Dodaj do ulubionych

Jak przekonać męża do psychologa ?

05.03.04, 15:41
Mam taki o to problem. Mój mąż kompletnie nie radzi sobie z negatywnymi
emocjami (to moja diagnoza). Kocham go bardzo jest bardzo dobrym mężem,
cudownym ojcem, ale jak coś jest "nie tak", nie podchodź bez kija,
ciska "mięsem" gdzie popadnie i do kogo popadnie, kompletnie nie zdając sobie
sprawy z tego jak bardzo ranią słowa, mimo, że za chwilę powie przepraszam.
Mówi wprost, że nad tym nie potrafi zapanować, a ja mu wierzę, bo znam go jak
własną kieszeń, mogę przewidzieć każdy najmniejszy jego ruch. Problem w tym,
że ja mu nie pomogę, on sam sobie też nie, bo próbuje już od 7 lat i sam do
tego się przyznaje, że kompletnie nie potrafi nad tym zapanować. Ale nie
potrafię go przekonać do wizyty u psychologa (już kiedyś chodził i twierdzi,
że to strata czasu). Nie pomagają ani groźby ani prośby. Tworzymy świetną
rodzinę, nie chcę tego stracić tylko dlatego, że on nie chce dać sobie pomóc.
Może macie jakieś pomysły ???

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ulka Re: Jak przekonać męża do psychologa ? IP: *.crowley.pl 05.03.04, 15:46
      Mam pomysl, moze pomoze.
      Powiedz mu, ze widzisz, jak cierpi, ze bardzo go kochasz i chcesz go lepiej
      zrozumiec. I zaproponuj mu wspolna terapie, malzenska.
      Bedziecie chodzic razem, a to dodaje otuchy, a poza tym, moze on ma obiekcje,
      ze bierzesz go za wariata? Ludzie maja rozna pomysly...
      Tak wiec, moze idzcie razem, on zobaczy, ze ty tez jestes zaangazowana. Bo moze
      potrzebuje takiego zapewnienia z twojej strony?
      Moze predzej sie zgodzi, gdy zobaczy, ze ty tez masz problemy ze soba i nie
      zostal sam.
      • speni Re: Jak przekonać męża do psychologa ? 05.03.04, 19:39
        Spróbować nie zaszkodzi, dziękuję za radę. Mam nadzieję, że podziała.
        Pozdrawiam
    • seksuolog Serce 06.03.04, 07:32

      Jego wybuchy powoduaj tez wzrost cisnienia. To grozi sprawami sercowymi,
      udarem mozgu. Mozna sprobowac namowic go na mierzenie cisnienia, kupic
      w prezencie aparacik. No i sugerowac ze zawal czy wylew to bardzo nieprzyjemne
      sprawy, szkoda zeby kopnal w kalendarz za mlodu.
      • speni Re: Serce 06.03.04, 12:16
        To miało być śmieszne ??? Mnie nie ubawiło, wręcz przeciwnie, chyba świadczy o
        tym, że pomyliłeś forum !
      • speni Re: Serce 06.03.04, 12:17
        Chodziło mi oczywiście o Twoje ostatnie zdanie, a nie temat posta !
    • mskaiq Re: Jak przekonać męża do psychologa ? 06.03.04, 12:41
      Sprobuj z psychologiem jesli uda Ci sie naklonic Go do pojscia. Mysle ze nie
      powinnas rezygnowac z pomagania mu w pokonaniu tego co robi. Bardzo wiele
      znaczy Twoja cierpliwosc. Musisz za kazdym razem kiedy wybuchnie, juz po
      uspokojeniu rozmawiac z Nim o tym ale bez emocji zaklinan czy grozby. Powtarzaj
      to az uslyszy i zrozumie jak bardzo to rani Ciebie. Bardzo Go kochasz i to jest
      Twoj atut. Zostan Jego psychologiem na codzien.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • speni Re: Jak przekonać męża do psychologa ? 06.03.04, 15:50
        Bardzo Ci dziękuję, tak właśnie robię od kilku lat, widzę poprawę, ale czasem
        naprawde tracę cierpliwość i tak sobie myślę, "no człowieku ile można to
        znosić?" Ja nie chcę słyszeć poraz milion pięćdziesiąty ósmy ;-) "przepraszam",
        bo to traci sens (choć być może po to właśnie jest to słowo). Widzę, jak go to
        męczy, nie potrafi w odpowiednim momencie odpuścić i brnie dalej, wbrew swojej
        woli i jakiejkolwiek logice. dlatego tak bardzo chciałabym, żeby się wybrał do
        psychologa, przecież nic w tym złego. Ostatnio kupił sobie Persen, ale jak nie
        weźmie - no cóż. Tak więc bardzo mi zależy na jakiejkolwiek podpowiedzi, jak go
        przekonać - kurcze tak bardzo chciałabym nam pomóc...Za bardzo zależy mi na
        naszym małżeństwie i (od niedawna) rodzinie, żeby to sobie odpuścić lub
        poprostu odejść.

        Pozdrawiam
    • mskaiq Re: Jak przekonać męża do psychologa ? 07.03.04, 13:10
      Ja znam ta zlosc ktora wybucha w nas, sam kiedys przez nia przechodzilem. My
      zwykle akceptujemy ze to co sie w nas pojawia jest nasza natura rzecza nie
      zmienna. Mozna to zmienic bo mi sie to udalo.
      Zaskocze Cie ale bardzo pomogly mi cwiczenia fizyczne i dieta. Te wybuchy to
      bardzo silna enocja, emocje potrafia byc tak silne ze prawie nie kontrolowalne
      dlatego Twoj Maz ma problemy z nimi. Te emocje przenosza sie przez cialo, jesli
      nasze cialo jest zadbane, zrelaksowane to emocje sa znacznie slabsze i mozna je
      kontrolowac.
      Ja obecnie biegam codziennie 5 km ale wystarczy codzienny godzinny spacer, idz
      z Nim na taki spacer, Tobie tez bardzo sie przyda. Ja robie rowniez pompki i
      inne cwiczenia fizyczne, mysle ze latwo naklonisz Go do tego.
      Jesli chodzi o zywienie to jak najwiecej owocow i warzyw, dobrze jet rowniez
      zastapic od czasu do czasu mieso ryba czy nalesnikami z sererm itp
      Zobaczyszi to szybko, mysle ze po miesisiacu olbrzymia roznice, On zacznie sie
      kontrolowac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • speni Re: Jak przekonać męża do psychologa ? 07.03.04, 14:47
        W życiu bym na to nie wpadła, aczkolwiek cały czas chodziło mi po głowie coś,
        co pozwoliłoby pochłonąc tą negatywną energię. Poprostu musze go wymęczyć :-))))
        Wielkie dzięki, choć to trudne, bo szybko sie poddaje, ostatnio wziął się
        za "odchudzanie", trwało to tydzień (ćwiczenia fizyczne), ktoś mu polecił
        skakanie na skakance - na drugi dzień była w domu skakanka a na czwarty leżała
        na półce i leży do dziś, mówię "Chodź przejdziemy się z dzieckiem na spacer" -
        "nie chce mi sie idź sama" O Jezuuuu z tymi chłopami.

        Dzięki wielkie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka