dlaczego jestem sama

10.10.10, 15:29
Czuję się nieszczęśliwa, mam wrazenie ze w ciągu ostatnich kilku lat cos zlego się ze mną dzieje. Wynika to chyba z poczucia samotnosci i tego, ze uzalezniam swoje dobre samopoczucie i poczucie szczescia od bycia z kims. Nigdy tak naprawdę nie bylam w jakims udanym zwiazku, krotkie epizody konczyly sie zawsze bolesna porazka. Nie wiem dlaczego strasznie ciezko poznac mi kogos, mam wrazenie ze zwracam uwage mezczyzn bo jestem chyba atrakcyją dziewczyną, inteligentą, wykształconą, wydaje mi się, ze calkiem fajną, otwartą. Czuję sie przez to koszmarnie, nie moge sie na niczym skupic, nic mi sie nie chce, czuje sie zrozpaczona. Dzis piekny dzien, poszlabym z kims na spacer, a tymczasem moge na spacer isc co najwyzej z kolezanka. Do kina z kolezankami, na piwo z kolezankami. Chcialabym czuc sie dobrze sama ze sobą, nie wyczekiwac na księcia z bajki i czuc sie coraz bardziej zgorzkniala. Tylko nie piszcie zebym sie zapisala na silownie, taniec czy cos w tym stylu bo robie to...
    • adriana_ada Nikt Ci na to pytanie nie odpowie 10.10.10, 15:31
      charcuterie napisała:

      > Czuję się nieszczęśliwa, mam wrazenie ze w ciągu ostatnich kilku lat cos zlego
      > się ze mną dzieje. Wynika to chyba z poczucia samotnosci i tego, ze uzalezniam
      > swoje dobre samopoczucie i poczucie szczescia od bycia z kims. Nigdy tak napraw
      > dę nie bylam w jakims udanym zwiazku, krotkie epizody konczyly sie zawsze boles
      > na porazka. Nie wiem dlaczego strasznie ciezko poznac mi kogos, mam wrazenie ze
      > zwracam uwage mezczyzn bo jestem chyba atrakcyją dziewczyną, inteligentą, wyks
      > ztałconą, wydaje mi się, ze calkiem fajną, otwartą. Czuję sie przez to koszmarn
      > ie, nie moge sie na niczym skupic, nic mi sie nie chce, czuje sie zrozpaczona.
      > Dzis piekny dzien, poszlabym z kims na spacer, a tymczasem moge na spacer isc c
      > o najwyzej z kolezanka. Do kina z kolezankami, na piwo z kolezankami. Chcialaby
      > m czuc sie dobrze sama ze sobą, nie wyczekiwac na księcia z bajki i czuc sie co
      > raz bardziej zgorzkniala. Tylko nie piszcie zebym sie zapisala na silownie, tan
      > iec czy cos w tym stylu bo robie to...
    • morela13 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:44
      a gdy jesteś z kimś (w trakcie tych krótkich epizodów) czujesz się szczęśliwa?
      • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:48
        Tak. Wstyd mi sie przed sobą przyznac ale wtedy chce mi się życ, jak wracam z pracy to wiem, ze np. zrobie dla kogos kolacje, czy gdzies wyjdziemy razem, jak jestem z kims to chce mi się dobrze wyglądac, ubierac, malowac itd., mam energię. Jak jestem sama to nie chce mi się nic i moje poczucie wartosci spada do zera. To chyba nie jest normalne i nie chce tak.
        • morela13 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:57
          A dajesz im odczuć, że nie do końca sama siebie lubisz? Nie obciążasz ich odpowiedzialnością za swoje dobre samopoczucie?
          • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 16:03
            Nie wiem, wydaje mi się że nie ale nie mam pewnosci. Pewnie nie do konca obiektywnie moge ocenic ale nie mam takiego wrazenia. Zwlaszcza ze duzo pracuje i z moimi bylymi partnerami nie spotykalam sie az tak bardzo czesto, nie bylo tak ze spedzalismy ze soba kazda wolną chwile.
            • manka_swojska Re: dlaczego jestem sama 11.10.10, 09:15
              charcuterie napisała:

              > Nie wiem, wydaje mi się że nie ale nie mam pewnosci. Pewnie nie do konca obiekt
              > ywnie moge ocenic ale nie mam takiego wrazenia. Zwlaszcza ze duzo pracuje i z m
              > oimi bylymi partnerami nie spotykalam sie az tak bardzo czesto, nie bylo tak ze
              > spedzalismy ze soba kazda wolną chwile.

              Bo pewnie zaden z nich nie byl wolny
    • sabinac-0 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:54
      charcuterie napisała:

      > Wynika to chyba z (...) tego, ze uzalezniam
      > swoje dobre samopoczucie i poczucie szczescia od bycia z kims.

      > Nie wiem dlaczego strasznie ciezko poznac mi kogos

      Jezeli nowo poznany zauwaza, ze Twoje dobre samopoczucie i szczescie zaleza TYLKO od niego, moze poczuc sie przytloczony ta odpowiedzialnoscia - a to nie sprzyja harmonijnej relacji.

      > Chcialaby
      > m czuc sie dobrze sama ze sobą, nie wyczekiwac na księcia z bajki.

      Obierz to sobie za cel.
      • sabinac-0 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:56
        sabinac-0 napisała:

        > charcuterie napisała:
        >
        > > Wynika to chyba z (...) tego, ze uzalezniam
        > > swoje dobre samopoczucie i poczucie szczescia od bycia z kims.
        >
        Tym zdaniem bardzo precyzyjnie okreslilas problem.

        • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 15:59
          Tak, ale naprawde nie mam sily zeby cos z tym zrobic. Dzis zmarnowalam caly dzien, mialam sie uczyc, zrobic cos konstruktywnego a snuje sie po domu, planuje wziac sie w garsc i nic to nie daje. Wyszlam z domu to przez moj zly humor wszystko mnie denerwowalo, nawet ludzie.
          • sabinac-0 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 16:05
            Sprobuj zrobic cos kompletnie niekonstruktywnego, ale za to przyjemnego. :)
    • morela13 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 16:06
      Mam jakieś dziwne wrażenie, że wolałabyś być z kimkolwiek niż sama. Może warto pomyśleć, że trzeba cierpliwie poczekać na tą właściwą osobę a w międzyczasie zacząć siebie lubić, szanować, nauczyć podejmować samodzielne decyzje służące własnemu rozwojowi.
      • cynta Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 18:17
        morela13 napisała:

        zacząć siebie lubić, szanować, nauczyć podejmować samodzielne decyzje służące wł
        > asnemu rozwojowi.

        Tak wlasnie!!!! mezczyzn przyciaga calosciowe piekno osoby, uroda, owszem, ale i to cos, czym chcialybysmy sie z nimi dzielic: milosc .... musisz zbudowac, madra, solidna, pewna siebie, pelna piekna i milosci SIEBIE, i taka osobe oferowac swiatu ... z pewnoscia znajdzie sie wielu amatorow. Natomiast na zdolowana kobiete z desperacja szukajaca faceta poleci byle kto, wykorzysta i zostawi. Zastanow sie: czym chcesz sie dzielic z partnerem? co oferujesz? i nie chodzi tu o kolacje i wspolne wypady do kina czy na piwo, to, masz racje mozna uskuteczniac z kolezanka....
        • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:28
          'musisz zbudowac, madra, solidna, pewna siebie, pelna piekna i milosci SIEBIE, i taka osobe oferowac swiatu'

          Tak, tylko wlasnie nie wiem jak to zrobic, szukam jakichs rad. Doszlam mniej wiecej do podobnych wniosków ale ciezko wcielic je w zycie.
          • mi64 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:33
            zbyt duża pewność siebie zraża ludzi moja droga
            • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:41
              Wlasnie chciałabym byc bardziej pewna siebie moja droga...
              • mi64 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:44
                Ale po co?
                • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:45
                  Zeby bylo mi latwiej w zyciu chyba...
                • mi64 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:47
                  Przyjdzie właściwy moment ,a znajdziesz to czego szukasz.Dziś wszyscy ,wszystko chcą mieć już,teraz...Brakuje cierpliwości.W życiu niestety trzeba trochę poczekać na nagrodę.
                  • mi64 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 19:49
                    wierz mi, cierpliwość popłaca.
            • sabinac-0 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 21:49
              mi64 napisała:

              > zbyt duża pewność siebie zraża ludzi moja droga

              Szczegolnie ciebie, bo wobec takowych nie moglabys pozwolic sobie na protekcjonalne zwroty. :)
          • sabinac-0 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 21:55
            charcuterie napisała:

            > 'musisz zbudowac, madra, solidna, pewna siebie, pelna piekna i milosci SIEBIE,
            > i taka osobe oferowac swiatu'
            >
            > Tak, tylko wlasnie nie wiem jak to zrobic, szukam jakichs rad. Doszlam mniej wi
            > ecej do podobnych wniosków ale ciezko wcielic je w zycie.

            Najlepiej metoda drobnych kroczkow:
            Rozpamietywac wszystkie, nawet najdrobniejsze sukcesy - warto to robic na pismie, np. codziennie 5 dokonan.
            Czesto powtarzac, co Ci sie udalo i za co siebie lubisz.

            I nie marudz, ze nie masz wygranych na koncie ani zalet - kazdy jakies ma.
    • to.niemozliwe Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 20:13
      Przebywaj czesto z facetami i rozmawiaj z nimi. Miewasz ku temu okazje?
      • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 20:24
        Niestety nie,w pracy bardziej towarzystwo plci żeńskiej.
        • morela13 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 21:15
          a czy Twoi bliscy jakoś komentowali/komentują to, że jesteś sama?
          • charcuterie Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 21:20
            Nie, raczej nie. Na szczescie nie racza mnie tego typu uwagami:).
            • morela13 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 22:11
              w trakcie PMS Twoje odczucia są wzmożone? :-) pewnie trochę instynkt tak działa, zegar biologiczny...Potrafisz "diagnozować" się sama to już krok żeby coś zmienić. Jesteś siebie świadoma i możesz przejąć kontrolę nad swoimi emocjami. Pewność siebie, poczucie wartości niestety zdobywa się często pokonując trudności, także takie jakie przechodzisz teraz. Za parę lat pomyślisz o nich z uśmiechem.
        • to.niemozliwe Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 22:04
          To jest istotna obiektywna okolicznosc.
    • may77 Re: dlaczego jestem sama 10.10.10, 20:38
      Kiedyś bylam na podobnym etapie co Ty teraz.. i rozumiem Cię. Wszelkie dobre rady wydawały mi się albo śmieszne albo nierealne. Jak to dobrze dawać rady.. czekaj cierpliwie, bądź otwarta, pokochaj siebie. To wszystko było dla mnie pustosłowiem.. szczególnie irytujące były rady osób które byly w związkach. Życie nie jest sprawiedliwe, czasami trzeba mieć dużo szczęścia aby kogoś poznać, a czasami po prostu człowiek nie spotyka Tego kogoś, właściwego, albo zadowala się namiastką Przyjaźnią która może przekształcić się w Miłość. Nie ma i nie będzie gotowych recept.. Ja znalazłam swoje miejsce, swój sposób na życie, na to aby być z kimś - ale To każdy musi odnależć sam w sobie. Życzę Ci powodzenia i wiary w szczęście :)
      • yoko0202 coś w tym jest 10.10.10, 23:17
        may77 napisała:

        > Kiedyś bylam na podobnym etapie co Ty teraz.. i rozumiem Cię. Wszelkie dobre ra
        > dy wydawały mi się albo śmieszne albo nierealne. Jak to dobrze dawać rady.. cze
        > kaj cierpliwie, bądź otwarta, pokochaj siebie. To wszystko było dla mnie pustos
        > łowiem.. szczególnie irytujące były rady osób które byly w związkach. Życie ni
        > e jest sprawiedliwe, czasami trzeba mieć dużo szczęścia aby kogoś poznać, a cza
        > sami po prostu człowiek nie spotyka Tego kogoś, właściwego, albo zadowala się n
        > amiastką Przyjaźnią która może przekształcić się w Miłość. Nie ma i nie będzie
        > gotowych recept.. Ja znalazłam swoje miejsce, swój sposób na życie, na to aby b
        > yć z kimś - ale To każdy musi odnależć sam w sobie. Życzę Ci powodzenia i wiary
        > w szczęście :)

        i ja podobne dylematy miewałam momentami, i czasami wciąż miewam; szczerze, w życiu rzadko bywam sama, no ale ten jeden na dobre i na złe jeszcze się nie zjawił; i tu przypominają mi się słowa mojej przyjaciółki, która na tego typu wywody, moje czy kogoś innego, stwierdza zwykle pół żartem pół serio: wiesz co, weź ty się może za jakąś robotę, co? :) i potwierdzam z doświadczenia, że spora ilość różnorodnych zajęć bywa naprawdę zbawienna, i nie chodzi tu wcale o pracę zawodową przez kilkanaście godzin dziennie, bo robić można milion rzeczy, i wcale nie musi być na siłę, po prostu trzeba zastanowić się co się lubi i chce robić i zacząć to robić. A poznaje się kogoś zazwyczaj zupełnym przypadkiem :)
        • mono23 Re: coś w tym jest 12.10.10, 23:09
          Od bycia z kimś można się uzależnić. W Twoim przypadku na pewno tak właśnie jest. Bądź dla siebie dobra i staraj się jak najdłużej wytrwać w samotności, a wówczas uzależnienie minie.
          Paradoksem będzie, że dopiero wtedy mężczyźni zaczną zabiegać o Twoje towarzystwo. A Ty miej ich gdzieś! Ciesz się sobą!
    • kobieta_z_polnocy Re: dlaczego jestem sama 12.10.10, 23:06
      Jesteś sama i źle ci z tym. Co w tym dziwnego? To naturalna reakcja. To raz.

      Natomiast to co naturalne, nie zawsze jest najlepszą drogą. Czy zauważyłaś, że wpadłaś w zapętlenie i że kręcisz się w kółko: jestem sama - rozpacz - nikt mnie nie chce-jestem sama -rozpacz...?

      Domyślam się, że jesteś osobą dosyć młodą i w związku z tym wciąż skupioną na sobie. Brakuje ci chyba jeszcze zdrowego dystansu do siebie i rzeczywistości. Dlatego właśnie wszystko wiruje wokół ciebie i twojej (nie)atrakcyjności.
      Problem polega na tym, że osoba, która odżywa tylko przy mężczyźnie, na dłuższą metę nie jest dobrą partią, bo kto chciałby bawić się w wiecznego terapeutę i motor w związku? Nikomu nie będzie się chciało wiecznie ciągnąć cię za uszy, przynajmniej nie na dłuższą metę. Mężczyzna też człowiek ;) - potrzebuje oparcia i energii z zewnątrz. Jesteś w stanie to drugiej osobie dać? Czy też może wszystko będzie się wciąż kręcić tylko wokół ciebie?
    • seth.destructor Re: dlaczego jestem sama 12.10.10, 23:45
      jestem chyba atrakcyją dziewczyną, inteligentą, wyks
      > ztałconą, wydaje mi się, ze calkiem fajną, otwartą.
      Chcialaby
      > m czuc sie dobrze sama ze sobą, nie wyczekiwac na księcia z bajki

      Mało książąt na horyzoncie dla waszej wysokości?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja