Dodaj do ulubionych

Kto wygral?

IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.02.04, 23:58
Postanowilem zadac te pytanie po jawnym ataku na Olenke przez starszych
bywalcow tego forum ktorzy poszli na tzw. KILL...

Patrzylem sie na to jak osaczana byla ofiara i z jaka premedytacja mozna
dzialac zeby osiagnac sukces. Cos jak jak polowanie w ktorej osaczana
zwierzyna nie ma zadnych szans...

Mozna powiedziec ze osiagneli sukces w tym polowaniu, ale czy napewno? Czy pod
koniec dnia, po malej refleksji, czy ich instynkty nie zadzialaly wbrew
logice? Osobiscie mysle ze wyrzadzili sobie wiecej szkody niz
dobrego...Odkryli siebie, pokazali kim moga byc, jak moga dzialac. Tylko
przeciwko komu? Przeciez Olenki tak naprawde nikt nie zna i nie widzial.
Postawili diagnoze przed ekranem komputera. Uwazam to za blad, duzy blad...

Obserwuj wątek
    • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 00:16
      No wlasnie...show must go on...

      Zastanawiam sie, co musze zrobic zeby mi dupe sprali, ile jeszcze bedzie
      tolerancji do idiotyzmow ktore tu wypisuje...czy moze to jest odpowiednia
      norma, przyjeta przez wiekszosc?
      • kasiulek10 Re: Kto wygral? 13.02.04, 00:31
        To jest tak panowie, że ja jestem z tych, ktorych Komandos wykluczył z
        grona "porąbanych" i na początku mnie denerwowało wszystko co jest pisane w
        Waszym stylu. Teraz już mnie nie denerwuje, czasem mnie tylko zastanawia, bez
        ocen, bez wartościowań.

        Nie skopią dupy, bo trudno sie wkurzać na coś co jest wirtualne,papierowe.
        Gdyby ktoś mi taki na ulicy strzelił tekst,mogłabym strzelić w twarz.
        A tu-popatrzylam co Komandos odpisuje innym i widzę, że za bardzo tych
        odpowiedzi nie indywidualizuje.

        Pomyślcie tak-papierowa "osobowość" a ciało żywego człowieka-jest spora różnica
        w oddziaływaniu.

        Kiedyś spotkałam się z facetem z internetu. Niesamowity byl moment,w którym
        duch mi sie przed oczyma zmaterializował. Głos z słuchawki. Uwierzyłam z
        trudem, że to on-ten mail, to zdanie z GG...to te ręce, to to spojrzenie, to to
        co czuję w kontakcie z nim.
        Znamy się już 3 lata, i tu i w realu.

        "Lubię" Komandoska, ale nie wiem jakie byłyby moje odczucia gdybym "go"
        spotkała w realu. Po prostu nie wiem.
        • Gość: luty Re: Kto wygral? IP: *.dialup.mindspring.com 13.02.04, 00:39
          No to ci komandosek zaraz odpowie, trzymaj sie blatu lub czegokolwiek.
          • kasiulek10 Re: Kto wygral? 13.02.04, 00:48
            Komandosek czekamy tu na odpowiedź, piszę czekamy bo nie jestem sama:)
            • Gość: kasiulek11 Re: Kto wygral? IP: *.dialup.mindspring.com 14.02.04, 15:14
              ho ho ho
        • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 00:42
          Na poczatku Komandos chcial wszystkich wykluczyc, oprocz Cossy, za co sie
          dziewczynie od innych niezle dostalo, wlasciwie nie wiadomo dlaczego...

          Mowisz ze to co wirtualne to trudno sie wkurzac...oj, chyba nie.
        • Gość: ryb Komandos... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 00:44
          Widzisz, jestesmy w tej samej lidze...i co lepsze, lubia nas:)
          • kasiulek10 Re: Komandos... 13.02.04, 00:54
            Mam pomysł na to,kto Was może lubić.

            Kto się śmieje z Waszych tekstów? Dziewczyny które są grzeczne ale chętnie by
            po kimś od czasu do czasu pojechaly słownie tylko ta grzeczność im nie pozwala
            (wychowanie, presja otoczenia,własne blokady....itp.) a więc tłumią to co
            powinno ujść na zewnątrz (Komandos,u Ciebie, w Twoim słowniku i pościku to
            będzie jeśli się nie mylę zapewne pryk, prawda?).
            Wasze zdanka mogą stanowić dla nich kompensację ich wlasnych nie opracowanych
            emocji, hm?
            • Gość: ryb Re: Komandos... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:09
              Czyli moje teksty przyciagaja dobre grzeczne dziewczyny. Hmmm, to dobrze, bardzo
              dobrze...
              • r.richelieu Re: Komandos... 13.02.04, 01:17
                z "Misia" mneij więcej,
                - To bardzo porządna dziewczyna
                - Niestety..
                • komandos57 Re: Komandos... 13.02.04, 01:28
                  Komputer chodzi mi dzis wolno w tym polskim serwerze.Wlasnie przytoczylem w Grochu o sciane niejakiego Lutego z miekka kita.
                  Ale Luty odpada.....ba,jest zbyt cienki by slowo wydusic do niego.


                  A te analizy to o dupe potluc.Skad Ryba wiesz ze nie mowie po angielsku?Widzisz,wszystkim sie wydaje cos tam.......Powiem Ci ze moj polski jest moim najslabszym
                  jezykiem.To Ty powiedziales kiedys ze nie mowie,to ktos inny powiedzial o azbestach,to jeszcze ktos inny mowil i mowi ze jestem ze wsi,ze nieuk itp.
                  To przypuszczenia.Bardzo czesto bardzo mylne
          • komandos57 Re: Komandos... 13.02.04, 00:54
            Wejde.najpierw slowo o Lutym.Wszystkie jego ,lub prawie wszystkie wypowiedzi sa skierowane do Marusi.Jedna jest szczegolna.Ja mam firme,moge cie
            zatrudnic"Bez komentarza.
            Kasiulek,my w zyciu sie nie spotkamy.Bo ja nie jestem w twoim typie.Ty jestes od nauk manipulacyjnych zwacych sie psycho,ja....techniczny,Ty zes mysle,starsza i
            takiego srela na oczy nie bedziesz chciala widziec.
            Ryba,wiesz ze w tej farsie odpuscilem Ci.Bo mimo wszystko,jako jeden z nielicznych zostales soba.A to widze.
            Widzisz,nigdy tu nie kontruje.Ba,nigdy nie zipnelem ze mam czy ucze sie.Moze azbest.
            No i powalaja mnie ci uzdrowiciele.Ale............
            • kasiulek10 Re: Komandos... 13.02.04, 01:02
              Komandos, ja jestem nie coś tam psycho, po prostu -trochę się zastanowiłam i
              tyle.
              Sobą zostać-nie wiem co to znaczy. W stanie tabula rasa już na zawsze? Br.
              Ty techniczny?
              Mój ulubiony srel ma 20 lat no i od niego faktycznie jestem nieco starsza
              (podstawowy konflikt nasz polega na tym, że on ma dziewczynę daleko a ja mam
              faceta blisko i on narzeka tylko na odleglośc od love a ja na parę całkiem
              innych rzeczy i on mi np. zarzuca przywiązanie do dóbr doczesnych i mnie wkurza
              tym, że postrzega związek jako wieczne ćwierkanie o Boshe jak mnie w..a tym!.

              Połączenie psychicznego z technicznym mogłoby nam dać ....no własnie, co?
            • Gość: luty Re: Komandos-Marusiu IP: *.dialup.mindspring.com 13.02.04, 01:10
              Prztocz caly list Marusi i moj, wtedy bedziemy w porzadku komandosie-Marusiu.
    • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:03
      a tak swoją drogą analizowanie kogokolwiek, czy to Oleńka czy Komandos, ba,
      zwłaszcza Komandos, to głupota.
      Z analizy to postają obrazy osobno żołądka, osobno serca i osobno krocza
      a idźta Wy
      • kasiulek10 Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:05
        Zawsze można sie pokusić o syntezę;)
        • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:10
          najlepiej pokuszać się o swoje zdania na zadawane tematy
      • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:11
        Juz sie zaczal piatek, 13...czas na analizy, najlepiej wszystkich, rozlozyc na
        czynniki pierwsze.

        Dokad mam pojsc?
        • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:14
          Ryb
          mięsko pyszota, ości nie za dużo, ogon silnie napędzający podczas pływania,
          skrzela rytmicznie pulsujące, łuski migocące

          Komanods
          ech..
          • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:16
            Delikatna jestes, nic nie napisalas o pysku :)
            • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:23
              i pysio takie zniewalające, rekinie, przuwające do miejsca na forum i nie
              pozwalające się ruszyć
              • m.malone Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:32
                a co to "przuwające" jesli wolno wiedzieć?
                • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:36
                  To jest taki kod, ktory tylko ja rozumiem:)
                • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:43
                  przykuwające, rety za szybko piszę i błędów nie poprawiam, napiszę petycję do
                  admina o autokorektę
                  • m.malone Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:45
                    No bo mogło być np. "przeżuwające" i też do pyszczka by pasowało:)))
                    • komandos57 Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:48
                      I pomyslec ze Wy jutro do pracy! Dzisiaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 02:31
                        i pomyśleć, że ja w czasie ferii mam pracę nie ograniczoną godzinami, hi, i
                        mogę spać do której mi się podoba
                        jeszcze 3 dni ferii
        • Gość: m.malone Re: Kto wygral? IP: *.acn.pl 13.02.04, 01:22
          Może pod łóżko, Ryb?:)))
          (żartowałem)

          A swoją drogą jeszcze żaden ścierwnik się tu jeszcze nie pojawił...Ciekawe
          • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:28
            Ty czytasz w moich myslach:)))
            • komandos57 Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:38
              Kiedys ubolewales ze Forum zamkna,kiedys ze admin zablokuje mi kompa.Forum nie zamkneli,kompa admin mi blokowal.Ba,pol Toronto bylo zablokowane.Ale zem
              komandos i daje sobie rade.Bzdze.Wiem.Do innych bym sie nawet nie wysilal,bo i po co?
              Powiem teraz cos.........naprawde mam duzy szacunek dla Imagina.Tak powaznie.
        • kasiulek10 Re: Kto wygral? 13.02.04, 01:23
          Nie wiem, ja nic nie bede analizować ani syntetyzować bom jest prosta dziewucha
          i mnie głowa boli od moich problemów.
          Na wszelki wypadek zmykam stąd na zawsze, bo nie chce, żeby sobie ktoś
          pomyślał, że tu Was będe na widelec i pod światło albo zusammen do kupen posty
          i historyje dla socjo czegoś jakoś takoś składać, lepić i malować. To nie moje
          intencje. Nie chciałoby mi się grzebać dalej, tak tylko sie przywitałam i
          fajnie było.

          Między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą....
          Czyli puk puk i bye bye.

          Komandos: apropos Twojego zdania o tym, że ktos coś "ma": ostatnio sobie
          uświadomiłam, że ludzie wypowiadając się o kimś z mojej rodziny zaczynają
          zdanie od "X...ma........." a "nigdy nie mówią "X....jest" i mnie to
          przeraziło, oczywiście w odniesieniu do X:) Buźka.
          • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:27
            Namieszala i poszla, ehhh, no to buzka:)
            • r.richelieu Re: Kto wygral? 13.02.04, 02:35
              to się mówi
              naga dała się i poszła

              przepraszam Kasia, tak mi się skojarzyło ;))
    • Gość: ryb Do wyrka... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:23
      Trza isc, narozrabiamy wieczorem, jak beda sily, czas i odpowienie nakrecenie...

      Dobranoc Wszystkim :)
      • m.malone Ryb... 13.02.04, 01:24
        a powiedz jeszcze jak Ci sie scigało?
        • Gość: ryb Re: Ryb... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:34
          Sciganie bylo gites, ale nie wygralem. Geniek znowu wygral. Na nocnej zmianie to
          zawsze wyrabiamy 300% normy. Daja nam 6 godzin na 4 kursy. My to odwalamy w 2
          godziny...i wszyscy sa szczesliwi. Ci co spiesza sie do domu, bo ratujemy im
          cenne minuty. I tym, co moga smialo powiedziec zonie ze nie mogli dojechac do
          domu, bo nie bylo w nocy autobusow...Franio z biura zawsze to potwierdza jak
          dzwonia zazdrosne zony...
          • m.malone :)))))... 13.02.04, 01:42
            Dobre! Dzięki. A teraz dobrej nocy życzę
            • Gość: ryb Re: :)))))... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:53
              Dobranoc :)))
    • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 01:51
      Nie wiedzialem ze nawet probowali blokady.

      Napisalem ten watek, bo jutro mam podobna sytuacje w pracy...jutro ja ide na
      KILL. Tylko mam male ale, jakie moga byc dla mnie niekorzystne konsekwencje po
      pewnym czasie...i mam male zastrzezenia.

      Imek jest OK...zawsze mozna na jego teksty liczyc :)
    • jmx Re: Kto wygral? 13.02.04, 02:13

      Zemsta jest rozkoszą bogów, czyż nie?
      Forum przestało być 'gnojowicą' a... No właśnie, czym jest teraz?
      • komandos57 Re: Kto wygral? 13.02.04, 02:22
        Szkoda ze teraz wchodzisz.Dobranoc Ale nic nie stracilas.Jutro bedzie to samo.
    • jmx Re: Kto wygral? 13.02.04, 02:27

      Forum Cię dubluje.. admin chyba polubił i zamiast wycinać podwaja ;-))))
      Dopiero teraz wchodzę bo... już chyba nie mam tu nic do roboty.

      Dobranoc :-)
    • kwieto Re: Kto wygral? 13.02.04, 08:39
      > Postanowilem zadac te pytanie po jawnym ataku na Olenke przez starszych
      > bywalcow tego forum ktorzy poszli na tzw. KILL...

      Na czym polegal atak?
      Kto to sa ci "starsi bywalcy"?

      > Patrzylem sie na to jak osaczana byla ofiara i z jaka premedytacja mozna
      > dzialac zeby osiagnac sukces. Cos jak jak polowanie w ktorej osaczana
      > zwierzyna nie ma zadnych szans...

      W jaki sposob/czym ja osaczano?
      Dlaczego nie miala szans?

      > Mozna powiedziec ze osiagneli sukces w tym polowaniu,

      Jak wygladalo to polowanie?
      Co bylo wg Ciebie owym sukcesem?

      > Postawili diagnoze przed ekranem komputera.

      Jaka diagnoze?

      --------------------------------

      Rybie, powinienem zostawic te pytania do odpowiedzi, mysle ze mowia same za siebie.
      Mam jednak kilka jeszcze innych:

      Dlaczego nie zalozyles takiego watku, gdy znikali forumowicze "skillowani" przez Olenke?

      Czy przypominasz sobie moze, kto wprowadzil na forum stan wojny, dzielac forumowiczow na
      "kumatych/niekumatych", "policjantow/niepolicjantow", "inteligentnych/nieinteligentnych" i tak dalej?
      Dlaczego wtedy nie reagowales?

      Czy przypominasz moze sobie, ze wszyscy "starzy bywalcy forum" usilowali sie z Olenka dogadac
      droga pokojowa, ktora to droge Olenka zdecydowanie odrzucala? Dlaczego wtedy nie reagowales?

      Dlaczego nie reagowales gdy Olenka mieszala z blotem forumowiczow, tak starych jak i nowych -
      czyzby bluzganie, wyzywanie od burakow, mend, tirowek, sqrvieli itp. nie bylo wg Ciebie atakiem?
      Dlaczego tak sadzisz?

      Dlaczego nie reagowales gdy ludzie proszacy o pomoc wprost prosili Olenke by przestala sie udzielac
      na ich watkach, a ona czestowala ich wtedy roznego rodzaju "spadaj tepaku" itp., itd.?

      Czy wg Ciebie, domaganie sie kulturalnego traktowania, powstrzymania sie od walk personalnych,
      tolerancji dla innych pogladow i okazanie choc minimalnego szacunku dla rozmowcy jest tym samym
      co "atak" czy "wyganianie"?

      Dlaczego gdy mial miejsce "atak" nie zareagowales?
      Dlaczego uznales go "atakiem" dopiero post factum?
      Dlaczego wtedy nie stanowil dla Ciebie problemu?
      • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 09:14
        Kwieto, zadales sporo pytan, wiekszosc nie zwiazanych z watkiem. Tak jakbys
        chcial mi przypomniec fakty a zarazem wytlumaczyc sie ze swojejgo postepowania.
        Mnie nie o to chodzi. Mozna powiedziec ze wygraliscie, ale pozostal pewien
        niesmak. Tego chyba nie zaprzeczysz.

        Na pytania postaram sie odpowiedziec jak wroce z pracy...tam, dzisiaj bedzie
        moj show, postapie podobnie jak Wy, ide na KILL..zobaczymy co z tego
        wyniknie...piatek 13, nie moze byc dla wszystkich szczesliwy.
        • alfika Re: Kto wygral? 13.02.04, 09:46
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          > Mozna powiedziec ze wygraliscie, ale pozostal pewien
          > niesmak.
          >


          Właśnie dlatego uważam, ze przegrali z kretesem.
          Choćby przez odkrycie wszelkich negatywnych i metod, i uczuc, co gorsza.
          Z jednej strony się cieszę, ale - szkoda.
          Znowu mniej ludzi, którym chciałoby się ufać.
          • katrynka Re: Kto wygral? 13.02.04, 11:40
            Tu się zaczyna jakaś paranoja...
            Założyłam wątek o budowaniu dystansu do siebie, bo myślałam, że to ja mam z tym
            problem, a teraz widze, że w tej kwestii to jestem tutaj okazem zdrowia.;)

            A dziewczyna pewnie śmiga sobie gdzieś na stoku i zupelnie nie w glowie jej to
            psychiczne forum. I slusznie robi, wiem coś o tym :)

            pozdrawiam
            k.
            • alfika Re: Kto wygral? 13.02.04, 12:05
              katrynko, mam wrażenie, ze próbujesz komentować czyichś znajomych, których
              pierwszy raz widzisz na oczy
              daj spokój

              co do Gf, zielonego pojęcia nie masz, czy jej się nie przydarzyło jakieś
              nieszczęście - i dla swojego dobra po prostu nie komentuj
              • katrynka Re: Kto wygral? 13.02.04, 12:32
                alfika napisała:

                > katrynko, mam wrażenie, ze próbujesz komentować czyichś znajomych, których
                > pierwszy raz widzisz na oczy
                > daj spokój

                własnie z tego bierze sie problem: z wrażen, ktore podnosi się do rangi prawdy.
                jedynej.
                wiecej dystansu do siebie.

                >
                > co do Gf, zielonego pojęcia nie masz, czy jej się nie przydarzyło jakieś
                > nieszczęście - i dla swojego dobra po prostu nie komentuj
                >

                :). tu sie zgodze, nie mam zielonego pojecia. wiem tylko, że gdyby "nie
                przydarzyło mi się jakieś nieszczescie", to zamienilabym tarzanie sie w blocie,
                na dużo przyjemniejszy śnieg.

                Pozdrawiam
                K
                • alfika Re: Kto wygral? 14.02.04, 18:48
                  akurat się zdarzyło
                  cześć
        • alka_xx wygrani - przegrani 13.02.04, 12:52
          Ryb, z tego co czytam wynika, że kwieto nie tłumaczy się, On tłumaczy Tobie
          przyczyny / genezę / obecnego stanu osobowego forum oraz poziomu prowadzonych
          dyskusji i czyni to w sposób rzetelny i bardzo wywazony, to raczej Twoja ocena
          sytuacji na forum opiera sie na osobistych sympatiach i anty...
          Tak wiec z wielkim zainteresowaniem poczekam na Twoje odpowiedzi na wyzej
          postawione pytania. Wiem, że w jakims sensie Twój głos w tej dyskusji może być
          ważny, wiec prosze, staraj sie odpowiedzieć jak do?wiadczoa Ryba, a nie
          jak ...piskorz!
          a_xx


          Gość portalu: ryb napisał(a):

          > Kwieto, zadales sporo pytan, wiekszosc nie zwiazanych z watkiem. Tak jakbys
          > chcial mi przypomniec fakty a zarazem wytlumaczyc sie ze swojejgo
          postepowania.
          > Mnie nie o to chodzi. Mozna powiedziec ze wygraliscie, ale pozostal pewien
          > niesmak. Tego chyba nie zaprzeczysz.
          >
          > Na pytania postaram sie odpowiedziec jak wroce z pracy...tam, dzisiaj bedzie
          > moj show, postapie podobnie jak Wy, ide na KILL..zobaczymy co z tego
          > wyniknie...piatek 13, nie moze byc dla wszystkich szczesliwy.
          • Gość: ryb Re: wygrani - przegrani IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 23:58
            Dobra jestes:) Ale, dzisiaj bede piskorzem, bo nie mam sily...ale jutro na bank
            odpowiem. Dobranoc:)
      • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.02.04, 23:56
        No, mam problem. Moim problemem sa pewne pulapki w zadawanych przez Ciebie
        pytaniach. Pomijajac fakt, ze na niektore pytania odpowiadasz sobie sam (w
        pytaniach ponizej) to nie czuje sie komfortowo z wiekszoscia zadanych pytan.
        Wyczuwam ze oczekuje sie odemnie pewnej deklaracji...a na to niestety bedziecie
        musieli poczekac do jutra, bo jestem dzisiaj wykonczony...sorry. Dobranoc :)
        • yagnieszka Re: Kto wygral? 14.02.04, 15:52
          A jaka jest nagroda? Bo ja sie, jak zwykle, spoznilam na rozdanie ;o)
          • alka_xx Re: Kto wygral? 14.02.04, 17:10
            wszystko przed Toba, możesz jeszcze obstawiac, bo atu(t) wciąż w rękawie..:)


            yagnieszka napisała:

            > A jaka jest nagroda? Bo ja sie, jak zwykle, spoznilam na rozdanie ;o)
            • yagnieszka Re: Kto wygral? 14.02.04, 17:45
              alka_xx napisała:

              > wszystko przed Toba, możesz jeszcze obstawiac, bo atu(t) wciąż w rękawie..:)
              >

              Kiedy widzisz ja jestem z tych, co maja szczescie w milosci, nie w kartach i
              zdecydowanie nie przy pieniadzach ;o) Dlatego nie oczekuje wygranej, tak tylko
              pytam z babskiej ciekawosci, bo a nuz nagroda jest pocalunek Ryba przez szklo
              akwarium, monitor komputera i Ocean - jakze odpowiedni na Valentine's Day ;o)
              • Gość: ryb Re: Kto wygral? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 02:34
                :))) Buzka, duza buzka :)
      • Gość: ryb Odpowiedz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.02.04, 23:20
        Na wstepie, Twoj i Olta watek potraktowalem pol zartem pol serio. Sam sie
        przyczynilem do kilku forumowych slow, ale...Napisalem obecny watek poniewaz mam
        wyrzuty sumienia, poniewaz w Waszym watku, wyczulem ze Olenka, szczegolnie w
        jednym z postow do mnie, szukala wsparcia, wsparcia jak nigdy przedtem. Niestety
        nie odpowiedzialem, a nie odpowiedzialem bo, albo mi sie nie chcialo, albo
        wlasnie flirtowalem z RR. Nie pamietam, co bylo tak naprawde przyczyna mojego
        milczenia...

        Teraz do Twoich pytan. Pozwol ze odpowiem Ci ogolnie, poniewaz nie chce zamienic
        tego w analize slow czy pytan: Dlaczego akurat wybrales Olenke a nie Komandosa?
        itp, ktore beda sie ciagnely przez kilkadziesiat postow, nie dajac znaczacej
        odpowiedzi na zadne z tych pytan. Jednak mysle, ze wiekszosc odpowiedzi ktore
        oczekujesz znajdziesz w ponizszym tekstcie. To co napisze, nie bierz prosze jako
        krytyke swoich postepowan, bo tez mi nie o to chodzi...

        Widzisz Kwieto, jedni sa bardziej zaangazowani w te forum inni mniej. Ty jestes
        tutaj dlugo i wcale Ci sie nie dziwie, ze Ciebie bola niektore wypowiedzi
        forumowiczow. Reagujesz jak reagujesz, mozna powiedziec ze jak policjant. Ja tez
        kiedys przeprowadzilem walke z Komandosem. Mozna powiedziec ze tez wtedy
        chcialem byc, czy bylem policjantem. Ale tak prawde mowiac, to o czym my mowimy?
        Mowimy o jednym, ze porzadek powinien byc. A dlaczego nie ma? Dlaczego tak sie
        dzieje? Dlaczego Ty, czy ja mamy sie wystawiac? Dlaczego ja mam pisac posty do
        Ciebie czy do Procesorki, ktore uwazam ze moga byc ofensywne i ktore sa wbrew
        moim pozytywnym uczuciom do Was, tylko dlatego ze ktorys z nas jest sprowokowany
        przez innych? Postaram sie odpowiedziec na powyzsze pytania.

        Zaczne od demokracji, zeby nie bylo nieporozumien. Co laczy wszystkie wysoko
        demokratycznie postawione panstwa? SILNA POLICJA. Widze zwiazek pomiedzy tym co
        napisalem a tym szlachetnym forum. Tu tez powinna byc policja. Nie ja czy Ty,
        tylko administrator, ktory zajal by sie odpowiednio tym problemem. Niestety
        psychol, ani jego poprzednicy nie sa w stanie prowadzic takiej funkcji. Jest to
        ewidentne, chociazby w postach z ostatniego tygodnia. Przyznasz ze jest to
        ponizej krytyki. Tu nie ma co sie zalic, czy nie zazdroscic stanowiska, tylko
        trzeba zadac pytanie czy spoleczny admin jest w stanie prowadzic te funkcje. Czy
        jest w stanie rozroznic ofensywne posty od ofensywnego czlowieka?
        W moim przekonaniu, samo kontrola nigdy nie dzialala i nie bedzie dzialac,
        dlatego dochodzi do absurdalnych nieporozumien (Olenka i Procesorka), dlatego
        inni pozwalaja sobie na posty ktore nigdy w zyciu nie napisaliby, gdyby
        wiedzieli jaka bedzie reakcja admina...Nigdy w zyciu nie napisalbym tego watku,
        tak samo jak Ty, prawdopodobnie nie posluzylbys sie watkiem "Podla Zdzira"...to
        samo odnosi sie do Olenki, ktorej nikt nie zna i nie wie co tak naprawde w
        trawie piszczy. Powiem Ci szczerze ze nie chce nawet myslec. A szkoda bo jest
        barwna postacia...mam nadzieje ze wroci. Tym razem na troche innych warunkach,
        poniewaz nie mylmy ofensywnych postow, na ktore kazdego jest stac, a czlowieka,
        ktory ma uczucia i jest niewidzialny...I nie nakrecajmy sie za bardzo, probujac
        zalatwiac robote admina i przy okazji wystawiac sie niepotrzebnie, stwarzajac w
        ten sposob nieporozumienia czy antypatie. Powiedzmy sobie szczerze, ze w kazdym
        z nas siedzi zwierzak, ktory bedzie bronil swoich racji. Czas na akcje na
        odpowiedniego admina a moze nawet kilku, ktorzy jawnie beda widoczni a jak nie
        beda to bedzie notka, ze admin poszedl spac i forum jest w niczyich rekach, to
        jest w koncu forum psychologia, kazdy tu moze trafic...albo moze czas na zmiane
        nazwy forum.

        No, to by bylo na tyle...:)


        Pozdr.


        ryb


        • Gość: ryb Jezu... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 00:01
          Ile ja napisalem, ja, wrog dlugich postow...Komandos, mozna 4 turnusy w
          Tworkach??? Sam pojde...
          • komandos57 Re: Jezu... 15.02.04, 00:04
            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > Ile ja napisalem, ja, wrog dlugich postow...Komandos, mozna 4 turnusy w
            > Tworkach??? Sam pojde...
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Mowi sie Boshe.Tworki sa tylko dla wytwornych.Ba,po znajomosci.Pamietam te
            Twoje wonnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn do mnie
            • Gość: ryb Re: Jezu... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 00:34
              hahaha, po tym wooooooooonnnnnnnnnnnnnnn, sam sie zdegradowalem...
              • komandos57 Re: Jezu... 15.02.04, 00:37
                Tak tego nie bralem wtedy.Ale wtenczas to zescie dawali mi bubu.Boshe.Jak ja
                zem to przetrzymal.Zmiany nikow by zwyzywac,zbesztac.Ale,fakt,nie Ty.Pamietasz
                jak terry powiedzial ze jestes gejem?
                • Gość: ryb Re: Jezu... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 00:40
                  Terrego nie da sie zapomniec, wtedy stacilem troche "cool". Juz tak dokladnie
                  nie pamietam co mu napisalem, ale pamietam dobrze, ze to nie bylo nic
                  fajnego...
          • alka_xx Re: Jezu... 15.02.04, 05:12
            Taaa....sporo napisałes, ale tylko niestety objetościowo!!!
            Bo , jakby powiedział mój dawny nie zyjacy juz szef, gdyby to scisnąc w dłoni,
            to nic by nie zostało...no może troche wody:)
            Proponujesz, by niańka w postaci admina czuwala nad KAZDYM naszym słowem? Czy
            zważywszy publiczny charakter miajsca i liczę uczestników rozmów nie jest to
            zbyt wygórowane oczekiwanie? I ,wybacz, ale lekko niepoważne?!
            Jest przeciez jasno sformułowana Netykieta, a poza tym jest także nasza
            samokontrola, kultura osobista, wrazliwosc na drugiego czlowieka, tolerancja
            dla jego pogladów, wreszcie " gramatyka i ortografia:)"!
            Owszem, nie zapominajmy o poczuciu humoru i prawie do będu !!!
            Ale jest tez taka zasada, ze jak Ci mówi ktos jeden, ze postępujesz
            niewłasciwie, to masz prawo go olac, ale jak mówi Ci to duża grupa ludzi, to
            jako dojrzałemu człowiekowi, a chyba tacy głównie tu pisują!, powinno Ci to
            dać do myslenia, a nie stanowić pretekst do rozpętania wojny , wojny na słowa
            bez argumentów!!! Bo wtedy stajesz sie tylko męczącym rozwrzeszczanym bachorem,
            a takich " osobników" raczej mało kto toleruje. Tylko Ci, co ...muszą!!!:)
            Odreagowywanie własnych frustracji na forum Psychologia ma jakiś tam sens bo
            może miec znaczenie terapeutyczne, ale pod warunkiem, że nie odbywa sie
            ewidentnie kosztem kazdego, kto akurat znalazł sie w zasięgu " klawiatury" i
            osmiela sie prezentować swój własny na sprawe poglad. Nawet, jeśli dla "
            bachora" jest on niepopularny!
            Bo wtedy rodzi się dominacja, niechciana dominacja, uzurpowana sobie
            przez "bachora"!
            No i skutek " jaki jest kazdy widzi"!
            Pozdrawiam
            a_xx
            PS. Ta uzyta przeze mnie " gramatyczna druga osoba" nie oznacza oczywiscie, ze
            to Ty jestes wszystkiemu winien:)
            a.


            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > Ile ja napisalem, ja, wrog dlugich postow...
        • Gość: az Re: Odpowiedz... IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 13:27
          > Napisalem obecny watek poniewaz mam
          > wyrzuty sumienia, poniewaz w Waszym watku, wyczulem ze Olenka, szczegolnie w
          > jednym z postow do mnie, szukala wsparcia, wsparcia jak nigdy przedtem.

          Mógłbyś podać, o który post Ci chodzi?

          > Mowimy o jednym, ze porzadek powinien byc. A dlaczego nie ma? Dlaczego tak sie
          > dzieje? Dlaczego Ty, czy ja mamy sie wystawiac? Dlaczego ja mam pisac posty do
          > Ciebie czy do Procesorki, ktore uwazam ze moga byc ofensywne i ktore sa wbrew
          > moim pozytywnym uczuciom do Was, tylko dlatego ze ktorys z nas jest
          sprowokowan
          > y
          > przez innych? Postaram sie odpowiedziec na powyzsze pytania.

          A dlaczego miałbyś nie pisać takich postów? Postów, które wyrażają Twoje opinie
          o pisarstwie, o poglądach, o działaniach innych. Co znaczy "ofensywne"?
          Po mojemu, pisanie o brzydkiej postawie innych jest wskazane, tym bardziej o
          postawach osób nam znanych czy bliskich.

          > Tu tez powinna byc policja. Nie ja czy Ty,
          > tylko administrator, ktory zajal by sie odpowiednio tym problemem. Niestety
          > psychol, ani jego poprzednicy nie sa w stanie prowadzic takiej funkcji. Jest
          to
          > ewidentne, chociazby w postach z ostatniego tygodnia. Przyznasz ze jest to
          > ponizej krytyki. Tu nie ma co sie zalic, czy nie zazdroscic stanowiska, tylko
          > trzeba zadac pytanie czy spoleczny admin jest w stanie prowadzic te funkcje.
          Cz
          > y
          > jest w stanie rozroznic ofensywne posty od ofensywnego czlowieka?

          Uff... Mamy winnego. Czyżbyś uważał, że nie potrafisz sprostać trudnym
          sytuacjom? Czyżbyś uważał, że nie potrafią tego inni forumowicze? Czyżbyś
          uważał, że jako użytkownicy tego forum nie jesteśmy w stanie utrzymać tutaj
          ogólnie przyjętych norm przyzwoitości?
          Jak sobie wyobrażasz wtrącanie się admina w sprzeczki międzyludzkie? Jak admin
          mierzyć ma "ofensywność" postów? Czy ową "ofensywność" dojrzałeś dopiero trzy
          dni temu? A jeśli wcześniej, to w czyim była wykonaniu, i dlaczego ją do tej
          pory tolerowałeś?
          Administrator ma zapewnić możliwość dyskusji, nawet ostrej. Reagować powinien
          jedynie w przypadkach ewidentnego złamania obowiązującego prawa, a nie
          roztrząsać zwroty "jesteś głupi", "jesteś niemądry", czy np. uporczywe
          przekręcanie nicków (ma reagować np. na "mućkę"?).

          > I nie nakrecajmy sie za bardzo, probujac
          > zalatwiac robote admina i przy okazji wystawiac sie niepotrzebnie, stwarzajac
          w
          > ten sposob nieporozumienia czy antypatie.

          Co to takiego "wystawianie się"?
          I jaki to ma związek z nieporozumieniami czy antypatiami?

          > Czas na akcje na
          > odpowiedniego admina a moze nawet kilku, ktorzy jawnie beda widoczni a jak nie
          > beda to bedzie notka, ze admin poszedl spac i forum jest w niczyich rekach, to
          > jest w koncu forum psychologia, kazdy tu moze trafic...albo moze czas na
          zmiane
          > nazwy forum.

          To jak to w końcu ma wyglądać?
          Róbta co chceta, jak chceta?
          Dajesz pozwolenie na jeżdżenie wzajem po sobie i w ręce admina oddajesz sprawę
          co puścić, a co wyciąć?
          Cieszę się, że dostrzegasz pustość nazwy tego forum.

          PS. Napisałeś mocny post na początku wątku - o polowaniu, o ofierze, o pójściu
          na KILL. Liczyłem, że wyjaśnisz swoje mocne słowa, że odpowiesz na pytania
          kwieta. Zamiast tego teraz jedynie piszesz, że dobrze by było gdyby dobrze
          było. Że będzie dobrze jak admin (lub kilku!) będą sprzątać nasze obejście. Bo
          według Ciebie my nie powinniśmy "się wystawiać".
          Mam zdecydowanie przeciwny temu pogląd. Działań admina nie powinno być widać w
          tutejszych rozmowach. Co adminowi np. do tego jak ja z Tobą rozmawiam?
          Pozostawmy mu jedynie przypadki "złamiania prawa lub regulaminu".
          • Gość: ryb Prosba do Az i moze Kwieta... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 13:55
            Zanim odpowiem, mam prosbe, czy moglibyscie rozlozyc na czynniki pierwsze post
            Alki_xx do mnie. Jest to post zaraz powyzej Aza...Chcialbym wiedziec co o nim
            myslicie i co ona wlasciwie chciala mi powiedziec. Jak to sie ma do nietykiety,
            mojego watku itd. Dobrze wiem co ona napisala i co chciala mi powiedziec ale
            chcialbym uslyszec to od Was...W koncu jestescie mistrzami analizowania postow...


            Pozdr.


            ryb
            • Gość: az Re: Prosba do Az i moze Kwieta... IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 14:14
              > Zanim odpowiem, mam prosbe, czy moglibyscie rozlozyc na czynniki pierwsze post
              > Alki_xx do mnie. Jest to post zaraz powyzej Aza...Chcialbym wiedziec co o nim
              > myslicie i co ona wlasciwie chciala mi powiedziec. Jak to sie ma do
              nietykiety,
              > mojego watku itd. Dobrze wiem co ona napisala i co chciala mi powiedziec ale
              > chcialbym uslyszec to od Was...W koncu jestescie mistrzami analizowania
              postow.

              Jak ponowisz później swoją prośbę zadośćuczynię jej. Teraz przede wszystkim
              czekam na Twoją odpowiedź na mój post.
              Dziękuję za uznanie, ale analiza postu to nic szczególnego. Uważam, że każdy
              powinien wczytać się w treść postów, odnosić się do tego co zostało napisane, a
              nie do tego co nam się wydaje, że rozmówca chciał przekazać. W przypadkach
              niejasności należy postawić pytania. Takiego postępowania wymaga szacunek dla
              rozmówcy, dobro poruszanego tematu.
              Są sprawy między ludźmi, kiedy liczy się każde słowo, nawet jego zabarwienie.
              Są przypadki, kiedy należy treść postu rozebrać na czynniki pierwsze.
              • Gość: ryb Re: Prosba do Az i moze Kwieta... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:18
                Widze ze zawisnelimy w prozni...Zastanowie sie.
                • Gość: az Re: Prosba do Az i moze Kwieta... IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 14:39
                  > Widze ze zawisnelimy w prozni...Zastanowie sie.

                  Ja tam nigdzie nie zawisnąłem.
                  Czekam na Twoją odpowiedź.
                  Potem udzielę Ci odpowiedzi na Twoje pytanie, o ile będziesz jej sobie jeszcze
                  życzył.

                  Rób co uznasz za stosowne.
        • procesor Rybie czy mogę? 15.02.04, 14:43
          Jak rozumiem ja też mogę zabrać głos??
          Kto wygrał?? A kto grał?! Bo ja nie grałam tu w żadną grę. Nie przychodzę na
          forum by walczyć o rząd dusz.
          Ot, tak, chcę wymienić myśli, czasem pożartować, czasem posmęcić, czasem
          wyrzucić z siebie coś co mnie nurtuje a w realu może niekoniecznie znajdę
          rozmówców akurat w danej chwili. Spotkać znane mi osoby, posłuchać czasem po
          cichu co ciekawego mówią - gdy ja sama nie mam ochoty zabierać głosu.

          Pewnie nie jestem obiektywna - ale watek o języku polandzkim nie był wymierzony
          w girl. Gdybyśmy chcieli jej dołożyć - naprawdę można było to zrobić celniej.
          Ale nie o to chodziło w tym wątku. Raczej o zgromadzenie w jednym miejscu
          różnych pojawiających się często pojęć i przyjrzeniu im się, z przymrużeniem
          oka. Że girl była "dawcą" większości? Nie dziw się, najwięcej inspiracji
          dostarczyła, bo nawet Komandos więcej się powtarzał. Ale jego Tworki sama tam
          umieściłam. Bardzo pasują. Jak i bakłażany z kalafiorami..
          Piszesz, że potraktowałeś ten wątek z przymrużeniem oka - i tak właśnie miał
          być odbierany!

          Nie, sam proponujesz oddzielenie człowieka od tego co pisze - a może raczej jak
          pisze. Człowiek na forum istnieje tylko jako jego posty. Treść i forma są
          źródłem informacji o nim jako o człowieku. Ilu nas tu jest którzy znają się
          osobiście? Czemu więc na siłę czytać miedzy wierszami? Czemu za chamstwem
          dopatrywać się trudnej sytuacji rodzinnej? Czemu za wyśmiewaniem i obraźliwymi
          epitetami wypatrywać wrażliwości i inteligencji. Owszem, każdemu zdarza się
          gorszy dzień, czasem gorszy okres w życiu. I ty i ja Rybie palnęliśmy czasem
          coś na tym forum bezmyślnie albo w złości. Ale litości! - nigdy Rybie nie
          wyśmiewałeś tu ludzi! Nie ośmieszałeś w kółko. Nie "stawałeś na środku" i nie
          krzyczałeś: ja wam to mówię więc tak jest, a kto zaprzecza to głupek i mam go w
          d...! I wy też go tam miejcie!
          Dlaczego? Dlaczego ty Rybie tego nie robiłeś?

          Girl wołała o wsparcie? A ile osób prosiło ją by choć prowadziła rozmowę bez
          atakowania lub jeśli nie dała rady tak - to by choć nie zabierała głosu w ich
          wątku? Czemu wtedy Rybie nie reagowałeś? I nie chodzi mi o mnie - bo ja
          wiedziałam już czym pachnie "dyskusja" z girl - ale o tych co wpadli na forum
          ze swym problemem nie zyskali aprobaty w jej oczach. Bo girl znałeś i była dla
          ciebie miła? Ale przecież w paru przynajmniej przypadkach strasznie skopała
          takie nowe osoby i jakoś się tym nie interesowałeś. Wiem, nie musiałeś a życie
          jest brutalne..
          A tym których lubimy, jesteśmy skłonni więcej wybaczyć. :)

          Cały twój wywód o policjantach , o porządku - budzi we mnie sprzeciw.
          Wiesz gdzie jest porządek? Nie tam gdzie wielu sprząta cały czas - porządek
          jest tam gdzie niewielu śmieci.
          Nigdy żaden admin nie utrzyma porządku jeśli sami forumowicze o niego nie
          zadbają. Nie mówiąc o tym że poza godzinami jego pracy można by śmiecić do woli
          i to by leżało póki on nie przyjdzie, prawda?
          Czy naprawdę osobę której się nie podoba, że ktoś rzuca ogryzki i niedopałki
          pod nogi w miejscu publicznymi i zwróci uwagę rzucającemu - trzeba nazywać
          policjantem? Czy jeśli kogoś napadają na przystanku czy w autobusie to normalne
          jest że wszyscy będą milczeć i odwracać wzrok by nie zostać
          nazwanym "policjantem"? Fajnie potem chodzić po zaśmieconych ulicach, parkach,
          szlakach i bać się że znikąd pomocy w razie napadu?? Staram się reagować w
          prawdziwym świecie - i tu też. Ale czasem odpuszczam - i tu, i tam. (Ale wiem
          jak "fajnie" być napadniętym, gdy wszyscy odwracają wzrok - i tu, i w realnym
          świecie).

          Ostatnio tu odpuszczam częściej. W ogóle odpuszczam sobie teraz częściej
          bywanie na forum, a gdy jestem często tylko czytam ale się nie odzywam.. Jak w
          tym wątku do tej pory - tylko czytałam.

          Girl - barwna postać. Owszem. Ciekawe ile w niej z rzeczywistości??
          Mimo wszystko wyciągnęłam sporo korzyści dla siebie z jej pobytu na forum - i w
          opanowywaniu swoich reakcji, i w obserwowaniu reakcji innych na nią. Ciekawe to
          było, nie powiem.
          Dziwne że nie zapowiedziała swojej nieobecności - zwykle nawet dobranoc mówiła.
          Ale myślę, że jej nieobecność nie ma nic wspólnego z tym co na forum się
          działo. Albo wreszcie realny świat ją porwał - i gdzieś musiała /chciała
          wyjechać, albo znudziło ja codzienne granie swojej roli. Czasem myślałam o niej
          jak o kolejnej dodo - tyle że inaczej narysowanej. Ale - narysowanej.

          Swoją drogą - dodo, pozdrawiam cię, mimo wszystko jesteś fenomenem dla mnie.
          Wiem że to przeczytasz. :)

          Rybie, ujmujesz się za uczuciami Oleńki. To dobrze.
          Szkoda że za moimi tak nie chciałeś. Żałuję bardzo.. :)

          Twoja w obu wcieleniach procesor_ka.
          ;D
          • Gość: ryb Re: Rybie czy mogę? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:12
            Pewnie ze mozesz, o to chodzi. Odpowiem krotko, duzo masz racji w tym co
            napisalas. Co to Ciebie, to reagowalem w prywatnych mailach do Olenki. Nie
            wiedzialas o tym, ale teraz juz wiesz...
            • olt Re: Rybie czy mogę? 15.02.04, 16:13

              > Co to Ciebie, to reagowalem w prywatnych mailach do Olenki. Nie
              > wiedzialas o tym, ale teraz juz wiesz...

              i inni tez juz wiedza, rybie. tylko co? ze wstydziles sie napisac to publicznie? bales?
              kogo?
              i po co (komu?) dzisiaj taka wiedza?
              • procesor Re: Rybie czy mogę? 15.02.04, 16:19
                olt napisała:
                > i po co (komu?) dzisiaj taka wiedza?


                Mnie Olt, mnie. :)
                Zawsze mi trochę milej..
            • procesor Re: Rybie czy mogę? 15.02.04, 16:17
              Gość portalu: ryb napisał(a):
              > Pewnie ze mozesz, o to chodzi. Odpowiem krotko, duzo masz racji w tym co
              > napisalas. Co to Ciebie, to reagowalem w prywatnych mailach do Olenki. Nie
              > wiedzialas o tym, ale teraz juz wiesz...

              Dziękuję. Dobrze wiedzieć. :)
              Naprawdę.

              I widze że już możesz się o nia nie martwić - wróciła. :)
        • oltikwieto Re: Odpowiedz... 15.02.04, 17:48
          Rybie, spoleczenstwa demokratyczne, obok silnej policji laczy rowniez cos, co sie nazywa
          "spoleczenstwem obywatelskim". Powiedzielibysmy, ze owo spoleczenstwo obywatelskie jest wrecz
          konieczne aby w ogole mogla powstac silna policja.
          Bo inaczej dziala przedstawiciel prawa majac poparcie spolecznosci, a inaczej gdy tego poparcia nie ma
          albo, co gorsza, budzi swoim dzialaniem sprzeciw. (Bo np. bandyta to byl dobry kumpel ktory czasem
          nawet piwo postawil).

          Zwalanie winy za to co sie dzieje na forum ma admina uwazam za cios ponizej pasa. Bo demokracja nie
          moze byc "demokracja karabinow", gdzie szacunek do drugiej osoby egzekwowany jest sila.
          A poki reakcje na agresje, chamstwo i tym podobne zostana pozostawione wylacznie w rekach admina,
          rozgrywany bedzie wlasnie scenariusz sily.

          Rybie, naprawde dziwi nas, ze trzeba tlumaczyc takie banaly jak to, ze brak reakcji na patologie jest
          akceptacja. Jesli nie komentujesz w zaden sposob czyjejs agresji, a jednoczesnie prowadzisz z owa
          osoba przyjacielskie pogwarki, to oznacza ze akceptujesz jej dokopywanie innym, ze nie widzisz w tym
          zadnego problemu. Moze Ty to postrzegasz inaczej, ale tak to jest odbierane przez innych.
          Sankcjonujesz w ten sposob zachowania patologiczne, dajesz im przyzwolenie.
          W ten sposob nakrecasz agresje owej osoby. Swiadomie lub nie, stajesz sie dla jej wybrykow glosem
          poparcia.

          I teraz admin - czy admin ma reagowac, jesli widzi ze forumowiczom czyjes zachowanie nic a nic nie
          przeszkadza? Ze nie zglaszaja oni postow owej osoby do wyciecia, ze nie probuja powstrzymac czyjejs
          agresji, co wiecej - "flirtuja" sobie z agresorem na boku? CO ma zrobic Twoim zdaniem admin, skoro
          ma poczucie, ze wiekszosci forumowiczow czyjes bluzgi sie wrecz podobaja?
          Dodajmy - nie ma nic zlego w gadaniu z Olenka czy Komandosem, gdy zachowuja sie oni normalnie.
          Problem zaczyna sie wtedy, gdy rozmawiasz z nimi, jednoczesnie udajac ze nie dostrzegasz tego,
          czego dopuszczaja sie na innych forumowiczach.

          Powiedzmy ze admin zareaguje. Agresor moze szybko zaklasyfikowac admina jako "glupka" i dalej
          robic swoje. Jesli reakcji admina beda domagac sie wszyscy forumowicze, albo chociaz potepia oni
          agresje, trudniej to bedzie zbagatelizowac. Bo chamstwo, agresja wynika ze strachu. Wytworzenie
          odpowiedniej presji sprawia, ze agresor przestaje bluzgac, staje sie potulny jak baranek. Do tego
          potrzebna jest rekcja ilus glosow, a nie tylko samotne "nozyczki" admina.
          Agresor musi tez sie dowiedziec, ze swoim chamstwem, atakami - nic nie uzyska. Tak nie bedzie,
          dopoki nie "poinformuja" go o tym forumowicze, bo to akurat (ow zysk, kapital spoleczny czy cos)
          calkowicie zalezy wlasnie od nich, a nie od admina.

          Inna rzecz, ze admin nie siedzi na forum 24h/dobe i nie jest w stanie wycinac wszystkich agresywnych
          postow natychmiast. Poza tym, przypomina to zamiatanie smieci, o ktorym pisala procesorka - problem
          nie w smieciach, ale w smiecacych. I dopoki nie wywrze sie na nich nacisku aby przestali smiecic,
          problem bedzie powracal ciagle.
          Kasowanie? Nie zartuj. Sa sposoby by na raz wypuscic tyle postow, aby admin nie byl w stanie nadazyc
          (zdarzaly sie takie przypadki)
          Blokowanie IP? To rowniez mozna ominac (to tez juz bylo).

          Powtarzamy: dopoki admin nie bedzie dzialal razem z forumowiczami, zainteresowanymi wygladem
          forum, dopoty bedzie ZAWSZE skazany na porazke. Adminowanie musi isc w parze z postawa
          forumowiczow.
          Olenke juz dawno mozna bylo zmusic do zmiany postawy, do zaprzestania agresji, do powstrzymania
          sie od atakow personalnych. Ale do tego trzeba by bylo wspolnej reakcji forumowiczow. Pojedyncze
          glosy, takie jak nasze czy Procesorki, powodowaly tylko akcje w stylu "wsiadania" na Procesorke przez
          Alfike i Olenke i "jezdzenie na niej", czemu reszta forumowiczow biernie sie przygladala.
          Obecne komentarze, takie jak JMX mowiaca o tym ze "za minitorem siedzi czlowiek" w swietle braku
          reakcji na naduzycia dziejace sie przez ostatnie pare miesiecy na forum, sa po prostu zenujace.

          Widzielismy Twoja rozmowe z Komandosem, gdzie zalil sie on ze go wycinali, blokowali IP, zasypywano
          jego skrzynke spamem. Ty na to reagowales zdziwieniem, a wrecz wspolczuciem. Czy wspolczules,
          zalowales, okazywales wsparcie forumowiczom ktorych komandos wyzywal, szkalowal, tepil? Ktorzy
          uciekli z forum po tym, jak urzadzil sobie zabawe ich kosztem?
          Nawolujesz, by oddzielic czlowieka od jego wypowiedzi. Czy masz pomysl, jak naklonic do tego takie
          osobistosci jak Komandos czy Olenka?
          Czy uwazasz, ze samo wycinanie postow przez admina jest w stanie na ich zachowanie wplynac?
          • Gość: ryb Re: Odpowiedz... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 18:51
            Rybie, spoleczenstwa demokratyczne, obok silnej policji laczy rowniez cos, co
            sie nazywa
            "spoleczenstwem obywatelskim". Powiedzielibysmy, ze owo spoleczenstwo
            obywatelskie jest wrecz
            konieczne aby w ogole mogla powstac silna policja.

            - Rozumiem ze uwazasz, ze forum jeszcze sie nie dorobilo silnego spoleczenstwa
            obywatelskiego. A ja mysle ze jest odwrotnie i jedyne czego brak to policja...

            Bo inaczej dziala przedstawiciel prawa majac poparcie spolecznosci, a inaczej
            gdy tego poparcia nie ma
            albo, co gorsza, budzi swoim dzialaniem sprzeciw. (Bo np. bandyta to byl dobry
            kumpel ktory czasem
            nawet piwo postawil).

            - Przedstawiciel prawa dziala jak ma poparcie WIEKSZOSCI spoleczenstwa,
            wszystkich nie uszczesliwisz...a bandyta tez czlowiek, moze traktowanie go jako
            czlowieka cos w nim zmieni, nie zawsze sie to udaje ale probowac warto.

            Zwalanie winy za to co sie dzieje na forum ma admina uwazam za cios ponizej
            pasa. Bo demokracja nie
            moze byc "demokracja karabinow", gdzie szacunek do drugiej osoby egzekwowany
            jest sila.
            A poki reakcje na agresje, chamstwo i tym podobne zostana pozostawione wylacznie
            w rekach admina,
            rozgrywany bedzie wlasnie scenariusz sily.

            - Ponizej pasa? Chyba zartujecie. Albo jest, albo go nie ma. Albo reaguje albo
            niech sie zastanowi nad swoja pozycja...Albo jest w stanie wykonywac spoleczna
            brudna robote albo nie. Mnie czesciowe zalatwienie sprawy nie zadowala.

            Rybie, naprawde dziwi nas, ze trzeba tlumaczyc takie banaly jak to, ze brak
            reakcji na patologie jest
            akceptacja. Jesli nie komentujesz w zaden sposob czyjejs agresji, a jednoczesnie
            prowadzisz z owa
            osoba przyjacielskie pogwarki, to oznacza ze akceptujesz jej dokopywanie innym,
            ze nie widzisz w tym
            zadnego problemu. Moze Ty to postrzegasz inaczej, ale tak to jest odbierane
            przez innych.
            Sankcjonujesz w ten sposob zachowania patologiczne, dajesz im przyzwolenie.
            W ten sposob nakrecasz agresje owej osoby. Swiadomie lub nie, stajesz sie dla
            jej wybrykow glosem
            poparcia.

            - Gdzie napisalem ze nie widze w tym problemu? Przeciez przez caly czas o tym
            pisze...Reaguje jak reaguje, Wy reagujecie inaczej. Tlumaczenie zachowan
            patalogicznych uwazam za przesade, nawet z tego wzgledu ze tak do konca nie
            wiemy motywow dzialania agresora...

            I teraz admin - czy admin ma reagowac, jesli widzi ze forumowiczom czyjes
            zachowanie nic a nic nie
            przeszkadza? Ze nie zglaszaja oni postow owej osoby do wyciecia, ze nie probuja
            powstrzymac czyjejs
            agresji, co wiecej - "flirtuja" sobie z agresorem na boku? CO ma zrobic Twoim
            zdaniem admin, skoro
            ma poczucie, ze wiekszosci forumowiczow czyjes bluzgi sie wrecz podobaja?
            Dodajmy - nie ma nic zlego w gadaniu z Olenka czy Komandosem, gdy zachowuja sie
            oni normalnie.
            Problem zaczyna sie wtedy, gdy rozmawiasz z nimi, jednoczesnie udajac ze nie
            dostrzegasz tego,
            czego dopuszczaja sie na innych forumowiczach.

            - Tutaj to naprawde nie wiem co mam Wam powiedziec. Powiedzcie mi, komu bluzgi
            sie podobaja, komu agresja sie podoba. Admin ma wycinac agresywne posty
            forumowicza...tylko tyle. Tylko trzeba rozroznic agresywne posty od nie
            agresywnych...

            Powiedzmy ze admin zareaguje. Agresor moze szybko zaklasyfikowac admina jako
            "glupka" i dalej
            robic swoje. Jesli reakcji admina beda domagac sie wszyscy forumowicze, albo
            chociaz potepia oni
            agresje, trudniej to bedzie zbagatelizowac. Bo chamstwo, agresja wynika ze
            strachu. Wytworzenie
            odpowiedniej presji sprawia, ze agresor przestaje bluzgac, staje sie potulny jak
            baranek. Do tego
            potrzebna jest rekcja ilus glosow, a nie tylko samotne "nozyczki" admina.
            Agresor musi tez sie dowiedziec, ze swoim chamstwem, atakami - nic nie uzyska.
            Tak nie bedzie,
            dopoki nie "poinformuja" go o tym forumowicze, bo to akurat (ow zysk, kapital
            spoleczny czy cos)
            calkowicie zalezy wlasnie od nich, a nie od admina.

            - Agresor zakwalifikuje admina jako glupka, co Wy piszecie? To tak jakbym w
            Timesie przeczytal. "Bandyta na rozprawie zakwalifikowal policje, sedziego,
            prokuratora, lawnikow jako glupkow i zada od spoleczenstwa obywatelskiego
            sprawiedliwosci. W zwiazku z tym jutro bedzie referendum"

            Inna rzecz, ze admin nie siedzi na forum 24h/dobe i nie jest w stanie wycinac
            wszystkich agresywnych
            postow natychmiast. Poza tym, przypomina to zamiatanie smieci, o ktorym pisala
            procesorka - problem
            nie w smieciach, ale w smiecacych. I dopoki nie wywrze sie na nich nacisku aby
            przestali smiecic,
            problem bedzie powracal ciagle.
            Kasowanie? Nie zartuj. Sa sposoby by na raz wypuscic tyle postow, aby admin nie
            byl w stanie nadazyc
            (zdarzaly sie takie przypadki)
            Blokowanie IP? To rowniez mozna ominac (to tez juz bylo).

            - Dlatego napisalem ze adminow powinno byc kilku (tych spolecznych)...Widzisz,
            chodzi mi o to ze ja dojdzie do spamu, to kazdy wie co jest grane. Tak czasami
            zdarza sie na FoF. Nie bywam tam czesto, ale potrafie rozroznic zabawy
            nastolatkow od normalnych postow.

            Powtarzamy: dopoki admin nie bedzie dzialal razem z forumowiczami,
            zainteresowanymi wygladem
            forum, dopoty bedzie ZAWSZE skazany na porazke. Adminowanie musi isc w parze z
            postawa
            forumowiczow.
            Olenke juz dawno mozna bylo zmusic do zmiany postawy, do zaprzestania agresji,
            do powstrzymania
            sie od atakow personalnych. Ale do tego trzeba by bylo wspolnej reakcji
            forumowiczow. Pojedyncze
            glosy, takie jak nasze czy Procesorki, powodowaly tylko akcje w stylu
            "wsiadania" na Procesorke przez
            Alfike i Olenke i "jezdzenie na niej", czemu reszta forumowiczow biernie sie
            przygladala.
            Obecne komentarze, takie jak JMX mowiaca o tym ze "za minitorem siedzi czlowiek"
            w swietle braku
            reakcji na naduzycia dziejace sie przez ostatnie pare miesiecy na forum, sa po
            prostu zenujace.

            - To nie admin jest skazany na porazke, forum jako forum jest skazane na
            porazke...Nie wciagajcie w to innych forumowiczow, poniewaz ja uwazam to za
            zenujace. Naprawde. Przed pojawieniem sie psychola przyjalbym Wasze argumenty.
            Niestety teraz, to nie moja, jmx, czy Wasza robota jest czyszczenie forum. Moj
            watek byl skierowany pod Wasz adres. Pozostanmy przy tym...

            Widzielismy Twoja rozmowe z Komandosem, gdzie zalil sie on ze go wycinali,
            blokowali IP, zasypywano
            jego skrzynke spamem. Ty na to reagowales zdziwieniem, a wrecz wspolczuciem. Czy
            wspolczules,
            zalowales, okazywales wsparcie forumowiczom ktorych komandos wyzywal, szkalowal,
            tepil? Ktorzy
            uciekli z forum po tym, jak urzadzil sobie zabawe ich kosztem?
            Nawolujesz, by oddzielic czlowieka od jego wypowiedzi. Czy masz pomysl, jak
            naklonic do tego takie
            osobistosci jak Komandos czy Olenka?
            Czy uwazasz, ze samo wycinanie postow przez admina jest w stanie na ich
            zachowanie wplynac?

            - Dobrze ze sledziliscie moja rozmowe z Komandosem. Mam nadzieje ze widzicie
            rowniez druga strone. Moje zdziwienie polegalo na tym, ze nie przypuszczalem ze
            "grzeczni" forumowicze, przestrzegajacy nietykiety itd. prywatnie, w mailach
            zycza komus "wszystkiego najgorszego" nie przebierajac w slowach...Potem sie
            dziwia skad agresja do innych, bo widzicie nie zawsze jest wazne kto zacznie,
            tylko ten ktory konczy...I jestem przekonany, ze obecnosc admina i pare dobrych
            posuniec przez niego wplynela by na zachowanie innych.
            • kwieto Re: Odpowiedz... 15.02.04, 20:08
              > - Rozumiem ze uwazasz, ze forum jeszcze sie nie dorobilo silnego spoleczenstwa
              > obywatelskiego. A ja mysle ze jest odwrotnie i jedyne czego brak to policja...

              Brak jednoznacznych reakcji na Komandosa, usprawiedliwianie Olenki, ze "zostala sprowokowana" kaze
              mi wnioskowac, ze "spoleczenstwo obywatelskie" tu nie istnieje.

              > - Przedstawiciel prawa dziala jak ma poparcie WIEKSZOSCI spoleczenstwa,
              > wszystkich nie uszczesliwisz...a bandyta tez czlowiek, moze traktowanie go jako
              > czlowieka cos w nim zmieni, nie zawsze sie to udaje ale probowac warto.

              Zgadzam sie z tym co mowisz. Oddzielmy jednak czlowieka od problemu. Traktujmy czlowieka po
              ludzku, ale jednoczesnie dawajmy do zrozumienia ze takie a takie zachowania sie nam nie podobaja, i
              wyjasniajmy dlaczego. W negocjacjach istnieje pojecie "negocjacji rzeczowych", ktore polega dokladnie
              na czyms takim - "miekko do ludzi, twardo do problemu".

              > - Ponizej pasa? Chyba zartujecie. Albo jest, albo go nie ma. Albo reaguje albo
              > niech sie zastanowi nad swoja pozycja...Albo jest w stanie wykonywac spoleczna
              > brudna robote albo nie. Mnie czesciowe zalatwienie sprawy nie zadowala.

              Nie wiem ile Psychosowi "wolno" i jak mocno jego plenipotencje sa ograniczone przez adminow
              Wyborczej. Wiem jednak ze takie ograniczenia istnieja, wiem tez ze byla koncepcja zeby spoleczni
              admini ograniczali sie wylacznie do wycinania "bluzgow". Byc moze teraz sie to zmienilo, jednak ciezko
              mi jest oceniac kogos, gdy nie wiem jak gleboko siegaja jego kompetencje. To jest z kolei zarzut do
              adminow etatowych, ktorzy nigdzie tego nie doprecyzowali... Podobno maja sie takie doprecyzowania w
              regulaminie pojawic.

              > - Gdzie napisalem ze nie widze w tym problemu? Przeciez przez caly czas o tym
              > pisze...Reaguje jak reaguje, Wy reagujecie inaczej. Tlumaczenie zachowan
              > patalogicznych uwazam za przesade, nawet z tego wzgledu ze tak do konca nie
              > wiemy motywow dzialania agresora...

              Hmmm, wlasciwie nie odpowiedziales na to o czym z OLT napisalismy. Nam nie chodzilo o tlumaczenie
              czyichs zachowan. Po prostu - jesli chodzisz do pubu z szefem mafii, to dosc mocno sugerujesz, ze
              akceptujesz jego mafijna dzialalnosc. Zwlaszcza jesli nie reagujesz na przestepstwa ktorych ten ktos
              sie dopuszcza.
              OK, Komandos nie jest mafioso, jednak caly system dziala podobnie.

              > - Tutaj to naprawde nie wiem co mam Wam powiedziec. Powiedzcie mi, komu bluzgi
              > sie podobaja, komu agresja sie podoba. Admin ma wycinac agresywne posty
              > forumowicza...tylko tyle. Tylko trzeba rozroznic agresywne posty od nie
              > agresywnych...

              Rozne srodowiska akceptuja rozny poziom agresji. Admin musi sie do tego dostosowac, bo inaczej
              szybko przestanie byc adminem. Informacje o tym co jest na forum akceptowane a co nie, moze zdobyc
              jedynie z wypowiedzi forumowiczow. Z czego wynika, ze jesli napiszesz ze cos Ci sie nie podoba,
              wysylasz tym jasny komunikat w kierunku admina. Jesli zdarzy sie na forum cos, co nalezaloby potepic,
              ale nikt tego nie zrobi, admin moze uznac, ze forumowicze nie widza w tym problemu i taki post nalezy
              zostawic... W koncu jest on po to, by to forumowiczom bylo dobrze, a nie jemu, wiec powinien sie
              kierowac gustami forumowiczow a nie wlasnymi.

              > - Dlatego napisalem ze adminow powinno byc kilku (tych spolecznych)...Widzisz,
              > chodzi mi o to ze ja dojdzie do spamu, to kazdy wie co jest grane. Tak czasami
              > zdarza sie na FoF. Nie bywam tam czesto, ale potrafie rozroznic zabawy
              > nastolatkow od normalnych postow.

              Tyle ze tak jasnych spraw na forum pojawia sie stosunkowo niewiele. Wiekszosc "problemowych
              postow" balansuje gdzies na granicy krawedzi, i to forumowicze okreslaja czy przekroczyly one ta
              bariere czy nie. Admin realizuje "wole ludu", inaczej mamy dyktature.

              > - To nie admin jest skazany na porazke, forum jako forum jest skazane na
              > porazke...Nie wciagajcie w to innych forumowiczow, poniewaz ja uwazam to za
              > zenujace. Naprawde. Przed pojawieniem sie psychola przyjalbym Wasze argumenty.
              > Niestety teraz, to nie moja, jmx, czy Wasza robota jest czyszczenie forum. Moj
              > watek byl skierowany pod Wasz adres. Pozostanmy przy tym...

              Nie Rybie. Tlumacze Ci na czym polega rola admina - na wypelnianiu woli forumowiczow. To oni
              decyduja co jest na danym forum akceptowane a co nie. I to oni de facto wydaja decyzje czy posty w
              stylu komandosowych beda tolerowane czy nie. Inaczej Admin predzej czy pozniej pojdzie z
              forumowiczami na "KILL" (jak to ladnie ujales).
              Admin NIE jest animatorem forum. Jest tylko i wylacznie wladza wykonawcza. A forumowicze informuja
              go kiedy ma sie ta wladza posluzyc.

              > - Dobrze ze sledziliscie moja rozmowe z Komandosem. Mam nadzieje ze widzicie
              > rowniez druga strone. Moje zdziwienie polegalo na tym, ze nie przypuszczalem ze
              > "grzeczni" forumowicze, przestrzegajacy nietykiety itd. prywatnie, w mailach
              > zycza komus "wszystkiego najgorszego" nie przebierajac w slowach...Potem sie
              > dziwia skad agresja do innych, bo widzicie nie zawsze jest wazne kto zacznie,
              > tylko ten ktory konczy...I jestem przekonany, ze obecnosc admina i pare dobrych
              > posuniec przez niego wplynela by na zachowanie innych.

              Komandos byl tepiony dos intensywnie przez adminow jakis rok temu. Czy cos to zmienilo? Czy na cos
              to wplynelo? Jedynie na to, ze on sie zacial i przychodzi tu po dzis dzien (mam wrazenie ze sie od
              forum uzaleznil, choc to wlasnie najbardziej tepil na poczatku swej bytnosci), a takze pojawilo sie
              wiecej nickow ktore wpadaly tu by sobie pobluzgac...
              Swoja droga, dlaczego nie zglosisz sie na admina spolecznego, wymiennie z Psychosem? Nawet gdybys
              adminowal z doskoku, mogloby to przyniesc sporo dobrego...
          • jan_stereo Re: To chyba tu.... 15.02.04, 21:46
            Nie wiedzialem gdzie sie ta nasza rozmowa przeniosla,wiec tu wskoczylem.


            oltikwieto napisała:

            Zwalanie winy za to co sie dzieje na forum ma admina uwazam za cios ponizej
            pasa. Bo demokracja nie moze byc "demokracja karabinow", gdzie szacunek do
            drugiej osoby egzekwowany jest sila.A poki reakcje na agresje, chamstwo i tym
            podobne zostana pozostawione wylacznie w rekach admina, rozgrywany bedzie
            wlasnie scenariusz sily.

            ***Otoz to,ja uwazam, ze Admin jesli ma cos wycinac,to jedynie wymarle posty i
            watki,ktorych zalozyciele juz nie potrzebuja.Co wiecej,jakiekolwiek wycinanie
            piszacych wcale nie zraza do pisania wrecz czyni zakazany owoc bardziej
            pociagajacym,czyli skutek odwrotny.To ludzie obeznani z tematem i dana
            kontrowersyjna osoba powinni reagowac prostujaco,jesli juz i to raczej wobec
            osob nowoprzybylych.

            I teraz admin - czy admin ma reagowac, jesli widzi ze forumowiczom czyjes zacho
            wanie nic a nic nie przeszkadza? Ze nie zglaszaja oni postow owej osoby do
            wyciecia, ze nie probuja powstrzymac czyjejs agresji, co wiecej - "flirtuja"
            sobie z agresorem na boku? CO ma zrobic Twoim zdaniem admin, skoro
            ma poczucie, ze wiekszosci forumowiczow czyjes bluzgi sie wrecz podobaja?

            ***Jeszcze raz,admin powinien sie zamknac i przypatrywac co najwyzej,ale nawet
            takowa Marusie,na ktora nie wiem czy sie ktokolwiek skarzy,bo od razu widac ze
            bluzga dla siebie,nie na kogos,jest systematycznie przez admina wycinana,na co
            i po co ?
            Co do Olenki,to szczerze nie moge sie doszukac jakichs odchylow od
            statystycznego tu pisarza,poza tym ze pisze w nadmiarze,ot zwykla prostolinijna
            gesiareczka.Jej przeciwnicy czynia bardzo podobnie do niej,w rozmowach z nia.
    • Gość: ryb Re:do Komandosa IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:03
      Mysle ze powinienem to napisac. Ty nawet nie wiesz ile mi dobrego zrobila
      owczesna potyczka z Toba, w realnym zyciu. Pisalem juz kiedys ze mam
      doczynienia w pracy z roznymi ludzmi i w zwiazku z tym sa pewne sytuacje.
      Spadles mi wtedy jak z nieba, zagrales odpowiednia role...to bylo lepsze niz
      niejeden kurs. Ja wysunalem odpowiednie wnioski, ktore z biegiem czasu okazaly
      sie trafne. Tylko nie ciesz sie za bardzo z tego :)
      • komandos57 Re:do 15.02.04, 01:08
        byly to czasy.jak zem przetrwal te napory to sadze ze wytrwam.No i oczywiscie
        zawsze byl chwyt na moich s.p.rodzicow.Ze to byli nieroby,menele itp
        • Gość: ryb Re:do IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:12
          To jest niesamowite do jakich chwytow mozna sie posunac, a przeciez mozna
          inaczej. No, ale to tylko dla wytrwalych...
          • komandos57 Re:do 15.02.04, 01:20
            no i te cale intrygi.przelogowac sie by zbluzgac i ponownie pojawic sie jako
            sierotka marysia na forum.Taki pokorny Imaginek,nawt po karmie
            potraafil,pomimo,wyzwalal emocje zwierzecia drapieznego.A pamietasz jak pytales
            co to sa walonki?
            • Gość: ryb Re:do IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:28
              hahaha, tak, walonek nie moglem skojarzyc, dlugo mi to zajelo, ale nie mialo to
              zbyt wiekszego znaczenia, poniewaz wiedzialem ze to cos "szczegolnego"..Imagine
              to specyficzny typ, lubie go, ale mam wrazenie ze jest to czlowiek ktory pod
              mala presja rozsypuje sie, nie wiem moze sie myle...sorry Imagine.

              Ale jutro mi sie dostanie za ujawnienie moich profili uzytkownikow forum...A Ty
              nie prowokuj wiecej!!! No, moze jeszcze troche, ale tylko troche :)))
        • jmx SEDNO... ? 15.02.04, 01:27

          Bo dlaczego tak trudno nam zauważyć człowieka spod liter?
          W 90% mówimy takie rzeczy (piszę o tych negatywnych), których na żywo, w oczy
          nigdy byśmy nie powiedzieli, "wychowujemy", udowadniamy swoje racje jakby to
          była jakaś prawda objawiona.

          Dlaczego tak jest? Czy to wynika z tego, że zamiast żywego człowieka widzimy
          monitor? I potrzeba dłuższej chwili niż w kontakcie osobistym, na uświadomienie
          sobie, że za monitorem siedzi taka sama, żywa i czująca osoba jak my? Dlaczego
          tutakj nie potrafimy zachowywać się normalnie? A może właśnie tu jest normalnie
          a nie poza forum gdzie nakładamy na siebie maski bo "nie wypada inaczej" -
          powiedzieć, zrobić, zareagować? A na forum nie ma żadnych hamulców.
          Poza własnym sumieniem.
          • Gość: ryb Re: SEDNO... ? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:37
            To mozna roznie tlumaczyc, mozna to samo powiedziec o rozmowach telefonicznych
            z nieznanymi osobami. Mozna kogos zwyzywac, kto pracuje dla jakiejs firmy, bo
            rachunek przyszedl za duzy. I ta osoba na drugim koncu musi to lykac zeby
            klient byl szczesliwy...Przy spotkaniu jest obawa ze mozna po gebie dostac,
            albo jak sytuacja wymknie sie spod kontroli to przyjedzie policja i bedzie
            jazda...a moze po prostu nie wypada? Bo pokazujesz swoja twarz...

            Ale to wszystko tylko swiadczy o braku wyobrazni i ogolnej niecheci do ludzi.
            • komandos57 Re: SEDNO... ? 15.02.04, 01:40
              No i oczywiscie wielu zjawialo sie tu by mnie wykurzyc.Nastepny jest
              Luty.Ale...dziwne to kiedy ktos mowi POWAZNIE do "sluchajacego"ze on i tak nie
              rozumie.
              A pamietasz placzacego Taliskera w sutannie?Czy placzecie? Biedulek chodzi po
              pokoju i placze bez powodu.To ja powinienem poplynac w rzece wlasnych lez.
              • Gość: Richelieu* Re: SEDNO... ? IP: 217.98.107.* 15.02.04, 01:49
                talisker to beksa, a może po prostu nie miał małych rączek i śmiejącej się
                małej buzi do pocieszania
                • komandos57 Re: SEDNO... ? 15.02.04, 01:53
                  sadze ze po kontach poplakuje.Chyba ze korzysta z karmy Imagina.Ja,niestety
                  musze byc wesoly.Bo musze.....te kurewskie lzy wlaza na slepia ale smiac sie
                  musze by dziecko nie wpadlo w depresje.
                  • Gość: Richelieu* Re: SEDNO... ? IP: 217.98.107.* 15.02.04, 01:55
                    zawsze można zrzucić na cebulę albo, że wiatr wiał w oczy. No, że to drugie to
                    nawet zrzucać winy nie trzeba
                    miałam Ci przysłać chusteczki kiedyś chyba
            • jmx Re: SEDNO... ? 15.02.04, 01:55

              Ale w telefonie to są "zupełnie" obcy - czegoś od nich się oczekuje/od ich
              firm, tak jak w urzędzie - petent przychodzi i wymaga. Coś nie zostało
              dopatrzone i wrzeszczy. Nie pochwalam tego ale łatwiej to zrozumieć niż takie
              zachowanie na forum. Czasem też urzędnicy wrzeszczą na petentów ale to już inna
              historia ;-)

              "Ogólna niechęć do ludzi" - to poważnie brzmi... I troche paradoksalnie bo tu
              przecież szuka się towarzystwa innych, dobrowolnie. I należy mieć świadomość,
              że można trafić na takich, których sposobu bycia się nie akceptuje.
              • Gość: ryb Re: SEDNO... ? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 02:05
                Mysle ze z telefonami to troche sie mylisz, bo czesto ludzie wykorzystuja
                sytuacje, nie zawsze majac racje, co gorsze wiedza o tym i chca swoje racje
                zalatwic krzykiem i taka panienka czy pan musza sluchac caly dzien
                wyzwisk...fakt ma za to placone i wie na czym praca polega.

                Sposobu bycia nie musisz akceptowac, ale lojenie po grzbiecie powinno sie
                odbywac przez "wybranych adminow" ktorzy maja do tego prawo...i powinni sie
                ograniczyc do ofensywnych postow...Dopoki tego nie bedzie, to zawsze bedziemy
                mieli kaszane.

                • saper62 Re: SEDNO... ? 15.02.04, 03:05
                  Banialuki opowiadasz Drogi Rybie. Oczekiwanie, ze Admin-Policjant wyczysci
                  koryto to staroswieckie marzenia o monarchii oswieconej. Sam gadasz z chamem i
                  prymitywem, ktory na chwile przywdzial owcza skorke, bo mu tak wygodnie zamiast
                  dokonac wlasnych decyzji o lojeniu skory. Az tak potrzebujesz poczucia
                  przynaleznosci do "Fight Club"?
                  • otryt Brawo Saper ! 15.02.04, 14:11
                    Brawo Saper,
                    Żenująca wyjątkowo jest ta rozmowa Ryba z Komandosem.

                    To może ja dorzucę coś od siebie. Niedawno Komandos dopuścił się wyjątkowo
                    haniebnej wypowiedzi wobec Arka i Vicci. (wycięta przez admina) Po czymś takim
                    wokół niego powinno robić się pusto. A nie zauważyłem jakiejś dezaprobaty wobec
                    tej bezprecedensowej podłości. Nick komandos57 powinien być zablokowany raz na
                    zawsze. A jeszcze niedawno pieprzył o Konwickim, o swojej kobiecie, którą
                    rzekomo kocha, o rozwodach w Kanadzie i jego zatroskaniu sprawą małżeństw. Dziś
                    dalej na forum bredzi o swoich seksualnych, chorobliwych wyobrażeniach wobec
                    różnych uczestniczek tego forum, które wyraźnie nie mają ochoty na tego rodzaju
                    amory.
                    A Cossa mówi, że Komandos też ma swoją wrażliwość i czyta to wszystko co o nim
                    wypisujemy. Właśnie widziałem tą jego wrażliwość, gdy pisał do Arka.

                    otryt


                    saper62 napisał:

                    > Banialuki opowiadasz Drogi Rybie. Oczekiwanie, ze Admin-Policjant wyczysci
                    > koryto to staroswieckie marzenia o monarchii oswieconej. Sam gadasz z chamem
                    >i
                    > prymitywem, ktory na chwile przywdzial owcza skorke, bo mu tak wygodnie
                    >zamiast
                    > wlasnych decyzji o lojeniu skory. Az tak potrzebujesz poczucia
                    > przynaleznosci do "Fight Club"?

                    • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:16
                      Oho, czyli jednak byli sluchacze, czy moze podgladacze, ktorzy natychmiast po
                      kazdym brzydkim slowie wylaczali ekran, tylko po to, zeby za ulamek sekundy
                      wlaczyc tak dla pewnosci zeby czegos brzydkiego nie stracic...
                      • otryt Re: Brawo Saper ! 15.02.04, 14:21
                        To było coś więcej niż tylko brzydkie słowo? Dlaczego nie zareagowałeś Rybie?
                        • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:30
                          Rozumiem ze piszesz o ostatnich wydarzeniach z Arkiem i Vicca. A dlaczego mialem
                          reagowac? A gdzie byl niewidzialny psychol. Zreszta nie tylko w tym przypadku a
                          wielu, wielu innych. Nie zrozum mnie zle, rowniez nie jestem zwolennikiem
                          zdrobnialych slow takich jak Mucka czy Miecio, czy bardziej twardych jak
                          Orka...Na wszystko mam reagowac? A to niby dlaczego...? Moze po to, zeby pozniej
                          moje wypowiedzi byly uznane za zenujace?
                          • otryt Re: Brawo Saper ! 15.02.04, 14:43
                            Gość portalu: ryb napisał(a):

                            > A dlaczego mialem
                            > reagowac? A gdzie byl niewidzialny psychol.


                            Niedawno czterech bandziorów napadło na moją przyjaciółkę. Na szczęście
                            znaleźli się ludzie, którzy zareagowali. Bandyci uciekli. Też mogliby zapytać,
                            dlaczego mieli reagować? Zawsze można się przy tym jakoś umoczyć, oberwać.
                            Reakcja na forum wymaga jednak mniej odwagi niż w realu.
                            • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:58
                              Juz kiedys pisalem na ten temat. Rowniez raz zareagowalem w realnym
                              zyciu...nigdy tego wiecej nie zrobie...prawie mnie wsadzili, bo bandyta
                              wyladowal w szpitalu.
                          • kwieto Re: Brawo Saper ! 15.02.04, 14:49
                            > Na wszystko mam reagowac? A to niby dlaczego...? Moze po to, zeby pozniej
                            > moje wypowiedzi byly uznane za zenujace?

                            A moze dlatego ze jestes czlowiekiem? Istota czujaca?
                            Brak reakcji rowniez bywa zenujacy. Czasami nawet bardziej niz zenujaca reakcja.

                            P.S.
                            Na Twojego posta odpowiem za chwile
                            • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:18
                              Tutaj sie powtorze, gdybym ja czy Ty mielismy reagowac na wszystkie posty to nie
                              tylko Ty ale i ja nosilbym range policjanta...Ale, kontrowersja budzi reakcje,
                              czasami nie takie jakie sobie zyczymy i mysle ze czasami trzeba odpuscic...
                          • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 14:50
                            Nie zrozum mnie zle, rowniez nie jestem zwolennikiem
                            > zdrobnialych slow takich jak Mucka czy Miecio, czy bardziej twardych jak
                            > Orka...Na wszystko mam reagowac? A to niby dlaczego...? Moze po to, zeby
                            poznie
                            > j
                            > moje wypowiedzi byly uznane za zenujace?

                            Jakoś tak się składa, że to Twoi forumowi przyjaciele są źródłem takich
                            dziwnych określeń. Twoje milczenie to przyzwolenie na to.
                            Nie musisz reagować na wszystko, bo nikt nie jest w stanie tego uczynić. Daj
                            znać od czasu do czasu o swoich odczuciach. A nie już "po ptakach".
                            Myślisz, że zdanie "uważam takie wyrażenie stosunku do rozmówcy za
                            nieprzyzwite" można uznać za żenujące?
                            • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:01
                              Widze ze nie sledziles moich postow do Olenki i Kwieta jak ich uczucia doszly do
                              punktu kulminacyjnego. Reagowalem, zarowno do Kwieta jak i do Olenki...

                              Widzisz Az, tutaj troche przeginasz, bo nie wiesz kto jest moim przyjacielem,
                              niestety tylko przypuszczasz...
                              • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 15:20
                                > Widze ze nie sledziles moich postow do Olenki i Kwieta jak ich uczucia doszly
                                d
                                > o
                                > punktu kulminacyjnego. Reagowalem, zarowno do Kwieta jak i do Olenki...

                                To ładnie z Twojej strony, choć może zadziałałeś zbyt późno.
                                Inaczej nieco widzę rozmowy między stałymi bywalcami. Czasem spirala słów się
                                nakręca. Ale to przeważnie wybór dyskutantów. Wiedzą z kim mają do czynienia.
                                Prowadzą mniej lub bardziej grzeczne dyskusje. Jeśli tu reagować, to tylko w
                                momencie kiedy jedna ze stron zagra "poniżej pasa".

                                > Widzisz Az, tutaj troche przeginasz, bo nie wiesz kto jest moim przyjacielem,
                                > niestety tylko przypuszczasz...

                                Według mnie Twoim forumowym przyjacielem jest ktoś z kim nieustannie prowadzisz
                                przyjacielskie pogawędki.
                                Gwoli ścisłości - o Tobie wiem tylko tyle ile tu napisałeś, lub przemilczałeś.
                      • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 14:54
                        > Oho, czyli jednak byli sluchacze, czy moze podgladacze, ktorzy natychmiast po
                        > kazdym brzydkim slowie wylaczali ekran, tylko po to, zeby za ulamek sekundy
                        > wlaczyc tak dla pewnosci zeby czegos brzydkiego nie stracic...

                        Też byłem słuchaczem (podglądaczem).
                        Reszta Twojego postu jest żenująca.
                    • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 14:34
                      Każdy tutaj może mówić z kim chce.
                      Na tym "forum Psychologia" można mówić o czym się chce i jak się chce.
                      Cieszę się, że przywałałeś w mej pamięci słowa komandosa do Arka i Vikki. Nie
                      reaguję już na słowa komandosa. Czyniłem to wielokrotnie, i tyleż razy zostałem
                      tutaj zbesztany za to.
                      Zadziwia mnie postawa ryba. Walczy o "nieofensywność", a jednocześnie prowadzi
                      towarzyskie pogawędki z największym z "ofensywnych", . Zaś milczeniem pominął
                      haniebne słowa swego rozmówcy do wspomnianych już forumowiczów (do innych
                      również).
                      Szczególny mój niesmak budzi to, że najazd komandosa na A i V to nie
                      jednorazowe zdarzenie. Trwa ten najazd od kilku dni i nikt z osób bliskich
                      komandosowi nie zareagował na to. Wręcz przeciwnie obserwuję zbliżenie
                      stosunków między komandosem a niektórymi forumowiczami.
                      Zapewne znów oberwie się adminowi.
                      • procesor Re: Brawo Saper ! 15.02.04, 14:50
                        Gość portalu: az napisał(a):
                        > Szczególny mój niesmak budzi to, że najazd komandosa na A i V to nie
                        > jednorazowe zdarzenie. Trwa ten najazd od kilku dni i nikt z osób bliskich
                        > komandosowi nie zareagował na to. Wręcz przeciwnie obserwuję zbliżenie
                        > stosunków między komandosem a niektórymi forumowiczami.
                        > Zapewne znów oberwie się adminowi.

                        Ja już przestałam prosić komandosa w takich przypadkach by przystopował.
                        Od razu zgłąszam do wycięcia.
                        Bardzo lubie V i A_cz i wolę ich nie bronić na forum - bo to z reguły wywołuje
                        eskalację ataków.
                        Ale Ryb mnie zadziwia swoją wybiórczościa... cóż.. o tym w moim poście w
                        drugiej setce tego watku.
                        • otryt Re: Brawo Saper ! 15.02.04, 15:03
                          procesor napisała:

                          > Ja już przestałam prosić komandosa w takich przypadkach by przystopował.
                          > Od razu zgłąszam do wycięcia.

                          Oczywiście masz rację, ale admin działa z pewnym opóźnieniem i przez ileś
                          godzin obelżywe teksty są do przeczytania. Dezaprobata większości forumowiczów
                          wobec takich zachowań byłaby bardziej skuteczna.

                          Było tak np po wątku "o języku giętkim", w którym większość uczestników forum
                          wyraziło swój krytyczny stosunek do zachowań Komandosa. Przez kilka następnych
                          dni Komandos rozmawiał tylko z Oleńką i płaczliwym głosem mówił, że mu smutno,
                          aby po jakimś czasie zaatakować jednak ze zdwojoną siłą.



                      • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:55
                        Każdy tutaj może mówić z kim chce.

                        - Tak tez robie.

                        Na tym "forum Psychologia" można mówić o czym się chce i jak się chce.

                        - Robie wszystko, aby sie do tego dostosowac.

                        Cieszę się, że przywałałeś w mej pamięci słowa komandosa do Arka i Vikki.

                        - Taka samo byla moja reakcja.

                        Nie reaguję już na słowa komandosa. Czyniłem to wielokrotnie, i tyleż razy zostałem
                        tutaj zbesztany za to.

                        - Rowniez przestalem reagowac, zbesztanie mnie nie minelo jak reagowalem.

                        Zadziwia mnie postawa ryba. Walczy o "nieofensywność", a jednocześnie prowadzi
                        towarzyskie pogawędki z największym z "ofensywnych", .

                        - Patrz powyzej, bede rozmawial z kim zechce. Jezeli nie bede mial ochoty na
                        rozmowe dam to wyraznie do zrozumienia. Nie znalazlem nic ofensywnego w
                        ostatnich Komandosa postach do mnie...

                        Zaś milczeniem pominął haniebne słowa swego rozmówcy do wspomnianych już
                        forumowiczów (do innych również).

                        - Czy Ty czasami nie oczekujesz odemnie zbyt wiele? Zreszta zaprzeczasz sam
                        sobie w tym zdaniu. Z jednej strony strony mowisz ze mozna z kazdym rozmawiac, Z
                        drugiej oczekujesz reakcji na ofensywne posty ktore mnie nie dotycza.

                        Szczególny mój niesmak budzi to, że najazd komandosa na A i V to nie
                        jednorazowe zdarzenie. Trwa ten najazd od kilku dni i nikt z osób bliskich
                        komandosowi nie zareagował na to.

                        - Duzo watkow i postow budzi niesmak. Mnie dziwi, ze akurat wybierasz te
                        najbardziej widoczne.

                        Wręcz przeciwnie obserwuję zbliżenie stosunków między komandosem a niektórymi
                        forumowiczami.

                        - Jeszcze raz, rozmawiam z kim chce, nie zauwazylem zadnego zblizenia.

                        Zapewne znów oberwie się adminowi.

                        - O tak, powinien oberwac za swoja pasywnosc...
                        • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 15:08
                          > - Czy Ty czasami nie oczekujesz odemnie zbyt wiele? Zreszta zaprzeczasz sam
                          > sobie w tym zdaniu. Z jednej strony strony mowisz ze mozna z kazdym
                          rozmawiac,
                          > Z
                          > drugiej oczekujesz reakcji na ofensywne posty ktore mnie nie dotycza.

                          Masz prawo wyboru dyskutantów. Masz prawo nie reagowania.
                          Dziwię się tylko Twojemu lamentowi nad obecnym wyglądem forum, bo uważam, że
                          Twoje wybory znacząco się do tego wyglądu przyczyniły.
                          • Gość: ryb Re: Brawo Saper ! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:20
                            Lament? zle mnie zrozumiales...to tylko uwagi.
                            • Gość: az Re: Brawo Saper ! IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 15:23
                              > Lament? zle mnie zrozumiales...to tylko uwagi.

                              Może i nie lament.
                              Ale z pewnością nie jedynie uwagi.
    • Gość: ryb Re:Boshe(zmienie tytula) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:08
      Przypominasz mi niezle kawalki:)
      • komandos57 Re:Boshe(zmienie tytula) 15.02.04, 01:12
        no i qw5,jej podsumowanie mnie w watku.kazdy wlos policzony.A pamietasz jak na
        czerwono wkroczyl TEBE-admin w watku,chyba Malwiny ze zamkna Forum.Najbardziej
        zal mi bylo Cossy.Autentycznie.Boze,co jej sie dostalo za mnie!Ta pisala watek
        za watkiem.
        • Gość: ryb Re:Boshe(zmienie tytula) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:16
          Z Cossa to nie bylo fair, ale mysle ze ona byla narzedziem do walki z Toba.
          Mnie zreszta tez sie dostalo, ze zaczalem z Toba normalnie rozmawiac, to bylo
          zalosne - ktos napisal, moze i bylo...ale nie dla mnie.
    • Gość: ryb Re:Boshe(zmienie tytula) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:31
      Zyczenia to tylko moge sobie "szczesliwcu" wyobrazic. To tez duzo mowi o
      wysylajacych...Meza homo tylko pamietam z watku, nawet go nie otworzylem...
      • komandos57 Re:Boshe(zmienie tytula) 15.02.04, 01:37
        KIedys napisala mi jakas ze zarazi mnie syfem.Boshe.sadze ze samo to biedactwo
        nie chorowalo.Mogla zjesc wiadro karmy przeciez i by jej przeszlo
        • Gość: ryb Re:Boshe(zmienie tytula) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:45
          A Ty w ogole po tym wszystkim zdrowy jestes? Wiem ze zyjesz, bo piszesz...ale
          tyle modlitw zeby Cie szlag trafil i nic, zadnych dolegliwosci nie masz???
          • komandos57 Re:Boshe(zmienie tytula) 15.02.04, 01:48
            Przeciez z Tworek nie wylaze.Dbam o kondycje glowkowa.Ba,jestem na chemii.To
            fakt.Problemy ze spaniem.
            • Gość: ryb Re:Boshe(zmienie tytula) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 01:54
              Tematu chemii to unikam, za duzo sie napatrzylem. I niestety sie jeszcze
              napatrze, moj dobry kolega zaczyna w przyszlym tygodniu...
              • komandos57 Re:Boshe(zmienie tytula) 15.02.04, 01:56
                Tez mam z tym duza stycznosc.Bedzie to,o ironio,moja profesja po czesci.....
    • trzcina Re: Kto wygral? 15.02.04, 11:29
      Nie powinno być kopania w twarz, a jest.
      Nie powinno być kopania zza węgła, a jest.
      Jest a, padnie i b. I c, i d, i w mig poza alfabet.
      Samo idzie, o drogę nie pyta.
      Strachliwi zabiorą swój strach na inne plaże.
      Waleczni staną walczyć. I zapłacą cenę.
      Esteci zamkną oczy, bo widok ten razi.
      Bezradni załamią ręce, a płaczki zapłaczą.
      Neutralni spożyja kawę w pobliskim bufecie.
      Pokój miłującym pax ugrzęźnie w ustach.
      A sępow nie braknie, gdy spłynie posoka.

      Każdy z jednym życiem obkurczonym w rękach.

      Czas na myślenie jest przed pierwszym kopem.
      Bo nie umiemy zatrzymać lawiny.
      Potem i święta policja nie pomoże. Rzadko jest inaczej.
      Nawet na ekranie, gdzie krew niewidoczna.

      t.





      • jan_stereo Re: Kto wygral? 15.02.04, 21:48
        Po co w takie dramatyczne nuty bijesz Trzcino,jakby sie stalo co zlego i
        wielkiego ?
        • trzcina Re: Kto wygral? J_S 15.02.04, 23:37
          Dobre to to nie jest. I nie takie małe.
          Z wielkim na jednym schemacie hula.

          A nuty? "Bema pamięci...", tym razem Homo Twist.

          t.
    • Gość: ryb Szansa... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:02
      Chcialem uniknac dluzszych analiz i w zwiazku z tym kilkudziesieciu zbytecznych
      postow ale chyba zmienie zdanie...Jest szansa ze moj watek w koncu minie
      magiczna setke. A moze nawet zahaczy o dwie setki, moze trzy...no nie, cztery,
      piec? Ufff, musze sie opanowac :)
      • Gość: ryb Re: Szansa... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 14:31
        No i stalo sie, setka minela:))) Hurra!!!!
      • Gość: Hej, zwolnijcie... Re: Szansa... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:02
        Nie wyrabiam sie...
      • Gość: ryb Moge wyskoczyc na lunch? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 15:21
        Glodny jestem...
        • Gość: az Re: Moge wyskoczyc na lunch? IP: *.magtel.net.pl 15.02.04, 15:24
          Smacznego :)
          Też bym coś zjadł...
    • Gość: ryb Tragedia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 19:07
      Chyba nie dojdzie do dwoch setek a juz mialem nadzieje na trzy, cztery,
      piec...Ahhh..
    • Gość: ryb I w dodatku kapitulacja n/t IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 15.02.04, 21:25
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka