Dodaj do ulubionych

Zycie szpiega

19.07.10, 10:39
Ciekawi mnie, co moze powiedziec na ten temat psychologia. Jak moze
wygladac zycie ludzi, ktorym przydzielono szpiegoska misje,
niekoniecznie panstwowa, czy polityczna.
Wg mnie wiaze sie to czesto z koniecznoscia wyrzeczenia rzeczywistej
tozsamosci, odgrywaniem roli kogos, kim naprawde sie nie jest. Co z
rodzina, z dziecmi, przyjaciolmi?
Jaki wplyw na psychike takiej osoby moze miec na przyklad 3-letnia
misja, jak wyglada zycie po powrocie do rzeczywistosci.
Obserwuj wątek
    • wifch Ciekawy watek... 19.07.10, 13:31



      Nie kazdy moze byc szpiegim. Dwulicowym, klamiacym i patrzacym
      ludziom prosto w oczy.

      Przede wszystkim ktos taki postrzega inaczej tych, ktorych szpieguje.
      Nie traktuje ich na rowni,ze soba, z innymi, a w inny sposob.

      W obecnych czasach kwitnie szpiegostwo, i jest ono na coraz wiekszym
      bardziej zaawansowanym technologicznie poziomie.
      Szpiegowanie trzeba miec w swoim charakterze. W strukturach
      osobowsci.
      Jest wielu szpiegow tuz obok.
      Znam taka jedna, ktora interesuje wszystko na temat sobie
      upatrzonych osob. Np. jedna taka regularnie wchodzi na moja stronice
      Interentowa. Nie jest zbyt inteligentna. Bo mam mozliwosc odczytania
      dokladnego IP oraz adresu skad owo IP wyszlo, lacznie z kazdym
      najmniejszym detalem.
      I nie to jest w sumie problemem, ze podglada moja strone, jak to ze
      osoba ta ogromnie milutka, usmiechnieta, nigdy np. Sama do ciebie
      nie zadzwoni. Ale osaczy cie twoimi pazurami dokladnie. Pracujac np.
      w szpitalu i majac dostep do kartotek pacjentow, wie kiedy i
      dlaczego byles ostanio u lekarza i co sie tobie stalo. Wiem,ze nie
      kazdy lekarz ma dostep do tych danych, no ale ona ma! Przerazajace,
      gdy z nia rozmawiasz, a ona ci mowi twoje prywatne detale z zycia,
      ktore opowiadales lekarzowi. Albo, ktory lekarz cie operowal!

      Wchodzac na moja strone, sprawdza ceny produktow i oblicza ile moge
      +- zarobic.... iiiiiiii, czy zaplacilam taki pdoatek jaki powinnam!
      Czy nie pracuje na...czarno! Bo zaraz o tym doniesie biuru
      podatkowemu!

      Malo tego! Wie wszystko o kazdym znajomym z najmniejszym detalem!
      I co o niej myslec?,
      Ona przy tym jest szczera osoba na swoj sposob, jednak
      wredna...Zazdrosci ludziom, zle im zyczy, wchodzi w ich prywatne
      zycie.

      Mimo to i za to jest jakas cena. Kobieta ta zyje na
      antydepresantach, bez ktorych nie moze sie obejsc. I co 2 tygodnie
      odwiedza....psychiatre! Chodzac na terapie.
      Moze to jest jakas wskazowka na to jakimi osobami sa ludzie o
      preferencjach szpiegow.
      To sa chorzy niebezpieczni ludzie i nalezy ich unikac!
      • calineczka_777 wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke????? 19.07.10, 15:35
        wifch napisała:

        >
        >
        >

        > Malo tego! Wie wszystko o kazdym znajomym z najmniejszym detalem!
        > I co o niej myslec?,
        > Ona przy tym jest szczera osoba na swoj sposob, jednak
        > wredna...Zazdrosci ludziom, zle im zyczy, wchodzi w ich prywatne
        > zycie.

        witch, znasz moja tesciowa albo szwagierke ?????????? Ten opis zachowania
        dokladnie do nich pasuje..............
        • wifch Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 17:32
          Kijem takich ludzi!

          Najgorsze w tym wszystkim jest to,ze ona do mnie nie dzwoni. Nie
          pisze itp. Ale regularnie szpieguje co nowego na mojej stronie!
          Myslalam,ze znajomosc skonczona, dopoty nie sprawdzilam zrodel jej
          IP. I znajac jej zachowanie, dalo mi to duzo do myslenia.
          Moja strona jest komercjalna, a ona zazdrosci, gdy ludzie zarabiaja!
          • hatroha Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 17:41
            Szpiegowanie to esencja naszej psychiki.
            Mógłbym miec 20 letnia misję i świetnie bym sie bawił;)
            • wifch Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 17:46


              raczej poradz co zrobic z ta kobita! Ona nie jest Polka, a z
              pochodzenia Ukrainka....
              • hatroha Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 17:54
                wystarczy na stronkę wrzucić wirus, ktory będzie tylko aktywny dla JEJ IP. Nikt
                poza nią nie uruchomi aplikacji.
                najlpeije zatytułować download zatytuowany np. "moje porno stronki"
                Kilka zdjęć niech będzie normalnych, nie spodziewa sie ze nastepny plik to
                będzie devil.rozpruwaczhdd....
                • wifch Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 17:58

                  :)) Wirus bylby ok, dla takiej osoby!
                  Lecz ona korzysta z Internetu o specjalnej platformie Internetowej,
                  gdzie raczej wirus jest niemozliwy.

                  Mam ochote do niej zadzwonic i zbluzgac za caloksztalt. Albo wyslac
                  maila?! :-(
                  • hatroha Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 18:05
                    to zrób przekierowanie..jak wejdzie z jej IP (o ile ma stałe)
                    z automatu wejdzie na forum gazety - do wątku
                    forum.gazeta.pl/forum/03,210,114330461.html?t=1&a=114347271&rep=1
                    • wifch Re: wifch, znasz moja tesciowa albo szwagierke??? 19.07.10, 18:11
                      Duzo nie moze zrobic, w koncu kazda firma ma swojego stalego
                      rewizora, ktory ma kontakt z biurem podatkowym, jednak ona jest
                      zaskakujaca, jej sie po prostu chce, robic ludziom swinstwa!
      • manka_swojska Re: Ciekawy watek... 20.07.10, 11:47
        Mysle, ze chodzi Ci o kulke. Tez ja znam. To fakt, inteligencja nie
        grzeszy. Podgladac lubi, to tez fakt. Ale uwierz, kulka robi to,
        poniewaz nie ma wlasnego zycia, maz ja zostawil.
        Psychiatre kulki tez znam, z jego siostra chodzilam do jednej klasy.
        Kulka najpierw probowala zdobyc uczucia brata psychiatry, nie udalo
        sie, wiec probowala uzyskac przymus leczenia psychiatrycznego
        poprzez probe samobojcza. W ten sposob chciala zdobyc tego
        psychiatre, ale tez nic z tego.
        To jest bardzo chora kobieta
        • wifch Re: Ciekawy watek... 20.07.10, 14:35

          Raczej chyba nie ona. Choc takich ludzi o podobnym zachowaniu jest
          duzo.
          Zastanawia mnie zawsze dlaczego to robia.

          Wczoraj corka dala mi rade, aby z nia porozmawiac i prywatnie sie
          spytac dlaczego jest tak zainteresowana strona. I dlaczego tak
          rzadko dzwoni i czy nie sa to z jej strony przeszpiegi i czy nie
          kleji nowej intrygi.
          Wiec zadzwonilam. Oczywiscie sie wyparla! Watpie, w to ze mowi
          prawde. IP zostalo zarejstrowane, pokrywa sie zbyt dokladnie,z
          miejscem jej pracy.
          Wypierala sie, kazala mi isc do psychiatry itp.Skonczylam z nia
          znajomosc.


          Problem tego typu ludzi jest taki,ze oni sa dobrymi aktorami. Oni
          graja, udaja serdecznych, milych ludzi, a za plecami mozg reptyla
          pracuje! Udawanie ma we krwi, wszak matka byla aktorka.
          Ty sie otwierasz, opowiadasz o sobie i tak wpadasz w sidla, kogos
          kto bedzie na tobie zerowal i kazda sprawe klepal na prawo i lewo,
          do innych.
          Jak widac trzeba bardzo uwazac na ludzi...
          Pozdrawiam Mania:=))))
          Dzieki za posta.
          • manka_swojska Re: Ciekawy watek... 20.07.10, 15:08
            Jak to ta, co nie chce rozmawiac, to mozliwe, ze to kulka. A moze
            faktycznie takich jest wiecej.
            Ale wiesz, kulka sobie niezle nagrabila. Poczestowala corke bylego
            szefa szpitala zastrzykiem z powietrza. Malo nie zabila dziewczyny,
            pewnie o to jej chodzilo. Niebezpieczna psychopatka
            • wifch Re: Ciekawy watek... 20.07.10, 15:25

              Po tej tez mozna sie duzo spodziewac.
              Kiedys byl program telewizji amerykanskiej, na temat psychopatow
              takich w 'bialych rekawiczkach'.
              Cechuje ich 'podwojna' osobowosc. Sa mili na zewnatrz, niby ukladni
              i bardzo grzeczni. Formulki grzecznosciowe jakby im same z ust sie
              sypia.
              Jednak, gdy maja okazje komus dowalic, to dowala! Psychopaci nie
              maja sumienia, co za tym idzie pozbawieni sa uczuciwosci wyzszej.
              Ludzie tacy sa w sumie wszedzie, na kazdym szczeblu, w
              spoleczenstwie.
              Umieja sie dobrze ukryc i zmieszac w tlumie, ale po jakims czasie
              wychodzi na jaw ich prawdziwe oblicze. Np. Poprzez obmawianie ludzi,
              plotkowanie za plecami, intrygii, manipulowanie. A przede wszystkim
              potajemne grzebanie w prywatnym zyciu, np. w kartotece zdrowotnej.
              Cudze zycie jest dla nich objektem rozmow, za plecami ofiary moga
              opowiadac doslownie wszystko!

              Dla normalnego czlowieka takie zachowanie to inny swiat!Czyli
              koszmar...Dlatego unikam plotkarzy. Bo plotkowanie jest jedna z cech
              agresji.
              • manka_swojska Re: Ciekawy watek... 21.07.10, 11:52
                Moze ja piszac o kulce tez troche plotkuje, jednak to swieta prawda
                o tej chorej kobiecie. Jak przeczytalam Twojego pierwszego posta, to
                pomyslalam sobie, ze to dokladnie ta sama osoba. Taka wlasnie jest,
                bedzie usmiechac sie i z tym wrednym usmiechem tak dowali, ze
                potrafi zepsuc czlowiekowi caly dzien a nawet wiecej. Podla,
                zaklamana, zlorzeczaca, a co najgorsze swoje zlorzeczenie wprowadza
                w czyn.
                Jeszcze jeden przyklad na kulke mi sie przypomnial. Udawala
                kolezanke jednego chirurga, a jak ten nie chcial jej jako kobiety do
                zycia, zaczela oczywiscie swinic. Byl przypadek baby z martwa ciaza,
                ktorej ten chirurg nie zrobil cesarki, tylko zajal sie tymi,
                przypadkami, ktore decyduja o zyciu. O martwej ciazy do cesarki
                powiedzial, ze to moga zrobic praktykanci. O jaki skandal, jaka
                afera, ze odmowil wyjecia martwego dziecka osobiscie. Kulka i jej
                podobni zrobili z porzadnego czlowieka najwiekszego potwora, sprawy
                sadowe itp. W glowie sie nie miesci, jacy ludzie potrafia byc podli
                i bezmyslni.
                • avgust Re: Ciekawy watek... 23.07.10, 21:26
                  Moze nie wypada mi w obecności kobiet opowiadać historii o tym, jak
                  to pewna laska zagięła na mnie parola. W każdym razie szpiegowanie i
                  niszczenie komuś reputacji nie jest tylko i wyłącznie domeną kobiet.
                  Ta laska ewidentnie zagięła na mnie parola dążąc do tego, żebym
                  zaczął starać się o jej względy. Kiedy mimo wszystko tego nie
                  zrobiłem, pojawiły się kłamstwa, obmowy na mój temat i niszczenie
                  reputacji. Przez jakąś chwilę czułem się absolutnie zaskoczony
                  obrotem sytuacji. Robiłem swoje i nie przejmowałem się tym, co
                  zaczynało się wokół mnie dziać. W końcu sprawa rozeszła się po
                  kościach. Wiecie, na pewno każdemu może się zdarzyć kogoś obmówić,
                  przedwcześnie ocenić lub zamanipulować kimś. Nie bądźmy zbyt
                  idealistycznie nastawieni względem relacji międzyludzkich. Moim
                  zdaniem zazdrość jest w każdym człowieku. Ale niektórzy sobie tego
                  faktu nie uświadamiają, a zazdrością wprost emanują.
                  • wifch Re: Ciekawy watek... 23.07.10, 23:09
                    Ale niektórzy sobie tego
                    faktu nie uświadamiają, a zazdrością wprost emanują.


                    Jednak ktoś przyjacielsko nastawiony nie zazdrości, a cieszy się z
                    sukcesów drugiego...
                    • avgust Re: Ciekawy watek... 23.07.10, 23:24
                      Może i czasem zazdrości, ale na pewno nie będzie szkodził swemu
                      przyjacielowi czy przyjaciółce. Bo wtedy to już nie jest przyjaźń.
      • realista_nr1 Re: Ciekawy watek... 24.07.10, 10:02
        Ta o ktorej piszecie dziewczyny nie jest zadnym szpiegiem. Chora,
        nieszczesliwa kobieta, ktorej wydaje sie, ze na cudzym nieszczesciu
        wlasne szczescie zbuduje. To ona jest moze ofiara manipulacji tych,
        ktorzy profesjonalnie szpiegostwem sie zajmuja, a tych nie obchodzi
        kto z kim spi, kto co je i w co sie ubiera. Mnie bardziej chodzilo o
        zycie i mentalnosc tych wlasnie powaznych, ktorych interesuja
        technologie, polityka itp. Z dzialalnosci opisanej przez was chorej
        kobiety nie wynika nic, ona robi to w ramach hobby, czy wypelnienia
        samotnie spedzanych dni czy nocy.
        • wifch Re: Ciekawy watek... 24.07.10, 10:26
          Tak zgadzam sie. Jednak ma cos z udawania.

          Szpieg to osoba o mocnych nerwach, a moze nawet i po czesci
          psychopata.
        • avgust Re: Ciekawy watek... 24.07.10, 12:12
          To właściwie kogo masz na myśli? Jamesa Bonda? Hrabinę de Winter?
          Jeśli ktoś jest takim inteligentnym szpiegiem, to, jak sądzę, raczej
          nawet nie będziesz o tym wiedział. A jeśli Ty sam nie zajmujesz się
          czymś istotnym z punktu widzenia polityki państwa, to raczej
          nieszczególnie taki szpieg będzie się interesował akurat Tobą.
          Ofiarą jakich manipulacji mogła stać się kobieta, o której tu mowa?
          Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, aby jacyś bogaci i inteligentni
          ludzie mieli interes w manipulowaniu jakąś pielęgniarką. Myślę
          raczej, że kobieta cierpi na zaawansowaną manię prześladowczą, może
          z przyczyny swego wybujałego temperamentu. Na pewno ma bujną
          wyobraźnię i bezkrytycznie podchodzi do pomysłów, jakie ta
          wyobraźnia jej podsuwa. Ogólnie schorzenie dające się wyleczyć dość
          szybko.
    • s.p.7 Re: Zycie szpiega 19.07.10, 21:18
      tacy lduzie w iekszosci nei maja takich problemów

      to przeszkoleni profesjonalisci twardo sapajacy po ziemi, majacy silne poczucie
      misji, celow i dązen.
      One sie nie zmieniaja,
      sa lojalni, oddani, sa switnymi aktorami zazwyczaj
      potrafia prowadzic podwojne zycie

      szczegolnei widoczne jest to gdy podpora jest religia i cos oparte o emcoje

      tak jest np z agentami mosadu itp
      pieniadze nigdy nei beda stanowily pelnej motywacji

      gdyby przecietni ludzie miely nby byc szpiegami to pewnie rodzily by sie
      problemy ale tak... to nie za bardzo
      a jesli jzu to zostaja w zarodku odproadzone
      • wifch Re: Zycie szpiega 19.07.10, 21:47
        s.p.7 napisał:

        > tacy lduzie w iekszosci nei maja takich problemów
        >
        > to przeszkoleni profesjonalisci twardo sapajacy po ziemi, majacy
        silne poczucie
        > misji, celow i dązen.
        > One sie nie zmieniaja,
        > sa lojalni, oddani, sa switnymi aktorami zazwyczaj
        > potrafia prowadzic podwojne zycie
        >
        > szczegolnei widoczne jest to gdy podpora jest religia i cos oparte
        o emcoje
        >
        > tak jest np z agentami mosadu itp
        > pieniadze nigdy nei beda stanowily pelnej motywacji
        >
        > gdyby przecietni ludzie miely nby byc szpiegami to pewnie rodzily
        by sie
        > problemy ale tak... to nie za bardzo
        > a jesli jzu to zostaja w zarodku odproadzone
        __________________
        Zgadzam sie to sa dobrzy aktorzy.
        • gadagad Re: Zycie szpiega 24.07.10, 10:50
          Ale macie wyobrażenia.Więszość ludzi wykorzystywanych do zdobycia
          informacji to " średniacy".Z prestiżowymi czy finansowymi ambicjami,
          których ich status nie zapewnia.
          • wifch Re: Zycie szpiega 24.07.10, 11:55
            Raczej nie sredniacy...:=) Gagadku.
            Inteligencje trzeba miec i to dosc spora...
    • john-locke-lost Re: Zycie szpiega 19.08.10, 09:19
      Jak pewnie doskonale wiecie,u nas na wyspie też byli i są szpiedzy.
      MOże nawet ja, byłem jednym z nich?
      Któż to wiedzieć może ?
      Podzielę się więc własnymi doświadczeniami.
      Kandydat na szpiega powinien być inteligentny,mieć dużą wyobraźnię i
      zdolność przewidywania,czyli powinien mieć intuicję,a także zdolność
      analitycznego myślenia i wyciągania wniosków.
      Musi być dobrym psychologiem-czyli mieć zdolność rozumienia ludzi i
      nawiązywania kontaktów z nimi.
      By zagrać kogoś,człowiek musi się wcielić w taką osobę,a to nie jest
      możliwe bez umiejętności wczucia się w daną osobę.
      Z reguły, ludzie tacy kierują się jakimś nadrzęnym celem,który uznają za
      wartość nadrzędną i gotowi są tej wartości podporządkować inne,jak
      np.okłamywanie przyjaciół czy rodziny.Kierują się zasadą"cel uświeca
      środki"
      Nie wykluczam,że dla niektórych, takim celem mogą być pieniądze,chociaż
      dzieje się tak rzadko.MOże też się za tym kryć chęć udowodnienia sobie lub
      komuś swoich możliwości.
      Z reguły jednak, ludzie Ci kierują się wartościami,które stanowią dobro
      powszechnie uznawane,jak np.interes własnego kraju itp.

      Te wszystkie predyspozycje i potrzebne uzdolnienia byłyby jednak
      niczym,gdyby taki ktoś, w sposób doskonały nie opanował umiejętności
      kontrolowania swoich emocji i oddzielenia ich od swego działania.

      Pewne cechy obserwowane u psychopatów typu paranoicznego i narcystycznego
      mogą być pomocne w tej pracy.
      Nie mogą to być jednak cechy o dużym nasileniu,bo nie mogą być uchwytne
      dla otoczenia.
      Cholera! Wyszedł mi portret Jamesa Bonda,a może to mój własny ?

      Na pocieszenie sobie powiem,że pewne cechy nie muszą być wrodzone,można
      pewne zachowania wyćwiczyć i zmienić.
      Wiem coś o tym!
      • manka_swojska Re: Zycie szpiega 21.08.10, 15:10
        Podpisuje sie pod tym, co napisalas.
        Dodam od siebie, ze w pewnym momencie z pewnoscia chca byc po prostu
        soba, a kazdy kolejny dzien grania roli przyprawia o mysli
        samobojcze, ktore z czasa staja sie obsesja.
    • wladca_pierscienii Re: Zycie szpiega 21.08.10, 18:48
      realista_nr1 napisał:

      > Ciekawi mnie, co moze powiedziec na ten temat psychologia. Jak
      moze
      > wygladac zycie ludzi, ktorym przydzielono szpiegoska misje,
      > niekoniecznie panstwowa, czy polityczna.

      łatwiej chyba ci będzie zbadać mentalność widzów
      seriali "Bulionerzy" i "Hannah Montana"


      > Jaki wplyw na psychike takiej osoby moze miec na przyklad 3-letnia
      > misja, jak wyglada zycie po powrocie do rzeczywistosci.

      jaka "3-letnia misja" ?

      szpiedzy to z reguły:
      1) "tubylcy" którzy zostają szpiegami obcego wywiadu
      2) "dyplomaci" - pracownicy wywiadu - oficjalnie zatrudnieni
      w ambasadzie (daje im to nietykalność - ale tacy są profilaktycznie
      obserwowani przez kontrwywiad)
      3) tacy co ostatnio zostali ujawnieni w USA - ale ci nie żyją tam 3
      lata, lecz ze 30 lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka