Dodaj do ulubionych

jak sie czujecie pozyczajac pieniadze?

24.09.10, 18:46
ja w tym momencie jestem zmuszony pozyczyc
spora sume na pare dni
czuje sie okropnie poniewaz mam swoje zasady
i nie lubie byc od nikogo uzalezniony
czuje sie jakbym nagle zanurkowal w szambie
problem w tym ze teraz na wadze jest dobre imie
i dobre imie
moje
babranie sie w gownie nigdy mi nie odpowiadalo
a teraz mam tylko dwa wyjscia
z ktorych kazde ma swoje powiedzmy ujemne strony
wybranie mniejszego zla?
ile razy musimy to przerabiac?
a moze wyjade do kanady i zostane drwalem?
tak, chyba tak zrobie
Obserwuj wątek
    • wifch Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 18:53
      Wazne abys oddal:=)
      • sdfsfdsf Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 19:01
        o to sie witch nie martw
        jak juz powiedzialem mam zasady
        • wifch Wiem,ze masz zasady:=) 24.09.10, 21:45
          I dlatego najwazniejsze jest to, ze MASZ OD KOGO POZYCZYC. Ze masz kogos na trudny moment zyciowy, gdzie mozesz na kogos liczyc. To jest wazne, inni w tym ja maja Banki. Mi jest trudno przemoc sie i poprosic o pieniadze, wtedy gdy wiatr wieje w oczy, jak mowia. Z kolei nie mam zaufania do ludzi, ktorzy lapy wyciagaja po cudze pieniadze. Sa tacy, ktorzy caly czas pozyczaja...I nigdy nie oddaja.
          Ja sie nauczylam takim typom mowic,'NIE'. jak wiesz, sa ludzie, ktorym pieniadze nie sa potrzebne, ale widza zes zyczliwy i latwo z ciebie wydoic, wiec beda to robic dla sportu...Wtedy Huston, mamy problem...
          No ale fakt ze trudniej jest byc w skorce pozyczajacego niz gdy pozyczamy, to stara prawda.

          Jednak pamietaj,ze cenne jest to ze masz od kogo pozyczyc.;=)
          • sdfsfdsf Re: Wiem,ze masz zasady:=) 24.09.10, 23:04
            nie wiem w ktorej skorze jest trudniej
            prawdopodobnie czlowieka od ktorego
            pozyczam uderze w twarz
            i zarzadam odszkodowania
            za szkody moralne
    • yagnik Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 19:52
      Większość ludzi pożycza pieniądze od banków - co moim zdaniem nie różni się zbytnio od pożyczania od tzw. "przyjaciół" czy też "rodziny" i jakoś żyją si?
      Więc i Ty przeżyjesz. Życie.

      Nikt nie lubi nurkować w gó...e ale dzięki temu wyraźniej poczujesz zapach świeżego powietrza.
    • adriana_ada Ch.ujowo 24.09.10, 20:25
    • klosowski333 Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 20:50
      Jak sie czuje pozyczajac przyjaciolom lub rodzinie pieniadze? Dobrze. Bo ja sie zawsze dobrze czuje gdy moge byc komus potrzebny. To jest istota mojego istnienia. Tak zostalem wychowany, taki byl tez moj ojciec.
      Gdy przyjdzie taki moment, ze nie bede nikomu potrzebny, albo jeszcze gorzej - gdy bede dla innych ciezarem - trzeba sie bedzie z tym swiatem w pelni swiadomie, z pelna konsekwencja i odpowiedzialnoscia pozegnac.

      Wiem, ze temat odnosi sie do odwrotnej sytuacji, ale ja przedstawiam wlasny pkt widzenia.

      • yagnik Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 22:42
        To nie jest "pomaganie" tylko robienie sobie dobrze.
        • yagnik a i jeszcze 24.09.10, 22:47
          Zauważyłam że masz do tego w ogóle do tego predyspozycje,
          w wątku Witch pt. "odchodzę" widziałam jak siedziałeś
          do późna w nocy wyszukując stare wpisy z pochwałami
          na swój temat.
          Takie wirtualne onanizowanie się.
          • klosowski333 Re: a i jeszcze 24.09.10, 23:04
            Yagnik, ja zawsze siedze do pozna w nocy. Taki juz moj los. Ja natomiast zauwazylem, ze masz mentalnosc dupka, takiego polackiego wsiora, ktory nigdy niczego pozytywnego nie dopatrzy sie w innych. To z kolei Twoj los.

            • klosowski333 Re: a i jeszcze jedno 24.09.10, 23:08
              Ja nie widze niczego zlego w pomaganiu innym. Sa jednak ludzie innego wojskowego autoramentu, ktorzy maja mentalnosc psa ogrodnika. W moim srodowisku takim ludziom nie podaje sie nawet nogi na przywitanie.
              • yagnik Re: a i jeszcze jedno 25.09.10, 13:32
                Widzę że Twoje środowisko stawia sobie za wzór pana Wałęsę :-)
            • yagnik Re: a i jeszcze 25.09.10, 13:34
              Czy najlepszą obroną jest atak?
              Bywa pod warunkiem że umiejętnie wyceluje się broń.
              Pudło Panie Kłosowski.

              Serdecznie Pozdrawiam!
              • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 14:22
                Nie sadze zebym spudlowal. Jak sie czyta Twoje posty to wylania sie obraz kobiety niespecjalnie wzbudzajacej ani szacunek ani sympatie. Ja wiem, ze sam u wielu miejscowych forystow nie wzbudzam szacunku ni sympatii, ale jak zwykle wyrazam wlasny pkt widzenia na sprawe ;) do czego, jak sadze, mam pelne prawo.

                • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 14:27
                  Zreszta co ja to bede tlumaczyl. Napisalem w tym watku, ze lubie pomagac innym, ze daje mi to satysfakcje, ze czuje sie potrzebny i lubie tak sie czuc, a Ty jedziesz jakimis argumentami ad personam o onanizowaniu sie. Nawet jezeli cos w tym jest to przyzwoity czlowiek a nie jakis wiesniaczy burak sformulowalby prosta konkluzje - nie ma w tym nic zlego, poki nie krzywdze innych, a jezeli przy okazji onanizowania sie pomagam innym, to juz w ogole nie ma o czym gadac.
                  Ale, Ty, Yagnik, jestes postacia innego wojskowego autoramentu i dlatego Twoja reakcja odbiegala od tego czego mozna by oczekiwac od przyzwoitego czlowieka w tej konkretnej sytuacji. Masz prawo mnie krytykowac, ale zeby krytykowac mnie za to, ze pomagam innym, to juz jest lekkie przegiecie i wlasnie ta dupkowatosc z Ciebie wyszla, nie pierwszy raz na tym forum i zapewne nie ostatni.

                  • sdfsfdsf Re: a i jeszcze 25.09.10, 14:46
                    tylko sie nie pobijcie
                    a jezeli to przynajmniej w jakims stylu he he
                    • kaa.lka Re: a i jeszcze 25.09.10, 16:22
                      pobic to moga record.
                      a wtedy kicha, a nie kaska, kasa... i main menu.


                      ps
                      wasowski, Ty wez i zmien emploi bo wciaz to samo powtarzasz i jako u sp7 i funstein i i i e
                      a O, O trzeba.
                  • yagnik Re: a i jeszcze 25.09.10, 18:36
                    Nudy Panie Dzieju, NUDY.

                    Ale przyznaj się Kłosowski czytasz swoje posty kilka razy zanim naciśniesz enter? Z lubością, z uwielbieniem, z dumą :-)
                    "Lubię pomagać innym"
                    • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 18:44
                      Uwazasz, ze mam powody do dumy? Bo widzisz, ja mam zdolnosc do trzezwego oceniania rzeczywistosci, w tym rowniez samego siebie. Kiedy jestem dumny to jestem dumny (w kwestiach zawodowych, w sytuacji gdy pomagam przyjaciolom np finansowo), ale forum, posty, grafomanskie pisanie, jalowe dyskusje, sorki, ale to nigdy nie moze byc powodem do dumy, to jest jak robienie kupy.
                      Czyli, znowu, Yagnik, nie trafilas, masz w tym wyjatkowa zdolnosc. Oczywiscie nie znam Cie z reala, ale ta dupkowatosc, ktora epatujesz na forum odrzuca do tej Twojej specyficznej postaci forumowej.
                      • yagnik Re: a i jeszcze 25.09.10, 18:50
                        Mówiłam Ci że nudny się zrobiłeś? Aaaa, tak mówiłam. To teraz powiem Ci że jesteś piekielnie nudny.
                        EOT :-)
                        • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 19:06
                          Yagnik, ja nie wiem czym Ty sie zajmujesz na co dzien, ale jakas szczegolna przenikliwoscia nie grzeszysz. Atakujesz mnie na forum niejako bezinteresownie w kontekscie mojej deklaracji, ze lubie pomagac ludziom, a potem uzalasz sie, ze jestes poddawana przeze mnie zasluzonej krytyce. Nie lepiej zdjac zablocone gumiaki, wyjsc z pola i zaczac z ludzmi rozmawiac jak czlowiek?
                      • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 18:50
                        a tak przy okazji nie rozumiem ludzi, ktorzy brna w gowno i nie maja poczucia obciachu. Cokolwiek piszesz jest idiotyczne w kazdym calu i troche irracjonalne. Nie lepiej postepowac tak jak ja czyli dozowac rownomiernie posty kretynskie, mieszac je z merytorycznymi i napisac od czasu do czasu cos z sensem, co odbierane jest wzglednie pozytywnie przez spolecznosc forumowa? U Ciebie kompletnie brak umiaru, ta jednostronnosc w byciu wiesniaczym zerem troche razi.
                        • yagnik Re: a i jeszcze 25.09.10, 19:03
                          Wiesz co Kłosowski, tak sobie myślę że nie jesteś w stanie niestety napisać tu nic innego poza obrażaniem mojej osoby, brak Ci innych informacji, co poradzić.
                          Jak widzisz, niestety, nie uda się mnie sprowokować, nie mam zamiaru Cię też obrażać (w przeciwieństwie do Ciebie) więc proponuję Ci dać sobie "na luz".

                          Wyraziłam zdanie o Twojej publicznej (wirtualnej) masturbacji a to co Ty dalej wymyślisz sobie na mój temat ma naprawdę drugorzędne znaczenie zarówno dla mnie jak i dla większości forumowiczów. Dlaczego? Ano dlatego że jestem na tym forum kompletnie nie znana i mało kogo z czytających obchodzi kim jestem i co Ty o mnie myślisz.
                          Ale już jakby odwrócić i postawić Ciebie miast mnie wyjdzie trochę inny wynik.
                          • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 19:11
                            Oczywiscie, ze Ciebie prowokuje, a Ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ze Toba manipuluje. Piszesz EOT a potem sie dopisujesz ponownie i ponownie i ponownie. Wiem, ze jestes burakiem ze wsi, ktory na wiesc o tym, ze ktos lubi innym pomagac dostal napadu buractwa podwojnego. I ta wiedza mi wystarcza do scharakteryzowania Twojej wiesniaczej osoby.
                            To nie ja Ciebie w tym watku zaatakowalem, napisalem dosc neutralny post o tym, ze lubie pomagac innym i to wszystko. Nie byl wymierzony ani w Ciebie, ani w Witch, ani w zadna inna tego rodzaju osobe na tym forum, a mimo to polecialas jakimis irracjonalnymi klimatami, to i dostalas po uszach.
                            Jeszcze jakies EOT mi tu zaprezentujesz czy bedziesz kontynuowac to swoje wiesniacze EOT w innych watkach?

                            • yagnik Re: a i jeszcze 25.09.10, 19:29
                              Się uśmiałam.
                              • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 19:58
                                Ja tez. Deklaracja o EOT normalnych ludzi do czegos zobowiazuje, ale na wsi to wszystko dziala jakby nieco inaczej.
                                :D
                                Och, Yagnik, mowilas cos o dumie. Jestes dumna ze swojego buractwa czy probujesz z tym walczyc?
                                • yagnik Re: 26.09.10, 12:16
                                  Nie zaatakowałam Cię.
                                  Każdy kto choć chwilę poczytał Twe wpisy wie że zaspokajasz się zupełnie wirtualnie.
                                  To jest fakt a nie atak.
                                  Mechanizm kierujący Tobą jest prosty, nie umiesz prawidłowo zareagować na krytykę, nie jesteś zdolny obrócić słów rozmówcy w żart co znaczy że jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie. Jesteś takim dużym, spienionym _JA_
                                  Skupienie na własnej osobie w Twoim przypadku jest dosyć porażające, jesteś jak napompowany, czerwony balon któremu wystarczy byle szpileczka żeby huknąć z impetem.
                                  Nie robią na mnie wrażenia Twoje wyzwiska, wręcz przeciwnie, dają obraz małego chłopca który nie wie czym się obronić więc chwyta za kamień.
                                  Sam napisałeś że mało kto Cię lubi, Ty uniemożliwiasz okazywanie Ci sympatii, podejrzewam że już na wstępie jakiejkolwiek znajomości.
                                  Sam ze swoją klawiaturą, sam ze swoją butelką wódki, sam, sam, sam, pochłonięty wirtualną rzeczywistością, zastanów się nad tym i poszukaj pomocy zanim będzie za późno.
                                  I pamiętaj, wyzywanie innych (nie mówię tylko o sobie bo jak wiesz ja nawet nie tu nie istnieję) ukazuje Twoją ogromną słabość a nie jak do tej pory sądziłeś Twoją _wielką_ przewagę nad innymi.


                                  • klosowski333 Re: 26.09.10, 13:53
                                    Yagnik, masz uszkodzona soczewke. W tym watku napisalem prosty post o tym, ze lubie pomagac. Moze i jest w tym cos z onanizowania, tak juz jestesmy skonstruowani, ze czerpiemy satysfakcje, gdy mozemy sie w czyms sprawdzic, spelnic, ale zeby skrytykowac mnie za to, ze innym pomagac, to naprawde trzeba byc wsiorem pelna geba.

                                    I Ty wiesz, ze mam racje, dlatego po EOT, ktore jest skrotem jednoznacznym na forach, piszesz do mnie dalej. Bo uklula Cie prawda w moich argumentach. Nie oszukuj sie. Ja na tym forum rzeczywiscie mam specyficzna reputacje, ale bawi mnie to i nakreca. Lubie sie tu klocic, wysmiewac, atakowac, ujadac, szczekac, wyżywac, bo w realu niespecjalnie mam jak i gdzie tak sie zachowywac. Lubie byc chamusiowatym prostakiem na tym forum, to prawda. A chamusiowatych prostakow sie nie lubi.

                                    Poniewaz jestes prosta kobiete ze wsi nie jestes w stanie wychwycic rozmaitych niuansow, ani zrozumiec, ze swiat wirtualny naprawde niewiele ma wspolnego z realnym. Tutaj nie zaprzyjaznisz sie, nikogo gruntownie nie poznasz, nie zdobedzie tez prawdziwych wrogow. Wszystko tutaj jest parodia zycia prawdziwego, czego niektorzy nie rozumieja. Ja jestem przykuty do kompa i niewiele na to jestem w stanie poradzic, w okresach przestojow musze jakos zajac czas. Od paru miesiecy to forum dostarcza mi niezapomnianej rozrywki, nigdy czegos takie wczesniej nie mialem w swoim zyciu. Ale i to sie skonczy, bo te wszystkie jalowe gierki, autokreacje, to manipulowanie ludzmi takimi jak Ty, naiwnymi i prostolinijnymi, gotowymi we wszystko co sie im powie uwierzyc, ktorzy wszytko oceniaja powierzchownie musi sie skonczyc. Ta rozrywka nie bedzie mi wiecznie przynosic przyjemnosci. Juz mnie nudzi od jakiegos czasu, chco sa chwile, jak ta wymiana zdana z Toba, gdy znowu przypominam sobie dawna radoche.
                                    Yagnik, zal mi Ciebie i tego Twojego powierzchownego oceniania rzeczywistosci przez pryzmat forum netowego. Powinnas wyjsc do ludzi i probowac ich poznawac glebiej niz tylko poprzez obserwowanie jak sie ubieraja i jak gestykuluja. Majac taka strukturalna niezdolnosc to poznawania ludzi zle na tym bedziesz wychodzic.
                                    Czy ja sie onanizuje tymi klotniami na forum? Oczywiscie, ze tak. To daje przyjemnosc, zabawe, wpedza mnie w lepszy nastroj. Ale zeby mnie atakowac akurat po takim wpisie jak moj pierwszy w tym watku, w kontekscie innych Twoich wystapien cechujacych kobiete-dupka, to juz jest naprawde hardcore. Gdybys mnie zaatakowala w watku gdzie ujadam, byloby okay, ale tutaj zwyczajnie oznajmilem, ze lubie pomagac, a Ty wpadlas w amok, a potem wraz z tym swoim zabawowym EOT jechalas dalej. Jestes postacia zenujaca, ale jak sporo ludzi na tym forum, dziwnie ulomna, pusta, wybrakowana psychicznie, mentalnie, moze emocjonalnie.
                                    Terapii Ci nie polecam, moze znasz moj stosunek do psychologow, sama powinnas dojrzec i pewne rzeczy sobie w glowie poukladac. Jezeli jestes mloda, masz szanse sie zmienic, ale pewnych uwarunkowan wychowawczo-kulturowych nigdy do konca nie przeskoczysz, dupkiem wiec zapewne pozostaniesz, niestety.
                                    • yagnik Re: 26.09.10, 16:39
                                      > Czy ja sie onanizuje tymi klotniami na forum? Oczywiscie, ze tak. To daje przyj
                                      > emnosc, zabawe, wpedza mnie w lepszy nastroj.

                                      I po co było tyle niepotrzebnych słów?
                                      Serdecznie pozdrawiam
                                      • klosowski333 Re: 26.09.10, 17:01
                                        Ja tam to wszystko wiem. A czy Ty rozumiesz co spowodowalo u Ciebie reakcje na wiesc o tym, ze ktos komus lubi pomagac? Z czym to sie wiaze, jakie wzgledy kulturowo-wychowawcze za tym stoja? Czy umiesz to, Yagnik, przesledzic?
                                        Bo to nie tylko ten watek i ten wpis, ale w paru innych watkach widzialem ten sam mechanizm, ten sam odruch. Mam niejasne wrazenie, ze nie do konca zdajesz sobie z tego sprawe. Coz, zobaczymy, chetnie poobserwuje Twoja dzialalnosc na tym forum.
                              • wifch Re: a i jeszcze 25.09.10, 20:58
                                Super Yagnik, jestes dzielna!

                                ja mysle, ze klos zle sie czuje, moze ma problemy, o ktorych powinien porozmawiac z osoba profesjonalna?
                                • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:07
                                  Ja pierdziele. Zawsze gowno ciagnie do gowna. Juz przy okazji "dyskusji" z Fanybaje, ze najbardziej zajadle atakuja mnie tutaj ludzkie smieci, jacys faszysci, poldebile, pelni debile, analfabeci, wiesniactwo, buractwo i inne robactwo wyrazalem wlasne humorystyczne zdanie na temat tego zjawiska. Ja tutaj innych "forumowych wrogow" nie mam. Nie jest to dla mnie w zadnym razie noblitujace, ze jakis margines spoleczny, ludzie popaprani, zwyrodniali, uposledzeni umyslowo, albo psychicznie chorzy cos do mnie uporczywie na forum maja.

                                  Wskazywalem zabawowo, ze ja zawsze jestem po drugiej stronie barykady niz ludzkie smieci, ale tak jest tylko na tym forum, bo w realu roznie z tym bywa. Wraz z "postepujacym cynizmem" zdarza mi sie podpisac mniejszy lub wiekszy cyrograf, ale pocieszam sie mysla, ze do tej pory pewnych granic w sferze moralnej jeszcze nie przekroczylem, w najgorszym wypadku nazywam to "zyciowym kompromisem".
                                  • love.is.in.the.air Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:17

                                    klosowski333 napisał: atakuja mnie tutaj ludzkie smieci, jacys faszysci,
                                    > poldebile, pelni debile, analfabeci, wiesniactwo, buractwo i inne robactwo

                                    Klosowski, ty miastowy?
                                    Z Warszawy, prawda?
                                    no no....
                                    • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:28
                                      Z Warszawy. Ale nie jestem jakims burakiem z Warszawy pochodzenia podlubelsko-podkieleckiego ino karlusem warszawskim z dziada pradziada, czyli wymierajacym gatunkiem indywidualisty lubiacego byc wyrazistym i charakterystycznym. I jestem taki na tym forum, a co do reala, to co to kogo obchodzi?
                                      :D

                                      Moja agresja jest tu znana, ale akurat w tym watku nie ja zainicjowalem "forumowy konflikt", co chyba nie trudno przesledzic. Poza tym bywam lagodny jak baranek, czuly, hehe, i nade wszystko tolerancyjny, za wyjatkiem poldebili i faszystow roznej masci.

                                      • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:29
                                        a w ogole to dzisiaj moja najlepsza przyjaciolka jest wodeczka i nie przypie...c mi sie, bo wrazliwa dusza artystyczna jestem, hehe.
                                        • love.is.in.the.air Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:35
                                          klosowski333 napisał:

                                          > a w ogole to dzisiaj moja najlepsza przyjaciolka jest wodeczka i nie przypie...
                                          > c mi sie, bo wrazliwa dusza artystyczna jestem, hehe.

                                          Szkoda mi cie klosie, bo jedyne co masz to wodeczka.
                                          A pozniej "Warsiawa da sie lubic...
                                          Ech, juz wiem kim jestes.
                                          • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:39
                                            Gowno wiesz a Twoje zycie to jedno wielkie gowno prawda. Zeby oceniac czlowieka na podstawie wpisow forumowych to trzeba miec niezle zryta psyche, byc naiwnym jak dziecko i czlowiekiem majacym sklonnosc do wierzenia psychologom, wrozkom i innym jasnowidzom.
                                            Zal mi, Ciebie, czlowieku, bo bladzisz w tych swoich urojeniach i przeswiadczeniu, ze czlowieka mozna poznac na czacie.
                                      • wifch Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:31
                                        Tak, tak, poszukaj psychologa do rozmow...zanim bedzie za pozno..
                                        • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:36
                                          Witch, jestes osoba uposledzona umyslowo, tolerowana jestes tutaj wylacznie przez ludzi pokroju Fanybaje, Kaalki, Krytykantki, Ledy i tym podobnych oszolomow. Pozostali trzymaja cie na dystans. Twoje diagnozy specjalistyczne rodem z przedszkola traktowane sa przez wiekszosc tak jak na to zasluguja. Jestes tu swoista maskotka forumowa, najmniej inteligentnym forumowiczem dzieki ktoremu wielu zakompleksionych moze sie dowartosciowac. Po czesci wiec pelnic pozytywna role na forum, co cenie i za to cie podziwiam.
                                          • wifch Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:42
                                            Dzieki, za slowa bez obelg. Mi z kolei zal Ciebie. Wspolczuje ci bo obserwuje twoje wpisy i widze, zes pokaleczony przez los. Cos sie stalo w twoim zyciu co sprawilo ze masz problem.
                                            Wiedz,ze istnieje zawsze pomoc w momencie, gdy zycie sie wali, z jakis tam powodow.Nie marnuj czasu nie odwlekaj a poszukaj specjalisty.
                                            Czlowiek to nie postac z filmu z Sylvestrem Stallone...
                                            Zycze ci milego wieczoru:=)
                                            • klosowski333 Re: a i jeszcze 25.09.10, 21:59
                                              o co ci ku... chodzi? Zaprzyjaznic sie chcesz? Trudno zebys nie zauwazyla moich postow skoro 50% z nich faszyzmowi jest poswiecona. Gdybys nie razila tutaj faszyzmem w ogole bym ciebie nie kojarzyl, nie czepial sie, nie atakowal. Ale faszyzmu nie toleruje w zadnej postaci, moja rodzina i moj kraj za bardzo z powodu faszyzmu wycierpialy.

                                              Ostatnio to ty sie do mnie przypie...sz, ja generalnie ignoruje twoje posty. Sa dla mnie za glupie, czesto w ogole mi sie nie chce ich czytac. Mialas odejsc z tego forum, ale zostalas tu, co jest typowe dla idiotow, ktorzy nie rozumieja slowa "konsekwencja". Mam to w dupie. Zawsze, witch, bedziesz posmiewiskiem i nie zmienisz tego. Jak nie ja to inni beda cie tepic, bo faszyzm z okreslonych powodow wzbudza obrzydzenie u ludzi przyzwoitych.

                                              Nie zycze ci dobrej nocy, zycze swiatu by faszysci zdychali w cierpieniach. Tak bedzie dla swiata najlepiej. Wiedzieli to moi rodzice, moi dziadkowie, ponad 6 milionow polskich obywateli i kilkadziesiat milionow ludzi na calym swiecie. Faszyzm nie przyniosl swiatu nic dobrego, przyniosl za to cierpienie, bol, ponizenie, smierc milionom osob. Jestes za glupia by to pojac z ta swoja wiedza na poziomie 10-letniej dziewczynki, ktora w dodatku nie potrafi odrozniac dobra od zla i jest gotowa popierac polityczne postulaty, ktorych realizacja skutkowalaby cierpieniem, bolem, ponizeniem, a nawet smiercia kolejnych milionow...



    • mona.blue Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 24.09.10, 21:40
      Okropnie.

      Ale chyba będę zmuszona sytuacją w tym miesiącu też pożyczyć choćby ze 200 zł.
    • robroy_2 Re: jak sie czujecie pozyczajac pieniadze? 25.09.10, 08:58
      Ja szczęśliwie jestem dość zapobiegliwy i nigdy (jak dotąd) nie musiałem pożyczać pieniędzy. Sam ich jednak też nikomu już nie pożyczam. Od jakiegoś czasu... Kilkakrotnie w życiu pożyczałem znajomym ludziom pieniądze (najczęściej niewielkie kwoty) i zawsze był problem ze zwrotem. Wyglądało to tak jakby osoba pożyczająca pożyczała i... zapominała że trzeba oddać. Oczywiście zawsze oddawali, ale zawsze było to po dziesiątkach moich próśb i "przypomnień" (żenada)... Nie muszę dodawać, że nasze relacje po takim pożyczeniu (i konieczności oddania - skandal !!!) zawsze ulegały pogorszeniu i mam wrażenie że te osoby miały mi za złe że oczekiwałem zwrotu kasy. I od jakiegoś czasu nie pożyczam. Nawet jak mam to mówię, że niestety ale nie mam. I powiem szczerze, że od tego czasu mam nawet lepsze relacje z ludźmi i znajomymi. Niewielu jest takich jak Ty mających owe zasady. Choć z drugiej strony w momencie pożyczenia, każdy je ma. Potem wszystko wychodzi. Tak więc z autopsji nauczyłem się w życiu, że jest pewien dobry zwyczaj: nie pożyczaj !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka