dobre wrażenie

16.01.04, 19:59
Czy zdarzają wam się często sytuacje, w których robicie niesamowicie dobre
wrażenie na innych, np. podczas rezmowy o pracę wychodzicie na ekspertów,
chociaż nie bardzo wiecie, czym się zajmuje dziedzina, w której staracie się
o pracę?
    • nika122 Re: dobre wrażenie 16.01.04, 20:05
      Kto duzo krzyczy...niewiele dziala:)
    • r.richelieu Re: dobre wrażenie 16.01.04, 20:17
      szlag mnie trafia od sprawiających niesamowicie dobre wrażenie, bo ja zwykłam
      sprawiać wręcz odwrotne wrażenie. To znaczy, może nie tak strasznei, ale
      specjalista, fachowiec tym jest barzdiej specjalistą im ma bardziej słuszną
      posturę, wzrost, szetokość ramion, może jakaś siwizna. A ja co, małe to, chude
      i żylaste, o siwiźnie nie mówiąc ;) To jak odbieramy specjalistów bierze się
      nawet z tego czy pisze długopisem Watermana czy za 1zł. Stereotypy i
      skojarzenia, a potem narzeka się, że przyjęto do pracy głupszego, ale z
      ładniejszymi koronkami na przednich zębach
      • Gość: Oleńka specjalista pisze piórem ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:28
        • r.richelieu Re: specjalista pisze piórem ;) n/t 16.01.04, 20:36
          no więc właśnie dlatego szarpnęłam się na sprawiacza dobrego wrażenia, aż boli
          ta cena i co? i nic. Trudno sprawiać wrażenie specjalisty wyglądając jak
          nastolatka. A marynarki na codzień, a watermany, a pacykowanie się? nic, nadal
          jak nastolatka. A potem pół biedy jeśli mam dwóję wlepić, gorzej jeśli mam do
          swojego pomysłu przekonać Bardzo Ważną Osobę. Przechlapane, bo mam 5 seksund,
          no, 10, na przekonanie. Potem klapka się zamyka, zaszufladkowana żem. I
          odklapkowanie to jest dipiero robota. Dlatego mój proces starzenia, za lat
          100, obserwować będę z wielką radością.
          • yagnieszka Okazuje sie w praniu 16.01.04, 20:50
            Coz po dobrym wrazeniu na interview jezeli nie mozna tego pozniej udowodnic w
            pracy? Nie wiem jak w Polsce ale u nas kazdy ma zwyczajowo 3
            miesiace "probation" kiedy to pracodawca moze kazdemu powiedziec z godziny na
            godzine bez uzasadnienia, ze mu dziekuje. I wzajemnie, pracownik moze po prostu
            odejsc bez zadnych konsekwencji. Wiec dobre czy srednie wrazenie z interview to
            dopiero poczatek udowadniania swoich mozliwosci.
            Moja pasierbica jest "specjalistka" od robienia dobrego wrazenia. Dlatego
            zreszta pewnie tak nie lubi szkoly a ceni sobie swoja prace w retail, bo w
            szkole urok pierwszego wrazenia juz dawno zostal skonfrontowany ze smutna
            rzeczywistoscia, a w retail kazdego klienta mozna "zaczarowac" pierwszym
            wrazeniem bez koniecznosci udowadniania wartosci sprzedawanego produktu.
            Wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu :(
            • bperczak DOBRE WRAŻENIE 16.01.04, 22:13
              Powiadacie (nie wszyscy), że dobre wrażenie jest złe. A co z człowiekiem, który
              jest fachowcem w swojej dziedzinie, ale na rozmowie kwalifikacyjnej (to tylko
              przykład, równie dobrze może być egzamin albo wykład przez niego prowadzony)
              nie potrafi dwóch słów z siebie wydukać. Powiadam wam, ten człowiek amproblem i
              całe życie jest niedoceniony, choć zasługuje na to. Poza tym robienie wrażenia
              to w zasadzie dziedzina sama w sobie. Prawde mowiac, mialem pewną andzieję, że
              na forum pod tą anzwą pojawią się głosy dot. doświadczeń z NLP lub czymś
              podobnym. Może jednak znajdzie się tujakiś apologeta dobrego wrażenia.
          • Gość: OIeńka oj, tak, tak - nie ma to jak właściwie opakować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:56
            towar ;)

            ale "nastoletniość" można nadrobić miną - zdecydowaniem na przykład :)))
          • bperczak Re: specjalista pisze piórem ;) n/t 16.01.04, 22:15
            W tej sytuacji powinnaś być szczególnie zainteresowana robieniem dobrego
            wrażenia (dobrego w twoim sensie). Wygląd można świetnei nadrobić miną,
            gestami, sposobem formulowania zdań, etc.
    • Gość: lala111 Re: dobre wrażenie IP: 195.245.213.* 16.01.04, 21:11
      Ja zawsze robię niewiarygodnie dobre wrażenie na rozmowach kwalifikacyjnych. Co
      prawda nigdy nie starałam się o pracę w firmie zajmującej się dziedziną, o
      której nie mam pojęcia, ale nigdy nie zdarzyło się, ze poszłam na interview i
      nie dostałam pracy. A orłem nie jestem. To wszystko zapewne dzieki minie
      pokerzystki:))
    • Gość: ryb Re: dobre wrażenie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.01.04, 22:18
      Dobre wrazenie jest podstawa dostania pracy. Kwalifikacje sa na trzecim
      miejscu, drugie to kasa...A wiekszosci sie wydaje ze jest inaczej.
      • Gość: OIeńka w jakim sensie kasa? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 22:20
    • kwieto Re: dobre wrażenie 18.01.04, 09:44
      Z tym bywa roznie - jesli szef/zatrudniajacy jest wlasciwym czlowiekiem na wlasciwym miejscu, to
      "dobre wrazenie" zostaje dosc szybko zweryfikowane.
      "Robienie wrazenia" udaje sie, jesli masz do czynienia z takimi samymi ignorantami w danej
      dziedzinie jak Ty. Jesli mowisz do kogos kto zna sie choc troche na rzeczy, to wtedy zaczyna byc
      trudniej...

      Przypomina mi sie tutaj zamieszczona swego czasu w Duzym Formacie relacja z rozmowa z
      Daenikenem. Dziennikarz mial wrazenie, ze Daeniken ma racje niemal we wszystkim - z wyjatkiem
      tych rzeczy, na ktorych ow dziennikarz sie akurat znal.
      Pozniej skonfrontowal wrazenia ze znajomym, ktory byl specjalista w czyms innym - tamten mial
      identyczne wrazenia, tyle ze w odniesieniu do siebie i swojej branzy...
    • j_ar Re: dobre wrażenie 19.01.04, 11:43
      dobre wrazenie..hmm... no tak, jasne, ze czasem sie staramy;)...
      oo..np. kiedys staralem sie zrobic dobre wrazenie udajac, ze interesuje mnie
      zmiana miejsca pracy (a temat jakby nie z mojej bajki i nic w zab nie
      wiedzialem) przed pewnym gostkiem, ale tylko dlatego, ze wiedzialem, ze on mnie
      zle oceni (mimo moich szczerych checi, bo staralem sie na plus), a dowcip
      polegal na tym, ze aby dostac kontrakt dosc atrakcyjny potrzebowalem aby
      zlecenidawca mnie polubil poprzez nielubienie mnie przez konkurenta....
      a i czasem staram sie zrobic dobre wrazenie i wtedy nie drapie sie po
      owlosionym brzuchu, tez sie sprawdza;), nie bekam zbyt glosno..i naet potrafie
      prosto do popielniczki splunac bez rozsypywania popiolu z niej (a nie jest to
      takie latwe- ufff..dzuo wysilku mnie kosztowala ta akurat nauka, ale czego nie
      robi sie dla dobrego wrazenia)...
      aa.. i zeby umyje w niedziele
      • Gość: Alla Re: dobre wrażenie IP: *.a2000.nl 19.01.04, 22:11
        jar, juz cie lubie :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja