kvinna 24.02.04, 15:01 Olt napisała o życiu, że powinno być jak najbardziej własne. Tytuł wątku zaczerpnęłam z Biegnącej... Co to dla Was oznacza? Poproszę o wszelkie możliwe skojarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
procesor Re: Własnoręcznie szyte życie 24.02.04, 17:55 "Skrawki życia" :)) Patchwork, robótki ręczne, babcia, fotel bujany, weranda, ogród. Prawdziwy Dom. A w nim Ktoś kto jest sercem tego Domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Własnoręcznie szyte życie 25.02.04, 07:22 A mozna zyc, zyciem "niewlasnym"? Jak niby? Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Własnoręcznie szyte życie 25.02.04, 09:58 kwieto napisał: > A mozna zyc, zyciem "niewlasnym"? > Jak niby? Oczywiście! Można żyć życiem swoich dorosłych dzieci chociazby. Albo sąsiadów.. :) Albo życiem "uszytym" przez rodziców z ambicjami ("ja nie mogłam to ty teraz to nadrobisz - będziesz lekarzem, prawnikiem, pianista itd). Albo życiem które "samo sie szyje" - tu mąż rzuci jakis ścieg, tam kawałek szef sfastryguje, rodzice parę łątek doszyją, były mąż coś wytnie, przyjacióła zaceruje. Jak sie tak dobrze zastanowić to jednak nawet szyjąc życie samemu - i tak "współszyjemy" z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś