nie zapomnicie?
Obserwuj wątek
    • walewska Re: Sny 10.01.04, 17:14
      Mam mase takich snow w pamieci, a co poniektore...
      nawet sprawdzaja sie w realu.
      • ethlin Re: Sny 10.01.04, 17:20
        > Mam mase takich snow w pamieci, a co poniektore...
        > nawet sprawdzaja sie w realu.

        Mme walewska, co tak tajemniczo?;-)
    • komandos57 Re: Sny Etylina 10.01.04, 18:32
      A mnie sie snilo ze mam seksa w walonkach na futrze z mysich psiutek.Oczywiscie
      ze z plecia przeciwna.
      • Gość: Ethlinn Re: Sny Etylina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 18:44
        Rozumiem że to nie był jeden z Twoich najwcześniejszych snów?;-P
      • r.richelieu Re: Sny Etylina 10.01.04, 18:46
        Kommm! walonki, futra, to Ty jesteś fetyszysta. ;)
        • komandos57 Re: Sny Etylina Rachela 10.01.04, 18:51
          O,miewalem duzo roznych snow.Razu pewnego snil mi sie Imagine ze wyciagal swoja
          delikatna raczke do mojej konczyny dolnej.Zem sie obudzil.Telepatycznie
          przenioslem sie do Tworek,tam gdzie on przebywa i zem stwierdzil ze on mysli o
          mnie.
          • r.richelieu Re: Sny Etylina Rachela 10.01.04, 18:59
            to Imagine Ci się śni? mój boże, a mi ani razu mimo tylu wisiłków na jawie,
            buuu;) i miał delikatne ręce? mów dalej, zaczyna być interesująco. pewnie
            dopasowałyby się do Twoich też delikatnych bo zrywasz azbesty w rękawiczkach
          • Gość: Oleńka hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 21:51
            > Razu pewnego snil mi sie Imagine ze wyciagal swoja
            >
            > delikatna raczke do mojej konczyny dolnej

            Komandos...Ty to masz marzenia ;)))))
            A tu figa z makiem, hihihi :DDDD
    • r.richelieu Re: Sny 10.01.04, 18:53
      i w tym mam czarną dziurę. Kładłma się spać przestraszona, wstawałam jeszcze
      bardziej przestraszona. To w dzieciństwie. Chyba chęć kompletnego odcinania
      się od rzeczywistości pozbawiła mnie wszystkich wspomnień zostawiając jedynie
      te najsilniejsze. Potem miałam sny typu, że jechałam windą, która się zerwała
      co sprawiło, że kilka dobrych lat bałam się windami jeździć. Wyleczył mnie
      mus, bo moja szkoła ma 20 pięter ;) Inne zaś sny.. no cóż, skleroza. Gdy mi
      się przypomni za miesiąc to odgrzebię wątek
      • Gość: Ethlinn Re: Sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 18:56
        Chyba chęć kompletnego odcinania
        > się od rzeczywistości pozbawiła mnie wszystkich wspomnień zostawiając jedynie
        > te najsilniejsze.

        Myślisz że to może być przyczyną braku wspomnień z dzieciństwa? To bardzo
        ciekawe... Ja na tyle mało rzeczy pamiętam, że mój męczyzna stwierdził kiedyś
        że chyba przez kilka pierwszych lat mojego życia spędzilam w jakiejś sekcie;-)
        • komandos57 Re: Sny 10.01.04, 19:00
          Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

          Ja na tyle mało rzeczy pamiętam, że mój męczyzna stwierdził kiedyś
          > że chyba przez kilka pierwszych lat mojego życia spędzilam w jakiejś sekcie;-)
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          W sekcie,powiadasz?Zes cerowala kiedys walonki?Ty masz meza?Znow spotykam same
          zajete.Bylas kiedys w dziurze?
          • Gość: Ethlinn Re: Sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 19:15
            A ty masz małżowine?
            • komandos57 Re: Sny 10.01.04, 19:19
              Malzowine mam miedzy momi pieknymi nozetami.Bez pancerza.A Ty w swojej cos
              hodujesz czy co?Moj malz czasem wypuszcza naweet rogi.Czyc nie o to
              zapytowywalas sie?
        • r.richelieu Re: Sny 10.01.04, 19:11


          W sekcie? ;))) Ha, dobre. Ja nie mam wątpliwości dlaczego się zupełnie
          odcinałam, ale Ty.. Może polega to dokładnei na tym samym co u dorosłych.
          Dopóki nie ma przeżyć ekstremalnych, które są rodzynkami w codzienności dopóty
          wspomienia nie są wspomneiniami tylko cokolwiek można powiedzieć o dziesiaj
          można i dopasować do 10 lat temu. Jeśli życie dziecko też było jednostajne,
          czy to jednostajnie straszne czy jednostajnie szczęśliwe to nie bardzo ma co
          pamiętać, bo na niczym umysł mu się nie zatrzymuje.
          • komandos57 Re: Sny 10.01.04, 19:14
            Alez Rachelo,Etylina ma na druge imie MUMA.Muma dzieci boi czy co?
            • r.richelieu Re: Sny 10.01.04, 19:40
              MUMA? czy to twadsza nazwa muminka?
              Etylina to przecież ;)) Anusia
              z Ethlin, widzi mi się, można konie kraść, konie, rozumiesz ;)

              ps. gdyby mnie ktoś nazywał Anusią to zwariowałabym choć moje zmiękczone imię,
              bardzo bardzo smaczne
              • komandos57 Re: Sny 10.01.04, 19:45
                Tylko konie?Zem rozczarowan.Sadzilem ze klacze tez.Moze i ona jest o.k. Ale
                musiala sie niedawno okocic.Poprzednio jej nie bylo...chyba?I jeszcze mi
                swojego genitala w ekranie nie pokazala!
                • r.richelieu Re: Sny 10.01.04, 20:01
                  genitalia może nie, ale może język chociaż
                  jesteś doktor? poznajesz ludzi po naroślach na języku?

                • ethlin Re: Sny 10.01.04, 22:22
                  Komandos, a Ty jak masz na imię? Bo wiesz, Ty to musisz mieć takie męskie imię,
                  nie wiem, może Zygmunt?;-)
                  Na klacze nie chodzę, ale wiesz jako osoba towarzysząca - czemu nie?;-)))

                  Ps. Każdy tu Ci już pokazał swoje genitala?;-P
              • ethlin Re: Sny 10.01.04, 22:14
                Właśnie co to MUMA????? Komandosie, ty mnie w niewiedzy co i rusz zostawiasz;
                najpierw mi nie powiedziałeś co to Tworki X, teraz mówisz do mnie MUMA. Więc
                pytam, co to MUMA? Bo kojarzy mi się z Buką...

                Lubię jak się na mnie mówi Anusia;-))) Lubię wszystkie zdrobnienia, może oprócz
                Andzi - ciotka tak na mnie zawsze mówiła;-)
                Z Tobą richelieu nawet na spotkanie z bydłem na terenówkach pójdę;-))))

                Czyżbyś miała na imię Jagoda???? Smaczne imię powiadasz... to może Malina?;-)


                • Gość: Richelieu* Re: Sny IP: *.localdomain / 213.77.25.* 10.01.04, 22:39
                  na spotkania z bydłem na terenówkach nie trzeba chodzić, samo wjeżdża z
                  głośnym trąbieniem i jeszcze głośniejszą rąbanką z radia ;)

                  a moje imię dlatego smaczne bo tak nazywała się no, ta, od tych, no, caryca

                  • ethlin KASIEŃKA??????;-))))))) 10.01.04, 22:48
                    • Gość: Richelieu* Bingo! Anusiu ;))))) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 10.01.04, 23:09
                      a teraz będą się politzmajstrzy zastanawiać skąd dobiegają te okrzyki
                      hihi
                      • ethlin Re: Bingo! Anusiu ;))))) 10.01.04, 23:34
                        Ale z tym ganianiem ich po śniegu dookoła Kremla... nie moja droga, serca nie
                        nie masz;-P




                        Ps. Ostatnio przeczytałam biografię Kasieńki autorstwa Serczyka. Telepatia, czy
                        jak?;-)
    • witch-witch Re: Sny 10.01.04, 19:53
      Ech, te wasze zacne i mniej zacne sny...moj jest to czysta klasyka Freuda...
      Snilo mi sie juz, bardzo dawno temu, ze biore slub koscielny z bratem mojej
      mamy....pare lat pozniej poznalam mojego "znakomitego" meza. Wzielismy slub
      wszak nie koscielny.Goscie mylili go przez caly czas z moim wujkiem - bratem
      mojej mamy i wznosili toasty mylac ich obu.

    • Gość: ryb Re: Sny IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 10.01.04, 22:22
      Eeeeee, podpuszczasz mnie, a mnie dzisiaj glowa boli i fatalnie sie czuje,
      nawet chivaska oleje dzisiaj...
    • nocny_marek1 Re: Ubrałaś się kiedyś "na czerwono"? 10.01.04, 22:58
      • ethlin Re: Ubrałaś się kiedyś "na czerwono"? 10.01.04, 23:30
        Hm, dokładnie nie pamiętam...
        Nigdy całkiem na czerwono. Miałam kiedyś w podstawówce czarną spódnicę w
        czerwone groszki, mam 1 koszulkę czerwoną (dostałam od znajomej). I chyba
        tyle...
        Bordo - owszem, nawet ostatnio kupiłam sobie bordowy swetr, (miałam też kiedys
        bordową kurtkę) ale czerwony... nie, raczej nie.
    • cossa Re: Sny 11.01.04, 00:02
      ano mamy ;)

      pozdr.cossa

      ethlin napisała:

      > Czy macie takie sny, o których nigdy nie zapomnicie?
    • Gość: Sisi Re: Sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 00:20
      Choć moja mama nie żyje od dawna, śni mi się jak chodzi po mieszkaniu.
      Dokładnie, nie chodzi, przemieszcza się w powietrzu, parę centymetrów nad
      podłogą, ma nieruchomą twarz i nigdy nic nie mówi.
      Kiedyś też miałam sen, cały w kolorze sepi, na wsi dziecko wpada do studni,
      wszyscy zastygają w przerażeniu, czekając na plusk wody, a zamiast tego
      rozlega się dźwięk dzwonu.
      • ethlin Re: Sny 11.01.04, 10:05
        > Kiedyś też miałam sen, cały w kolorze sepi, na wsi dziecko wpada do studni,
        > wszyscy zastygają w przerażeniu, czekając na plusk wody, a zamiast tego
        > rozlega się dźwięk dzwonu.


        Aż dreszcz mnie przeszedł...

        Ps. A jak się czujesz w tych snach z Twoją mamą?
        • Gość: Sisi Re: Sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 21:32
          Jak się czuję? Trudno mi na to odpowiedzieć; czuję nostalgiczny smutek,
          wrażenie, że tak wiele rzeczy, które znam zmienia się, odchodzi, starzeje,
          niczego nie można zatrzymać i jak w gruncie rzeczy mały mam na to wpływ...
    • filla Re: Sny 11.01.04, 21:30
      Ja zauwazylam ze duzo ludzi jednak nie pamieta swoich snow, nawet zaraz po
      przebudzeniu. A mi sie ciagle cos sni,takie rzeczy ktore kompletnie nie maja
      zwiazku z rzeczywistoscia,a jesli to bardzo zadko.Czasem niestety sa to rowniez
      koszmary i to jest najgorsze.
      Zastanawialiscie sie kiedys od czego zalezy tresc naszych snow? Tzn dlaczego
      sni nam sie cos co kompletnie nie ma zanczenia i jest bardzo dziwne. Mnie meczy
      to pytanie.
      Czytalam rowniez, ze sa zajecia na ktorych mozna sie nauczyc kierowania swoimi
      snami. Jesli ktos o tym slyszal to prosze podzielcie sie informacjami.

      Pozdrawiam
      • ethlin Re: Sny 11.01.04, 22:31
        Wiesz, na temat snów wiem bardzo niewiele. Więc jeśli napiszę jakies głupoty to
        niech mnie znawcy wyprowadzą z błędu;-)
        Wydaje mi się, że te (nawet najbardziej bezsensowne) sny nie biorą się z nikąd,
        i że muszą mieć związek z tym co się w naszym życiu dzieje. Mi dla odmiany
        często śnią się rzeczy bardzo związane z tym co przeżywam i czym sie zajmuje na
        jawie. Być może sens niektórych snów jest po prostu bardziej zakamuflowany.
        Nie odpowiem Ci na pytanie czy można snami kierować, ale zauważyłam że im
        intensywniej o czymś myślę wieczorem, tym większe prawdopodobienstwo, że sen
        który się przyśni będzie zawierał elementy tej sprawy.
    • Gość: ryb Re: Sny IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.01.04, 21:57
      Ostatnio, juz kilka razy snia mi sie ludzkie twarze, ktore powoli zamieniaja
      sie w zwierzece twarze, glowy. Niesamowie, jak jakas komputerowa gra ale
      bardzo realna.
      • ethlin Re: Sny 11.01.04, 22:16
        > Ostatnio, juz kilka razy snia mi sie ludzkie twarze, ktore powoli zamieniaja
        > sie w zwierzece twarze, glowy. Niesamowie, jak jakas komputerowa gra ale
        > bardzo realna.

        Taki sen można chyba próbować łatwo wytłumaczyć... Szkoda ze takie sny Ci się
        śnią, chociaż wierzę że to musi wyglądać niesamowicie.
        Apropos zwierząt, to kiedyś (i to kilkakrotnie) śniły mi się lwy leżące na
        ogromnych, zielonych łąkach. Chodziłam miedzy nimi, ale one mnie nie atakowały.
        • Gość: ryb Re: Sny IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.01.04, 22:22
          Nigdy nie probowalem tych snow tlumaczyc, moze powinienem. Dla przykladu,
          kilka dni temu snila mi sie twarz faceta ktorego nigdy nie widzialem w zyciu,
          po chwili, zaczela przemieniac sie w glowe pawia i z pawia w slonia. Cos
          niesamowitego i te kolory. Nie wiem czy widzialem takie kolory w zyciu...
          • Gość: Oleńka ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:26
            To powinno się wykorzystać w reklamie chivasa ;)
            • Gość: ryb Re: ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.01.04, 22:29
              :))) dobry pomysl, szczegolnie ze to sa mile sny...:)
    • ethlin A dziś mi się śniło że Małysz spadł z progu;-))))) 11.01.04, 22:19
      Powaga...
    • nocny_marek1 Re: z czym jeszcze kojarzy Ci się... 13.01.04, 17:28
      kolor czerwony?
      • ethlin Re: z czym jeszcze kojarzy Ci się... 13.01.04, 17:40
        Z agresją, manifestowaniem czegoś, z czymś "gryzącym", wściekłym, z krwią, z
        czymś co bardzo rzuca się w oczy, wręcz nachalnie.
        Wolę niebieski, uwielbiam kolor słoneczny, lubię zielony.
        • nocny_marek1 Re: z czym jeszcze kojarzy Ci się... 13.01.04, 17:57
          A miłość?

          z jakim kolorem Ci się kojarzy?


          ethlin napisała:

          > Z agresją, manifestowaniem czegoś, z czymś "gryzącym", wściekłym, z krwią, z
          > czymś co bardzo rzuca się w oczy, wręcz nachalnie.
          > Wolę niebieski, uwielbiam kolor słoneczny, lubię zielony.
          • ethlin Re: z czym jeszcze kojarzy Ci się... 13.01.04, 18:07
            Miłość kojarzy mi się z kolorem niebieskim, bo i ja i mój męczyzna bardzo
            lubimy ten kolor. On ma nawet większego hopla na punkcie tego koloru niż ja;
            właściwie większość jego ubrań (i rzeczy) jest w kolorze blue;-)
            Miłość kojarzy mi sie też z czymś jasnym.
            • nocny_marek1 Re: z czym jeszcze kojarzy Ci się...- ethlin 13.01.04, 18:44
              Jeśli nie boisz się przeczytać mojej odpowiedzi:)

              Nie bój się koloru czerwonego - tj wszystkich emocji, które są z nim związane
              Ubierz się na czerwono, bądź agresywna itd /zrób to wszystko co napisałaś o
              kolorze czerwonym/
              Zrób to tylko po to by uwolnić się od koszmaru z przeszłości.

              Powodzenia i odwagi.

              Pdziekuj kiedyś


              ethlin napisała:

              > Miłość kojarzy mi się z kolorem niebieskim, bo i ja i mój męczyzna bardzo
              > lubimy ten kolor. On ma nawet większego hopla na punkcie tego koloru niż ja;
              > właściwie większość jego ubrań (i rzeczy) jest w kolorze blue;-)
              > Miłość kojarzy mi sie też z czymś jasnym.
    • anka2004 Re: Sny 13.01.04, 17:39
      Ja tez mialam podobne sny, ale co ciekawsza powtarzajace sie. Snilo mi sie, ze
      ide podworkiem w strone sadku, widze mlode brzozki, zielona trawe, a po srodku
      ogromny dol z ludzmi w srodku ubranymi na czerwono. Po srodku dolu ognisko, gdy
      tylko widialam plomienie z tylu podlatywal ogromny orzel, bral mnie na
      skrzydla, unosilismy sie i gdy dotykalam dachu stodoly budzilam sie. I to
      wszystko. I tak wiele razy z tym ciaglym wrazeniem, ze sni mi sie to przez zala
      noc. Gdzie tu sens???...
      poza tym kilka innych
      • nocny_marek1 Re: Sny - anka 2004 13.01.04, 18:08
        To sen ok

        Według mnie rób swoje.
        Najlepiej z młodymi ludźmi
        I nigdy się nie poddawaj.

        Ktoś mnie kiedyś próbował nauczyć czuć sny

        Czy dobrze?

        Kiedyś mi odpowiedz.


        anka2004 napisała:

        > Ja tez mialam podobne sny, ale co ciekawsza powtarzajace sie. Snilo mi sie,
        ze
        > ide podworkiem w strone sadku, widze mlode brzozki, zielona trawe, a po
        srodku
        > ogromny dol z ludzmi w srodku ubranymi na czerwono. Po srodku dolu ognisko,
        gdy
        >
        > tylko widialam plomienie z tylu podlatywal ogromny orzel, bral mnie na
        > skrzydla, unosilismy sie i gdy dotykalam dachu stodoly budzilam sie. I to
        > wszystko. I tak wiele razy z tym ciaglym wrazeniem, ze sni mi sie to przez
        zala
        >
        > noc. Gdzie tu sens???...
        > poza tym kilka innych
    • m.malone Sen 13.01.04, 18:06
      Śmierć. Moja. A właściwie umieranie...
      Coraz ciemniej i zimniej.
      MM
      ---
      a kaca najlepszy jest sok zrobiony z dwóch kwart whisky (E.U.Condon)
      • ethlin Re: Sen 13.01.04, 18:08
        A przyśniło Ci się kiedyś że umarłeś, czy zawsze budzisz się w tym momencie?
        • m.malone Re: Sen 13.01.04, 18:11
          Tak mi sie jeszcze nie śniło. Czasem nagła smierć - wypadek etc. - zawsze sie
          budziłem w ostatniej chwili. Dziś nie. A wszyscy się oddalali
      • aretha04 Re: Sen 15.01.04, 19:45
        m.malone napisał:

        > Śmierć. Moja. A właściwie umieranie...
        > Coraz ciemniej i zimniej.

        MM,to chyba wpływ meteo ma wpływ na twój nastrój w ciągu dnia, więc nic
        dziwnego, że później takie ponure sny, nie wspomnę o 13, która na niektóre
        osoby też wpływa nie korzystnie.
        >poczekaj, za parrrrręęęę dni wiosna
        życzę ci samych :-)))))))) snów
        • m.malone Re: Sen 15.01.04, 21:07
          Aretha napisała:

          życzę ci samych :-)))))))) snów

          gdyby meteo miało wpływ na treść/nastrój snów, pewnie nieustannie śniłyby mi
          sie koszmary. Ale tak nie jest. Poza tym cygankom, wróżkom ani trzynastkom czy
          czarne koty nie wierzę.
          Ale dziękuję...Też marzę o wiośnie:))
    • envi Re: Sny 15.01.04, 22:40
      snil mi sie sen,w ktorym szlam po ogromnym cmentarzu.wszystko bylo porosniete
      trawa,nagrobki tez,nie bylo skrawka bez zieleni.bylo jasno,pprzejrzyscie i
      cicho.w oddali stala olbrzymia swiatynia,z okraglo kopula i strzelistymi
      wierzami,cala w bieli.podeszlam tam i weszlam do srodku.bylo bardzo jasno,nie
      bylo innych kolorow tylko biel i swiatlo padajace z okien witrazy,to nadawalo
      kolorowej,nieziemskiej poswiacie.szlam wzdluz ogladajac olbrzymie
      posagi,biale.w koncu,kilka metrow przed oltarzem zatrzymalam sie przed ogromnym
      szklem we wnece.za tym szklem staly 2 olbrzymie posagi aniolow,ze skrzydlami i
      mieczami.1 kleczal.nagle anioly zaczely sie poruszac,to wbilo mnie w
      ziemie.szyba zaczela podciagac sie do gory,a za nia nie bylo aniolow.byl
      olbrzymi hologram kochajacej sie pary.kolorowy,nturalny...cos mnie w tym
      przerazilo i zaczelam uciekac.wiedzilam ze ktos mnie goni. wpadlam w
      panike,okazalo sie ze to Chrystus.zaczelam dobiegac do drzwi,otwarlam je a za
      nimi stal szatan.odwrocilam sie- a za mna stal Chrystus.czekali w ktora strone
      pojde,w czyje rece wpadne?bylam przerazona i sie obudzilam.uff...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka