09.04.10, 11:16
Hmmm...jestem w trakcie rozwodu, moja decyzja odejscia od meza dojrzewala
latami i jest sluszna! nie kochalam swojego meza i nie czulam sie przy jego
boku szczesliwa. may dziecko i jest walka. rok temu poznalam na necie pana z
ktorym spotkalam sie raz, spedzilismy praktycznie ze soba dwa dni jednak w
sprawach lozkowych nnie wyszlo nam tym, jednak nir przejelam sie tym, gdyz w
innych sferach rozumielismy sie i poczulam ,ze to jest to. dzieli nas
odleglosc i dlatego nie mozemy sie spotykac jednak czesto ze soba rozmawiamy
na necie ipiszemy smsy. trzy miesiace temu poznalam pana na miejscu z ktorym
praktycznie czesto sie widywalam przypadkiem i zaczelismy sie spotykac bo w
pewnym sensie zaczely nas laczyc wspolne problemy. przebywaluismy ze soba
sporo czasu i okazuje sie,ze tak wiele nas laczy, wspolne podejscie do dzieci,
domu rodziny i rozwiazywania problemow, w ogole urzekla mnie w nim jego
odpowiedzialnosc, dojrzalosc. zaczelam cos czuc i bronilam sie przed tym,ze z
mojej strony pojawia sie jakies uczucie, ze strony tego pana tez. nie pisze to
by prosic was o jakas rade ale jestem ciekawa waszych opinii, jak do tego
podchodzicie, moze byliscie w podobnych sytuacjach. decyzje sa bardzo trudne i
czasem trzeba troche czasu by cokolwiek podjac, tak samo tyczylo sie odejscia
od meza. czuje,ze moje serce podpowiada mi,ze szczesliwa moge byc z panem
ktorego poznalam na miejscu.
Obserwuj wątek
    • avgust Re: dylemat 09.04.10, 11:30
      Zrób tak jak Ci podpowiada serce, jeśli nawet okaże się to ślepą
      uliczką, będziesz miała satysfakcję, że się odważyłaś.
    • greengrey Re: dylemat 09.04.10, 12:08

      przede wszystkim tego pierwszego znasz tylko z netu- czyli wcale

      smsy, maile i jedno z nim spotkanie to za mało by poznać człowieka

      drugiego masz przynajmniej szansę poznać, zobaczyć jaki jest w
      różnych sytuacjach życiowych, jak reaguje, działa

      nie mówię przez to ,że drugi lepszy, ale pierwszego nie znasz w
      realnym życiu.. tym bardziej wybór niełatwy

      a może po prostu jeszcze poczekaj, daj sobie czas, dokończ sprawę
      rozwodową i trochę pobądź sama

      to, paradoksalnie, pomoże Ci dokonać własciwego wyboru...
      • zlamanyroz Re: dylemat 09.04.10, 12:36
        nie dokonalam jeszcze wyboru, mam sporo czasu, wkoncu sprawa rozwodowa troche
        potrwa. choc rozmawiam czasem przez telefon z panem z netu to jednak zdarzylo mi
        sie w pewnych waznych kwestiach zyciowych sie ie zgadzalismy i wynikaly czasem z
        tego powodu jakies spiecia, on potem przepraszal ja zas czulam ze go kocham
        wybaczalam, ale to ie na tym polega by za kazdyn razem wybaczac,bo wydaje mi sie
        ze on nauczy sie ze moze sobie na wiele pozwolic a ja za kazdym razem bede
        wybaczac. kilka dni temu sprawil mi pewna przykrosc (pan z netu) i potem napisal
        smsa ze przeprasza i ze czeka na rozmowe ze mna ja jednak coraz bardziej
        czuje,ze to nie jest to. bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
    • witch.l Jestes po prostu baba hetera! 09.04.10, 17:40
      Raz piszesz,ze nie przyjmujesz opinii innych do siebie pozniej, ze
      jednak cos tam oczekujesz od ludzi i tak dalej.

      Nie rozumiem jak mozna pisac -nie kochalam mojego meza-. To jak
      doszlo do slubu, jak sie dziecko splodzilo?
      Co cie sklonilo do tego czlowieka?
      Pewnie szukasz goscia, ktory jak piesek bedzie latal kolo dupska,
      kadzil komplementy itp duperele. Pasowal w twoj wewnetrzny krajobraz
      jaki sobie wyobrazilas o facetach. Ganiasz po portalach randkowych
      jeszcze dobrze nie ochlonelas po jednej relacji zaraz szukasz nowego
      kochanka.
      Dziecko i to co ono czuje masz widac tez w dupie, nie wazne co
      bedzie z jego ojcem.
      Efekt koncowy to takie hetery sa najczesciej na stare lata samotne
      bo ani zaden facet nie chce, ani dzieci nie chca znac matki, ktora
      jest egoistka.
    • mieszko.5 Re: dylemat 09.04.10, 17:54
      Zostań z mężem, choćby dla dziecka. Chyba, że jest przemoc, alkoholizm albo inne
      problemy o których nie napisłas.
      Wydajesz sie osobą niedojrzałą do związku ale to nie jest przecież wada.
      Niektórzy tak mają.
      • zlamanyroz Re: dylemat 09.04.10, 18:05
        no coz, nie uwazam,ze jestem niedojrzala osoba. mimo takich opinii jestem
        odpowiedzialna za siebie i za dziecko. w domu jest przemoc i alkohol wiec jaki
        sens byc z kims takim. to sa trudne sytuacje a latwo jest oceniac. zanim kogos
        wybiore musze kogos poznac dobrze a nie pakowac sie w zwiazek tak jak z mezem
        (pobralismy sie po pol roku). czlowiekowo zakochanemu wydaje sie ze kocha a
        jednak poziej codziennosc pokazuje nam tak naprawde jak to wyglada itp. zreszta
        walczylam o ten zwiazek ale to decyzja tak jak pisalam, dojrzewala latami,
        troszke bez sensu rozwodzic sie kiedy urodzilo sie dziecko, zwiazkowi trzeba dac
        szanse a nie rozwodzic sie bo ma sie jakies takie widzimisie. to ze sie tu
        rozpisalam to nie znaczy,ze potrzebuje rady bo postapie tak jak czuje jednak
        jestem ciekawa opinii a i brakuje mi takich rozmow.
        • mieszko.5 Re: dylemat 09.04.10, 18:08
          Jeśli jest przemoc i alkohol, to cofam co napisałem. Rozwód jak najszybciej.
        • witch.l Chaos... 09.04.10, 19:13
          Sprawiasz wrazenie osoby bardzo chaotycznej. Chocby w samym stylu
          pisania, jak i tym co opisujesz.

          Z jednej strony jest jeden pan, gdzies dalej, z ktorym to seks nie
          funkcjonuje, ale dobrze sie gada.Moj boze, przeciez to juz cos o
          sobie mowi!

          Z drugiej strony jest kolejny kandydat na jelonka, z twojego miasta
          i gdzies we tle czai sie portret ojca, nagle zarowno alkoholik jak i
          przemocowiec.
          Dziwnym trafem nie zauwazylas tego wczesniej, ze ma ciagoty do
          alkoholu i przemocy. Powiadasz znaliscie zbyt krotko, wiec co nagle
          z dnia na dzien przeszedl ogromna zmiane osobowosci?! Z niepijacego,
          rozpil sie?
          Przeciez to niemozliwe! Bzdura, w ktora jedynie laik uwierzy.

          Ty jestes w tym calym rozgardiaszu problemem.
          Zatykasz facetami dziury, wymieniasz jednego na drugiego, jak
          hydraulik uszczelki w rurze przelotowej.
          Widac masz jakies powazne emocjonalen problemy, ktore powoduje zes
          slaba emocjonalnie niusia.
          Dla dobra swojego dziecka i o ile masz jeszcze odrobine uczuc
          macierzynskich poszukaj profesjonalnej pomocy. Psychologa, moze
          nawet psychiatry z kompetencja do udzielania terapii.
          Bo, tam za rogiem zaden krolewicz na kobitke z dziekiem i po
          mezu 'alkoholiku' nie czeka. Tylko kolejny problem i kolejny balast.
          Nie dla ciebie, ale dla dziecka.
          Przyprowadzajac im facetow pod dach i szukajac w desperacji po
          Internetowaych stronach wydajesz dziecko na pastwe losu.
          • zlamanyroz Re: Chaos... 09.04.10, 19:45
            fajenie sie z wami pisze...a tak w ogole to mam za soba spotkanis z psychologiem
            dla siebie i dziecka tak wiec wszystko jest w porzadku bo sa testy ktore zostaly
            zrobione i nie potrtzebuje zadego psychiatry. no coz, bardzo mocno to
            zabrzmialo. jestem osoba bardzo wrazliwa. nie zamierzam wciagac was w szczegoly
            dotyczace mojego malzenstwa, ale napisac moge to,ze alkohol byl uzywany przezx
            meza wczesniej po kryjomu...
            • zlamanyroz do witch.I 09.04.10, 19:48
              przegladajac twoje wypowiedzi na forum widze,ze taki troche "dokuczacz" z ciebie.
              • witch.l Re: do witch.I 09.04.10, 21:06
                Dokuczalska. Raczej nie, sa bardziej zaawansowani.

                A skoro ukulam, to pewnie byl to czuly punkt.Patrze i widze, to o
                czym piszesz z innej perspektywy. Po prostu wartosciowi faceci nie
                szukaja kobiet z balastem i...przez Internet, bo z reguly takich
                stac, na poznanie kobiety, wolnej, niezaleznej materialnie, z
                kariera i bez dzieci.
                Dlatego cos sprawia,ze jakies niedobitki, gnaja za toba.Czyste prawo
                dzungli.

                Pewnie cos ukrywaja, o czym tak jak w poprzednim zwiazku, wyjdzie na
                jaw, gdy bedzie juz pozno. Ludzie maja tendencje do powtarzania
                bledow i wchodzenia w zyciowe schematy/problemy, dopoty siebie
                samych dokladnie nie rozgryza.Dlatego radzilam psychologa, a nawet
                wujka psychiatre...:=)
                • genowefa2010 Re: do witch.I 12.04.10, 08:21
                  ale opowiadasz...
                  to kobieta z dzieckiem nie ma szansy na bycie z fajnym gosciem?
                  BZDURA
    • anbale Re: dylemat 10.04.10, 00:06
      Chyba należysz do kobiet, które bardzo potrzebują towarzystwa mężczyzny i w
      sumie nic w tym złego, że szukasz partnera. To, ze przyglądasz się mężczyznom
      pod tym kątem- też nie jest naganne. Raczej nie słuchaj pań typu "kółko
      różańcowe" które pasjonują się pilnowaniem cnoty innych pań, bo one powiedzą
      cokolwiek, byle tylko zepsuć innej pani "branie";) Myślę, że w wyborach
      życiowych trzeba słuchać swojej intuicji, która dość szybko na ogół podpowiada,
      że coś człowieka uwiera w jakiejś znajomości, ale to, że ktoś jest z internetu,
      z biblioteki czy też warzywniaka- to naprawdę nie jest żaden wyznacznik...
      • kalllka Re: dylemat 10.04.10, 02:55
        niekoniecznie.
        niekoniecznie panie, jak to nazwalas anbale,, z kolka rozancowego(?)moga "branie" zepsuc.
        jesli juz tak pojmowac,to zepsuje samodzielnie i na wlasne zyczenie bo chytroscia podssszyta w wygodnym "dylemacie", na przeczekanie siedzi.wygodnym bo stosowanym dowolnie w kazdych konfiguracjach osobowych.
        w konfekcjonowanym romansidle raczej, nizli konfesjonalnej modlitwie codziennosci.w konfekcji ze slowoshopu nizli z ksiazeczki do nabozenstwa. z bookstoru "sieci piotrowej"
        z pokuta - w nagrode.


        ---


        • zlamanyroz Re: dylemat 11.04.10, 17:29
          panie i panowie, ja juz wybralam :) i dorze mi z tym tak wiec spotykam sie z
          panem na miejscu. pozdrawiam wszystkich a szczegolnie witchI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka