czubata 24.04.10, 15:18 W stanie głębokiej depresji,miewam omamy i urojenia,słyszę głosy i widuje ludzi lub przeżywam sytuacje które generalnie rzecz biorąc nigdy nie miały.Czy takie rzeczy zdarzają się przy zaburzeniach osobowośći? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 24.04.10, 15:27 Pacjent przezywajacy omamy i urojenia nie zdaje sobie sprawy z ich obecnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 24.04.10, 15:54 wiem bo o tym że przeżywałam urojenia dowoedziałam się dużo pużniej,w trakcie tych wydarzeń myślałam że jestem opętana przez demony,i wstydziłam się o tym powiedzieć lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 24.04.10, 16:01 To Twoja wlasna relacja czy sasiadki ze szpitalnego pokoju? :) Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 24.04.10, 16:25 ok.wiedziałam że tak to zostanie potraktowane. Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: omamy i urojenia 25.04.10, 13:15 sabinac-0 napisała: > Pacjent przezywajacy omamy i urojenia nie zdaje sobie sprawy z ich obecnosci. Masz rację, przeżywający sobie sprawy nie zdaje. Osoba mająca urojenia nie powie przecież, że to, co przeżywa tu i teraz jest fałszywe, bo nie byłoby to urojeniem. Ale gdy epizod mija, u części osób może pojawić się krytycyzm wobec tego epizodu, jeśli go pamięta albo jeśli dowie się o nim z ust np. lekarza. I wtedy taki człowiek może powiedzieć "To, co wtedy przeżywałem, to były urojenia, to nie było racjonalne i adekwatne." Trochę inaczej jest z halucynacjami, bo można je mieć i zarazem zdawać sobie sprawę z tego, że mogą być tylko wytworem wyobraźni. Np. widzisz w progu drzwi krasnala, który do ciebie macha, i zdajesz sobie sprawę, że on nie może istnieć naprawdę, że coś jest nie tak, że inni tego nie widzą, że to u ciebie w psychice coś się porobiło i czujesz lęk. A jednak mimo tego krytycyzmu nadal go widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: omamy i urojenia 25.04.10, 16:58 annarchia napisała: (...) Poza tym, osoba, która wie i przyjmuje to, że jest chora, może też być z tego powodu bardziej niż zwykle, bardziej niż osoba zdrowa, czy ktoś na początku choroby - może być bardziej podejrzliwa - i w stosunku do tego, co widzi, i w stosunku do swojego widzenia/niewidzenia rzeczywistości. To niestety leży blisko paranoi, bo podejście takie musi mieć już do tego czego być nie musi/nie może a co widzi, ale też do prawdziwych wydarzeń, które w jej oczach mogą się zacząć wydawać czymś innym nagle. Ciężka sprawa. Jeśli chodzi o problem - znam odsobę, która w tej chwili ma diagnozę - depresja, ale okazało się ostatnio, że na początku leczenia było w jej przypadku poważne podejrzenie schizofrenii. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 25.04.10, 19:16 Niezupelnie. Osoby z urojeniami sa bardzo podejrzliwe w stosunku do otoczenia, ale calkowicie wierza wytworom wlasnego umyslu. Jesli chory traktuje swoje wizje nieufnie, sa to raczej "pseudourojenia". Rozpoznanie to jest wiarygodne dopiero po dluzszej obserwacji, jako ze w poczatkach schizofrenii chory moze jeszcze miec resztki krytycyzmu. Jednak w psychozie ten krytycyzm znika bezpowrotnie, podczas gdy w pseudourojeniach utrzymuje sie. Jak juz napisalam, przyczyna "pseudourojen" moga byc silne emocje a depresja tez je powoduje (intensywny smutek i poczucie winy moze dac urojenia ze jest sie "grzesznym" lub "przegranym"). Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 26.04.10, 14:52 W brew temu co piszesz osoby z chad właśnie często przeżywają urojenia zwłaszcza w okresie mianii mają urojenia wielkościowe lub sądzą że są wplątani w jakiś spisek,i w manii absolutnie wierzą swoim urojeniom.Dopiero kiedy epizod mija dzają sobie spawę z tego iż miały urojenia.To akurat nie są moje osobiste przeżycia,ale w trakcie hospitalizacji w psychiatryku da się to zaobserwować.Mam znajomych którzy mieli takie przeżycia i w momęcie dobrego stanu zdrowia byli do urojeń przeżytych w manii całkowicie zdystansowani.Z twojego sposobu pisania można wywnioskować że masz więcej kontaktów z książkami i teoriami niż z osobami chorymi. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 26.04.10, 20:59 Urojenia w manii lub depresji, spelniaja kryteria urojen wtornych czyli "pseudourojen" (przepraszam ze pisze w cudzyslowiu, ale pracuje za granica i nie pamietam jak te objawy nazywaja sie fachowo po polsku) - przezywane sa w czasie silnych stanow emocjonalnych i sa scisle zwiazane z tymi emocjami (urojenia winy lub krzywdy w depresji, urojenia wielkosciowe w manii), nie sa usystematyzowane, po wyrownaniu afektu chory odzyskuje pelen krytycyzm i podchodzi do wlasnych przezyc z dystansem. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 26.04.10, 22:10 Pseudourojenia.nie spotkałam się z czymś takim w wypisach znajomych którzy urojenia mieli,ja miałam wpisane kiedyś że mam urojenia ksobne.Też nie do końca wiem jak to interpretować. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 26.04.10, 22:46 Pracuje za granica i mam czasem trudnosci z polskim slownictwem fachowym - dlatego pisze "pseudourojenia" w cudzyslowiu, jako tlumaczenie slowa "deliroide". Mozna je tez nazwac "urojenia wtorne", jako zwiazane z jakas konkretna sytuacja (np. narkomania, depresja, stresem). "Urojenia ksobne" oznaczaja nadmierne skoncentrowanie sie na sobie - do tego stopnia, ze neutralne wydarzenia lub zachowania innych, nawet zupelnie obcych ludzi, interpretuje sie jako skierowane do siebie ("ludzie co rozmnawiaja na pewno mnie obgaduja", "wszyscy sie na mnie gapia", "ten napis na murze to znak dla mnie", "specjalnie wyprowadzaja psy przed moj dom by mi zrobic na zlosc"). W schizofrenii moga byc tak silne, ze nieszczesny chory ma wrazenie, ze mowia o nim lub do niego takze w radiu, telewizji a nawet przez megafony na miescie. W lagodniejszej wersji moga pojawic sie u osob z narcystycznymi rysami charakteru pod wplywem stresu, depresji lub w razie konfliktu z otoczeniem. U osob dyssocjalnych lub "borderline" tez moga wystepowac - ludzie z takim charakterem zwykle sa bardzo skoncentrowani na sobie, zadni ciaglej uwagi lub posluchu i czasem moga prawie wpadac w paranoje bo obojetnosc otoczenia traktuja jak zniewage lub odrzucenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: omamy i urojenia 25.04.10, 19:06 Przede wszystkim typowe omamy i urojenia nie pojawiaja sie ani w depresji, ani w chad. By pacjent ktory przezyl epizod psychotyczny podszedl krytycznie do tresci swoich urojen, potrzebna jest dlugotrwala psychoterapia a i ona nie zawsze daje skutek - zwykle pacjent i tak nie daje sie przekonac, stwierdzajac ze "te duchy na razie daly mi spokoj, ale wiem, ze naprawde tu byly". Jest jeszcze cos takiego jak urojenia wtorne, czyli "pseudourojenia". Wydaja sie podobne, ale sa lzejsze, pacjent daje sie przekonac ze sa falszywe a gdy epizod minie podchodzi do ich tresci krytycznie. Ich przyczyny sa rozne, glownie sa to narkotyki lub silne emocje. Moga pojawic sie u zupelnie zdrowych ludzi, np. pod wplywem duzego stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: omamy i urojenia 24.04.10, 16:46 Omamy i urojenia, a takze glosy moga pojawic sie w pewnych okolicznosciach nawet u osoby zdrowej. Jakie masz zaburzenia osobowosci ? Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: omamy i urojenia 24.04.10, 18:34 Raczej w depresji psychotycznej i schizofrenii przewlekłej. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: omamy i urojenia 24.04.10, 19:03 Omamy i urojenia zdarzaja sie nawet zdrowym ludziom, w roznych okolicznosciach. Czesto jest tak, ze ludzie zdaja sobie sprawe z takiej anormalnej sytuacji, podchodza wiec do tego z powatpiewaniem, sceptycyzmem, nie daja wiary, przyslowiowo szczypia sie w policzek. Ja mialem taka sytuacje po smierci ojca. Bylem wtedy mlody, bardzo ciezko to przezylem, ale jako osoba generalnie niewierzaca swoj omam potraktowalem jako efekt emocjonalnego zaburzenia a nie znak z zaswiatow. Odpowiedz Link Zgłoś
o_witch Czubata 24.04.10, 19:49 twoj styl pisania raczej wskazuje,na to ze nie masz shizofrenii. Choc bledy ortograficzne znacza cos tam. Piszesz dosc logicznie i wzglednie w zwarty sposob. Natomiast to co powyzej opisalas wskazuje na psychoze. Pewnie jest tak ze masz tzw. psychoze dwubiegunowa. Stany twojej depresji pewnie maja swoj zwizek ze stanami lekowymi. Bardzo silny lek i silny stres moga wywolac takie omamy w mozgu. W sumie i tak jest to praca mozgu nad szukaniem balansu. Dlatego wazne abys szybko zmienila te durna diagnoze i dostala odpowiednia pomoc. dzis tego typu stany leczy sie skutecznie lekiem Abilify. Ponoc jeden z najlepszych. Wiec o ile masz odrobine sil to zadbaj o siebie, albo popros krewnych aby cie w tej sytuacji trudnej wsparli. Wrzuc w Google slowo Abilify i poczytaj o tym leku. Odpowiedz Link Zgłoś
toshiko21 Re: Czubata 20.05.10, 22:30 Natomiast to co powyzej opisalas wskazuje na psychoze. Pewnie jest tak ze masz tzw. psychoze dwubiegunowa. Dobrze powiedziane - "pewnie". Niczego nie wiesz na pewno, z jednego wpisu nie da się wywnioskować z całą pewnością co jej jest. dzis tego typu stany leczy sie skutecznie lekiem Abilify przestrzegałabym przed leczeniem "przez internet". Lepiej zwrócić się o konsultację do innego lekarza a nie korzystać z pomysłów forumowiczów, którzy nie sa lekarzami. Dlatego wazne abys szybko zmienila te durna diagnoze diagnozę zmienia lekarz a nie pacjent. Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: omamy i urojenia 25.04.10, 13:03 czubata napisała: > Czy takie rzeczy zdarzają się przy zaburzeniach > osobowośći? Tak. U części osób z BPD mogą pojawiać się halucynacje, omamy, urojenia i stany podchodzące pod paranoję, które charakteryzują się tym, że zazwyczaj są krótkotrwałe i potrafią przeminąć bez podawania leków. U osób z osobowością paranoiczną może pojawić się epizod paranoi, urojenia. U osób z o. schizoidalną pewnie też. Tak czytałam i co nieco wiem z autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: omamy i urojenia 26.04.10, 09:15 maureen2 napisała: > podchodzą to dziki pod dom Nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: omamy i urojenia 26.04.10, 06:54 czubata napisała: > W stanie głębokiej depresji,miewam omamy i urojenia,słyszę głosy i > widuje ludzi lub przeżywam sytuacje które generalnie rzecz biorąc > nigdy nie miały.Czy takie rzeczy zdarzają się przy zaburzeniach > osobowośći? Nie, jesteś chora psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: omamy i urojenia 26.04.10, 14:36 czubata napisała: > W stanie głębokiej depresji,miewam omamy i urojenia,słyszę głosy i > widuje ludzi lub przeżywam sytuacje które generalnie rzecz biorąc > nigdy nie miały.Czy takie rzeczy zdarzają się przy zaburzeniach > osobowośći? Swoją wypowiedź formułujesz tak, jak gdyby to było oczywiste, że masz omamy i zaburzenia osobowości. Postaraj się opisać symptomy bez diagnozowania swojego przypadku. Dlaczego wpadasz w depresję? Czy poza zaburzeniami psychicznymi masz jakieś choroby somatyczne? Czy nienaturalne wizje zdarzają Ci się również z innych powodów niż depresja? Czy masz jakieś nałogi? Spróbuj opisać swój przypadek w możliwie najbardziej przekrojowy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 26.04.10, 15:14 Regularnie przeżywam okresy bardziej lub mniej głębokiej depresji,zdarza się to kilka razy do roku.W stanie depresji zauważam że ludzie się patrzą na mnie podejżliwie,czuję iż mnie nie lubią lub że prowadzą przeciwko mnie spiski.W okresie depresji często rezygnowałam z pracy właśnie ze względu na te odczucia.Dzieje się tak że stopniowo pojawiają się we mnie te podejżenia i niewiem czy właśnie przez te uczucia nie wpadam w depresje,a jeżeli już ze względu na te uczucia coś sknocę,np.właśnie zrezygnuję z pracy,to się pogrążam.Najcięższa moja depresja wyglądała tak że już nie mogłam wstać z łóżka nawed by coś zjeść.Ostatnio miałam depresję którą tak silnie próbowałam sobie wyprzeć że zaczęłam mieć kłopoty ze zdrowiem fizyczym,ale wraz z wyleczeniem depresji problemy zniknęły.Omamy miałam tylko trzy razy.Przeżywam też stany które są całkowitą przeciwnośćią co do depresji i generalnie w takich okresach robie sobie bałagan w życiorysie.Najczęściej podejmuję się w tym czasie wyzwań którym potem zwyczajnie nie sprostowuje.Ostatnio pokłuciłam się z całym światem,zalazłam znajomym za skórę,oberwało się nawed mojej siostrze która mieszka za granicą.A w szpitalu to już w ogóle była katastrofa,nie ma o czym pisać,zachowywałam się tak że trudno się dziwić że zrobiono ze mnie psychopatke,ale tak to właśnie jest że mam okresy kiedy właśnie puszczają mi hamulce i przeżywam że tak powiem metamorfozę,i staję się jakby inną osobą,i zachowuje się tak jak normalnie nigdy bym się nie zachowała,a potem żałuję swojego postępowania.To są fakty,a reszta to już mi wszystko jedno,co ja mam a co nie.Muszę żyć dalej i nawed bardzo mi się chce żyć.Pozdrawiam.:) Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: omamy i urojenia 29.04.10, 15:56 Ustaliłem, że jesteś raczej osobą o temperamencie żywym, a Twoje emocje, często w sposób dla Ciebie nie do końca kontrolowany, zwyczajnie wybuchają. Często zdarza Ci się robić coś na siłę, wtedy wychodzisz przed szereg i wymykasz się sobie spod kontroli. Uspokajasz się dopiero wtedy, gdy po nieudanych próbach przerobienia świata po swojemu, idziesz po rozum do głowy. Nie na długo Ci to starcza, tzn. do czasu aż wypoczniesz i zapomnisz jak irracjonalne są tego typu działania. Poczucie zmowy powszechnej, jakie się wówczas w Tobie rodzi, wynika z faktu, że większość ludzi reaguje negatywnie na owo 'przerabianie świata po swojemu'. Ponieważ są to zachowania antypatyczne, wpadasz w depresję, sądząc, że niewielu ludzi Cię lubi. Znajdź sobie jakieś zajęcie, któremu będziesz mogła poświęcić uwagę. Niech jakiś psychiatra, najlepiej inny niż ten, kto wystawił Ci taką diagnozę, pomoże Ci wybrać leki na uspokojenie. Jeśli nie masz takiej możliwości, spróbuj skontaktować się z zielarzem. Herbata z melisy lub jakiś inny środek ziołowy powinien pomóc Ci utrzymywać emocje w równowadze. Zastanawiające są wizje i omamy podczas depresji. Być może to coś groźnego, ale wszystko wskazuje na niegroźne zaburzenia spowodowane nadmiarem emocji. Jeśli w dzieciństwie miałaś jakieś tego typu wizje spowodowane wyobraźnią lub czymś innym, raczej można wykluczyć schorzenie maniakalno- depresyjne. Pozdrawiam i życzę dobrych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: omamy i urojenia 29.04.10, 20:55 avgust napisał: > Ustaliłem, że jesteś raczej osobą o temperamencie żywym He, he, a to istnieją osoby o temperamencie martwym domorosły "psychologu" ? :))))). Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: omamy i urojenia 05.05.10, 15:53 leda16 napisała: > avgust napisał: > > > Ustaliłem, że jesteś raczej osobą o temperamencie żywym > > > He, he, a to istnieją osoby o temperamencie martwym domorosły "psychologu" ? :) > )))). Głupia jesteś. Sądzisz, że jeśli omówię z tą Panią podstawy psychologii teoretycznej, to poczuje się lepiej? Uważasz, że psycholog powinien nadawać schorzeniom psychicznym etykiety wartościujące? Nie wiesz, czy jestem psychologiem domorosłym, czy etatowym. Powiem tylko tyle: Znam się bardzo dobrze na psychologii, wiem jak pomóc człowiekowi. Uprawiam psychologię przede wszystkim w sposób obiektywny, tzn nie bawię się w psychologię typu: chory znaczy zły. Jeśli masz coś do powiedzenia na temat psychologii, mów śmiało, zamieniam się w słuch. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: omamy i urojenia 06.05.10, 23:11 avgust napisał: Głupia jesteś Och, czyżby to był szczyt Twoich psychologicznych ustaleń? I w ogóle koleś, odrózniasz argumenty od epitetów? Uważasz, że > psycholog powinien nadawać schorzeniom psychicznym etykiety > wartościujące? Bynajmniej. A skąd taki wniosek? Nie wiesz, czy jestem psychologiem domorosłym, czy > etatowym. Wiem, bo psychologiczna "głębia" Twoich ustaleń definitywnie wyklucza tą drugą opcję :). Uprawiam psychologię Uprawiać koleś to można ogródek. I nawet wtedy dla sukcesów tej uprawy potrzebny jest obornik. Obornikiem dla psychologa jest wiedza fachowa wraz ze specjalistyczną aparaturą pojeciową, która - jakby nie patrzeć - wyklucza nie tylko temperament żywy i martwy ale również "diagnostykę" epitetową, bawienie się w psychologię itp. idiotyzmy. Jeśli masz coś do powiedzenia na temat psychologii, mów > śmiało, zamieniam się w słuch. To nie jest miejsce na tworzenie dzieł monograficznych. Skorzystaj lepiej z księgarni, ze szczególnym uwzględnieniem typologii temperamentów. Spodziewam się, iz taki Strelau lepiej przemówi do Twojej wyobraźni niz skromna ja. Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: omamy i urojenia 12.05.10, 14:59 Napisałem to, co uważam, choć nigdzie nie twierdzę, że to jest jakikolwiek argument. Poza tym założyłem wątek na temat psychologii i psychoterapii, więc jeśli masz coś do powiedzenia w tej materii, zapraszam do dyskusji. Uważasz się za osobę potrzebującą porady psychologicznej? Bo odniosłem wrażenie, że raczej próbujesz całkiem nie za pomocą argumentów w wyniku subiektywnego przeświadczenia, zakrawającego na niedouczenie wskazywać lapsusy językowe diagnozy psychologicznej. Dlatego jeśli nie jesteś głupia, powinnaś teraz wskazać na coś, o co mogłoby Ci chodzić. Ale ponieważ Tobie nie chodziło o nic poza durnym dziecinnym wyśmiewaniem strony werbalnej, więc... resztę sama sobie dopowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: omamy i urojenia 12.05.10, 15:00 Poza tym, co akurat ty możesz wiedzieć o psychologii? Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: omamy i urojenia 29.04.10, 19:26 czubata napisała: > Regularnie przeżywam okresy bardziej lub mniej głębokiej > depresji,zdarza się to kilka razy do roku.W stanie depresji zauważam > że ludzie się patrzą na mnie podejżliwie,czuję iż mnie nie lubią lub > że prowadzą przeciwko mnie spiski.W okresie depresji często > rezygnowałam z pracy właśnie ze względu na te odczucia.Dzieje się > tak że stopniowo pojawiają się we mnie te podejżenia i niewiem czy > właśnie przez te uczucia nie wpadam w depresje,a jeżeli już ze > względu na te uczucia coś sknocę,np.właśnie zrezygnuję z pracy,to > się pogrążam.Najcięższa moja depresja wyglądała tak że już nie > mogłam wstać z łóżka nawed by coś zjeść.Ostatnio miałam depresję > którą tak silnie próbowałam sobie wyprzeć że zaczęłam mieć kłopoty > ze zdrowiem fizyczym,ale wraz z wyleczeniem depresji problemy > zniknęły.Omamy miałam tylko trzy razy.Przeżywam też stany które są > całkowitą przeciwnośćią co do depresji i generalnie w takich > okresach robie sobie bałagan w życiorysie.Najczęściej podejmuję się > w tym czasie wyzwań którym potem zwyczajnie nie sprostowuje.Ostatnio > pokłuciłam się z całym światem,zalazłam znajomym za skórę,oberwało > się nawed mojej siostrze która mieszka za granicą.A w szpitalu to > już w ogóle była katastrofa,nie ma o czym pisać,zachowywałam się tak > że trudno się dziwić że zrobiono ze mnie psychopatke,ale tak to > właśnie jest że mam okresy kiedy właśnie puszczają mi hamulce i > przeżywam że tak powiem metamorfozę,i staję się jakby inną osobą,i > zachowuje się tak jak normalnie nigdy bym się nie zachowała,a potem > żałuję swojego postępowania.To są fakty,a reszta to już mi wszystko > jedno,co ja mam a co nie.Muszę żyć dalej i nawed bardzo mi się chce > żyć.Pozdrawiam.:) To co opisujesz to obraz choroby afektywnej dwubiegunowej. Do jej leczenia stosuje się leki przeciwpsychotyczne, stabilizujące i przeciwdepresyjne zależnie od potrzeb. Zgłoś się z tym koniecznie do lekarza specjalisty Odpowiedz Link Zgłoś
tade-k53 Re: omamy i urojenia 26.04.10, 14:39 Przyczyny mogą być różne. Warto poznać prawdę objawioną przez Boga. tradycja-2007.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 29.04.10, 20:53 moja psychiatra ustaliła co mi dolega a co nie,na podstawie wszystkich papierów jakie udało mi się zebrać,z całego mojego okresu leczenia.Są to zaburzenia osobowości-bpd i chad.Z dyssocjalnych głęboko się uśmiała.Dziękuje wszystkim za wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
lifeisaparadox Re: omamy i urojenia 29.04.10, 22:19 To bierz leki i terapię i powinno być po sprawie jeśli tylko stać Cię na sumienność. Nie z takich zawirowań ludzie wychodzą nie przejmuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: omamy i urojenia 30.04.10, 19:53 czubata napisała: > moja psychiatra ustaliła Są to zaburzenia > osobowości-bpd i chad.Z dyssocjalnych głęboko się uśmiała. A co w tym śmiesznego? To raczej żałosne, że psychiatra nie potrafi różnicować między zaburzeniami osobowości a osobowością chorobowo zmienioną. Poznać głupiego po śmiechu jego... Odpowiedz Link Zgłoś
toshiko21 Re: omamy i urojenia 20.05.10, 22:39 ja mam zaburzenia osobowości typ mieszany. dwukrotnie przez jakiś czas wydawało mi sie że słysze głos Boga, rozmawiałam z Nim, czułam sie wybrana itd. byłam leczona lekami przeciwpsychotycznymi, które niewiele pomagały. za drugim razem lekarz odstawiła leki, potrwało to jeszcze kilka dni i samo przeszło. psycholog określiła to jako wewnętrzny monolog, urojenia które sama generowałam kiedy nie mogłam poradzić sobie ze skumulowanym stresem w moim życiu, który sięgał wówczas zenitu. co może pomóc? psychoterapia. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: omamy i urojenia 21.05.10, 00:14 mi pomagają przede wszystkim leki.Warunek,nie odstawiać ich kiedy się czuję lepiej.Tego się teraz będę trzymać.Piszę na forum,bo każda informacja może być cenna,natomiast nie szukam diagnozy,bo swoją diagnozę już mam,dobrego lekarza także. Odpowiedz Link Zgłoś