Dodaj do ulubionych

moj problem

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 21:55

Ano własnie mam problem. Zaczne moze tak. Kiedy poznałam swojego obecnego
chłopaka paliłam papierosy. Wwiedział o tym i nie ukrywałam tego przed nim.
Po jakims czasie zaczelo mu to przeszkadzac, potem bardziej i bardziej az
dosżło do tego, ze kiedy paliłam stwał sie humorzasty i bardzo obrazony.
Boze jak mnie to wkurzało ! Prosil zebym rzucila itd. Ok w koncu dokladnie 4
miesiace temu udało mi sie. Przestalam palic. No i wszystko by bylo cacy
gdyby nie to ze czuje ze zaczynam sie łamac i chce mi sie palic. Boje sie ze
znowu zaczne. A moj chlopak nawet nie chce o tym słyszeć. Powiedział ze
jesli zaczne palic to obrazi sie na mnie na długi czas i wogole nie bedzie
fajnie. I teraz moje pytanie. Kto jest walnięty ja czy on? Skoro wiedział od
samego poczatku ze jaram to po co zaczynał sie ze mna spotykac skoro tak go
to wkurza? Ja nigdy nie obiecywalam mu ze rzuce. Chce wiedziec czy mam rację
mowiąc mu ze niesłusznie by się na mnie obraził i ze to w sumie nie powinno
go interesowac jesli od samego poczatku wiedział ze pale!!! Stawia mi moim
zdaniem warunek - jesli palisz to bedzie zle. No nie moge...buuu I kto tu ma
racje? Tylko pliiis bez glupich komentarzy, chce tylko poznac opinie innych
ludzi na ten temat. Dzieki.
Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: OIeńka odpowiadamy na pytanie, kto jest walniety :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 21:59
      odpowiedź: Ty
      podstawa diagnozy: palisz

      dziękujemy za uwagę ;)
      • m.malone Re: odpowiadamy na pytanie, kto jest walniety :) 13.01.04, 22:05
        OJ!!!:((((((
        • Gość: OIeńka o co chodzi? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:11
          przecież to nie Ty pytałeś ;DDDDDDDD
          • m.malone Nie ja, ja tylko zajęczałem:)))))nt 13.01.04, 22:14

            • Gość: OIeńka i niesłusznie - nie jestes anią ;))))))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:19
    • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:12
      Zawsze mialem problem z ludzmi ktorzy mowili mi nie pal, nie pij...co to za
      teksty? Chcesz to pal, nie chcesz to nie pal. Proste jak drut. Moje zycie i
      moje zdrodwie. To, ze akurat maja racje nie ma z tym nic wspolnego...
      • m.malone NO WŁAŚNIE!!!:)))nt 13.01.04, 22:17

      • Gość: OIeńka Rybciu, przyznaj się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:20
        palisz?
        • Gość: ryb Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:24
          Pewnie ze pale i w dodatku pije alkohol o czym juz zapewne wiesz:)
          • Gość: OIeńka blunty kręcę, bo po to mam ręce? ;))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:27
            czy klasyczne pety palisz?
          • Gość: ania Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:28
            kurcze ale chodzi o to ze on mi stawia warunek w tym momencie. Palisz i jest
            ok. nie palisz i ja jestem na ciebie baaardzo zły.
            Moim zdaniem to by bylo ok na poczatku znajomosci takie cos a nie po trzech
            latach
            hm?
            • Gość: OIeńka Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:30
              dorósł, zmądrzał ;)
              • Gość: ania Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:36
                nie ta odpowiedz mnie nie satysfakcjonuje...
                • Gość: OIeńka Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:39
                  rozstań się z nim, skoro Ci to nie pasuje :)

                  • Gość: ania Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:42
                    :)) pewnie, ja kocham tego aniołka :)
                    • Gość: ania Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:44
                      hmm poza tym to jemu nie pasuje a nie mi ...
                      • Gość: OIeńka sprytnie, sprytnie... ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:46
                        Niemniej to nie on na Psach o pomstę do nieba woła, hihihi ;)

                        aniołka ;)
                        to aniołka czy oprawcę? ;)))
                • Gość: ryb Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:40
                  Nie ma zadnego prawa stawiac Ci takie warunki, nie w ten sposob przynajmniej.
                  Jezeli zalezy mu zebys przestala palic to jest inna droga a nie warunki i
                  obrazanie. Traktuje Ciebie jak smarkule i to mi sie nie podoba.
                  • Gość: ania Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:54
                    no właśnie...tez uważam ze jest inny sposób anie stawianie warunkow i dlatego
                    tak mnie to boli...
                    • Gość: ryb Re: Rybciu, przyznaj się :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:16
                      No widzisz, juz maly terrorysta rosnie...Zadaj mu to pytanie, dlaczego nie
                      potrafi ujac swoich trosk inaczej?
      • kwieto Re: moj problem 13.01.04, 22:28
        Tak, ale jest jeszcze problem biernych palaczy :")
        Tzn - ja nikomu nie zakazuje palic, ale niechze to nie bedzie u mnie w domu
        • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:33
          powiedziałąm mu ze nie nie bede przy nim palic, zreszta zawsze starałam sie
          nie palic...
          ja rozumiem ze palenie jest be i ze jemu moze to nie odpowiadac jasne ze tak
          ale nie o to chodzi
          czemu on mi stawia warunki? ma do tego prawo? od razu wiedzial ze pale, mogl
          poprostu nie zaczynac znajomosci...a nie teraz to on mi powie czy ja moge
          palic czy tez nie
        • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:34
          Bo we wszystkim trzeba miec oglade, pale tam gdzie moge, nie narzucam swoich
          przyjemnosci na innych i szanuje ich zdrowe powietrze.:)
          • m.malone Re: moj problem 13.01.04, 22:40
            Ryb, to co ta biedna Ania ma zrobić, jeśli jej się zachciało zapalić np. po, a
            tu zima i mróz? Goła ma wybiegać i palić?
            • Gość: OIeńka MALONIE!!! Palisz w pościeli???? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:41
              • Gość: malonowa Re: MALONIE!!! Palisz w pościeli???? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.01.04, 22:49
                Pewnie, że pali:) Ja zresztą też:)))))
                • Gość: OIeńka a jak tak, to przynajmniej jest sprawiedliwość ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:51
                  ale co bedzie, jak podpalicie łóżko? :)))))))))
                • Gość: ryb Re: MALONIE!!! Palisz w pościeli???? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:55
                  Poczciwa kobieta jestes, zawsze wiedzialem ze Malone ma szczescie :))) Dlatego
                  zapraszam Was dwoje pod swoje lozko, oczywiscie z popielniczka, trunki ja
                  zalatwie :)))
                  • m.malone Re: MALONIE!!! Palisz w pościeli???? 13.01.04, 23:01
                    Dziękuję w imieniu nas obojga, ale chyba nie będziemy palić, bo nas Girl
                    wykopie:)))
                    • Gość: ryb [...] IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:14
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • m.malone Re: To dla Ciebie Malone - kawal:) 13.01.04, 23:27
                        :-DDDDDDD
                        Rybciu, czy chcesz powiedzieć, że mnie to też kiedyś spotka - ze strony MM?
                        Malonowa
                        • Gość: ryb Re: To dla Ciebie Malone - kawal:) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:31
                          Malonowo :))) Z Wielkim Szacunkiem :)))

                          To wszystko zalezy od Ciebie hihihi :)))
                  • Gość: OIeńka tylko jak oni trafią przez te dymy? ;P n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:01
                    • Gość: ryb Re: tylko jak oni trafią przez te dymy? ;P n IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:27
                      rozumiem ze nie palisz?
                      • Gość: OIeńka Re: tylko jak oni trafią przez te dymy? ;P n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:34
                        zależy o co pytasz ;P
                        • Gość: ryb Re: tylko jak oni trafią przez te dymy? ;P n IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:42
                          hahahahaha, hahahaha :))) juz wiecej nie pytam hihihihi :)))
            • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 22:44
              Proponuje zakup maski gazowej - dla niego. A z drugiej strony jezeli juz o tym
              mowimy co by bylo gdyby Ona postawila mu warunek mowiac: Dobrze ale pod
              warunkiem ze sobie pozniej zapale???
              • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:32
                mam spróbowac ? ;)
                • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:46
                  Dlaczego nie? Poznasz jego prawdziwe intencje :)
                  • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:51
                    ehh jestem w 100 procentach pewna ze ani ja ani on bysmy z tego nic nie
                    mieli :)
                    • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 00:21
                      Nie chce Cie namawiac :)
          • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:40
            bo teraz chodzi o to ze jesli zaczne palic to on sie obrazi.. no a widziały
            gały co brały...kurcze no
            • Gość: babcia Re: moj problem IP: *.8.14.vie.surfer.at 13.01.04, 22:59
              Aniu! Jeżeli zależy Ci na chłopaku i masz udany związek, to masz najlepszą
              okazję zrobić coś dla swojej cery, swojego głosu i zdrowia w ogóle. Przestań
              myśleć o papierosach. Jesteś młoda i tylko teraz możesz osiągnąć to, z czego
              kiedyś będziesz dumna. Odkładanie tego problemu na potem jest złudne, chyba, że
              zakładasz, że będziesz paliła całe życie. Przeglądnij anonsy, najwięcej
              interesujących panów nie akceptuje papierosów. To bardzo dobry znak. Niedługo
              następnego, przyjaciela, który zaakceptuje papierosy będziesz musiała
              szukać "ze świeczką". Wierzę, że tego nie chciałabyś, prawda?
      • Gość: az Re: moj problem IP: *.magtel.net.pl 14.01.04, 01:18
        > Zawsze mialem problem z ludzmi ktorzy mowili mi nie pal, nie pij...co to za
        > teksty? Chcesz to pal, nie chcesz to nie pal. Proste jak drut. Moje zycie i
        > moje zdrodwie. To, ze akurat maja racje nie ma z tym nic wspolnego...

        Hm...
        W systemie państwowej opieki zdrowotnej ten drut staje się drutem kolczastym.
    • fan_gazety Re: moj problem 13.01.04, 22:45
      Walnięty (ta)? Z powodu obrony prawa do palenia papierosów?? Z powodu
      zabraniania palenia?? Eeeee, bez przesady!
      A serio, to - jeśli on w tej "walce" z paleniem się po prostu boi
      o Twoje zdrowie, boi się o Ciebie po prostu - ja mu się najzwyczajniej nie
      dziwię. "Jeśli" - podkreślam, bo nic o tej trosce nie napisałaś. Tylko o
      obrażaniu się, jeśli będziesz palić. Obrażanie się... noooo, to dziecinada
      jakaś albo szantażyk moim zdaniem i tyle, a szantażom lepiej chyba nie ulegać
      ;-).
      Znam dobrze parę, która była w takiej samej sytuacji. Ona
      wiedziała, że on jest bardzo nieszczęśliwy, widząc ją z
      papierosem, bo oboje wiedzieli dobrze, że to paskudztwo
      (przepraszam za szczerość, ale owijać w bawełnę nie będę), a on
      wiedział, że naciski, szantaże, marudzenie, nic nie dadzą, że to
      m u s i wyjść od niej. Czekał cierpliwie (nie tając swojego zdania
      o papierosach) na jej decyzję. Doczekał się. Na długo.
      • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 22:50
        Tak chodzi mu o moje zdrowie, nie chce zebym sie truła... :(
        Ale mi właśnie o ten "szantażyk" chodzi, wkurza mnie to niesamowicie
        wiedzisz on tez sie doczekał bo rzuciłam, w koncu nie pale juz te 4 miesiące i
        chce w tym wytrwac, ale dzisiaj mialam chwile załamania i on mi wyjeżdza z
        takim tekstem, przeciez do cholery to moja porażka a ne jego
        • Gość: OIeńka źle to odbierasz, Aniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:52
          myślę, że on Cię chciał w ten nieudany sposób zmotywować i tyle.
          • Gość: ania Re: źle to odbierasz, Aniu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:00
            no właśnie...chciałam zeby ktos spojrzał na to z boku, bo u nas to straszne
            emocje sa w zwiazku z tym i zadne jak narazie ustapic nie chce...myslisz ze
            chce mnie zmotywowac...ok dziekuje pomyśle nad tym
            • Gość: OIeńka Re: źle to odbierasz, Aniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:05
              powiedz mu po prostu o tym spokojnie - że czujesz się traktowana jak dziecko,
              jest Ci przykro, chociaż wierzysz w jego dobre intencje itd.

              i powiedz mu, jakiego wsparcia od niego oczekujesz w związku z tym, ze nie
              chcesz palić, to nie bedzie musiał błądzić ;)
              • Gość: ania Re: źle to odbierasz, Aniu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:14
                dzieki dzieki dzieki :) powiem mu wszystko jak na spowiedzi :)
                ciesze sie ze tu napisałam :) od razu czlowiekowi lepiej i wie co robić :) bo
                juz sie tak zafiksowałam na tym swoim mysleniu ze wydawało mi sie ze on w
                ogóle racji nie ma i sie wsciekałam ze mnie nie rozumie...niedobry jeden ! :)
        • fan_gazety Re: moj problem 13.01.04, 22:53
          No właśnie! Szantaż jest fatalna drogą! Powiedz mu o tym po prostu, i tyle.
          Może zrozumie, że to nie jest proste- rzucic palenie. I trzeba cierpliwości.
          Powodzenia życzę. Rzuć te papierosy - to dobry pomysł !! :-)
          • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:06
            ok powiem, ale wiesz...tak w sercu gdzies tam bede wiedziała ze on i tak
            bedzie zły jesli bede palic i to i tak bedzie mnie "szantażykować" ;)
            z nim nie mozna sie dogadac w tym temacie, zreszta on ma taki argument ze
            nigdy nie palil i nie wie co to znaczy rzucać
            wkurza mnie swiadomosc tego ze jesli mi sie noga omsknie kiedys to on sie
            obrazi jak dziecko i to mnie poprostu dobija i zniechęca
            • Gość: ryb Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:26
              Dowiedz sie czy facet nie mial przykrych doswiadczen w zwiazku z paleniem
              takich jak, ktos umarl na raka bo palil itd. Jezeli nie, to powiedz mu zeby
              sie uspokoil i zaczal z Toba rozmawiac jak z partnerem a nie jak z dzieckiem...
              • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:30
                nie miał, pytałam...
                • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:36
                  no widzisz ja juz go prosiłam zeby traktował mnie jak partnera...ale w tym
                  temacie do niego naprawde nic nie dociera NIC , on uwaza ze jesli zapale to ma
                  prawo mi zbic pupe ;) czyli obrazic sie(on ma wtedy taka mine ze mi sie zyc
                  odechciewa) serio serio
                • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:37
                  No to badz ostrozna, miej oczy otwarte, bo dzisiaj palenie, jutro diabli
                  wiedza co...moze przesadzam, a moze nie? Uwazaj na siebie, pisze o tym bo "juz
                  to kiedys slyszalem".


                  Pozdr.


                  ryb
                  • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:40
                    tzn?
                • Gość: kerr Re: Jeszcze raz... IP: 192.168.2.* / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:37
                  rzecz jest prawdopodobnie o wiele bardziej prozaiczna - śmierdzisz papierosami
                  i to mu przeszkadza. jak go kochasz = chcesz mu sie podobać = nie chcesz żeby
                  sie Ciebie brzydził = przestań palić.
                  • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:40
                    Dziwne ze po 3 latach mu ciagle "smierdzi". Mnie sie wydaje ze to on
                    smierdzi...tyranem.
                  • m.malone Re: Jeszcze raz... 13.01.04, 23:41
                    PO trzech latach nagle zaczęła śmierdzieć?
                    Ryb ma tutaj rację
                    MM
                    • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:46
                      zawsze mowił ze smierdzi...ale to nie o to chodzi...ja rozumiem ze moze mu sie
                      nie podobac palenie ok. nie ma sprawy. rzecz jasna. ale nie dosc ze sie staram
                      bo rzucilam(na te 4 miechy) to jesli by mi sie nie udało to jeszcze kopa od
                      niego w dupsko dostane...to jest straszne...no jak tak mozna?
                      • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:48
                        ale moze jak by mnie cos tak wkurzało jak jego te pety to tez bym tak
                        zrobiła...sama nie wiem...grr
                      • m.malone Re: Jeszcze raz... 13.01.04, 23:52
                        No takie jest życie, Aniu. Dawno temu moja pierwsza osobista narzeczona,
                        powiedziała, żebym rzucił palenie. No, rzuciłem. A po 8 miesiącach ona mnie
                        rzuciła. No, dostałem kopa.
                        A potem zacząłem znów palić i pale sobie od wieeelu lat spokojnie
                        Pozdrawiam
                        MM
                        • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:58
                          ehhh
                          ale ja nie palę tez dla siebie...
                          tylko ze gdybym równiez dla siebie chciała zacząc palic to wiem ze "nie moge"
                          bo bedzie problemo
                          • m.malone Re: Jeszcze raz... 14.01.04, 00:05
                            problemo???
                            • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:11
                              problemo czyli wielka obraza
                      • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.01.04, 23:55
                        troszke odbieglismy od tematu, tu nie chodzi o to ze palisz, czy przestalas
                        palic czy zrobisz tak jak bedziesz chciala. Tu chodzi o Twoj wizerunek w jego
                        oczach. Trakuje Ciebie jak dziewczynke ktora mozna skarcic czyms idiotycznym.
                        W tym jest problem. I nad tym problemem trzeba sie zastanowic. Dlaczego on tak
                        robi. Czy dlatego ze przez caly czas gracie gre w misie, czy facet ma problem
                        z dominacja. Mnie sie wydaje ze to drugie. z chwila jak bedzie pewien ze
                        przestala palic to znajdzie inne "wady" ktore mu przeszkadzaja...
                        • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:05
                          na czym polega ta gra?
                          a co do drugiego to on juz po pierwszych tygodniach niepalenia był przekonany
                          ze rzuciłam na amen wiec chyba to nie to jednak...a wad innych raczej nie
                          szukał...
                          • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 00:19
                            Gra polega na tym, ze nie mowi sie wprost co sie chce powiedziec, tylko mowi
                            sie zdrobnialymi podtekstami:) No, ale jak nie szukal innych wad to wychodzi
                            na to ze facet traktuje Ciebie jak misia, co moze byc czasami przyjemne,
                            niestety czasami uciazliwe :)
                            • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:22
                              ok powiem mu ze ja nie jestem juz misiem tylko niedzwiedziem :))
                              • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 00:28
                                O, i to jest wyjscie tylko, ze proponuje niedzwiedzice whrrrrrrrrraaaa:)))
                            • jmx Re: Jeszcze raz... 14.01.04, 00:23

                              Tak tylko chciałam zauważyć, że misie nie palą.... ;-)))
                              • Gość: ryb Re: Jeszcze raz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 00:26
                                no przeciez ona nie pali od 4 miesiecy:)
                                • Gość: ania Re: Jeszcze raz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:29
                                  smiejcie sie smiejcie...a u mnie w zyciu dramat sie rozgrywa ;))
    • jmx Re: moj problem 14.01.04, 00:12
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > I kto tu ma racje?

      On, ale głupio ją wyraża szantażując Ciebie.
      Prawdopodobnie szuka czegoś "mocnego" co sprawi, że wytrwasz w postanowieniu
      niepalenia, ale chyba sobie nie zdaje sprawy, że może osiągnąć efekt odwrotny
      od zamierzonego. Chociaż byłoby czystą głupotą z Twojej strony gdybyś zaczęła
      palić tylko dlatego by udowodnić "kto tu rządzi" i nie dać się szantażować.
      • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:17
        no własnie to jest glupota z jego strony ze chce osiagnąć moje nie palenie
        poprzez taki duurny sposób , wlasnie po to chodzi i to mnie wkurza
        i wlasnie masz racje ze chce jeszcze bardziej zapalic zeby zrobic na złość
        • jmx Re: moj problem 14.01.04, 00:21

          To tylko znaczy, że oboje jesteście głupi ;-)
          • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:24
            wypraszam sobie...jeszcze nie zapaliłam :)
            • jmx Re: moj problem 14.01.04, 00:36

              Doceniam, trzymam kciuki :-) i... prosze o zrozumienie Twego faceta - on
              baaardzo chce, żebyś nie paliła i wszystkiego się chwyta, nawet szantażu "bo
              się obrażę" ;-).
              • m.malone Re: moj problem 14.01.04, 00:39
                Ale to jakieś dziecinne. To "bo sie obrażę". Nie uważasz, Jmx?
                Pozdrawiam
                MM
                • jmx Re: moj problem 14.01.04, 00:48
                  m.malone napisał:

                  > Ale to jakieś dziecinne. To "bo sie obrażę". Nie uważasz, Jmx?

                  Uważam i napisałam to już wyżej.
                  Ale - uważasz, ze lepiej by było, gdyby postawił sparwę na ostrzu noża i
                  zagroził "jak zapalisz to Cię rzucę"? Wg mnie właśnie ta dziecinnośc wypływa z
                  bezsilności - no bo co z tego, że się obrazi? Jak Ania będzie chciała to
                  zapali i tak. Gdyby on chciał to już dawno by odszedł. I co? Sytuacja patowa.
              • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:42
                ok. pogadam jutro z mym lubym, zawsze staram sie go zrozumiec:)
                dzieki wielkie za zainteresowanie
                pozdrawiam Was wszystkich cieplo
                i życze kolorowych snów :)
                Ania
    • nocny_marek1 Re: moj problem 14.01.04, 00:44
      Jesteś walnięta.

      On szuka osoby, która mu się podporządkuje.

      Tego chcesz?


      Gość portalu: ania napisał(a):

      >
      > Ano własnie mam problem. Zaczne moze tak. Kiedy poznałam swojego obecnego
      > chłopaka paliłam papierosy. Wwiedział o tym i nie ukrywałam tego przed nim.
      > Po jakims czasie zaczelo mu to przeszkadzac, potem bardziej i bardziej az
      > dosżło do tego, ze kiedy paliłam stwał sie humorzasty i bardzo obrazony.
      > Boze jak mnie to wkurzało ! Prosil zebym rzucila itd. Ok w koncu dokladnie 4
      > miesiace temu udało mi sie. Przestalam palic. No i wszystko by bylo cacy
      > gdyby nie to ze czuje ze zaczynam sie łamac i chce mi sie palic. Boje sie ze
      > znowu zaczne. A moj chlopak nawet nie chce o tym słyszeć. Powiedział ze
      > jesli zaczne palic to obrazi sie na mnie na długi czas i wogole nie bedzie
      > fajnie. I teraz moje pytanie. Kto jest walnięty ja czy on? Skoro wiedział od
      > samego poczatku ze jaram to po co zaczynał sie ze mna spotykac skoro tak go
      > to wkurza? Ja nigdy nie obiecywalam mu ze rzuce. Chce wiedziec czy mam rację
      > mowiąc mu ze niesłusznie by się na mnie obraził i ze to w sumie nie powinno
      > go interesowac jesli od samego poczatku wiedział ze pale!!! Stawia mi moim
      > zdaniem warunek - jesli palisz to bedzie zle. No nie moge...buuu I kto tu ma
      > racje? Tylko pliiis bez glupich komentarzy, chce tylko poznac opinie innych
      > ludzi na ten temat. Dzieki.
      > Ania
      • Gość: ryb Re: moj problem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 00:50
        Przez caly czas o tym pisalem, nie tak dosadnie...i tu byl moj blad:)))


        Pozdr.


        ryb
        • Gość: ania Re: moj problem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 00:58
          nie to tez nie o to chodzi...moj mis tyranem hihi
          on sie tak zachowuje tylko kiedy w poblizu czai sie PAPIEROS :)
    • Gość: az Re: moj problem IP: *.magtel.net.pl 14.01.04, 01:15
      Coś w Tobie Twój chłopak odnalazł. Męczył się z tymi papierosami, ale, jak
      piszesz, nastąpiło pozytywne rozwiązanie.
      Teraz nie wyobraża sobie bycia z palaczką, mimo jej innych zalet. Dziwi Cię to?!
      Widocznie nie masz tak wielkich zalet, by można było pogodzić się z Twoim
      paleniem. Uważasz, że to tyrania - chęć przebywania z niepalącą dziewczyną?!
      Jak go kochasz - to nie pal.
      Jeśli chcesz sprawdzić czy on Cię kocha - zapal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka