Dodaj do ulubionych

Sound of Silence

08.02.02, 18:05
Piatek wieczór. Wszyscy normalni ludzie po pracy wracaja do domów, spotykają
się z przyjacółmi... A ja... siedzę w pracy - bo niby dokad mam pójść? W domu
rodzina znów popatrzy na mnie jak na nieudacznika ("Biedna! I po tylu latach ją
zostawił! Wiedzieliśmy, że tak będzie. No, ale jak głupia, to...").
Przyjaciele... po pierwszym okresie fascynacji jaka daje cudze nieszczęście
wrócili do normalności i (co było do przewidzenia) aktualnie w centrum ich
uwagi jest On i jego Nowa Miłość.
Że marudzę i gorycz przeze mnie przemawia? To prawda, ale zaczynam tracić wiarę
w takie słowa jak "miłość" i "przyjaźń".
Przy realnym świecie trzyma mnie właśnie praca i "Sound of Silence" Simona and
Gurfankla.
Może ma ktoś receptę na chandrę - gigant?

Obserwuj wątek
    • Gość: mega-cha Re: Sound of Silence IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.02, 19:02
      Gdzie mieszkasz vicca? Moze razem pokonamy mega-chandre?

      ;-)))))))))))))))))))))))
      • Gość: Andrzej Re: Sound of Silence IP: *.unl.edu 08.02.02, 19:33
        Gość portalu: mega-cha napisał(a):

        > Gdzie mieszkasz vicca? Moze razem pokonamy mega-chandre?
        >
        > ;-)))))))))))))))))))))))

        Przemysl to:
        "Jest ogromnie trudno znalezc szczescie w samym sobie, a calkiem niemozliwe
        poza soba."
        Pozdr, byly-notoryczny-chandryk Andrzej.
    • osssa Re: Sound of Silence 08.02.02, 23:57
      vicca napisał(a):

      > Piatek wieczór. Wszyscy normalni ludzie po pracy wracaja do domów, spotykają
      > się z przyjacółmi... A ja... siedzę w pracy - bo niby dokad mam pójść? W domu
      > rodzina znów popatrzy na mnie jak na nieudacznika ("Biedna! I po tylu latach ją
      >
      > zostawił! Wiedzieliśmy, że tak będzie. No, ale jak głupia, to...").
      > Przyjaciele... po pierwszym okresie fascynacji jaka daje cudze nieszczęście
      > wrócili do normalności i (co było do przewidzenia) aktualnie w centrum ich
      > uwagi jest On i jego Nowa Miłość.
      > Że marudzę i gorycz przeze mnie przemawia? To prawda, ale zaczynam tracić wiarę
      >
      > w takie słowa jak "miłość" i "przyjaźń".
      > Przy realnym świecie trzyma mnie właśnie praca i "Sound of Silence" Simona and
      > Gurfankla.
      > Może ma ktoś receptę na chandrę - gigant?
      >


      wicca,
      mówisz jak stara , porzucona zabawka.
      Chłopczyk sobie poszedł , bo dostał nową
      a Ty zamierzasz przeleżeć w tym kącie ,
      aż Cię ktoś sprzątnie do kubła na śmieci?!
      Chłopczyków jest wielu , wicca.
      Tak , wróć do domu. Zrób się na bóstwo.
      Idż do przyjaciół o których mówisz ,że
      nimi nie są. Pokaż im i jemu ,jaka jesteś
      ładna , mądra , jak Cię to nic nie obeszło!
      Z każdym dniem będzie lepiej!
      Głowa do góry , wicca. :))))))))))))))))))

      osssa
    • Gość: vincenta Re: Sound of Silence IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 00:20
      Halo Vicca!!!
      Moja Przedmowczyni dała Ci fantastyczne rady. POKAZ IM JAKA JESTES WYJATKOWA.
      Ja jeszcze dodam, ze moja recepta na chandre jest sport. I wierz, nie jestem
      sporcmenka, uprawiam spork TYLKO rekreacyjnie. Jesli Ci zle, idz pobiegac,
      nawet 10 minut.A we wlasnych oczach urosniesz do poziomu " boga".

      Jeszcze zacytuje /nie wiem kogo, ale nie wazne/

      "...nigdy nie widziec kogos jedynym i ostatecznym. Nie szalec, nie plakac.
      Przejdzie, przeminie, nie wroci. Przezylas dzieki niemu wiele wzruszen,
      marzen i uniesien. W tym co myslalas i robilas, bylas szczera. Nie byl wiec
      nikim w twoim zyciu, ale nie mogl stac sie wszystkim"

      Pozdrawiam!
      Naprawde szkoda czasu!
    • Gość: Renka Re: Sound of Silence IP: *.home.cgocable.net 09.02.02, 00:26
      To dobra muzyka, ale nie na twoja samotnosc. Podobno na chandre najlepsza jest
      dyskoteka . Napewno nikogo nie masz , zeby z toba poszedl? A sasiad? A kolega z
      pracy? A kolega lub kolezanka ze szkoly? A znajomy ze sklepu ? Ludzie, jest
      przeciez tyle i az tyle mozliwosci...;) Siedzenie wsrod zlosliwej rodzinki ,
      ktora powieksza twoj stres, to bezsens.
    • mariposa wyobraz sobie... 09.02.02, 01:49

      kremowa, elegancka koperte.
      delikatnie zwilzasz jej brzeg, zaklejasz i starannie kaligrafujesz to nazwisko
      i adres, ktore teraz spedza Ci sen z powiek.

      przyklejasz znaczek i z blogim usmiechem na twarzy wrzucasz koperte do skrzynki
      na listy, a wyobrazni widzisz jego mine, kiedy otwiera koperte zaadresowana
      znajomym charakterem pisma i wyjmuje z niej... ZAWIADOMIENIE O TWOIM SLUBIE.

      pomaga?
    • Gość: alka_xx Re: Odwaz sie ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 02:55
      " Czy chcesz kiedys uciec do innego wymiaru
      i na skrzydlach uczuc
      myslami pokonac dystans i czas?

      Ta chwila ma sens i znaczenie
      jesli oczy nie zapomna wizji
      jesli usta czuja smak beztroskiego smiechu

      W ruchu biegu i ciaglej pogoni
      tylko wiara w sile marzen ochroni nas
      przed szalenstwem tlumu

      Ucieknij czasem od szarosci
      Zlap kolorowa aure milosci
      W kregu fantazji nieuchwytnej
      podejmij znowu wyzwanie losu

      I przeznaczeniem Twoim sie stanie
      pokochac zycie."
      /EG/
      • osssa Sound of Silence , Do vincenty :))))))))))))) 09.02.02, 09:15
        vincenta , :))))))))))))))))
        nadajemy na tej samej fali!

        wicca , daj znak!
        Wpisz się jeszcze raz! :)))))))))))

        osssa
    • vicca Re: Sound of Silence 11.02.02, 08:32
      Dzięki wsystkim za rady. Faktycznie czuję się jak stara, nikomu niepotrzebna
      zabawka. Bo nią właśnie byłam. Tak naprawdę, staram się nieokazywać nikomu co
      czuję - wszyscy uważaja mnie za wzór opanowania i spokoju. Ale w środku mnie
      jest taka mała dziewczynka, która nic z tego wszystkiego nie rozumie. I nie wie
      co ma zrobić.
      Nigdy nie miałam chandry - nawet wtedy gdy miałam 15 lat i zmarł mój ojciec.
      Nawet wtedy, gdy mój najlepszy przyjaciel popełnił samobójstwo a drugi kolega
      został brutalnie zamordowany. Przeżyłam to - nie wiem jak, ale nie czułam się
      tak jak teraz. Nie potrafię sobie poradzić z takim przeżyciem. Czuję, że
      wariuję i nie widzę wyjścia z tego blednego koła.

      Jeszcze raz dzieki
      Vicca
      • Gość: Hesia Re: Sound of Silence IP: 194.103.40.* 11.02.02, 08:42
        nie jestes sama w takiej sytuacji, i nie pierwsza, i nie ostatnia....

        no jakos to bedzie :)
        • Gość: Renka Re:czas na nowe spojrzenie IP: *.home.cgocable.net 11.02.02, 08:49
          Ja zrobilabym sobie rachunek sumienia, plusy i minusy, moje , jego i po takiej
          analizie zachowan wiedzialabym , ze dobrze sie stalo, ze tak sie stalo.To bylo
          nieuniknione. Teraz nie ma szans na powrot do starej sytuacji, trzeba sobie
          powiedziec KONIEC. Trzeba zaczac sie rozgladac za nowym obiektem. Zycze
          poznania nowego, uroczego obiektu :)
      • Gość: Vinceta Re: Sound of Silence IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 17:09
        Halo Vicca!
        Mozliwe, ze teraz czujesz sie inaczej niz po wszystkich przykrych
        doswiadczeniach w zyciu, bo traktowalas go jako podpore, ostoje. Dzieki niemu
        nie musialas wreszcie sama sobie ze wszystkim radzic...i teraz znowu nie ma
        nikogo, kto bylyby przy Tobie w ciezkich chwilach.
        Moze musisz tylko zdac sobie sprawe, ze dasz sobie dalej sama rade. A teraz
        sobie nie zaluj, poplacz sobie, pokrzycz na kogo sie da ;-))...
        i stan z powrotem na nogi. Po burzy mozesz byc dalej silą spokoju!!!


        Powodzenia!!!
        Nie pozwol, zeby wykonczyl Cie " jeden czlowieczek", bo kto jak kto, ale on
        nie zasluguje nawet na 1/9 Twojej chandry!!! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka