realista_nr1 Re: KOCHAM CIE 19.09.10, 10:41 Muziek znow sie przelogowala. Tym razem napila sie za duzo, zobaczyla biale myszki i nadal cierpi Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 19.09.10, 19:39 nikt się nie przelogował!Osoba do której kieruję te słowa będzie wiedziała w czym rzecz.Dlaczego jeśli mowa o białej myszce wszyscy mają na myśli alkohol?Swiat jest dziś pijany!Wszyscy chleją na umór!Ja nie piję żadnego alkoholu i żyję! Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 19.09.10, 22:59 Dlaczego cierpisz jezeli kochasz??? Milosc to piekne, wzniosle i radosne uczucie, wiec dlaczego generujesz w sobie cierpienie???? To wbrew pozorom nie jest naiwne pytanie :) white-mouse napisała: > Cierpię Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: KOCHAM CIE 19.09.10, 23:06 Milosc czesto wiaze sie niestety z cierpieniem, a przynajmniej zwieksza ryzyko jego zaistnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 20.09.10, 03:46 Uczucia generujemy my, my tez wybieramy co chcemy czuc. Mozna wybrac tylko radosc z kochania kogos, uniesienie, obdarzanie. Cierpimy zazwyczaj bo oczekujemy, spodziewamy sie czegos innego niz to co otrzymujemy z drugiej strony. Ale gdy pozbedziemy sie oczekiwan, cierpienie moze byc nam obce.... :) klosowski333 napisał: > Milosc czesto wiaze sie niestety z cierpieniem, a przynajmniej zwieksza ryzyko > jego zaistnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 08:31 cynta napisała: Cierpimy zazwyczaj bo oczekujemy, > spodziewamy sie czegos innego niz to co otrzymujemy z drugiej strony. Ale gdy p > ozbedziemy sie oczekiwan, cierpienie moze byc nam obce.... : Ha,ha ,ha! .Im wieksze uczucie,wieksze zaangazowanie,wiez, tym wieksze emocje dochodza do glosu.Jestes pozbawiona emocji?Znasz kogos kto jest ich pozbawiony???Potrafisz pozbyc sie oczekiwan?Zazwyczaj ten kto mowi ze ich nie ma,ma najwieksze(to tak z wlasnego doswiadczenia).Wydaje mi sie ze osoba wobec ktorej partner nie mialaby zadnych oczekiwan,nie bylby zazdrosny i tesknil , czulaby ze jest mu obojetna ,a nie kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 08:35 Poprawie sie.Napisalam "nie bylby zazdrosny i tesknil",a mialo byc nie bylby zazdrosny i nie tesknil. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 09:06 yja napisała: > Ha,ha ,ha! .Im wieksze uczucie,wieksze zaangazowanie,wiez, tym wieksze emocje d > ochodza do glosu. Jakie emocje? o jakich emocjach mowisz? o sile milosci?? Jestes pozbawiona emocji?Znasz kogos kto jest ich pozbawiony?? Wrecz przeciwnie jestem nimi wypelniona po brzegi. Tymi pozytywnymi, produkowanymi przeze mnie, NIEZALEZNYMI od innych > ?Potrafisz pozbyc sie oczekiwan?Zazwyczaj ten kto mowi ze ich nie ma,ma najwiek > sze(to tak z wlasnego doswiadczenia).Wydaje mi sie ze osoba wobec ktorej partn > er nie mialaby zadnych oczekiwan,nie bylby zazdrosny i tesknil , czulaby ze j > est mu obojetna ,a nie kochana. Chyba nie rozumiesz slowa "oczekiwanie" jako "spodziewanie sie" pewnego zachowania po partnerze. Wezmy przyklad: idziecie na impreze, spodziewasz sie ze Twoj partner jako Twoj bedzie cala noc tanczyl z Toba, takie masz oczekiwanie, tak sobie wymyslilas ze sie stanie... uwaga!! nie tego chcesz tylko myslisz ze tak sie stanie. Idziecie na impreze i twoj partner zatanczyl z innymi kobietami. Co Cie boli???? zestawienie Twoich oczekiwan i spodziewan sie z rzeczywistoscia. Gdybys nie oczekiwala od niego takiego zachowania nic by Cie nie bolalo, nie cierpialabys. Zobacz: ta sama sytuacja zyciowa a przeciwstawne uczucia zrodzone w Tobie. Jest wyrazna roznica miedzy: Chcialabym aby tak sie stalo a Oczekuje ze tak sie stanie. Kiedy powiesz partnerowi: "chcialabym abysmy przetanczyli ta impreze tylko my we dwoje, mam na to ochote" masz wieksze szanse na to ze tak sie stanie niz jak mu powiesz: "Spodziewam sie ze cala ta noc bedziesz tanczyl tylko ze mna". W pierwszym przypadku jasno komunikujesz Twoja potrzebe co jest podstawa funkcjonowania dobrego zwiazku a w drugim usilujesz ograniczyc wolnosc Twojego partnera, i to nic ze robisz to w imie milosci... tak czy siak ograniczasz go Troche mi dlugi wywod wyszedl...sorry.... Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 09:29 cynta napisała: > Jakie emocje? o jakich emocjach mowisz? Poslugujac sie Twoim przykladem zaprzecze Tobie.Ide z facetem na impreze.Wiem ze bedzie tam kilka osob i ze on bedzie rozmawial,tanczyl,bawil sie ze wszystkimi,tak samo jak ja.To calkowicie normalne,przeciez wiem ze to nie bedzie swiadczylo o tym ze kocha mnie mniej.Jednak gdy tak sie juz dzieje dochodzi do glosu podswiadomosc,zazdrosc.Mozna wtedy pomyslec i zobaczyc cos co naprawde nie ma miejsca np."on tak na nia patrzyl...moze mu sie spodobala na tyle ze zacznie sie z nia spotykac.przestanie mnie kochac..."Jakis czas potem facet nie przychodzi na umowione spotkanie ze mna.Najpierw mysle dlaczego,ze moze cos mu wypadlo?Ale dlaczego nie zadzwonil?Zaczynam sie martwic"moze cos sie stalo?"Dzwonie sama.Nie odbiera! Znow odzywa sie podswiadomosc" moze jest teraz z kims innym,moze teraz mowi innej to samo co mnie,moze mnie oszukuje" O tego typu emocje wlasnie mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 09:37 Takie pozytywne uczucie jak milosc ,wyzwala negatywne emocje. Sa sytuacje kiedy nie mozna tak po prostu przestac,wylaczyc ich. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 13:56 Cyntia: jesli kogos kochasz, masz pelne prawo od niego pewnych rzeczy oczekiwac, np. lojalnosci czy liczenia sie z Twoimi uczuciami. "Kochac i niczego nie oczekiwac" tylko z pozoru wydaje sie altruistyczna agape i lekarstwem na zawod milosny, tak naprawde jest to uczuciowe zebractwo z ktorego faktycznie tylko cierpienie moze wyniknac. Yja: chyba mylisz milosc z zadurzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 14:16 Nie!!! nie oczekiwac, chciec, zyczyc sobie tak, ale nie oczekiwac. Kazdy czlowiek jest wolny i nie mozna go zmuszac naszymi oczekiwaniami do takich lub innych zachowan. Nie masz pojecia jak piekna jest taka milosc! widzisz czlowieka calego i w pelni niczym nie skrepowanego, nie umowionego z Toba na takie zachowania a nie na inne. To nie jest milosc altruistyczna, to milosc wolna. I wiem ze dziala w druga strone tak samo, nie musze sie obawiac, ze to czy tamto czegos nie spelnia. moze zle wyjsc. itp.... po prostu jestem. PS. Do takiego zrozumienia dochodzi sie pozniej w zyciu ;) sabinac-0 napisała: > Cyntia: jesli kogos kochasz, masz pelne prawo od niego pewnych rzeczy oczekiwac > , np. lojalnosci czy liczenia sie z Twoimi uczuciami. "Kochac i niczego nie ocz > ekiwac" tylko z pozoru wydaje sie altruistyczna agape i lekarstwem na zawod mil > osny, tak naprawde jest to uczuciowe zebractwo z ktorego faktycznie tylko cierp > ienie moze wyniknac. > > Yja: chyba mylisz milosc z zadurzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 21:01 cynta napisała: > Nie!!! nie oczekiwac, chciec, zyczyc sobie tak, ale nie oczekiwac. Kazdy czlowi > ek jest wolny i nie mozna go zmuszac naszymi oczekiwaniami do takich lub innych > zachowan. Nie masz pojecia jak piekna jest taka milosc! widzisz czlowieka cale > go i w pelni niczym nie skrepowanego, nie umowionego z Toba na takie zachowania > a nie na inne. To nie jest milosc altruistyczna, to milosc wolna. I wiem ze dz > iala w druga strone tak samo, nie musze sie obawiac, ze to czy tamto czegos nie > spelnia. moze zle wyjsc. itp.... po prostu jestem. Idac tym tokiem myslenia jedyne prawdziwie kochajace to te bite przez ukochanego - wszak nie mozna krepowac ani sie umawiac, przeciez prawdziwa, wolna milosc nakazuje niczego nie oczekiwac, dobrego traktowania tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 21:34 sabinac-0 napisała: > Idac tym tokiem myslenia jedyne prawdziwie kochajace to te bite przez ukochaneg > o - wszak nie mozna krepowac ani sie umawiac, przeciez prawdziwa, wolna milosc > nakazuje niczego nie oczekiwac, dobrego traktowania tez nie. Tak, nie masz oczekiwac ze ktos sie jakos konkretnie zachowa, nie masz sie tego spodziewac bo to ogranicza wolnosc drugiego czlowieka. Masz natomiast pelne prawo dbac o siebie, zyczyc sobie pewnych zachowan, lub nie, nie musisz akceptowac czyjegos zachowania. Poznajac czlowieka powinno sie powoli stwierdzac czy to jest ktos dla mnie czy nie. Tak reaguje w tej sytuacji a tak w innej, to robi tak a tamto inaczej. Czy ja to akceptuje??? Moze Ci sie pelno rzeczy nie podobac, wlacznie z codziennym laniem po mordzie ale nie mozesz sie spodziewac ze nie bedziesz lana bo powiedzialas "kocham". Jak to sie stanie musisz zadbac o siebie i byc moze uznac ze: ja wprawdzie kocham tego czlowieka ale on mnie nie. Jezeli bedziesz przymuszac twojego partnera swoimi oczekiwaniami do takich a nie innych zachowan predzej czy pozniej stracisz go, oficjalnie lub "w srodku". Zawsze w koncu znajdzie sie takie oczekiwanie ktorego on nie bedzie mogl wypelnic. Niestety wiekszosc mlodych kobiet szuka partnera ktory wypelni ich liste oczekiwan, szkoda .... Zwiazek dwojga ludzi to nie umowa o pokojowa kohabitacje. Znasz taka piosenke Stinga "If you love somebody, set him free..."?? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:49 cynta napisała: > Tak, nie masz oczekiwac ze ktos sie jakos konkretnie zachowa, nie masz sie tego > spodziewac bo to ogranicza wolnosc drugiego czlowieka. Masz natomiast pelne pr > awo dbac o siebie, zyczyc sobie pewnych zachowan, lub nie, nie musisz akceptowa > c czyjegos zachowania. Znaczy: patrzysz jaki jest, jesli np. z uporem maniaka obsikuje kibel i zostawia odkrecona paste do zebow, albo w milczeniu spuszczasz klapke i zakrecasz paste, albo nie akceptujesz swintuchow wiec bez wdawania sie w dyskusje mowisz "pa"? Mimo wszystko warto ponegocjowac, bo czasem okazuje sie, ze gosciu z milosci do ciebie bedzie gotow nawet posprzatac lazienke. > Jezeli bedziesz przymuszac twojego partnera swoimi oczekiwaniami do takich a ni > e innych zachowan predzej czy pozniej stracisz go, oficjalnie lub "w srodku". Z > awsze w koncu znajdzie sie takie oczekiwanie ktorego on nie bedzie mogl wypelni > c. Wyobraz sobie sytuacje: jedno z partnerow pochodzi z "dobrego domu", drugie z prostej rodziny. Ten pierwszy ma dobre kontakty z tesciami i oczekuje, ze ow drugi rowniez nie bedzie stronil od jego krewnych, to jednak wymagaloby przyswojenia sobie pewnej etykiety. Co wg ciebie, powinien zrobic pierwszy partner: - wyrazic swe oczekiwania i nauczyc partnera(ke) zasad savoir-vivre, by mogli razem uczestniczyc w rodzinnych spotkaniach, - nie oczekiwac odpowiedniego zachowania by nie ograniczac wolnosci partnera(ki) i, robiac dobra mine do zlej gry pozwolic, by na spotkaniach partner(ka) mlaskal(a), ciamkal(a), jadl(a) kotlety lyzka, opowiadal(a) o problemach trawiennych swoich ciotek a kazdy lyk wina poprzedzal(a) gromkim "no to lykniem bo odwykniem", - nie oczekiwac, uczestniczyc w zyciu jego(jej) rodziny ale na spotkania z wlasna chodzic sam(a), - nie oczekiwac i odizolowac sie od wlasnej rodziny, - nie oczekiwac i, pomimo obustronnej szczerej milosci, rozstac sie i poszukac kogos ze swojej sfery. > Zwiazek dwojga ludzi to nie umowa o pokojowa kohabitacje. Nie dyskredytowalabym tej ostatniej. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 16:43 sabinac-0 napisała: > Mimo wszystko warto ponegocjowac, bo czasem okazuje sie, ze gosciu z milosci do > ciebie bedzie gotow nawet posprzatac lazienke. Warto negocjowac, uczyc, rozmawiac, podsuwac inne rozwiazania. Ludzie w zwiazkach "rosna" ... > Wyobraz sobie sytuacje: jedno z partnerow pochodzi z "dobrego domu", drugie z p > rostej rodziny. Znam, bylam Ten pierwszy ma dobre kontakty z tesciami i oczekuje, ze > ow drugi rowniez nie bedzie stronil od jego krewnych, to jednak wymagaloby przyswojenia sobie pewnej etykiety. Zamien "oczekuje" na "chcialabym". To drugie mozesz bardzo otwarcie zakomunikowac i odbyc dluga rozmowe z ukochanym na temat jak on to widzi. Mozesz zapytac jak mozesz mu pomoc jezeli wyrazi chec przystawania do wymogow SV twojego srodowiska. Moim zdaniem nie mozesz mu narzucic pewnego zachowania. On wybierze jak chce sie zachowac, to jego wolnosc, nie mozesz mu nic kazac przez tworzenie oczekiwan > Co wg ciebie, powinien zrobic pierwszy partner: > - wyrazic swe oczekiwania i nauczyc partnera(ke) zasad savoir-vivre, by mogli r > azem uczestniczyc w rodzinnych spotkaniach, Tak, jezeli oboje tego chca > - nie oczekiwac odpowiedniego zachowania by nie ograniczac wolnosci partnera(ki > ) i, robiac dobra mine do zlej gry pozwolic, by na spotkaniach partner(ka) mlas > kal(a), ciamkal(a), jadl(a) kotlety lyzka, opowiadal(a) o problemach trawiennyc > h swoich ciotek a kazdy lyk wina poprzedzal(a) gromkim "no to lykniem bo odwykn > iem", Tak. To twoj facet, takiego wybralas, dlaczego Ci przeszkadza takie zachowanie? > - nie oczekiwac, uczestniczyc w zyciu jego(jej) rodziny ale na spotkania z wlas > na chodzic sam(a), Tak jezeli taki wasz wybor, zwlaszcza jezeli sie go wstydzisz.... > - nie oczekiwac i odizolowac sie od wlasnej rodziny, nie oczekiwac, ale nie widze potrzeby odizolowania > - nie oczekiwac i, pomimo obustronnej szczerej milosci, rozstac sie i poszukac > kogos ze swojej sfery. Nie oczekiwac, uszanowac wartosc obustronnej milosci....... pamietaj kto mowi: Kocham Cie, mowi: jestes wolny a reszta to pierdoly > > > Zwiazek dwojga ludzi to nie umowa o pokojowa kohabitacje. > > Nie dyskredytowalabym tej ostatniej. Naprawde ?????? Pytalas moze kiedys twojego partnera czy jemu cos w Tobie przeszkadza?? Podobnie do jego nawykow? a moze on tez sie czegos po tobie spodziewa?? tez chcialby Ci przymusic do np... picia wodeczki kielonkiem na rodzinnych spotkaniach z glosnym okrzykiem "Lykniem bo odwykniem", odspiewaniu "sokolow" i pozegnania z pocalunkiem ustausta zwlaszcza z tesciem...??? :)) Idziesz na to? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 21:49 cynta napisała: > Pytalas moze kiedys twojego partnera czy jemu cos w Tobie przeszkadza?? Podobni > e do jego nawykow? a moze on tez sie czegos po tobie spodziewa?? Moj luby przed wspolna podroza do jego rodzinnego kraju oczekiwal, ze naucze sie podstawowych zwrotow grzecznosciowych w jego lokalnym narzeczu, by moc zapoznac mnie z dziadkiem, ktory jest ze wsi i nie wlada zadnym europejskim jezykiem, a ze jest po 80, trudno kazac mu sie uczyc. Niniejsze oczekiwanie spelnilam, a latwo nie bylo. Luby za to przeoral podstawy polskiego, by moc porozumiec sie z moimi rodzicami. Zatem - tusuy ali (ciekawe, czy ktos z tego krotkiego zwrotu zajarzy, o jaki jezyk chodzi :) ) - wszystko o.k. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 22:14 cynta napisała: > PS. Do takiego zrozumienia dochodzi sie pozniej w zyciu ;) Albo wcale. Niektórzy do końca życia pozostają infantylni i infantylizm młodzieńczy przechodzi u nich w starcze zdziecinnienie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 24.09.10, 10:33 cynta napisała: > Nie!!! nie oczekiwac, chciec, zyczyc sobie tak, ale nie oczekiwac. Kazdy czlowi > ek jest wolny i nie mozna go zmuszac naszymi oczekiwaniami do takich lub innych > zachowan. Nie masz pojecia jak piekna jest taka milosc! widzisz czlowieka cale > go i w pelni niczym nie skrepowanego, nie umowionego z Toba na takie zachowania > a nie na inne. To nie jest milosc altruistyczna, to milosc wolna. I wiem ze dz > iala w druga strone tak samo, nie musze sie obawiac, ze to czy tamto czegos nie > spelnia. moze zle wyjsc. itp.... po prostu jestem. Taaak! to chyba cos na tej zasadzi:.Twoj facet idzie do lozka z inna.Wraca,a ty pytasz"jak bylo kochanie?Dobrze Ci byloTo super! Twoje szczescie jest moim szczesciem ." Zero oczekiwan,zero emocji,pelna wolna milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 25.09.10, 00:06 tak tak, yja. Twoj facet jest Twoj i tylko Twoj! i nie puscisz go az do smierci,,, jego ps podobnie jest z dziecmi i wszystkimi tymi, ktorych zaklina sie w krag zaleznosci od tzw "milosci" . do siebie. amen Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 18:32 sabinac-0 napisała: > Cyntia: jesli kogos kochasz, masz pelne prawo od niego pewnych rzeczy oczekiwac > , np. lojalnosci czy liczenia sie z Twoimi uczuciami. "Kochac i niczego nie ocz > ekiwac" tylko z pozoru wydaje sie altruistyczna dokładnie tak agape i lekarstwem na zawod milosny, tak naprawde jest to uczuciowe zebractwo z ktorego faktycznie tylko cierpienie moze wyniknac. agape jest altuistyczna, co nie znaczy, że nie wymagająca od drugiej osoby niczego, właśnie dlatego, że kogoś kochamy wymagamy od niego bardzo wiele, przede wszystkim aby był dobry, nie tylko dla nas, ale też dla innych > > Yja: chyba mylisz milosc z zadurzeniem. moim zdaniem nie Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 21:45 Nie kochasz czlowieka od ktorego czegos wymagasz, oczekujesz i spodziewasz sie. Mozesz sobie zyczyc aby taki byl ale nie mozesz miec pretensji ze nie jest kiedy nie bedzie. Mozesz go naklonic zeby taki SAM CHCIAL byc, rozmawiac tlumaczyc, uczyc ... to mozesz ale nie stawiac mu oczekiwania ktore on ma wypelnic. PS. Mam taka mala teorie ze mlodzi ludzie tzn. tacy ktorz wchodza w ten swiat dobierania sie w pary i poszukiwania szczesliwego zycia nie sa w stanie zrozumiec tego o czym ja mowie. Pend do rozmnozenia sie u kobiet jest tak silny ze nie widzi niczego innego a mezczyzni tez maja tylko rozsiewanie na mysli .... i wiem co mowie bo bylam po tamtej stronie bardzo dlugo ... poki co wyglada na to ze mam racje.... :) mona.blue napisała: , właśnie dlatego, że kogoś kochamy wymagamy od niego bardzo wiele, przede w > szystkim aby był dobry, nie tylko dla nas, ale też dla innych Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:12 cynta napisała: > Nie kochasz czlowieka od ktorego czegos wymagasz, oczekujesz i spodziewasz sie. nie zgadzam się, czy miłością jest np. pozwalanie, żeby ktoś Cię poniżał, żle traktował, bił? > Mozesz sobie zyczyc aby taki byl ale nie mozesz miec pretensji ze nie jest kie > dy nie bedzie. Czyli jednak mogę sobie nie życzyć? :) Trudno chyba nie mieć pretensji, jak ktoś źle zachowa się wobec Ciebie? Co Ty w takim przypadku robisz? Mozesz go naklonic zeby taki SAM CHCIAL byc, rozmawiac tlumaczyc > , uczyc ... zgadzam się to mozesz ale nie stawiac mu oczekiwania ktore on ma wypelnic. Chyba mam prawo do swoich oczekiwań? Mam być z kimś, kto tych oczekiwań nie spełnia? Czy od razu kopnąć go w d...? > > mona.blue napisała: > > , właśnie dlatego, że kogoś kochamy wymagamy od niego bardzo wiele, przede w > > szystkim aby był dobry, nie tylko dla nas, ale też dla innych Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 16:59 > Czyli jednak mogę sobie nie życzyć? :) Tak, masz okreslac Twoje potrzeby ale nie stawiac oczekiwania > Trudno chyba nie mieć pretensji, jak ktoś źle zachowa się wobec Ciebie? > Co Ty w takim przypadku robisz? Staram sie nie odebrac tego jako zle zachowanie. Koncentruje sie na moich emocjach i nie pozwalam aby cos z zewnatrz mialo na nie wplyw bo wtedy inni powoduja toba a tego nie chcesz prawda?? To jest trudny koncept.... PS. Moja obecna Wielka Milosc zrobila na poczatku naszej znajomosci (internetowej) cos co wszyscy ktorym to opowiedzialam zakwalifikowali jako zachowanie absolutnie zakanczajace ta znajomosc. Obrazenie sie na smierc i zycie bylo jakby jedynym rozwiazaniem. A mnie w duszy spiewalo inaczej mimo iz bardzo mnie zabolalo. Wsiadlam w samolot, przelecialam pol swiata i ....dlugo porozmawialismy w 4 oczy. Zrozumialam wtedy wiele rzeczy.... i oboje pozwolilismy sie rozwinac Milosci Wszechswiatow :D :D :D dajac sobie wolnosc bycia soba > Chyba mam prawo do swoich oczekiwań? Mam być z kimś, kto tych oczekiwań nie spe > łnia? > Czy od razu kopnąć go w d...? Jestes z czlowiekiem aby on spelnial twoje oczekiwania?? A ty spelniasz jego? Dlaczego sama nie zrealizujesz tego co potrzebujesz tylko oczekujesz od kogos innego aby tego dokonal.... ? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 12:37 yja napisała: Ide z facetem na impreze.Wiem ze bedzie tam kilka osob i ze on bedzie rozmawial,tanczyl,bawil sie ze wszystkimi,tak samo jak ja.To calkowicie normalne,przeciez wiem ze to nie bedzie swiadczylo o tym ze kocha mnie mniej.Jednak gdy tak sie juz dzieje dochodzi do glosu podswiadomosc,zazdrosc.Mozna wtedy pomyslec i zobaczyc cos co naprawde nie ma miejsca np."on tak na nia patrzyl...moze mu sie spodobala na tyle ze zacznie sie z nia spotykac.przestanie mnie kochac..."Jakis czas potem facet nie przychodzi > na umowione spotkanie ze mna.Najpierw mysle dlaczego,ze moze cos mu wypadlo?Ale > dlaczego nie zadzwonil?Zaczynam sie martwic"moze cos sie stalo?"Dzwonie sama.N > ie odbiera! Znow odzywa sie podswiadomosc" moze jest teraz z kims innym,moze te > raz mowi innej to samo co mnie,moze mnie oszukuje" > O tego typu emocje wlasnie mi chodzi. Dokładnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 22:08 cynta napisała: Jest wyrazna roznica miedzy: Chcialabym aby tak sie stalo a Oczekuje ze > tak sie stanie. Kiedy powiesz partnerowi: "chcialabym abysmy przetanczyli ta i > mpreze tylko my we dwoje, mam na to ochote" masz wieksze szanse na to ze tak si > e stanie niz jak mu powiesz: "Spodziewam sie ze cala ta noc bedziesz tanczyl ty > lko ze mna". W pierwszym przypadku jasno komunikujesz Twoja potrzebe co jest po > dstawa funkcjonowania dobrego zwiazku a w drugim usilujesz ograniczyc wolnosc T > wojego partnera, A jakaż jest różnica między chciejstwem a czekaniem na zrealizowanie go? I dlaczego jego chciejstwo ma być w omawianym przykładzie ważniejsze niz jej? Dobrze wychowany, znający zasady savoir vivreu mężczyzna, po prostu pyta o zgodę kobietę, z którą przyszedł na imprezę. Rozumiem, że smarkaterii na taką książkę nie stać, z byle czego robi problem ;). Ale matką to Ty dobrą nie będziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 00:34 leda16 napisała: > A jakaż jest różnica między chciejstwem a czekaniem na zrealizowanie go? "Chce czegos" to jasny komunikat jak ja bym chciala aby bylo, nie kaze komus tego realizowac. Okreslam co chce i daze do tej realizacji, np sama. "Oczekuje od Ciebie" to plan na to jak chce aby inna osoba sie zachowala aby zrealizowac to co ja potrzebuje. Roznica jest kolosalna. W pierwszym przypadku okreslasz czego chcesz i to osiagasz w drugim powodujesz drugim czlowiekiem aby zachowal sie tak jak ty chcesz, poslugujesz sie nim tym samym ograniczajac mu wolnosc. Reszta byla tylko przykladem jakby tlumaczenie teorii nie zadzialalo. > Ale matką to Ty dobrą nie będziesz... A to dlaczego? jezeli to do mnie ta uwaga... bardzom ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
adriana_ada Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 09:52 leda16 napisała: > Ale matką to Ty dobrą nie będziesz... > > Tak to jest, jak to pederasta z hemoroidami po operacji zmiany plci w roku 1969 (tak, juz wtedy sie zdarzalo) zapragnal zostac matka, jednak na cale szczescie dla dobra ogolu ludzkosci nie mogl. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:23 leda16 napisała: > cynta napisała: > > Jest wyrazna roznica miedzy: Chcialabym aby tak sie stalo a Oczekuje ze > > tak sie stanie. zgadzam się Kiedy powiesz partnerowi: "chcialabym abysmy przetanczyli ta impreze tylko my we dwoje, mam na to ochote" masz wieksze szanse na to ze tak si e stanie niz jak mu powiesz: "Spodziewam sie ze cala ta noc bedziesz tanczyl tylko ze mna". W pierwszym przypadku jasno komunikujesz Twoja potrzebe co jest podstawa funkcjonowania dobrego zwiazku a w drugim usilujesz ograniczyc wolnosc Twojego partnera, tak, różnica tkwi w dawaniu wolności drugiej osobie, nie zniewalaniu jej do czegokolwiek > > > A jakaż jest różnica między chciejstwem a czekaniem na zrealizowanie go? W pierwszym przypadku dajesz tej osobie wolność, w drugim próbujesz ją zniewolić, szczególnie, jak "nachalnie" oczekujesz I dlaczego jego chciejstwo ma być w omawianym przykładzie ważniejsze niz jej? Chciejstwo wydaje mi się być słowem świadczącym o głęboko egoistycznym podejściu do problemu, "ja chcę" nie licząc się z potrzebami drugiej osoby Dobrze wychowany, znający zasady savoir vivreu mężczyzna, po prostu pyta o zgodę kobie > tę, z którą przyszedł na imprezę. Za każdym razem ma pytać?! Czy tak ogólnie? a może po prostu powinien zachowywać się fair wobec niej, nie wchodzić w jakieś męsko-damskie gierki (może wątek obok się rozwinie, mam nadzieję :)) Rozumiem, że smarkaterii na taką książkę nie stać, z byle czego robi problem ;). Co masz na myśli? Ale matką to Ty dobrą nie będziesz... > Nie tobie oceniać> Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 10:45 czesc, nie bede cytowac bo zdajesz sie dobrze pamietac co mowilas i napisalas; wiec powtorze tylko fraze, ktorej logike konceptu i kontekstu sie czepie. " Wydaje mi sie ze osoba wobec"- otoz jak najbardziej poprawnie wydaje ci sie - bo w zwiazku z druga osoba moze ci sie tylko wydawac. to kontekst. mysle zatem ze koncept watku zasadza sie rowniez na tej starej, a kwasnej zasadzie- wyprowadzic solowo dyskutanta w pole. niepotrzebych emocji:/ Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 10:57 kaa.lka napisała: > czesc, > nie bede cytowac bo zdajesz sie dobrze pamietac co mowilas i napisalas; > wiec powtorze tylko fraze, ktorej logike konceptu i kontekstu sie czepie. > " Wydaje mi sie ze osoba wobec"- otoz jak najbardziej poprawnie wydaje ci si > e - bo w zwiazku z druga osoba moze ci sie tylko wydawac. to kontekst. Tak .Napisalam" wydaje mi sie" poniewaz wiem ze nie kazdy odczuwa i odbiera tak samo,ale ja raczej obserwuje u ludzi wlasnie takie reakcje jak opisalam wyzej.I nie chodzi tu o kontrole nad kims czy ograniczanie mu wolnosci.Chodzi o to co odzywa sie w na codzien racjonalnie myslacym czlowieku pod wplywem impulsu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 11:16 zatem dwie rzeczy: zatem wciaz wydaje ci sie ? wiec na podstawie ilu zaobserwowanych przypadkow czy danych statystycznych i, ze u ilu wciaz wydaje ci sie , iz zazdrosc to wyraz uczucia? przebieg impulsow elektrycznych w mozgu daje sie zbadac za pomoca eeg, ale to tylko jak lampa mruga. wiec jakosc uczucia lepiej po ciemku sprawdzac. wtedy nawet w ciemno obstawic mozesz, ze zazdrosc jest tylko wyrazem zlosci wobec. ps tak, a propos ktos wie jak sie pisze poprawnie <rien ne wa pli> Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 13:45 rien na va plus :) kaa.lka napisała: > zatem dwie rzeczy: > zatem wciaz wydaje ci sie ? wiec na podstawie ilu zaobserwowanych przypadkow c > zy danych statystycznych i, ze u ilu wciaz wydaje ci sie , iz zazdrosc to wyr > az uczucia? > > przebieg impulsow elektrycznych w mozgu daje sie zbadac za pomoca eeg, > ale to tylko jak lampa mruga. wiec jakosc uczucia lepiej po ciemku sprawdzac. > wtedy nawet w ciemno obstawic mozesz, ze zazdrosc jest tylko wyrazem zlosci wob > ec. > > ps > tak, a propos ktos wie jak sie pisze poprawnie <rien ne wa pli> Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 18:07 Ze mną dzieje się wszystko o czym piszecie.cierpięęęęęęęęęęęę Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 20:48 To przestan!!! chyba ze chcesz cierpiec ......... TY mozesz tak zmienic swoje myslenie ze przestaniesz. Jezeli to piekna milosc to dlaczego brukasz ja cierpieniem, emocja destrukcyjna i silna?? jezeli Ty kochasz jego a on Ciebie nie... uszanuj piekno twej milosci ale zrobic nie mozesz nic, nie mozna kogos namowic na milosc... Nie wiem, opisz ta milosc, stworz wiersz, piosenke, i...... zamnknij rozdzial.......... white-mouse napisała: > Ze mną dzieje się wszystko o czym piszecie.cierpięęęęęęęęęęęę Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 21:27 a dzieki cynta. slabo u mnie po francusku.i z casino depari tez. wracajac do tematu uwazam, ze milosc nie potrzebuje szarpania emocji by poczuc, ze jest. zauwazam milosc gdy czuje sie potrzebna, gdy sie mnie prosi, zwraca sie do mnie z wlasnej woli,z potrzeby opowiedzenia cos o sobie od siebie dla siebie.. cicho, nudno i niespiesznie. milosc jest jak czas- bardzo zakurzona jest. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 21:49 Zbierzmy do kupy definicje milosci, podane w tym watku: 1- milosc to gwaltowne emocje i cierpienie, 2- milosc to bycie potrzebnym, do uslug. Czy naprawde milosc oznacza wylacznie poswiecenie - albo naszego dobrego samopoczucia, albo naszego czasu i energii? Strasznie destrukcyjna ta "milosc". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 00:01 no to sabciu, jak do uslug to do uslug:) chcesz -masz. ps poswiecenie to nic zlego, podobnie jak wspolczucie czy litosc. i chyba jednak nie ma nic wspolnego z tzw "letnim" dobrym samopoczuciem ni z pozbawianiem sie, czy kogo- wolnosci czy tez, jak mysle chodzi w Twoim przypadku- "destrukcja" wygody. ale moze masz "zle"konotacje, ciekawe tylko czy na wlasnej skorze. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 13:07 kaa.lka napisała: > poswiecenie to nic zlego, podobnie jak wspolczucie czy litosc. i chyba jednak > nie ma nic wspolnego z tzw "letnim" dobrym samopoczuciem ni z pozbawianiem sie, > czy kogo- wolnosci czy tez, jak mysle chodzi w Twoim przypadku- "destrukcja" w > ygody. Jesli sie z kims spotykasz w parku miedzy praca a kolacja, mozesz wielkodusznie zapomniec o wlasnej wygodzie i nawet uprawiac seks na mrowisku by go uszczesliwic. Jesli jednak masz z kims przezyc kilkadziesiat lat, musi ci byc z tym czlowiekiem wygodnie niczym w starych kapciach, inaczej nie wytrzymasz i albo bedzie burzliwe rozstanie, albo staniesz sie poswietliwa kwekwa. > ale moze masz "zle"konotacje, ciekawe tylko czy na wlasnej skorze. Nie zaspokoje twej ciekawosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 21:19 no to nie. zapytalam bo zawsze uprzejmie pytam. jesli znalazlas w moim poscie jakies personalne subiekcje-wybacz. jestem starej daty. zatem nie wiem nawet cozes na mysli miala ,tak z publicznym uprawianiem seksu na mrowisku jak z wygodnym skapcianialym zyciem. oba Twoje przypadki sa dla mnie nazbyt ekstremalne do zaakceptowania, choc oczywiscie rozumiem pochodzenie ich wypietrzonej "przypadlosci",,, ale to juz zdaje sie ad acta. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:41 sabinac-0 napisała: > Zbierzmy do kupy definicje milosci, podane w tym watku: > 1- milosc to gwaltowne emocje i cierpienie, > 2- milosc to bycie potrzebnym, do uslug. > > Czy naprawde milosc oznacza wylacznie poswiecenie - albo naszego dobrego samopo > czucia, albo naszego czasu i energii? > prawdziwa miłość ma w sobie zarówno pierwiastek erosa jak i agape :) Miłość to ofiarowanie siebie sobie nawzajem. > Strasznie destrukcyjna ta "milosc". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 13:12 mona.blue napisała: > prawdziwa miłość ma w sobie zarówno pierwiastek erosa jak i agape :) > > Miłość to ofiarowanie siebie sobie nawzajem. > Gdyby jeszcze tak hop-siup dalo sie przelozyc te podniosle sentencje na zycie codzienne, ludzkosc plawilaby sie w szczesciu. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:34 kaa.lka napisała: > wracajac do tematu uwazam, ze milosc nie potrzebuje szarpania emocji by pocz > uc, ze jest. Ale w miłości buzują emocje, uczucia i dzięki nim chyba jednak łatwiej poznać, że kogoś kochamy? ;) A ile przy okazji powodują szczęścia (lub nieszczęścia)? :) zauwazam milosc gdy czuje sie potrzebna, gdy sie mnie prosi, zw > raca sie do mnie z wlasnej woli,z potrzeby opowiedzenia cos o sobie od siebie d > la siebie.. cicho, nudno i niespiesznie. to o czym tu piszesz mieści się w ogólnej definicji współuzależnienia musisz coś dawać, żeby poczuć, że kochasz i jesteś kochana? (oczywiście nie przeczę, że to jest dobre i szlachetne), ale jesteśmy na ogół kochani, za to, że po prostu jesteśmy > milosc jest jak czas- bardzo zakurzona jest. > :) dlaczego? moja jest bardzo świeża i właśnie odkurzana jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:38 mona.blue napisała: miało być dają poczucie szczęścia (lub niestety nieszczęścia) > Ale w miłości buzują emocje, uczucia i dzięki nim chyba jednak łatwiej poznać, > że kogoś kochamy? ;) A ile przy okazji powodują szczęścia (lub nieszczęścia)? : > ) powinno być - jesteśmy kochani za to, że jesteśmy, tacy jacy jesteśmy (miłość bezwarunkowa to domena chyba tylko matki i ojca) > > to o czym tu piszesz mieści się w ogólnej definicji współuzależnienia > musisz coś dawać, żeby poczuć, że kochasz i jesteś kochana? (oczywiście nie prz > eczę, że to jest dobre i szlachetne), ale jesteśmy na ogół kochani, za to, że p > o prostu jesteśmy > Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 18:44 Kalka, strasznie ciężko się Ciebie czyta, ze względu na formę, muszę przyznać, że z tego powodu często omijam Twoje wypowiedzi, ale do rzeczy: kaa.lka napisała: > zatem dwie rzeczy: zatem wciaz wydaje ci sie ? wiec na podstawie ilu zaobserwowanych przypadkow czy danych statystycznych psychika ludzka rządzi się pewnymi prawami, które są podobne u większości ludzi i, ze u ilu wciaz wydaje ci sie , iz zazdrosc to wyraz uczucia? jak kogoś nie kochasz, to nie jesteś zazdrosna, prawda? > > przebieg impulsow elektrycznych w mozgu daje sie zbadac za pomoca eeg, > ale to tylko jak lampa mruga. wiec jakosc uczucia lepiej po ciemku sprawdzac. > wtedy nawet w ciemno obstawic mozesz, ze zazdrosc jest tylko wyrazem zlosci wob > ec. > zazdrość i złość to dwa róże uczucia, zazdrość może przerodzić się w złość, ale to już dalsza konsekwencja tego uczucia > Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 22:24 dalibog szczescie, ze trudno sie mnie czyta. bowiem chocby powtorne wczytanie przyczynia sie odrytunizowaniu podejscia tzw "zawodowcow"- czytaczy, chocby takich jak ten watkow. co z kolei pozwala odrutynizowac statystyczna psychike ogolnoludzka ludzka z zarzadzania tzw "prawymi":) ale ad rem. otoz nie, ani zazdrosc ni zlosc to nie uczucia. to emocje. a wywolane uczuciem zwanym nienawiscia. tyle. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:28 kaa.lka napisała: > ale ad rem. > otoz nie, ani zazdrosc ni zlosc to nie uczucia. to emocje. a wywolane uczuciem > zwanym nienawiscia. tyle. > :) A jak jest Twoim zdaniem różnica między emocją a uczuciem? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 21:03 Jesli milosc powoduje cierpienie, trzeba zastanowic sie, czy to naprawde jest milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 22:14 Właśnie, czy jeśli ktoś mówi,że się poświęcał,to czy rzeczywiście kochał? Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 22:18 Nie jestem młoda osobą,ale nie potrafię mówić o miłości tak pięknie i tafnie jak Wy. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: KOCHAM CIE 21.09.10, 23:14 A jesteś w stanie określić, co chcesz?? czy tylko spać w ramionach,Blee, ja tylko facetów ze skrzydłami.Ja w prawym, on w lewym. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: MIŁOŚĆ. 22.09.10, 07:32 Jedynym depozytariuszem miłości jest Ojciec(Bóg), Którego Imię brzmi: WOLNOŚĆ. Wieczna miłość, jest wolą Ojca(Boga), dlatego Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, jest Życiem. Miłość Ojca(Boga), polega na wiecznej samoofierze Ojca(Boga) wobec Syna(Boga), dzięki której to samoofierze, Syn Ojca jest Bogiem wykonawcą, sprawcą wszystkich spraw swego Ojca(Boga). I dlatego, to Syn(Bóg), jest Stwórcą, Panem Wszystkich Ludzi, i Sędzią sprawiedliwym w naszym doczesnym, codziennym życiu. Miłość Syna(Boga) ŚWIATŁÓŚCI wobec nas, polega również na samoofierze, czyli na obdarowaniu nas w chwili naszego poczęcia, cząstką samego siebie, czyli cząstką ŚWIATŁOŚCI, która decyduje o zasobie naszych talentów, naszej mądrości. Zatem miłość Istot Boskich, to absolutnie bezinteresowna praca, postępowanie, polegające na Ich samoofierze Ojca(Boga) Wolności, wobec Syna(Boga) Światłości. I Syna(Boga) Światłości wobec każdego z nas, ludzi. Co jest dowodem samoofiary Stwórcy wobec nas? Oczywistym dowodem stworzenia człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny przez Stwórcę-Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, jest fakt zredukowania u rodzaju ludzkiego, potrzeby rozmnażania się, potrzeby podtrzymania gatunku, o czym świadczy brak rui=chcicy, którym obarczone są stworzenia żywe w naturze. Z mocy stworzenia, współżycie płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest aktem współofiarnym, bo bezinteresownym, a bezinteresownym jest dlatego, że odbywa się w imię życia przyszłego potomstwa, i dlatego jest dowodem miłości współżyjących do przyszłego, mającego przyjść na świat dziecka, a nie dowodem miłości współżyjących płciowo, do siebie. Ludzie, nie są zdolni do samoofiary, ponieważ polega ona na absolutnej bezinteresowności, czyli na wykluczeniu uzyskania jakiejkolwiek korzyści. Są natomiast zdolni, do współofiary, bądź ofiary, które są zawsze nagradzane przez Ojca(Boga) zapłatą, której realizatorem w życiu doczesnym, jest Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ. A jeżeli ludzie, człowiek, poświęcają dla innych życie, to zapłatą jest nieśmiertelność, a w Dzień Sądny, zmartwychwstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: MIŁOŚĆ. 22.09.10, 10:36 o matko ,jakie to zawiłe. więc jeśli cierpię, to jestem wybrana? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: MIŁOŚĆ. 22.09.10, 15:31 Jak sobie przypominam, to współpłodzenie dzieci było nierozerwalnie związane z rozkoszą. Wszystkim usiłowaniom spłodzenia potomstwa, towarzyszła ta rozkosz również. W tym, co napisałem, nie widzę żadnej zawiłości. O jakimś kretyńskim wybraniu, nigdy nawet nie wspomniałem. Być może twoja odpowiedź, nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
manka_swojska Re: MIŁOŚĆ. 22.09.10, 15:38 white-mouse napisała: > o matko ,jakie to zawiłe. więc jeśli cierpię, to jestem wybrana? Tak jestes wybranka Boga Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: MIŁOŚĆ. 22.09.10, 18:54 manka_swojska napisała: > white-mouse napisała: > > > o matko ,jakie to zawiłe. więc jeśli cierpię, to jestem wybrana? > > Tak jestes wybranka Boga Każdy z nas jest tak naprawdę wybrańcem Boga, w tym sensie, że był chciany od samego początku. Ale jedni więcej Mu od siebie dają, a inni mało albo wręcz nic, a jeszcze inni buntują się przeciw Niemu, obrażają Go lub odrzucają. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: MIŁOŚĆ. 23.09.10, 13:15 white-mouse napisała: > o matko ,jakie to zawiłe. więc jeśli cierpię, to jestem wybrana? Raczej - jesli cierpisz, czytanie domoroslych prorokow zostaw sobie na lepsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 18:37 white-mouse napisała: > Właśnie, czy jeśli ktoś mówi,że się poświęcał,to czy rzeczywiście kochał? To różnie, mógł się poświęcać w imię miłości, mógł też z innych względów, dalekich od miłości Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 22.09.10, 18:35 sabinac-0 napisała: > Jesli milosc powoduje cierpienie, trzeba zastanowic sie, czy to naprawde jest m > ilosc. no bez przesady, to miłość, tylko nieszczęśliwa, nieodwzajemniona Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 09:33 czy ktoś. kto mówi. że kocha upokarza, nie reaguje na prośbę o pomoc,własne ego stawia ponad wszystkim,nie wczuwa się w sytuację drugiej osoby, maltretuje psychicznie...a wszystko to jak mówi w imię miłości? Odpowiedz Link Zgłoś
adriana_ada Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 09:49 white-mouse napisała: > czy ktoś. kto mówi. że kocha upokarza, nie reaguje na prośbę o pomoc,własne ego > stawia ponad wszystkim,nie wczuwa się w sytuację drugiej osoby, maltretuje psy > chicznie...a wszystko to jak mówi w imię miłości? Masz juz cala sprawe jasne, DAJ SOBIE SPOKOJ. To przede wszystkim nie jest milosc, tylko ulazeznienie psychiczne od oprawcy. Skoro nadal kochasz kogos, kto maltretuje cie psychicznie i upokarza oznacza, ze jestes zwyczajnie chora psychicznie masochistka. Ktos kto kocha druga osobe szanuje jej potrzeby i wyraza troske o jej dobro, podobnie jak o wlasne. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:53 adriana_ada napisała: > Masz juz cala sprawe jasne, DAJ SOBIE SPOKOJ. To przede wszystkim nie jest milo > sc, tylko ulazeznienie psychiczne od oprawcy. Skoro nadal kochasz kogos, kto ma > ltretuje cie psychicznie i upokarza oznacza, ze jestes zwyczajnie chora psychic > znie masochistka. Ktos kto kocha druga osobe szanuje jej potrzeby i wyraza tros > ke o jej dobro, podobnie jak o wlasne. tak właśnie jest, może jednak terapia? mnie np. dopiero terapia współuzależnienia pozwoliła wyrwać się z rąk oprawcy (+grupa dla kobiet doświadczających przemocy) to się chyba nazywa syndrom sztokcholmski Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:55 mona.blue napisała: > to się chyba nazywa syndrom sztokcholmski Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 09:58 Ludzie robia rozne rzeczy w takie lub inne imie ......... nie masz na to wplywu. Natomiast mozesz zmienic wszystko co dotyczy Ciebie. Nie podoba Ci sie ta sytuacja? to ja zmien! Czy wiesz co to znaczy kochac samego siebie? Kochasz go? a umiesz kochac siebie co najmniej tak samo? w mysl idei "Kochaj blizniego swego JAK SIEBIE samego" ... Zastap slowem "ja, mnie" kazde zdanie w ktorym mowisz jak bardzo kochasz go. Nie niszczylabys czlowieka ktorego kochasz prawda? to nie niszcz siebie, nie pozwol innym na to . A ze bedziesz przy tym cierpiec bo czegos innego sie spodziewalas to co innego.... potraktuj to jako lekcje Odpowiedz Link Zgłoś
adriana_ada Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 10:59 Jeszcze dodam od siebie cos, co moze ci sie nie spodobac. Dzis maltretuje psychicznie i upokarza, pozniej zacznie maltretowac fizycznie, to tylko kwestia czasu. Wpier.doli ci na przyklad, bo bedzie mial zly humor, pozniej porozmawia z toba, a ty pokornie uwierzysz, ze to twoja wina. Bo przeciez gdybys zachowywala sie inaczej, bardziej pokornie, to przeciez by ci nie wpier.dolil, nieprawda? To wszystko przeciez w imie milosci, wielkiej i romantycznej. Wylozy sie na lozku, sciagnie gacie i kaze ci pokornie zrobic loda, po czym siasc za przeproszeniem na ch.uj, zeby za 5 minut odwrocic sie do ciebie dupa i zasnac z prostym krzyzem. Moze tez cie od siebie uzalezni w sposob absolutny, bedziesz mu prac, gotowac, sprzatac, po czym znudzisz mu sie, otworzy drzwi, kopnie cie w tylek i posle na ulice, bo nie bedziesz mu juz do niczego potrzebna, znajdzie sobie kolejna sluzaca pachnaca swiezym mieskiem. Do przemyslenia Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 12:49 white-mouse napisała: > czy ktoś. kto mówi. że kocha upokarza, nie reaguje na prośbę o pomoc nie wiem, czy kocha, jak dla mnie nie, raczej próbuje postawić granicę, co Ty odbierasz jako upokorzenie i brak pomocy czy On "winny" jest Ci tę pomoc, czy to tylko Twoje oczekiwania? >własne ego stawia ponad wszystkim,nie wczuwa się w sytuację drugiej osoby, jakby kochał, to własne ego stawiałby na równi z Twoim, pomagałby, starał się nie upokarzać, starałby wczuwać w Twoją sytuację widocznie nie kocha > maltretuje psychicznie... to jest bardzo płynne określenie, może dla Ciebie to maltretowanie, a dla Niego obrona siebie, stawianie granic w kontakcie z Tobą a wszystko to jak mówi w imię miłości? nie wiem, porypane to wszystko jakieś, jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 14:52 Masz rację,to porypane,porypana miłość.jedno o czym nie pomyślałam,to to,że jeśli ktoś kocha ,to własne ego,powinno byc na równi z ego kochanej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
manka_swojska Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 15:25 Wiesz co Mona, ja to juz nie wiem, co jest do rzeczy z ta muza. Czytam te wpisy forumowe i widze, ze jest jakis Rychu, to z kolei Jacus, czy tez Twoj narzeczony, na ktorego miala ochote (moze to jeden z nich, w to akurat nie wnikam). Zastanawia mnie, czy ona faktycznie jest osoba az tak infantylna, na kilometr waniajaca dulszczyzna, czy to ktos, kto ja doskonale zna loguje sie jako muza, na przyklad jej byly maz, czy nie wiem kto. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 17:45 manka_swojska napisała: > Wiesz co Mona, ja to juz nie wiem, co jest do rzeczy z ta muza. Czytam te wpisy > forumowe i widze, ze jest jakis Rychu, to z kolei Jacus, czy tez Twoj narzeczo > ny, na ktorego miala ochote (moze to jeden z nich, w to akurat nie wnikam). Zas > tanawia mnie, czy ona faktycznie jest osoba az tak infantylna, na kilometr wani > ajaca dulszczyzna, czy to ktos, kto ja doskonale zna loguje sie jako muza, na p > rzyklad jej byly maz, czy nie wiem kto. ja tak do końca tez nie wiem, czasem wydaje mi się, że ona - np. muza_lustra, ale white-mouse to już raczej on Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek3000 Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 13:52 Ja tż Cie kocham Skarbie Mój, rok temu mnie zostawiłeś, było niewyobrażalne cierpienie, teraz rana się goji, ale nadal boli :( i tak zawsze będę Cie kochać...niezaleznie czy bedzie boleć czy nie, ile lat minie, Ty zawsze bedziesz w moim sercu...KCM Twoja D Odpowiedz Link Zgłoś
muza_lustra Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 14:08 Rychu, jak tylko czytasz to forum to chcialam Ci powiedziec, ze kochalam, kocham i zawsze bede kochac. Cierpie i modle sie w ukryciu, ze kiedys zechcesz wspolnie dzielic ze mna los. Czasu ubywa, lata plyna a ja wciaz kocham. Tobie spiewam, tobie tancze, pozostaniesz zawsze w moim sercu, myslac o Tobie nawet najciezszy bol jest przyjemnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
white-mouse Re: KOCHAM CIE 23.09.10, 19:30 Jestem KOBIETĄ !Ta mysz,rodzaj żeński,moje drogie koleżanki forumowe Odpowiedz Link Zgłoś