Gość: Mart@
IP: *.astercity.net / 10.136.128.*
19.02.02, 20:57
Jak to dobrze, że nie widać w trakcie tuteszej wymiany zdań jak kto ubrany ;-)
Wysoko cenię wypowiedzi paru osób (na przykład: ......, no dobrze, zmilczę...
i... no i innych paru osób też :-))) ).
Ale nie o to chodzi.
Ja zamiast stroju, mam przechył na słowa... bardzo potrafią rozebrać człowieka!
(Ubrać w fałszywe norki – także).
Kategoryczne rozdawanie laurek – osłabia (właśnie coś takiego prawie robię,
hmmm). Ale wylewanie oskarżeń – jeszcze bardziej.
Czy macie pogląd, jak wyrażać swoje zdanie w opozycji do innej osoby? Pół biedy
kiedy właściwie pozytywne (?):
„Alka! Też masz rację!”
... gorzej, gdy mamy kogoś skrytykować.
I co, jak to zrobić?
Nie robić? To hipokryzja.
Robić osładzając? (Gdy matka mówiła: - Jestem z ciebie taka dumna – czekałam na
to „ale”, zawsze padało...)
No, powiedzcie...
Wszystkich pozdrawiam
Marta