Gość: kruszka
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
13.02.04, 09:00
Może dla kogoś kto tu przebywa, ten problem wyda sie błahy i dziwny...
jestem dziwna osobą, prawie trzydziesci lat, sama wychowuje dziecko ktore
urodzilam majac pietnascie lat...oprocz codziennych dołów, ( sama utrzymuje
rodzinę, pracuję, itp.) smutków i nerwic, mam wrażenie że ciągnie sie za mną
depresja.
kupiłam mojemu dziecku psa-szczeniaka trzy miesiace temu. nie rozumiem mojej
niecheci do tego zwierzaka... chce go oddac, boje sie tylko reakcji syna...
drazni mnie w tym psie dosłownie wszysko. najgorsza gorączka mnie ogarnia
kiedy jest nasikane i nakupkane. jestem tak pełna agresji, ze niszcze moj
związek z dzieckiem
..krzycze na niego, denerwuje sie...
nie rozumiem... czy jestem az tak denna ze nie potrafie wychowac psa?