luke616
08.01.10, 23:24
Czy jestem normalny? To pytanie chyba nie jest najlepsze jednak mam zastrzezenia co do swojej osobowości…
Wiem, że prawie każdy człowiek ma jakieś swoje dziwactwa, lęki, może nawet fobie ale wydaje mi się, że ja mam w sobie za duzo takich negatywnych zjawisk ,odczuc, sam nie wie jak to nazwac.
Postaram się jak najkrócej opisac swoje zachowania do których mam wątpliwości, troszkę chaotycznie, gdyż taki chyba jestem….
1. Czasami bedac np. w hipermarkecie, czy innym miejscu gdzie występuje duze skupisko ludzi wydaje mi się, ze ktoś mnie obserwuje, śledzi…. Niezbyt często mi się to zdarza ale kilka razy miałem takie sytuacje… wtedy jak najszybciej opuszczam dane miejsce.
2. Kiedy jestem na jakiejś imprezie na której znam bardzo mało ludzi nie potrafię być na luzie, już kilka godzin przed wyjsciem na taka impreze z duza liczba nieznanych mi osob czuje stres… który mija po którejś kolejce wódki….niestety. Na szczescie nawet jak za duzo wypije to umiem się zachowac kulturalnie.
3. Totalnie nie potrafię się kłocic, a mimo wszystko w zyciu kłotnie się zdarzaja, ja ich unikam…jak dochodzi do ostrej wymiany zdan robi mi się gorąco i nie potrafie wydobyc z siebie racjonalnych argumentów. Zawsze po jakiejs sprzeczce analizuje sytuacje i dopiero wtedy wiem co powinienem był powiedziec….
4. Unikam robienia zakupów odzieżowych – zbytnio mnie stersują, szczególnie ładne dziewczyny które tam sprzedają. I nie dlatego, ze jestem jakiś niefajny, czy nieatrakcyjny, wg. Wielu ludzi-wrecz odwrotnie, a mimo to czuje blokade i nie odwiedzam takich sklepów – kupuję w Internecie.
5. Kiedy widzę kogos znajomego najczęściej udaje ze nie widze… nie wiem o czym rozmawiac szczególnie z kimś z kim widze się rzadko. Bywa nawet tak, że jak widze kogos znajomego w miejskim autobusie, to potrafię wysiąść z niego wczesniej lub pozniej niż powinienem.
6. Mam „Paruresis” dla niewtajemniczonych wyjaśniam co to jest - Trudność, bądź niemożność oddania moczu w obecności innych, za równo we własnym domu, jak i w miejscach publicznych, w stresie wywołanym presją czasu, będąc obserwowanym, lub kiedy ktoś jest w pobliżu i może nas słyszeć.
7. Mam bardzo słabe relacje z dziewczynami, mimo dużego powodzenia, nie umiem z nimi rozmawiać, spotykać się … Niektóre znajome już mnie podsumowały, mianowicie, że boje się kobiet… cos w tym jest.
8. Kolejna moja „wada” to, że boję się chodzic wieczorami po miescie, miedzy innymi dlatego unikam poznych wyjsc do baru, bo wrócic jakos trzeba, a około godz 23 to nawet w miejsckich autobusach jest róznie…. Zawsze czuje lek gdy w poblizu widze grupy młodych chłopaków… miedzy innymi unikam wyjsc z kolegami, wole zaszyc się w domu;/
9. Nie umiem powaznie rozmawiac! Nie umiem rozmawiac o jakiś wstydliwych sprawach z rodzicami, czy mówić o swoich uczuciach…
10. W ostatnich latach jestem chyba nadwrażliwy, czasem jak ktoś mi coś powie nawet w zartach mało pochlebnego, to nie obrażam się, ale w srodku przeżywam.
11. Nie lubie się chwalic, a jeśli muszę czy powinienm komus cos pozytywnego powiedziec na mój temat to jakos dziwnie się czuje. Niektórzy to kochaja się chwalic, nawet w opisie na GG będą informowac co nowego kupili….niedawno kupiłem samochód, taki kilkuletni kompakt…przypadkiem dowiedzieli się o tym koledzy, byli bardzo zdziwieni, że im nie powiedziałem, jeden prawie się obraził…a ja nie potrafie o tak o w rozmowie nagle powiedziec ze kupilem sobie autko…
12. Mam prawie 25 lat a jak widze swoich rówieśników czy troche młodszych od siebie wydaje mi się ze są ode mnie duzo starsi, ze wyglądają tak powaznie. Chyba czuję się jakbym miał 17 lat…
13. Mimo, że powyżej wspominałem o tym, że unikam kontaktów z kobietami to jednak miałem dziewczynę jakieś 2 miesiace… byłem pewien, że to miłosc jednak z dnia na dzień, z godziny na godzine odkochałem się, nagle nic nie czułem…sam nie wiem jak to się stało. Wydaje mi się, że Ona nadal mnie kocha mimo, że od mojego odkochania minęło jakies 2 lata. W związku z tym, ze z róznych wzgledów często się widzimy, staram się jej pomagac, często odciążać w róznych zadaniach. Czuje się po prostu odpowiedzialny, za to ze ja przestałem kochac, codziennie mysle, ze cierpi przeze mnie, ze zepsułem jej kilka lat życia. Może to smieszne ale czekam aż Ona znów się zakocha, i będzie bardzo szczęsliwa-zalezy mi na tym. Wydaje mi się ze przez to ze ją zostawiłem, mam teraz dystans do kobiet, nie chciałbym żeby widziała mnie z inną. Czułbym się, że ja zdradzam….
14. Chyba jestem apatyczny, bardzo często zdarza mi się wieczorem czy nocą zaplanować różne rzeczy jak mam wolniejszy kolejny dzień, a gdy rano budzę się nie ma na zbyt wiele ochoty i najczęsciej nie realizuje swoich planów…
To wszystkie moje problemy które przychodza mi teraz do głowy. Reasumując wiem, ze każdy człowiek ma jakies tam problemy, jednak wydaje mi się ze u mnie jest ich za dużo, stad mój post na tym forum. Cieżko mi się zyje z tymi moimi dolegliwościami, a niedługo będzie trzeba się usamodzielnic, pojsc do pracy…nie wyobrazam sobie tego. Nie chodzi mi o to ze jestem leniwy, ale nie wiem czy sobie gdziekolwiek poradzę. . . chciałbym być twardy jak wielu ludzi na tym swiecie, bo takim żyje się o wiele łatwiej…
Brak pewności siebie, niska samoocena i unikanie kontaktów z ludźmi plus to wszystko co wyżej opisałem powoduje, że chyba będę musiał coś z tym zrobić.
A może mi się tylko tak wydaje…