to.niemozliwe
16.04.10, 09:01
Czy obecna reakcja Polaków, poczucie wspólnoty, stopień przeżywania,
flagi, manifestowanie żałoby, manifestowanie polskości, zadowolenie
ze współczucia i uwagi, jaką świat nam poświęca...
Czy to oznacza, że wartość pojęć "tożsamość
państwowa", "przynależność do narodu polskiego", "bycie obywatelem
polskim" - czy wartość tych pojęć w sensie subiektywnym ulega
wzrostowi? Czy jesteśmy świadkami przewartościowania Polaków
(częściowego) swojego wyobrażenia o sobie jako narodzie? Czy do
oznacza, że będziemy bardziej dumni z bycia Polakami?
Czy to jest początek końca :) procesu uznawania przez polaków
przynależności do europejskiej/światowej rodziny krajów o dojrzałęj
demokracji, stabilnym Państwie, długiej tradycji i ciekawej histori,
jako coś zupełnie tak oczywistego, że nawet przez myśl nie przejdzie
kwestionowanie tego?
Czy jest to uleganie presji mediów?
Choć "kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą", jak mawia
chińskie przysłowie. Może presja medialna, natężenie, sposób
przekazu odwołujący się do odczuć osobistych związanych ze stratą,
śmiercią - zostawi właśnie trwały ślad o takim charakterze - zmianę
postrzegania siebie i państwa, jako czegoś bardziej wartościowego
niż sie uważało?
Co? :)