Dodaj do ulubionych

kto umiera ? ja umieram

25.03.04, 08:00
Obecność śmierci w życiu to bardzo dobra rzecz. Ustawia do pionu.
Obserwuj wątek
    • kimjestem Re: kto umiera ? ja umieram 25.03.04, 08:06
      to miał być komentarz do felietonu Eichelbergera ale nie wiedziałam jak to
      zrobić. Zamieszczam link www2.gazeta.pl/kobieta/1,24467,547221.html
    • j_ar Re: kto umiera ? ja umieram 25.03.04, 10:11
      w jakim sensie ustawia do pionu? czyni ludzi lepszymi? uswiadamia im cos o czym
      by nie wiedzieli?
      • ouk Re: kto umiera ? ja umieram 25.03.04, 11:38
        j_ar napisał:

        > w jakim sensie ustawia do pionu? <
        to taka figura stylistyczno-literacka. Inaczej mozna by np. stwierdzić, że: "z
        powodu przejścia w stan nieżywy sztywnieją denatowi(tce) wszystkie członki".
        • empeka A przeczytaliście? 25.03.04, 12:11
          No... to tam jest o tym jak unikamy spojrzenia w twarz procesowi umierania. Ludzie są albo
          młodzi i zdrowi, albo już umarli, napisano nekrolog i zaraz o nich zapominamy. Nic po środku.
          Zanim skomentujecie - przeczytajcie artykuł.

          Marta
          • j_ar Re: A przeczytaliście? 25.03.04, 12:15
            a wg. mnie to jest w tonie przesmiewczo-cynicznym, i jako reklama
            • Gość: inka_s Re: A przeczytaliście? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.03.04, 13:10
              Jako reklama czego, j_arze?
    • Gość: Imagine Re: kto umiera ? ja umieram IP: *.unl.edu 25.03.04, 15:57
      delikatnie rzecz biorac, piszesz androny. ta sama argumentacja posluguja sie
      ci, ktorzy bronia kapitalizmu widzac we wlasnosci prywatnej i instytucji zysku
      motyw do dobrej pracy (twoje trzymanie sie w pionie).
      Imagine.
      • zlewozmywak1 Re: kto umiera ? ja umieram 25.03.04, 16:05
        Z kapitalizmem to chodzi o to, żeby nie mieszać w ludzkich instynktach.
        Wszystkich na chrystusów i lamy nie wychowasz, a ci akurat sobie z kapitalizmem
        poradzą. Pytanie co z resztą.
        • Gość: Imagine Re: kto umiera ? ja umieram IP: *.unl.edu 25.03.04, 16:12
          masz racje, z tym tylko, ze mnie niepoprawnemu chodzi o dwunogow poslugujacych
          sie intelektem, jesli juz nie intuicja. ale widac, jeszcze za wczesnie, nie ma
          to jak batem po kulach dostac od swego pana, uh ... wtedy sie lapie pion
          zyciowy.
          Imagine.
    • kimjestem androny? 26.03.04, 08:45
      Dlaczego androny? Zauważyłam , że nas śmierć albo przeraża jesli nas dotyczy ,
      albo udajemy że jej nie ma. A przecież ona jest. Mówię o pogodzeniu się ze
      śmiercią w tym sensie ,zeby przyjac ją jako nieuchronny i naturalny koniec. Ale
      nie po to , zeby sobie kupić trumnę w promocji i czekać tylko po to , żeby żyć
      w zgodzie ze sobą i najpiękniej jak sie potrafi. Swiadomość śmierci pomaga
      odpowiedzieć sobie na pytanie co jest w zyciu najwazniejsze.
      • meteoryty po Slonecznej stronie Zycia 26.03.04, 09:59
        stalem kiedys nad lozkiem kogos mi bliskiego, tak bliskiego,
        ze bizszego juz byc nie moze,
        ten ktos wlasnie umieral.

        Smierc naturalna koleja zycia, powiadasz?
        Wole juz inne dowcipy, chocby z tego Forum:
        - zyciem nie ma sie co przejmowac, nikt nie wyjdzie z tego zywy.

        A powaznie:
        Cale nasze Zycie: - milosc, dzieci, religia - jest jednym PROTESTEM
        przeciw Smierci. Protestem nie calkiem skutecznym, ale uprawnionym.

        Mozemy pogodzic siez przejsciem w "inny wymiar",
        ale chcialbys pogodzic sie ze zniknieciem w czarnej dziurze?
        Wiem, jak ciezki i trudny to temat.
        Ale nawet i Smierc trzeba ZDEFINIOWAC, aby moc o nie mowic.


        • owera Re: po Slonecznej stronie Zycia 26.03.04, 18:56
          dokładnie o to chodzi. o protest. Trzeba mieć świadomość śmnierci , żeby
          protestować.
          ps. Niestety wiem o czym mówisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka