Dodaj do ulubionych

Kobiece łzy.

07.01.11, 10:43
Instynktownie wiemy, że czerwony, usmarkany nochal i przekrwione, zapuchnięte oczy budzą raczej obrzydzenie niż współczucie i chęć pomocy. Noo, gdy ewentualnie estetyczną łezkę uroni właścicielka miseczki E, 18-20 lat i zjawiskowej urody, manipulacja może być częściowo skuteczna. Oczywiście każdy efekt słabnie w miarę powtarzania. Ale dzisiejsza "Wyborcza" przynosi naukowe potwierdzenie tej wiedzy: gdy kobieta płacze, na widok jej łez poziom męskiego testosteronu gwałtownie spada, więc reakcją, jaką u mężczyzny wywoła, będzie jedynie zawzięte unikanie beksy zamiast wyrzutów sumienia i chęci poprawy. Proponuję o tym pamiętać robiąc sceny ukochanemu. Zgrzytanie zębami da chyba lepszy efekt ;).
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 11:05
      Zgrzytanie zębami sprzyja oberwaniu od ukochanego maczugą, my tak już mamy zakodowane - wtedy poziom testosteronu rośnie :D.
    • kimonabike Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 11:21
      leda16 napisała:

      > Instynktownie wiemy, że czerwony, usmarkany nochal i przekrwione, zapuchnięte o
      > czy budzą raczej obrzydzenie niż współczucie i chęć pomocy.

      To chyba za ostro sformułowane. Rozumiem, że brzydzisz się manipulacją, ale okazywanie emocji nie musi być z nią związane. My mieliśmy w tym roku bardzo smutne święta i kiedy przyszło do składania życzeń nikt nie wiedział, co powiedzieć, płakaliśmy i przytulaliśmy się tylko. Nikt nie czuł obrzydzenia. Zresztą współczucia ani chęci pomocy też nie, bo wszyscy cierpimy podobnie, a zrobić się nic nie da. Twoje słowa wydały mi się niestosowne w tym kontekście.

      Co do spadku poziomu testosteronu u mężczyzny to jest raczej logiczne, że nie będzie miał w takiej chwili ochoty na zbliżenie seksualne, co jednak niewiele mówi o jego gotowości do współodczuwania.

      Manipulacja to osobny temat. Pogardę wzbudza sztuczność takich łez obliczonych na efekt, a nie "usmarkany nochal i przekrwione oczy".

    • sabinac-0 Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 12:52
      Wszystko zalezy od powodu lez i od tego, czy wylewamy je przy kims, kto nas autentycznie kocha czy tylko ma skok testosteronu na widok naszej miseczki E. :/
      • mozambique Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 14:05
        akurat spadek testosteronu u facetów nie oznacza wzrostu niechęci ale spadek agresji

        na chwile tylko "przekłada" wajche meskich emocji z "pożądam lub nienawidzę" na "opiekuję się"

        płacz kobiety u normalnego faceta chamuje jego ewentualen agresywne zachowania wobec niej , bo kojarzy mu sie z chwilowo z zachwoaniem dziecka , stad przytulenie uspokajanie

        nie ma to bezposredniego negatywnego wpływu na ewentualne postrzeganie jej jako kobiety, oczywsiecie gdy kobeiat nie maże sie bez przerwy

        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
        • sabinac-0 Re: Kobiece łzy. 08.01.11, 17:26
          mozambique napisała:

          > akurat spadek testosteronu u facetów nie oznacza wzrostu niechęci ale spadek ag
          > resji
          > na chwile tylko "przekłada" wajche meskich emocji z "pożądam lub nienawidzę" na
          > "opiekuję się"
          > płacz kobiety u normalnego faceta chamuje jego ewentualen agresywne zachowania
          > wobec niej , bo kojarzy mu sie z chwilowo z zachwoaniem dziecka , stad przytule
          > nie uspokajanie
          >
          Nie wiem, czemu tak podkreslasz ten testosteron.
          To normalna reakcja, niezaleznie od plci - gdy ktos okazuje slabosc, nasza agresja wyparowywuje.
          To z ludzmi, ktorych czyjes lzy prowokuja do wiekszej agresji, cos jest nie tak.
    • yag-nik Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 14:55
      > Instynktownie wiemy, że czerwony, usmarkany nochal i przekrwione, zapuchnięte o
      > czy budzą raczej obrzydzenie niż współczucie i chęć pomocy.

      Dlaczego? Łzy to wynik smutku, żalu lub bezsilności. Dlaczego miałyby budzić obrzydzenie?
    • seth.destructor Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 15:34
      No a jak działa na inne kobiety? Bo jak kobieta ryczy, to tak jakby mówiła: Mamo, pomóż i przytul. Czy kobiety reagują opiekuńczo na inne płaczące kobiety?
      • sabinac-0 Re: Kobiece łzy. 08.01.11, 17:31
        seth.destructor napisał:

        > Czy kobiety reagują opiekuńczo na inne płaczące kobiety?

        Zwykle tak.
        Mezczyzni tez pocieszaja strapionego kolege i uzywaja opiekunczych gestow (np. poklepujac go po ramieniu), nawet jesli kultura zabrania im plakac czy obejmowac sie.

        Jak juz pisalam, tylko zli lub zaburzeni ludzie sa niezdolni do wspolczucia i bezwzglednie wykorzystuja cudza slabosc.
    • mona.blue Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 15:38
      Wydaje mi się, że u każdego współczującego człowieka łzy wywołują chęć pomocy, zaopiekowania się drugą osobą.

      Tylko u osób o skłonnościach sadystycznych mogą wywoływać obrzydzenie albo wręcz przyjemność.
    • gadagad Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 21:02
      Jeżeli "zapłakanie" się kobiece powoduje spadek testosteronu, to znaczy, że pierwotnie służyło takie zachowanie jako obrona, przed agresją seksualną, której samica sobie nie życzyła.
      • gadagad Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 21:08
        Męskie pewnie też, powodowało spadek agresji u przeciwnika i dlatego "mężczyźni nie płaczą", bo oznacza to niepodjęcie wyzwania.
    • dmuchawcelatawce Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 21:55
      To nie rycz, kto ci karze.
    • paco_lopez Re: Kobiece łzy. 07.01.11, 22:28
      należy tez kontrolowac odruch do chwalenia się wspólnymi osiagnięciami przy jednoczesnej gotowości do obwiniania za kłopoty. nie należy wpierniczać zdrowemu choroby, bo se nie daje w kasze dmuchać i pieszczotliwie sugerować bzdur na jego temat, bo zapomniał , że się o czyms tam rozmawiało srednio istotnym z jego punktu widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka