Dodaj do ulubionych

Wątpliwości przedślubne

15.03.10, 10:09
Witam
Moja 21- letnia córka za miesiąc ma wziąć ślub z równolatkiem (kolega z
klasy), którego zna od podstawówki, ale chodzi 4 lata.Chłopaka i jego brata
wychowuje babcia, bo ma rozwiedzionych rodziców, matka ma nowa rodzinę, a
ojciec pracuje za granicą, synów odwiedza i finansuje.
Ślub przyspieszyła ciąża córki, ale ostatnio zauważyłam , ze niezbyt przejmuje
się jej stanem, kłóci, a ostatnio nawet ze mną spiera o wybór sali (na piętrze
lokalu lub parterze) listę gości ( czyt. jego kolegów z dziewczynami) i ich
usadzenie.Ostatnio zgłosił pretensje o nie zaproszenie rzekomej dziewczyny
jednego z zaproszonych kolegów.Tej dziewczyny nikt nie zna, nawet z imienia,
nawet on jej nie widział.Na moje tłumaczenia, że w sytuacji ich ślubu musimy
liczyć się z kosztami( 4 pary jego kolegów zaprosiliśmy) ponieważ nie był
planowany wstał, zabrał kurtkę i wyszedł.
Zastanawiam się czy on emocjonalnie dojrzał do małżeństwa, czy nie zarzuci nam
z mężem kiedyś, że został zmuszony ze względu na ciążę córki, choć tak na
marginesie on bardzo lubi dzieci i córka jest pewna, że swoje będzie bardzo
kochał.Zaproszenia zostały już rozdane, inne rzeczy zamówione.Na początku
mówił, ze zarobią sobie na wesele i będzie po narodzinach dziecka, ale
myśleliśmy z mężem, że chodzi mu o naszą (a przez niego nie znaną) sytuację
finansową, by nas nie zmuszać np. do brania kredytu.Jednak my zapewniliśmy go,
ze jesteśmy w stanie wyprawić niewielkie (60 osób) wesele i on
przystał.Spotkaliśmy się dwukrotnie z jego rodzicami i oni tez przystali na
to.Mieszkać mają u jego babci na piętrze, gdzie przed rozwodem było mieszkanie
jego rodziców.Co robić w tej sytuacji?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • moo-n Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 10:13
      Dodam jeszcze, że ona studiuje na 2- gim roku, on na 1- wszym.Dodatkowo on
      pomaga swojej matce w prowadzeniu firmy, ale o jakiejś innej pracy nie myśli,
      ponieważ jego ojciec dostaje pieniądze za granicą na studiującego syna.
    • friendii Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 11:56
      Nie obraź się, ale ten powszechny zwyczaj robienia wesel to jakaś
      paranoja. Czy uważasz, że wzięcie kredytu, udekorowanie sali bibułą
      i zrobienie imprezki scementuje ich związek? Sytuacja rodzicielstwa
      w ich wieku jest wystarczająco stresująca, a jeszcze dochodzą jakieś
      bzdury typu jaka sukienka i czy sala na parterze, czy na pięterku.
      Jakie to będzie miało znaczenie za 10 lat?
      Przemysl czy bardziej nie chodzi wam o pokazanie 60 osobom, że córka
      nie będzie panną z dzieckiem i że "zaobrączkowała". Wczuj się w jego
      sytuację: mówią wam, że wesele zrobią po porodzie, wy na to, że
      sfinansujecie (w domyśle - zależy wam). Oni się godzą, może dla
      świętego spokoju, a potem ty cenzurujesz listę gości pod
      hasłem "płacę to wymagam".
      Jesteś na dobrej drodze by zostać teściową z kawałów. Te teściowe to
      przecież nie potwory, tylko kobiety w niewoli pozorów i konwenansów,
      które nie wiedzą, co czynią
    • paco_lopez Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 12:20
      zrobić obiad dla nich i teściów i miec reszte gdzieś. niech on sam
      finansuje jak musi naspraszeć gości. za rok wszyscy będą mieli to w
      głębokim poważaniu jak ten snieg w marcu.
    • mrsnice Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 12:32
      wesele??? A co wy z jakiejś, głębokiej wiochy jesteście? Za te,
      wywalone w błoto pieniądze wolałabym aby dzieci zwiedziły kawałek
      świata.
      • majenkir Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 19:17
        mrsnice napisała:
        > wesele??? A co wy z jakiejś, głębokiej wiochy jesteście? Za te,
        > wywalone w błoto pieniądze wolałabym aby dzieci zwiedziły kawałek
        > świata.


        Jakie zwiedzily? Jakiego swiata? Heloł????
        Toz to teraz wyprawke trzeba kupic.
        Swoja droga, szkoda mi mlodych durni - tak sie usadzic zaraz na
        poczatku zycia...
    • kamulka84 Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 14:52
      Widze w tym wszystkim bardzo duzo napiecia. Sam fakt wesela jest niezwykle
      stresujący, a do tego zbliżające się rodzicielstwo. Nic dziwnego, że zaczynają
      się pojawiać nieporozumienia! To są jeszcze bardzo młodzi ludzie!
      Może brakuje wam spokojnej rozmowy wszyscy razem (rodzice, mlodzi), wymiany zdań
      i poglądów. Może ten chłopak się buntuje, bo rodzicie za bardzo wtrącają się do
      wesela? Usiądźcie wszyscy razem, powiedzcie sobie cos miłego, pochwalcie się za
      coś, okażcie sympatię młodym, niech poczują się wspierani i akcpetowani.
      Zapytajcie, czy mają jakies trudnosci, czy sie denerwuja. Na wszytsko zawsze
      najlepsza jest spokojna rozmowa!
    • witch.l Zabierasz sie do 15.03.10, 17:19
      tego jakbys to ty sama zamaz miala wyjsc. Taki boss mafii, ja tu
      place wiec ja tu wymagam.

      Watpliowsci widac sa, golodupiec splodzil dziewczeciu laleczke. On
      sam jeszcze wiele od pieluszek nie odrosl, a juz ojcem bedzie.

      Pytanie gdzie bylas, gdy corcia segzu z nim smakowala, czy chociaz
      podsunelas jej jeden pomysl na srodki antykoncepcyjne, czy
      bezpieczne wczesno -poronienne tabletki, ktore zagranica leza w
      kazdej aptece i wkrotce sklepach spozywczych pomiedzy polkami z
      serem zoltym?

      • gabula777 Re: Zabierasz sie do 15.03.10, 17:56
        Na razie to u nas środki wczesnoporonne nie leżą na półce z kosmetykami, a
        ponadto dziewczyna 21 -letnia ma prawo decydować o losie ciąży.
        Niejeden golodupiec i takaż ona smakuje w dzisiejszych czasach seksu w znacznie
        młodszym wieku po lekturze współczesnych pisemek młodzieżowych, 100%
        antykoncepcji widać nie ma, albo zbyt mlodzi ludzie nie potrafia z niej
        korzystać skoro wzrasta wskaźnik nastoletnich ciąż
        Może dobrze byłoby z racji młodego wieku odłożyć ślub, na miesiąc przed można
        jeszcze wszystko odwołać, oczywiście straty jakieś będą.Jednak z drugiej strony
        w sytuacji gdy ślubu nie będzie, a córka zostanie z dzieckiem u rodziców, to oni
        będą mieć zarwane noce i większość problemów na głowie, a chłopak spokojny sen i
        czas na piwo z kolegami.Potem za 3- 4 lata zdecyduje się na ślub czy to
        kościelny czy cywilny i zabierze odchowane dziecko.Czasem dobrze takim młodym
        dać skosztować obowiązków zamiast im je odbierać.
        • witch.l 21 lat 15.03.10, 18:56
          I owszem ma juz to prawo do decyzji, ale nie kosztem swoich rodzicow.
    • marzeka1 Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 20:09
      "choć tak na
      marginesie on bardzo lubi dzieci i córka jest pewna, że swoje będzie bardzo
      kochał."- padłam, serio. Chłopak z opisu dzieciak jakiś, który- zapłodnić owszem
      potrafił, ale jakoś sensu ślubu i weselicha w przypadku ślubu, bo ciąża, nie widzę.
    • skarpetka_szara Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 20:39
      jezeli wesele jest na 60 osob, to daj mu pusta liste z numerami od
      1 do 30, i powiedz aby wpisal SWOJA czesc rodziny. Ty wpisz Swoja
      (corki) czesc rodziny i PO KLOPOCIE!!!

      Dlaczego jemu dajesz jakis limit? niech widzi ze traktujesz go
      rowno z wami, niech sam zrobi decyzjie kogo zaprosic.

      Ja na Twoim miejscu zaczelabym od listy gosci, a potem dopiero
      wybierala miejsce gdzie odbedzie sie wesele (aby wiedziec czy was
      na to w ogole stac).
      • moo-n Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 10:14
        To nie jest tak, ze ten młody człowiek nie ma nic do powiedzenia , ponieważ
        listę gości sam mi dyktował i zaproszenia zostały napisane z racji mojego zawodu
        przeze mnie.Jednak widzę teraz, że jego upieranie się i tym samym utrudnianie
        teraz przy różnych( czasem niedorzecznych, jak owa dziewczyna - widmo po
        zaproszeniu już wszystkich gości) kwestiach jest pewną demonstracją.Obawiam się,
        ze kiedyś zarzuci nam, że został ciążą córki zmuszony do brania ślubu w tak
        młodym wieku, a może on chciał wybrać ten czas.
        Nie ma możliwości pogodzenia studiów z opieką nad malutkim dzieckiem i wolałabym
        by córka do czasu skończenia studiów ( 1,5 roku) została z dzieckiem u nas
        ponieważ nie pracuję.On jednak nie zgadza się na zamieszkanie u nas. Córka
        uważa, ze dla niej byłoby to lepsze rozwiązanie. On może tu codziennie być, ma
        blisko, a miałby możliwość sam podjąć decyzję o ślubie. Rola usłużnej niani w
        czyimś domu mi nie odpowiada, a w podzięce usłyszeć, że zaglądam im w kąty i do
        wszystkiego się wtrącam.Lubię go, a nie chcę znienawidzić.
        • bri Re: Wątpliwości przedślubne 17.03.10, 12:13
          >ze kiedyś zarzuci nam, że został ciążą córki zmuszony do brania
          ślubu w tak> młodym wieku, a może on chciał wybrać ten czas.

          Czy to znaczy, że go zmusiliście do tego ślubu? Nie rozumiem jakim
          sposobem miałby Wam to zarzucić, jeślibyście go w istocie nie
          zmusili? Sztucznie zapłodniliście córkę jego nasieniem? ;)
        • skarpetka_szara Re: Wątpliwości przedślubne 17.03.10, 15:40
          Na slub i tak nigdy nie stawia sie 100% gosci, zawsze cos sie komus
          staje i nie wszyscy sie zjawiaja. Dlatego mysle ze dodac jedna
          osobe nie jest problemem. Nawet kilka osob - chyba przy stole
          miejsce sie znajdzie, co?

          I tak mysle ze zbyt bardzo kontrolujesz ten ich zwiazek. Niech sami
          zadecyduja gdzie chca mieszkac, nie wtracaj sie. Jezeli sa dorosli
          wystarczajaco na malzenstwo to napewno sa dorosli wystarczajaco aby
          podejmowac wlasne decyzjie.
          • witch.l Re: Wątpliwości przedślubne 17.03.10, 17:04
            Juz pokazali jak bardzo sa dorosli.
    • kamulka84 Re: Wątpliwości przedślubne 15.03.10, 20:42
      Matko, ale sie wszyscy uwzieliscie. Czy to jest forum pt. "Dowalcie mi"??
      • moo-n Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 10:16
        Tak, kultura osobista wielu tu piszących jest na poziomie gimnazjum.
        • friendii Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 14:05
          Znasz kawał o tym, czemu teściowa powinna mieć tylko dwa zęby - jeden po to,
          żeby zięciowi piwo otwierała, a drugi po to, żeby ją bolał.
          Zajmij się kobieto sobą i mężem, a nie układaniem życia dorosłej córki. Tak,
          wiem, wiem, że nie jesteś zdolna do tego.
          :)
    • croyance Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 18:43
      Tez nie bardzo rozumiem, w czym tkwi Twoj problem. Mlodzi na poczatku
      nie chcieli wesela, ale to WY namowiliscie ich na nie, a teraz
      narzekacie i wyciagacie daleko idace wnioski na temat zaangazowania
      chlopaka jako przyszlego meza i ojca.

      Co robic? Nie wtracac sie i nie czepiac, na sile wyszukujac
      problemow.
      • marzeka1 Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 20:37
        "On jednak nie zgadza się na zamieszkanie u nas."- MA RACJĘ, PO STOKROĆ RACJĘ.
        Mam w rodzinie przypadek, gdy młodzi zamieszkali z rodzicami dziewczyny, matka
        była tak "usłużna", że rozwód był po 2 latach, gdy 5 lat później wychodziła
        drugi raz za mąż, już sama za nic z rodzicami mieszkać nie chciała.
        Dlaczego chcesz córce ustawiać życie? Jest dorosła, zaszła w ciążę, czas zacząć
        ponosić konsekwencje wyborów. A to, ze przyszły zięć nie chce mieszkać z wami
        tylko dobrze o nim świadczy. Młodzi powinni mieszkać sami, nawet gdyby była to
        tylko wynajęta kawalerka.
    • allerune Re: Wątpliwości przedślubne 16.03.10, 20:49
      21 letnie dzieci biorą ślub i Ty się pytasz czy "dojrzał" ? W tym wieku to się
      chodzi podrywać małolaty do klubów a największym zmartwieniem są pieniądze na piwo.
      • croyance Re: Wątpliwości przedślubne 17.03.10, 12:04
        Moi rodzice pobrali sie, gdy mieli 21 lat. Wyprowadzili sie z domu,
        oboje studiowali i pracowali jednoczesnie, ich pierwsze dziecko - ja -
        urodzilo sie, gdy oboje mieli 25 lat. W tym roku swietowalismy 35
        rocznice ich slubu. 21 lat to juz nie sa dzieci, allerune, ale dojrzali
        ludzie, ktorzy potrafia podejmowac wlasne decyzje - no chyba, ze
        rodzice traktuja ich jak niedocofow.
        • gabula777 Re: Wątpliwości przedślubne 17.03.10, 12:54
          21 lat to już nie są dzieci( choć jak na mężczyznę to zdecydowanie dolna
          granica), kiedyś w podobnym wieku zawierało się związki małżeńskie ponieważ
          mniej było popularne zamieszkiwanie przed ślubem i życie bez ślubu.
          Radzę odłożyć decyzję o ślubie do czasu skończenia nauki przez córkę choćby z
          tego względu, że nie pogodzi obowiązków bez pomocy kogoś z rodziny.Do czasu
          skończenia nauki może mieszkać przecież u was, tobie będzie łatwiej jej
          pomóc.Oni sobie zwyczajnie nie zdają sprawy z wielu spraw, które ich
          czekają.Głupi upór i czepialstwo tego chłopaka świadczy o jego niedojrzałości
          emocjonalnej.Oby ona nie musiała wychowywać 2 dzieci, w tym jedno duże i ciągnąc
          nauki.
          • allerune Re: Wątpliwości przedślubne 19.03.10, 19:11
            > 21 lat to już nie są dzieci( choć jak na mężczyznę to zdecydowanie dolna
            > granica), kiedyś w podobnym wieku zawierało się związki małżeńskie

            nie wiem na jakim Wy świecie żyjecie :)

            21-latek ma utrzymywać rodzinę? ZA CO?

            No chyba, że życie na kupie w 3-pokoleniowym domu (a może nawet 4 - zależy co
            się dzieje z dziadkami, bo przecież dzieci albo już są, albo w drodze)
        • allerune Re: Wątpliwości przedślubne 19.03.10, 19:16
          > Moi rodzice pobrali sie, gdy mieli 21 lat.

          Tak może było kiedyś, dzisiaj 21 lat to gówniarze i smarkacze, zbyt głupi żeby
          zastosować gumkę i prawie nigdy nie są samowystarczalni. Dla mnie to MINIMUM,
          które trzeba spełnić aby myśleć o założeniu rodziny.

          Gdy pojawiają się ich własne dzieci, często powoduje to przymusowe dorastanie,
          frustrację i przejawy takie jak w przypadku autorki wątku. Chyba nie powiesz, że
          jej przyszły zięć to dojrzały człowiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka