Dodaj do ulubionych

Rycerz w złotej zbroi na białym koniu

11.02.04, 17:37
Dawno, dawno temu w 2004 roku, za górami za lasami w Polsce, siedziała w
okienku wysokiej wieży bloku przeciętnego osiedla księżniczka. I czekała na
księcia przystojnego z włosem lnianym, który przyjedzie odziany w zbroję ze
szczerozłotego złota na rumaku o najczystszej krwi. I powie jej, że jej
włosy są jak rzeka złota, jej oczy jak gwiazdy, a policzki jak płatki róży.
A księżniczka i tak będzie noskiem swym kręcić, bo to rycerz za mało
przystojny, a zbroja nie złota i koń byle jaki.
Tak jest w bajkach

A potem dziwią się, że kobiety to materialistki, które czekają na
przystojnych i bogatych. Żeby był czuły (patrz komplementy ew. nawijka),
dobrze ubrany (zbroja), i jeździł super samochodem (koń). Dopóki grimmowskie
bajki czyta się Jasiowi na dobranoc dopóty Jan czy Janina będą przekręceni w
swym człowieczeństwie.

Takich przykładów jest mnóstwo

Śpiąca królewna. Ukłuła się w palec (menstruacja), zasnęła na 100 lat
(czekanie nawet bardzo długie), zamek obrósł różami (róże symbol dziewictwa,
kolce odstraszają, ale kwiaty zachęcają), książę pocałunkiem obudził (tylko
mężczyzna zdolny jest obudzić dziewczynę do kobiecości).
Jedna wielka pasywność żeńskiego pierwiastka, królewna na wieży, kwękająca
na niepowodzenia w życiu bo lepiej zrobi to książę bo to mężczyzna. Jej
obowiązkiem jest być piękną (wszystkie księżniczki są piękne, brzydka to nie
księżniczka, z delikatną skórą, która nie znosi żadnej pracy – księżniczka
na ziarnku (fuj Andersenie nie popisałeś się), wrażliwą na piękno świata,
czytającą poezję i śpiewającą religijne, a w każdym razie skromne piosenki.
Piękna w każdym calu, bo innej nie będzie chciał książę. Nie uwala sobie
rączek brudną robotą, bo brud jest fe.

Kto to widział robić dzieciom wodę z mózgu Grimmem.

Co jeszcze w dorosłym życiu dają nam baśnie słyszane w dzieciństwie
Obserwuj wątek
    • bart68 Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 17:45
      Rozumiem, że za dużo bajek naczytali Ci w dzieciństwie i teraz masz problem z
      facetami ? ;))))
      • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 17:53
        faktycznie, problem mam, ale z tymi facetami, którzy berbeciami będąc
        nasłuchali się i zinternacjonalizowali sobie, że księżniczka powinna być
        piękna, wrażliwa, delikatna i koniecznie pasywna
        • procesor Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 17:59
          No i dlatego Kardynałko lepiej obejrzec Shreka..
          :D
          • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 18:01
            Shreck to jedyna jasna strona w tej średniowiecznej ciemności grimmo-
            disneyowskiej, a i to dzięki przrpychankom monopolistycznym

            nie ma innych stereotypów, które baśnie wpajając nam do głów?
            • Gość: mm Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 18:09
              Sierotka Marysia, ciężko pracowała i doczekała się swojego wspaniałego
              królewicza, a złe - bo dbające o urodę i leniwe siostry - nie doczekały się. A
              przyjrzyj się np starym (bo o obecnych nic nie wiem) elementarzom albo książkom
              do nauki języka. Tam zawsze mama robi obiad, Ala nakrywa do stołu, tata czyta
              gazetę albo ogląda TV a Jaś odrabia lekcje albo sie bawi.
              • Gość: Richelieu* Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:36
                właśnie, że czekały, czekanie bo manna z nieba spadnie, że w czasie pisania
                baśni manąą byłksiąże to normalne, dziesiejsze bajki ustawiłyby tam co innego,
                ale chodzi, że czekały zamiast wziąć się do roboty

                co do podręczników, jeszcze jeden przykład utrwalania sterotypu, no, ale na to
                stara się teraz zwracać uwagę pisząc podręczniki
                • Gość: mm Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 20:00
                  tak, a Śnieżka też czekała, czekała, śpiąc zresztą, i się doczekała. A jak to
                  było z Królową Śniegu?
                  • Gość: Richelieu* Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: 217.98.107.* 11.02.04, 20:37
                    no, królowa śniegu to zazdrosna baba, że jej pasierbica pod bokiem rośnie taka
                    ładna. patrz, że słowo pasierbica i macocha przez bajki stały się bardzo
                    negatywne w znaczeniu. królowa śniegu najnormalniej najnienormalniej w świecie
                    bała się, że jej kobiecość w porównaniu z kobiecością śnieżki będzie cieniutka,
                    więc zanim jeszcze śnieżka dojrzała postanowiła jej łeb ukręcić.
                    • Gość: mm Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 20:55
                      a mi się to coś kojarzyło z Kajem i Gerdą i lodowatym pocałunkiem, ale
                      zapomniałam tę bajkę. Mimo wszysttko, czasem nawet się czuję jak taka królowa
                      śniegu - pozornie zimna, ostrożna - bo mnie tego życie nauczyło. Lepiej być
                      królową śniegu niż nieszczęsnym kopciuszkiem czy też naszą polską przecież
                      sierotką Marysią. A co na to inni?
                    • procesor nie, no Kardynałko..!! 11.02.04, 20:59
                      Miłaja weź ty i te bajki poczytaj bo ci sie mętlik robi. :D
                      Królewna Śniezka i macocha to jedno - a Królowa Śniego i Gerda z Kajem to
                      drugie.
                      • r.richelieu Re: nie, no Kardynałko..!! 11.02.04, 21:16
                        no fakt, pomydliło mi się ze Złą Królową
            • procesor Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 18:16
              r.richelieu napisała:
              > Shreck to jedyna jasna strona w tej średniowiecznej ciemności grimmo-
              > disneyowskiej, a i to dzięki przrpychankom monopolistycznym
              >
              > nie ma innych stereotypów, które baśnie wpajając nam do głów?

              No ja bym nie radziłą dzieciom do poduszki czytać "Antybaśni" Wolskiego a i
              Sapkowskim to trochę starsze dzieci hehe, powinny się zapoznac dopiero..
              Nawiassem mówiąc - bez poznania tej klasyki basni nie załapie sie smaczków i
              aluzji w tamtych książkach..

              Ale mam podobne odczucia co do bajek - patrząc na nie okiem dorosłej osoby
              czytającej je dzieciom. Taki Kopciuszek. Wyrwała sie dziewczyna na bal, wpadła
              w oko księciu, tańczyli aż miło do północy - i bach tak sie zakochał że do
              żeniaczki się rwie! Zgubiony pantofel w dłoń i dalej szuakć panienki o której
              wie tylko tyle że łądna i nieźle tańczy. No i że tajemnicza jest. Znalazł
              dzięki mierzeniu bucika bo z poznaniem po twarzy jakos sobei nie rdził widac.. -
              i wio do ołtarza!!
              No miał szczęście że żadna z przyrodnich siostrzyczek tego samego numeru nie
              nosiła, uff. :D

              Potem ponoć żyli długo i szczęśliwie. W bajce. Bo w realnym swiecie jedno z
              nich pisałoby po 4 miesiącach na forum psychologia "jesteśmy parę miesięcy po
              ślubie i już jest źle! co robic?".
              :P
              • Gość: Richelieu* Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:43
                o, smaczków i aluzji, motywy literackie które znać trzeba. No, ale czy czytać
                dziecku, które przyjmuje bajkę wcale nie alegorycznie tylko jak leci.
                Kopciuszek to faktycznie, jedna z najbardziej idiotycznych bajek, nawet morału
                nie ma. A morał zrozumieały dla dzieci z regułu normalne bajki mają. Dlatego o
                wiele wyżej stawiam równie klasycznego Andresena, uwielbiam Andersena po prostu.
                • malvvina Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 19:45
                  zawsze sie go balam (Andersena) ....
                  • Gość: Richelieu* Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:56
                    dlaczego?!
                    • malvvina Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 20:04
                      bom pieprznieta (czytaj - ale to tylko ty czytaj reszta zamyka oczy - wrazliwa)
                      • Gość: Richelieu* Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: 217.98.107.* 11.02.04, 20:29
                        oby wszyscy byli tacy pieprznięci jak Ty to mamy raj na ziemi

                        ale Andersen? a bajka o zielonych groszkach, o brzydkim kaczątku, o ogrodniku i
                        jego chlebodawcach, o księżniczce i świniopasie
                        no i ten wypadek przy pracy z tą na ziarnku, chociaż.. może i nie. Była tak
                        wrażliwa i delikatna, że byle groszek narobił jej odcisków. Znaczy nigdy nie
                        pracowała tylko zajmowała się wyższymi sztukami niepotrzebnymi. Prawdziwa
                        księżniczka, taką tylko w ramki albo w złotą klatkę. W sam raz na księżniczki.
                        No ale to księżniczka zapukała do drzwi, sama, nie czekając. Niby księżniczka,
                        a nosa nie zadziera. I to jest różnica między Andersenem a Grimmami
                        • procesor Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 21:04
                          Baśnie Grimów są okrutne - Andersen bywa niewypowiedzianie smutny.
                          • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 21:19
                            no właśnie, Andersen więc w sam raz dla mnei ;)
                            • alfika Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 12.02.04, 10:50
                              smutne to są bajki O. Wilde'a, poczytajcie "Słowika i różę" - przewyć można
                              całość za każdym razem

                              Grimmowie są nieźli - czasem dosadni jak Kosiński, ale z reguły zabawni

                              Andersen mi wzbudza sentyment w sercu, choć mnie załatwił Śnieżką i Królową
                              Śniegu

                              no pech, wszak co lepsze - lód i nieczułość czy przygoda ze wilkiem, który był
                              łotrem, ale miłym, i którego "DOBRY" mysliwy zastrzeli?...
    • ladyblue Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 18:18
      AFAIK to baśnie braci Grimm nie były przeznaczone dla dzieci tylko dla
      dorosłych (jak i wiele innych). pytanie kto i dlaczego wpadł na pomysł żeby
      bezmyślnie zrobić z tego bajki dla dzieci?
      • empeka Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 18:31
        Pewnie ten sam, kto nie traktował dziecko jak osobnej kategorii człowieka. Czyli aż do niemal
        końca XIX w. wszyscy.

        Baśni się słuchało razem, w ciepłym miejscu, w długie zimowe wieczory. Czytanie odchodziło
        raczej w salonach i mogło być o dowolnej porze. Dzieci wyższych sfer wcześniej zostały
        wyrugowane z życia dorosłych i trzymane w gorsecie wychowania. Teraz nie ma ratunku ;-)))

        Marta
        • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 22:19
          pewnei po to się dzieciom baśnie opowiadało, żeby ułatwić sobie wychowanie. Jak
          się dziecko postraszyło, że jak nie będzie słuchać mamy to przyjdzie wilk i
          porwie to dziecko się bało. Tylko, że baśnie dobre są, ale z właściwym morałem.
          W baśni o kopciuszku morał jest odwrócony do góry nogami
    • Gość: Richelieu* Ale za to Czerowny Kapurek.. IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:17
      Mamusia wysłała córeczkę maleńką do babci (babcia, symbol czego? Dojrzałości,
      dorosłości?) a droga wiodła przez las (może być zagubienie i poszukiwanie
      właściwej drogi). Nałożyła czerwony kapturek (jak nic nałożyła na córcię
      seksualny symbol – przed wysłaniem powiedziała: musimy kochanie poważnie
      porozmawiać o rozmnażaniu) i kazała iść prosto ścieżką, nigdzie nie zbaczać i z
      nikim nie rozmawiać. A czerwony kapturek z racji pomieszkania z poplątaniem
      którego stał się udziałem ( po to czerwień bo jesteś dużą dziewczynką, ale nie
      rozmawiaj bo jesteś małą dziewczynką), nie dość, że zaraz zabrał się za
      podziwianie leśnych kwiatów (nie miał ich w domu, był ciekawy, mamy nie ma więc
      nie pokrzyczy) to jeszcze wdał się w dyskusję z wilkiem. Wilk jawił się jako
      wspaniały facet, nieokrzesany, z rozwianym włosem i wilczymi zębami, lekkoduch,
      ale jakże fascynujący, więc nie było zbyt wiele wahań nad tym by podać mu adres
      babci (znaczy dać klucze do mieszkania po tygodniu udanego seksu). Kapturek nie
      doszedł już do babci (dojrzałości) bo tą zjadł wilk, chcąc by Kapturek stał się
      przedwcześnie skonfrontowanym ze złem lasu bez umiejętności dojrzałego
      rozwiązywania swoich problemów (bo babcię zjadł wilk-facet toksyczny czy
      psychopata wręcz). Czyli nieletnia żona nieodpowiedzialnego i toksycznego
      faceta, której źródłem przyczyn stała się matka nakładająca czerwony kapturek i
      odsyłająca w świat. (strach matki przed drugą kobietę choć dziecko jeszcze, w
      domu? )
      • malvvina Re: Ale za to Czerowny Kapurek.. 11.02.04, 19:23
        no i co z ta "psychoanaliza bajek" B.B. ? Podobala ci sie Kardynalko czy nie ?
        • Gość: Richelieu* Re: Ale za to Czerowny Kapurek.. IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:29
          no dobra, kto to B.B?

          ps. coś mi net nie chodzi, dziadostwo jedne
          • malvvina Re: Ale za to Czerowny Kapurek.. 11.02.04, 19:31
            mi tez nie chodzi i strona ma dziwna morde :-(
            Bruno Bettelheim
            • Gość: Richelieu* Re: Ale za to Czerowny Kapurek.. IP: 217.98.107.* 11.02.04, 19:54
              patrz, taki znany psycholog, a mi nieznany. Ile to się człowiek musi jeszcze
              uczyć

              dziwna morda strony, no właśnie, a słowo "forum" taakie wieelkie
              • yagnieszka Przepraszam, bedzie po angielsku 11.02.04, 20:41
                Taka sobie przypowiastka krazy jako zart po net'cie juz od dluzszego czasu.
                Bardzo a propos tego watku :o)

                This is the fairy tale that we should have been reading as little girls!

                Once upon a time, in a land far away, a beautiful, independent,
                self-assured princess happened upon a frog as she sat, contemplating
                ecological issues on the shores of an unpolluted pond in a verdant meadow
                near her castle.
                The frog hopped into the princess' lap and said: Elegant Lady, I was
                once a handsome prince, until an evil witch cast a spell upon me. One
                kiss from you, however, and I will turn back into the dapper, young prince
                that I am and then, my sweet, we can marry and setup housekeeping in your
                castle with my mother, where you can prepare my meals, clean my clothes,
                bear my children, and forever feel grateful and happy doing so.
                That night, as the princess dined sumptuously on a repast of lightly
                sautéed frog legs seasoned in a white wine and onion cream sauce, she
                chuckled and thought to herself: I don't f*cking think so.
                • Gość: mm Re: Przepraszam, bedzie po angielsku IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 21:00
                  super! Wrażeń kulinarnych księżniczce nie zazdroszczę, ale morał niezły jak na
                  dzisiejsze czasy. To jakaś nowa wersja Baby Jagi?
                • r.richelieu Re: Przepraszam, bedzie po angielsku 11.02.04, 21:25
                  to książę-żaba chciał mieszkać w jej zamku po to, żeby ona mu gotowała,
                  sprzątała, niańczyła i słuchała teściowej. Jezu, dobre ;)

                  tylko, że zwykle w bajkach królewny się z takimi żenią

                  Ty to masz nosa do żartów
                • Gość: ryb Re: Przepraszam, bedzie po angielsku IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 21:43
                  Hihihi, przypomnial mi sie kawal, jak po nocy ksiezniczka pyta sie ksiecia: To
                  kiedy slub? A on: Twoj czy moj?
    • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 21:39
      <Co jeszcze w dorosłym życiu dają nam baśnie słyszane w dzieciństwie>

      Jedni powiedza nadzieje, inni rozczarowanie, prawdopodobienstwo jest takie, ze
      ksiezniczki maja nadzieje...a panowie sie rozczaruja, bo nagle okaze sie ze
      ksiezniczka nia potrafi gotowac.
      • yagnieszka Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 21:42
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        a panowie sie rozczaruja, bo nagle okaze sie ze
        > ksiezniczka nia potrafi gotowac.

        I na dodatek nie gra na cytrze, nie uklada haiku ani nie ma pojecia o
        watercolours. To dopiero tragedia zwiazac sie z tak nie przygotowana do zycia
        z "panem" ksiezniczka ;o)
        • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 21:45
          To wiecej niz tragedia, potem sie takie ksiezniczki dziwia, ze panowie chodza
          tam gdzie sie mozna dobrze najesc i w dodatku wypic:)
          • procesor Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 21:54
            Gość portalu: ryb napisał(a):
            > To wiecej niz tragedia, potem sie takie ksiezniczki dziwia, ze panowie chodza
            > tam gdzie sie mozna dobrze najesc i w dodatku wypic:)

            Zaraz to taki mąż ksiezniczki nie wie że KSIĘŻNICZCE to trzeba full serwis
            załatwić?
            Księzniczka? Gotować?!
            ;P
            • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 21:57
              To nie jest tak, ksiezniczka tylko mysli ze jest ksiezniczka, bo marzy. A Pan
              nie marzy, Pan chce full service...i powinien go dostac.
              • procesor Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 21:59
                Gość portalu: ryb napisał(a):
                > To nie jest tak, ksiezniczka tylko mysli ze jest ksiezniczka, bo marzy. A Pan
                > nie marzy, Pan chce full service...i powinien go dostac.

                Skoro księzniczka MYSLI że jest księżniczka - to Pan też niech MYSLI że już ma
                full serwis.. :P

                Zaraz jak Pan chce full serwis to czemu wybiera Ksieżniczkę - a nie
                wykwalifikowaną Gospodynię? Posag księżniczki a pensja Gospodyni..
                Heheh!
                • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 22:03
                  On zadnej ksiezniczki nie wybieral, to ona myslala ze jest ksiezniczka bo Pan
                  sie nia zainteresowal...takie male nieporozumienie
              • malvvina Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 23:47
                oooh, rybie , ja bym ci to i full service ale pewnie nie ten o ktorym
                myslisz...;-)

                > To nie jest tak, ksiezniczka tylko mysli ze jest ksiezniczka, bo marzy. A Pan
                > nie marzy, Pan chce full service...i powinien go dostac.
                • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:59
                  :))) Usmiech mi na gebe wrocil:) Widzisz jak to malo potrzeba...:)))
          • yagnieszka Bez ksiezniczek i rycerzy 11.02.04, 21:58
            Ulubiona bajka mojego syna i pozniej mojej pasierbicy byla bajka o kozkach.
            Jest to bajka z moralem bardzo odpowiednim na tzw. dzisiejsze czasy kiedy
            paranoja leku przed "stranger" porywajacym dzieci osiaga czasem rozmiar
            katastrofy umyslowej calego spoleczenstwa.
            Z tymi kozkami to bylo tak, ze Mama Koza musiala isc po swieza trawke i
            zostawiala swoje dzieciaki w komorce nakazujac im zeby nikomu nie otwieraly
            zanim ona nie wroci. A jak wroci to pokaze kopytko zeby ja rozpoznaly. Jak sie
            domyslacie, w bajce pojawia sie zaraz zly Pan Wilk, ktory roznymi sposobami
            probuje przekonac kozlatka, ze to, co im wciska w szparke drzwi to jest kozle
            kopytko. Kozlatka sa jednak sprytniesze i doczekuja szczesliwie powrotu Mamy
            Kozy ze swiezy zarlem.
            Z jakiegos powodu moje dzieci mogly tego sluchac w nieskonczonosc. Pamietam jak
            moja pasierbica mial 5 lat i miala ospe wietrzna, cala noc nie mogla spac, bo
            Jej bylo zle a ja cala noc na okraglo o tych kozlatkach az bylam gotowa sama
            jakiej trawki popalic ;o)
            O ksiezniczkach jakos nigdy zadne z Nich za bardzo sluchac nie chcialo.
            Tolkiena czytali ale czy to bajka? :)
            • procesor Re: Bez ksiezniczek i rycerzy 11.02.04, 22:04
              yagnieszka napisała:
              > kopytko. Kozlatka sa jednak sprytniesze i doczekuja szczesliwie powrotu Mamy
              > Kozy ze swiezy zarlem.

              Eee, to znowu jakaś przerobiona wersja była chyba. Bo w oryginalnej to jednka
              wilk przechytrzał koźlątka. Tylko najmniejsze sie w zegarze ukryło i ocalało -
              i zdało mami relację. Zdaje sie jednak że dzielna mama ocaliłą dziecieta z
              brzucha wilka - gdy spał rozprułą brzech, dzieci zabrała, kamieni wsypałą,
              zszyła całość a wilk gdy poszedł isę napić to utopił sie nieboraczek..
              • Gość: ryb Re: Bez ksiezniczek i rycerzy IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 22:07
                Kurde, kto te bajki wymysla, to jest okrucienstwo...straszne.
                • procesor Re: Bez ksiezniczek i rycerzy 11.02.04, 22:12
                  Gość portalu: ryb napisał(a):
                  > Kurde, kto te bajki wymysla, to jest okrucienstwo...straszne.

                  Ech, weź ty gazete..
                  Kto tę rzeczywistość wymyśla?!
                  • Gość: ryb Re: Bez ksiezniczek i rycerzy IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 22:16
                    Jade po chivaska, bo sie zdenerwowalem...
      • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 22:31
        ale czy w baśniach chodzi o umiejętność gotowania? Najważniejsze jest
        niewinność i czystość seksulana, bo róże, biel, no i uroda, ale to już rzecz
        drugorzędna mająca na celu zwabienie pszczoły do miodu.

        co do bieli i Śnieżki
        ugryzła jabłko (symbol pierwszego grzechu - raj) znaczy być może przeżyła swój
        pierwszy stosunek, ale był on taki byle jaki, że zasnęła, znaczy zamknęła oczy
        na światowe wdzięki, zeszklaniła się, oziębła, pochowana w szklanej trumnie.
        Dopeiro książę wytrawny spec od całowania odczarował ją i teraz Śnieżka może
        już garściami czerpać z seksu.

        jeśli jabłko miało by być symbolem wiedzy dobra i zła, prawdy, to po ugryzieniu
        czyli przekonaniu się o własnej kobeicości, matka (czarownica vel zła królowa)
        dała jej szlaban na wieczorne wyjścia, Śnieżka umarła dla życia towarzyskiego i
        dopiero ten co dojrzał ją spod szyby odmroził sytuację
        • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 22:38
          W basniach stare zgredy i zgredowy wypisuja glupoty, ktore pozniej sa powielane
          w postaci ksiazek i czytane niewinnym mlodym ludziom ktorzy sa bezbronni i
          chlonni na wszystko...Co gorsze robione sa filmy typu "Pretty Woman" no i tam,
          juz w ogole jest wspanialy przykalad dany mlodym kobietom, ktore naczytaly sie
          "slicznych" basni w dziecinstwie...i no wlasnie, co dalej.
          • Gość: ryb Mam chivaska... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:06
            Teraz mozemy pogadac o basniach...
            • r.richelieu Re: Mam chivaska... 11.02.04, 23:58
              a ja mam serek jagodowy , chcesz liza? ;)

              preety women, jak się jezscze napatrzą na Gere to potem głupie bździągwy
              uwierzą, że wystarczy postać na sunset avenue a książe sam się napatoczy. A z
              bajkowych debilizmów potem rosną dorosłe lolitki
              • komandos57 Re: Mam 12.02.04, 00:01
                Rachelo.Dwa przegecia.Priti lomen to jedno a drugie to ten pedalek GERE.
                Twoj watek nabral rumienca.Zes zla ze watek zostal spier.....?
                • r.richelieu Re: Mam 12.02.04, 00:58
                  a został spier.? nie przypominam sobie żebyś Ty mi kiedykolwiek wątek spier.
                  Wynika z tego, że nie Ty spier. wątków nigdy, choć ciągle Ci to zarzucają.
                  Obrzydliwcy ;)
                  a gere, faktycznei jakiś taki, wolę
                  1.Pacino 2.Irons 3.DeNiro to z tych ogólnie znanych, z tych mneij znanych
                  nikogo nie znam, hihihihi
                  • komandos57 Re: Mam 12.02.04, 01:03
                    r.richelieu napisała:
                    > a gere, faktycznei jakiś taki, wolę
                    > 1.Pacino 2.Irons 3.DeNiro to z tych ogólnie znanych, z tych mneij znanych
                    > nikogo nie znam, hihihihi
                    xcxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    Gere filozofuje.Pojechal nawet do Tybetu po karme........malych
                    chlopcow.Przypadlosc podobna do Imagina.Lubie DeNiro.Nam do Ciebie
                    prosbe.Jestem tu okrezna droga.Moge napisac Ci cos na Twoja skrzynke?
              • Gość: ryb Re: Mam chivaska... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.02.04, 00:06
                :)) Pewnie ze chce:)

                Wiesz, czasami to rece opadaja. Bajki bajkami, ale mamusie wpajajace nastoletnim
                corkom do glowek ze poznasz bogatego, przystojnego i takie tam inne bzdury i
                taka jedna z druga laczy sobie bajeczki ksiazkowe z bajeczkami mamusi, no i
                mysli ze tak musi byc.
                • komandos57 Re: Mam chivaska... 12.02.04, 00:13
                  Boze!!Zbyt duzo seriali.Ale pewnie i mamcie sa tak wygiete jak i ich cory.(cury)
                  To takie interesujace.Z mojego punktu widzenia.
                  Nasuwa mi sie pytanie.Czy trzeba byc az tak porabanym by nie widziec realnie
                  sytuacji,ludzi?Czy ci ludzie sa pod wplywem "cziwaska" non stop?
                • r.richelieu Re: Mam chivaska... 12.02.04, 01:00
                  to masz, otwórz buzię i aaam, samolocik leci, brrum, brrum
                  ;)

                  czyli baśnie braci grimm powinno się wciągnąć na listę ksiąg zakazanych
                • alfika Re: dzisiejsze mamusie? 12.02.04, 11:02
                  o bogatym???

                  dzisiejsze mamusie mawiają, że są za młode, żeby być babciami, że nastoletnie
                  córcie powinny się nauką jeno zajmować, zeby potem nie być zależną od faceta,
                  że spotkania z chłopcami to im później, tym lepiej, że dobrze, żeby córcia
                  grzeczna była, ugotować umiała i przed wrednymi znajomymi mamy zabłysnęła choć
                  troszkę -

                  i czasem rzeczywiście :) -
                  córcie nie są zależne :)))
                  (od faceta)

                  w upojeniu samotności przedą swój przemiły, bezpieczny los, a mamusie w głowę
                  zachodzą (a fuj), co to się porobiło z tymi dziećmi
                  i jakie śliczne wnuki ma sąsiadka

                  :))))))
    • komandos57 Re: Co? 11.02.04, 23:07
      To popijaj......i za moje zdrowie.Jezdziles na bialej kobyle,Ryb?
      • Gość: ryb Re: Co? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:10
        Popijam, nie wiem czy na bialej kobyle, ciemno bylo.
        • komandos57 Re: Co? 11.02.04, 23:15
          Rozumiem.Jak ja jezdze na takiej kizicy to dzieki B.ze mam zeza
          rozbieznego.Wtenczas patrze jej w oczy a widze dwie rownolegle
          sciany .....stodoly
          • Gość: ryb Re: Co? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:18
            Zawsze wiedzialem ze byles w czepku urodzony. Nie kazdy ma takie szczescie,
            szczegolnie jak nalega zebys sie na nia patrzyl.
    • kwieto Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 23:20
      A brzydkie kaczatko?! (zakrzyknal rozpaczliwie kwieto)
      No nie mowcie mi ze brzydkie kaczatko to tez gary czystosc dziewicza i ksiaze na bialym?
      A zlota rybka? Ali-Baba i 40 rozbojnikow?

      "- Dostaniesz, jesli powiesz kim sa ci bezrecy. Dziadek od zlotej rybki?... I kto jeszcze?...
      - Wszyscy dziadkowie! Okaleczono ich!
      - W jaki sposob?
      - Zmuszano ich do pracy ponad sily!... Dziadek-rybak mial zlowic zlota rybke, ale ta okazala sie zlota
      pirania! Dziadkowi Mrozowi nie pozwolono ukryc sie latem, musial produkowac lody i slonce roztopilo
      mu reke. Trzeciemu nakazano wyrwac rzepke wielka jak gora i rwac wyrwal sobie ze stawu lewe ramie,
      ktore uschlo!
      - Czemu nie pomogla u babcia?
      - Babcia?! - zaskrzeczal stary zlym glosem - Babcia porzucila dziadka i traz piesci nad jeziorem
      brzydkie kaczatko! Ubzdurala sobie nedznica, ze bedzie Leda, i teraz hoduje tego pisklaka!"
      • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:25
        Bo taki nas chlopski los...Zapieprzaj cale zycie a na koniec powiedza ci ze
        jestes beee...i beda cie chcieli wykonczyc.
        • kwieto Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 23:32
          > Bo taki nas chlopski los...Zapieprzaj cale zycie a na koniec powiedza ci ze
          > jestes beee...i beda cie chcieli wykonczyc.

          "- Babci rybaczki tez juz nie ma. Uzyto jej jako przynety na zlota piranie, ktora plywa teraz w
          krolewskim akwarium. Do akwarium wrzuca sie wolnomyslicieli..."

          "- Krolewna Sniezka tez?
          - Tez. Siedzi w pierdlu
          - Za co?
          - Dwie krolowe w jednym kraju to troche za duzo. Moarhini od dawna chciala wykonczyc rywalke i
          czekala tylko na okazje. No i okazja sie zdarzyla. Obyczajowka nakryla Sniezke w lesnym domku z
          siedmioma krasnoludkami. Cwiczyli seks grupowy"
          • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:46
            A babcie zalatwila inna babcia ktora naczytala sie o rybaku z zalozeniem ze
            napewno go zmieni...
      • r.richelieu Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 11.02.04, 23:54
        ależ brzydkie kaczątko to andersen, a andersen jest śliczny. Nie to co te chamy
        grimmm.

        oczywiście, że poza bajkami o dziewicach i księciach są inne, ja wybrałam nie
        reprezentatywną hihi próbę kopciuszków, śpiących królewien, śnieżek i co tam
        jeszcze było.

    • komandos57 Re: Co? 11.02.04, 23:37
      Mozesz kupic taka opaske jak ma Zorro.Unikniesz wstrzasu Rybo.
    • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białej kobyle IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:43
      Oczywiscie chciales napisac z ksiezniczka...Chyba pojde spac, bo nawet chivasek
      dzisiaj mnie zawodzi. Nie wiem czy to czasami ten watek mnie nie doprowadza do
      stanu maksymalnego wkurwienia (sorry za ostatni wyraz, nie potrafie jego
      zastapic innym, slow mi zabraklo). Juz nie chce dopisywac do watku sdfa, bo
      chyba bym ostro przegial...
      • komandos57 Re: Rycerz w złotej zbroi na białej kobyle 11.02.04, 23:47
        Nie..Tobie nie wypada dyskutowac w ten sposob.Zaczniesz byc postrzegany
        inaczej.Ba,zaszkodzisz swojemu wyrobionemu "imidzowi" To dobranoc
        • Gość: ryb Re: Rycerz w złotej zbroi na białej kobyle IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.02.04, 23:56
          Image, rany boskie...jaki ja moge miec tutaj image, 99% moich postow to...ah.
          Dobranoc Wszystkim :)
    • user32 Re: Rycerz w złotej zbroi na białym koniu 12.02.04, 13:28
      Tradycyjne basnie sa obrazem glebokich struktur naszej psychiki.
      I w tym jest ich sila. Mam na mysli basnie, ktore nie maja autora,
      i przez setki lat byly przekazywane ustnie,
      tak jak basnie niemieckie zebrane przez braci Grimm.

      To nie tak, ze np. kobiety staja sie materialistkami
      PRZEZ czytanie/sluchanie basni. Tu jestes zupelnie w bledzie.
      To na odwrot. Analiza basni, z ktora jak widze niezle sobie radzisz
      na poziomie symboli, daje ci mozliwosc unikniecia schematow lub ich rozpoznanie
      i radzenie sobie z nimi we wlasnym zyciu.

      Np. czerwony kapturek pokazuje jak latwo zwiesc mloda dziewczyne, starszemu
      facetowi. Zauwaz, ze ta dziewczyna nie ma oparcia we wlasnej matce.
      To matka wysyla ja w droge przez ciemny las.

      Mechanizmy pokazywane w basniach tkwia w nas bardzo gleboko.
      I nie da sie przeciwko nim po prostu zbuntowac. Trzeba je rozumiec,
      i rozpoznawac w zyciu.

      A ze basnie sa okrutne? Zycie tez jest okrutne - teraz moze troche mniej niz
      kiedys, ale jednak.
      Polecam ksiazke "Biegnaca z wilkami" - swietna ksiazka dla kobiet.

      • kvinna R z gwiazdką :) 12.02.04, 14:15
        Będziesz musiała (?) ją w końcu przeczytać, widzisz?

        *--x-
        (kwiatuszek :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka