Dodaj do ulubionych

jak ostatnia i...

21.10.10, 15:36
Dajcie mi kopa - jak ostatnia idiotka zakochalam sie w uczniu, jak gowniara. Jest 16 lat mlodszy, skandalu pedofilskiego wprawdzie nie bedzie, ale czuje sie jak ostatnia kretynka, sama przed soba.No i jak to sobie wyperswadowac? Bo sie wkrecam jak nastolatka...
Obserwuj wątek
    • zorz_ponimirski Re: jak ostatnia i... 21.10.10, 15:52
      ojej, wielkie mecyje. nie moglas napisac ze jest mlodszy o 36 lat. napisz memuary, potem sequel i za chwile zbudujesz dom jak Grochola
    • crazy_witch Re: jak ostatnia i... 21.10.10, 15:56
      Ha, ha, ha, tylko mu piatek nie stawiaj, bo go zepsujesz...:=)
      • yoko0202 Re: jak ostatnia i... 21.10.10, 21:00
        crazy_witch napisała:

        > Ha, ha, ha, tylko mu piatek nie stawiaj, bo go zepsujesz...:=)

        no, laski lepiej też nie :))))
        • crazy_witch Yoko 22.10.10, 14:06
          Ty to masz reflex rewolwerowca:=)

          A pani nauczycielka moze jakas samotna i zaden kawaler w jej wieku sie nie klania na drodze pomiedzy domem +szkola+kosciolem...
    • paco_lopez Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 10:05
      w październiku całe szkolne bractwo chodzi jak łoś w rui. no i ciebie tez trafiło.
    • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 12:33
      Daj sobie spokoj, bo to i tak nie ma sensu.
      Moze jest to dosc konserwatywne, co Ci powiem, ale mezczyzna starszy od kobiety o 16 lat to norma, odwrotnie bywa znacznie gorzej.
      • mona.blue Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 12:40
        adriana_ada napisała:

        > Daj sobie spokoj, bo to i tak nie ma sensu.
        > Moze jest to dosc konserwatywne, co Ci powiem, ale mezczyzna starszy od kobiety
        > o 16 lat to norma, odwrotnie bywa znacznie gorzej.

        norma to chyba jednak nie ;)

        wsród moich znajochych zwykle męzczyźni są starsi od swoich zon o kilka lat
        • mona.blue Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 12:41
          miało być znajomych
        • mona.blue Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:01
          > > Moze jest to dosc konserwatywne, co Ci powiem, ale mezczyzna starszy od k
          > obiety o 16 lat to norma

          > norma to chyba jednak nie ;)
          >
          ale sie zdarza, np. mnie :)
          • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:07
            mona.blue napisała:

            > > > Moze jest to dosc konserwatywne, co Ci powiem, ale mezczyzna starsz
            > y od k
            > > obiety o 16 lat to norma
            >
            > > norma to chyba jednak nie ;)
            > >
            > ale sie zdarza, np. mnie :)

            Mnie tez:)
        • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:05
          mona.blue napisała:

          > adriana_ada napisała:
          >
          > > Daj sobie spokoj, bo to i tak nie ma sensu.
          > > Moze jest to dosc konserwatywne, co Ci powiem, ale mezczyzna starszy od k
          > obiety
          > > o 16 lat to norma, odwrotnie bywa znacznie gorzej.
          >
          > norma to chyba jednak nie ;)
          >
          Nie jest to moze standard, jednak jest to w pelni akceptowane:)

          > wsród moich znajochych zwykle męzczyźni są starsi od swoich zon o kilka lat

          Tak to zazwyczaj bywa.
          Znam wlasnie przyklad pary, gdzie kobieta starsza byla od faceta jakies 18 lat i uwierz, wygladalo to prze zalosnie. Ta pani zaczela zachowywac sie jak nastolatka, co wzbudzalo niestety ogolny smiech. Nie mowie, ze ma to miejsce w kazdym przypadku. Pracuje w 90% z facetami i slyszalam komentarze panow na temat ich zwiazku. Dzis facet ma podobno mlodsza od siebie, a i tak sie smieja, ja w tym momencie wychodze, bo zbyt powazna jestem na tego typu zarty. Mowia na przyklad, zeby zrzucic sie na alfonsiana bude dla pana X.Y., co oznacza odpowiedni samochod. Zalosne, ale co zrobic:)
      • yagnik Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:29
        Dlaczego? Pytam poważnie.

        • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:41
          yagnik napisała:

          > Dlaczego? Pytam poważnie.
          >

          Zazwyczaj takie zwiazki koncza sie tak, ze facet odchodzi do mlodszej. Zwiazek ze starsza jest etapem przejsciowym, statystyki tez mowia same za siebie.
          U mnie w rodzinie jedna kobieta wyszla za maz za 10 lat mlodszego faceta. Nie wygladala starzej od niego, roznicy wieku nie bylo praktycznie widac. Facet jednak ozenil sie dosc szybko i mial ochote sobie zaszalec, ona juz nie. Znalazla sobie w koncu 10 lat starszego milionera i jest dzis o wiele szczesliwsza:)
          • mona.blue Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:51
            adriana_ada napisała:

            > Znalazla sobie w koncu 10 lat starszego milionera i jest dzis o wiele szczesliwsza:)

            więc mówisz, że to lepsza opcja? :)
            • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 13:54
              mona.blue napisała:

              > adriana_ada napisała:
              >
              > > Znalazla sobie w koncu 10 lat starszego milionera i jest dzis o wiele szc
              > zesliwsza:)
              >
              > więc mówisz, że to lepsza opcja? :)

              Dla niej pewnie tak, poza tym sama do biednych nie nalezala:)
          • yagnik Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 14:36
            To ze ktoś u Ciebie w rodzinie czegoś podobnego doświadczył nie oznacza że ogólnie jest to zła opcja. A co mówią statystyki, możesz się jakoś rozwinąć?
            • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 15:04
              yagnik napisała:

              > To ze ktoś u Ciebie w rodzinie czegoś podobnego doświadczył nie oznacza że ogól
              > nie jest to zła opcja. A co mówią statystyki, możesz się jakoś rozwinąć?

              Statystyki sama mozesz sobie znalezc, nie dysponuje zbyt duza iloscia czasu, zeby tego dowiezc. Przyklad z mojej rodziny byl jednym z wielu i nie nalezal do jakichs tam udziwnionych, gdzie kobiecie odbila palma. Osobiscie tez bylam konfesjonalem dla faceta, ktory zwiazal sie ze starsza od siebie kobieta. Przychodzil pogadac regularnie raz w tygodniu szukajac zlotego srodka, jakby sie uwolnic. Kobieta uzywala szantazu emocjonalnego, grozila samobojstwem, wszczynala awantury, w pewnych momentach zachowywala sie jak dzikie zwierze (przyszedl z nagraniem w telefonie). Po czasie doszedl facetowi problem alkoholowy i nie tylko. Nie wiem, co dzis sie z nim dzieje, jednak nie bylam w stanie mu pomoc. Nikt tak naprawde nie mogl. Kolejny przyklad jednego pana, z ktorego smieja sie moi koledzy z pracy, tez zwiazek okazal sie jedna wielka klapa i facet odszedl do mlodszej. Oczywiscie, moga znalezc sie pary mieszczace sie w granicach statystycznego bledu, jednak to niewiele.
              • yagnik Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 19:23
                Jakoś Ci nie wierzę z tymi statystykami to jest jedna sprawa a druga generalizujesz strasznie na jednym przykładzie się tylko opierając. Bo co? Bo starszemu z młodszą to wypada a odwrotnie to już nie bardzo bo co sąsiedzi powiedzą czy jakoś tak?
                Bo się nie dogadają? A może świetnie się zrozumieją i stworzą np. udany związek? A nie znasz takich par? Bo ja znam.

                Aha, takie moje ps dziwnych masz kolegów.
                • adriana_ada Re: jak ostatnia i... 23.10.10, 08:58
                  yagnik napisała:

                  > Jakoś Ci nie wierzę z tymi statystykami to jest jedna sprawa a druga generalizu
                  > jesz strasznie na jednym przykładzie się tylko opierając. Bo co? Bo starszemu z
                  > młodszą to wypada a odwrotnie to już nie bardzo bo co sąsiedzi powiedzą czy ja
                  > koś tak?
                  > Bo się nie dogadają? A może świetnie się zrozumieją i stworzą np. udany związek
                  > ? A nie znasz takich par? Bo ja znam.
                  >
                  Widze, ze siadl Ci przyklad mojej ciotki, ale tak jak Ci napisalam ten nie nalezal do zadnych ekstremow. Akurat ta kobieta zawsze mogla przebierac w facetach, do dzis wielu sie za nia ugania, bo jest atrakcyjna, inteligentna i wyjatkowo profesjonalna w zawodzie. Widzialam tez wiele innych przykladow rozhisteryzowanych pan, ktorym zwyczajnie odbilo i zachowywaly sie w sposob skandaliczny. Sama bylam w zwiazku z facetem, ktory wczesniej zwiazany byl ze starsza od siebie histeryczka. Nie dalam rady, bo to co wyczyniala przekroczylo moja cierpliwosc, a ja cenie sobie spokoj w zyciu ponad wszystko. Przyklad kolegow z pracy, ktorzy sie smieja z jednego faceta i jego starszej eks. Tak sie sklada, ze on sam sie dzis smieje razem z nimi, sasiedzi tez sie smiali, bo bylo to zwyczajnie zalosne.
                  Ja nie powiedzialam, ze nie mozliwy jest udany zwiazek starszej kobiety z mlodszym facetem, lecz ja osobiscie takiego nie spotkalam.

                  > Aha, takie moje ps dziwnych masz kolegów.

                  To wiem, ale i tak ich lubie:)
    • jan_stereo Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 14:07
      To przynajmniej nauki nie pojda w las, a ta relacja to zwyczajnie indywidualny tok nauczania, ja taki tryb mialem w szkole tylko nie mialem kochajacej nauczycielki, a szkoda bo bym sie bardziej przykladal no i na randke szedlbym na uczelnie...

      ps. jedynie konflikt interesow moze byc tu problemem...no i jak tu wykladac twarza w twarz kiedy sie na siebie w ktoryms momencie wku...cie...
      • odinnaja Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 15:52
        Lux, głupot nie będę robić, mam stabilną sytuację - mąż dzieci. Do któregoś z wczesniejszych wątków - do kościoła nie chadzam, więcv i to nie jest jedyna rozrywka dnia.


        W zasadzie chodzi mi o sam fakt, że jak nastolatka zakochałam się. NIe zamierzam w żaden sposóhb realizować tej znajomości, szokuje mnie moja własna reakcja. A chłopak też widzę, że się wkręca powoli - po tylu latach przecież wiem, jak takiego młokosa sobie ładnie ustawić.

        Pozwólcie mi zrozumieć mechanizm, bo to mnie niepokkoi.
        • crazy_witch Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 16:56
          Najlepiej to tylko Ty mozesz sobie to wytlumaczyc. Wytlumaczen ogolnie moze byc bardzo wielka ilosc, tak jak i przyczyn. Silny afekt, jest czesto reakcja na silny stres, ktory sie z siebie nie wydobylo. Np. posturazowy stres, ale tez i stres zwiazany z nadmiarem obowiazkow, innych przykrosci, albo sytuacji, gdzie ma sie czegos wybitnie dosc, a nie mozna tego zmienic.
          Wtedy system obrony psychiki serwuje ludziom taki typ obrony przed zbyt silnym urazem, ktory w podswiadomosci jest zakpdowany jako ten najprzyjemniejszy i, gdzies juz dobrze znany.
          Psychika szuka zawsze balansu.
          To jedna z wielu mozliwych alternatyw...
          • jeriomina Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 17:51
            O matko, nie wiedziałam...
            Czyli można się zakochać bo się miało ciężkie przeżycia?
            Przecież taka nie-do-zrealizowania miłość to są kolejne cierpienia, kolejne urazy...to bez sensu jest...
            • crazy_witch O matko jedyna! 22.10.10, 18:22
              I po co ta histeria, nie wiesz co to prawa polkula mozgu, ze cie to co napisane az tak mocno dziwi?
              Afektacje, uczucia to praca prawej polkuli mozgu, natomiast lewa to myslenie logiczne i anliza sytuacji i wydarzen. Czasami polkule mozgu ze soba nie wspolpracuja tak jak powinny, u wielu ludzi ma to rozny przebieg. Stad czasami malo logiczne i irracjonalne zachowania...
              • jeriomina Re: O matko jedyna! 22.10.10, 19:08
                To nie histeria, zwyczajne zdziwienie...nie jestem specjalistą. Wyluzuj...:)
          • yagnik Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 19:18
            Dlaczego stres? A czy nie prościej poszukać bliżej tj. w osobie męża autorki oraz w relacjach?
        • jan_stereo Re: jak ostatnia i... 22.10.10, 20:58
          odinnaja napisała:


          > Pozwólcie mi zrozumieć mechanizm, bo to mnie niepokkoi.

          Mechanizm jest akurat bardzo oczywisty w Twoim przypadku, moze potem Ci wiecej napisze, nie mam teraz weny na stukanie w klawisze, dodam tylko, ze zupelnie nie masz sie co przejmowac swoja reakcja, znaczy sie, jest ona jak najbardziej prawidlowa/zdrowa, co nie znaczy ze konsekwencje tez takowe beda.
        • solaris_38 Re: jak ostatnia i... 23.10.10, 00:37
          a cóż tu do zrozumienia

          ludzie się w sobie zakochują

          robią to dzieci
          robią nastolatki
          robią mężowie i mężatki
          robią staruszkowie

          zakochują się

          czują potężną zew godów
          oddają się ich w pewnej mierze halucynogennej mocy
          pędzą po szczytach gór

          i młokos ustawia tu nie mniej niż doświadczona

    • rzeka.suf Re: jak ostatnia i... 23.10.10, 11:46
      zweszylas mlode, dobre geny. jedrne cialo i swiezy oddech. albo lubisz opiekunczo - dominujaca role mamusi. albo zwyczajnie znudzila cie rutyna stalych bodzcow, brak endorfin, romantyzmow itp.
      • crazy_witch Re: jak ostatnia i... 23.10.10, 15:21
        Jedno co ona tam <zweszyla> a drugie jest to co o niej zweszono...I pozniej z takiej starszej kobiety, mlodzi sie smieja. A smiech taki echem rozbrzmiewa czasami latami i z takiej historii trudno jest pozniej wyjsc z twarza. Pozniej moze afera dojsc do rodzicow i matka przyleci do szkoly, zaczna sie czasy smutne...i malo romantyczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka