saana
02.03.04, 15:11
On ,moj piekny maz byl znalazl stara kartke wyrazajac zgode na pokrojenie go
i wyjecie czego komu potrzeba po jego naglej smierci.
Kartka byla stara , mnie wtedy nie bylo przy nim.
I teraz pojawil sie temat odnowienia tej kartki- wyrazenia zgody, tym razem
jestem ja i mam sie ustosunkowac.
A mi sie w srodku przewraca jak mysle ze na domiar zlego musze myslec o
takiej ewentualnosc to jeszcze wyobrazac sobie, ze moze bez mojej zgody wytna
mu serce , watrobe..itd.
PS1 na moje rozbudzanie wyobrazni malzonka wersja odwrotna, co On by zrobil
gdyby mnie tak mieli pokroic....powiedzial ,ze bylby szczesliwy gdybym tez
miala taka kartke.
PS2 dla niewtajemniczonych -na tej kartce jest wyrazona zgoda danej osoby na
wyjecie organow, ma pomoc na szybkie decyzje w razie niemozliwosci
skontaktowania sie z rodzina.
bardzo trudno podjac mi decyzje , choc jak sadze moj malzonek oczekuje ode
mnie otwartosci , nowoczesnosci i bezinteresownosci.
I co Wy na te sutuacje...wyraziliscie , wyrazicie zgode na pobranie organow?