Dodaj do ulubionych

Strach przed pajakami.

31.01.10, 23:11
Głupio sie przyznać, ale mimo przynalezności do najstarszego
gatunku dinogadów, i długiego pomieszkiwania w jaskiniach jestem
spanikowany na widok pająków.
Na tej stronie tuż obok po prawej stronie włącza się taka reklama
niedobra z pająkami!!! Aż mną wzdraga jak widzę te trzy pająki
skakające. Brrrr...

Was też odrzuca?

Da się to cholerstwo jakoś zlikwidować?

Dobrze, że zima jest i mrozy, może to paskudztwo wymarznie.
:*(
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 00:16
      To cie wyleczy
      Link
      • hipnozaur Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 00:21
        Aaaaa...!

        To jest okropne!
        • lifeisaparadox Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 01:24
          Generalnie to powinieneś poczytać o pająkach a w końcu założyć własne terrarium.
          Nie ma nic przyjemniejszego od fobii która zamienia się w pasję.
          To tak jak z kobietami - im bardziej Ci jakaś pasuje, tym bardziej się jej
          boisz, podejść, zagadać, spróbować.

          Lęk wzmaga fascynację, podświadome zainteresowanie lub jest z tym tożsame.
          Arachnofobicy widząc pająka nie spuszczają z niego wzroku, śledzą każdy jego ruch.
          Normalni fobicy uciekają.
          Arachnofobia zmniejsza się, podobno, im więcej wiesz na temat pająków.
          Podobnie każda inna fobia, wzmaga potrzebę kontrolowania i rozpoznawania zagrożenia.

          Pająki tak naprawdę nie są groźnymi stworzeniami, są bardzo pożyteczne a ich
          pajęczyna była antybiotykiem leczącym zakażenia znanym człowiekowi już dawno
          temu. Zagniatana pajęczyna z chlebem była takim środkiem.
          Poza tym jaki geniusz drzemie w pająkach że potrafią wyplatać pajęczynę o takich
          kształtach i wzorach?

          Mało jest pająków które stanowią zagrożenie dla człowieka.

          Są pająki które zjadają ptaki
          Camel
          spider


          Albo kaczki
          Chicken
          spider


          Są też ulubione potrawy w kambodży - pająki
          Spider
          plate


          Okropne? a ciekawe co sobie myśli pająk jak widzi człowieka wtryniającego np.
          świnię :-)

          Ogólnie to zaznajom się z pająkami.
          • hipnozaur Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 15:43
            Przyznam się, że nie klikałem w te linki. Może się póżniej
            przełamię.

            Być może , jest to lęk i fascynacja, choć fascynacja kobietami jest
            na pewno dużo przyjemniejsza.
            Odrażająca jest ta kakofonia odnużyn i koniczyn przeplatająca się w
            pełzaniu (mam na myśli pająki).
            Włochatośc też jest błee...
            Boje się zabić pająka butem. Bo nie jestem pewien czy mi nie uciekł
            i nie wlazł na buta, i w nogawke wlezie, albo że mi podeszwę
            przegryzie :(

            Ale zdarzało mi się w ciepłe wieczory chodzić na bosaka po tarasie,
            gdzie różne gadziny chodzą i miałem dziką ekscytację, że a nuż coś
            tam podepczę, czując pod nogą, że rozdeptuję gadzinostwo.
            Zdarza mi się wrzeszczeć na widok pająka (im wiekszy tym bardziej),
            dostaję drgawek i uciekam. Rozglądam sie panicznie czy się gdzieś
            jeszcze nie czają.
            Ale po chwili idę go zobaczyć. Jak go już nie ma to jestem zły, że
            mi spierniczył i wyrzucam sobie, że teraz to mnie napewno zje.
            Jeśli jeszcze jest, przyjrzę się z obrzydzeniem, zdziele w łeb
            (żeby mi skubaniec nie uciekł, żebym go trafił), Uff, ubiłem bydlaka.

            Wiem, że to stworzenia pożyteczne. I mam nawet ciche zadowolenie
            kiedy widzę dużą pajęczynę, bo wiem, że pająk się napracował, ma
            swoje M1 i nigdzie sie nie wybiera.
            Najgorsze są wędrówki jesienno-wiosenne, kiedy chyba te paskudztwa
            szukają schronienia na zimę, lub wyłażą z nor. Jeden taki skurczysyn
            wielki jak cholewa defiladę sobie urządził po pokoju na jesieni.
            Pajęczyny mnie nawet trochę rozczulają, jak gniazdo ptaka, czy
            muszla ślimaka.
            Wiem, że pajaki nie lubią hałasu. mam głosniki z dobrym basem do
            kompa i puszczając muzykę głosno ponieką urządzam profilaktyczne
            wyprosiny z pokoju sypialnego, nie wnikając za bardzo na ile to
            skutkuje wyprowadzką nieproszonych gości.
            W sumie podczas czytania wątku Google kojarzy i załącza reklame
            odstrzaszaczy i ubijaczy do pająków. I to jest to na co się chyba
            skuszę.

            A z tymi kobietami, to ciekawe. Myslisz, że jesli kobiety np by
            mnie fascynowały tak, żebym sie ich bał to powinienem załozyć harem
            (terrarium)? i Może jeszcze zostać ginekologiem?
            ;*)
            • jadwiha Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 16:26
              Pająk się Ciebie boi bardziej, niż Ty jego :)
              Kiedyś na widok pająków histeryzowałam i wrzeszczałam jak opętana, każde
              spotkanie z dowolnym osobnikiem sprawiało, ze zachowywałam się idiotycznie.
              Postanowiłam poznać wroga i zaczęłam obserwację fantastycznego Pana Krzyżaka,
              który zadomowił się za oknem, po drugiej stronie moskitiery (to ważne, bo czułam
              się bezpiecznie). Patrzyłam jak sprytnie uwił sobie gniazdko w szparze za oknem
              i dzielnie łowi muchy i komary. W ogrodzie znalazłam kilka przepięknych pajęczyn
              Tygrzyka, a że to naprawdę ładne pająki (i łyse, nie mają żadnych włochatości)
              to i strachu mniej. Do ręki pająka nie wezmę, to fakt, ale przynajmniej nie
              histeryzuję jak kiedyś.
              Właściwie jak się dobrze zastanowić to są chyba bardziej obrzydliwe twory na tym
              świecie niz pająk.
    • gadagad Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 16:13
      Są pijacy i pijacy.Tym gorszym to chyba dwie stówy wczoraj dałam.Mam nadzieję,
      że choć przez chwilę było im lepiej.
    • gadagad Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 16:19
      A w ogóle numer, bo mnie jakiś facet widział i się zapytał, co ty tak sponsorujesz?
    • greengrey Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 17:55

      one z nami, człowiekami, też nie mają łatwo.. :)

      www.youtube.com/watch?v=o_vyg6o46xo
    • yja Re: Strach przed pajakami. 01.02.10, 18:10
      W najgorszym przypadku trzeba się pogodzić z tym ,że masz taką słabość i tyle.
    • poporodowa_rozklapciocha Re: Strach przed pajakami. 02.02.10, 18:21
      Czy to pajak czy to pijak nie bój sie niczego.
      Wyrosniesz z tego.
    • de-witch Re: Strach przed pajakami. 03.02.10, 00:21
      Dokladnie nie pamietam, czy akurat pajaki i jaki ich rodzaj, ale
      napewno te male zyjace w Europie, podobnie jak wszelkiej masci muchy
      ich system nerwowy nie korryguje razem z 'mozgiem' bo jakis tam maja.
      Praktycznie oznacza to, ze jak klepniesz muche czy pajaka, to nie
      czuje bolu. Umierajac nie czuje kompletnie nic. Wiec morduj je do
      licha!!!:=)

      Moze rozwiazaniem problemu byc zapoznanie sie z ich zyciem i
      rodzajami, kazde jest inne.
      I...jeszcze jedno....Nigdy nie ogladaj horrorow, gdzie pajaki
      wchodza ludziom przez nos, ucho w mozg....Obrzydliwosc!A owady sa
      bardzo czule na temperature i najmniejsza zmiana w temperaturze a
      chowaja sie, zwlaszcza europeiskie moga tylko przy bardzo okreslonej
      temperaturze utrzmac sie przy zyciu, a temeperatura 37 st...w twoimc
      iele,robi ze nie zagladna w twoj nos, ani ucho:=)
      • hipnozaur Re: Strach przed pajakami. 03.02.10, 01:03
        Mój strach przed pająkami ma różne nasilenia. Czasem jest mniejszy
        czasem większy. Na razie wszystko śpi. Na wiosnę się obudzi i mnie
        rozdrażni, potem oswoi i tak co roku.

        Będe mordował!
        Dziekuję za odpowiedzi i rady.
    • zebra12 Też się boję pająków. Brrrrrrrrrrrrr 04.02.10, 19:35
      Nasze, swojskie nie są wielkie. A jak spotkam wielkiego, to boję się
      zabić, bo wydaje mi się, ze na mnie skoczy. A raz miałam takiego w
      łazience... Duży, czarny, lekko włochaty. Ponoć kątnik się nazywa.
      Ale to jeszcze nic! Mieszkałm swego czasu w Izraelu. I wieczorami
      gadałam sobie przez tel z kumplem. I tak sobie raz siedzę na
      podłodze i gadamy. Nagle widzę, że coś idzie przy ścianie. Było
      ciemno, więc po wielkości oceniłam, ze to pewnie mysz. Myszy się nie
      boję więc siedzę dalej. Ale zaniepokoiło mnie, że ta "mysz" nie boi
      się mnie! Przecież rozmawiałam, ruszłam się, gryzoń by zwiał.
      Wstałam więc i zaświeciłam światło. Patrzę, a to PAJĄK! Wielki,
      włochaty wstrętny pająk! Zastygłam. On patrzył na mnie swoimi oczami
      i wcale się nie bał. A ja za to bałam się go zabić, bo niby czym
      zabić takie bydle? W końcu on dostojnie poszedł sobie do innego
      pomieszczenia. Długo nie mogłam zasnąć. Rano zaopatrzyłam się w
      środek owadobójczy o nazwie K-2000. Ale pająka nie widziałam, az do
      czasu...
      Pewnej nocy, musiałm wejść do drugiego pokoju, zawsze wchodziłam po
      ciemku, by nie zbudzić babci. Ale coś mnie tknęło i zaświeciłam
      światło. Na środku pokoju stał ON! Tylko dwa razy większy! Matko, on
      cay czas tam mieszkał i pewnie nocą udawał się na łowy, być może
      łaził po mnie, Brrrr i łeeeeeeeeeeeeeeeeee. Mieszkałam na parterze i
      miałam często karaczany, które spadały z drzew. On to pewnie jadł. W
      każdym razie pobiegłam do kuchni po moja nadzieję zwaną K-2000.
      Wracam, a on dalej tam stoi. Znów na mnie patrzy i nic, a nic się
      nie boi. Podchodzę, a on podnosi przednie nogi, jakby chciał
      skoczyć. Odsuwam się, opuszcza, zbliżam znów podnosi. Masakra.
      Zaczęłam z daleko go psikać. Zwiał pod szafę. Pasikałam nadal, jak
      wariatka. Nie wiem czy padł. Wiem, że wcale się mnie nie bał. A ja
      po prostu byłam przerażona. On był wielkości dłoni, szary w czarne
      paski. Feeeeeeeeeeeeeeeeeee. I widziałam, że chce mnie zaatakowac.
      Wcale się mnie nie bał. Nie wierzę w teorię, że one się nas bardziej
      boją. Ten chciał walczyć!
      • hipnozaur Re: Też się boję pająków. Brrrrrrrrrrrrr 04.02.10, 21:27
        Straszne!!
        Takie bydle? Ja bym zawału dostał. Dobrze, że nie mieszkam w
        ciepłych krajach.
        Niezła historia!
        Dobrze oddaje moje odczucia! Zabic bydlę!
        Te psikawki chyba działają na mniejsze "pajonki". One potrafią
        spierdniczać już po spryskaniu i się chowają. Jak taki środek działa
        na nich póżniej to juz nie wiem.
        Brrrrrrrr...
        • bakejfii Re: Też się boję pająków. Brrrrrrrrrrrrr 06.02.10, 13:56
          Uwazaj bo podczas snu moga wejsc ci do dupy.
        • zebra12 Re: Też się boję pająków. Brrrrrrrrrrrrr 06.02.10, 18:15
          No widzisz, a ludzie jeżdżą na wakcje do ciepłych krajów, myslą o
          wszystkim, o słońcu, plaży, palmach, a nigdy o tym, że żyja tam
          kilka razy większe insekty, pająki, jaszczurki, parzące meduzy,
          rekiny i inne takie. Przy skałach czają się wielkie ośmiornice. Pod
          moim balkonem chłopcy znaleźli metrową jaszczurkę. Nawet ja
          głaskałam. To są właśnie ciepłe kraje. Zresztą miałam kilka gekonów,
          które właziły mi do mieszkania. Nieraz siedziały na scianie ze
          telewizorem. Nie płoszyłam ich, bo one... żywiły się pająkami. Tylko
          od tego wielkiego, były 2 razy mniejsze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka