Gość: frustracja
IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl
09.03.04, 22:03
Jestem sama, samotna,dojrzała.Stan ducha nie za dobry...Brak miłosci,uczuc,
przyszłosci... Poszukuje tzw."drugiej połowki".Niestety w moim otoczeniu nie
ma juz wolnych osob. Poszukuje wiec przez internet.Tysiace ludzi -tysiace
mozliwosci.Ale to nie prawda. Nie moge znalezc!!!Umawiam sie, zeby nie
przekreslic pochopnie jakiegis człowieka po kilku słowach
wiadomosci.Zazwyczaj spotkania sa miłe ale osoby albo mnie nie interesuja
albo ja ich.
Zagladam do komputera a tam brak wiadomosci to mnie cholernie frystruje!!
I jak tu wyjsc z samotnosci???Nawet wykazujac inicjatywe jest to chyba
niemozliwe.
Nie wyobrazam sobie tak dalej mojego zycia.