IP: 62.89.126.* 22.02.02, 11:32
"Zdarzyło mi się kiedyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi...
I poszedłem tą mniej uczęszczaną.
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem..."

Wolność wyboru drogi to bardzo ważna rzecz. Nasze decyzje tworzą nas.
Czy jeśli możemy wybrać drogę, która będzie lepsza dla nas (wiemy o tym), to
powinniśmy ją wybrać, nawet, jeśli po drodze zranimy kogoś? Co o tym myślicie?
Czy taki umiarkowany egoizm, szczególnie jeśli idzie o wybór partnera życiowego
jest ok?
Bo przecież jeśli zmusimy się do czegoś, potem zranimy dużo bardziej...

Obserwuj wątek
    • Gość: wełna Re: Drogi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 11:48
      • mak05 Re: Drogi 22.02.02, 12:23
        Astorze piszesz:
        <Czy jeśli możemy wybrać drogę, która będzie lepsza dla nas (wiemy o tym), to
        powinniśmy ją wybrać, nawet, jeśli po drodze zranimy kogoś? >
        A skąd wiemy, że ta droga będzie dla nas lepsza?
        Moje doświadczenie często pokazuje, że z perspektywy czasu mój pierwszy wybór
        (dla mnie na moment podjęcia decyzji co do wyboru najlepszy)okazywał się
        chybionym.
        A o tym ranieniu kogoś przy okazji dbania o własne potrzeby było już na tym
        forum wiele razy.
        Dla mnie wazne są intencje.
        Jeśli świadomie ranię kogoś po to aby jak najwięcj dla siebie zyskac to prędzej
        czy później obroci się to przeciw mnie( np. w postaci mojego poczucia winy lub
        zachowania odwetowego osoby ranionej). Ale to tylko moje zdanie. Inni może
        myślą o tym inaczej. Sama jestem ciekawa jak?
        Pozdrawiam
        Mak
    • Gość: wełna Re: Drogi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 12:08
      ten cytat to taka teoria na życie, że dla własnego dobra, w celu ciągłego
      rozwoju powinno się podejmować decyzje trudne, wyzwania, których obawiamy -
      takie właśnie powinno się wybierać. działać wbrew własnemu lenistwu i strachowi

      oczywiście ponadto wyborów powinno się dokonywać "z zachowaniem zasad rozsądku"

      wyboru partnera życiowego też to dotyczy
    • Gość: monik Re: Drogi IP: 194.181.153.* 22.02.02, 12:12
      zazwyczaj wybieram te mniej uczeszczane. i place za swoje wybory. zdarza sie,
      ze ranie ludzi, ale nie robie tego specjalnie. oni czasami nie potrafia
      zrozumiec, dlaczego robie to co robie, dlaczego w taki a nie inny sposob.
      zazdroszcze (czasami) ludziom, ktoych DROGA przypomina jasna, prosta aleje i
      wiedza co jest na jej koncu. moja to gorska kreta sciezka i nigdy nie wiem, co
      mnie czeka za zakretem. czasmi musze zejsc w dol po to by za chwile wspiac sie
      wyzej, czasami trzeba sie cofnac, isc dookola.
      wydaje mi sie, ze warto, chocby po to, zeby kiedy obejrzec sie za siebie i
      powiedziec NIE ZALUJE, TO BYLA MOJA DROGA.
      dobrych wyborow zycze i powodzenia na szlaku.
      • hiacynta Re: Drogi 22.02.02, 12:25
        Gość portalu: monik napisał(a):

        > zazdroszcze (czasami) ludziom, ktoych DROGA przypomina jasna, prosta aleje i
        > wiedza co jest na jej koncu. moja to gorska kreta sciezka i nigdy nie wiem, co
        > mnie czeka za zakretem. czasmi musze zejsc w dol po to by za chwile wspiac sie
        > wyzej, czasami trzeba sie cofnac, isc dookola.
        Skąd pewność, że są ludzie których droga to prosta aleja? Może to tylko wygląda
        tak z zewnątrz, a o tym co dzieje się w środku człowieka, wie tylko on sam.
        • Gość: monik Re: Drogi IP: 194.181.153.* 22.02.02, 12:29
          hiacynta napisał(a):

          > Skąd pewność, że są ludzie których droga to prosta aleja? Może to tylko wygląda
          >
          > tak z zewnątrz, a o tym co dzieje się w środku człowieka, wie tylko on sam.


          pewnie masz racje, bo kiedy slysze, ze ludzie podziwiaja moja konsekwencje i
          przemyslane wybory to zastanwiam sie, o kim mowia i trudno mi uwierzyc, ze to
          mnie.
          mja sciezka - niezaleznie od jej kretosci - chyba lubie ja, a najbardziej to, ze
          jest taka nieprzewidywalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka