Dodaj do ulubionych

rozpaczliwa droga do poznania

15.03.10, 17:03
tajemnicy drugiego człowieka: uzyskanie całkowitej władzy nad drugim NIM -
władzy, która by zmusiła go do zrobienia wszystkiego, czego chcemy, czucia
tego, co chcemy, i do myślenia tego, co chcemy; władzy, która zmieniłaby tego
człowieka w rzecz, naszą rzecz, naszą własność.

Szczytowe nasilenie tego pragnienia poznania przejawia się w posuniętym do
najdalszych granic sadyzmie, w pragnieniu i możności zadawania ludzkiej
istocie cierpienia; torturowania jej, zmuszania, aby cierpiąc zdradziła swą
taje­mnicę. W tym pragnieniu przeniknięcia tajemnicy człowieka - jego, a więc
i nas samych - tkwi podstawowe uzasadnienie głębi i intensywności okrucieństwa
i żądzy niszczenia.
„Strzelaniem - że tak się wyrażę - można się od człowieka tylko wymigać...
Strzelaniem do duszy nie dojdziesz, gdzie ona jest w człowieku i jak się
wykazuje. Ale ja, bywa, samego siebie nie żałuję, ja, bywa, wroga godzinę
depczę albo ponad godzinę, ja pożądam życie bez osłonek poznać, jakie jest..."
(I. Babel)
Aby poznać rzecz, dziecko bierze ją i rozbiera na części; tak samo postępuje
ze zwierzęciem; z okrucieństwem odrywa skrzydła motylowi, aby go poznać, aby
wydrzeć mu tajemnicę. Samo okrucieństwo umoty­wowane jest czymś głębszym:
pragnieniem poznania tajemnicy rzeczy i życia.

Kurcze, a jest prostszy sposób:)
Obserwuj wątek
    • witch.l Motyle 15.03.10, 17:12
      Zdaje sie tyle co muchy nie maja ...'kregow' i unerwienia, ktore
      przekazuje im sygnaly 'bolu' do mozgu. Tak wiec urywajac motylowi
      czy musze skrzydla, nie zadajesz tym owadom bolu. Tyle ze zdechna
      szybciej, z braku pozywienia, czegoz dychajac tez nie beda czuly.
      Srednia zycia wiekszosci owadow jest krotka ok. 1 rok.

      Cala reszta, o ktorej piszesz to patologia i nic poza tym.
      • wichrowe_wzgorza Mucha 15.03.10, 18:34
        Ruscy przeprowadzają eksperyment. Wzięli muchę, wyrwali jej jedną nóżkę:
        - Mucha idi! - mucha idzie.
        W raporcie piszą "po wyrwaniu jednej nogi mucha chodzi". Wyrwali jej drugą nogę:
        - Mucha idi! - mucha idzie. W raporcie piszą "po wyrwaniu drugiej nogi mucha
        nadal chodzi". Wyrwali jej trzecią nogę:
        - Mucha idi! - mucha idzie. W raporcie piszą "po wyrwaniu trzeciej nogi mucha
        chodzi". Wyrwali jej ostatnią nogę:
        - Mucha idi! - mucha stoi.
        - Mucha idi!!! - mucha dalej stoi. W raporcie piszą "po wyrwaniu wszystkich nóg
        mucha ogłuchła".


        :)))))))
    • solaris_38 Re: rozpaczliwa droga do poznania 15.03.10, 20:20
      wydaje się że empatia połączona z wyobraźnią i sumienną obserwacja
      daje lepsze możliwości nawiązania kontaktu z tym co istotne wewnątrz drugiej istoty

      niż grzebanie w niej paluchami
    • greengrey Re: rozpaczliwa droga do poznania 16.03.10, 16:25

      zadawanie cierpienia, sadyzm i posiadanie władzy nad drugim
      człowiekiem są absolutnym zaprzeczeniem możliwości poznania go
      • ka.rro Re: rozpaczliwa droga do poznania 16.03.10, 16:31
        Zgadzam się. W ten sposób można tylko sprawdzić na ile ma rozwinięty instynkt samozachowawczy.
        • wichrowe_wzgorza Re: rozpaczliwa droga do poznania 17.03.10, 15:28
          Instynkt sam w sobie stanowi piękno - a taki rodzaj instynku jest raczej
          przykładem okaleczenia. Nie da się wszystkiego zrzucić na instynkt. Podobno
          myślimy:)))
      • wichrowe_wzgorza Re: rozpaczliwa droga do poznania 17.03.10, 15:27
        greengrey napisała:

        >
        > zadawanie cierpienia, sadyzm i posiadanie władzy nad drugim
        > człowiekiem są absolutnym zaprzeczeniem możliwości poznania go

        Tak, wiem, ale jakoś nie moge pojąć, że w tak cywilizowani, wyposażeni w wiedzę
        - nie umiemy pojąć czegoś tak prostego. Inaczej - wyeliminować.

        Wróć, pojąć się da, ale nie zaakceptować.
    • wichrowe_wzgorza i.. jest miłość 17.03.10, 21:03
      Miłość spogląda w serce człowieka i odczytuje to, co jest w jego głębi. Ludzie
      mogą być nieświadomi tego, co czynią. Jeśli daję, to po prostu daje, nie patrząc
      kim ten Ktoś jest. Po drugie, miłość ze swej natury jest bezinteresowna. By
      osiągnąć bezinteresowność w miłości trzeba otworzyć oczy i „zobaczyć”. Nieraz
      wystarczy zobaczyć, że moja miłość jest w rzeczywistości maskowaniem egoizmu i
      własnych żądz. Możemy dawać po to, by otrzymywać. Niech twoja ręka lewa nie
      wie, co czyni prawa. Wreszcie, najważniejszą cechą miłości jest wolność,
      ponieważ ona nie krępuje, nie przywiązuje do siebie, nie domaga się niczego, nie
      oczekuje.

      Nie trzeba wyrywać skrzydełek!!!!
      :)
      • wentyl77 Re: i.. jest miłość 18.03.10, 15:15
        Pięknie to powiedziane, ale jest kilka "ale":

        1. Miłość częściej prowadzi do samozakłamania, niż jest drogą poznania. Miłość to piękna konwencja, za którą ukrywamy prawdziwe żądze, myśli i uprzedzenia. Jest to uczucie, które zginęłoby w 15 minut, gdyby mówić samą prawdę - stąd przezorne "niemówienie" prawdy, które po czasie okazuje się zakłamaniem;

        2. Miłość krępuje, i to w dosłownym sensie. Jest piękną konwencją, która służy utrzymywaniu instytucji małżeństwa - w przeciwnym razie budowanie społeczeństwa opartego na konsumpcji i wzroście gospodarczym byłoby niemożliwe.

        Coraz częściej widzę, że to strach odkrywa prawdziwą naturę człowieka. Wiem, to pesymistyczny pogląd - a raczej pełen realizmu, gdyż miłość jest właśnie ucieczką od realizmu: produkowanym przez mózg narkotykiem sprawiającym, że postrzegane życie wydaje się błogie, bezpieczne i harmonijne. A życie nie jest bezpieczne...
        • fredzia_ltd do wentyl77 18.03.10, 15:21
          Strach redukuje
          Miłość rozwija

          Zależy co chcesz poznać - granice czy możliwości
          • wentyl77 Re: do wentyl77 18.03.10, 15:30
            > Zależy co chcesz poznać - granice czy możliwości

            Problem z poznawaniem polega na tym, że nie daje szczęścia. Poznawanie miłości
            jest formą rozpaczy - miłość powinno się przeżywać, a nie poznawać. To jest
            główny objaw bankructwa człowieka.
            • fredzia_ltd Re: do wentyl77 18.03.10, 15:45
              Chyba za bardzo teoretyzujesz - poznaje się przez przeżywanie. No chyba, że chodzi Ci o czytanie romansów czy oglądanie horrorów - to faktycznie co innego.
              • wentyl77 Re: do wentyl77 18.03.10, 15:59
                > Chyba za bardzo teoretyzujesz

                Mogę sobie na to pozwolić, w końcu to forum o psychologii, a nie serwis randkowy.

                > No chyba, że chodzi Ci o czytanie romansów czy oglądanie horrorów

                Nie, chodzi mi o kiepską wartość poznawczą miłości jako pewnej formy kontaktu, w którą nie wierzę. Gdy kochamy, to po prostu przeżywamy uczucia, poznanie drugiego człowieka jest efektem ubocznym; czymś, co przychodzi naturalnie.

                Moje myślenie jest pełne paradoksów, dlatego nie spodziewam się całkowitego zrozumienia. Dogłębne poznanie kobiety uniemożliwia jej pokochanie - to tak, jakbyśmy chcieli pojąć piękno zachodu słońca, licząc poszczególne promienie przebijające zza chmur.
                • fredzia_ltd Re: do wentyl77 19.03.10, 11:19
                  Myślę, że masz rację, że miłość wyklucza szczerość.
                  Albo jesteś szczery albo w związku, prosta zależność.
    • mskaiq Re: rozpaczliwa droga do poznania 19.03.10, 13:09
      Milosc nie jest z niczym sprzeczna i na tym polega jej niezwyklosc,
      nie jest sprzeczna z drugim czlowiekiem, owadem, czy mucha.
      Te uczucia ktore sa sprzeczne nie sa miloscia, bo milosc wybacza,
      nie jest przeciwko temu kto zdradza, niszczy, czy psuje.
      Bardzo rzadko spotykam taka milosc ale spotykam i wtedy wiele sie od
      niej ucze.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • s.p.7 Re: rozpaczliwa droga do poznania 22.03.10, 20:14
      Temat wyglada co najmniej dziwnie

      kontrola nad czlowiekiem to jego zniewalanie.
      Wewnetrzbne: zniewalanie duszy

      Zewnetrzne - wymuszanie siłą

      Poznawanei zlowieka to zupelnie co innego. Prawda jest zniezalerzna, czysta jak
      atomy tlenu w powietrzu.
      NIe poznasz powietrza zamykajac go w pudelku i potrzasając.
      Trzeba patrzec mu w oczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka