ryzykowny występ

19.01.04, 12:52
Występ na forum jest ryzykowny. Jeśli napiszę, że uspokoiłem swe dziecko
używając krótkiego zwięzłego, nie furiackiego, a raczej świadomego
zdecydowanego komunikatu. To kto wyczuje o co mi tak na prawdę chodzi. Tym
bardziej, że nikt tego nie widział nie słyszał a ja nie mam czasu i weny na
tak dokładne i obiektywne opisy zdarzeń. Gniecie mnie to cały czas, kiedy
cokolwiek piszę lub czytam. Na ile procent całej masy opisów osbistych
oceniacie informacje zgodne z realiami a na ile wyczytujemy tu podpuchę. Co
jeśli zasygnalizowany problem za trzy dni przestaje nim byc a dyskusja
rozkrzacza sie na dziesiątki wpisów. Dyskutując ze znajomym o uczestnictwie w
tego typu zaawach jak fora czy gg przekonuję się o kilometrowym dystansie
uczestnika do tego co dzieje sie w internecie. Coś nam daje ten internet, ale
jakiego wielkiego i śmiesznego kulfona nam dorabia to my sami chyba nawet nie
czujemy. Nocny marek wychodził mi np tak śmiesznawo jak żwirek i muchomorek,
a kim był dla samego siebie.....?





    • Gość: Oleńka Re: ryzykowny występ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 12:58
      Cokolwiek napiszesz pod swoim nickiem, jesteś czytany przez pryzmat tego, co
      napisałeś wcześniej, czyli tego, co już o Tobie "wiadomo". Nie ma zmiłuj ;))

      Cos jeszcze w kwestii tzw. okienek. Czasem ktoś się na tym zastanawia i daje
      temu wyraz. Jakie to ma, pytam się, znaczenie?
    • ivek Re: ryzykowny występ 19.01.04, 13:25
      zlewozmywak1 napisał:

      > Występ na forum jest ryzykowny.
      bedzie mniej ryzykowny jak bedziesz czytal uwazniej to co sie do Ciebie pisze.
      No Offense Buddy :D
      Ivek
      • zlewozmywak1 Re: ryzykowny występ 19.01.04, 13:38
        Znaczy sie mam czytać zanim jeszcze napiszę???? Oj ivku coś ty sobie tam
        nabzdurzył. A dokładnie z dedykacja dla ciebie to będzie tak:

        No i po kłopocie. Wszystko powróciło do normy. Prawdopodobnie kiepska forma
        juniora brała sie z intensywności i przykrości przeżyć podczas choroby. Dzięki
        za analizy. Głębszego ich sensu odkryć nie potrafię, ale dobrze, że sobie
        zaistniały. Nudno nie było.
        • ivek Re: ryzykowny występ 19.01.04, 13:46
          zlewozmywak1 napisał:

          > Znaczy sie mam czytać zanim jeszcze napiszę???? Oj ivku coś ty sobie tam
          > nabzdurzył.
          Chodzilo mi zebys czytal to co inni pisza do Ciebie zanim wpadniesz w histerie.
          Sluchaj mam prosbe, jak nie chcesz zebym komentowal, odpisywal na Twoje posty to
          daj znac otwarcie. Ja sie do tego ustosunkuje. Bedzie to na dodatek z korzyscia
          dla polskiego kapitalizmu :))
          > No i po kłopocie. Wszystko powróciło do normy. Prawdopodobnie kiepska forma
          > juniora brała sie z intensywności i przykrości przeżyć podczas choroby.
          No to super. Gratuluje w takim razie (szczerze, zeby nie bylo watpliwosci).
          >Dzięki za analizy. Głębszego ich sensu odkryć nie potrafię, ale dobrze, że sobie
          > zaistniały. Nudno nie było.
          Uszczypliwosci ci u mnie dostatek ale i te przyjme chociaz na pewno nie na znak
          zwyciestwa.
          Ajvek
          PS. Radze tez zebys sie z kims na piwo nie umawial w sieci zbyt szybko, tak
          zanim kogos poznasz i zanim drzwi anonimowsci zostanie nieco uchylone. :P
          • zlewozmywak1 Re: ryzykowny występ 19.01.04, 14:30
            Wiesz, ludzie w realu mają ze mna taki sam problem. Ja mówię "herbata" , a oni
            cooooooooo????? HERBATA???????"
            • ivek Re: ryzykowny występ 19.01.04, 14:40
              zlewozmywak1 napisał:

              > Wiesz, ludzie w realu mają ze mna taki sam problem. Ja mówię "herbata" , a oni
              > cooooooooo????? HERBATA???????"

              hmmmmm. mam ochote poprosic Cie zebys sam sobie odpowiedzial na male pytanie w
              takim razie: jak myslisz to jest problem ich czy Twoj?
              • zlewozmywak1 Re: ryzykowny występ 19.01.04, 14:56
                Gdybym napisał, że to JA mam taki problem, to nawet gdybym, czysto
                teoretycznie, zapoczątkował wątek na ten temat, to zapewniam cię, że wielu
                specjalistów z tego forum powiedziałoby, że to jednak problem moich
                słuchaczy.Ja też jestem o tym przekonany.
                • ivek Re: ryzykowny występ 19.01.04, 15:04
                  zlewozmywak1 napisał:

                  > Gdybym napisał, że to JA mam taki problem, to nawet gdybym, czysto
                  > teoretycznie, zapoczątkował wątek na ten temat, to zapewniam cię, że wielu
                  > specjalistów z tego forum powiedziałoby, że to jednak problem moich
                  > słuchaczy.Ja też jestem o tym przekonany.

                  Co to znaczy specjalistow z tego forum? Kogo masz na mysli? Pytam o typ nie o
                  nicki i nazwiska :)

                  Sluchaj, nie wiem jak do Ciebie pisac, zlewozmywak kojarzy mi sie ze zlewami i
                  zlewkami (po czesku 'zbytek'), no moze jeszcze z reklama flasha.
                  Wolalbym pisac Kaloryfer juz przyznaje.
                  Mam problem po prostu nie wiem jak sie do Ciebie zwracac. Zlewozmywak jest
                  uwlaczajacy Tobie po prostu.

                  Ivek




                  • zlewozmywak1 Re: ryzykowny występ 19.01.04, 15:21
                    Ja już w swojej przewrotności gotów jestem pomyśleć, że ty masz tak
                    fantastyczne poczucie humoru. Specjaliści to także ja i ty. Ty tego nie
                    widzisz? twoje skojarzenia zlewozmywaka to jest dokładnie to co ja starałem
                    sie wyjaśnić na przykładzie herbaty.
                    • ivek Re: ryzykowny występ 19.01.04, 15:27
                      zlewozmywak1 napisał:

                      > Ja już w swojej przewrotności gotów jestem pomyśleć, że ty masz tak
                      > fantastyczne poczucie humoru.
                      Owszem mam fantastyczne poczucie humoru.

                      >Specjaliści to także ja i ty. Ty tego nie
                      > widzisz?
                      niestety nie. Jestem specjalista od rzucania do kosza, kryty czy tez nie
                      zazwyczaj trafiam. Wiecej wlasnych specjalizacji sobie nie przypominam.
                      > twoje skojarzenia zlewozmywaka to jest dokładnie to co ja starałem
                      > sie wyjaśnić na przykładzie herbaty.
                      to znaczy, ze mam problem?

                    • Gość: Oleńka Gdybyś czytał wujka Wilde'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:31
                      to byś wiedział, że język jest ojcem myśli, a nie ich dzieckiem ;D
                      • zlewozmywak1 Re: Gdybyś czytał wujka Wilde'a 19.01.04, 15:43
                        Tak, tylko co ja mam zrobić z nieślubnym dziećmi, których istnienia czasem
                        nawet świadom nie jestem. A co dalej ze sprzężeniem zwrotnym. JA zlewozmywak
                        on, że MI uwłacza..... wszytko się zgadza jeśli to słyszę w kabarecie.
                        • Gość: Oleńka zaraz, zaraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:49
                          idąc dalej tropem tej logiki mógłbyś przyjąć nick "nocnik" na przykład i też
                          dziwić się, że ktoś ma skojarzenia inne niż pozytywne ;D

                          ja się wczoraj dowiedziałam, że
                          1.mam najbardziej kobiecy nick na tym forum
                          2.stanowi ocieplenie w stosunku do girlfriend
                          3.celem zmiany był ewentualnie lifting wizerunku ;)

                          nic nie rób z tymi dziećmi więc, albo wiem nie jest jasne czyje są ;DDD

                          wiadomo, że każde słowa jedni odbiora tak a inni siak - przecież w realu jest
                          tak samo...

                          no nie wiem, ja tam jestem przyzwyczajona do skrajnych ocen mojej osoby i do
                          nieprzywiązywania wagi do nich (chyba że na opiniodawcy mi zależy) - co
                          polecam :))))
                          • Gość: Oleńka ofkors albowiem nie albo wiem ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:51
                          • zlewozmywak1 Re: zaraz, zaraz... 19.01.04, 16:03
                            Idąc tym tropem kogoś, kto prawie wymiotuje na widok nicka nocnik bo wydaje mu
                            sie, że po drugiej stronie pisze ktoś po brzegi wypełniony brązowym ładunkiem
                            zaczynam traktować z przymrużeniem oka. Twój lifting wizerunku jest zauważalny,
                            ale gdybym miał sie do ciebie zwrócić tu na forum użyłbym i tak girlfrend. Do
                            nazw przywiązuje coraz mniejsze znaczenie. To tylko identyfikator na dłuższą
                            metę. Szczególnie w internecie.

                            • Gość: Oleńka Re: zaraz, zaraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 16:14
                              Skoro tak, to czemu zwróciłbyś się do mnie "gf"? :D
                              i co z tym liftingiem, bo zgłupiałam?

                              Twoja interpretacja nocnika wydaje mi się przesadzona ;)
                              Chodzi raczej o dwuznaczne skojarzenie niż wyciąganie tak daleko idących
                              wniosków z (noc)nicka :))))

                              Tropy moich skojarzen szły mniej wiecej tak:

                              Molly Malone - Joyce - erudyta
                              Ryb - chłodny dystans do świata by nie powiedzieć cynizm (ale pudło, hihi)
                              Jmx - komputery - umysł ścisły
                              Jasmin tea - Japonia - ktoś, kto wie, co dobre :)
                              Alfika - wesołość a nawet figlarność
                              Imagine - wrażliwośc i...napisałbym, że otwarty umysł, ale po tym, jak
                              happyfreak na zawsze "wdrukował" mi skojarzenie już nie mogę, hihi
                              magistertornister - duże poczucie humoru
                              marusia ogoniok - hihihi...długo zajęło mi załapywanie czemu "o" a nie "a" ;D

                              i myslę, ze tak to działa - luźne skojarzenie, a nie podstawa do daleko idących
                              wniosków

                              :)
    • Gość: inka_s Re: ryzykowny występ IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.01.04, 13:30
      zlewozmywak1 napisał:

      > Występ na forum jest ryzykowny. Jeśli napiszę, że uspokoiłem swe dziecko
      > używając krótkiego zwięzłego, nie furiackiego, a raczej świadomego
      > zdecydowanego komunikatu. To kto wyczuje o co mi tak na prawdę chodzi.

      Ze dales małemu klapsa. Dobrze zrozumialam? :o)
      • zlewozmywak1 Re: ryzykowny występ 19.01.04, 13:41
        Może i masz racje, że klaps to komunikat.....
    • fan_gazety Re: ryzykowny występ 19.01.04, 15:05
      Pewnie większość forumowiczów stawia sobie takie same pytania... Trafnie go
      sformułowałeś! W zasadzie jak moje medium ;-).
      Więc po co piszę, po co uczestniczymy, skoro to taki grunt niepewny?
      No, może dlatego, że:

      Pociągające jest właśnie to chodzenie po "ruchomych piaskach", poruszanie się
      po "domysłach" poprzeplatanych "realiami" ? A propos: czytaliście "Maga"?

      Kusząca jest myśl, że ktoś jednak m o i c h wypocin nie weźmie za "grę", a za
      coś, nad czym warto się zastanowić mimo wszystko i coś ciekawego z tego
      wyniknie? A może jeśli weźmie za "grę" i sam będzie "grał" to też coś ciekawego
      z tego wyjdzie?

      Kusząca jest jednak (mimo tej całej nieuchwytności, ulotności) chęć uchwycenia
      prawdy o czymś (o kimś) ;-) ?

      A co oceny informacji jako zgodnych z realiami... Mało tu mówimy o faktach i
      zdarzeniach, a raczej o swoich opiniach na ich temat, problemach, emocjach. Tak
      więc problem podstawowy to: czy prawdziwie piszemy o swoich opiniach,
      przekonaniach itp. Zakładam, że tak. Że ludzie piszą prawdziwie. A jeśli ktoś
      jednak tego nie robi, to na własny rachunek. Trudno.

      A kulfony dorabia nam życie w ogóle. Często nasze zachowania tez nie są
      odbierane tak jakbyśmy chcieli... Pisanie też... W czym problem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja