w_glab_lasu
19.02.10, 09:42
Wlaśnie zakończyłam związek z facetem, który okazał się seksoholikiem.
Przypadkowo dowiedziałam się, że notorycznie wyszukuje na sex czatach ludzi do
seksu, par, a także mężczyzn (bo okazał się także bi seksualista)
To, jaki przeżyłam szok - o tym chyba nie musze pisać, tym bardziej, że on
oświadzył mi sie, planowaliśmy wspólne życie.
Wydawało mi się, że jakoś się z tego otrząsnełam. Ale dziś miałam sen.
Snił mi się kot (podswiadomie czułam, ze to jego kot)
Kot byl biały, miał ładną sierść (tak jak jego kot) Pogłaskałam kota, był
miły, ale nagle zobaczyłam, że kot jest chory, ma wygryziony kawał sierści do
samej skóry, a na skórze żerują ohydne robale. Od razu pozbyłam się kota z
domu, posprzątałam, usunęłam pościel, na której leżał.
I teraz zastanawiam się, jak ten sen interpretowac z psychologicznego punktu
widzenia. Bo na moje to kotem jest on - chory seksoholik, który najpierw
wydawał mi się dobry i czysty, a nagle okazał się chory i zarobaczony.
Pozbyłam się go we śnie tak samo, jak w życiu - wyrzucilam go z niego.
Co na ten temat powiedziałby psycholog? Jak myślicie?