leda16
07.01.11, 10:43
Instynktownie wiemy, że czerwony, usmarkany nochal i przekrwione, zapuchnięte oczy budzą raczej obrzydzenie niż współczucie i chęć pomocy. Noo, gdy ewentualnie estetyczną łezkę uroni właścicielka miseczki E, 18-20 lat i zjawiskowej urody, manipulacja może być częściowo skuteczna. Oczywiście każdy efekt słabnie w miarę powtarzania. Ale dzisiejsza "Wyborcza" przynosi naukowe potwierdzenie tej wiedzy: gdy kobieta płacze, na widok jej łez poziom męskiego testosteronu gwałtownie spada, więc reakcją, jaką u mężczyzny wywoła, będzie jedynie zawzięte unikanie beksy zamiast wyrzutów sumienia i chęci poprawy. Proponuję o tym pamiętać robiąc sceny ukochanemu. Zgrzytanie zębami da chyba lepszy efekt ;).